Dodaj do ulubionych

samotność

IP: *.adsl.inetia.pl 09.10.09, 23:31
nie sadziłam, ze kiedyś mnie dotknie. Zawsze miałam koło siebie
rodzinę i przyjaciół. Nagle nie ma nikogo. Mąż mnie zostawił, syn
rozpoczął własne życie, jest dorosły, nasi wspólni przyjaciele nie
odwiedzaja mnie, bo (chyba tak sobie to tłumaczę)nie wiedzą jak się
zachować. To smutne, ale w ciagu 2 tygodni straciłam rodzinę i nie
umiem sobie z tym poradzić. Dni sa monotonne i potwornie smutne. Jak
poradzić sobie z samotnością, kiedy ból porzucenia jest tak bardzo
dotkliwy, że brakuje powietrza?
Obserwuj wątek
    • Gość: viviene Re: samotność IP: 212.59.248.* 09.10.09, 23:37
      szczesciem jest zycie a ty zyjesz przeciez
      i bol kiedys minie moze nie tak do konca
      ale nie bedzie taki uciazliwy choc teraz ciezko w to uwierzyc..
      kazdego ranka wstaje dzień,dzien ktory jest tylko dla ciebie.:)
      • adashari Re: samotność 10.10.09, 15:19
        Człowiek to taka bestia, że do wszystkiego przywyknie, z czasem się
        przyzwyczaisz. Znajdz sobie jakieś ciekawe zajęcie, zajmij się np fotografią
        albo idz na studia i dokształcaj się w kierunku który cię najbardziej
        interesuje. Wykorzystaj ten czas dla siebie.Są gorsze rzeczy od samotności. :))
        • loreanne Re: samotność 13.10.09, 16:20
          Samotność to furtka do poznania samego siebie.
          • marijola1 Re: samotność 13.10.09, 16:53
            Z samotnoscia poradzisz sobie myslac,ze nie jest ona na dlugo.Co do
            zachowan ludzi,wiem o czym mowisz,przezylam to po smierci
            meza.Zapraszano mnie coraz rzadziej,potem wcale.Zreszta ja sie w
            koncu glupio czulam.Ale,tak jak pisali moi poprzednicy,wszysto sie z
            czasem jakos uklada.Poznasz nowych ludzi,oczywiscie pod warunkiem,ze
            do nich wyjdziesz.Nie poddawaj sie rozpaczy a bedzie dobrze.Chociaz
            na pewno nie latwo :)
    • petea1 Re: samotność 14.10.09, 18:54
      mam ptyanie - w jakim mieście mieszkasz? ja w Poznaniu i mam
      podobnie, też zostalam sama.... może pogadamy?
      • jagoda4444 Re: samotność 16.10.09, 14:40
        Tez tak mam. Dorosła córka wyjechała na studia, syn całymi dniami
        siedzi przy kompie. Ja po rozwodzie i samotna. brakuje mi
        towarzystwa. Po rozwodzie jak u Was....znajomi coraj rzadziej
        zapraszali i została pustka.
        • marijola1 Re: samotność 16.10.09, 17:00
          Po rozwodzie pewnie jeszcze trudniej bo do tego dochodza przezycia o
          ktorych potem nielatwo zapomniec :(
          Po smierci meza bylo ciezko,ale,jak ja to mowie,to rana czysta i goi
          sie powoli. Teraz juz praktycznie sie zagoila i wspomnienia raczej
          pozytywne.
          • petea1 Re: samotność 16.10.09, 18:02
            wspólczuję Ci Marijolu kochana! Masz racje co do tego że w przypadku
            rozwodu niestety dochodzą uczucia nienawisci, zlości itp, i....
            niestety to ze rozwodka to jednak inaczej brzmi niż wdowa, ale
            dobrze że już potarfisz patrzeć na świat pozytywnie. i tak tzrymaj!!!
            • marijola1 Re: samotność 16.10.09, 18:29
              Tak,udalo mi sie to w koncu.Pewnie ze jeszcze czasem rodzi sie we
              mnie uczucie buntu.Czlowiek zawsze zadaje sobie pytanie:Dlaczego ja?
              Ale w koncu nie moglam sie zalamac,mialam dla kogo zyc.Syn mial
              wtedy 4 lata zaledwie .
              • petea1 Re: samotność 16.10.09, 18:42
                tak, mialas wtedy silną motywację, i to dobrze, bo Wasz synek wtedy
                potrzebowal poczucia bezpieczeństwa... najwazniejsze że po takich
                przeżyciach poradzilaś sobie, i mam nadzieję że poukladalaś sobie
                życie!!!!
                • marijola1 Re: samotność 16.10.09, 19:34
                  I tak i nie :)
                  Wiem,ze to dziwnie zabrzmialo,ale czasem w zyciu dziwnie sie
                  uklada :)
                  • petea1 Re: samotność 16.10.09, 19:43
                    tak, wiem, ale tak naprawdę najwazniejsze jest to czy TY dobrze się
                    czujesz w obecnej sytuacji a nie to na ile ona jest "dziwna"!
                    • marijola1 Re: samotność 16.10.09, 20:31
                      Zwykle dobrze,chociaz moze nie do konca.Ale z drugiej strony moglo
                      byc o wiele gorzej. Staram sie doszukiwac tych dobrych stron :)
                      • petea1 Re: samotność 16.10.09, 20:43
                        masz zdrowe podejście do zycia; dlatego dajesz sobie radę
                        • marijola1 Re: samotność 16.10.09, 20:55
                          Lata praktyki i dostawania po tylku-przepraszam za wyrazenie :)
                          Dziekuje za mile slowa :)
                          • landart Re: samotność 18.10.09, 11:25
                            Miłosz Czesław

                            Tak wrażliwy na zapach szpitali i koszar, na nieodwołalność poniżenia
                            Że powinien bym był spędzić życie w korkowej celi, szczękając
                            zębami
                            Od nieznajomych przodków dostałem rozwagę i upór, więc wynalazłem
                            sposób
                            Rytmiczne kołysanie słów układanych, powtarzanych na ulicy,
                            w autobusie, w barach, na drogach
                            A tym bardziej w półśnie rannych godzin, kiedy świadomość wynurza
                            się jak diabelska góra
                            Ale umiałem to robić tylko po polsku, w języku, którego nikt nie
                            rozumie, chyba twardogłowi zawodowcy stadionu w Wabash albo
                            Milwaukee

                            I gdybym mógł nie mówić, nie mówiłbym nic, bo nie było mi obojętne
                            że zwracam się do nikogo.
            • Gość: gwiazdynocy Re: samotność IP: *.adsl.inetia.pl 20.01.10, 19:22
              niedobrze jest pielęgnować nienawiść, to niszczy Ciebie, to złe
              emocje....Mimo, że doznałam wiele krzywd od męża, a na koniec
              jeszcze znalazł sbie młodsze gniazdo, to rozmawiam z nim, mamy
              rzekłabym poprawne relacje. To ważne żeby wybaczyć, bo łatwiej żyje
              się Tobie. Nie postawiłam sobie pomnika z cierpienia i nie stanęłam
              na nim.
      • Gość: gwiazdynocy Re: samotność IP: *.adsl.inetia.pl 20.01.10, 19:18
        mieszkam w Bydgoszczy, długo nie zaglądałam tutaj. Obecnie mieszkam
        już sama, kupiłam mieszkanie, jestem szczęśliwa cieszę się każdym
        dniem, urządzam się na nowo. W lutym jakaś sędzina powie że po 20-tu
        latach nie jesteśmy już małżeństwem.....Faktycznie z czasem wszystko
        wygląda już nie tak strasznie. Cieszę się wolnością i byciem ze
        sobą. Już nie robię retrospekcji tylko patrzę do przodu, czego i
        Tobie życzę...
        • Gość: powodzenia Re: samotność IP: *.chello.pl 31.03.10, 22:30
          powodzenia na nowej drodze życia
          rozwód to nie koniec świata a święty spokój jest bezcenny
    • amelkaa20 Re: samotność 19.04.10, 22:04
      Znaleźć kogoś innego ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka