1fatum
28.02.13, 22:49
Co jakiś czas media odświeżają temat z konstruktorem amatorem, który odwróciwszy zasadę bimbrowni wykorzystując energię spalin podgrzewa wodę do pary wodnej dołączanej do kolektora ssącego auta i tym sposobem oszczędza na paliwie.
Jak mnie pamięć nie zawodzi coś w tym stylu było stosowane w czasie II WŚ.
Zapewne silnik "wolny ssak" na tym pojedzie, ale TDI nie widzę z tym wynalazkiem, bo przecież chodzi o obniżenie temperatury powietrza wlatującego do silnika.
Innym "wynalazkiem" są konstrukcje z wytwornicami wodoru
hho-forum.cba.pl/index.php
O ile w pierwszej konstrukcji para wodna powstanie w wyniku wykorzystania i tak traconych spalin, to generując wodór dostarczamy energię elektryczną a bilans energetyczny powinien się wyzerować, bo inaczej uzyskalibyśmy działające perpetuum mobile.
Tak, czy siak - temat w dobie drogiego paliwa może choćby poprawić humor.