Dodaj do ulubionych

Wczor bou ech na besuchu

11.03.10, 16:54
WE Paderborn U Ciotki: Ta Ciotka mo 92 Lata.W Oktobrze bo ech u drugi Ciotki
na Anna Bergu co feierowala 90tka,a Ujek w Herten mo 96.Wszyscy trze som fit
jak Turnschu i ze gowom ,co nie je normalne.Wszystko
przi sobie zrobiom czy jesc albo umyc.to se cza richtig dziwic.
Obserwuj wątek
    • seppel Re: Wczor bou ech na besuchu 11.03.10, 19:46
      Co sie dziwic-STARO GENERACJO
      wychowano na chlebje s tustym ohne Chemie

      • berncik Re: Wczor bou ech na besuchu 11.03.10, 20:07
        seppel napisał:

        > Co sie dziwic-STARO GENERACJO
        > wychowano na chlebje s tustym ohne Chemie
        >

        Seppel To tysz ale jak jo towidza to sa Geny we spilu inacz ze jedny famili ist
        nicht zu schafen
        • anton_28 Re: Wczor bou ech na besuchu 11.03.10, 20:17
          dugowiecznojs to je erbsache, ale fajnie jak ludzie dugo zyjoom,
          pszinajmi mosz za darmo echte zeitzeugen von damals i niy
          poczebujesz geschichtslehrer !!
          • ballest Re: Wczor bou ech na besuchu 11.03.10, 20:28
            Tak, to prowda to sacha genow i zdrowego prowadzenia zyciou
            • berncik Re: Wczor bou ech na besuchu 11.03.10, 20:37
              ballest napisał:

              > Tak, to prowda to sacha genow i zdrowego prowadzenia zyciou


              Co jo wiem to te Ciotki nigdy nie kurzyly ani nie wypioly,a temu
              Ujkowi baba nie pozwolola na nic i warzola same Eintpfy.Eintopf musi byc zdrowy.
              • rita100 Re: Wczor bou ech na besuchu 11.03.10, 20:55
                To prawda. I ja opiekuję się babcią, a ma już 92 lata i dalej prowadzi biznes. A
                ta opieka polega na tym, że tylko liczę kasę, bo ona sama wszystko chce robić.
                Cały rok czeka na maj, bo w maju zbiera konwalie w ogrodzie i w niedziele idzie
                pod kościół, bo sa wtedy komunie i sprzedaje. I choć by nie wiem co, ona musi
                iść i siedzieć. To znaczy ja ja podwożę pod ten kościół i odwożę do domu. A
                potem robimy uroczysty obiad, a ona kasę kładzie na stół. Może wydaje wam sie to
                dziwne, ale robi to od wielu, wielu lat. Raz w roku i dla tego razu chce jej się
                żyć.
                Przedtem się wstydziłam o tym nawet mówić, ale teraz może dojrzałam do
                zrozumienia jej hobbi i celu życia.

                Te stare babcie są wspaniałe.
                • berncik Re: Wczor bou ech na besuchu 11.03.10, 21:06
                  rita to jest naprawde fene co ta Twoja Babcia robi,ino jej tego nie
                  bron.Najlepsze jest ze one sa przekonane o tym co robiom i nie dajom se nic
                  innego wmowic.
                  • sloneczko1 Re: Wczor bou ech na besuchu 11.03.10, 21:11
                    a u mie w rodzinie wczas umiyrajom wiync jo tysz niy mom szansa na duge życie:(
                    • anton_28 Re: Wczor bou ech na besuchu 11.03.10, 21:16
                      to niy je pedziane !! Jo Ci zyczam (nojmyni) 100 lot !!
                    • berncik Re: Wczor bou ech na besuchu 11.03.10, 21:18
                      sloneczko1 napisała:

                      > a u mie w rodzinie wczas umiyrajom wiync jo tysz niy mom szansa na duge życie:(
                      >
                      >
                      Sloneczko:To nie je powiedzane.Ty mozesz byc ta pierwszo co setka knanie we Twoi
                      rodzinie.Nigdy nie wiadomo jaki erbgut tz.geny przez
                      zucht ci tam twoi przodkowie namiyszali.
                  • rita100 Re: Wczor bou ech na besuchu 11.03.10, 21:24
                    Jo Ci powiem Berncik więcej, że ona w ten dzień kiedy idzie sprzedawać te
                    konwalie to łodziewa się jak stara baba, tak sie opatuli, szczewika obdarte
                    ubiera, taki kapok na siebie ubiera i jeszcze bierze zydelek i tak siedzi. I
                    sprzeda wszystko. W jedną niedziele to dwieście- trzysta złoty sobie uzbiera. W
                    tym roku porobię zdjęcia, bo to już na pamiątkę będzie - ciężko w to uwierzyć,
                    ale tak jest.

                    Najwazniejsze, aby babcie w tym wieku były pełno umysłowe, bo zdarza się, że
                    niektóre fiksują i jest kłopot. A jeszcze jak jest majątek to i ..... szkoda
                    opowiadac
                    • rita100 Re: Wczor bou ech na besuchu 11.03.10, 21:34
                      Psia kość, pamietam, jak miasto Olsztyn wysłało swego szpiega do Paderborn, by
                      podpatrzyć i wzorować się z tego partnerskiego miasta.

                      I mnie najbardziej podobały się tam rowery. Takiego parkingu jeszcze nie
                      widziałam, a w centrum na starówce jest zakaz jazdy samochodem.

                      https://bi.gazeta.pl/im/0/4668/z4668620X.jpg

                      olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/5,35187,4667494.html?i=11


                      • berncik Re: Wczor bou ech na besuchu 11.03.10, 21:43
                        rita100 napisała:

                        > Psia kość, pamietam, jak miasto Olsztyn wysłało swego szpiega do Paderborn, by
                        > podpatrzyć i wzorować się z tego partnerskiego miasta.
                        >
                        > I mnie najbardziej podobały się tam rowery. Takiego parkingu jeszcze nie
                        > widziałam, a w centrum na starówce jest zakaz jazdy samochodem.
                        >
                        > https://bi.gazeta.pl/im/0/4668/z4668620X.jpg
                        >
                        > olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/5,35187,4667494.html?i=11
                        >
                        >
                        ritko:to chyba jest plac szkolny,we miastach tez sa tkie parkingi
                        dla rowerow,ale te rowery to sa same mlodziezowe,tu chyba w zadnym wiekszym
                        srodmiesciu nie wolno jezdzic autami.
                        • rita100 Re: Wczor bou ech na besuchu 11.03.10, 21:47
                          No popatrz, jakie to dziwne z tymi rowerami i to młodzież, plac szkolny. A u nas
                          jeszcze w modzie szaleństwo samochodowe, młodzi, pijani, szpanują, a tu na
                          rowerze sobie - to jest kultura. Pozazdrościć - dlatego nie dziwię się, że
                          zaczynają do Paderborn jeździć i podziwiać.
                    • berncik Re: Wczor bou ech na besuchu 11.03.10, 21:36
                      rita100 napisała:

                      > Jo Ci powiem Berncik więcej, że ona w ten dzień kiedy idzie sprzedawać te
                      > konwalie to łodziewa się jak stara baba, tak sie opatuli, szczewika obdarte
                      > ubiera, taki kapok na siebie ubiera i jeszcze bierze zydelek i tak siedzi. I
                      > sprzeda wszystko. W jedną niedziele to dwieście- trzysta złoty sobie uzbiera. W
                      > tym roku porobię zdjęcia, bo to już na pamiątkę będzie - ciężko w to uwierzyć,
                      > ale tak jest.
                      >
                      > Najwazniejsze, aby babcie w tym wieku były pełno umysłowe, bo zdarza się, że
                      > niektóre fiksują i jest kłopot. A jeszcze jak jest majątek to i ..... szkoda
                      > opowiadac


                      Ja rita:Mom tu sasiadke i mo Alzcheimer.To dopiero jest tragedia
                      ta oma wlasnej corki nie poznaje ,kupe robi na srodku pokoju,jak nie uwaza to
                      wyciagnie wszystko z zamrazarki i chowa do kleiderschranku,prubuje gotowac obiad
                      bez wody ,itp.tragedia.
                      • rita100 Re: Wczor bou ech na besuchu 11.03.10, 21:52
                        No właśnie. Wiele złego potrafi zrobić starsza osoba, której rozum szwankuje.
                        Tego najbardziej trzeba się bać na starość.
                        Ach, nie mówmy o tym, to smutne i wielki kłopot dla najbliższych.
              • seppel Re: Wczor bou ech na besuchu 11.03.10, 21:52
                "Ujkowi baba nie pozwolola na nic "
                ale co to za zycie ;)
                bjydny tyn karlus
                • rita100 Re: Wczor bou ech na besuchu 11.03.10, 22:02
                  "Ujkowi baba nie pozwolola na nic i warzola same Eintpfy.Eintopf musi byc zdrowy. "

                  No jo! Biedny starzik :) No ale jedni przecie lubią jak baba o niego dba. No i
                  dobrze miała kobita jak tak mogła rządzić swoim. Dla kobiety dobrze ;)
                  • seppel Re: Wczor bou ech na besuchu 11.03.10, 22:15
                    siedziou cicho (jak Mysz pod Mjetuom)
                    po Eintopf'je na nic innego siuy niy mjou Borok ;)
                    • berncik Re: Wczor bou ech na besuchu 11.03.10, 22:28
                      seppel napisał:

                      > siedziou cicho (jak Mysz pod Mjetuom)
                      > po Eintopf'je na nic innego siuy niy mjou Borok ;)

                      Sepel : Nie wierz zeby tyn borok nie mio siely:On bou twardy jak Rus
                      malo tego on bou kopidou,a wiesz jak kopidoly.Prziszol ze szychta i pedziol
                      .Dzisiej jesc nie byda ino se szczelymy i ida spac.
                      • seppel Re: Wczor bou ech na besuchu 11.03.10, 22:42
                        jak to " sie szczelymy"...
                        przeca mu na nic niy pozwolaua;))
                        Scherz bei Seite
                        jak to sam schkryflousz,to mje strach przelatuje
                        Czowiek stowo sie ciynzarym na stare lata...
                        da kommt gleich die Frage ,wollen wir so lange leben?
                        Ich mein, Gesund okay aber krank? Ich weiß ,das Leben ,Gottes Geschenk ...

                        • rita100 Re: Wczor bou ech na besuchu 11.03.10, 22:58
                          Seppel, ale być może, wcześniej nie miała nic kobieta do gadania, bo to przecie
                          chłop szedł do pracy i wypłate przynosił, a kobieta tylko na ta wypłatę czekała.
                          Inna jest sytuacja już na rencie - chłop sie robi uległy, bo widzi, ze innej
                          baby już nie najdzie coby sie opiekowała na starość i zaczynają o siebie
                          wspólnie dbać.

                          Tak myśle tylko.
                          • berncik Re: Wczor bou ech na besuchu 11.03.10, 23:18
                            rita100 napisała:

                            > Seppel, ale być może, wcześniej nie miała nic kobieta do gadania, bo to przecie
                            > chłop szedł do pracy i wypłate przynosił, a kobieta tylko na ta wypłatę czekała
                            > .
                            > Inna jest sytuacja już na rencie - chłop sie robi uległy, bo widzi, ze innej
                            > baby już nie najdzie coby sie opiekowała na starość i zaczynają o siebie
                            > wspólnie dbać.
                            >
                            > Tak myśle tylko.

                            Rita:Mysla ze myslisz falcz.Taki chlop cale zycie robiou i dou kobiecie we doma
                            pokoj ,ona tam bola szef.Ta kobieta miala nie leko,
                            Dzieci mieszkanie pranie chop,warzenie to wszystko bolo na jej gowie.Potem
                            przychodzi chlop na renta siedzicaly czas w doma
                            babie idzie na nerwy chce i cos pomoc,zrobi napewno nie tak i juz opiepsz te
                            chlopy chca pomoc ino te cherszty baby im nie dajom
                            Skont ten chlop mo wiedziec jak sie pranie wieszo albo cos takiego.
                            Cale zycie bou ten chop sztygar albo meister zondziol fabrykom a naroz nic nie
                            umie .
                            • rita100 Re: Wczor bou ech na besuchu 12.03.10, 22:04
                              berncik napisał:
                              > Cale zycie bou ten chop sztygar albo meister zondziol fabrykom a naroz nic nie
                              > umie

                              Dokładnie, ciężko jest się tak przestawić z ciężkiej codziennej pracy na
                              emeryturę. Stąd na Slonsku takie zainteresowanie hodowlą gołębi, by czymś zająć
                              wolny czas. Kobieta jest przyzwyczajona do ciagłej pracy domowej , bo do tego
                              kobieta jest stworzona i dlatego często się zdarza, że panowie w wieku
                              emerytalnym jeśli nie bedą pilnowani przez swoje kobiety to wpadają w inne
                              gorsze nałogi.
                              Krótko mówiąc rozpijają się. Chyba tak jakoś
                        • berncik Re: Wczor bou ech na besuchu 11.03.10, 23:01
                          seppel napisał:

                          > jak to " sie szczelymy"...
                          > przeca mu na nic niy pozwolaua;))
                          > Scherz bei Seite
                          > jak to sam schkryflousz,to mje strach przelatuje
                          > Czowiek stowo sie ciynzarym na stare lata...
                          > da kommt gleich die Frage ,wollen wir so lange leben?
                          > Ich mein, Gesund okay aber krank? Ich weiß ,das Leben ,Gottes Geschenk ...
                          >
                          >
                          seppel:To jest bardzo smutne i tragiczne ,ale co chcesz zrobic
                          dzisiej jak zes je zdrowy to se pomyslisz ,ze jak tak daleko bydzie to ze sobom
                          skoncza.Gowno.Nie zrobisz.wisisz na tym zyciu
                          i egal jak posmolono Ci idzie,myslisz-to mo byc koniec?Ach jutro mozno bydzie
                          lepi,i to tak dugo az juz nie umiesz dupy dzwignoc
                          Normalny se zycio nie weznie to nie mo nic wspulnego ze religiom

                  • berncik Re: Wczor bou ech na besuchu 11.03.10, 22:22
                    rita100 napisała:

                    > "Ujkowi baba nie pozwolola na nic i warzola same Eintpfy.Eintopf musi byc zdrow
                    > y. "
                    >
                    > No jo! Biedny starzik :) No ale jedni przecie lubią jak baba o niego dba. No i
                    > dobrze miała kobita jak tak mogła rządzić swoim. Dla kobiety dobrze ;)

                    Tyn Ujek duzo przepasowol w zyciu,zgoda on nie robi wrazynio ze je unglücklich
                    raczej odwrotnie,mozno on nic innego nie znou.Jako mody wciagli go na wojna
                    potym ozyniou se ze Westvalczkom(ftajemniczeni wiedzom ze one nie umiom nic
                    innego wazyc ino EINTOPF).Ujek se niom opiekuje jak ino idzie Ona tyz juz mo 90
                    ale terz juz je we heimie on to juz nie szafno Ta Ciotka mo Alzcheimer.Jak On
                    miolu 96 to jom prziwiezli ,ale ona nic nie wie co se kole nie dzieje.
                    • rita100 Re: Wczor bou ech na besuchu 11.03.10, 22:38
                      Bo tak jest na starość, ktoś komuś musi się poddać. Może zaufać. Tak właściwie
                      to mają tylko siebie i swoje wspomnienia, co będą na siebie się boczyć. Choć i
                      ja znam stare małżeństwa co a starość to tak ze sobą koty drą, że aby sie mogli
                      uspokoić choć na noc, to wyłącza się im prąd i wtedy cały dom może zasnąć.
                      Różnie to bywa na starość.
                      Chodziłam do szpitala to sie napatrzyłam trochę.

                      W tym wszystkim to tylko chodzi o godnośc umierania.
                      • cirano Re: Wczor bou ech na besuchu 12.03.10, 08:13
                        Berncik, opisujesz ślonskigo chopa jako tako richtig dupa, co ino na baba patrzy
                        pszi domowyj robocie. A co jak uona sie straci? Mo sie uon zaros kole nij legnonc?
                        Jo, (bes chwolby) ucza moja niyftorych rzeczy, ftorech z domu wynios, a uona jes
                        mi wdziynczno, i prziznawo, żech lepszy.
                        Moja mama zawsze robiouła, to i wymagała uod nos chopcow wszyskigo. Sprzontanio,
                        pranio, warzynio...dzisioj jesżech ji za to wdziynczny
                        • rita100 Re: Wczor bou ech na besuchu 12.03.10, 22:06
                          Cirano, tylko pogratulować, pieron jesteś i tyle ;)))))))
                      • socer-schlesier Re: Wczor bou ech na besuchu 12.03.10, 08:58
                        Hallo co Wy tu macie za ciezkie tematy.Przeciez nikt nie mowil ze bedzie lekko.Widac sie nudzicie.Kupic akwarium i rybki chodowac.Daja duzo przyjemnosci i mocka uspokajaja.Wiem ze na nastroj i ta pogoda za oknem ma ogromny na nas wplyw (kiedys w koncu ta wiosna przyjdzie).
                        Wytrzymajcie jeszcze dwa,trzy tygodnie a gwarantuje ze "stan ducha" Wam sie poprawi.
                        • rita100 Re: Wczor bou ech na besuchu 12.03.10, 22:11
                          Hallo Socer, akwarium, rybki, a gdzie gołąbki, czyzby tradycja slonska umierała ?
                          A co do pogody to się zgadzam, wstyd dla marca, że taki jest zimowy. Co mają
                          powiedzieć koty, kiedy zamiast marcowac, po nocach grzeją się przy piecu. Zima w
                          całej rozciągłości, jak katar, który zatyka otwory nosowe.
                          Krótko grypa panuje!
                          • berncik Re: Wczora bou ech na besuchu 12.03.10, 23:56
                            To jest naprawde cienszki i ponury tema jo nie miol na mysli slonskich rentnerow
                            ,raczej ogolnie.Ludzie a wcale chopy idac na renta powinni sie do tego
                            przigotowac bo oni najpuzniej za pol roku wpadnom do takie dziury tz. do
                            krizy.Wyobraz se cale zycie i to od dziecka ktos inny za ciebie reguluje twoje
                            zycie kiedy moz wstac kiedy do szkoly potem do roboty niby to ty som decydujesz
                            ,ale tak nie jest.Potem idziesz na renta i po jakims czasie jak ta euforia
                            przendzie naroz nie mosz co robic.Jo sie zabezbieczou.Na dwa lata przed rentom
                            bezorgowou jo se stary komputer i zaczon zech se uczyc
                            potem mom dwa ogrodki,ze jak zima przyndzie to jo nie mom czasu myslec o
                            gupotach,znom poruch co majom problemy,tak sie radowali ze idom nareszcie na
                            renta, ale tak samemu dupy dzwignoc im se niechce ,ale sie nudza,i czekajom na
                            ta siwo.
                            • socer-schlesier Re: Wczora bou ech na besuchu 13.03.10, 04:48
                              rita100 napisala:
                              Hallo Socer, akwarium, rybki, a gdzie gołąbki, czyzby tradycja slonska umierała ?
                              A co do pogody to się zgadzam, wstyd dla marca, że taki jest zimowy. Co mają
                              powiedzieć koty, kiedy zamiast marcowac, po nocach grzeją się przy piecu.
                              ---------------------------------------

                              rita100 wlasnie nam sie nasz kocik przeziebil.Dzwonilismy wczoraj do weterynarza by ustalic termin wizyty.Musi dostac antybiotyk.
                              Golebi (kiedys mialem) juz nie trzymie ale za to mam inne ptaki- papuzki.Mam specjalna "woliere" wybudowana na dworze i tam sobie "skrzecza".W domu ich nie trzymie.Sprawiaja duzo uciechy no i troszke z tego pozytku mam na "wlasne potrzeby".
                              Przyjemne z pozytecznym.
                              berncik a Tobie radze bys pozytywnie myslal zalozyc akwarium albo kupic sobie kanarka. Kanarka mam w domu (niskie koszty utrzymania a duzo radosci) a i kiedys sobie akwarium tez zaloze tylko musze moich "wspolmieszkancow" do tej idei przekonac.
                              berncik ja tez mam mojego ojca (82 lata,razem mieszkamy) na alzcheimera juz pare lat chorego.Co to za straszna choroba ten tylko wie ktory takie cos doswiadczyl.Kontaktu z nim nie ma zadnego i gdyby nie nasza opieka (a to sie mu nalezy) juz by go dawno nie bylo.Najgorzej ma moja mama ktora "te najgorsze rzeczy" robi.Reszta rodziny stara sie oczywiscie jej pomagac.Moim obowiazkiem jest rano go ubrac i ogolic.Taki czlowiek potrzebuje opieki 24godziny na dobe.
                              • rita100 Re: Wczora bou ech na besuchu 13.03.10, 23:12
                                Socer, a po czym poznajesz, ze kot ma grypę. Mój marcuje się nawet w takie
                                śniegi. No ale on lubi rosołki gorące z nudlami. Musze mu specjalnie gotować.

                                > yl.Kontaktu z nim nie ma zadnego i gdyby nie nasza opieka (a to sie mu
                                nalezy)> juz by go dawno nie bylo.Najgorzej ma moja mama ktora "te najgorsze
                                rzeczy" robi

                                Współczuję Twojej mamie. Czy nie pomyśleliście o oddechu dla niej ? Może choć na
                                tydzień zabrać ją od tych obowiązków. Tak lekarze proponują, bo czasami opiekun
                                wcześniej może zejśc z tego świata niż pacjent którym sie opiekuje. To jest
                                wyczerpujące zajęcie przede wszystkim psychiczne.
                            • rita100 Re: Wczora bou ech na besuchu 13.03.10, 23:06
                              Tak, każdy wiek stwarza problem. Każdy sobie planował tak - O, jak ja będę na
                              rencie to dopiero bedzie wolnośc, to sobie pozwole na to, na tamto, luz, bluz ,
                              zawojuje cały świat tym wolnym czasem.
                              A tu trzeba się nauczyc nowego życia, prawie od podstaw i wyszukać sobie zajęcie
                              z jakimś celem. Kobiety mają łatwiej, ich praca nigdy się nie kończy, a na
                              dodatek mają w fachu dzierganie, haftowanie, szycie hoho. Tak, ze nawet komputer
                              to złodziej czasu :)
                              Nie wpadnij do komputera, bo sąsiadów wnet nie poznasz ;)))))))
                              Wirtualny świat nie wyklepie Ci pleców kiedy oskrzela zaatakują wirusy.
                              Ale zabawić Cię może.

                              • berncik Re: Wczora bou ech na besuchu 14.03.10, 07:28
                                rita100 napisała:

                                > Tak, każdy wiek stwarza problem. Każdy sobie planował tak - O, jak ja będę na
                                > rencie to dopiero bedzie wolnośc, to sobie pozwole na to, na tamto, luz, bluz ,
                                > zawojuje cały świat tym wolnym czasem.
                                > A tu trzeba się nauczyc nowego życia, prawie od podstaw i wyszukać sobie zajęci
                                > e
                                > z jakimś celem. Kobiety mają łatwiej, ich praca nigdy się nie kończy, a na
                                > dodatek mają w fachu dzierganie, haftowanie, szycie hoho. Tak, ze nawet kompute
                                > r
                                > to złodziej czasu :)
                                > Nie wpadnij do komputera, bo sąsiadów wnet nie poznasz ;)))))))
                                > Wirtualny świat nie wyklepie Ci pleców kiedy oskrzela zaatakują wirusy.
                                > Ale zabawić Cię może.
                                >

                                Slusznie Rita:Zona i zawszesmy sobie mazyli jak pujdziemy na rente kupimy sobie
                                wohnmobil(to taki samochod co wnim spisz gotujesz ni przyczepa)i bedziemy
                                jezdzic zwiedzac itd.I sobie zadalem pytanie czy ja jako rencista bede jszcze
                                wstanie i czy bedziemy mieli jeszcze tyle sily.Wiec zdecydowalismy kupic ten
                                samochod od razu , ja mialem wtedy 45lat mysmy zjezdzili prawie cauom Europe .Od
                                Turcji po Norkap i od Polski po Gibraltar,kazdy urlop kazde trzy dni wolnego
                                ,bylismy w drodze.Mamy bardzo duzo wspomnien zawsze pozytywne nie mielismy
                                klopotow w zadnym panstwie.Po dziesieciu latach juz jezdzilismy coraz mniej i
                                wkoncu ten wohnmobil sprzedalem.Chcialem przez to powidziec jak masz jakies
                                mazenie zrub zaraz nie wiez czy potem zdrowie dopisze.
                                • socer-schlesier Re: Wczora bou ech na besuchu 14.03.10, 08:04
                                  To nie masz co narzekac.Obojetnie czy masz 45 lat czy 65 ale jednak pozwiedzales kawal swiata.Wiesz ze wszystko "idzie" do pewnego momentu a Ty ten moment wykorzystales i pozwiedzales kawal swiata.Nic tylko gratulowac.A w Dzwirzynie na polu namiotowym byles?
                                  • berncik Re: Wczora bou ech na besuchu 14.03.10, 19:46
                                    socer-schlesier napisał:

                                    > To nie masz co narzekac.Obojetnie czy masz 45 lat czy 65 ale jednak pozwiedzale
                                    > s kawal swiata.Wiesz ze wszystko "idzie" do pewnego momentu a Ty ten moment wyk
                                    > orzystales i pozwiedzales kawal swiata.Nic tylko gratulowac.A w Dzwirzynie na p
                                    > olu namiotowym byles?

                                    Socer :Przejezdzalem przez Dzwirzyn,jak jechalem wzdluz Baltyku
                                    od Fromborka do Swinemünde.Feino i ciekawo Trasa.
                                    • sloneczko1 Re: Wczora bou ech na besuchu 14.03.10, 20:26
                                      som tysz take co niy jeżdżom po świecie i dobrze im z tym
                                    • sloneczko1 Re: Wczora bou ech na besuchu 14.03.10, 20:37
                                      niykere nikaj niy jeżdżom i tysz im z tym dobrze
                                      • berncik Re: Wczora bou ech na besuchu 14.03.10, 21:04
                                        sloneczko1 napisała:

                                        > niykere nikaj niy jeżdżom i tysz im z tym dobrze


                                        Kozdy robi to co mu spas robi,jo teraz tysz nie jezdza,roz mozno dwa razy do
                                        roku a tak siedza w doma.Latym mom dosc roboty
                                        • socer-schlesier Re: Wczora bou ech na besuchu 15.03.10, 07:07
                                          berncik napisal:
                                          Socer :Przejezdzalem przez Dzwirzyn,jak jechalem wzdluz Baltyku
                                          od Fromborka do Swinemünde.Feino i ciekawo Trasa.
                                          ----------------------------------------------------

                                          Jak wjezdzoles do Dzwirzyna od strony Kolobrzegu to z lewej strony mioles pole namiotowe.Mocno je polecom.Bliziutko do morza a na tym polu mosz wszystko co potrzebujesz by spedzic wczasy "na dziko" w miare wygodnie.No ale jak mioles "wohnwagen" to wygody miales w pierony.Pamietom moje pierwsze wczasy pod namiotem w Ustroniu Morskim to tam tylko jeden kran z zimna woda na srodku pola namiotowego stol i "koryto" a klopy to pozal sie Panie Boze.
                                          berncik a ile teraz taki starszy w miare dobry wohnwagen kosztuje?
                                          • berncik Re: Wczora bou ech na besuchu 15.03.10, 17:06
                                            Socer :To wszystko zalezy od Eli.tz.jaki srogi jaki stary i wiela mo
                                            przebiegu.To tak od 5 ooo do 2o oootys.ale to som te normalne bo
                                            100 000 albo i wiency tysz mozesz dac.Nojlepsze urlopy to wlasnie jest
                                            Camping.Jo miou duzo szczescia bo moja tysz jest trocha camingowy frik,
                                            Bestuz kozdymu radza zanim kupi taki Reisemobil,najpierw miten czi se bydzie
                                            dobrze twoja freudin czula bo dlo takich Etepetete co by po
                                            Promynadach spacyrowaly to nie jest,znom takich co potym zalowali.
                                            Mie zas od dwoch lat kusi na Norwegen.Dla mnie naladniejszy ze wzgledu na
                                            przyrode Land w Europie,a tych ryb masy nie wiesz co mosz z tym robic ,nie
                                            szafniesz zjesc.
                                            • socer-schlesier Re: Wczora bou ech na besuchu 15.03.10, 18:25
                                              berncik napisał:
                                              > Mie zas od dwoch lat kusi na Norwegen.Dla mnie naladniejszy ze wzgledu na
                                              > przyrode Land w Europie,a tych ryb masy nie wiesz co mosz z tym robic ,nie
                                              > szafniesz zjesc.
                                              -------------------------------------------

                                              Ale tam strasznie zimno jest.Przyroda tam na pewno piekna jest.Zyc a nie umierac.A kije mosz?
                                              • berncik Re: Wczora bou ech na besuchu 15.03.10, 20:05
                                                socer-schlesier napisał:

                                                > berncik napisał:
                                                > > Mie zas od dwoch lat kusi na Norwegen.Dla mnie naladniejszy ze wzgledu na
                                                > > przyrode Land w Europie,a tych ryb masy nie wiesz co mosz z tym robic ,ni
                                                > e
                                                > > szafniesz zjesc.
                                                > -------------------------------------------
                                                >
                                                > Ale tam strasznie zimno jest.Przyroda tam na pewno piekna jest.Zyc a nie umiera
                                                > c.A kije mosz?

                                                A ino ,unos wszyscy majom kije sogar moja chytala,Ze tom pogodom to mosz
                                                recht.czasami ze regenaki i gomieniokow nie wyleziesz,ale za to Gradiose
                                                ladschaft,Ty wciagu jedny godziny widzisz wiency wodospadow jak przez cale zycie
                                                a te Gleczery ten kolor terkis ,nie idzie opisac.
                                                • sloneczko1 Re: Wczora bou ech na besuchu 15.03.10, 20:15
                                                  te ryby to lepi zostawić przi życiu a niy jeść je na zapas:)
                                                  • berncik Re: Wczora bou ech na besuchu 15.03.10, 20:20
                                                    sloneczko1 napisała:

                                                    > te ryby to lepi zostawić przi życiu a niy jeść je na zapas:)


                                                    Na zapas nie idzie jesc ,ale take swieze smakuja hm,my jak jechali do dom to
                                                    zaprawili do octu i jak my przijechali somsiady nom wszystko zjedli.
                                                  • socer-schlesier Re: Wczora bou ech na besuchu 16.03.10, 18:43
                                                    berncik napisal:
                                                    A ino ,unos wszyscy majom kije sogar moja chytala
                                                    ------------------------------------------

                                                    berncik a co to takiego ten "chytal"?
                                                  • berncik Re: Wczora bou ech na besuchu 16.03.10, 19:31
                                                    Przedewszystkim dorsze
                                • rita100 Re: Wczora bou ech na besuchu 23.03.10, 22:39
                                  berncik napisał:
                                  Chcialem przez to powidziec jak masz jakies
                                  > mazenie zrub zaraz nie wiez czy potem zdrowie dopisze.

                                  Gratuluje takich podróży. Wspaniała sprawa, wspaniałe wspomnienia. Udało Ci się.
                                  Bo faktycznie swoje marzenia nie można odkładać na zaś. Jeśli tylko jest to
                                  możliwe trzeba korzystać z danej szansy.
                                  Ale też trzeba wiedzieć na czym sie siedzi i za co jest się odpowiedzialnym.
                                  Miałeś szczęście, że razem z żoną mogliście sobie pozwolić i wykorzystaliście szanse

                                  No niestety, czasami tak w życiu bywa, ze planujesz marzenia, że kiedyś, że się
                                  uda , a tu na Ciebie spadają jeszcze większe obowiązki, jeszcze większa praca i
                                  marzeń coraz mniej, a wspomnień coraz więcej.
                                  • seppel Re: Wczora bou ech na besuchu 23.03.10, 23:01
                                    Rita marzyn niy idzie, niy mozna planowac.
                                    Bo jak sie niy speuniom jest sie rozczarowanym.
                                    Powinno sie cieszyc z kozdy drobnostki
                                    a niy z jakichs nieba siyngajoncych planof.
                                    Niykerzy tego niy umjom bo som przekonan
                                    ze som stworzeyni do wysokich cylof
                                    czekajonc na ta chwila, przepasowali couke swoje zycie .







                                    • rita100 Re: Wczora bou ech na besuchu 23.03.10, 23:18
                                      Są marzenia Seppel. Czy nie marzysz by odwiedzić swoje miejsce urodzenia na
                                      przykład. No i planujesz, w tym , roku, drugim. A tu trzeci rok mija, czwarty i
                                      nic, coraz bardziej obowiązki robią się trudniejsze, bo to ludzie się starzeją i
                                      opieka nad nimi. I tak latka lecą, a w podróż marzeń się nie wybierzesz.

                                      Kiedyś, jak byłam mlodziutka, to marzyłam powrócić do swojego miasta w grlorii i
                                      chwale i dużą kasą - bo wyjeżdzałam z niego prawie boso, czując się wypędzona.
                                      No i tak sobie marzyłam, ze wrócę hehe, na prawdę jaki człowiek może być naiwny
                                      , tak prosto naiwny.
                                      Nie interesują mnie wyspy Kanaryjskie.
                                      • berncik Re: Wczora bou ech na besuchu 23.03.10, 23:43
                                        Marzenia zrealizowac, to musza tez byc realne inaczej mowiac skromne
                                        i to nie zawsze sie uda,zebys mogla spelnic Twoje marzenie,musiala bys zostac
                                        swieta i milionerka.Musze Ci napisac ze to jest nie do spelnienia,ale jako
                                        marzenie "super"to robi czlowiekowi jakoas nadzieje
                                        i daje lepsze samopoczucie.Naiwne to nie jest wzadnym wypadku.Mysle ze Ci to
                                        nawet w cieszkich chwilach pomoglo.
                                        • rita100 Re: Wczora bou ech na besuchu 24.03.10, 20:54
                                          Berncik, takie marzenia jak wrócić do swoich stron, ma na pewno wiele osób,
                                          które je opuściły. Tak w głębi duszy to je ma każdy, któremu przyszło żyć z dala
                                          od Hejmatu.

                                          Pamiętacie, jak to w komunie jeszcze przyjeżdzali z Niemiec Ci co opuścili swoje
                                          ziemię za chlebem, a potem przyjeżdzali by poszpanować swoimi autem, ubiorem i
                                          markami. Taki wtenczas był szpan, trend.
                                          Nawet powstała taka piosenka czyli hymn nieszczęsnych chłopaków, którzy nie
                                          mieli czym zaimponować dziewczynom.
                                          Nie miałem prawie nic , a chciałem jej darować świat
                                          www.youtube.com/watch?v=1EdKx-NGMC8&feature=related
                                      • seppel Re: Wczora bou ech na besuchu 23.03.10, 23:59
                                        Meine Devise ,
                                        ein wenig spontan leben (zycie niybrac tak na serjo wjyncy spontanicznie -niy
                                        idzie mi o jakes bezmyslne poczynania )
                                        Kein scheiß-zyje sie spokojni ,myni siwych wosof na palicy;)
                                        no i uciecha z nawet nojmyjszego drobjazgu ,mysli,uczucia.

                                        • rita100 Re: Wczora bou ech na besuchu 24.03.10, 21:00
                                          Tak, Seppel, skorygowałam marzenia. Każdy dzień jest moim marzeniem na godne
                                          spełnienie. Na radość z wiosny, bo przecież przed nami najpiękniejsza pora roku.
                                          Za chwilę się zazieleni.
                                          Ileż to przed nami przepięknych wschodów i zachodów słońca.
                                          • socer-schlesier Re: Wczora bou ech na besuchu 24.03.10, 22:40
                                            rita100 nie chce Cie smucic ale na sobote i niedziele deszcze zapowiadali.Wracajac do Twojego heimatu, dlaczego tak trudno u Ciebie by go odwiedzic?
                                          • socer-schlesier Re: Wczora bou ech na besuchu 24.03.10, 22:49
                                            rita100 nie chce Cie smucic ale w sobote i niedziele ma deszcz padac.Wracajac do Twojego heimatu.Co stoi na przeszkodzie ze nie mozesz go odwiedzic?
                                            • rita100 Re: Wczora bou ech na besuchu 25.03.10, 19:50
                                              Socer, deszcz jest nam bardzo potrzebny. Na roślinach brud, aż się świeci.
                                              Czekam na zieleń, na tą soczystą zieleń, a ona jest po deszczu.
                                              Ze mną jest tak, że mnie się wydaje, że jak opuszczę domowników to świat się
                                              zawali. Po prostu opieka, obowiązki i nie mam sumienia tak pojechać na parę dni
                                              i zostawić ich. Jednak jest to daleko, a marzy mi się jechać samochodem i
                                              wszystkie wsie objechać i każde jezioro dotknąć, posiedzieć przy zachodzie
                                              słońca. Na spełnienie takich marzeń, to musi być luz, całkowity luz, a nie
                                              myślenie o innych obowiązkach, które musze codziennie wykonywać.
                                              Ja wiem, że kiedyś to zrobię, nie martw się


                                              No dosyć o mnie, a jakie sa wasze marzenia ?
                                              • socer-schlesier Re: Wczora bou ech na besuchu 26.03.10, 22:00
                                                rita100 napisała:
                                                > No dosyć o mnie, a jakie sa wasze marzenia ?
                                                ---------------------------------------

                                                Posiedziec nad jeziorem i popatrzec na zachod slonca.
                                                • rita100 Re: Wczora bou ech na besuchu 26.03.10, 22:03
                                                  Czuje to ? Nie wiem co w tym jest, w tym spokojnym siedzeniu przy wschodzi i
                                                  zachodzie słońca. Może jest to magia świętego spokoju i raju duszy ?
                                                  • berncik Re: Wczora bou ech na besuchu 26.03.10, 22:22
                                                    Jakos te Wasze mazenia ze tym spokojnym romantycznym zachodem slonca,
                                                    na ja.Moje mazenie jest troch trudniejsze do zrealizowania i zalezy od wiecej
                                                    trudnych faktorow.i odlozylem je do kategori nie spelnionych.
                                                    Muj zamiar byl Wohnmobilem przejechac od zatoki Meksykanskiej wzdluz
                                                    zachodu USA przez Kanade do Alaski,mazenie-eben.W nastepnym zyciu"Napewno"
                                                  • rita100 Re: Wczora bou ech na besuchu 26.03.10, 22:26
                                                    To faktycznie wyższej klasy to marzenie Berncik. W przyszłym życiu, to ja się
                                                    boję, że może być gorzej.
                                                  • socer-schlesier Re: Wczora bou ech na besuchu 26.03.10, 22:26
                                                    Ten "na gorze" nom bardzo duzo fajnych rzeczy stworzyl.Miedzy innymi wschod i zachod slonca kazdego dnia i kupa innych rzeczy.
                                                    Az przyjdzie i dla nas ten czas ze dla naszych oczu slonce ziemi zgasnie.Dlatego szanujmy sobie kazdego dnia te wszystkie "doskonalosci" przez Niego stworzone.
                                                  • berncik Re: Wczora bou ech na besuchu 26.03.10, 22:49
                                                    socer-schlesier napisał:

                                                    > Ten "na gorze" nom bardzo duzo fajnych rzeczy stworzyl.Miedzy innymi wschod i z
                                                    > achod slonca kazdego dnia i kupa innych rzeczy.
                                                    > Az przyjdzie i dla nas ten czas ze dla naszych oczu slonce ziemi zgasnie.Dlateg
                                                    > o szanujmy sobie kazdego dnia te wszystkie "doskonalosci" przez Niego stworzone
                                                    > .

                                                    Toc socer:Szanuja i to chocby wczora albo przedwczora jak zech se tak richtig w
                                                    ogrodku nacharowou nawieczur na tarasie z piwkem i ze
                                                    fajfkom przi zachodzie slonca lepi nie cza na stare lata.
                                                  • rita100 Re: Wczora bou ech na besuchu 28.03.10, 00:05
                                                    Żebyśta wiedzieli. Coraz bardziej zwracamy wzrok ku niebu. Tak i dzisiaj było.
                                                    Cudowny zachód słońca, a jakie barwne chmury. Nie miałam ze sobą aparatu, by
                                                    uwiecznić ten czas. Jutro będzie slebrzysta nocka czyli pełnia księżyca, już
                                                    dzisiaj się zaczęła.

                                                    To sa te piękne momenty

                                                    se tak richtig w
                                                    > ogrodku nacharowou nawieczur na tarasie z piwkem i ze
                                                    > fajfkom przi zachodzie slonca lepi nie cza na stare lata.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka