Dodaj do ulubionych

Angela na Helu

16.03.07, 06:07
Dzisiej leci Merkel na Hel, zeby z Kaczynskim trocha po spacerowac na Helu i
pogawedzic z nim.
Ciekawy uech je , kiedy i ona zrozimie, ze z takimi Polokami jake tera rzadza
godac nie idzie!
Faktem jest, ze ona MUSI, bo Europa 25 panstw i panstewek, kere kazde mou
prawo veta, bez wspolnej konstytucji, - regierowac nie idzie.
Przeciez Polska jest w UE 2 lata a juz sie stala krolem Veta, czytej LIBERUM
VETA! bo podobno musi dbac o swoje nacjonalne (nacjonalistyczne) prawa.
Jak z tego widzymy, Polokom nie chodzi o dobro Europy tylko ich dobro
- (pamientocie slogan:"Niemcy muszom nom dac") i dobro USA! , kere ich i
tak w rzici mou!
Obserwuj wątek
    • cirano Re: Angela na Helu 16.03.07, 09:26
      Uona chce Kaczory ugłoskać, uśpić.
      Ale jak narazie to tysz myśla, ze szkoda tyj bynzyny na te wycieczki. Poloki
      stawiajom przi kożdyj takij okazji swoje debilne warunki, chconc wycisnonć wiela
      sie do ze EU.
      Szczerze, niy zazdroszcza Angeli. Uodymia dostołby jusz niyroz
      "małodyplomatyczno bomba", i to tak, że by sie 2 Tydnie na dworze niy pokozoł
      • szwager_z_laband Re: Angela na Helu 16.03.07, 12:30
        :))
    • gryfny Re: Angela na Helu 16.03.07, 12:41
      wiadomosci.onet.pl/1503926,12,item.html
      w sobota dopiero dojdzie do tego "zimnego"spaceru"
      nie zazdroszcza tego "wochenende" Angeli
      • ballest Re: Angela na Helu 16.03.07, 12:56
        Angela spaceruje na ziemi swoich przodkow, ale nie wypowiadou im tego
        a Poloki dali z piescia na nia!
        "Merkel przyjeżdża do Polski, by z braćmi Kaczyńskimi rozmawiać jak równy z
        równym. Niemcy wyliczają, że podobny program miały do tej pory spotkania
        kanclerz z Bushem, Blairem czy Chirakiem. Merkel chce się dowiedzieć, jak
        polski prezydent i premier patrzą na przyszłość Europy.

        Nie są to pierwsze ciepłe gesty niemieckiej kanclerz pod adresem Warszawy.
        Merkel deklarowała np., że rozumie polskie obawy związane z bezpieczeństwem
        energetycznym. Stosowny zapis znajdzie się w redagowanej przez
        Niemców "deklaracji berlińskiej" - dokumencie programowym UE.

        Nie zmienia to faktu, że Polskę i Niemców ciągle dzieli gazociąg północny,
        pozwy Powiernictwa Pruskiego czy plany Eriki Steinbach by w Berlinie wznieść
        Centrum przeciw Wypędzeniom. Tyle że Niemcy chcą o tym z Polską rozmawiać,
        szukać kompromisu. Muszyński pokazuje im zaciśniętą pięść."

        www.gazetawyborcza.pl/1,75477,3990594.html
        • rita100 Re: Angela na Helu 16.03.07, 19:24
          Przestańcie prowokować - jak widać chemia zadziałała między nimi.
          Jest dobrze, jak na razie bardzo dobrze i Gryfny nie bądź taki sknera -
          fundniemy pani Merkel benzynę i nie tylko.
          Polska na gościności wszak stoi :)
          • olandi1 Re: Angela na Helu 16.03.07, 21:04
            Dyś łona bydzie bursztynu szukała, a jak znojdzie, to koże Kaczorowi to z piosku
            wydropać :))
            • ballest Re: Angela na Helu 16.03.07, 21:07
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3993540.html
              No prosze, opozycja wie o co chodzi!
              • ballest Re: Angela na Helu 16.03.07, 21:14
                to pisza Niemcy:
                www2.dw-world.de/polish/presse/1.217324.1.html
                • dede99 Re: Angela na Helu 16.03.07, 21:28
                  „Polski rząd podsyca strach przed Niemcami”.

                  Jak najbardziej trafny Tytul z DW.
                  Dziwia sie ze ta Merklowo tam w ogole pojechala.
                  • ballest Re: Angela na Helu 16.03.07, 21:55
                    Co bou robic, to Niemcy se wszy do pelca sami wraziyli, bo Francja i Anglia ich
                    nie chcialy.
                    • ballest Re: Angela na Helu 17.03.07, 09:03
                      Muszam pedziec, ze niemiecka dyplomacja bardzo dobrze wywiatala sie z zadania,
                      bo to co pisze Wielinski o tym swiadczy:
                      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3993846.html
                      • socer-schlesier Re: Angela na Helu 17.03.07, 09:59
                        Ile jeszcze bedzie nastepnych Kanclerzy ktorzy za kazdym razem beda rozpamietywac i ciagle przepraszac za to co bylo 60 lat temu.Niech Niemcy wezma przyklad z Japoncow.Japonczyki stwierdzili ze juz raz Chinczykow za swoje zbrodnie i gwalty w czasie ostatniej wojny przeprosili i wiecej przepraszac nie beda,gdy Chinole ponownie zaczli sie tego domagac.Koniec kropka.
                        • rita100 Re: Angela na Helu 17.03.07, 19:20
                          Dobry pomysł.
                          Ale poczekajmy, bo o 22.10 będzie miał ekskluzywne wystąpienie Prezydent
                          Kaczuszka i zobaczymy co powie. Na pr.I w tv
                          • ballest Re: Angela na Helu 17.03.07, 19:36
                            Mosz recht Rita, ale przyznej, ze Niemcy sa dobrymi dyplomatami!
                            • rita100 Re: Angela na Helu 17.03.07, 19:39
                              to znaczy, wydaje mi się , że Kaczyński poderwał Merkel do zgody;)

                              Czy znasz szum fal, bez okrzyków mew ?
                              Fajnie sobie spacerowali.
                              • ballest Re: Angela na Helu 17.03.07, 19:51
                                Godosz, ze jom Lechu pouechtou;)
                                Nie wierzam!
                                • rita100 Re: Angela na Helu 18.03.07, 09:52
                                  w każdym razie wiosna na całego między nimi :)

                                  Chyba nawet prosili, by media tak nie podburzały jak dotychczas
                                  • ballest Re: Angela na Helu 18.03.07, 11:55
                                    Merkel se dou lubic, jesli ona nie dociagnie z tom konstucjom europejskom, to
                                    zodyn tego nie zrobi a wtedy sie UE rozleci!
                                    "Kanclerz Merkel zakończyła wizytę w Polsce

                                    W drugim dniu wizyty w Polsce kanclerz Angela Merkel kontynuowała dzisiaj
                                    rozmowy polityczne z prezydentem Lechem Kaczyńskim, w jego rezydencji na
                                    Półwyspie Helskim. Głównym celem rozmów pani kanclerz było przekonanie Polski
                                    do poparcia Deklaracji Berlińskiej i omówienie spornych punktów w zapisach
                                    Traktatu Konstytucyjnego UE. Tematem wymiany poglądów była również amerykańska
                                    tarcza antyrakietowa oraz stosunki bilateralne.

                                    W przemówieniu wygłoszonym wczoraj na Uniwersytecie Warszawskim kanclerz Angela
                                    Merkel opowiedziała się z naciskiem za kontynuowaniem integracji europejskiej
                                    wskazując na konieczność ratyfikacji Konstytucji Europejskiej. Równocześnie
                                    odrzuciła roszczenia organizacji wypędzonych o odszkodowania i podkreśliła, że
                                    Niemcy nie będą na nowo pisać historii."

                                    Myslam, ze duzo zrobioua!

                                    • gryfny Re: Angela na Helu 18.03.07, 12:16
                                      jo,podpisze bez korzeni.
                                      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3994805.html
                                      W Toruniu zabulgoce
                                      • ballest Re: Angela na Helu 18.03.07, 12:22
                                        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3994911.html
                                        cos mi sie zdou, ze zdobyla zaufanie, ale z drugi strony, mozna Polokom ufac?
                                        • rita100 Re: Angela na Helu 18.03.07, 18:39
                                          "Deklaracja Berlińska, przygotowywana przez Niemcy jako kraj przewodniczący w
                                          tym półroczu Unii Europejskiej, ma być przyjęta 25 marca podczas uroczystego
                                          spotkania w Berlinie z okazji 50-lecia podpisania Traktatów Rzymskich."

                                          No i jak ? Nie ma powodów do narzekać. Zaczynamy się uśmiechać do siebie, a to
                                          pierwszy krok. Możemy żyć jak dwa bratnie kraje ?
                                          Merkel i Kaczyński to pokazują.
                                          Poczekajmy jeszcze do 25 marca.
                                          • ballest Re: Angela na Helu 18.03.07, 19:32
                                            Rita, dobrze, ze je takou Merkel, kerou se nie dala szterowac polskimi wypadami.
                                            Ona napewno mu pedziala po ludzku co Polska straci, jak sie UE rozleci albo jak
                                            powstanom dwie "UE" roznych predkosci.
    • gryfny Re: Angela i Jarek 18.03.07, 20:59
      para tygodnia bez dwuch zdan

      youtube.com/watch?v=lc2pYkoD_9I
      • rita100 Re: Angela i Jarek 18.03.07, 21:31
        Wreszcie doczekaliśmy się chemii między Niemcami i Polską.
        Pierwsza para w Unii Europejskiej
    • olandi1 Re: Angela na Helu 19.03.07, 14:39
      lajt.pl/pic-31754.jpg
      • ballest Re: Angela na Helu 19.03.07, 17:19
        "Triumf własnej biografii
        Komentarz po wizycie kanclerz Niemiec - Angeli Merkel
        Swoim bardzo osobistym stosunkiem do sąsiada Angela Merkel doprowadziła w
        Warszawie do wyraźnego odprężenia.
        Ostry wiatr północny wiał znad Bałtyku, deszcz chłostał wysunięty w morze
        Półwysep Helski. Nie zrobiono więc zdjęć z romantycznego ogniska z Angelą
        Merkel i goszczącym ją gospodarzem, prezydentem Polski Lechem Kaczyńskim. Z
        programu wypadł także spacer brzegiem morza, planowany na sobotni poranek.
        Zamiast tego zrobiono małą rundę po sosnowym lasku wokół rezydencji prezydenta.
        I on, i "miła dama z Berlina", jak nazwał ją jeden z polskich komentatorów,
        mieli na sobie zielone kurtki, niemal w stylu partnerskim, oboje żywo
        gestykulowali i śmiali się. Można zadać sobie pytanie, z czego: Merkel nie mówi
        po polsku, Kaczyński w ogóle w żadnym języku obcym, a tłumacza nie było w
        pobliżu.

        Z tyłu maszerował mąż pani kanclerz, profesor Joachim Sauer z o półtorej głowy
        niższą małżonką prezydenta Marią Kaczyńską. Także ta dwójka sprawiała wrażenie
        rozluźnionych, o problemy komunikacyjne nie trzeba się było martwić: oboje
        mówią doskonale po angielsku. Podczas kolejnej rundy rozmów, do których
        zasiedli z twarzami zaczerwienionymi od silnej bryzy, także wyglądali na
        zrelaksowanych. Niektórzy doradcy po stronie polskiej i niemieckiej ubrani
        byli, jak gdyby się wcześniej umówili, w sportowe swetry w kolorach czerwonym i
        pomarańczowym, barwach optymizmu, o czym wiedzą planiści politycznych kampanii."

        wiadomosci.onet.pl/1399366,2678,1,1,kioskart.html
        • rita100 Re: Angela na Helu 19.03.07, 19:40
          Ale jest ogromna ilośc komentarzy w prasach. I nie są złe.
          Karykatury ich obojga też są.
          • ballest Re: Angela na Helu 19.03.07, 20:46
            Widzisz, jak Angela fajnie mu poradzioua!
            Tam kaj diobou nie moze, tam baba posle;)
            • socer-schlesier Re: Angela na Helu 19.03.07, 21:48
              Ciekawe jak dlugo jeszcze tak pozytywne komentarze sie utrzymia?
              • ballest Re: Angela na Helu 19.03.07, 22:22
                No Soccer, pozyjemy , zobaczymy.
                • rita100 Re: Angela na Helu 19.03.07, 23:15
                  Niech no tylko Powiernicwo Pruskie i ziomkowstwo pokażą rogi to i chemia miedzy
                  nimi może się skończyć między Kaczorkiem i Merkel.
                  • ballest Wielinski juz prowda napisou! 20.03.07, 07:16
                    "Odwilż?
                    Tym wszystkim w Warszawie i Berlinie, którzy głęboko odetchnęli po weekendowej
                    wizycie Angeli Merkel w Polsce, chciałbym przypomnieć, że już trzykrotnie
                    odtrąbialiśmy polsko-niemiecką odwilż. A potem Odrę skuwał lód.

                    Nie wyobrażałem sobie sytuacji, by Lech Kaczyński postawił się Merkel i
                    powiedział jej otwartym tekstem, że ma gdzieś eurokonstytucję i próby jej
                    ratowania. Opór na tydzień przed szczytem UE, mimo presji ze strony Unii i
                    nacisków Waszyngtonu, który domaga się od dłuższego czasu, by Polska unormowała
                    swoje stosunki z Berlinem, przyniósłby opłakane skutki – poddana powszechnemu
                    ostracyzmowi Polska znalazłaby się w izolacji. Dlatego Kaczyński nie miał
                    innego wyboru. Musiał zgodzić się, by obecny projekt eurokonstytucji była
                    podstawą do rozmów o nowym traktacie UE, ale jednocześnie nie wycofał starych
                    zastrzeżeń wobec tego dokumentu. Polscy dyplomaci w niedalekiej przyszłości
                    powtórzą swoim niemieckim kolegom starą melodię: nie zgadzamy się na „podwójną
                    większość”. Czyli krok do przodu, krok do tyłu.


                    Merkel może na razie triumfować, bo jej osobisty urok, który tak działa na
                    George Busha, poskutkował też na Lecha Kaczyńskiego. Ale myślę, że w Berlinie
                    nikt nie łudzi się, że Kaczyńscy zostali ostatecznie i nieodwracalnie do
                    konstytucji przekonani.


                    Nie wykluczajmy też, że PiS będzie powstrzymywał się przed używaniem
                    antyniemieckiej retoryki w politycznych rozgrywkach w Polsce. Mam okropne
                    wrażenie, że milczenie braci Kaczyńskich po ostatniej, kretyńskiej wypowiedzi
                    blondwłosej Eriki, to raczej wyjątek i wkrótce wszystko wróci do normy. Pani
                    Steinbach będzie paplać swoje, a Kaczyńscy będą wymachiwać na to szabelkami, a
                    przy okazji po staremu będą odkrywać w Niemczech pokłady nacjonalizmu,
                    rewanżyzmu i rewizjonizmu. Tym bardziej, że rząd PiS ma raczej pod górkę. Pewno
                    będzie gorzej, więc pokusa by skierować armaty na starego, ale niezawodnego
                    wroga wzrośnie. Gdyby Kaczyńskim zależało na stałej poprawie stosunków z
                    Niemcami, to wywaliliby pełnomocnika Muszyńskiego za jego wywiad dla „Berliner
                    Zeitung”. A tak pan premier już powiedział, że Merkel na UW nie powiedziała
                    nic nowego. Wygląda więc na to, że wszystko wróci do „normy”. Pytanie tylko
                    kiedy.

                    Byłoby naprawdę pięknie, gdybym się mylił. "

                    wielinskiberlin.blox.pl/html#entry_1915469
              • annak12 Re: Angela na Helu 20.03.07, 14:29
                wiadomosci.wp.pl/gid,88875,kat,40322,statp,Z2FsZXJpYU9sZW5kcmE%3D,galeriazdjecie.html?G%5Bpage%5D=1
                • ballest Re: Angela na Helu 20.03.07, 17:08
                  wiadomosci.wp.pl/kat,40354,wid,8779664,wiadomosc.html
                  Niemcy najbardziej nie lubią Polski
                  08:43

                  Polska znalazła się na szczycie listy najbardziej nielubianych przez Niemców
                  krajów Unii - wynika z "Barometru politycznego", ankiety przeprowadzonej z
                  okazji nadchodzącego jubileuszu 50-lecia Wspólnoty Europejskiej przez niemiecką
                  telewizję publiczną ZDF.

                  Polskę wskazało 23% ankietowanych. Nasz kraj wyprzedził Rumunię, za którą nie
                  przepada 11% Niemców. Największą sympatię Niemców budzą Francja, Włochy i
                  Hiszpania. 37% badanych zadeklarowało, że nie ma w Unii kraju, którego nie
                  lubią. "

                  No prosze, tego sie mozna bylo spodziewac, choc 23% to stosunkowo malo.
                  • rita100 Re: Angela na Helu 20.03.07, 19:52
                    Jutro rozstrzygnie się sprawa Doliny Rospudy.

                    A dlaczego Niemcy nie lubią Polaków ?
                    Zabierają im pracę ?
                    • ballest Re: Angela na Helu 20.03.07, 20:32
                      Rita, moze 23% Niemcow zostalo juz poprzez Polakow okradzionych?
                      • stix 99% Polaków nie lubi Niemców. 20.03.07, 21:46
                        Proniemieckość zawsze będzie w Polsce podejrzana.
                        • ballest Re: 99% Polaków nie lubi Niemców. 20.03.07, 22:10
                          Tylko Polska swoj wizerunek Niemcom zawdziecza, bo sami nic nie potrafia!
                          • rita100 Re: 19% Polaków nie lubi Niemców. 20.03.07, 22:48
                            powiem, ze dzięki Erice i jej polityce.
                            • ballest Odwilz juz skonczona! 27.03.07, 14:23
                              serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34181,4015800.html
                              "Trudny sprzeciw w sprawie eurokonstytucji
                              Rozmawiał w Brukseli Konrad Niklewicz2007-03-27, ostatnia aktualizacja 2007-03-
                              26 17:58
                              Niemcy nie sięgną po budżetowy bat, żeby skłonić Polskę do ustępstw w sprawie
                              eurokonstytucji. Ale polski sprzeciw i tak będzie trudny, bo Polska jest
                              osamotniona. Jako jedyna ma problem z systemem liczenia głosów - mówi "Gazecie"
                              analityk Sebastian Kurpas
                              Konrad Niklewicz: Czy był Pan zaskoczony wypowiedzią Lecha Kaczyńskiego, który
                              w Berlinie zakwestionował możliwość przyjęcia eurokonstytucji w 2009 roku, jak
                              chce tego niemiecka kanclerz Angela Merkel, Parlament i Komisja Europejska?

                              Sebastian Kurpas: Były już wcześniejsze wypowiedzi polskiego rządu w tym duchu.
                              Trudno mi jednak powiedzieć, na ile jest to zapowiedź ewentualnej blokady
                              konstytucji - a na ile ostrzeżenie skierowane do Niemiec: "Weźcie nasze zdanie
                              pod uwagę".

                              Jaki mógł być powód takiej wypowiedzi?

                              - To, co obecnym polskim władzom najbardziej się nie podoba w eurokonstytucji,
                              to chyba system podejmowania decyzji, czyli proponowana "podwójna większość
                              głosów". Z większości analiz wynika, że Polska miałaby mniejsze możliwości
                              blokowania decyzji niż w dzisiejszym, nicejskim sposobie liczenia głosów.
                              Abstrahując od tego, czy to blokowanie byłoby Polsce do czegokolwiek potrzebne,
                              bo teraz w UE większość decyzji podejmuje się albo jednomyślnie, albo nie
                              podejmuje się ich wcale.

                              Niemniej jednak z polskiej perspektywy "podwójna większość" jest problemem. I
                              mam wrażenie, że prezydent Kaczyński boi się, że ten nowy system został
                              zaakceptowany przez większość państw.

                              A został?

                              - Dwadzieścia państw UE mówi: chcemy eurokonstytucji - takiej, jaka leży teraz
                              na stole. Tylko kilka krajów ma z nią problem. Prócz Polski są to Czechy i
                              Wielka Brytania. No i jeszcze Francja i Holandia.

                              Czy Polska mogłaby myśleć o sojuszu z Czechami? I co z Hiszpanią, która
                              podobnie jak Polska miałaby stracić na przyjęciu nowego systemu liczenia
                              głosów?

                              - Jeśli chodzi o Czechów, to nie wiadomo, jaki jest ich problem z traktatem.
                              Chyba nie chodzi o głosy, bo Czesi na nowym systemie nie tracą. Wyobrażam sobie
                              koalicję Polski i Czech, ale byłby to sojusz państw z różnymi celami.

                              W wypadku Hiszpanii koalicja nie jest możliwa, a przynajmniej nie za rządów
                              socjaldemokratycznego premiera José Luisa Zapatero. To za jego rządów Hiszpania
                              stała się krajem najbardziej zaangażowanym w poparcie obecnego projektu
                              eurokonstytucji. Tylko konserwatyści hiszpańscy mogliby poprzeć Polskę. Ale do
                              wyborów zostało jeszcze trochę czasu.

                              Jeśli nie pojawi się żadna koalicja, czy możliwe jest, by Polska samodzielnie
                              zablokowała przyjęcie eurokonstytucji w 2009 roku?

                              - Z prawnego punktu widzenia to możliwe. Ale byłoby naprawdę trudne
                              politycznie. Wszystko wskazuje na to, że 26 pozostałych państw Unii nie ma
                              problemów z "podwójną większością". I że nie chce otwierać dyskusji w tej
                              sprawie, bo to by otworzyło puszkę Pandory. Jest więc bardzo prawdopodobne, że
                              w tym roku uda się znaleźć się taki kompromis w sprawie traktatu
                              konstytucyjnego - prawdopodobnie pod inną nazwą, bez słowa "konstytucja" -
                              który mogłoby poprzeć 26 państw. Wówczas Polska zostałaby poddana niezwykłej
                              presji politycznej.

                              Czy w celu przekonania Polski do ustępstw inne państwa mogą spróbować sięgnąć
                              po argument pieniędzy? Na przełomie 2008 i 2009 roku w UE ma się rozpocząć
                              reforma unijnego budżetu. Czy to będzie bat?

                              - Na pewno nie chcą tego Niemcy. Determinacja kanclerz Merkel, by kluczowe
                              decyzje w sprawie traktatu podjąć do końca bieżącego roku, oznacza, że Merkel
                              nie chce łączyć spraw politycznych i budżetowych. Toby jeszcze bardziej
                              skomplikowało rozmowy.

                              *Sebastian Kurpas jest ekspertem prestiżowego brukselskiego instytutu Centre
                              for European Policy Studies (CEPS)"
                    • svolo Re: Angela na Helu 31.03.07, 18:25
                      A może to kwestia wyrzutów sumienia.?Pokoleniowych.
                      :)
                      • ballest Re: Angela na Helu 31.03.07, 20:40
                        ;) wyrzutow sumienia, nie wiem, czy Polacy w ogole wiedza, ci to takiego jest?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka