Dodaj do ulubionych

Alez bym..

12.01.10, 13:07
wywineła orła :)
gorąco mi się zrobiło,jak sobie pomyślałam,że musiałabym
wypłacic MZUiM-ów odszkodowanie z tyt.dziury w chodniku:))

i wcale to romantyczne nie było :)
Obserwuj wątek
    • orzechoweoczy Re: Alez bym.. 12.01.10, 14:56
      Też bym wywinęła i to nie jednego, cóż zrobić ślisko.
      Dalekie to od romantyzmu ale prawdziwe :)
      • Gość: Viviene Re: Alez bym.. IP: 212.59.248.* 12.01.10, 16:47
        fakt:)) czasami ładne piruety wychodza :)
    • Gość: inne.zdanie Re: Alez bym.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 14:58
      Ach co ty:) Mogłoby by byc romantyczne! Może pojawiłaby się jakaś
      pomocna dłoń, która nie tylko pomogłaby ci sie pozbierac, ale także,
      w trosce o Twoje bezpieczeństwo, zaproponowałaby swoje towarzystwo w
      trakcie dalszego przemieszczaniu się, a to już wstep do miłej
      konwersacji...

      PS. Zażądaj rekompensaty za buty zniszczone przez sól (pomimo
      pastowania! butów, nie soli, oczywiście))- wyróna się:)
      • Gość: Viviene Re: Alez bym.. IP: 212.59.248.* 12.01.10, 16:51
        Aaa to tez fakt:)
        czasem mozna trafic na kogos prawdziwego,pełnego nie ukrywanej
        dobroci
        ale tylko czasami :)
        • narecznicasamcza Re: Alez bym.. 12.01.10, 18:01
          Gość portalu: Viviene napisał(a):

          > Aaa to tez fakt:)
          > czasem mozna trafic na kogos prawdziwego,pełnego nie ukrywanej
          > dobroci
          > ale tylko czasami :)

          Na przykład lekarza który z nieukrywaną dobrocią i satysfakcją płynącą z
          wykonywanego zawodu wsadzi ci nóżkę w bielusi i sztywny gips :)
          • Gość: inne.zdanie Re: Alez bym.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 19:04
            Ależ Ty straszne wizje roztaczasz:)

            Nie ulega jednak wątpliwości, że trzeba uważać. bo na większości
            chodników mozliwość bezpiecznego poruszania się jest mniejsza niż
            minimalna.

            Po takim sniegu powstaje zawzywyczaj sporo nowych dziur. Ponieważ
            nie wierzę, aby ktoś zatroszczył się o ich załatanie, w czasie
            kolejnej zimy bedzie jeszcze wiecej okazji do takich wątków - to
            moja wizja:)
        • bmwracer Re: Alez bym.. 12.01.10, 18:03
          A u nas to bys mogla sadzic wlascicila posesji poniewaz pomimo ze
          chodniki naleza do miast to wlasciciel posesju naprzeciw jest
          odpowiedzilany za utrzymanie i jak sobie ktos noge zlamie ze wzgledu
          na lod czy krzywe plytki to niestety jego ubezpieczenie placi...
          A tak nawiasem to musisz miec naprawde twarda pupe zeby chodnik
          uszkodzic... :) ale podobni ci co maja twarde pupy to maja miekkie
          serca?

          • marywychuchana Re: Alez bym.. 12.01.10, 19:39
            wątek doprawdy przedni i tchnie głęboko ukrytym romantyzmem schowanym w dziurze
            chodnikowej :)
            • Gość: inne.zdanie Re: Alez bym.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 22:17
              Taki romantyzm, jaka rzeczywistość - poobijany, ze skręconą kostką,
              bo potknął się na dziurawym dniu codziennym.

              :)
            • bmwracer Re: Alez bym.. 12.01.10, 22:34
              jak widac romantyzm mozna znalezc wszedzie - nawet w potluczonej pupie
              • Gość: Viviene Re: Alez bym.. IP: 212.59.248.* 13.01.10, 18:33
                zważywszy na urokliwa zime i tu dopatrzyc sie mozna
                pozytywów:)
              • logikachaosu Re: Alez bym.. 13.01.10, 19:23
                bmwracer napisał:

                > jak widac romantyzm mozna znalezc wszedzie - nawet w potluczonej pupie
                najbardziej romantyczne są okłady stosowane na potłuczoną pupę :)
                • Gość: Viviene Re: Alez bym.. IP: 212.59.248.* 14.01.10, 23:07
                  O ! :))
    • Gość: madzia Re: Alez bym.. IP: *.adsl.inetia.pl 14.01.10, 10:42
      ja wczoraj o-mało-co! ale uratowałam się :D,
      kolega 2 tygodnie temu - jeden orzeł i połamane żebra,
      koleżanka 3 dni temu - skomplikowanie złamana noga...
    • logikachaosu Re: Alez bym.. 14.01.10, 19:44
      viviene napisała:

      > wywineła orła :)
      > gorąco mi się zrobiło,jak sobie pomyślałam,że musiałabym
      > wypłacic MZUiM-ów odszkodowanie z tyt.dziury w chodniku:))
      >
      > i wcale to romantyczne nie było :)

      coś zaorał :)
      i byłoby to całkiem, całkiem romantyczne :)
      • narecznicasamcza Re: Alez bym.. 14.01.10, 20:08
        logikachaosu napisał:

        > viviene napisała:
        >
        > > wywineła orła :)
        > > gorąco mi się zrobiło,jak sobie pomyślałam,że musiałabym
        > > wypłacic MZUiM-ów odszkodowanie z tyt.dziury w chodniku:))
        > >
        > > i wcale to romantyczne nie było :)
        >
        > coś zaorał :)
        > i byłoby to całkiem, całkiem romantyczne :)
        to może pole sąsiada odłogiem stoi, przynajmniej byłby pożytek z tej orki :)
      • Gość: Viviene Re: Alez bym.. IP: 212.59.248.* 14.01.10, 23:08
        zawsze mozna:)
        ciezka fizyczna praca i stan ducha poprawic moze :)
        • smetnyjoe Re: Alez bym.. 15.01.10, 11:08
          Gość portalu: Viviene napisał(a):

          > zawsze mozna:)
          > ciezka fizyczna praca i stan ducha poprawic moze :)
          każda praca wzbogaca :) na orkę to trzeba do wiosny czekać ale zawsze można np
          kapustę podeptać albo deptanego zatańczyć ( bardzo ciekawy taniec z kulturowego
          punktu widzenia patrząc ) , eh zawsze się coś do deptania znajdzie :))
          • sucharezeda Re: Alez bym.. 15.01.10, 11:24
            smetnyjoe napisał:

            > Gość portalu: Viviene napisał(a):
            >
            > > zawsze mozna:)
            > > ciezka fizyczna praca i stan ducha poprawic moze :)
            > każda praca wzbogaca :) na orkę to trzeba do wiosny czekać ale zawsze można n
            > p
            > kapustę podeptać albo deptanego zatańczyć ( bardzo ciekawy taniec z kulturowego
            > punktu widzenia patrząc ) , eh zawsze się coś do deptania znajdzie :))
            Uroczego piątkowego deptania, zawsze to lepsze niż przebieranie w miejscu nogami :)
            • orzechoweoczy Re: Alez bym.. 15.01.10, 11:47
              od dreptania w miejscu kręćka można dostać :)
          • viviene Re: Alez bym.. 15.01.10, 12:49
            , eh zawsze się coś do deptania znajdzie :))

            agresywne,moze doprowadzic do upadku lub mozna w
            przysłowiowe .....wdepnac,zrównowazone,moze mniej ekscytujace lecz
            pewniejsze,oczywiscie mozna zaniechac,co jest gwarantem,ze obejdzie
            sie bez upadku a tym samym bez bolu.
            Kwestia gustu,potrzeb,doswiadczeń,wiesz Joe...
            jednak szerokiej drogi życze:))
            • blueberrynight Re: Alez bym.. 15.01.10, 15:50
              viviene napisała:

              > , eh zawsze się coś do deptania znajdzie :))
              >
              > agresywne,moze doprowadzic do upadku lub mozna w
              > przysłowiowe .....wdepnac,zrównowazone,moze mniej ekscytujace lecz
              > pewniejsze,oczywiscie mozna zaniechac,co jest gwarantem,ze obejdzie
              > sie bez upadku a tym samym bez bolu.
              > Kwestia gustu,potrzeb,doswiadczeń,wiesz Joe...
              > jednak szerokiej drogi życze:))

              Szczęśliwej drogi nie tylko dla Joego ale dla wszystkich smętnych osobników :)
              www.youtube.com/watch?v=fX_rpjz2o5w
    • zakletawmarmur Re: Alez bym.. 16.01.10, 20:43

      ... Chciała poznać rozkosz, którą czuje Leda.
    • Gość: alieniątko Re: Alez bym.. IP: *.centertel.pl 17.01.10, 20:09
      Ależ bym chciał zrozumieć różne dziwne rzeczy tego świata.

      Dlaczego na ten przykład dwoje niewątpliwie romantycznych ludzi, różnych płci,
      seksualnie "wyposażonych", którzy nie mogą po prostu bez siebie żyć, zesrali by
      się bez nawiązania codziennego kontaktu, dlaczego zamiast rozmawiać na priv,
      przez telefon, bezpośrednio, dupczyć się w jakimś apartamencie, dlaczego takie
      osoby stylizują się na nie mające nic do powiedzenia internetowe boty i
      zapychają internet śmieciem?

      Ja w każdym razie za głupi jestem, żeby to zrozumieć.
      • manonlescu Re: Alez bym.. 17.01.10, 20:19
        Gość portalu: alieniątko napisał(a):

        > Ależ bym chciał zrozumieć różne dziwne rzeczy tego świata.
        >
        > Dlaczego na ten przykład dwoje niewątpliwie romantycznych ludzi, różnych płci,
        > seksualnie "wyposażonych", którzy nie mogą po prostu bez siebie żyć, zesrali b
        > y
        > się bez nawiązania codziennego kontaktu, dlaczego zamiast rozmawiać na priv,
        > przez telefon, bezpośrednio, dupczyć się w jakimś apartamencie, dlaczego takie
        > osoby stylizują się na nie mające nic do powiedzenia internetowe boty i
        > zapychają internet śmieciem?
        >
        > Ja w każdym razie za głupi jestem, żeby to zrozumieć.
        Może nie za głupi , może tylko cierpisz na brak wyobrazni.
        Nie wszystko na tym świecie trzeba rozumieć....
        • logikachaosu Re: Alez bym.. 18.01.10, 11:30
          gdzieś w świat wywędrował a tu jak na złość Jasia Wędrowniczka brak :)
      • zakletawmarmur Re: Alez bym.. 18.01.10, 19:51

        Alienku co oznacz wyrażenie "seksualnie wyposażonych"??
        • Gość: alieniuniątko Re: Alez bym.. IP: *.centertel.pl 18.01.10, 20:47
          To proste. Przykładowy test. Wstań, wyprostuj się. Wyprostuj rękę, odwróć kciuk
          w kierunku ciała - centralnie, zegnij kciuk, jakbyś chciała zapukać w drzwi. I
          zapukaj w to, w co trafisz poniżej pasa. Mocno z rozmachem. Jak usłyszysz głuchy
          mocny dźwięk marmurowej płyty, to znaczy, że nie jesteś wyposażona tylko zaklęta
          w marmur. Jak zaboli, to znaczy, że jesteś wyposażonym facetem. Jak będzie
          milutko, znaczy, że jesteś wyposażoną kobietą. A jak nic się nie stanie, znaczy,
          że jesteś aniołem - niewyposażonym.

          Na potwierdzenie mych słów fragment z pewnego filmu o aniołach (pseprasam, nie
          znalazłem na jutiubie):

          - Just take whatever you want, but don't kill or rape me.
          (to powiedziała taka pani do anioła, jak go zobaczyła)

          - Give over! I couldn't rape you if I wanted to. Angels are ill-equipped.
          (to powiedział anioł)

          - See?
          (pokazuje, że nie jest wyposażony)

          - I'm as anatomically-impaired as a Ken doll.
          (komentarz anioła, może ma pretensje do Pana a może mu dziękuje, nie wiem)

          Przepraszam za te spóźnione mini jasełka. Chcę tu jakoś na tej liście zaistnieć.
    • zakletawmarmur Re: Alez bym.. 19.01.10, 18:40

      Zapaliła fajkę pokoju z jakimś wszystkowiedzącym wodzem Indian:-)
      • Gość: ups Re: Alez bym.. IP: *.chello.pl 19.01.10, 18:45
        upsss, to to juz perwersja!
        • Gość: Viviene Re: Alez bym.. IP: 212.59.248.* 19.01.10, 20:28
          upsss, to to juz perwersja

          - ze niby ten indianin ?

          och,dzikusek jeden :)
        • zakletawmarmur Re: Alez bym.. 19.01.10, 21:34

          Nie rozumiem dlaczego wszystko co napiszę kojarzy się perwersyjne?

          Ja po prostu jestem głodna wiedzy:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka