Gość: piecyk gazowy IP: *.visp.energis.pl 12.02.04, 22:12 wiazanki.gad.pl Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 13.02.04, 18:51 Piecyk, chcesz obdarować swoją dziewczynę taką wiązanką w Walentynki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 13.02.04, 19:00 Jakbym miał jakąś dziewczynę, to na pewno bym to rozważył. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 13.02.04, 19:10 W sumie na jedno wychodzi, bo po takiej wiązaneczce pewnie i tak od jutra już byś jej nie miał ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 13.02.04, 19:11 Dlaczego? Przecież wybrałbym najładniejszą! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 13.02.04, 19:17 W tej kategorii najładniejsza byłaby naskuteczniejsza zarazem, dziewczyna nawiałaby jeszcze przed rozpakowaniem jej do końca :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 13.02.04, 19:21 Myślę, że to kwestia poczucia humoru. Zresztą dałbym pewnie od serca inną wiązankę, z kwiatów itd. no ale nie mam komu... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 13.02.04, 19:25 Zawsze można sobie popatrzyć, jak inni to robią! P.S. Nie wyglądasz na szczególnie zmartwionego :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 13.02.04, 19:30 A, bo miło mi się gaworzy z Taką Jedną na dwóch forach na raz. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 13.02.04, 19:36 Mów tak dalej, a będziesz mnie miał na sumieniu! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 13.02.04, 20:53 Tak, a w jakim sensie? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 13.02.04, 21:42 Jeszcze nie wiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 14.02.04, 16:31 Twa niewiedza niepokoi mnie... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 14.02.04, 21:22 Mnie również :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 14.02.04, 22:18 ... i intryguje... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 15.02.04, 09:31 Ach, ta wyobraźnia! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 15.02.04, 11:54 Podejrzewam, że ona nie nadąża za rzeczywistością... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 15.02.04, 18:04 O, to całkiem odwrotnie, niż to się zazwyczaj dzieje :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 15.02.04, 20:05 Mam bujną wyobraźnię, ale myślę, że gdybym skonfrontował ją z rzeczywistością, to bym się nie zawiódł. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 15.02.04, 20:39 Ha, a ja nie o tym wcale myślałam... Przyszedł mi bowiem do głowy Leonardo da Vinci i jego projekt maszyny latającej :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 15.02.04, 22:33 Well... Mnie Leonadro da Vinci kojarzy się z soczewką kontaktową (wynalazł ją). Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 15.02.04, 22:56 O tym zupełnie nie wiedziałam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.04, 07:51 Śmigłowiec to zdaje się również jego idea. Fascynująca postać. Że też nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby wziąć i przeczytać na jego temat jakąś książkę... Fascynuje mnie jeszcze jedna postać, ale na Jej temat, podejrzewam, książki nie znajdę. Chociaż kto wie? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 16.02.04, 21:05 Skoro tak mówisz, to jest to pewnie albo ktoś mało znany, albo ktoś, kto nie szuka rozgłosu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 16.02.04, 21:12 To zupełnie tak jak ja. Co prawda na niektórych forach jestem dosyć popularny (widocznie za często tam bywam), ale w świecie rzeczywistym nie rzucam się w oczy i nie wyróżniam się z tłumu - bo tak lubię. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 16.02.04, 21:19 Ja zaś na niektórych forach jestem niepopularna z powodu niewłaściwych znajomości, a w świecie rzeczywistym różnie to bywa, co zależy od punktu siedzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 16.02.04, 21:21 Nie znam Cię od tej strony (niepopularności na forach), natomiast podczas czytania o „punkcie siedzenia” zrobiło mi się gorąco! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 16.02.04, 21:30 Ależ to było w nawiązaniu do powiedzenia, że "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia", co jest z gruntu mylne, bo nie da się usiąść na jednym punkcie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.04, 09:51 OK, ale nie mówmy już o siedzeniu, bo wtedy moja wyobraźnia podąża w niewłaściwym - wydaje mi się - kierunku. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 17.02.04, 19:51 A co ze staniem w takim razie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 17.02.04, 22:06 Ty diablico! ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 17.02.04, 22:08 To może na wszelki wypadek daruję sobie leżenie .... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 17.02.04, 22:15 A ja już bym się położył... Senny jestem. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 17.02.04, 22:19 Jak tak, to nie ma co tego odkładać! Ciuszki fruu, umyć co potrzeba i wio do łóżka :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 17.02.04, 22:29 Tak i zrobię. A Pani życzę kolorowych snów - bo zapewne wcześniej czy później podążysz w moje ślady. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 17.02.04, 22:35 Zapewne wcześniej, niż później :) Dobranoc, kolorowych snów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.04, 08:39 A, dziękuję serdecznie. A ponieważ już wstałem (parę godzin temu), witam ponownie! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 18.02.04, 20:12 Parę godzin temu?? Piecyku, czy Ty się w ogóle kładłeś? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 07:56 Tak. Kładę się regularnie - codziennie wieczorem, aczkolwiek o różnych porach (nie mam na myśli spodni). :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 19.02.04, 08:06 Wyobrażam sobie, że spodnie w tym czasie zwisają Ci...z wieszaka? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 08:21 a skarpety...stoją obok łóżka :0) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Tamto to fałszywka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 08:33 Ktoś nam tu przeszkadza. Chyba czas się stąd wynieść. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Tamto to fałszywka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 08:40 chyba za bardzo czuć te skarpety Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Tamto to fałszywka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 08:53 Zapomniałeś jeszczcze o połamanym prześcieradle. A skarpetami to ja gwoździe wbijam. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Tamto to fałszywka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 08:55 o cholera, rozmawiam sam z sobą! Odpowiedz Link Zgłoś
kropelkasnu Re: Tamto to fałszywka! 19.02.04, 17:44 Ale świetnie się Was czyta:), aż na moich ustach pojawił się dawno skrywany uśmiech:), czyżby zanosiło się na "mały internetowy romans"?Chyba coś takiego wisi między Wami w powietrzu:).Coś tak czuję...a ja do TYCH spraw mam niezłego nosa...Życzę Wam szczęścia;),papa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szymon_a Re: Tamto to fałszywka! IP: *.chello.pl 26.02.04, 23:50 nieraz trzeba pogadać ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 19.02.04, 19:19 Niechby i przeszkadzał, ale pod własnym nickiem. Ani myślę uciekać, zresztą dokąd? Wszędzie może zdarzyć sie to samo. Gość portalu: piecyk gazowy napisał(a): > Ktoś nam tu przeszkadza. Chyba czas się stąd wynieść. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 20.02.04, 07:47 Ja też jakoś nie mam w sumie ochoty stąd uciekać. :-) [A ten frustrat to może ten spamer od Amorka? :-D Nikomu na tym forum raczej nie zalazłem za skórę :-)]. Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 20.02.04, 08:15 Też nie mam pojęcia, kim jest fałszywy piecyk, przeczuwam tylko, że gustuje w obrzydzaniu rozmów innym. Niektórzy miewają naprawdę dziwaczne hobby :) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 20.02.04, 08:40 A może to Piotruś się zezłościł na mnie? :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 20.02.04, 16:37 No, jeśli zacznie spamować używając Twojego nicka, to bez dwóch zdań - podpadłeś. Jedyna nadzieja w tym, że on raczej nie zagląda na Romantikę, bo i po co? Swoją drogą dla niego i jemu podobnych troglodytów powinno być specjalne forum :) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 21.02.04, 15:43 Już raz spamował na Towarzyskim z moim nickiem, czym mnie okrutnie rozbawił.:-D Admin zdjął ten wątek, ale ja go sobie zapisałem, ponieważ tam jest wpis o treści „A ja pozdrawiam piecyka :-)”. Zgadnij, kto jest jego Autorem? :-))) Przy okazji pozdrawiam Kropelkę Snu i przypominam, że zgodnie ze starym ludowym porzekadłem, co Kropelka sklei (sklei), żadna siła nie rozklei! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 21.02.04, 18:55 Za to Ty spamowałeś pod jego nickiem, czym przyprawiłeś mnie o lekki zawrót głowy ;) Co do autora wspomnianych pozdrowień, mało by było powiedzieć, że znam go jak własną kieszeń. Stąd wiem, że jak już kogoś pozdrawia, to ...nie jest to tylko tak sobie :) Czy Kropelka snu jest może odpowiedzialna za sklejanie snem zmęczonych powiek? Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 22.02.04, 15:47 Chciałem przez chwilę powalczyć jego bronią. Ogólnie pomysł nie był najlepszy, ale zawsze to jakaś alternatywa. :-) Ale chyba go zabanowali, bo ostatnio go nie widziałem... Już się zaczynam o niego martwić! ;-) Ty nie pozdrawiasz od tak sobie (co mnie baaaardzo cieszy :-D), z kolei również ja – mimo że za jakąś „elitę” się nie uważam – z byle kim nie gadam! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 22.02.04, 18:16 Nawet nie musiałeś tego mówić (ja zresztą też nie), ale skoro już, to pozwól, że będę sie czuła zaszczycona :) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 22.02.04, 20:30 Proszę bardzo, czuj się. :-) Choć Twoje odczuwanie zaszczytu wydaje mi się być grubymi nićmi szyte. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 22.02.04, 20:38 No proszę, i jak tu powiedzieć mężczyźnie komplement? Nie dość, że nie wierzy, to jeszcze gotów się... obrazić? Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 22.02.04, 20:57 Obrazić? W życiu. Mnie obrazić jest bardzo trudno. A nieufny to ja niestety zawsze byłem, zawsze szukam "drugiego dna"... Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 22.02.04, 21:46 Może i masz rację będąc zawsze nieufny, tyle, że w moim poście wyżej nie było żadnego drugiego dna, a co najwyżej niezbyt fortunnie sformuowana myśl. Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 23.02.04, 07:52 O nic takiego Cię nie podejrzewałem! Stwierdziłem tylko jak jest. Coś ta nasza dyskusja stała się zbyt „ociężała” i zboczyła na niezbyt przyjemne tory. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 23.02.04, 08:11 W porządku. Z dyskusjami niekiedy tak bywa, że z nagła dostają dewiacji, chociaż nikt tego nie chce :) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 23.02.04, 13:00 Właśnie. A teraz w dodatku siedzę sam, jest mi zimno i nie mam się do kogo przytulić!… :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuchenka gazowa Re: Tamto to fałszywka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.04, 13:26 przeciez ja jestem i taka cieplutka Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 23.02.04, 20:11 Widzisz, piecyku, gdzie się nie obejrzysz, pełno chętnych do ogrzewania: kuchenka gazowa, kołderka elektryczna... :) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 24.02.04, 22:01 Też mi przyjemność - z jakimiś blachami albo szmatami... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 24.02.04, 23:36 No wiesz??? Tobie chyba nigdy nie było naprawdę zimno, inaczej doceniłbyś elektryczną kołderkę ;) Ale ja wiem... Marzą Ci się okłady z piersi :) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 25.02.04, 08:11 A wiesz, że jestem "stałocieplny"? Nawet zimą chodzę w t-shircie (oczywiście nie pod dworze) i wszyscy się wzdragają na mój widok. ;-) Co do okładów - nie zaprzeczam, nie potwierdzam. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 25.02.04, 20:34 A co Ty się tak nagle zacząłeś wychwalać pod niebiosa? Wyczuwam w tym jakiś podstęp ;)) Na temat okładów z piersi możesz mi nic nie mówić, bo i tak wiem swoje - jakbym była facetem, to bym sama o nich marzyła, a tak muszę sobie marzyć o czym innym :P Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 25.02.04, 21:59 Ja się wychwalać? Skąd! To chyba dobrze jak piecyk jest stałocieplny? :-) Okłady tak, marzę... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 25.02.04, 22:07 Nareszcie dowiedziałam się od Ciebie tego, co chciałam (o okładach) :)) Oczywiscie, że stałocieplność, oprócz tego, że jest olbrzymia zaletą, jest wielkim osiągnięciem ewolucyjnym, bo umożliwia przytulanie. Pomyśl, co by to było, gdybyśmy byli takimi jaszczurami? W lecie każde z nas szukałoby cienia dla siebie, żeby ochłonąć, albo nasłonecznionego miejsca, żeby się ogrzać. O zimie nawet nie wspomnę, w zimie byśmy prawie nie żyli. Jednym słowem stale osobno. Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: 25.02.04, 22:30 Okłady? - wydaje mi się, że to żadna tajemnica. Z 99 proc. facetów pewnie ma na to ochotę. :-) Stałocieplność nie jest jedyną determinantą przytulania (he, he - ale "naukowo"), ale warto zauważyć, że w czasie wykonywania tej czynności(?) temperatura wzrasta - nie wiem realnie, czy pozornie. Znam to głównie z teorii... Ha, ha! :-) W każdym razie dobrze, że nie jesteśmy tymi jaszczurami... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Łeeeee, 26.02.04, 18:13 dzisiaj to ja się nie czuje nawet jak pół jaszczura, tylko jak jakiś zdechlak :) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 26.02.04, 19:02 Proponuję kąpiel w kozim mleku. Choć podejrzewam, że to dla Ciebie nic nadzwyczajnego... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Łeeeee, 26.02.04, 20:06 ze mnie nie jest przeceż żadna Violetta Villas, poza tym nie umiem doić krów, nie mówiąc już o kozach :) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 26.02.04, 21:45 Damy nie muszą doić krów. One mogą tylko - jeśli chcą - zażyć kąpieli w mleku. Cieszę się, że nie jesteś Violettą Villas! :-D Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Łeeeee, 26.02.04, 22:02 Czy Pamela Anderson to ta z taaaaaaakimi wieeeelkimi piersiami ?? To też nią nie jestem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 27.02.04, 07:53 Lepiej nie być Pamelą, niż nie być Violettą Villas! ;-) Choć Pamela to również nie jest ideał kobiety, urody itp. - wydaje mi się... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Łeeeee, 27.02.04, 17:34 Hmmm, dwie blondynki odpadaja, ale do trzech razy sztuka. Co powiesz o Sharon Stone? P.S. na wszelki wypadek wyjaśniam, że tą panią też nie jestem :))) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 27.02.04, 18:18 Sharon w sumie OK, co prawda trochę "surowa" uroda i nieco "kwadratowa" twarz, ale generalnie ładna kobieta. Jednak bardziej podoba mi się np. Cameron Diaz albo Emma Bunton. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Łeeeee, 27.02.04, 18:34 Czyli jednak blondynka! No, to przynajmniej tu trafiony - zatopiony ;)) Właśnie wyczytałam, że Cameron Diaz ma 175 cm wzrostu, jak dodać wysoki obcasik, podskoczy powyżej 180 cm... tak więc czas na pytanie o preferowany wzrost :) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 27.02.04, 18:52 Czuję się jak w jakimś teleturnieju! :-D Jeśli chodzi o wzrost to wolę "pchły"! :-))) Cameron bym nie pogardził, ale ona kręci teraz z tym Tamberlakiem, czy jak mu tam! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Łeeeee, 27.02.04, 19:07 No tak, Cameron byś nie pogardził.... I co ja tu robię?? Nawet na imię nie mam Cameron! ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 28.02.04, 09:16 Ja też np. nie mam na imię Leonardo... :-) Poza tym w Polsce trudno by było nadać kobiecie imię Cameron (bo nie określa płci). BTW: Cameron to całkiem reżyser... Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Łeeeee, 28.02.04, 18:54 To pewnie dlatego Rokita ma na pierwsze Jan! Inaczej kto by się domyślił, że to nie kobieta? :))) Co do Camerona, to gdyby ożenił się z Cameron, dostalibyśmy jak nic Cameron Cameron ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 28.02.04, 22:08 Pewnie tak, byłyby z tym zapewne duże problemy. Choć akurat Maria to także imię męskie, choć "poderzanie" ono wygląda. ;-) Jedna z sesji fotograicznych Cameron dla jakiegoś pisma była zatytułowana "Camera on Cameron". Fajnie! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Łeeeee, 29.02.04, 08:12 Znałam pewną Marię, która wyglądała całkiem jak mężczyzna. Na szczęście miała obfity biust, na którego widok znikały wszelkie wątpliwości ;) Natomiast inna moja znajoma ma papugę nimfę, co do której w dalszym ciągu nie ma pewności, jakiej jest płci :DD Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 29.02.04, 12:30 Moja pierwsza, niespełniona, platoniczna itd. (pozwalam sobie, bo to Romantica :-) przygarnęła kotkę, nazwała ją niezbyt wyszukanie Niunia. Z czasem okazało sie, że to kot! :-DDD Ale imię zostało! Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Łeeeee, 01.03.04, 08:25 Dla kotów nadchodzi teraz ich czas. Już sobie wyobrażam te ich serenady pod oknem i tętent kocich łapek w pogoni za wybranką ;)) Ach, wiosna ma naprawdę magiczny wpływ na rozkwit uczuć. Czy tylko kocich? Oto jest pytanie! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 01.03.04, 08:39 Taaa, te „serenady” :-) potrafią nawet mnie z równowagi wyprowadzić, mimo że ze mnie „niespotykanie spokojny człowiek”! ;-) Myślę, że rozkwit uczuć, nie tylko kocich, możliwy jest w każdej porze roku, niemniej wiosna rzeczywiście pod tym względem jest „magiczna”. :-) A Ci, których nie dopada, to co powinno i to czego by chcieli – popadają w depresję… Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Łeeeee, 01.03.04, 21:47 Nie wiem, co to ze mną jest, ale chyba ta nadchodząca wiosna tak mnie wykańcza, że nie mam siły nawet na depresję. Tylko bym się pokładała i leżała ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 01.03.04, 22:17 Mnie również ciężko w sumie wpędzić w jakąś wielką depresję... Nawet wiosną. Leżenie też jest dobre - zwłaszcza po całonocnym śnie dobrze jest jeszcze parę godzinek odpocząć. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Łeeeee, 02.03.04, 20:31 No właśnie, zastanawiam się, po co w ogóle wstawać rano z łóżka, kiedy można poleżeć jeszcze te kilkanaście godzin i mieć jak znalazł na wieczór ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 03.03.04, 08:13 Słyszałem, że takie gwałtowe wstawanie jest w ogóle niezdrowe! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Łeeeee, 03.03.04, 18:41 O, to nawet bardziej niż pewne! Co więcej, to szalenie niebezpieczne, bo w pośpiechu można sobie złamać prawą nogę, a potem być zmuszonym do wstawania lewą nogą, czego skutki mogą być opłakane ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 04.03.04, 08:29 Najbezpieczniej to by było w ogóle nie wstawać. Tylko byłoby dobrze, żeby nie leżeć samemu. Zawsze to cieplej. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Łeeeee, 05.03.04, 07:56 Cieplej to by było pod warunkiem, że razem nie ległyby dwa sople lodu ;) Ale nawet jeśli nawet tak by się nie zdarzyło, to pozostaje jeszcze jedna kwestia do rozwiązania: kto by wtedy podał choć kubek herbaty do łóżka? :) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 05.03.04, 08:17 Z soplami różnie mogło by być, natomiast jeśli chodzi o kubek herbaty do łóżka, proponowałbym jakąś hostessę w stroju topless, albo w ogóle less - nie tylko top. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Łeeeee, 05.03.04, 08:30 Zaraz, zaraz, dlaczego hostessa topless miałaby podawać herbatę do łóżka, a nie jakiś przystojny chipanddales? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 05.03.04, 08:36 Wystarczy, że ja jestem przystojny! ;-D ROTFL! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 07:47 No tak, zupełnie o tym zapomniałam! To pewnie dlatego, że tak się szczelnie przykryłeś kołdrą, że tego nie widać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 06.03.04, 08:38 Taaa, przykryłem się z premedytacją. Lepiej żebyś nie widziała! Ależ Ty wcześnie wstajesz! Sobota święta, a Ty już na nogach?! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 09:15 Coś mi się widzi, że nie jestem w tym odosobniona:) Poza tym ile można spać? Położyłam się wczoraj krótko po 22:00. P.S. Troszeczkę chyba mógłbyś się odkryć? Widzę tylko czubek głowy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 06.03.04, 09:26 OK, nie jesteś odosobniona, ale ja mam przynajmniej ku temu jakiś powód - bardzo ciekawe zajęcia. ;-) Nie będę się odkrywał. Im mniej widzisz, tym lepiej dla Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 09:32 Moje zajęcia są równie ciekawe, co Twoje! ;) Jedno oko chyba mógłbyś wystawić? Czy się boisz, że Ci je wydłubię? :) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 06.03.04, 09:37 Też masz ciekawe zajęcia? Ciekawe... :-) Nie chcę wystawiać nawet oka. Boję się, że porazi mnie Twój blask, zazwyczaj widoczny jedynie na tym forum. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 09:43 Jakbym miała nieciekawe, to by mnie tu nie było :P Widzę, ze nie pozostaje mi nic innego, jak zmienić się w szarą myszkę, wleźć pod kołdrę i zobaczyć wszystko z właściwej perspektywy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 06.03.04, 09:46 Ale, zauważ, jak wleziesz pod kołdrę, to nic nie będzie widać, bo przecież będzie ciemno. ;-) No, i muszę przyznać, że szare myszki są OK. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 09:52 Wezmę latarkę, ale na wszelki wypadek krzycz, gdybym niechcący wlazła Ci na...odcisk ;) Ja nie przepadam za gryzoniami, ale czego się nie robi w celach rozpoznawczych :) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 06.03.04, 09:54 OK, sprytnie wymyśliłaś z tą latarką! Proponuję - później dasz mi ją i zamienimy się rolami. :-DDD Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 10:01 A po co Ci latarka do oglądania szarej myszki? Przecież każdy wie, jak ona wygląda! :P Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 10:09 Raz widziałam stadko, i powiadam Ci- trudno rozróżnić jedną od drugiej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 06.03.04, 10:11 OK, ale to tylko na poczatku tak wygląda. Bliźniaków też przy pierwszym spotkaniu trudno odróżnić. A Ty co być chciała zobaczyć pod tą kordłą? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 10:29 Bliźniaków jest na ogół 2, a szarych myszek całemnóstwo. Przede wszystkim chciałabym zobaczyć kolor Twoich oczu pod kołdrą i czy masz duże stopy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 06.03.04, 10:34 Może i mnóstwo tych myszek, ale po jakimś czasie można rozpoznać, która jest która. Tak mi się wydaje, nie znam tego z autopsji. Ułatwię Ci zadanie i zdradzę, że nie jestem niestety brązowookim brunetem. Ja też bym chętnie zobaczył u Ciebie to i owo. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 10:42 Ciekawe, po co dodałeś "niestety" przy brązowookim brunecie? To szczyt marzeń, czy co? ;) U szarych myszek z góry wiadomo, że wszystko jest szare, albo popielate :P Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 06.03.04, 12:57 Nie wiem, czy taki szczyt marzen, ale takie sa "ogolnie przyjete" preferencje. Faceci tez w przewazajacej wiekszosci wola blondynki. :-) U myszek z gory wszystko popielate lub szare. OK, a od spodu? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 21:59 Najnowsze trendy wymagają (podobno), żeby myszki od spodu nic nie miały :P Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 07.03.04, 21:10 OK, moja raczej nic nie ma, ale jest taka jakaś czerwona od spodu... PS: W imieniu własnym i innych użytkowników portalu Gazeta.pl upraszam usilnie o niechorowanie! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Łeeeee, 07.03.04, 21:17 A psssik! Przepraszam. Sam widzisz, jak jest. Marnie jest. Jedyna nadzieja, że kiedyś będzie lepiej :)) Dziękuję za troskę :) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 08.03.04, 08:39 Na pewno będzie lepiej! Mnie łamało dwa razy tej zimy (raz sars, raz ptasia grypa ;-), ale się nie dałem! :-) A z okazji Dnia Kobiet życzę Ci – Pierwsza Kobieto na forum Gazety :-) – wszystkiego najlepszego, teraz zwłaszcza zdrowia, no a tak w ogóle – wielkiej, spełnionej, odwzajemnionej miłości, żeby miał Cię kto na rękach nosić. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy PS 08.03.04, 08:40 Sorry, ale ja nie wiem, może już ktoś nosi? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 09.03.04, 08:08 Kiedyś tam nosił. A potem przestał. Pewnie zrobiłam się za ciężka. Teraz chodzę sama i na własnych nogach ;) Dzięki za życzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: PS 09.03.04, 09:26 Pozazdrościć... (temu, który nosił). I nie pisz o swoich nogach, bo moja wyobraźnia oraz układ krążenia są wystawiane na ciężką próbę! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 09.03.04, 21:38 Jak sobie pomyślę, co Ty sobie wyobrażasz, pierś mi faluje mocniej przyspieszonym oddechem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: PS 09.03.04, 22:20 Szanuj moje serce, Debi... Chcesz żebym zawału tutaj dostał?! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 09.03.04, 22:26 Wolałabym nie, a przynajmniej nie w tej chwili. Poczekaj, aż sobie przypomnę zasady reanimacji. Coś tam było o usta-usta i masażu serca ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: PS 09.03.04, 22:30 Szkoda, że nie ma Cię obok mnie... Natychmiast bym przynajmniej zemdlał. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: PS 10.03.04, 08:00 No właśnie. Obawiam się, że przed Tobą mógłbym tylko paść na twarz - byłby to odruch bezwarunkowy. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 10.03.04, 22:25 Padanie na twarz na twarde podłoże nie jest wskazane ze względów estetycznych, więc czy ewentualnie mógłbyś paść na coś innego? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: PS 11.03.04, 09:16 Ja tutaj padanie na twarz rozumiałem jako hołd… :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 11.03.04, 21:47 Hołd czy nie hołd, nie chcę, żebyś sobie dla mnie rozkwasił nos! Dlatego zachęcam Cię, żebyś może zechciał hołdować jakąś inną metodą, jeśli już się decydujesz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 11.03.04, 23:15 Pierwsze co mi przyszło do głowy, to całowanie stóp. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 12.03.04, 17:26 Naprawdę, uparciuch z Ciebie! Chyba, że specjalnie zamierzasz zacząć od stóp żeby, step by step, piąć się coraz wyżej i w końcu sięgnąć mi do serca? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 12.03.04, 23:50 Czemu nie? :-) Ale wydaje mi się, że to długa droga... :-) No i progi wysokie! :-) Ach, ten minister Pol! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 13.03.04, 08:58 Powiem tak: jak najpierw jest pod górkę, to potem musi być z górki ;) Myślę, że na odwrót byłoby zdecydowanie mniej przyjemnie, ale może się mylę? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.pb.bialystok.pl 13.03.04, 10:43 Rację masz. Ale czasem można się zniecierpliwić... Ile można włazić pod tą górkę! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 13.03.04, 10:52 Aż się dojdzie na sam czubek, albo dopóki się nie znudzi, albo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.pb.bialystok.pl 13.03.04, 11:07 ... Albo co? Drugi szczyt? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 13.03.04, 18:47 No właśnie, nagle dojrzy się drugi szczyt, może bardziej interesujący, może łatwiejszy do zdobycia, może ... Lubisz morze? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 13.03.04, 19:37 Najbardziej interesujący szczyt jest sporo starszy ode mnie (no problem jak dala mnie) i oczywiście już dawno zdobyty. :-) A ja nie mam zamiaru się pchać "na trzeciego". ;-) Czy lubię morze? Nie wiem. Zaskoczyłaś mnie! Nigdy nie byłem. Podobno Bałtyk najprzyjemniejszy nie jest, z tego względu, że nieczęsto tam jest naprawdę ciepło... Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 13.03.04, 20:14 Uuuuu, to inne szczyty chyba marne mają szanse... Patrz, a na Mount Everest to co raz ktoś się wdrapuje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 13.03.04, 20:19 To może i ja kiedyś wybiorę się na Mount Everesta? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 14.03.04, 09:32 Sam, czy kogoś ze sobą zabierzesz? Poszłabym z Tobą, ale mam lęk przestrzeni i z własnej woli za żadne skarby nie wdrapałabym się tak wysoko, trzeba by było brać mnie siłą ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 14.03.04, 19:36 A lubisz jak się Ciebie bierze siłą? ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 14.03.04, 19:55 O nie, jestem absolutną przeciwniczką jakichkolwiek form przemocy. Ze mną można wszystko, byle polubownie, pokojowo, i na spokojnie ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 14.03.04, 20:26 To tak jak ja. Tylko obawiam się, że przy Tobia miałbym problem z utrzymaniem się w ryzach! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 14.03.04, 20:38 Oj tam, zaraz problem ;) Wspólnymi siłami może dalibyśmy mu radę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 14.03.04, 20:43 Mam nadzieję, że nie. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 15.03.04, 07:59 Gdyby nie, to cóż w tym złego? Czy wszystko musi być zawsze dopięte na ostatni guzik? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.04, 08:49 Nawet chodziło by o to, żeby było jak najmniej dopięte, a najlepiej w ogóle nie dopięte – czyli rozpięte. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 15.03.04, 20:41 Tak od razu na "dzień dobry" nie może być rozpięte, bo to by niedobrze wyglądało. Poza tym co byśmy wtedy mieli do roboty? A tak, guziczek za guziczkiem, hafteczka za hafteczką, napięcie rośnie, zmysły wariują...no a potem to już w ogóle odlot ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 15.03.04, 21:55 Czyli lepiej, żeby było tak jak u Hitchcocka? ;-) Może i masz rację. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 15.03.04, 22:38 Tak jak u Hitchcocka, z wyjątkiem zimnego trupa w łóżku ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 15.03.04, 23:30 OK, ale na początku mogło by być zimno... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.04, 10:34 I tak, i nie. Najlepiej, żeby cały czas się tliło... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 17.03.04, 07:52 Żeby się tliło, trzeba cały czas umiejętnie podsycać, i czuwać, bo wystarczy wzrok na moment odwrócić, i gotowe zgasnąć :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.04, 10:29 Zgadza się, ale z drugiej strony jeśli płomień jest silny, nic go nie będzie w stanie zgasić… :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.04, 08:01 Trudne pytanie... Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 18.03.04, 08:15 Pytanie trudne nie jest, tylko odpowiedź nie bardzo chce przejść przez gardło, prawda? P.S. jak wyrazić emotikonem smutny uśmiech? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.04, 09:03 No, niezupełnie, musiałbym pomyśleć… Smutny uśmiech? To chyba będzie coś takiego -> :] To raczej chyba kwaśny uśmiech. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.04, 08:11 Nadzieja matką wynalazków! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 20.03.04, 09:19 A ja myślałam dotąd, że spadające jabłka i tego typu incydenty! Niektórzy twierdzą też, że to kobiety są motorem większości wynalazków, które panowie wynajdują im na odczepnego ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.pb.bialystok.pl 20.03.04, 10:40 Nie na odczepnego, tylko po to by im zaimponować. To równiez taki "rycerski" odruch. Tak mi się wydaje... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 21.03.04, 08:05 Jak to jest z rycerskością wynalazczą, nie wiem, ale co do imponowania, zgadzam się zupełnie. Mężczyzna musi imponować, zdobywać, rywalizować, walczyć i być lepszy od innych. Tak, czy nie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 21.03.04, 22:44 Niby tak... Ale jak to być takim najwspanialszym? (he, he) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.04, 08:25 No, tak. Że też nie pomyślałem. A skąd wziąć to coś?... Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 22.03.04, 22:11 COŚ każdy ma w sobie, a gdy pojawi się KTOŚ, kto bez trudu spostrzeże to COŚ, to wtedy dopiero dużo się dziać zaczyna :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 22.03.04, 22:25 Baaaaaaaardzo optymistyczne założenie. :-) No i w sumie fajna definicja. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 22.03.04, 22:34 Iiii, naprawdę tak bardzo widać mi komary na zębach? :)) (to w nawiązaniu do zagadki: po czym poznać motocyklistę -optymistę?) Była jeszcze druga część zagadki, pesymistyczna, ale kto by sobie nią pamięć zaśmiecał? Reset! :DD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 08:08 Dowcip o motocykliście znam, ale tej drugiej części(?) już nie. Ja również jestem optymistą. Ale umiarkowanym. No i jeszcze prócz tego jestem realistą… Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 23.03.04, 22:43 Gdyby to odwrócić, wyszedłby nieumiarkowanie pesymistyczny idealista :)) Bomba, jak dla mnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 24.03.04, 00:23 Prawde powiedziawszy nie jestem w stanie sobie tego "poskładać", tego "nieumiarkowanie pesymistyczego idealistę". Może to kwestia pory? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 24.03.04, 07:50 Chyba to nie jest kwestia pory. Mnie też nie bardzo się udaje. Jak bym nie kombinowała, wychodzi, że z optymistą są o wiele większe możliwości ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.04, 08:38 Tak? Ja się uważam za optymistę, więc… :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 24.03.04, 22:00 Wnioski nasuwają się same :) Proszę się nie przepychać! (to do wniosków) ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.04, 10:04 OK, tylko nie wiem, co miałaś na myśli pisząc o "większych możliwościach". ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 25.03.04, 23:01 Wszystko, co się zawiera między szerokością uśmiechu a wspinaczką na Mount Everest :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 26.03.04, 00:07 Ja się rzadko uśmiecham. Ale jeśli już, to szczerze (zęby ;-). :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.04, 09:46 OK, postaram się, aczkolwiek przedtem zasięgnę konsultacji u dentysty. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 27.03.04, 07:23 Nie musisz zasięgać konsultacji, przecież i tak Cię nie widzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: 212.33.65.* 27.03.04, 08:13 OK, ale w takim razie po co mam szczerzyć? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 27.03.04, 08:20 Bo Cię o to proszę :) Chyba nie jesteś buntownikiem bez powodu? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: 212.33.65.* 27.03.04, 10:20 OK, ale ja nie umiem tak na zawołanie. Musisz mi dać powód. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: 212.33.65.* 27.03.04, 10:54 Nie wiem, czy bym Ci pozwolił merdać ogonkiem. ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 27.03.04, 10:59 Nie chcę być niegrzeczna, ale wydaje mi się, że niedużo miałbyś wtedy do powiedzenia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.pb.bialystok.pl 27.03.04, 12:23 W takim razie nie wiem, czy chciałbym mieć z Tobą do czynienia! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 27.03.04, 19:45 Czy to już trochę nie za późno? Właśnie stuknęła nam dwusetka ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 27.03.04, 19:59 No, nie wiem. W sumie może już wystarczy tych "Walentynek"? A może nowy wątek? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 27.03.04, 20:08 Ach, w sumie może być i nowy, ale powiem Ci, że przywiązałam się już nieco do Walentynek i nie tylko :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 27.03.04, 20:20 Je w sumie też. Przywiązałem się zwłaszcza do "nie tylko", a w zasadzie powinno być "Nie Tylko". :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: PS 27.03.04, 20:24 Jejku, jaki Ty miły jesteś :)) Zaraz się stopię o kolejny centymetr, a przecież wiesz, że usiłuję być twarda ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szymon_a Re: Łeeeee, IP: *.chello.pl 26.02.04, 23:42 Piecyk, co robisz na tym wątku ;). Przecież Twój żywioł to kompy i internet? Czy informatycy mogą byc romantyczni ;)? Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Łeeeee, 29.02.04, 08:32 Dlaczego informatycy nie mieliby być romantyczni? Co prawda znam piecyka tylko troszkę, ale nie wydaje mi się, żeby mu czegoś brakowało :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szymon_a Re: Łeeeee, IP: *.chello.pl 01.03.04, 23:37 uściślę - moje stwierdzenie j.w. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 27.03.04, 20:28 debi_bebi napisała: > Jejku, jaki Ty miły jesteś :)) Zaraz się stopię o kolejny centymetr, a przecież > > wiesz, że usiłuję być twarda ;) Miły? Dzięx! :-))) Usiłujesz być twarda? Hm... Prawdę mówiąc nie wiedziałem. No i dlaczego miałabyś się topić? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 28.03.04, 08:45 To prawda, zeskok jest mistrzowski, tym bardziej, że lądowanie odbyło się na drugiej stronie :) Zawsze się roztapiam w towarzystwie miłych ludzi, taką mam naturalną przypadłość. Im ktoś bardziej miły, tym szybciej się stapiam i dlatego staram się być twarda, bo jak by to wyglądało, gdyby nagle okazało się, że rozmawiasz z kałużą wody? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 28.03.04, 15:01 Ja w sumie w podobnej sytuacji też się rozpływam :-), co może być niebezpieczne, biorąc pod uwagę moją piecykową konstrukcję. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 29.03.04, 07:53 Ojej! Sugerujesz, że w takich sytuacjach rozszczelniasz się? Nie chcę, żeby zostały z Ciebie śrubki, rurki, i inne żelastwo ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.04, 15:00 Bardzo mi przykro, ale w takich systuacjach rzeczywiście się rozszczelniam. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 30.03.04, 07:56 I pomyśleć, ze wtedy wystarczy mała iskra... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.04, 18:14 Wystarczy, ale taka iskra nie bierze się ot tak, znikąd... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 01.04.04, 18:48 O, jak się zmniejszy dystans i odpowiednio naładuje, to nie powinno być trudne ;) P.S. Co ja widzę! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.04, 19:08 Z doświadczenia wiem, że różnie z tym bywa. Przeważnie różnie... [Nadaję od siostry, Tepsa ją zje! ;-)] Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 02.04.04, 08:00 Ale najpierw siostra zje Ciebie i nici będą z iskry ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.04, 11:50 Eee, tam. Z siostrą iskrzyło już dawno. Najpierw ona biła mnie (no bo jakiś nowy nieproszony gość w domu), potem ja ją (jak już trochę podrosłem). :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 03.04.04, 19:50 A teraz siostry nie ma pod ręką, i trzeba wycieczki robić :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 09:58 No! He, he! Dokładnie! :-))) A zdradzę Ci w sekrecie, że tam gdzie mogło iskrzyć, nie iskrzyło. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 05.04.04, 20:58 Szkoooda! A tak trzymałam kciuki. Wygląda na to, że osobowy łuk elektryczny nie jest sprawą tak prostą, jak się to pozornie wydaje. Ale, ale... czy to możliwe, żebym się myliła? Nie wygladasz na specjalnie zmartwionego :) Fajnie, że wróciłeś :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 09:33 Nie wyglądam na zmartwionego? Hm... zawsze wychodziłem z założenia, że jak boli mnie brzuch, to jest to tylko mój problem i nikogo to w sumie nie powinno obchodzić i nie powinien sobie tym zaprzątać głowy... Też się cieszę, że Cię "widzę". Mój komp cały czas "stoi na kołkach"... Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 07.04.04, 22:01 Zaraz, zaraz! A jak to będzie atak wyrostka robaczkowego?? I nagle patrzysz, a tu pochyla się nad Tobą urocza pani anestezjolog i już już wydaje Ci sie, że jej zaraz dotkniesz, gdy...film sie urywa. Budzisz się, patrzysz, a tu kolejna cudowna pani doktór bada Ci tętno.... Ech, przemyśl to jeszcze :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.04, 12:02 OK, a Ty jesteś anestozjologiem czy Panią Doktor? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 08.04.04, 18:17 Z moją medyczną wiedzą fachową nadałabym się co najwyżej na salową ;) Dopiero byś miał emocje, kiedy bym Ci kaczkę podawała :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.04, 22:34 Salowa? OK, też fajnie. :-) Lubię drób, ale kaczki chyba nigdy nie jadłem. Lepiej, żebyś mi od razu przyniosła pieczonego kurczaka! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 12.04.04, 08:37 O ranyyyyyy :)) Ty chyba wiesz o medycynie jeszcze mniej, niż ja, skoro chcesz jeść szpitalną kaczkę ;) Już lepiej przyniosę Ci tego kurczaka, kaczka zostanie na potem :) A jak tam Twój dysk się czuje? Domyślam się, że na razie chodzisz na wypożyczonym implancie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 12.04.04, 12:57 Well... Ja doskonale wiedziałem, o jaką kaczkę Ci chodziło. :-))) Tak, zgadza się, "jadę" na implancie. No i mam nowe "bebechy", ale system jest nadzwyczaj niestabilny i będę ścigał sprawców tego zamieszania ("sprzedawcę kitu"). Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 12.04.04, 13:43 Ja też wiedziałam, że Ty wiedziałeś o jaką kaczkę mi chodziło, ale strasznie mi się podoba, kiedu oboje udajemy, że nie wiemy :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 12.04.04, 16:23 Sorry, ale ja chyba nie udawałem. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 12.04.04, 19:42 Oczywiście, że chyba nie udawałeś! To kaczka udawała kurczaka ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 12.04.04, 19:53 Nie, nie. "Bo z kaczki zrobił się zając"! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 12.04.04, 19:56 To kto w końcu udawał, bo już zgubiłam rozeznanie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 12.04.04, 20:13 Też się gubię. ;-) To był cytat z Brzechwy. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 12.04.04, 20:19 Ten o zającu w buraczkach? No to znów na tapecie mamy kaczkę! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 12.04.04, 20:27 Tak, ten o zającu. No i znowu ta kaczka. Może jakaś spontaniczna zmiana tematu? ;-) Z ptactwa na święta interesujący bywa gąsiorek, ale ja raczej nie używam. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 12.04.04, 20:45 Czy to znaczy, że temat kaczki uznajemy obopólnie za wyczerpany? Uff :))) Bardzom Ci wdzięczna za to, tylko tym razem nie udawaj, że Cię to nie dotyczy ;)) Gąsiorki mnie interesują chyba w równym stopniu, co Ciebie, czego nie mogę powiedzieć o Zorro w masce na Banderasie ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 12.04.04, 20:47 Mnie Banderas ni ziębi ni grzeje. Nie w moim typie. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 12.04.04, 20:53 Toż nie myślę o Banderasie, a o niejakim don Diego de la Vega alias Zorro :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 12.04.04, 21:01 Aha... :-) Mój kolega w przedszkolu kiedyś na choinkę się przebrał za Zorro. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 13.04.04, 21:05 To ja właśne o nim mówię ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.04, 08:16 Też tak myślałem. ;-) Dostałaś mego maila, bo mi, nie wiem czemu, zwróciło! Wysłałem jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 14.04.04, 08:27 Wyobraź sobie, wczoraj wieczorem dostałam dwa naraz, ten oryginalny i ten forwardowany :) Pewnie poczta GW zbyt się "obżarła" na święta i dopiero teraz trawi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.04, 08:40 Ufff, to dobrze... :-))) Ale to chyba nie Gazeta nawala, bo zwroty miałem np. z WP i O2 też (życzenia mi cofało! :-). Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 14.04.04, 20:53 Widać przejadły się wszystkie portale, a GW to nawet jeszcze do dziś się odbija :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.04, 20:58 Pewnie tak. I z tego wniosek, że portal GW jest strasznym obżartuchem. Poza tym okrutnie zapracowany! Ciągle "busy" i "busy"! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 14.04.04, 21:18 O tej porze być "busy" to już lekka przesada! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 14.04.04, 21:56 Ale w przypadku Gazeta.pl to normalne. Choć akurat dziś śmiga aż miło. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 14.04.04, 22:01 U mnie w porywach. Właśnie jest poryw :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 14.04.04, 22:17 Oj, nie mów, Debi, nie mów, bo mi się krew buzuje! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 14.04.04, 22:21 Jak tak, to dołożę jeszcze do pieca, niech zawrze ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 14.04.04, 22:34 Och, Ty diablico!!! Jakoś "odbiłbym" to "zawrze", ale to by było już zbyt obsceniczne chyba... ;-D Ależ ja Cię lubię!!! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 14.04.04, 22:42 No wiesz?? Chcesz mnie pozbawić kulminacyjnego punktu? :)) Aaaaa, to ma być pewnie stopniowanie napięcia! Przebiegły, czekasz, aż się zagotuję ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 14.04.04, 22:47 Małe nieporozumienie. A ja myślałem o "zawrze" w zupełnie innym znaczeniu. :-) W żadnym wypadku nie chciałbym Cię pozbawić kulminacyjnego punktu. Ale żeby do tego doszło, najpierw trzeba by było zacząć, by do tej kulminacji dojść. Jak myślisz, gdybyśmy mieli okazję doszlibyśmy? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 14.04.04, 22:58 Prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest więcej niż duże, choć zawsze jakieś ryzyko trzeba wziąć pod uwagę :) "Zawrze" w innym znaczeniu? Hmmm... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 14.04.04, 23:03 A w razie czego wszystko można by było powtórzyć. :-))) A jakby znowu nie wyszło, to jeszcze raz i jeszcze raz, aż do osiągnięcia perfekcji. :-))) Teraz to mi zawrzało! W "Twoim" znaczeniu. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 14.04.04, 23:12 Praktyka czyni mistrza, albo, jeśli wolisz - nie od razu Kraków zbudowano, ale zbudowano i stoi. Zresztą, gdyby od razu osiągnąć perfekcję, nie byłoby przyjemności w jej poszukiwaniu, a ta niech trwa, i trwa...(jak w tej reklamie czekolady Wedla) ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 14.04.04, 23:17 Żałuję, że teraz nie jesteśmy razem, tylko produkujemy się przy tych klawiaturach, zamiast z wielką wzajemną atencją opychać się wedlowską czekoladą... ;-) No i chciałem nieśmiało zauważyć, że teraz nie tylko Kraków stoi! ;-) Inne miasta też! ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 14.04.04, 23:26 No proszę, to znaczy, że budowniczy całkiem zdolni sie okazali :) Co do czekolad Wedla, asortyment jest naprawdę urozmaicony, a jak do tego dołożyć ptasie mleczko i inne wyroby, może czasu nie starczyć na zakosztowanie wszystkiego i wciąż pozostanie niedosyt, czy raczej apetyt? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 14.04.04, 23:32 Oczywiście. A z całego asortymentu mnie najbardziej by chyba interesowała mieszanka wedlowska. Zasmakować wszystkiego po trochu. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.04.04, 08:14 Mmmm, a co powiesz na czekoladki, te w czerwonych serduszkach albo w srebrzystych pudełkach z Szopenem? Zjadasz najpierw jedną warstwę, patrzysz, a pod spodem druga. I tak do gołego ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.04, 08:23 Och, jestem za! Chyba będę musiał się bujnąć do stolicy. Mam jeszcze 11 dni zaległego! :-D Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.04.04, 21:41 Tak, tak, a niedługo maj - miesiąc zakochanych :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.04.04, 22:17 Tak. I można wziąć połówkę i połówkę i wyskoczyć na majówkę. Choć jedna z tych połówek zupełnie mnie nie interesuje, a drugiej jakoś nie posiadam póki co ;-). A ty masz z kim? I nie mam tu na myśli moich ulubionych insektów. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.04.04, 22:30 Sęk w tym, że o tę pierwszą połówkę zdecydowanie łatwiej, niż o tę drugą. No ale co z tego, kiedy właśnie ta pierwsza zupełnie nie jest w moim typie? A ta druga?? ...gdzieś jest, lecz nie wiadomo gdzie... ;)) Pozostały insekty, w związku z czym może by tak Red Bull?? Doda nam skrzyyydeeeeł.. {)i(} :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.04.04, 22:38 No jak to nie wiadomo gdzie?! Adres mam Ci podać??? ;-) Ja i bez Red Bulla wykonałem tutaj ewolucję w stylu Małysza! ;-) Poza tym wydaje mi się, ba! jestem tego pewien! że - nawet gdyby mi zabrakło energii - zamiast Red Bulla wystarczyłby mi Twój widok. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.04.04, 22:49 Rzeczywiście, po tej ewolucji wydajesz się być bardzo zrewolucjonizowany :)) Co do widoku, to nie wiem, jak by na Ciebie podziałał, ale na wszelki wypadek będe miała przy sobie coś na ocucenie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.04.04, 22:52 OK, i na sobie lepiej też coś miej. W przeciwnym wypadku obawiam się, że moje serce mogło by zamrzeć z wrażenia. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.04.04, 22:54 Eee, bez obawy, na porno pod gołym niebem jeszcze za zimno. Zarzucę sieć! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.04.04, 22:57 Prawdę mówiąc nie bardzo rozumiem. Ale w sieć to mogłabyś się ubrać. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.04.04, 23:03 Ok, więc dla jasności mówię od razu, że po ulicach (jak dotychczas) nago się nie włóczę, w sieci to już całkiem co innego ;) (o rany jak to dwuznacznie zabrzmiało!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.04.04, 23:09 No, to dobrze że się nago nie włóczysz. Mogłabyś się przeziębić no i są inne niebezpieczeństwa... ;-) Dwuznacznie zabrzmiało? A czy my coś piszemy tutaj jednoznacznie? :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.04.04, 23:12 Właśnie, niebezpieczeństwo chodzenia nago jest takie, że potem byłoby wszystko na mnie, że niby prowokuję ;) Co my tu piszemy, to chyba tylko sami wiemy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.04.04, 23:16 Mimo wszystko chciałbym ujrzeć tę niby prowokację. :-) Oczywiście nie trzeba od razu wszystkich wokół i publicznie prowokować. ;-) Jeśli tylko my wiemy, co tu piszemy - to bardzo mi się to podoba. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.04.04, 23:27 Nie ma sprawy, będę Cię prowokować pod przykrywką ;) Pewnie, że tylko my wiemy, co tu piszemy, bo komu innemu by się chciało otwierać taki długaśny wątek walentynkowy z podwójnym dnem i ekwilibrystyką w stylu Małysza? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.04.04, 23:32 Dzięki - za przykrywkę. :-))) Tylko żeby za ciemno też nie było! ;-) Może i tylko my wiemy, ale ja niekiedy całkiem poważnie "obawiam się" 10. punktu: forum.gazeta.pl/forum/1,47474,1617538.html ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.04.04, 23:34 Opublikują nas? Fajnie, zrobimy wspólny wieczór autorski! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.04.04, 23:38 OK, wspólny wieczór może być! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.04.04, 23:42 No, ja Ci dam autograf, Ty mi dasz autograf, a twórczość zostanie wspólna :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.04.04, 23:46 OK, najpierw wymienimy autografy, a później zajmiemy się twórczością - przez cały wieczór, aż do białego rana! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.04.04, 23:49 Lubisz pracowite noce, takie co z nóg zwalają ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.04.04, 23:52 A nie wiem. W każdym razie starałbym się bardzo, żeby wszelkie zadania zostały wykonane na jak najwyższym poziomie. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.04.04, 23:56 Wierzę i w najwyższy, i w poziom :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 16.04.04, 00:00 Chyba pomylił Ci się poziom z pionem (darujmy już sobie kilkustopniowe niuanse)? ;-) Ale jeśli wierzysz, to - rozumiem - znasz również swoje możliwości, bo nic samo z siebie się nie dzieje. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 16.04.04, 00:05 W pionie na pewno też by było na poziomie, jestem przekonana! Jeśli chodzi o moje możliwości, to jeszcze do końca ich nie poznałam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 16.04.04, 00:10 Ja to, prawdę mówiąc, nawet nie za bardzo wiem czego można się spodziewać... Ech... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 16.04.04, 00:14 Oooo, tym też nie ma się co martwić na zapas :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.04, 08:51 Ależ z Ciebie cudowna optymistka! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 16.04.04, 16:53 Przecież nie idziesz pod miecz kata, a jak nie ma zagrożenia utraty głowy, to imartwić się czym nie ma :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 16.04.04, 18:30 Fajne, ale może ja jednak chciałbym w końcu stracić głowę? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 16.04.04, 18:54 Tak "ciach", i po wszystkim? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 16.04.04, 19:00 Czemu nie? A czy ja przypadkiem już jej nie straciłem? ;-) [Znów cofnęło mi maile!!!] Odpowiedz Link Zgłoś
troll16 Przepraszam... 16.04.04, 19:02 Piecyku, czy doszedł mój wczorajszy mail?? Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Przepraszam... 17.04.04, 08:47 Nie sie nie martw, dojdzie, tylko pewnie z opóźnieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 16.04.04, 19:05 Widzę, że piszesz, więc nie straciłeś :) Wcześniej miałam na myśli taką fizyczną utratę głowy, albo jeśli wolisz jaśniej - utratę życia lub jego zagrożenie. To jest dla mnie prawdziwy powód do zmartwienia, na wszystko inne zawsze znajdzie się jakaś rada. Wszystko ładnie doszło :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 08:56 Powód do zmartwienia? Można to też traktować jako rozwiązanie wszystkich problemów... Aleeeeeeeeeeeee mi się chce spać!.... Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 09:01 Jak dla mnie, trochę zanadto ostateczne to rozwiązanie :) Pewnie za późno się położyłeś! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 09:05 Ale warto było późno się położyć... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 09:13 Skoro tak mówisz :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 09:19 Nie pierwszy raz z resztą warto było się położyć późno. Tak w ogóle to jestem zaszczycony, naprawdę. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 09:21 Nie wiem, co powiedzieć... :) Trochę się obawiam, żeby to się jakoś negatywnie na Twoim zdrowiu nie odbiło. Wiadomo, sen to podstawa ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 09:25 Pewnie, że sen to podstawa. Ale Ty, przepraszam, z innej ulepiona jesteś gliny? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 09:26 Z tej samej, i jak mi snu za mało, to dosypiam kiedy się da :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 09:28 Ja mam podobnie. A o której bym się nie położył i tak na drugi dzień do godz. 10 mam spowolnione reakcje. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 09:32 Naprawdę? To zupełnie, jak ja, zanim się na dobre rozbudzę. Czasami to bywa dla mnie mocno uciążliwe, zwłaszcza pod porannym prysznicem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 09:34 Czyli mamy podobnie! :-) Ale ja Cię lubię i jakoś bym się przemógł i chętnie pomógł Ci pod tym prysznicem. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 09:36 Najważniesze, żebyś notował, co już umyłam, a czego nie, bo w półśnie zdarza mi sie zapomnieć i myję kilka razy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 09:41 Czyli musiałbym wszystko bardzo dokładnie obserwować i kontemplować Twoje ruchy. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 09:44 Czy to nie byłoby zbyt trudne zadanie o tak wszesnej porze? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 09:45 Jestem PEWIEN, że nie! :-DDD Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 09:48 Aaa, czyli rano jesteś zdecydowanie bardziej przytomny, niż ja, uff, to dobrze :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 09:53 Zależy w jakich oklicznościach bardziej przytomny. :-D Bo generalnie jestem, jak napisałem, do 10 "niezbyt kontaktowy". :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 09:55 Jak sobie z tym radzisz? Bo ja wcale. Po prostu odczekuję ile trzeba, żeby zapuścić silnik ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 09:58 Radzę sobie dokładnie tak jak Ty. Po prostu "śpię" do dziesiątej. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 10:00 A ja ostatnio opatentowałam taką metodę: wstaję wcześniej i śpię tylko do 9.00 :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 10:01 Dobry patent (nawet dzień jest wtedy dłuższy). Ale ja nie lubię wstawać wcześniej... :-( Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 10:04 Ja już nie pamiętam, czy lubię, wiem tylko, że im wcześniej się rozbudzę, tym dalej zajadę tak do wczesnego popołudnia, bo potem znów mnie śpiączka dopada ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 10:06 "Wcześniej się rozbudzę", "dalej zajadę". Oooooooooooooooooooooooch!!! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 10:09 Co się stało? Pewnie znów palnęłam jakąś głupotę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 10:13 Znów? Wcześniej już coś palnęłaś? Nie przypominam sobie? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 10:19 Nie dziwię się, jest dopiero 10.18 :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 10:24 Fakt. Jeszcze śpię. A godz. 10 to tak orientacyjnie, bo to nie jest zawsze 10. :-) Ale i tak jakoś nie kojarzę czegoś w Twoim wykonaniu, co można by było określić "palnięciem". :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 10:27 W takim razie to pewnie tylko moje odczucie, że plotę same androny...Bo jak tak porównuję z innymi mądrymi wypowiedziami, to...hihi :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 10:31 No, ja też przez moment myślałem, że trochę teraz przegiąłem (a może tylko jestem przewrażliwiony, ale się to "wyprostowało" (albo Ty to "wyprostowałaś"). :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 10:35 Nie zauważyłam żadnego przegięcia made by piecyk! Oboje jacyś ślepi jesteśmy ?? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 10:37 Być może. :-) Poza tym są jeszcze inne "ślepoty" na tym świecie. Choć oczywiście nie chciałbym wyciągać zbyt pochopnych wniosków. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 10:42 Masz rację, co nagle, to po diable :) Tacy np. kierowcy-rajdowcy mają spore szanse na metę na drzewie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 10:44 Bardzo dobre porównianie. Dziękuję. Naprawdę. Bo akurat samochodem to trochę jeździć umiem, choć rajdowiec ze mnie żaden... Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 10:49 Ja z kolei boję się panicznie kierowców-rajdowców, i dlatego sama nie jeżdżę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 10:51 Nie lubisz kierowców i sama nie jeździsz? Jakaś sprzeczność... Nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 10:54 To nie sprzeczność, boję sie tych rajdowców, bo takim to nie wiadomo co do głowy strzeli, a ja mam chyba zbyt wybujałą wyobraźnię, zaraz mi się zdaje, że by mnie rozgnietli na miazgę, dlatego sama boję sie prowadzić, ale u boku spokojnego kierowcy mogę siedzieć nawet na przednim siedzeniu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 10:57 Kurcze, ja jestem spokojny! Nigdy mnie nie podniecało wciskanie gazu do dechy czy palenie gum. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 11:01 No i właśnie o to mi chodziło! Przy gazie do dechy wszystko mi podchodzi do gardła, a to okropne uczucie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 17.04.04, 11:19 Chociaż, tak się zastanawiam teraz, te palenie gumy... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 11:22 Po co palić gumy, kiedy można nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 17.04.04, 12:08 Aaa, no jeśli można! :-) To nawet i lepiej - zarówno dla samochodu jak i dla kierowcy! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 20:45 A dla pasażera to nie?? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.04.04, 22:18 No, sorry, jakże mogłem zapomnieć... A bez palenia gumy to znaczy jak, na samych felgach może??? Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 22:21 Guma się "pali", jak nadmiernie trze o asfalt, tak? No to bez tego nadmiernego tarcia :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.04.04, 22:27 Aha, ale ogumienie być musi raczej, nie? Się nie znam na samochodach... Na prawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 22:29 W samochodach to raczej musi, ale gdzie indziej to nie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.04.04, 22:31 Sorry, muszę wyregulować zawory, bo się uduszę z wrażenia. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 22:32 Nie myślałam, że tramwaje mogą na Tobie takie wrażenie zrobić ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.04.04, 22:35 Achachachacha! A ja myślałem o tej francuskiej kolei TGV (te że we to się chyba czyta). Ponoć jest szybsza niż samolot. Dlatego tak mi dech zaparło. :-DDD Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 22:37 Uwielbiam szybką jazdę bezpieczną koleją :)) No a jeszcze jak współpasażer interesujący, to już w ogóle bosko ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.04.04, 22:41 Uwielbiasz szybką jazdę koleją? Ale samochodem nie, tak? Tak czy siak, chętnie bym Cię przewiózł... :-D A jak współpasażer pociągu ma klaser to i znaczki można pooglądać... Co ciekawsze okazy. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 22:47 No, ale mnie wyczułeś tym razem! :) Gdyby u nas była TGV, to dopiero byśmy smigali! Ale wolna jazda samochodem tez ma swoje uroki, nie powiem, choć trudno wtedy wspólnie pochylać głowy nad klaserem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.04.04, 22:54 Może trudno pochylać głowę nad klaserem, ale w czasie jazdy można wzamian posłuchać muzyki na przykład. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 22:56 Można! Nawet wspólnie ponucić można :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.04.04, 22:58 A pewnie. Ja jestem muzykalny, ale śpiewać to nie za bardzo. Ale w drodze wyjątku moglibyśmy zanucić: "Ach, jak przyjemnie kołysać się...". :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 23:01 Wśród fal? Tam potem jest o szumieniu w głowie! ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.04.04, 23:03 Jak się porządnie wykołysać, to zaszumieć może że hej! I nie tylko w głowie! :-D Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 23:06 To chyba mówisz o takich szumach życiowych, czy życiodajnych ? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.04.04, 23:09 Jakieś trudne pytanie. ;-) Generalnie miałem na myśli chyba życiodajne, ale przy dzisiejszej technice... ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 23:13 Nic nie trudne, to tylko ja próbowałam poowijać w bawełnę, żeby nie było wiadomo, że znów myślę podobnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.04.04, 23:18 Aha, zupełnie niepotrzebnie, bo: 1. Damie wypada wszystko, nie musisz niczego w nic owijać, 2. Siedzę teraz w dżinsach - 100 proc. bawełny! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 23:22 Czyli że szafa gra, jak jeszcze dodasz do tego bawełniany T-shirt, będę miała trochę roboty ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.04.04, 23:26 Ile tej roboty... ;-) A tak w ogóle to Ty taka robotna jesteś? :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 23:29 W porywach to nawet bardzo ;) A jak jeszcze można połączyc przyjemne z pożytecznym ( ze wskazaniem na przyjemne), to jeszcze bardziej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.04.04, 23:33 Czyli jesteś pracowita jak pszczółka? :-) Przyjemne to ewentualnie mogłoby być, ale co by było pożytecznego? Chyba tylko spalenie nadmiaru energii. Coś jeszcze? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 23:39 Wiesz, ja sobie myślę, że zaspokojone potrzeby to sam pożytek, nie mówiąc już o przyjemności. Wtedy dopiero otwierają się nowe horyzonty :) Mówiąc potrzeby mam na myśli ich bardzo szeroki, od samego dołu aż po te tzw. "najwyższe". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.04.04, 23:45 Tak, świat nabiera nowych barw, pojawiają się nowe perspektywy, motywacje... Może w końcu zachciałoby się ŻYĆ... Dla kogoś i dla siebie... A ważne są sprawy i przyziemne i te wyższe. W zasadzie to powinna istnieć doskonała harmonia między nimi... Ech, rozkleiłem się trochę... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 23:50 Harmonia daje rzeczywiście optymalne warunki :) Nie wyrzucaj sobie rozklejania, to dopada każdego, kto usiłuje harmonijnie komponować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.04.04, 23:53 OK, a weź komponuj, gdy nie ma z czego. Choć widzę światełko w tunelu... To w sumie nie światełko, tylko Wielka Świecąca Gwiazda! :-) Ale co z tego wyniknie... Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 00:03 Aj, z tym wynikaniem to nigdy nic nie wiadomo. Czasami naprawdę się chce jak najlepiej, a wychodzi to, co wychodzi. Ale wiesz?? Nawiązując do praktykowania- każde doświadczenie czegoś tam uczy i w sumie wzbogaca, nawet to z końcowym rezultatem negatywnym. Poza tym trzeba próbować dotrzeć do gwiazd, bo one same w ręce nam nie spadną :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 00:10 Dzięki. Ja wiem mniej więcej jak to jest. I wiem, że ważne są również złe doświadczenia. Nie będę się tu za bardzo teraz "upubliczniał". :-) A do Gwiazdy próbuję dotrzeć, mam jeszcze 11 dni zaległego. :-))) A szkoła w weekend też nie zając... :-D Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 00:14 :)) Nie upubliczniaj się. Jakby to było możliwe, to życzyłabym wszystkim samych tylko pozytywnych doświadczeń :)) 11 dni zaległego to cała "kupa" czasu, albo drobna chwilka, zależy od spożytkowania ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 00:16 No właśnie. Zależy. Ciekawe czy w realu też byłoby tak cudnie... Mam obawy... A jest cudnie... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 00:20 Nie umiem powiedzieć, co będzie w realu, zresztą nie lubię programować na zaś, bo tego się po prostu nie da zaprogramować, ani odegrać, to jest żywioł :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 00:22 Żywioł, albo kluchy lane, ruskie pierogi itp.... ;-] Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 00:26 W rzeczy samej, zakochać się w ruskich pierogach to by nie było takie cudowne, ale lepsze niż w lanych kluchach ;)) (to żarty, oczywiście) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 00:30 Czy tę teorię odnosisz również do siebie? Byłaby to chyba jakaś zmiana? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 00:33 Oczywiście, że odnoszę. Przecież dla jednych moge być żywiołem, a dla innych ciepłymi kluchami, to zależy co się komu podoba, czego szuka i jakich kryteriów oceny używa :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 00:38 Święte słowa, Boska Debi! :-) Oby nam się powiodło. :-) Chciałbym... Nam to niekoniecznie nam, ale może być i nam. ;-) Nawet fajnie by było! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 00:43 Tego też nam życzę, Tobie oddzielnie i sobie oddzielnie jak i nam pospołu, co w sumie i tak na jedno wychodzi :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 00:47 Dziękuję. To zabrzmiało jak zakończenie wątku!? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 00:48 Absolutnie NIE :) Co najwyżej jednej z wielu (mam nadzieję jeszcze) rozmów :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 17:32 Aha, to trzeba by był rozpocząć nową myśl. Więc spróbuję: zdarza Ci się czasem szydełkować, albo coś w tym stylu? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 20:54 Kiedyś zdarzało mi się szydełkować, robić na drutach, wyszywać. Najczęściej na wakacjach. Ale nie powiem, pomagałam tez przy zniwach, zbieraniu truskawek, wykopkach ziemniaków. Rowów nie kopałam ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 22:47 No, ja w wykopkach też uczestniczyłem. Nie wiem czemu to się "wykopki" akurat nazywa, bo to polegało na zbieraniu ziemniaków. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 22:56 A potem na odpoczynku w sianie? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 23:06 Aż tak to nie. Najwyżej ziemniaki pieczone w ognisku. Pyyycha! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 23:11 Faktycznie, drugich takich nie znajdziesz :) Nawet zwęglona skórka smakuje jak diabli, nie mówiąc o samej przyjemności pieczenia, wygrzebywania z popiołu, parzenia sobie palców itp. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 23:16 Jedyny problem to przesiąknięte dymem ubranie i włosy. A pieczona skórka rzeczywiście jest tha best. :-) Parzenie samo w sobie przyjemne nie jest, ale można się poświęcić. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 23:26 Pewno, zwłaszcza, że same się w zasadzie pieką :) A ubranka się wypiorą i po krzyku, dla takiej przyjemności warto troszkę się przydymić. Ooooo, jak ja dawno nie byłam na ognisku :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 23:32 Ziemniaki są extra. Najgorzej te robale! Tfu! No i nie lubię jak już wieczorem zimno się robi przy takim ognisku. Też dawno nie byłem... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 23:37 Bo to jest tak, że jak się pracowac zaczyna, to się wpada w takie błędne koło praca - dom - coś tam - dom, praca, a "coś tam" to niekoniecznie pieczone ziemniaczki ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 23:40 Masz rację. A my po prostu, Debi, musimy się kiedyś wybrać na pieczone w ognisku ziemniaki. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 23:45 Doskonały pomysł :)) Mieszkasz na pięknych terenach, niedaleko choćby taki Augustów, pełno tam na pewno możliwości ekologicznego wypoczynku, a przy tym może i ziemniaczki się trafią. Ale to temat nie na tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 23:49 Aż się sam do siebie teraz uśmiechnąłem. :-))) Jeszcze jest np. Białowieża. Tam też ponoć jest bardzo fajnie. Ostatni raz byłem tam w czasach szkoły podstawowej! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 23:52 No ja mniej więcej tak samo, więc przyznaje sobie prawo do nicniepamiętania, może oprócz żubrów, które, jak wieść niesie, występuja w lesie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 23:54 Tiaaa, za tą reklamę to bym zwolnił cały pion marketingu. A piwa nie piję, bo mi nie smakuje. Ty za to powinnaś. Czytałem kiedyś, że jak jest np. randka, to kobieta powinna pić alkohol, a mężczyzna nie. Takie jakby zalecenie... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 23:57 O nie, mój drogi, nie mam zamiaru ryzykować, że mi sie taki piękny film urwie! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 23:59 W tym artykule nie było nic nt. urywania filmu, broń Boże! To była poważna gazeta. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olivka Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.media4.pl 19.04.04, 01:02 cześć piecyku i debi! Przeczytałam część waszych rozmów i bardzo mi się podobają.Myślę,że na jawie nieźle Wam by się gadało,więc musicie coś z tym zrobić.Koniecznie!Pozdrawiam i życzę aby Wam się udało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.04, 08:09 Widzisz, Debi, a mówiłaś, że tego nikomu się nie będzie chciało czytać. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 19.04.04, 08:27 Myliłam się :)) No, to teraz naprawdę bedziemy musieli się postarać, żeby nie zawieść naszych sympatycznych czytelników ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.04, 08:32 ... których niniejszym serdecznie pozdrawiamy! ;-) Wieczorek autorski będziemy mieli jak nic, czy nam to się podoba czy nie! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 19.04.04, 22:06 Co by sie miało nie podobać, może jakiś nasz fan lub fanka przyjdzie i damy autografy? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
hetacus Wtrącę się, a co mi tam ;-) 19.04.04, 22:28 Chyba Tyrmand napisał w swoim "Dzienniku 1954" o Dobraczyńskim, że jak sam nie mówi to bardzo się nudzi. Ja zazwyczaj nie czytam wątków w których nie uczestniczę (ale z innych powodów !).Długość tego nieco mnie jednak zaintrygowała - otwarłem i zacząłem Was czytać. Nie przesadzę, jak Wam powiem, że poczułem autentyczne piękno coraz bardziej zapoznawanej sztuki konwersacji. Dzisiaj w ogóle coraz rzadziej się rozmawia... . Ciągnijcie ten wątek jak najdłużej :-) Wstępuję do Fan Clubu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Wtrącę się, a co mi tam ;-) 19.04.04, 22:41 Dziękuję bardzo za tę przychylną i sympatryczną recenzję, zaraz zapytam piecyka, czy zechce się dalej tu ze mną użerać ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 19.04.04, 22:24 Wieczorek - jak najbardziej jestem za, natomiast fanek żadnych ja nie potrzebuję. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 19.04.04, 22:35 Nie bądź taki! Ja też jestem Twoją fanką i co, chcesz mnie pozbawić uściśnięcia Ci dłoni, a może jeszcze czego innego? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 19.04.04, 22:41 Jesteś moją fanką? Miło mi to słyszeć! Mi chodziło o inne fanki. (A jedną zadeklarowaną już chyba tu mamy. :-) Ja również jestem Twoim fanem i również wyściskałbym u Ciebie to i owo. ;-D I ciekawe, że to wszystko wzięło się tak nagle przypadkiem ot, tak, znikąd... :-) (Oczywiście jest jeszcze mała kwestia do rozstrzygnięcia - co to jest to "to" i czy to jest "to". :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 19.04.04, 22:46 O przepraszam, wzięło się z chmurek o rubensowskich kształtach. To jest nic, taki Rubens? ;)) Co nieco mam do ściskania, to sie nazywają wypustki, ale reszta też da się chwycić w dłonie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 19.04.04, 22:51 Z chmurek? To ja chyba teraz jestem w chmurkach właśnie. :-) To się nazywa chyba siódme niebo? ;-) A przedtem cały czas była szarówa i deszcz... :-) Z przyjemnością chwycę w dłonie to i owo, ;-) a póki co będę Cię trzymał jedynie za słowo. [Adam Mickiewicz ;-)))] Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 19.04.04, 23:02 Siedem to podobno jakaś specjalna liczba. Siódme niebo, siedem żyć kota, siedem grzechów głównych, siedem cudów świata... :) Słowo to poważna sprawa do dotrzymania:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 19.04.04, 23:08 Krasnoludków też chyba było siedmiu? ;-) Siedem to rzeczywiście niesamowita liczba. piecyk gazowy '77 :-DDD PS: Skoro byłaś harcerzem, to dotrzymanie słowa dla Ciebie nie powinno stanowić najmniejszego problemu! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 19.04.04, 23:13 Krasnoludków było siedmiu, a żaden z nich nie całował się z królewną! Jakaś dziwna ta królewna ;)) Rzeczywiście, obiecałam Ci na przykład, że nie będziemy chodzić późno spać :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 19.04.04, 23:18 Albo królewna dziwna, albo po prostu nie lubi karzełków. ;-D Nie będziemy późno chodzić spać? A to my jak się spotkamy to w ogóle będziemy spać?! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 19.04.04, 23:23 Jak można nie lubić karzełków, zwłaszcza siedmiu i takich dzielnych? ;) No, myślę, że w końcu coś nas może zmoże i padniemy sobie ? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 19.04.04, 23:27 A może ta królewna była jakąś taka trochę, wiesz, w drugą stronę... ;-) OK, może tam gdzieś kiedyś sobie padniemy! ;-) A teraz może przećwiczymy to padanie, OK? Trzy, czte... ry! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 19.04.04, 23:30 Bum! Spadłam na razie z krzesła. Życie padającej nie zawsze jest usłane piernatami ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 19.04.04, 23:32 Spadłaś z krzesła? Niedobrze, ale chętnie bym Ci teraz wymasował tę część Twego ciała, która najbardziej ucierpiała. :-D Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 19.04.04, 23:34 Język! Przygryzłam sobie język :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 19.04.04, 23:36 No, od tego chyba zwykle wypada zacząć... Wydaje mi się. ;-) Ale o tym to ja już zaraz będę śnił. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 19.04.04, 23:38 Ał! To dobłanoc :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 19.04.04, 23:40 W tym wątku nie pasuje mówić dobranoc! ;-P Ale dobranoc, Debi! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 07:50 Ups! Dobranoc nie pasuje? To powiem dzień dobry :)) Wracając do "wypada - nie wypada", mnie wszystko wypada jak jestem rozemocjonowana, ale najczęściej talerze z rąk :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.04, 07:54 Skoro wypada Tobie, to mnie również wypada. Dzień dobry, Debi! :-) Wiesz, wpadłem dzisiaj rano na GENIALNY w swej prostocie pomysł. Uczcijmy WSPÓLNIE przystąpnienie naszego kraju do Unii Europejskiej. ;-) A jak dobrze pójdzie, to również będzie dzień Konstytucji 3 Maja. Jeju!!! Już się cieszę!!! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 08:02 Ojej! Pomysł jest doskonały, tylko że ja już wcześniej zaplanowłam co innego na ten czas, a mianowicie zjednoczenie z rodziną na działkowym gruncie. Ale w obliczu Twojej kuszącej propozycji przemyślę to jeszcze i dam Ci znać :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.04, 08:12 Aha, nie chciałbym Ci krzyżować planów. Przypomniam, że jeszcze mam 11 dni + 26. :-D Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 08:15 A ja mam 5<Xɠ + 32 :)) Wiesz, jaka to fura czasu? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.04, 08:19 W sumie to będzie chyba (licząć dni robocze) 3 miesiące(?!) :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 21:23 Razem, czy osobno? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 21:37 Tę kwestię należałoby rozstrzygnąć. :-) Miło mi Cię widzieć, Debi! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 21:42 Ho, ho, ho! Mamy oboje miłe widoki :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 21:45 Naprawdę? Ale mojego Widoku, tego który teraz mam, nic nie pobije!!! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 21:48 Jakaś śliczna tapeta na pulpicie? Czy tasiemiec nie do rozplątania? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 21:51 Tak, śliczna. Mam przysłonięty cały pulpit. W ogóle go nie widać! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 21:53 Hipnotyzuje Cię?! Zaraz będę zazdrosna ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 21:54 Tak? To uważaj, bo popadniesz w narcyzm. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 21:57 W narcyzm z powodu tapetki na Twoim pulpicie? Nawet jej nie widzę :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 22:02 Oj, Debi! To nie jest tapeta! To jest Tapeta! Pulpitu za Nią nie widzę. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 22:07 Piecyku, czy Ty sie przypadkiem czegoś szkodliwego nie najadłeś?? No w takim dziwnym stanie, to Cię do tej pory nie widziałam :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 22:10 Raczej nie. Ale ostatnimi czasy niekiedy (zwłaszcza teraz, przez ta kilka minionych dni), wydaje mi się, że się czegoś solidnie naćpałem... ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 22:13 I masz wizje? :)) Nie bądż wiśnia, powiedz chociaż, jakiego są koloru? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 22:16 Nie widzę kolorów, raczej widzę kształty. :-) Byłem teraz przez moment w lekkiej (lekkiej!) apatii, ale właśnie wróciłem do siebie, chyba! :-) Buźka! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 22:22 Więc niczego się nie dowiem, bo siedzisz gdzieś w chmurach, machasz nogami i może nawet pogwizdujesz pod nosem? ;) Oj, coś mi to poważnie zaczyna wyglądać :)) Na pomoc, piecyka cos mi porwało!!!! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 22:28 Pogwizdywać - zdarza się. W chmurach - nie wiem, czy siedzę. :-) Nogami dawno mnie machałem. :-) Nawet jak coś mnie na chwilę porwie (ma prawo niestety), azymut zawsze pozostaje ten sam. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 22:48 Właśnie, azymut! Doradzałabym go w końcu obrać serwerowi GW, bo jak na razie nie dość, że nie ma własnego, to jeszcze busolą kręci tak, że posty diabli wiedzą, gdzie lądują :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 23:06 :-))) Ale lepsze to, niż mój listonosz! ;-) Jesteś piękna, kiedy się złościsz! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 23:10 Kurcze, nie wiem, wtedy nigdy nie mam czasu przejrzeć się w lustrze ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 23:13 To że piękna gdy zła, to w sumie nie takie istotne. Bardziej podoba mi się agresja, którą można by w odpowiednich warunkach odpowiednio zagospodarować. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 23:17 Właśnie, na przyklad na trzepanie dywanów :) Albo na uciszenie tych robót, co to mi łomoczą za oknem o tej porze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 23:21 Trzepaniem? OK. Ale o co chodzi z tymi dywanami? ;-))) A jak o tej porze łomoczą, to chyba normalne?! Niby kiedy mieliby to robić? Tylko dziwne, że robią to pod Twoim oknem. To rzeczywiście może być dla Ciebie niezbyt komfortowe! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 23:23 Niezbyt komfortowe to mało powiedziane! To stresujące! Właśnie się oddawałam rozkoszom rozmowy z Tobą a tu jak nie łupnie! Zdekoncentrowało mnie :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 23:27 Gdybym teraz był tam, nie pozwoliłbym Ci się zdekoncentrować. ;-) No, przynajmniej mocno starałbym się. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 23:31 To fakt, że w pewnych okolicznościach można się całkowicie wyłączyć i skupić tylko na wykonywanej czynności, niechby sie nawet paliło i waliło dokoła :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 23:34 I taka koncentracja na tej czynności może obu stronom przynieść wiele korzyści! No, a na koniec wiadro tik-taków (wiadro - bo każdy z nich ma tylko 2 kalorie ;-) w celu odrobienia strat... ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 23:37 A czy Ty pomyślałeś, jak te tik-taki przy powtórce grzechotałyby nam w brzuchach? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 23:39 :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Nie dam rady............... :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 23:42 To może zapauzujmy :) Bo mięta tryśnie ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 23:46 Buachachacha! Te "nie dam rady", to dotyczyło Twego wpisu, tego grzechotania. :-)))Myślałem, że umrę ze śmiechu! :-)))))))))))))) Pauzować? Ja bym nie puzował, póki mięta trzyma. :-))) A trzyma!!!... Oj! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 23:49 Pewnie, przy takiej ilości tik-taków ;)) Patrz, że ja wcześniej nie wiedziałam, że one są takie rozweselające :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 23:52 Ty też jesteś rozweselająca. :-) Ja zasiadając dzisiaj teraz do pisania tutaj, jakoś nie byłem w nastroju, a Ty mnie po prostu rozłożyłaś na łopatki. :-))) Dziękuję! :-) A te grzechotanie to trzeba będze koniecznie przećwiczyć! Nawet bez tik- taków! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 23:58 He, nie wiedziałam, że nie byłeś w nastroju, ale skoro już jesteś, to tamto nie ma znaczenia :) Zaraz nadejdzie godzina czterech tik-taków ( 00:00), wiesz? Żebyś potem mi nie wypominał : obiecałaś, obiecałaś...to już siupaj do łożka :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 21.04.04, 00:01 OK, to ja już wskakuję do swego legowiska. ;-) A Ty też idź spać i się nakryj dokładnie, żeby żaden skrawek Twego ciała tej nocy nie został pozbawiony ciepła... :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 21.04.04, 00:02 Tak zrobię, a przedtem pogubię pantofle i inne czesci garderoby ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 21.04.04, 00:04 Te zgubione inne części... Aghhhrrrrrrr... :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 21.04.04, 00:08 Uhm.... Resztę okryje mrok :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 21.04.04, 00:09 Niestety. :-) Dobranoc, Debi, choć przy Tobie nie chce się zasypiać... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 21.04.04, 07:54 Pozostaje mi mieć nadzieję, że może chociaż budzić przy mnie się zachce ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.04, 08:05 No, pewnie, że zechce! :-) Przebudzimy się i zaczniemy robić to, czego z wynikłego ze spontaniczności roztargnienia jeszcze nie zdążyliśmy zrobić przed snem. ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 21.04.04, 21:02 Czyli ziewniemy sobie porządnie :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 21.04.04, 22:25 He, he, he. Ależ ja się stęskniłem już za Tobą! :-) Tak, myślałem właśnie o ziewaniu. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 22.04.04, 07:50 Waśnie, bo jak człowiek oczy otworzy i wstanie, to się najpierw rozkosznie przeciąga i ziewa ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.04, 08:00 Można robić też jeszcze inne rozkoszne rzeczy z rana. ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 22.04.04, 08:03 Można! Jest całe mnóstwo takich rzeczy, np. wspólne śniadanie! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.04, 08:24 ... Z wzajemnym podawaniem jedzenia do ust. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 22.04.04, 08:27 To dasz się karmić łyżeczką??? A mówiłeś, że nie dasz! ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.04, 08:33 Łyżeczką, nie łyżeczką - co za różnica? Najważniejsze by zakosztować owocu. No i w żadnym wypadku nie jadać samemu. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 22.04.04, 19:29 Jedzenie w towarzystwie rzeczywiście lepiej smakuje, czasem na sam widok współtowarzysza dostaje się wilczego apetytu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 22.04.04, 22:28 Tak! Poza tym w takiej sytacji taka uczta często nawet może się obejść i bez jedzenia. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 22.04.04, 22:48 Jesteś pewien? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 22.04.04, 22:53 Pewien nie, ale mam taką nadzieję... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 23.04.04, 07:43 Uczta bez jedzenia jest chyba wtedy, kiedy jedzenie nie smakuje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.04, 07:57 Ale podczas uczty nie trzeba koineczine konsumować jedzenia. Chyba... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 23.04.04, 08:01 A tak, można przeżuwać strawę duchową ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.04, 08:32 Oczywiście. Wiesz, Debi. Nie mogę się doczekać tej chwili kiedy usiądziemy razem, kiedy zgasną światła i będę mógł Cię złapać za... serce. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 23.04.04, 16:57 Ekhm, ekhm, ekhm.... jak mnie zaczniesz łapać za serce, to mi worek osierdziowy rozdziewiczysz! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 23.04.04, 20:26 OK, w takim razie spróbują łapnąć mniej lub bardziej dziewiczą część Twego ciałka. ;-DDD Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 07:12 Co to może być, co to może być????? Już wiem! Palec wskazujący! ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 24.04.04, 08:06 No... Ja bym się tak na Twoim miejscu nie chwalił! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 08:21 No tak, masz rację:)) Ale mi wstyd! Zapomniałam, że palec wskazujący może różne rzeczy robić ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 24.04.04, 08:24 Nie wiem zupełnie o czym mówisz! ;-) Już na posterunku?! :-) [Pik, pik, pik, pik!!!] Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 08:27 Po dodatkowej sesji snu, jaką sobie urządziłam wczorajszym popołudniem, jestem świeża jak poranna rosa :) O wytykaniu mówię, na przykład, albo o takim "oj,Ty,Ty..." :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 24.04.04, 08:37 Twa świeżość, ta Poranna Rosa jest co najmniej interesująca. :-) Że też mi nie przyszło do głowy z tym palcem! ;-) To chyba dlatego, że palcem można chyba nie tylko wytykać. Przy okazji serdecznie pozdrawiam wszystkich karciarzy! (pik, pik, pik, pik ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 08:45 Rosa jak rosa, mokra jest, i .... no takie porównanie mi do głowy przyszło, co ja poradzę :)) A palcem też można naciskać guziki, wiesz?? Co Ty tak te piki zawzięcie licytujesz? Nie widzisz, jak dama kier Ci oczko puszcza znacząco? ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 24.04.04, 09:03 Z tą rosą mokrą to ja nawet za bardzo nie wiem o co chodzi. Niby skąd? ;-P A na widok Damy Kier wyskakuje mnóstwo pików. Cóż na to poradzić? :-))) Co do naciskania guzików... Na nasze spotkanie wezmę aparacik i porobimy sobie "kompromitujące" fotki!!! Co Ty na to? ;-DDD Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 09:09 Musi je ta Dama Kier jakoś wabić tajemnie, że tak każdy pik ją prosto w serce pika :) Chętnie się z Tobą skompromituję przy użyciu aparaciku ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 24.04.04, 09:17 Dama wabi cały czas, nic nie jest w stanie tego zmącić... Cóż to jest?!... Buachachachachachacha! - to moja reakcja na temat Twojej chęci kompromitacji. :-D Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 09:27 Widocznie czerwone tak działa na czarne, jak (niemal) płachta na byka. To nie jest wytłumaczalne ani dla byka, ani dla torreadora, jakiś wzajemny magnetyzm chyba nimi powoduje, zupełnie jak między tą Damą Kier a Pikami :) Ty się nie śmiej, podobno mieliśmy się razem kompromitować ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 24.04.04, 09:44 No właśnie. Tego dnie da się racjonalnie wytłumaczyć. Bo to chyba nie jest racjonalne. :-) A pewnie, że mieliśmy. Chętnie się z Tobą pokompromituję. Całą noc albo i dłużej. ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 10:05 Świetnie!! Bo samotne kompromitowanie się jest o wiele mniej sympatyczne, nie mówiąc już o tym, że wtedy nie ma komu robić zdjęć ;)) Tylko jak aparacik to wytrzyma? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 24.04.04, 10:09 Aparacik mało używany to wytrzyma! :-DDD (No i w ogóle niezłe są te canony!) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 10:16 W takim razie z ufnością zdaję się na Ciebie i Twój aparacik. Nie jestem specjalistką od technicznej obsługi urządzeń, czasami tylko udaje mi się odkręcić jakiś kurek ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 24.04.04, 10:24 Chyba przecieniasz mnie i mój aparacik. Podejrzewam, że mógłby być problem z samowyzwalaczem. ;-))) Mógłby być "nadaktywny". ;-) A taka jedna pani, u której byłem i się na tym zna, mówiła mi, że ten canon jest naprawdę dobry w swojej klasie. ;-DDD I uważaj na przyszłość z tymi kurkami. Uważaj Debi, uważaj! :-) Po tym zimnym porannym prysznicu nieco mną trzęsie, ale wydaje mi się że niewiele się zmienia. Posiedzę trochę spokojnie i się rozgrzeję. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 10:39 Może i przeceniam, ale to dlatego, że w sumie nie jestem specjalistką od aparacików. Słyszałam wiele dobrego o tych cyfrowych, ale nie widziałam ich w eksploatacji. U mnie też pada i zrobiło się zimno, za oknem. Weź może jakąś aspirynę, zanim zmrozi Cię do kości. Z niepożądanymi i niechcianym przeziębieniami im szybciej się rozprawisz, tym lepiej. Smutno mi trochę, ale to pewnie wina deszczu. Zdecydowanie bardziej lubię słońce, ale rozumiem, że czasem musi popadać. Oby się tylko jak najszybciej rozpogodziło, nie mówię, ze chciałabym natychmiast upału, ale ... ziąbu też nie :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 24.04.04, 10:49 :-))) Aspiryny nie potrzebuję. Mam silny organizm. Poza tym nie czuję się bym był przeziębiony. Czy u mnie pada? Nie powiedziałbym. Co prawda nazbierało się trochę chmur, ale prześwituje przez nie słoneczny blask. Pogoda jest niezależna od nas, cóż na to poradzić. Można się przed nią chronić w jakiś sposób - zakrywać się, odkrywać, uciec pod poddasze. Ale na samą pogodę wpływu nie ma. Dobrze to czy źle? Któż to wie? Czasem jest tylko tak, że nie wiadomo jak się ubrać, bo jak się ubierzesz lekko to jest Ci zimno, a jak nałożysz coś trochę cieplejszego, to jest Ci duszno... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 10:53 Prawda! Takie są prawa wiosny :)) Czasem taki pierwiosnek kiełkuje bez trudu, a czasem musi się tęgo postarać, żeby sie przebic przez zmrożoną ziemię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 24.04.04, 11:00 Niestety ten pierwiosnek czasem nabiera wątpliwości - przebijać się trochę czy do końca? Wątpliwości wynikają zarówno z przyczyn obiektywnych jak i z tego powodu, że być może to ostatnia wiosna w jego życiu... ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 11:08 Niestety, pierwiosnek sam musi o sobie decydować. Musi ocenić sytuację i dobrać najlepsze dla niego rozwiązanie. Ogrodnik o tym wie, i nie będzie go na siłę wydłubywał z ziemi, ani wpychał pod nią. Ogrodnik będzie czekał :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 24.04.04, 11:12 No, ale to niestety nie takie proste... A sam ogrodnik, wydaje mi się, nie powinien ograniczać się jedynie do czekania. Ten kwiat wyrósł co prawda sam, ale w jego ogrodzie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 24.04.04, 11:32 Jeśli to zabrzmiało jak wyrzut, przepraszam. Nie takie były moje intencje. Stwierdzenie faktu po prostu. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 20:17 Ogrodnik będzie chuchał i dmuchał, podsypywał tłustej ziemi, żeby pierwiosnkowi, jak wykiełkuje, rosło się jak na drożdżach :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 24.04.04, 21:50 Nie wiem, czy wykiełkuje. W każdym razie tęsko mu do wiosny. I do Ogrodnika też... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 22:21 Ogrodnik właśnie spulchnia ziemię, żeby pierwiosnek miał więcej powietrza :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 24.04.04, 22:43 O, to ślicznie. A pierwiosnek się powoli budzi do życia. Zobaczymy co z tego wyniknie, bo na razie to jeszcze nic do końca nie wiadomo. A propos powietrza - mam nadzieję, że ogrodnik ma czym oddychać! ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 23:01 Ma płuca i coś na kształt balonów powietrznych z przodu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 24.04.04, 23:16 Ach... Z przyjemnością bym sobie pofruwał... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 23:19 Ale czego byś sie trzymał? Sznurek z nich żaden nie wystaje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 24.04.04, 23:23 Myślę, że gdzieś jakoś bym się zakotwiczył. ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 23:27 Zakleszczyć byś się musiał porządnie, żeby nie odpaść :) Tylko co, jakby balony pękły? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 24.04.04, 23:31 Zakleszczyć? Nie strasz! ;-) I taki balon może pęknąć? Hm... Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 23:32 No nie wiem, nigdy go nie testowałam w przestrzeni kosmicznej ;) Ale tam się podobno pęka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 24.04.04, 23:35 A dlaczego w przestrzeni kosmicznej miałabyś testować? No i dlaczego my jeszcze nie śpimy?! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 23:37 Właśnie! Ty mi zakazałeś mówić na wątku "dobranoc", że niby nie wypada, a ja widzę, że wypada ;)) Dobranoc :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 24.04.04, 23:39 Dobranoc! I oby jutro było lepiej niż dziś, i oby jutro było tak jak wczoraj... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 25.04.04, 07:40 Zasadniczo to mnie się podoba, że każdy dzień jest inny :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 25.04.04, 17:52 Mnie w sumie też. :-) I cieszę się, że w naszym ogrodzie odnalazł się ten kwiat, który gdzieś na chwilę zniknął z naszych oczu. Teraz musimy mieć na niego oko, podlewać i pielęgnować, by nie zwiądł i nie usechł. :-) Po prostu nie możemy go zostawić ot, tak sobie... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 25.04.04, 19:36 A pewnie! To lecę po grabki i nawóz, a Ty wyciągaj konewkę, podkarmimy go, a potem zabezpieczymy z każdej strony, żeby nam go co nie wydziubało :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 25.04.04, 20:06 A Tobie tylko konewka w głowie! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 25.04.04, 20:07 Bo jak się nie podlewa, to usychają, nie wiesz ? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 25.04.04, 20:15 Ale mówimy o podlewaniu czego? Gubię się. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 25.04.04, 20:31 Kwiatów ogrodowych i innych wykwitów ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 25.04.04, 20:42 Taaaak??? A jak się mają Twoje kwiatki i wykwity? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 25.04.04, 20:58 Wspaniale! Jednym coraz liści przybywa, a drugie puchną jak na drożdżach ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 25.04.04, 21:08 Puchną, puchną, żebyś wiedziała! Choć to nie jest ani jedyny ani główny priorytet! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 25.04.04, 21:14 To Tobie też coś wykwitło? Bo ja to mam takie wykwity od 13 roku życia ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 25.04.04, 21:28 Najlepiej by te wykwity były w jednym miejscu, a nie gdzieś się roznosiły po całym ogrodzie. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 26.04.04, 06:35 One są bardzo sprytne, te wykwity, ciekawe świata i...one mnie terrozyzują! Co się gdzieś wybieram, patrzą na mnie tymi swoimi oczami, i nie da rady! Muszę je pakować do takiego specjalnego plecaczka z przodu (bo nie lubia jazdy do tyłu) i wszędzie ze zobą nosić. ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.04, 08:27 Ja też wszędzie ze sobą noszę taki jeden wiosenny kwiaty. Nigdy się z nim nie rozstaję, ale czekam tylko, aby go Komuś dać. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 26.04.04, 11:22 Ale to chyba nie jest taki kwiat, ktory przekwitnie wraz z wiosna ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.04, 14:56 Chyba nie. Ja w każdym razie mam taką nadzieję. Byłoby mi bardzo smutno, gdyby okazało się, że jest inaczej... Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 26.04.04, 18:27 Nie martw się :) W końcu od czego jest ogrodnik! On na pewno wie, jak kwiat pielęgnować, żeby kwitł i kwitł ile tylko wlezie ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 26.04.04, 19:01 Tak? W takim razie ile on, według Ciebie, mógłby kwitnąć? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 26.04.04, 20:32 jak tak siedzę i myślę, to tak na oko uuuuuuu, albo i dłużej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 26.04.04, 21:07 Aha, to ja bym wolał dłużej. Wiesz, poodrabiać zaległości itd. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 26.04.04, 21:11 W pączkowaniu? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 26.04.04, 21:44 Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. ;-) A ostatnio pączki jadłem w szkole na śniadanie. :-) W tamtym sklepie nie ma nic lepszego. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 27.04.04, 07:54 Lepszy pączek w brzuchu, niż orkiestra dęta w kiszkach :) Zwłaszcza w sobotę rano w szkole :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.04, 08:11 Lepsza Debi_Bebi kilkaset kilometrów ode mnie, niż Sharon Stone w łóżku! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 27.04.04, 18:26 Ale mnie zażyłeś! Tego nic nie przebije :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 27.04.04, 19:20 OK, to może to sobie kiedyś odbijemy? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 27.04.04, 20:36 Mnie już palma odbija na Twój widok, nie ma to tamto ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 27.04.04, 23:01 Dobra, dobra. ;-) A jak ja sobie przypomnę Twoje "parametry", to mi aż staje zegarek!!! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 28.04.04, 06:32 Jak to miło, że w końcu znalazł się ktoś, kto lubi trzydrzwiowe szafy z lustrem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.04, 08:18 Tak? Lustro bywa najbardziej interesujące chyba... Można się w nim przejrzeć i nie tylko. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 28.04.04, 19:20 Uhm. Można otworzyć szafe za lustrem i zobaczyć, co jest po drugiej stronie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 28.04.04, 20:18 Aż tak? Zobaczyć co jest po drugiej stronie? Nieźle! A do tego pawlacza, czy jak to tam nazwać, też można by było zajrzeć? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 28.04.04, 21:04 Bez obaw! Tam są same ciuszki, pełno ciuszków, całe mnóstwo ciuszków, po prostu zatrzęsienie ciuszków, wiszących i poukładanych w stosiki jak to z ciuszkami bywa :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 28.04.04, 23:22 To jak tam jest tyle tych ciuszków, to tam musi być strasznie ciasno. Nic więcej nie wlezie! :-( Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 28.04.04, 23:40 No własnie, nawet strasznie chudy kochanek ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 28.04.04, 23:44 No, wcale nie taki chudy! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 28.04.04, 23:47 Jak nie chudy, to tym bardziej nie :) Zresztą po co trzymać kochanka w szafie, jak można gdzie indziej? W szafie jeszcze by go mole zjadły! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 28.04.04, 23:50 A gdzie można jeszcze tego kochanka trzymać, np. na balkonie? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 28.04.04, 23:57 Eeee, miałam na myśłi znacznie wygodniejsze sprzęty, np. fotel :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.04, 08:08 Fotel? OK, ale chyba sam nie będzie na nim bezczynnie siedział? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.04.04, 08:22 No pewnie, ze nie! Będzie siedział z gazetą i pilotem, a jak się zmęczy, to się położy :) Dopiero wtedy będzie pole do popisu ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.04, 08:30 Tak? A kto się będzie popisywał? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.04.04, 18:06 Dziewczyna w stroju topless, ta od herbaty do łóżka ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 29.04.04, 20:50 Z oczywistych względów(!!!) wolałbym Kochana Debi, Ciebie topless! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.04.04, 21:00 Chętnie, tylko co na to mały piecyk? Czy by się nie przestraszył i nie schował w najciemniejszą dziurkę świata? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 29.04.04, 21:10 Mały?! Istnieje taka dziurka, do której mógłby on się schować???!!! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.04.04, 21:29 Oczywiście! Każdemu jest przeznaczona taka dziurka :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 29.04.04, 21:34 Tobie również? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.04.04, 21:46 Nieee, mnie to obiecali patyczek :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 29.04.04, 21:50 Patyczek? Czyli nie masz wielkich wymagań? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.04.04, 21:56 Jak to nie mam dużych wymagań? Mam! Chcę, żeby mój patyczek był tylko mój :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 29.04.04, 22:04 A to nie ładnie być taką zaborczą. Trzeba umieć dzielić się z innymi! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.04.04, 22:22 Miałabym sie łamać patyczkiem na pół z każdym, kto by go chciał?? To co by dla mnie zostało??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 29.04.04, 22:27 Po co od razu łamać? Można pożyczyć, dać w leasing itp. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 30.04.04, 16:19 No wiesz? Mnie się już kilka razy zdarzyło coś pożyczyć, a potem wracało do mnie uszkodzone, połamane, niezdatne do użytku, albo i wcale nie wracało! Jak ktoś chce, niech sobie wypożycza, ale nie ode mnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 30.04.04, 19:49 Ja z reguły jak coś pożyczam to to do mnie nie wraca. Takie mam szczęście. I wiesz co? NIE POŻYCZĘ CIĘ NIKOMU!!! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 30.04.04, 20:21 Eeee... nawet na duży procent? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 30.04.04, 20:32 Co mi z procentów?! Zdecydowanie wolę podstawę, od której liczony jest procent! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 30.04.04, 20:41 Było od razu mówić, że pchasz walory do skarpety! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 30.04.04, 20:55 Mnie się cały czas wydawało, że to Ty posiadasz walory! I to jakie! A z pchaniem u mnie cienko, oj cienko... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 30.04.04, 20:58 Eee, jak wsadzisz na taczki, powinnam ruszyć z kopyta :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 30.04.04, 21:12 Na taczki mam wsadzić? Hm... Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 30.04.04, 21:21 No wiesz, zawsze możesz wziąć na plecy i wynieść, gdzie potrzeba ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 30.04.04, 21:30 Wziąć na plecy, wynieść, gdzie potrzeba i zrobić co trzeba? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 30.04.04, 21:53 Tak! :) Raz, a dobrze! ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 30.04.04, 21:55 Tylko raz?! :-( ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 30.04.04, 22:00 potem będą replaye i dopiero nastrzelamy goli :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 01.05.04, 13:30 Goli powiadasz? Oboje? Ojojoj!!! :-D Pozdrowienia dla wszystkich działkowiczów! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 09.05.04, 19:33 A ja pozdrawiam Piecyka ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 09.05.04, 20:07 Jakiego piecyka? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 09.05.04, 20:10 Gazowego!! Tego, który tu ze mną pisze i pisze i pisze... i mam nadzieję, że mu się to nie znudziło ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 09.05.04, 20:16 Może i się nie znudziło, ale tak tylko pisać i pisać?... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 09.05.04, 20:52 No rysować to tu się raczej nie da :) Inaczej narysowałabym Ci różyczkę! ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 09.05.04, 20:54 To Ty umiesz rysować? I to różyczkę? No i co mi z rysowanej różyczki?! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 09.05.04, 21:00 Jak to co? Chyba mi nie powiesz, że różyczki Ci się znudziły, bo codziennie dostajesz je w prezencie od wielbicielek, cooo ??? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 09.05.04, 21:07 Wielbicielki, jeśli takie mam to raczej w necie (przynajmniej takie jawne), no i żadna z nich nie ofiarowywała mi różyczek. :-( Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 09.05.04, 21:12 A widzisz! To co kręcisz nosem na moją różyczkę?? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 09.05.04, 21:21 Wcale nie kręcę! Ale rysowana mnie jakoś nie jara! ;-) Jak się cieszę, że wróciłaś!!! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 09.05.04, 21:31 Ja tam nie wiem, kto się bardziej cieszy, Ty czy ja :P Ale...stęskniłam się za piecykiem, że uch! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 09.05.04, 21:36 Oj, chyba ja się bardziej cieszę!!! :-DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 09.05.04, 23:41 No faktycznie! Radość niemal Cię rozsadza ;) Tylko nie wybuchij, plisss! Bo jak ja potem dam radę rozmawiać z tysiącem kawałków piecyka?? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.04, 07:41 OK, postaram się. Ja też wolę Ciebie w jednym kawałku! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.05.04, 08:08 Eee, u mnie najfajniejszy jest chyba łepek ;) Reszta to taka sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.04, 08:19 Łepek? Który łepek? Co masz na myśli? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.05.04, 08:26 Taki łepek na samym wierzchu, co go zawsze widać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.04, 08:28 Aha, to ja też mam jeden taki, co go zawsze widać! ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.05.04, 21:00 No wiem :) Taki z czuprynką a la Di Caprio ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.05.04, 21:07 Di Caprio? Tfu! ;-) Ale teraz wyglądam jak The Beatles ;-). Muszę ściąć włosy. Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.05.04, 21:14 A który Beattles? Może jak Lenon? Mmmmmm ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.05.04, 21:23 Napisałem "jak The Beatles" - czyli jak wszysy czterej na raz! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.05.04, 21:31 osz kurdesz! Przestań mnie tu podniecać!! Chcesz, żebym się na Forum publicznym rozkwasiła jak przejrzała truskawka? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.05.04, 21:42 OK, to TU nie będę Cię podniecał. :-D Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.05.04, 22:18 Co masz na myśli pisząc "tam"? :-D Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.05.04, 22:56 Tak myślę, że coś innego, niż "TU" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.04, 08:19 A konkretnie to gdzie? ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 11.05.04, 20:14 Tam, gdzie nie sięga wzrok :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 11.05.04, 20:55 Aha - czyli sięgnę gdzie wzrok nie sięga, jak dobrze pójdzie? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 11.05.04, 21:08 jak dobrze pójdzie, to może i dalej :) A właściwie, to gdzie zamierzasz siegnąć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 11.05.04, 21:26 No, tam gdzie nie powinienem, zamierzam. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 11.05.04, 21:34 Nie powinieneś? Uuuu, ktoś tam znak stopu postawił, czy jak ? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 11.05.04, 21:40 Hmm... Musiałbym sprawdzić, czy tam jest jakiś znak. Ale jak to sprawdzić, jak nie powinienem tam sięgać? Ale problem! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 11.05.04, 21:50 Jak poczujesz, albo wypatrzysz coś takiego okrągłego z czerwoną obwódką i białym kółkiem w środku, to będzie to ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 11.05.04, 21:59 Aha, czyli jak wyczuję albo wypatrzę... OK, ale ja bym wolał najpierw zobaczyć, obejrzeć dokładnie i potem wyczuć. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 11.05.04, 22:12 Znak drogowy to nie jakaś bułka, żeby go macać! :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 11.05.04, 22:14 A jak ktoś ma problem ze wzrokiem? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 11.05.04, 22:16 To nie powinien prowadzić pojazdów bez okularów :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.04, 07:49 OK, czyli w okularach może wjechać na autostradę? Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 12.05.04, 07:58 Może, ale nie powinien rozwijać nadmiernej prędkości ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.04, 08:03 A to dlaczego? To się chyba nazywa autostrada do nieba? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 12.05.04, 08:04 Oooo, to tym bardziej powinien zwolnić i uważać, żeby nie pomylić trajektorii ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.04, 08:11 Trajektorii? To co on będzie w powietrzu śmigał? A co z prawem tarcia? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 12.05.04, 08:14 No właśnie o to chodzi, żeby nie otarł się tylko o atmosferę, ale w nią wszedł ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.04, 08:21 Ale przy wejściu w atmosferę z dużą prędokścią wskutek tarcia wyzwala się masa energii. Może nastąpić nawet całkowite spalenie obiektu. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 12.05.04, 18:19 Nie no, tego byśmy chyba nie chcieli? Słyszałam, że bardzo ważny jest kąt i prędkość wchodzenia w atmosferę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 12.05.04, 20:40 He, he, he! Też o tym słyszałem, ale w tym momencie w ogóle mi to nie przyszło do głowy! Wiesz, nie miałem, na dobrą sprawę, takiej prawdziwej okazji wchodzenia w atmosferę. :-))) To chyba tylko dla wybranych. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 12.05.04, 20:48 O tak, do tego trzeba być kosmonautą i mieć rakietę :)I jeszcze siłe nośną, eeee :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 12.05.04, 21:26 Kosmonautą to ja niestety nie jestem, ale resztę chyba by się dało jakoś załatwić... - ta rakieta i siła nośna! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 12.05.04, 21:51 Oooo, masz chody w NASA? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 12.05.04, 22:01 Chody to za dużo powiedziane, ale mam dostęp do odpowiedniego wyposażenia! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 12.05.04, 22:12 Najnowsze technologie i te rzeczy? To dopiero! :) Może bys mnie zabrał ze soba w jakąś podróż międzyplanetarną? Szykowałabym Ci posiłki w pastylkach... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 12.05.04, 22:17 W podróż międzyplanetarną? Z OGROMNĄ PRZYJEMNOŚCIĄ! :-))) Tylko nie zapomnij wziąć wazonika z różyczką, żeby nam obojgu było milusio! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 13.05.04, 07:44 Myślisz, że ona zniesie taką podróż zamknięta przez cały czas w kosmicznym skafandrze? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.04, 08:25 :-))) Ale w rakiecie będzie przecież normalna atmosfera, więc nie będzie musiała w tym skafandrze siedzieć. Przed startem wyciągniemy ją ze skafandra i lecimy! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 13.05.04, 20:10 I w ten sposób różyczka się przeleci, albo też "przelecimy różyczkę". Tylko, jak ona wróci, to czy będzie tą samą różyczką?? Bo w kosmosie czas inaczej płynie i boję się, żeby nie wyłysiała, tzn. nie zwiędła ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.04, 21:15 Tak, w kosmosie czas płynie wolniej. No i różyczka wróci MŁODSZA! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 13.05.04, 21:44 Hurrraaa!!! Zaraz jej to powiem, na pewno się ucieszy :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.04, 21:48 Ja już też się cieszę! A wraz z nią może jeszcze coś się ucieszy? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 13.05.04, 21:50 Co to takiego może być, to COŚ ???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.04, 21:59 No, takie dwie, hmmm... nie wiem jak to określić? Dwie piwonie? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 14.05.04, 07:56 O, różyczka, dwie piwonie... To już mały ogród! :) Hej, jeszcze trochę, a nasz statek kosmiczny zamieni się w arkę Noego ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.04, 08:08 No, tak! To może ja jeszcze brata zabiorę młodszego? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 14.05.04, 08:15 No, zabierz! :) Tylko czy on się nie będzie z nami nudził? Może niech też z koleżanką przyjdzie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.04, 08:33 On się będzie nudził? Dlaczego?! No i jaką koleżankę masz na myśli? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 14.05.04, 16:59 Aaaa, mówiłam, że myślę wolniej :)) Przecież on już ma koleżankę, Twój młodszy brat. Ale trąba ze mnie, zapomniałam, że ją znam osobiście ;) No to w takim razie o żadnej nudzie nie ma nawet mowy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: =] yea IP: *.robikom.com.pl 14.05.04, 18:57 Jestescie boscy :DDDDDddd Nie wiem, jak mozna sie nauczyc rozmawiac z taka elokwencja :D Piecyk i Debi rulez! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 14.05.04, 21:05 No właśnie, ma już koleżankę! I tak koleżanka niezwykle mnie (i go również) intruguje. Żebyś mogła zobaczyć, jak ona go intryguje w tym momencie! Ooooch!!! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 14.05.04, 21:30 Pewnie z tego zaintrygowania uczy mu się robia czerwone! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 14.05.04, 21:42 Uszy czerwone? No nie wiem, jemu jakby robi się gorąco i pozbywa się wierzchniej garderoby! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 14.05.04, 21:46 Oooo, z opisu wygląda, jakby cierpiał wtedy na nadciśnienie :) Wtedy podobno tak się robi nieznośnie ciepło w ubraniu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 14.05.04, 21:55 No, i warto się wtedy schronić w jakimś chłodnym, ustronnym miejscu. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 14.05.04, 22:18 Na przykład w jaskinii lwa! Uuuuaaaaaa! ;) Boisz się? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 14.05.04, 22:20 W jaskini lwa?! A któżby się nie bał! ;-) I co, może jeszcze mam lwu włożyć głowę do paszczy??? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 14.05.04, 22:32 To zależy, jak bardzo jesteś odważny, no i na jakiego lwa trafisz :) Bo wiesz, możesz stracic głowę na przykład, i co wtedy? Bo ja jeszcze nie słyszałam, żeby komus głowę doszywali ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 14.05.04, 22:39 Eee, to jak to ma być taki groźny lew, to ja może lepiej zostanę w buszu i nie będę z niego wyłaził? No i na wszelki wypadek zabiorę ze sobą dzidę. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 14.05.04, 22:49 Aaa, skryjesz się w gąszczu i będziesz udawał banana? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 14.05.04, 23:01 Banana? Dlaczego akurat banana? Ja się schowam i wyskoczę z dzidą w odpowiednim momencie! A wtedy lew może mi naskoczyć! Precz z korupcją! ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 14.05.04, 23:13 Lew to nie małpa, nie da się wziąć na banana, więc korupcja jakby samoistnie tu się wyklucza (dlatego banana udawaj!) ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 14.05.04, 23:15 OK, i ten numer z bananem według Ciebie przejdzie? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 14.05.04, 23:18 Tobie na sucho na pewno nie! A lwu to nie wiem, a nuż to jakiś amator bananów ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 15.05.04, 08:03 Strach się bać! ;-) A jeszcze... A bratu na tę podróż w kosmos skafander będze potrzebny? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.05.04, 08:18 Skoro różyczka może bez niego spokojnie podróżować, to brat chyba też, jak myślisz? Jeszcze nie słyszałam o lwie, który bałby się banana, albo na odwrót :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 15.05.04, 08:28 Ho, ho, ho! Bratu się nigdy coś takiego nawet nie śniło!!! :-DDD A propos różyczki - dodając do niej piwonie przy odrobinie wysiłku można stworzyć - wydaje mi się - SZAŁOWY bukiet! :-))) Hm... No i w sumie zastanawiam się, po co lwu banany? Przecież to zwierzę drapieżne! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.05.04, 08:35 Ho, ho, ho, mnie się tez nie śniła podróż gwiezdna, a czuję, że już wystartowaliśmy, tyle że takie z nas gaduły, że przegapiliśmy moment oderwania się od ziemi ;P Mieszane bukiety są naprawdę piękne, zwłaszcza, jeśli są dobrane z pasujących do siebie kwiatów, nie uważasz? Nooo, lew drapieżny jest, i to jak, ale tylko wtedy, kiedy głodny, bo jak nie - to całkiem potulne z niego kociątko ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 15.05.04, 08:47 Tobie takie podróże się nie śniły? Tobie? Któżby mógł przypuszczać... Rzeczywiście wystartowaliśmy, nawet nie wiedząc kiedy. Ale mi to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie. :-) Tak, mieszane bukiety są fajne. Chciałbym nad jednym popracować, poukładać te płatki (o tyle o ile trzeba), podopieszczać, zrosić, jeśli trzeba. Wszystko po to, żeby wyglądał cudnie i podobał się Tej, której ma być ofiarowany. :-) Jak tak czytam o tym drapieżnym lwie, to aż mnie ciarki przechodzą! ;-) A koty bardzo lubię, nawet miałem kiedyś jednego, takiego czarnego, z białym "krawatem". :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.05.04, 09:01 Tak mówisz, jakby zaraz wszyscy bez wyjątku byli zobowiązani śnić o podróży aż do gwiazd, a tymczasem niektórzy mogą sobie marzyć, żeby wyrwać się gdzieś (albo do kogoś) znacznie bliżej :P Widzę, że masz zapędy iście artystyczne, jeśli chodzi o bukiety i wiązanki :)) Jak tak patrzę na pierwotny tytuł wątku, to myślę sobie, że tymczasem już tu cały gąszcz kwiatów wyrósł nie wiadomo kiedy ;) No, to skoro jesteś "zaprzyjaźniony" z kotami, to i z lwem poradzisz sobie bez trudu, obłaskawisz, oswoisz tak, że będzie za Tobą chodził wszędzie i się łasił :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 15.05.04, 09:14 Zobowiązani do tego oczywiście nie jesteśmy. Ja o czymś takim nawet nie śniłem i nie wiedziałem, że to może przyjść tak łatwo (choć cały czas oboje wiemy, że taka podróż nie jest wcale aż tak wielce istotna). Wystarczyło otworzyć jedynie taką jakby klapkę lub, inaczej, wychylić głowę przez okno! ;-) Taaak, zapędy mam! I tyle pomysłów w głowie! Ech!!! :-))) A bukiety niech rosną, rozrastają się, dla nas. :-) (Och, brat się niecierpliwi! ;-))) A kotki to niezwykle milusie stworzonka. Bardzo je lubię! Są takie przytulne. Jednego kiedyś miałem, teraz chyba czas na drugiego. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.05.04, 09:31 Właśnie! Otworzyć okno, wychylić się i zawołać do kogoś z uśmiechem "dzień dobry"! To podobno niekiedy działa jak czary, i można być prawie pewnym, że w przyszłości ta pozdrowiona osoba przechodząc pod Twoim oknem będzie zadzierała głowę do góry, żeby zobaczyć, czy a nuż w oknie nie pojawi się znowu ten miły chłopak i czegoś do niej nie zagada tak, żeby mogła mu też odpowiedzieć :) Nooo, a potem, to już z górki jest, albo po schodach :)) Lubię ukwiecone ogrody :) Zwłaszcza takie, w których kwiaty kwitną niemal przez cały rok. (Trzepnij brata po plecach, niech się uspokoi i nie podskakuje tak w miejscach publicznych, bo to ponoć nie wypada ;) ) Koty to rzeczywiście urokliwe zwierzęta. Mnie się jeszcze to w nich podoba, że maja silny charakter i własne, tajemne ścieżki :)) Koniecznie pomyśl o drugim! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 15.05.04, 09:42 Tak, dobrze mieć... Dobrze mieć się do kogo uśmiechnąć i do kogo wbiec po schodach. Chyba każdy chciałby kogoś takiego mieć. :-) Też bym chciał mieć swój ogród, który mógłbym pielęgnować i doglądać przez cały rok. Nie chodzi tu jedynie o podlewanie (byłoby to zbyt płaskie), ale o ogólną pielęgnację, zapewnienie odpowiedniego klimatu, temperatury itd... :-) No i bardzo się cieszę się, że w Twoim ogrodzie nie ma psa! ;-) Brata postaram się ugładzić, choć ostatnio nie mam nad nim większej kontroli. Wiesz, taki wiek, takie warunki i sytuacje. ;-) W sumie jestem nawet wyrozumiały w stosunku do niego. ;-) O kocie myślę. W zasadzie już go prawie mam. Wydaje mi się, że muszę jedynie potwierdzić zawartą wcześniej transakcję. Och, jak ja się cieszę!!! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.05.04, 09:59 A pewno, że każdy chciałby! Ja na przykład mam, i odkąd mam - to nic, tylko bym się uśmiechała do wszystkich, ale najbardziej do Niego, i to w taki szczególny sposób, taki przeznaczony tylko i wyłącznie dla Niego. Żeby zaraz wiedział, co i jak :) Kiedy piszesz o pielęgnacji ogrodu, to myślę, że doskonale wiesz, jak o niego zadbać. Doświadczeni ogrodnicy mówią, że im bardziej się dba o kwiaty i rośliny ogrodowe, tym piękniej się one odwdzięczją za troskę :) Psa w moim ogrodzie już nie ma, aczkolwiek jeszcze się zdarza, że wraca pod furtkę, żeby go obszczekać. A Tym się jednak nie martwię, mam tam założony bardzo dobry zamek i nikt nieproszony i niechciany nie ma do niego klucza i miał nie będzie :) Twój brat to od zawsze taki żywiołowy i niesubordynowany jest? To wisus jeden, coś mi się zdaje, że sympatyczne z niego stworzenie :)) No, ja myślę, że już co nieco zdążyłeś się dowiedzieć o tym kocie, którego chcesz mieć, że tak kopmletnie w ciemno go nie bierzesz? Cooo? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 15.05.04, 10:29 Ja mam podobnie. Też mam coś podobnego i też się uśmiecham często. :-) Wcześniej wydawało mi się to niemożliwe, możliwość zaistnienia takiej sytuacji. Nie wiem, czy będe umiał dbać o ogród. Skąd mam wiedzieć? Do tej pory nie miałem takiej okazji. W każdym razie zapewniam, że będę się starał. :-) Dobrze, że nie ma tego psa, co to sam nie zje i komuś nie da! ;-) Brat kiedyś był bardziej aktywny, wiesz, taki łobuz straszny był z niego, nawet parę raz w ciągu dnia potrafił nabroić, że aż strach! ;-) Teraz jest ugrzeczniony i (nie)cierpliwie czeka, by móc się wykazać swoimi wrodzonymi chyba umiejętnościami (choć on jeszcze nie jest za bardzo wprawiony we wszystkim). ;-) No, Kotek wygląda na zadbanego, mądrego, ładnego i ma miłe futerko. To takie niezwykle cieplutkie Stworzonko! :-) Chyba był w dobrych rękach! ;-) Nie czuję bym brał go w ciemno. :-))) Ciekawe tylko, czy do mnie się przyzwyczai... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.05.04, 11:07 Cieszę się, że masz podobnie z uśmiechaniem :) Jeśli chodzi o zajmowanie sie ogrodem - co dwie głowy, to nie jedna. Wtedy zawsze łatwiej o właściwą pielęgnację. Bratu powiedz, że na wszystko przyjdzie pora, tak jak na tego Telesfora :)) Nie jestem pewna, czy charater kota zależy od tego, w czyich był wcześniej rękach. Natomiast na pewno kot, nawet wcześniej niezadbany, jeśli znajdzie przytulny, bezpieczny kąt, to już z niego nie odejdzie. Tak słyszałam o kotach. To mi się wydaje (poza wszystkim) całkiem logiczne, no bo kto by odchodził skądś, gdzie ma jak u pana Boga za piecem? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 15.05.04, 12:45 A pewnie, że się uśmiecham. :-) Tylko, wiesz, w tym ogrodzie jest huśtawka. A na huśtawce jak na huśtawce, czasem wyżej, czasem niżej, no i czasem też niezbyt dobrze po niej się czuję. Wiadomo chyba, z czego to wynika... Kotek bardzo mnie intryguje. Jest niesamowity. Bardzo Go lubię. :-) Mimo wspomnianej huśtawki, chciałbym go przygarnąć. Tak mocno, mocno do siebie. :-) Pierwszy taki milusi mi się trafił. I sam do mnie się łasi... Ach! To aż się wydaje niemożliwe! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.05.04, 17:10 No rzeczywiście, niektórzy tak mają z huśtawką, że jak się za długo na nej huśtają, to dostają zawrotów głowy, a nawet mdłości. Może powinni po prostu unikać huśtawek, skoro powodują u nich tego typu dolegliwości? To mi się zdaje rozsądnym rozwiązaniem, tym bardziej, że sama nie lubię huśtania. Kotki to zazwyczaj bardzo miłe zwierzątka, no oprócz tych zdziczałych, co to nie wiadomo, czego i kiedy można się po nich spodziewać. Czy Twój kotek wygląda Ci na zdziczałego?? Powiem, że zaniepokoiłeś mnie solidnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.05.04, 17:41 Ja najchętniej tej huśtawki bym się w ogóle pozbył. Za duży jestem! Co nie? :-) Mój Kotek wygląda dostojnie, pięknie, intrygująco. :-) Każdy forumowicz chciałby go mieć! I wygląda tak, jakby czekał tylko na mnie! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.05.04, 21:05 Ależ skąd! Wielu dorosłych uwielbia się huśtać, widać to w parkach, kiedy dopadają huśtawek jak małe dzieci i bujają się na całego :) Miło jest choćby na chwilke powrócić do dzieciństwa :) Kotek wygląda, jakby czekał tylko na Ciebie? O, to zawołaj do niego "kici, kici", zobaczymy, czy przybiegnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.05.04, 21:09 A ja tam wolę się nie huśtać! ;-P Kici, kici, kici, kici! ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.05.04, 21:14 Też za tym nie przepadam :) No i jak, przybiegł? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.05.04, 21:22 Stoi w progu i przebiera nóżkami - tak jakbym chciał wejść. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.05.04, 21:27 To przycupnij pry nim i wyciagnij rękę, może się skusi i podejdzie bliżej :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.05.04, 21:33 OK, tak zrobię. Mam nadzieję, że przypadniemy sobie do gustu. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.05.04, 21:35 Jak Cię nie oprycha przy próbie zbliżenia, to będzie znaczyło, że przypadliście sobie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.05.04, 21:47 Tak? To dosyć prosty prosty "test". Myślisz że to wystarczy? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.05.04, 21:51 Nie wiem, ale nie zaszkodzi spróbować :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.05.04, 21:57 W sumie nie mam nic przeciwko! :-DDD Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.05.04, 22:20 Świetnie, to chyba czas się zabrać do dzieła, jak sądzisz? O ile kotek jeszcze tam stoi w progu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.05.04, 22:25 Stoi, stoi i się zachowuje tak, jakby zaraz miał do mnie podejść i zacząć się łasić. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.05.04, 22:27 Ciekaw, co go powstrzymuje? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.05.04, 22:36 Póki co to chyba fizyczna odległość, tak mi się wydaje. Ale jak ją się pokona, to potem już z górki (mam nadzieję)! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 16.05.04, 08:39 Z górki na pazurki? ;) Ciekawe, co myśli sobie taki kotek :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 16.05.04, 14:07 Kotek się niecierpliwi chyba (mam taką nadzieję). :-))) No i dlaczego od razu z górki? Nie można troszkę tam, na tej górce posiedzieć? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 16.05.04, 20:20 Można, czemu nie? Ale co będzie, jak deszcz zacznie padać i zrobi się zimno i mokro? Koty wody nie lubią ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.04, 20:31 Jak będzie mokro, to trzeba to będzie to jakoś osuszyć. Tak intensywnie i w miarę możliwości! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 16.05.04, 20:44 Będziesz kota ręcznikiem szorował , czy od razu do pieca wsadzisz, żeby podsechł?;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.04, 20:48 Kota wyszorować myślę trzeba, tak czy tak. Swoją drogą suszył będę, jakem piec! ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 16.05.04, 20:57 Oj, największym płomieniem? Nie spali mu się czasem futro? Takie przypalone futro to nic przyjemnego, ani w zapachu, ani z wyglądu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 16.05.04, 22:14 Potem można oczyścić. Tylko słyszałem, że taki kotek podczas czyszczenia jest strasznie niespokojny, wierci się, kręci na boki i mruczy!!! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.05.04, 07:45 Wcale sie nie dziwię. Tobie ktoś dmuchał suszarką w sam pyszczek, albo w ucho to też byś "mruczał" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.04, 08:02 A w sumie chciałbym, żeby mi ktoś podmuchał suszarką. I pomruczeć też chciałbym! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.05.04, 08:17 To widzę, że i Ty masz coś z kota :) A mleko lubisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.04, 09:14 A pewnie, że mam. A mleko może być - najlepiej prosto z oryginalnego opakowania! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.05.04, 19:18 Prosto z krowiego wymienia?? No tak, przynajmniej nie byłoby "ochrzczone". Tylko technicznie jakoś mi się to nie widzi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.05.04, 20:34 Dlaczego się nie widzi? Wlazę pod krówkę i spróbuję. A nuż się uda? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.05.04, 20:52 Jak trafisz w samą porę udoju, to może coś Ci samo wytryśnie, ale jak znam krowy, to nie liczyłabym na to. Będziesz musiał popracować! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.05.04, 21:18 Ja jestem piecyk pracujący, żadnej pracy się nie boję! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.05.04, 21:27 Nie bądź taki w gorącej wodzie kąpany! Czy Ty w ogóle wiesz, jak wygląda krowie wymię??? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.05.04, 21:36 Pewnie że wiem! Widziałem kiedyś na obrazku! I na wideo! :-PPP Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.05.04, 07:46 Ma ktoś zacięcie, żeby krowie wymię na wideo uwieczniać :)A to nie był program "Nowoczesność w domu i w zagrodzie"? Czasem oglądam, można się ciekawych rzeczy dowiedzieć, np. jak sobie radzić z wołkiem zbożowym ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.04, 08:27 "Nowoczesność w domu i w zagrodzie"? Pierwsze słyszę. Nawet nie wiedziałem, że jest taki program. :-) Ale to był raczej film taki "weterynaryjny" bardziej. ;- ) No i to nie było w TV. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.05.04, 20:26 To już naprawdę nie wiem, co Ty za filmy instruktażowe oglądasz, że traktują o krowim biuście ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.05.04, 20:48 Ja też nie wiem. Chyba wybiorę się do Ciebie i może Ty mi pokażesz w końcu!!! (jakiś film)! ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.05.04, 20:52 A myślałam, że się będziesz tłumaczył starszym kolegą :)Bo wiesz, starsi koledzy to nieocenione źródło wszelkiej wiedzy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.05.04, 21:05 Eee, tam! Co tam kolega! Nie ma to jak praktyka! (Przynajmiej tak mi się wydaje ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.05.04, 21:23 Praktykowanie po instruktażu z wideo, no, no. Teraz jest taka szkoła korespondencyjna, ESKK sie nazywa , czy coś takiego. Tam też na odległość uczą, na przykład jak być asystentka dyrektora. Albo pielęgniarka środowiskową :)Ale najbardziej mnie intryguje nauka gry na pianinie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.05.04, 21:26 A mnie - kurs kroju i szycia! :-))) Ale ten akurat mnie w sumie nie interesuje. No i ja nie chcę tak na odległość... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.05.04, 21:54 No to może parapsychologia? Spojrzysz mi głęboko w oczy i... już będę Twoja ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.05.04, 22:06 O, tak bym chciał, słodka Debi... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.05.04, 22:33 Miauczy kotek " miauuuu..." Co byś, kotku, chciał? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.05.04, 22:38 Wszystko bym chciał, Debi... Wszystko... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 19.05.04, 07:58 Niemożliwe! Na pewno jest coś, czego byś nie chciał :) Ja bym na przykład nie chciała być dewotką :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.04, 08:13 Pewnie. Ja bym nie chciał być Twoim bratem! :-PPP Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 19.05.04, 08:17 Dlaczego? Miałbyś wtedy naprawdę całkiem do rzeczy siostrę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.04, 08:34 A co mi z siostrą do rzeczy? Co ja z taką mógłbym robić? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
edzioszka Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 19.05.04, 12:24 hyhy, cóż za romans wszechczasów! jestem pod wrażeniem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 19.05.04, 20:09 Jak to co? Kłócić się na przykład mógłbyś z siostrą, i podbierać jej kanapki, które sobie zrobiła ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.04, 08:02 No, pokłócić się z siostrą, niezła atrakcja, taka dawka aderanliny… ;-) A kanapek nie muszę podbierać, sam potrafię zrobić, mimo że nie jestem po szkole gastronomicznej! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.05.04, 08:15 Hmmm, to Ty wiesz jak wygląda masło i kiełbaska bez szkoły gastronomicznej? Niektórzy nie wiedzą. Otwiera taki lodówkę, gapi się na półki pół godziny, i pyta: a co jest do jedzeniaaa, bo nie wieeem? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.04, 08:38 Tak jakoś się złożyło, że wiem. :-) Ci co tak stają przed lodówką i pytają, co jest do jedzenia to zwykłe lenie. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.05.04, 19:49 Jak możesz tak mówić! To nie lenie, tylko niezdecydowani ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.05.04, 21:51 Aha, to może już jutro będzie okazja się zdecydować! ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.05.04, 22:25 Taaaak :) Wtedy się może zadecyduje sprawa: kiełbaska czy .... A do tej pory poburczy w brzuchu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.05.04, 22:35 No, pewnie że burczy! No i jeszcze pączki, nie zapominajmy o pączkach! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 21.05.04, 06:48 Nie zapomnimy o pączkach, bo właśnie rozkwitają na całego :) Piekną mamy wiosnę tego roku, zieloną i nasyconą :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 08:13 Tak, piękna wiosna!!! Kwiaty kwitną, słońce świeci, ptaki śpiewają! Och, Debi! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 21.05.04, 08:22 Co, Piecu? Cieplutko Ci? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 09:51 A wiesz, że niekoniecznie? To ciepło, to zimno, sam nie wiem, co o tym myśleć. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 21.05.04, 12:33 Wiosna taka niezdecydowana w tym roku i to dlatego. W lecie będzie lepiej :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 13:02 Ja mam taką nadzieję, że będzie ciepło. Ba, mam nadzieję, że będzie gorąco! Nawet nie nadzieję, po prostu myślę, że będzie gorąco! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 21.05.04, 14:52 Co za entuzjazm u tak umiarkowanego optymisty, i na dodatek realisty :)) Oj, Piecyku, przyznaj się, co Cię tak rozpala powoli do czerwoności? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 15:00 Wysoka, "nogata", biuściata, niebieskooka blondynka! :-DDD Marzenie każdego faceta! :-) A tak w ogóle, to dziś wielkie święto! Zerknij do kalendarza! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 21.05.04, 15:04 Dziś 21 maja. Oczko! Ciekawe, czy to coś znaczy, czy to będzie szczęśliwa liczba? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 15:23 Nawet nie dopuszczam innej możliwości! :-) Och!... :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 22.05.04, 07:22 Jak tam wygrana, trafiona zatopiona? I czy wypłacona na pniu? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 23.05.04, 23:21 Wygrana niezła, bardzo atrakcyjna. Dostałem zaliczkę. Czekam na potwierdzenie. ;-) Przepraszam, że tak długo nie pisałem, ale w międzyczasie udało mi się spotkać z Bardzo Fajną Dziewczyną... Szczegółów nie będę zdradzał! ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.05.04, 07:46 Ooo, ale Ci dobrze! Gratuluję :)Trochę się martwiłam Twoja nieobecnością, ale pomyślałam sobie, że pewnie coś ważnego, albo coś przyjemnego robisz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.04, 07:54 Martwiłaś się? Miło mi bardzo z tego powodu! ;-) No i fakt, było przyjemnie i miło, no i to było ważne. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.05.04, 08:14 Martwiłam się, bo nie wiedziałam, czy wrócisz na Walentynki, czy nie... Wiesz, z dziewczynami nigdy nie wie, oj nie wie się.... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.04, 08:47 No, ale przecież ja nie jestem dziewczyną! ;-) Poza tym - czy ja mógłbym do Ciebie, Debi, nie wrócić? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.05.04, 21:38 A jakby Ona Ci zabroniła? To co wtedy? No i czy ja bym wtedy mogła pchać się pomiędzy Was? No sam powiedz :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 24.05.04, 22:02 A czemu nie? Dwie taaaaaaaaaaakie dziewczyny!!! :-D Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.05.04, 22:28 To mi pachne polifonią! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 24.05.04, 22:47 Wiesz, lubię Cię bardzo i mogę pójść na układ i dać Ci wyłączość! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.05.04, 23:06 A na czym by ona miała polegać? Bo ja bym chciała gasić światło ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 24.05.04, 23:13 Gasić światło?! :-( Ja bym nie chciał przy zgaszonym! :-( Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.05.04, 23:18 Oj tam. Ja o pstrykaniu myślałam :) Bardzo lubię pukać w kontakt ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.04, 09:08 Tak??? Też bym sobie popstrykał. I popukał w kontakt! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 25.05.04, 20:24 I powsadzał wtyczkę? Mężczyźni mają naprawdę niespotykaną skłonność do wsadzania. Na przykład jeden mój znajomy to tak wsadza, że potem znaleźć nie może ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 25.05.04, 21:28 No, to nieźle... No, ale Ty pewnie pomagasz mu znaleźć?... Czy nie? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 25.05.04, 22:52 A gdzie tam! Jak wpycha gdzieś nie wiem po co, to niech sobie sam wyjmuje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 25.05.04, 23:10 Jak to nie wiesz po co? Do szkoły nie chodziłaś? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 26.05.04, 06:33 Owszem, chodziłam, i parę lektur też przeczytałam, z których wynikało niezbicie, że niektórzy tak chowają swoje skarby, żeby inni ich nie mogli odnaleźć :) Mnie tam cudze ukryte skarby, których trzeba latami szukać, nie interesują, wolę kawę na ławę albo karty na stół ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 07:45 Tak, niektórzy chowają. Nikomu nie dadzą, sami też nie korzystają - taka "sztuka dla sztuki". Zupełnie nie wiadomo po co. Też nie lubię długo szukać. W sumie jestem dosyć niecierpliwy. Nie lubię się rozdrabniać, tak że zawsze najchętniej mam ochotę od razu przejść do rzeczy. ;-) Ojej, o której Ty wstajesz! Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 26.05.04, 07:59 A wstaję :) Wiesz, może ci, co tak chowają, czekają na uczciwego znalazcę, co odpowiedni pożytek ze skarbu zrobi? Bo to by wielka szkoda była, gdyby komuś skarby oddać na przetracenie. A Ty byś chciał na raz cały skarb skonsumować? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 08:18 Oj, współczuję (wstawania). ;-) OK, można czekać na uczciwego znalazcę. Ale ILE MOŻNA CZEKAĆ? :-) Konsumować od razu wszystko? Czemu nie? Tym bardziej, że ten skarb podzielny jest jak ogień. Możesz brać i brać i brać i nigdy go nie zabraknie. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 26.05.04, 08:28 Ależ ja nie chcę, żebyś mi współczuł, bo ja tak lubię !! Czekać można w nieskończoność, to prawda, i od tego niekiedy popada się w taką desperację...że się idzie do klasztoru, albo na odwrót ;)) Hej, jak skarb taki podzielny, to go można na wiele osób rozdzielić, jak myślisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 08:41 To jak lubisz, to sobie wstawaj! ;-) Dla mnie coś takiego udręka (gdybym sam miał tak wstawać). ;-) Jak jest wielki skarb, to go można dzielić na wiele osób, pewnie. Ale taki mniejszy to niekoniecznie. ;-) Aha, i co jest odwrotnością pójścia do klasztoru? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 26.05.04, 21:42 To też ja bym Ci nigdy nie kazała wstawać o 6.00, no chyba, że byłby powód :) Każdy skarb da się podzielić, nawet taki maniuni, pytanie tylko czy i jaki to ma sens? Można pójść do klasztoru albo odwrotnie - na ulicę, ale to pierwsze rozwiązanie ma niezaprzeczalna przewagę nad drugim, bo daje dożywotni wikt, opierunek i dach nad głową. Acha, zapomniałam, że jeszcze można iść do sąsiadki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 26.05.04, 23:50 debi_bebi napisała: > To też ja bym Ci nigdy nie kazała wstawać o 6.00, no chyba, że byłby powód :) Pewnie sam bym wstawał wcześniej, by móc jak najwcześniej delektowąć się Tobą! :-) > Każdy skarb da się podzielić, nawet taki maniuni, pytanie tylko czy i jaki to > ma sens? Zależy z kim się dzieli taki skarb. Jeśli z kimś, wtedy wszystko, nawet najmniejsza rzecz, uczynek ma sens. :-) > Można pójść do klasztoru albo odwrotnie - na ulicę, ale to pierwsze > rozwiązanie ma niezaprzeczalna przewagę nad drugim, bo daje dożywotni wikt, > opierunek i dach nad głową. Choć te drugie rzeczywiście jest lepsze, to jednak oba rozwiązania niezbyt mi odpowiadają... ;-) > Acha, zapomniałam, że jeszcze można iść do sąsiadki ;) Tak, tylko trzeba taką sąsiadkę jeszcze mieć... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 27.05.04, 07:58 Dobra, no to można pójść do sąsiada, co to wiosną ci pomoże, jesienią zagada :) Chyba się ociepla (daj Boże!). A ja taka nieprzytomna jeszcze jestem.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.04, 09:54 Eee, ja to bym nie chciał do sąsiada. Brzydziłbym się nawet! ;-) Już ja bym Cię doprowadził do przytomności (I hope), gdybym mógł! ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 27.05.04, 17:52 Przecież Ty sam jesteś "nieżywy" do 10.00 :P Poza tym znając Twoje radykalne metody działania mogłabym się spodziewać co najmniej wiadra zimnej wody na me senne ciało :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 27.05.04, 21:30 Do 10 tak, niestety! ;-) Ale jakbym Cię zobaczył... Wiesz, to tak jak pijany kierowca spowoduje wypadek - wtedy momentalnie trzeźwieje! :-D I ja mam jakieś radykalne metody? Ja? Nigdy w życiu! :-) Zresztą nawet jeśli - wolałbym Cię budzić jak najmniej radykalnie. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 28.05.04, 06:42 No tak, w sumie wystarczyłoby, zebyś się trochę powiercił w łóżku. Mam bardzo czujny sen. A właśnie, bardzo się wiercisz w łóżku podczas spania? Że o zagarnianie kołdry tylko dla siebie nie spytam... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 08:07 Oooo, ja chętnie bym się powiercił z Tobą w łóżku! :-DDD Ja się raczej nie wiercę podczas spania. A zagarniania kołdry już dawno nie miałem okazji trenować – kiedyś, kiedyś czasem z bratem tylko ćwiczyłem. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 28.05.04, 22:36 Powierciłbyś się? Muszę Cię uprzedzić, że sypiam z różą, więc przy takim wierceniu ... hmm... I od razu uprzedzam - całej kołdry nie oddam! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 28.05.04, 22:41 Z różą? Chciałbym to zobaczyć! :-))) Kołdrą, myślę, jakoś byśmy się podzielili - o ile w ogóle zdecydowalibyśmy się w którymś momencie spać! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.05.04, 07:03 Skoro byśmy nie chcieli spać, to po co w kółko Macieju piszemy o spaniu? ;) Nie lepiej byłoby zającsię tą 1/3 życia, która teoretycznie zostaje nam na swobodne działanie? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 29.05.04, 08:34 Taaa, masz rację. Chciałoby się czasem swobodnie podziałać. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.05.04, 08:44 Ja już działam! Gotuję właśnie kapuśniaczek z młodek kapusty (jeszcze nie wiem, czy smaczny), no i netoholizuję się między etapami :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 29.05.04, 09:06 Też działam. Wiedzę chłonę! ;-) Mam ochotę na ten kapuśniaczek! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.05.04, 09:10 Na kapuśniaczek masz ochotę? Uuuu, a ja myślałam, że na coś innego :) Już zapomniałeś o pomidorowej? ;) Chłonięcie wiedzy to bardzo pożyteczne zajęcie, nawet bardziej, niż pranie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 29.05.04, 09:30 Na coś innego też. Ale to po kapuśniaczku! ;-) Pomidorowa też może być! ;-) Pranie też jest pożyteczne. Byle nie ręczne! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.05.04, 09:37 Taaak. A jak ktoś mówi: bo Cię spiorę na kwaśne jabłko, to też ma na myśli coś pożytecznego? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 29.05.04, 09:45 Hm... To zawoalowana propozycja małej dominacji z Twojej strony? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.05.04, 09:52 Że też Tobie ostatnio wszystko się z jednym kojarzy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.05.04, 11:00 I tak oto zamiast Piecyk wiedzę, wiedza pochłonęła Piecyka ;)) Gość portalu: piecyk gazowy napisał(a): > Też działam. Wiedzę chłonę! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 29.05.04, 11:52 E, tam. Wiedza aż tak mocno nie pochłonęła! ;-) No i skąd wiesz jaką dominacją miałem na myśli, z czym mi się ona kojarzy? ;-) No i co to za doubleposting? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.05.04, 12:35 A co to, już sobie podubeltować nie można? ;) Jak to, z czym Ci się kojarzy dominacja? Ty mnie o to pytasz? W takim razie odpowiadam, że na mój nos ona Ci się kojarzy z tym, co zawsze ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 29.05.04, 18:47 A dubeltuj! ;-) A co mi się z czym zawsze kojarzy? Bo ja nie wiem... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.05.04, 20:36 Dominacja ;) Z tym co zawsze :) Aaa, już lepiej będę cicho, bo jeszcze się okaże, że myślimy o tym samym :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 29.05.04, 23:37 Okaże się, że myślimy o tym samym? Kurcze, ja nie wiem, kiedy mnie podpuszczasz, kiedy nie. :-) Oż Ty! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 30.05.04, 08:11 Ja też nie wiem, kiedy Ty tak myślisz, ale czasem Cię podpuszczam, to fakt ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 30.05.04, 16:45 Dobrze, że się chociaż przyznałaś... ;-) No... i ja tak nigdy nie myślę! ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 30.05.04, 20:18 Ojej, jaka szkoda! A to takie miłe myślenie jest, żałuję, że Cię omija ta przyjemność ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.04, 22:37 Myślenie może i miłe, ale ja wolałbym przejść do działania! Ile można myśleć?! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 30.05.04, 23:11 Więc chodź, i zakasz rękawy! Zbudujemy nowy dom, jeszcze jeden nowy dom ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.04, 23:40 OK, warto by było spróbować. No i w środku MUSI być kominek! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 31.05.04, 20:35 No jasne, kominek to podstawa! A przed kominkiem - wiadomo, skóra zwierza, albo wygodna kanapa, co by można było na niej ten tego, jak to w romantycznych filmach jest na porządku dziennym ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 31.05.04, 21:22 Znaczy co? Jakaś lampka szampana itp.? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 31.05.04, 21:36 A nie wystarczy soczek jabłkowo-miętowy? :) Żeby przytomność zmysłów zachować na ciąg dalszy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 31.05.04, 21:45 Soczek jak najbardziej, aczkolwiek jabłkowo-miętowy nie należy do moich ulubionych! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 31.05.04, 22:28 A jaki należy? Może...pomidorowy albo...z czarnej porzeczki? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 31.05.04, 22:40 Zazwyczaj pijam pomarańczowy, ewentualnie jabłkowy lub właśnie z porzeczki. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 31.05.04, 22:44 To Ty kwasowość sobie podnosisz takimi soczkami! Specjalnie, czy nieświadomie? ;) Och, słodziutki więc jesteś! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 31.05.04, 22:54 Nieświadomie! I jak podnoszę kwasowość, to jestem słodziudki? Hm.. czy to to o czym myślę? Nie... chyba nie... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 01.06.04, 22:09 Tak, tak, to jest własnie to, o czym myślisz! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 01.06.04, 22:43 Nie, to niemożliwe! :-DDD Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 01.06.04, 23:02 A jeśli możliwe? :) Zresztą, czemu to ma być niby takie dziwne, że się nagle o tym samym pomyśli? Ludziom to się czasami zdarza, wiesz??? Inaczej nie byłoby np. kolejki po lody :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 01.06.04, 23:19 Ciekawe... Wiem, że coś takiego się zdarza, mimo to jest to coś niesamowitego - tak zadziwiająco zbieżny tok myślenia. :-) A lody najlepsze są w McDonald'sie, z karmelem (to w zasadzie to jedyny produkt, prócz zimnej coli, który zdarza mi się w nim kupować). :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 02.06.04, 08:53 Osobiście wolę takie kręcone, w kulkach, bo sobie mogę wtedy wybrać takie smaki, jakie lubię. Co do zbieżności myśłi- naprawdę nic w tym dziwnego. Zobacz, ile osób ma pomysł, zeby o tej samej porze po ulicy chodzić, ba! - nawet po tej samej stronie tego samego chodnika. Zresztą mogę podać więcej takich przykładów ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.04, 07:56 Też lubię "kulki". Ale te w McD są naprawdę wyjątkowo dobre. :-) He, he, he - niezły przykład z tą zbieżnością! Też mogę podać takie przykłady. Np. spójrz, ile osób chce np. w tym samym czasie spać! ;-) Albo pomyśl, ilu ludzi chce w tym samym czasie iść do pracy! ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 03.06.04, 08:13 Jedno mi sie w tej zbieżności nie podoba, ze prawie wszyscy na przystanku mają pomysł, żeby wsiąść do tego samego, co ja, autobusu, i potem jadę w tłoku ;( Ale niektóre rzeczy nie wszystkim przychodzą na raz do głowy, i całe szczęście ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.04, 10:14 No, ale w takim autobusie można też zawrzeć nowe, interesujące znajomości! ;-))) Niektórym nie przychodzą wszystkie rzeczy na raz do głowy, bo miewają opóźnione reakcje. Np. ja czasem miewiam. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 04.06.04, 06:38 Spóźniłeś się z zawarciem jakiejś autobusowej znajomości i teraz żałujesz? Nie żałuj, przecież codziennie masz nową szansę ;)) A co ja gadam! Codziennie masz setki takich szans :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.04, 09:34 Taaaaaak? Ja bardzo rzadko jeżdzę autobusem! :-) Ostatnio tylko w stolicy przez jeden dzień intensywnie jeździłem z jedną Osobą (autobusem oczwiście). :-DDD Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 04.06.04, 19:05 To błąd! Powinieneś korzystać z tego środka transportu jak najczęściej. Wiesz, jakie możliwości daje taki autobus? Jak się trafi na kierowcę o odpowiednio ciężkiej nodze i na stosowną godzinę, najlepiej szczytu, to bliskie kontakty z wybraną Osobą sa możliwe nawet co kilka sekund! Tak, tak, nic nie zmyślam :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 21:03 Buachachacha! :-))) Ale takie kontakty nie zawsze przez tą drugą osobę mogą być pożądane. A ja, jak zapewnie wiesz, narzucać się nie lubię! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 04.06.04, 21:51 Autobusem zarzuca w obydwie strony, wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 21:55 W obydwie? W te i nazad? ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 04.06.04, 22:13 Nooo, i rzucający się może być zarzucanym ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 22:20 Taaa, i raz na wozie raz pod wozem! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 22:44 I w dół, i w górę! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 05.06.04, 06:52 Normalnie trzęsionka i telepanie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 05.06.04, 10:43 I rezonanse, i falownie! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 05.06.04, 10:46 No! Czasami tak rezonuje i faluje, aż mi ściany w domu trzeszczą ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 05.06.04, 11:01 Aż tak??? No, no! Jestem pod wrażeniem! Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 05.06.04, 11:08 To wszystko przez urbanistów! To on taki pasztet znajstrowali :) p.s. Piecyk, czy Tobie przypadkiem myśli znów nie fiksuja w wiadomym kierunku? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 05.06.04, 11:10 Coś Ty! Też myślałem o urbanistach! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 05.06.04, 11:18 Aaa, to w porządku, możemy więc kontynuować o urbanistach. Wyobraź sobie, nie dość, że zaplanowali mi pod nosem ruchliwą ulicę z rezonansami i falowaniem, to w dodatku mam wszędzie sąsiadów: nad sobą, pod sobą a nawet z boku. Nie powiem, wszyscy są mili i cisi z wyjątkiem tych na górze, co mi w środku nocy rezonanse urządzają takie, że spać nie idzie ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 05.06.04, 11:28 O, to takich sąsiadów mieć... To podpada chyba pod paragraf jakiś! Ja też lubię czasem zafundować sąsiodom trochę rezonansów, ale jeśli już to robię, to w ustawowo dozwolonych godzinach! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 05.06.04, 11:53 Ale oni wtedy bynajmniej nie słuchają muzyki! ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 17:38 Skądże znowu! Wykręcają z pasją nr 997! ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 05.06.04, 21:15 A co to jest, pomoc drogowa? Wiesz, to całkiem możliwe, bo oni tak skaczą (nie wiem na czym),że czasami się obawiam, żeby sobie krzywdy nie zrobili, albo czego nie zarwali ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 21:32 Nie, to chyba ta słynna Błękitna Linia! ;-) A na czym oni mogą tak skakać? Też bym sobie poskakał! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 05.06.04, 21:41 Błękitna linia TP S.A.? To oni takimi rzeczami też się zajmują?? To mi wygląda na trampolinę, ale chyba z demobilu, bo sprężyny rzężą jak zażynane :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 22:43 Mam ulotkę BL i jest napisane "Jeden numer dla wszystkich spraw"! ;-) He, he, trampolinę z demobilu? Lepszy rydz niż nic. ;-) A może to jakieś sprężyny w czymś rzężą a nie trampolina? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 06.06.04, 08:21 Mnie tam w sumie mało interesuje, co u nich tak rzęzi, byle tylko przestało ;) A co do TP S.A. - wręcz niebywałe, jak skutecznie w sumie odcięli się od klienta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 06.06.04, 10:45 U nich niech nie rzęzi i nie skrzypi - lepiej, żeby to już u nas, jak coś... ;-) Odcinanie się od klienta Tepsy to chyba taka nowa taktyka. Nawet dla zmylenia przeciwnika (abonenta) ostanio logo zmienili! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 06.06.04, 11:12 O ja bym nie chciała, żeby mi coś rzeziło i zgrzytało, co najwyżej niech mi szepcze do ucha aksamitnym głosem ;) Własnie natknęłam się ostatnio na reklamowy wywiad pani Czubówny na temat nowego logo Tepsy. Oni twierdzą, że to duch postępu i nowoczesności ich do tego natchnął, a z miłości do klientów & sobie wrzucili, bo tak ich lubią łączyć. Nie powiem, to ostatnie nawet im się czasem udaje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 06.06.04, 13:02 Hm... Najbardziej aksamitny głos (obojątnie czy z nowym czy starym logo) ma chyba Czubówna właśnie! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 06.06.04, 21:02 Uuuu, głos aksamitny, ale niech on mi lepiej nie szepcze nocą do ucha ;)Mnie się chce innego głosu!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 21:11 :-) Mam podobnie! :-) No i jeszcze chce mi się oddawać ciepło (jakem piecyk ;-) i je potem z powrotem odbierać! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 06.06.04, 21:40 Odbierać ciepło?? Ale chyba nie to samo, tylko jakies inne? To znaczy nie Twoje własne? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 21:46 No, raczej nie! Po co mi odbierać własne ciepło? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 06.06.04, 22:06 Tak właśnie sobie myślałam :)) A dużo masz ciepła? Jak oddasz, to zostanie coś jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 22:18 Myślę, że dużo. Tym bardziej, że nie szastam nim na lewo i prawo. Ciężkie czasy teraz, nie można sobie na coś takiego pozwolić. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 07.06.04, 21:25 O tak, racja! Bo za straty przesyłowe też obciążają klienta ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 22:42 Tak, tak. Albo koszty się rozbija na wszystkich, którzy są przyłączeni do linii przesyłowej. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 09.06.04, 06:38 Myśłisz, że całe mnóstwo ludzi płaci za to, żeby ciepło dotarło do mnie lub do Ciebie? Czy oni o tym wiedzą? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 08:35 Tak, wydaje mi się, że niektórzy zupełnie nieświadomie płacą za przesył. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.06.04, 18:43 Też mi się tak zdaje, zwłaszcza jak otrzymuję jakieś zupełnie dziwolągowate rachunki na 0,00 zł ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 19:35 Tak. Czasem w telewizji coś takiego pokazują. Znaczek ponad 1 zł + koperta, papier itd. i rachunek na 0 zł. Szczyt gospodarności! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.06.04, 20:07 Hi, hi, ja mam rachunek w banku, na którym mam niecałe dwa dolary. Oprocentowanie roczne wynosi 0,01 (rewelacja, jak dla mnie :), a do tego co miesiąc przysyłają mi wyciąg z konta. Ja się pytam: PO CO? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 20:28 He, he, he. Niezłe! :-))) Ja o takich rzeczach przeważnie z gazet się dowiaduję. ;-) Z kolei ja mam lokatę w banku (taka duża, że nie pamiętam ile zer jest nawet ;-), to mi w ogóle nic nie przysyłają, chyba że się przejdę do banku i poproszę o wyciąg. Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.06.04, 21:47 O to Ty bogacz jesteś :) Ale uważaj, żeby Ci te zera nie stopnioały, bo banki teraz co miesiąc pobierają za obsługę konta :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 21:56 Tia, bogacz! ;-D Za obsługę tego konta nie pobierają (chyba), ale za to pobierają podetek Belki od odsetek, jakby im mało było podatków. Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.06.04, 22:28 To już jest szczyt wszystkiego i dlatego właśnie wycofałam moje zaoszczędzone w pocie czoła miliony z konta. Nie będzie się nikt na mojej krwawicy bogacił podstępnie! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 22:39 Aha! To ja się teraz zastanawiam czy nie wytransferować sobie teraz swoich zysków na konta w bankach szwajcarskich. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 22:42 Aha! To ja teraz zastanawiam sie, czy przypadkiem też nie wytransferować swoich zysków na konta w bankach szwajcarskich. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.06.04, 22:44 Z tych nerwów finansowych czkawki aż dostałeś, biedaku :) Chcesz łyżeczkę cukru do possania? Podobno ulgę przynosi :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 22:58 Łyżeczkę cukru do possania? A nie masz czegoś innego? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 13.06.04, 22:03 Mam! Landrynki mam :) Zawsze je za sobą noszę, bo jak jestem zła albo smutna, to sobie ssę i zaraz pomagają bez konsultacji z lekarzem czy farnaceutą ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.04, 22:59 Ooo, to na landrynkę ja się piszę! ;-DDD Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 13.06.04, 23:29 Ok, to będziesz się musiał skonsultować tylko ze mną co do smaku ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.04, 23:40 A jakie masz smaki do wyboru? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 13.06.04, 23:45 Smaki są wg kolorów, od żółtego a kwaśnego do czerwonego i słodkiego, na pewno cos sobie wybierzesz :) Osobiście polecam landrynkę malinową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 12:06 ta landrynka tylko do lizania czy do konsumpcji całkowitej ?:) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 26.06.04, 16:23 debi_bebi napisała: > Smaki są wg kolorów, od żółtego a kwaśnego do czerwonego i słodkiego, na pewno > cos sobie wybierzesz :) Osobiście polecam landrynkę malinową. Po pierwsze to przepraszam, ale nie zauważyłem(!!!) tego wpisu. Biję się w piersi i pokornie proszę o wybaczenie, Boska Debi! Mam swój ulubiony smak, ale z przyjemnością zdam się na ten przez Ciebie polecany. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 26.06.04, 20:17 O, piecyk i piecyk :) Chcecie po landrynce? Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 26.06.04, 20:28 Głupie pytanie, Towarzyszko! :-DDD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: ja chcę, ja chcę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 20:35 być pierwszy :) debi_bebi napisała: > O, piecyk i piecyk :) Chcecie po landrynce? Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: ja chcę, ja chcę 26.06.04, 20:49 To tak, jeden dostanie pizzę zamiast landrynki, a drugi landrynkę oraz stanie w szeregu i będzie odliczał do jednego :)) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: ja chcę, ja chcę 26.06.04, 20:54 Jakich dwóch? Jeden jest! Tamten to fałszywka (acz ma swoje pewne zasługi ;-). Ja chcę i pizzę i landrynkę - taki jestem zachłanny! ;-) I nie wiem o co chodzi z tym stawaniem i odliczaniem! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: ja chcę, ja chcę 26.06.04, 21:06 Nie mów, że nie umiesz stawać i odliczać! Przysposobienia obronnego w szkole nie miałeś, czy jaaaak? Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: ja chcę, ja chcę 26.06.04, 21:19 Przysposobienie miałem, ale tam musztry nie było, tylko jakieś opatrunki itp. ;-) A do wojska też mi się nie udało pójść, mimo pomyślnego kastingu. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: ja chcę, ja chcę 27.06.04, 10:04 Musztra to podstawa! Można się nauczyć, jak maszerować parami, to się potem przydaje, jak się chce z dziewczyna za rękę chodzić ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Niesmaczny jest ten "żartowniś"... 27.06.04, 19:31 debi_bebi napisała: > Musztra to podstawa! Można się nauczyć, jak maszerować parami, to się potem > przydaje, jak się chce z dziewczyna za rękę chodzić ;) No to w takim razie bardzo żałuję, że nie miałem musztry. Teraz takie zaległości mam... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Niesmaczny jest ten "żartowniś"... 27.06.04, 20:47 Nic się nie przejmuj :) Też dopiero niedawno dowiedziałam się, że świnki (tak,tak, te świnki, co je najpierw po chamsku tuczymy, a potem zjdamy) są parzystokopytne, albo że imstrument dęty drewniany to taki, który ma drewniany ustnik, choćby cała reszta była metalowa. Wyobrażasz sobie? :)) piecyk.gazowy napisał: > No to w takim razie bardzo żałuję, że nie miałem musztry. Teraz takie > zaległości mam... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Niesmaczny jest ten "żartowniś"... 27.06.04, 21:32 debi_bebi napisała: > Nic się nie przejmuj :) Też dopiero niedawno dowiedziałam się, że świnki > (tak,tak, te świnki, co je najpierw po chamsku tuczymy, a potem zjdamy) są > parzystokopytne, albo że imstrument dęty drewniany to taki, który ma drewniany > ustnik, choćby cała reszta była metalowa. Wyobrażasz sobie? > :)) Co do świnek - nigdy się tym nieinteresowałem. Natomiast "problem" dętych instrumentów drewianych był mi znany. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Niesmaczny jest ten "żartowniś"... 29.06.04, 07:54 Świnkami się nie interesowałeś? A schaboszczaki lubisz? ;) To Ci jeszcze powiem, jako ciekawostkę, że konie są nieparzystokopytne :) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Niesmaczny jest ten "żartowniś"... 29.06.04, 08:37 debi_bebi napisała: > Świnkami się nie interesowałeś? A schaboszczaki lubisz? ;) Nooo... schaboszczaki tak! Mniam, mniam. Albo udziec! ;-) > To Ci jeszcze powiem, jako ciekawostkę, że konie są nieparzystokopytne :) No, no - ciekawe. Coś miałem chyba na ten temat na biologii w podstawówce, ale jakoś mnie to nie interesowało. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Niesmaczny jest ten "żartowniś"... 30.06.04, 06:49 A u mnie Pani o konikach nie wykładała, sama się później dokształcałam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: drugi niech czeka, jak pierwszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 09:58 skończy :) debi_bebi napisała: > To tak, jeden dostanie pizzę zamiast landrynki, a drugi landrynkę oraz stanie w > > szeregu i będzie odliczał do jednego :)) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: drugi niech czeka, jak pierwszy 27.06.04, 10:13 Po co ma czekać? Mógłby w tym czasie robić co innego :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: niech się w takim razie pobawi czymś, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 10:25 bo może długo czekać :) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Zaraz, zaraz! 27.06.04, 10:43 Po pierwsze to Ty się pojawiłeś jako number two, a po drugie, co miałbyś zamiar tak długo robić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Kto późno przychodzi, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 16:03 ten czeka w kolejce na ochłapik z pańskiego stołu :) Zgadnij ? debi_bebi napisała: > Po pierwsze to Ty się pojawiłeś jako number two, a po drugie, co miałbyś zamiar > > tak długo robić? Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Kto późno przychodzi, 27.06.04, 20:55 sam sobie szkodzi. Moja odpowiedź na Twoje pytanie brzmi: nie wiem, jestem blondynką ;)) To ja mam być ten "ochłapik"?? Po 4 miesiącach spóźnienia nie liczyłabym, że zostało mnie zbyt wiele :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Kto późno przychodzi, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 22:08 mam napisać inaczej blondasku, np. kawał mięcha ?:) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Kto późno przychodzi, 29.06.04, 07:55 Kawał mięcha to określenie nieprecyzyjne, nawet jak na blondynkę :P Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Zeskok nr 2! ;-) 30.06.04, 08:19 debi_bebi napisała: > A u mnie Pani o konikach nie wykładała, sama się później dokształcałam ;) No, no! Ambitna jednostka widzę! :-))) Aha, i co możesz powiedzieć w kwestii koników? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 01.07.04, 08:07 Że są kare, siwe, kasztany, gniade, bułane i że nigdy nie śpią na leżąco ani z zamknietymi oczyma :) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 01.07.04, 16:34 Hm... o bułanych pierwsze słyszę. O spaniu na stojąco słyszałem, ale że z otwartymi oczami? Ciekawych rzeczy można się od Ciebie dowiedzieć! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 02.07.04, 07:13 To jeszcze Ci powiem na dokładkę, że w finale ME spotka się Portugalia z Grecją, ha! To jest dopiero rewelacja :)) Ale... może masz ochotę na flaki z olejem, albo na nudy na pudy? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 02.07.04, 07:50 Portugalia z Grecją? Nie wierzę! ;-) Flaki lubię, ale raczej nie z olejem, nudy na pudy też odpadają! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 02.07.04, 08:10 No wiesz? Nie można być za bardzo wymagającym ;) Z drugiej strony zbyt mało wymagać też jest niezdrowo...Trzeba by zbilansować jakoś. (gdzie się podział Balcerowicz?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.04, 10:20 No, ale z tym bilansem to znowu wcale nie tak łatwo - to sztuka umieć wszystko wyważyć. A ten Balcerowicz to przypadkiem czegoś nie musi? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 04.07.04, 10:27 Niejaki Lepper twierdzi, że B. musi odejść. No, ale o Lepperze też wielu mówi to samo. A Ty wybierasz się gdzieś ? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 04.07.04, 11:01 Pewnie że się wybieram. 10 lipca. Ale nie powiem gdzie! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 04.07.04, 11:14 A ja się domyślam! Będziesz pikietował pod Sejmem! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 04.07.04, 11:28 No, coś takiego. Już mamy grupę skompletowaną. Okazało się, że to będzie feministyczna demonstracja. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 04.07.04, 12:41 Feministyczna?? Piecyk, nie mów mi, że chcesz doprawić sobie piersi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 04.07.04, 13:51 Nie, no.. Absolutnie! Mam nadzieję, że podzielisz się ze mną swoimi! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 04.07.04, 14:28 Mam niczym mityczna Amazonka obciąć sobie pierś i tak po prostu Ci ją dać? He, he, no nie wiem, czy z jedną piersia byłbyś bardziej kobiecy. Jak chcesz, pożyczę Ci biustonosz, napchasz go watą i będzie git ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 04.07.04, 15:39 Eee, aż o tak drastycznia działania mi w ogóle nie chodziło. Wystarczy że dasz mi je w leasing. ;-))) A obnosić się nimi wcale nie muszę. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 04.07.04, 16:23 A ja muszę się z nimi obnosić wszędzie! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 04.07.04, 16:39 Masz czym, to się możesz obnosić! :-DDD Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 05.07.04, 07:59 Jak tak mówisz, to zaraz sobie myślę, czego bym mogła Tobie pogratulować ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 05.07.04, 08:22 He, he! Nie wywołuj wilka z lasu i nie chwal dnia przed zachodem słońca! ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 06.07.04, 20:22 Eee, tylko hipotetycznie sobie kombinowałam, ale dowodów poszukam przy najbliższej sprzyjającej okazji, choćby nawet i w lesie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 06.07.04, 20:41 No to zostaje mi chyba tylko życzyć powodzenia? Ale właśnie wpadłem na pomysł - pójdę z Tobą do tego lasu, tyle że ja poszukam sobie kwiatu paproci! :-))) Co Ty na to? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 07.07.04, 06:49 Trochę się spóźniłeś, bo kwiatu paproci szuka się w noc świętojańską, więc chyba trzeba będze porozglądać się za czymś innym. Podobno są już grzyby, może znajdziemy jakiegoś dorodnego kozaka, albo chociaż kilka kurek? :) Umiesz chodzić po lesie tak, żeby się nie zgubić? Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 07.07.04, 07:58 Hm... Wygląda na to, że dałem plamę z tym kwiatem paproci. ;-) Po lesie raczej chodzić nie umiem, ale wiem, że w razie czego obrośnięte mchem miejsca są dobrą wskazówką, pozwalającą zorientować się w terenie. ;-) A zamiast kozaków może poszukałbym poziomek i jagódek? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 07.07.04, 20:35 Bardzo dobry pomysł. Ja pozbieram grzyby na danie główne, Ty zatroszczysz się o deser, a na koniec zajmiemy się sobą. Co Ty na to? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 07.07.04, 21:16 OK, ale czemu tylko na koniec. A na początku to co? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 07.07.04, 21:25 Jak się na początku zajmiemy sobą, to będzie guzik z obiadu i burczenie w brzuchu, a na to nawet tik-taki nie pomogą ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 07.07.04, 23:23 OK, niech Ci będzie. W sumie lubię dobrze zjeść, choć tego po mnie nie widać. ;-))) OK, dobrze - więc najpierw zjemy, a potem deser! A na deser oczywiście... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 09.07.04, 06:45 Na deser oczywiście skonsumujemy coś, na co obydwoje będziemy mieć ochotę :DD Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 09.07.04, 07:45 Myślisz, że istnieje coś takiego, na co oboje będziemy mieli ochotę? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 09.07.04, 22:21 Dziś wcale nie myślę :)) Na pewno znajdziemy coś, co nas wspólnie zadowoli :) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 09.07.04, 22:52 A pewnie. Mogła by to być np. partyjka szachów! ;-))) Ale ja bym z chętnie i z przyjemnością sobie coś pozwiedzał... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 15.07.04, 22:26 Chcesz, żebym Cię pooprowadzała po zabytkach? ;) Niektóre znam jak własną kieszeń :) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 17.07.04, 21:02 No... Zaskoczę Cię może, ale ja też już znam niektóre... ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 18.07.04, 07:21 No, no, całkiem sprytny z Ciebie turysta, skoro udało Ci się w nich nie pogubić. Przyznaj się, z przewodnikiem chodziłeś? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 18.07.04, 11:08 Oczywiście, że z przewodnikiem! Wiodła mnie atrakcyjna, dobrze "wykształcona" Blondynka! ;-DDD Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 18.07.04, 16:26 Uch! Za taką to się więcej niż przyjemnie chodzi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 18.07.04, 17:14 Oczywiście! No, ale kto to mówi! ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 18.07.04, 17:33 Nikogo innego tu nie widzę, więc na dwoje babka wróżyła ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 18.07.04, 20:43 Wróżyła, wróżyła i wywróżyła! :-) Pozwiedzałem... :-) Fajne było! :-) Żałuję tylko, że nie zrobiłem sobie pamiątkowych zdjęć! ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 18.07.04, 20:50 Zwiedzać zabytki i pamiątkowych zdjęć nie zrobić? To o czym Ty myślałeś i gdzie głowę miałeś? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 18.07.04, 21:25 Oj, wolę nie pisać, gdzie miałem głowę. ;-) W sumie niedobrze wyszło z tymi fotkami, przydałaby się mała inwentaryzacja zabytków! ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 18.07.04, 21:39 Coś w stylu spisu tego, co obejrzałeś wraz z dokumentacją zdjęciową? Huuu, dużo musiało tego być, skoro chcesz katalogi zakładać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 19.07.04, 11:58 Tak, dokumentacja. :-) Dużo obiektów, nie dużo, ale warto mieć dobrą dokumentację fotograficzną obiektu w celu przywołania sobie miłych wspomnień. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 21.07.04, 20:02 Prawda! Też lubie wracać do niektórych wspomnień i do fotografii, które mi o nich przypominają :) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 21.07.04, 20:43 W sumie jeden Obiekt mam sfotografowany i dzisiaj oglądałem fotki - nawet te co niezbyt dobrze wyszły. No i przemiło było powspominać... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 23.07.04, 07:44 Ten obiekt był strzeżony, czy niestrzeżony? Bo wiesz, za fotografowanie obiektów strzeżonych grozi kara, a jak się w dodatku zdjęcia pokaże obcemu wywiadowi, to jeszcze większa ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 23.07.04, 13:24 Hm... Na wrotach nie było tabliczki "Zakaz fotografowania"! :-DDD A obcym wywiadom w życiu bym nic nie pokazał! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 23.07.04, 16:22 Nawet za całą, gigantyczną masę Eurocentów, za którą pławić się w luksusach do końca życia i jeszcze dla potomstwa by zostało? :) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 23.07.04, 18:05 Ja materialistą raczej nie jestem (przynajmniej tak mi się wydaje). A tak poza tym - są rzeczy, których po prostu nie wolno kupić/sprzedać. I to jest jedna z takich... :-) Ach, jak miło pospominać czasem... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 23.07.04, 20:21 Szkoda! Masz doskonałe zadatki na agenta, na przykład skąd wiedziałeś, co teraz robię i gdzie? Zrozumiałabym jeszcze skąd takie informacje, gdybyś miał okazję podrzucić mi wcześniej parę pluskiew, ale to jest akurat do wykluczenia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 23.07.04, 21:07 No, ma się te informacje! ;-) A co do pluskiew - skąd wiesz, czy Ci w odpowienim momencie, w odpowiednim czasie nie zaaplikowałem jakiejś pluskwy? ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 23.07.04, 21:19 Dobrze widziałam, co mi aplikowałeś i to nie wyglądało na pluskwę. ;DD Skoro nie chcesz byś tajnym agentem do zadań specjalnych, to może być reflektował na stanowisko męża...zaufania? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 23.07.04, 21:43 Mówisz to nie wyglądało na pluskwę? Pochlebiasz mi! ;-DDD Zaproponowane stanowisko wygląda bardzo atrakcyjnie. REFLEKTUJĘ! :-)))) Ale zadania specjalne też chętnie wykonam! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 23.07.04, 21:56 Co prawda nigdy nie widziałam porządnej pluskwy, nie licząc obrazków poglądowych na lekcjach biologii, więc jakby w ciemno strzelam :) Pańska kandydatura na męża zaufania została pozytywnie rozpatrzona, oto odnośna nominacja! Jak się czujesz w nowej roli? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 23.07.04, 22:52 Aha, ale mimo wszystko czuję się doceniony! ;-) No, no, jestem zaszczycony i nieco zakłopotany tak szybką nominacją. W związku z tym w nowej roli czuję się - prawdę mówiąc - nieswojo! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 25.07.04, 13:18 Trzeba się było wolniej zastanawiać nad, cytuję: "REFLEKTUJĘ! :-)))", to i nominacja nie byłaby taka natychmiastowa ;P Czujesz się nieswojo? A czemuż to? Przecież nie musisz chodzić w krawacie i w garniturze? Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 25.07.04, 18:15 Buachachachachacha!!! :-))) Nie muszę chodzić w krawacie i garniturze? DZIĘKI! :-))) No, ale czasem trzeba wyglądać lepiej, żeby dostosować się do Otoczenia ;-), bo co to za mąż w wymielonym t-shircie i dżinsach! ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: + Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: 5.5R* / *.ruh.isu.net.sa 15.10.04, 15:19 już nie gruchacie? Odpowiedz Link Zgłoś