Dodaj do ulubionych

Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! :-)))

IP: *.visp.energis.pl 12.02.04, 22:12
wiazanki.gad.pl
Obserwuj wątek
    • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 13.02.04, 18:51
      Piecyk, chcesz obdarować swoją dziewczynę taką wiązanką w Walentynki?
      • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 13.02.04, 19:00
        Jakbym miał jakąś dziewczynę, to na pewno bym to rozważył. :-)
        • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 13.02.04, 19:10
          W sumie na jedno wychodzi, bo po takiej wiązaneczce pewnie i tak od jutra już
          byś jej nie miał ;)
          • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 13.02.04, 19:11
            Dlaczego? Przecież wybrałbym najładniejszą! :-)
            • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 13.02.04, 19:17
              W tej kategorii najładniejsza byłaby naskuteczniejsza zarazem, dziewczyna
              nawiałaby jeszcze przed rozpakowaniem jej do końca :)
              • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 13.02.04, 19:21
                Myślę, że to kwestia poczucia humoru. Zresztą dałbym pewnie od serca inną
                wiązankę, z kwiatów itd. no ale nie mam komu... :-)
                • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 13.02.04, 19:25
                  Zawsze można sobie popatrzyć, jak inni to robią!

                  P.S. Nie wyglądasz na szczególnie zmartwionego :)
                  • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 13.02.04, 19:30
                    A, bo miło mi się gaworzy z Taką Jedną na dwóch forach na raz. :-)
                    • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 13.02.04, 19:36
                      Mów tak dalej, a będziesz mnie miał na sumieniu! ;)
                      • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 13.02.04, 20:53
                        Tak, a w jakim sensie? :-)
                        • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 13.02.04, 21:42
                          Jeszcze nie wiem :)
                          • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 14.02.04, 16:31
                            Twa niewiedza niepokoi mnie... :-)
                            • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 14.02.04, 21:22
                              Mnie również :)
                              • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 14.02.04, 22:18
                                ... i intryguje... ;-)
                                • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 15.02.04, 09:31
                                  Ach, ta wyobraźnia! :)
                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 15.02.04, 11:54
                                    Podejrzewam, że ona nie nadąża za rzeczywistością... :-)
                                    • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 15.02.04, 18:04
                                      O, to całkiem odwrotnie, niż to się zazwyczaj dzieje :)
                                      • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 15.02.04, 20:05
                                        Mam bujną wyobraźnię, ale myślę, że gdybym skonfrontował ją z rzeczywistością,
                                        to bym się nie zawiódł. :-)
                                        • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 15.02.04, 20:39
                                          Ha, a ja nie o tym wcale myślałam... Przyszedł mi bowiem do głowy Leonardo da
                                          Vinci i jego projekt maszyny latającej :)
                                          • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 15.02.04, 22:33
                                            Well... Mnie Leonadro da Vinci kojarzy się z soczewką kontaktową (wynalazł ją).
                                            • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 15.02.04, 22:56
                                              O tym zupełnie nie wiedziałam :)
                                              • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.04, 07:51
                                                Śmigłowiec to zdaje się również jego idea. Fascynująca postać. Że też nigdy nie
                                                przyszło mi do głowy, żeby wziąć i przeczytać na jego temat jakąś książkę...

                                                Fascynuje mnie jeszcze jedna postać, ale na Jej temat, podejrzewam, książki nie
                                                znajdę. Chociaż kto wie? :-)
                                                • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 16.02.04, 21:05
                                                  Skoro tak mówisz, to jest to pewnie albo ktoś mało znany, albo ktoś, kto nie
                                                  szuka rozgłosu :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 16.02.04, 21:12
                                                    To zupełnie tak jak ja. Co prawda na niektórych forach jestem dosyć popularny
                                                    (widocznie za często tam bywam), ale w świecie rzeczywistym nie rzucam się w
                                                    oczy i nie wyróżniam się z tłumu - bo tak lubię. :-)
                                                  • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 16.02.04, 21:19
                                                    Ja zaś na niektórych forach jestem niepopularna z powodu niewłaściwych
                                                    znajomości, a w świecie rzeczywistym różnie to bywa, co zależy od punktu
                                                    siedzenia :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 16.02.04, 21:21
                                                    Nie znam Cię od tej strony (niepopularności na forach), natomiast podczas
                                                    czytania o „punkcie siedzenia” zrobiło mi się gorąco! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 16.02.04, 21:30
                                                    Ależ to było w nawiązaniu do powiedzenia, że "punkt widzenia zależy od punktu
                                                    siedzenia", co jest z gruntu mylne, bo nie da się usiąść na jednym punkcie :)

                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.04, 09:51
                                                    OK, ale nie mówmy już o siedzeniu, bo wtedy moja wyobraźnia podąża w
                                                    niewłaściwym - wydaje mi się - kierunku. :-)
                                                  • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 17.02.04, 19:51
                                                    A co ze staniem w takim razie?
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 17.02.04, 22:06
                                                    Ty diablico! ;-)))
                                                  • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 17.02.04, 22:08
                                                    To może na wszelki wypadek daruję sobie leżenie .... ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 17.02.04, 22:15
                                                    A ja już bym się położył... Senny jestem. :-)
                                                  • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 17.02.04, 22:19
                                                    Jak tak, to nie ma co tego odkładać! Ciuszki fruu, umyć co potrzeba i wio do
                                                    łóżka :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 17.02.04, 22:29
                                                    Tak i zrobię. A Pani życzę kolorowych snów - bo zapewne wcześniej czy później
                                                    podążysz w moje ślady. :-)
                                                  • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 17.02.04, 22:35
                                                    Zapewne wcześniej, niż później :) Dobranoc, kolorowych snów.
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.04, 08:39
                                                    A, dziękuję serdecznie. A ponieważ już wstałem (parę godzin temu), witam
                                                    ponownie! :-)
                                                  • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 18.02.04, 20:12
                                                    Parę godzin temu?? Piecyku, czy Ty się w ogóle kładłeś? :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 07:56
                                                    Tak. Kładę się regularnie - codziennie wieczorem, aczkolwiek o różnych porach
                                                    (nie mam na myśli spodni). :-)
                                                  • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 19.02.04, 08:06
                                                    Wyobrażam sobie, że spodnie w tym czasie zwisają Ci...z wieszaka? :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 08:21
                                                    a skarpety...stoją obok łóżka :0)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Tamto to fałszywka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 08:33
                                                    Ktoś nam tu przeszkadza. Chyba czas się stąd wynieść. :-)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Tamto to fałszywka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 08:40
                                                    chyba za bardzo czuć te skarpety
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Tamto to fałszywka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 08:53
                                                    Zapomniałeś jeszczcze o połamanym prześcieradle. A skarpetami to ja gwoździe
                                                    wbijam. :-)))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Tamto to fałszywka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 08:55
                                                    o cholera, rozmawiam sam z sobą!
                                                  • kropelkasnu Re: Tamto to fałszywka! 19.02.04, 17:44
                                                    Ale świetnie się Was czyta:), aż na moich ustach pojawił się dawno skrywany
                                                    uśmiech:), czyżby zanosiło się na "mały internetowy romans"?Chyba coś takiego
                                                    wisi między Wami w powietrzu:).Coś tak czuję...a ja do TYCH spraw mam niezłego
                                                    nosa...Życzę Wam szczęścia;),papa
                                                  • Gość: szymon_a Re: Tamto to fałszywka! IP: *.chello.pl 26.02.04, 23:50
                                                    nieraz trzeba pogadać ;)))))
                                                  • debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 19.02.04, 19:19
                                                    Niechby i przeszkadzał, ale pod własnym nickiem. Ani myślę uciekać, zresztą
                                                    dokąd? Wszędzie może zdarzyć sie to samo.

                                                    Gość portalu: piecyk gazowy napisał(a):
                                                    > Ktoś nam tu przeszkadza. Chyba czas się stąd wynieść. :-)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 20.02.04, 07:47
                                                    Ja też jakoś nie mam w sumie ochoty stąd uciekać. :-)

                                                    [A ten frustrat to może ten spamer od Amorka? :-D Nikomu na tym forum raczej
                                                    nie zalazłem za skórę :-)].
                                                  • debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 20.02.04, 08:15
                                                    Też nie mam pojęcia, kim jest fałszywy piecyk, przeczuwam tylko, że gustuje w
                                                    obrzydzaniu rozmów innym. Niektórzy miewają naprawdę dziwaczne hobby :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 20.02.04, 08:40
                                                    A może to Piotruś się zezłościł na mnie? :-)))
                                                  • debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 20.02.04, 16:37
                                                    No, jeśli zacznie spamować używając Twojego nicka, to bez dwóch zdań -
                                                    podpadłeś. Jedyna nadzieja w tym, że on raczej nie zagląda na Romantikę, bo i
                                                    po co? Swoją drogą dla niego i jemu podobnych troglodytów powinno być specjalne
                                                    forum :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 21.02.04, 15:43
                                                    Już raz spamował na Towarzyskim z moim nickiem, czym mnie okrutnie rozbawił.:-D
                                                    Admin zdjął ten wątek, ale ja go sobie zapisałem, ponieważ tam jest wpis o
                                                    treści „A ja pozdrawiam piecyka :-)”. Zgadnij, kto jest jego Autorem? :-)))

                                                    Przy okazji pozdrawiam Kropelkę Snu i przypominam, że zgodnie ze starym ludowym
                                                    porzekadłem, co Kropelka sklei (sklei), żadna siła nie rozklei! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 21.02.04, 18:55
                                                    Za to Ty spamowałeś pod jego nickiem, czym przyprawiłeś mnie o lekki zawrót
                                                    głowy ;)
                                                    Co do autora wspomnianych pozdrowień, mało by było powiedzieć, że znam go jak
                                                    własną kieszeń. Stąd wiem, że jak już kogoś pozdrawia, to ...nie jest to tylko
                                                    tak sobie :)
                                                    Czy Kropelka snu jest może odpowiedzialna za sklejanie snem zmęczonych powiek?

                                                  • piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 22.02.04, 15:47
                                                    Chciałem przez chwilę powalczyć jego bronią. Ogólnie pomysł nie był najlepszy,
                                                    ale zawsze to jakaś alternatywa. :-) Ale chyba go zabanowali, bo ostatnio go
                                                    nie widziałem... Już się zaczynam o niego martwić! ;-)

                                                    Ty nie pozdrawiasz od tak sobie (co mnie baaaardzo cieszy :-D), z kolei również
                                                    ja – mimo że za jakąś „elitę” się nie uważam – z byle kim nie gadam! :-)
                                                  • debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 22.02.04, 18:16
                                                    Nawet nie musiałeś tego mówić (ja zresztą też nie), ale skoro już, to pozwól,
                                                    że będę sie czuła zaszczycona :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 22.02.04, 20:30
                                                    Proszę bardzo, czuj się. :-) Choć Twoje odczuwanie zaszczytu wydaje mi się być
                                                    grubymi nićmi szyte. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 22.02.04, 20:38
                                                    No proszę, i jak tu powiedzieć mężczyźnie komplement? Nie dość, że nie wierzy,
                                                    to jeszcze gotów się... obrazić?
                                                  • piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 22.02.04, 20:57
                                                    Obrazić? W życiu. Mnie obrazić jest bardzo trudno. A nieufny to ja niestety
                                                    zawsze byłem, zawsze szukam "drugiego dna"...
                                                  • debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 22.02.04, 21:46
                                                    Może i masz rację będąc zawsze nieufny, tyle, że w moim poście wyżej nie było
                                                    żadnego drugiego dna, a co najwyżej niezbyt fortunnie sformuowana myśl.
                                                  • piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 23.02.04, 07:52
                                                    O nic takiego Cię nie podejrzewałem! Stwierdziłem tylko jak jest.

                                                    Coś ta nasza dyskusja stała się zbyt „ociężała” i zboczyła na niezbyt przyjemne
                                                    tory. :-)
                                                  • debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 23.02.04, 08:11
                                                    W porządku. Z dyskusjami niekiedy tak bywa, że z nagła dostają dewiacji,
                                                    chociaż nikt tego nie chce :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 23.02.04, 13:00
                                                    Właśnie. A teraz w dodatku siedzę sam, jest mi zimno i nie mam się do kogo
                                                    przytulić!… :-)
                                                  • Gość: kuchenka gazowa Re: Tamto to fałszywka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.04, 13:26
                                                    przeciez ja jestem i taka cieplutka
                                                  • debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 23.02.04, 20:11
                                                    Widzisz, piecyku, gdzie się nie obejrzysz, pełno chętnych do ogrzewania:
                                                    kuchenka gazowa, kołderka elektryczna... :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 24.02.04, 22:01
                                                    Też mi przyjemność - z jakimiś blachami albo szmatami... ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 24.02.04, 23:36
                                                    No wiesz??? Tobie chyba nigdy nie było naprawdę zimno, inaczej doceniłbyś
                                                    elektryczną kołderkę ;) Ale ja wiem... Marzą Ci się okłady z piersi :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 25.02.04, 08:11
                                                    A wiesz, że jestem "stałocieplny"? Nawet zimą chodzę w t-shircie (oczywiście
                                                    nie pod dworze) i wszyscy się wzdragają na mój widok. ;-) Co do okładów - nie
                                                    zaprzeczam, nie potwierdzam. :-)
                                                  • debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 25.02.04, 20:34
                                                    A co Ty się tak nagle zacząłeś wychwalać pod niebiosa? Wyczuwam w tym jakiś
                                                    podstęp ;))
                                                    Na temat okładów z piersi możesz mi nic nie mówić, bo i tak wiem swoje - jakbym
                                                    była facetem, to bym sama o nich marzyła, a tak muszę sobie marzyć o czym
                                                    innym :P
                                                  • piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 25.02.04, 21:59
                                                    Ja się wychwalać? Skąd! To chyba dobrze jak piecyk jest stałocieplny? :-)

                                                    Okłady tak, marzę... :-)
                                                  • debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 25.02.04, 22:07
                                                    Nareszcie dowiedziałam się od Ciebie tego, co chciałam (o okładach) :))
                                                    Oczywiscie, że stałocieplność, oprócz tego, że jest olbrzymia zaletą, jest
                                                    wielkim osiągnięciem ewolucyjnym, bo umożliwia przytulanie. Pomyśl, co by to
                                                    było, gdybyśmy byli takimi jaszczurami? W lecie każde z nas szukałoby cienia
                                                    dla siebie, żeby ochłonąć, albo nasłonecznionego miejsca, żeby się ogrzać. O
                                                    zimie nawet nie wspomnę, w zimie byśmy prawie nie żyli. Jednym słowem stale
                                                    osobno.
                                                  • piecyk.gazowy Re: 25.02.04, 22:30
                                                    Okłady? - wydaje mi się, że to żadna tajemnica. Z 99 proc. facetów pewnie ma na
                                                    to ochotę. :-)

                                                    Stałocieplność nie jest jedyną determinantą przytulania (he, he -
                                                    ale "naukowo"), ale warto zauważyć, że w czasie wykonywania tej czynności(?)
                                                    temperatura wzrasta - nie wiem realnie, czy pozornie. Znam to głównie z
                                                    teorii... Ha, ha! :-)

                                                    W każdym razie dobrze, że nie jesteśmy tymi jaszczurami... :-)
                                                  • debi_bebi Łeeeee, 26.02.04, 18:13
                                                    dzisiaj to ja się nie czuje nawet jak pół jaszczura, tylko jak jakiś zdechlak :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 26.02.04, 19:02
                                                    Proponuję kąpiel w kozim mleku. Choć podejrzewam, że to dla Ciebie nic
                                                    nadzwyczajnego... :-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 26.02.04, 20:06
                                                    ze mnie nie jest przeceż żadna Violetta Villas, poza tym nie umiem doić krów,
                                                    nie mówiąc już o kozach :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 26.02.04, 21:45
                                                    Damy nie muszą doić krów. One mogą tylko - jeśli chcą - zażyć kąpieli w mleku.

                                                    Cieszę się, że nie jesteś Violettą Villas! :-D
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 26.02.04, 22:02
                                                    Czy Pamela Anderson to ta z taaaaaaakimi wieeeelkimi piersiami ?? To też nią
                                                    nie jestem ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 27.02.04, 07:53
                                                    Lepiej nie być Pamelą, niż nie być Violettą Villas! ;-) Choć Pamela to również
                                                    nie jest ideał kobiety, urody itp. - wydaje mi się... :-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 27.02.04, 17:34
                                                    Hmmm, dwie blondynki odpadaja, ale do trzech razy sztuka. Co powiesz o Sharon
                                                    Stone?
                                                    P.S. na wszelki wypadek wyjaśniam, że tą panią też nie jestem :)))
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 27.02.04, 18:18
                                                    Sharon w sumie OK, co prawda trochę "surowa" uroda i nieco "kwadratowa" twarz,
                                                    ale generalnie ładna kobieta. Jednak bardziej podoba mi się np. Cameron Diaz
                                                    albo Emma Bunton. :-)))
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 27.02.04, 18:34
                                                    Czyli jednak blondynka! No, to przynajmniej tu trafiony - zatopiony ;))
                                                    Właśnie wyczytałam, że Cameron Diaz ma 175 cm wzrostu, jak dodać wysoki
                                                    obcasik, podskoczy powyżej 180 cm... tak więc czas na pytanie o preferowany
                                                    wzrost :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 27.02.04, 18:52
                                                    Czuję się jak w jakimś teleturnieju! :-D Jeśli chodzi o wzrost to
                                                    wolę "pchły"! :-)))

                                                    Cameron bym nie pogardził, ale ona kręci teraz z tym Tamberlakiem, czy jak mu
                                                    tam! :-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 27.02.04, 19:07
                                                    No tak, Cameron byś nie pogardził.... I co ja tu robię?? Nawet na imię nie mam
                                                    Cameron! ;)))
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 28.02.04, 09:16
                                                    Ja też np. nie mam na imię Leonardo... :-) Poza tym w Polsce trudno by było
                                                    nadać kobiecie imię Cameron (bo nie określa płci).

                                                    BTW: Cameron to całkiem reżyser...
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 28.02.04, 18:54
                                                    To pewnie dlatego Rokita ma na pierwsze Jan! Inaczej kto by się domyślił, że to
                                                    nie kobieta? :)))
                                                    Co do Camerona, to gdyby ożenił się z Cameron, dostalibyśmy jak nic Cameron
                                                    Cameron ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 28.02.04, 22:08
                                                    Pewnie tak, byłyby z tym zapewne duże problemy. Choć akurat Maria to także imię
                                                    męskie, choć "poderzanie" ono wygląda. ;-)

                                                    Jedna z sesji fotograicznych Cameron dla jakiegoś pisma była
                                                    zatytułowana "Camera on Cameron". Fajnie! :-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 29.02.04, 08:12
                                                    Znałam pewną Marię, która wyglądała całkiem jak mężczyzna. Na szczęście miała
                                                    obfity biust, na którego widok znikały wszelkie wątpliwości ;)
                                                    Natomiast inna moja znajoma ma papugę nimfę, co do której w dalszym ciągu nie
                                                    ma pewności, jakiej jest płci :DD
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 29.02.04, 12:30
                                                    Moja pierwsza, niespełniona, platoniczna itd. (pozwalam sobie, bo to
                                                    Romantica :-) przygarnęła kotkę, nazwała ją niezbyt wyszukanie Niunia. Z czasem
                                                    okazało sie, że to kot! :-DDD Ale imię zostało!
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 01.03.04, 08:25
                                                    Dla kotów nadchodzi teraz ich czas. Już sobie wyobrażam te ich serenady pod
                                                    oknem i tętent kocich łapek w pogoni za wybranką ;)) Ach, wiosna ma naprawdę
                                                    magiczny wpływ na rozkwit uczuć. Czy tylko kocich? Oto jest pytanie! :))
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 01.03.04, 08:39
                                                    Taaa, te „serenady” :-) potrafią nawet mnie z równowagi wyprowadzić, mimo że ze
                                                    mnie „niespotykanie spokojny człowiek”! ;-)

                                                    Myślę, że rozkwit uczuć, nie tylko kocich, możliwy jest w każdej porze roku,
                                                    niemniej wiosna rzeczywiście pod tym względem jest „magiczna”. :-) A Ci,
                                                    których nie dopada, to co powinno i to czego by chcieli – popadają w depresję…
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 01.03.04, 21:47
                                                    Nie wiem, co to ze mną jest, ale chyba ta nadchodząca wiosna tak mnie wykańcza,
                                                    że nie mam siły nawet na depresję. Tylko bym się pokładała i leżała ;))
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 01.03.04, 22:17
                                                    Mnie również ciężko w sumie wpędzić w jakąś wielką depresję... Nawet wiosną.

                                                    Leżenie też jest dobre - zwłaszcza po całonocnym śnie dobrze jest jeszcze parę
                                                    godzinek odpocząć. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 02.03.04, 20:31
                                                    No właśnie, zastanawiam się, po co w ogóle wstawać rano z łóżka, kiedy można
                                                    poleżeć jeszcze te kilkanaście godzin i mieć jak znalazł na wieczór ;))
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 03.03.04, 08:13
                                                    Słyszałem, że takie gwałtowe wstawanie jest w ogóle niezdrowe! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 03.03.04, 18:41
                                                    O, to nawet bardziej niż pewne! Co więcej, to szalenie niebezpieczne, bo w
                                                    pośpiechu można sobie złamać prawą nogę, a potem być zmuszonym do wstawania
                                                    lewą nogą, czego skutki mogą być opłakane ;))
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 04.03.04, 08:29
                                                    Najbezpieczniej to by było w ogóle nie wstawać. Tylko byłoby dobrze, żeby nie
                                                    leżeć samemu. Zawsze to cieplej. :-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 05.03.04, 07:56
                                                    Cieplej to by było pod warunkiem, że razem nie ległyby dwa sople lodu ;) Ale
                                                    nawet jeśli nawet tak by się nie zdarzyło, to pozostaje jeszcze jedna kwestia
                                                    do rozwiązania: kto by wtedy podał choć kubek herbaty do łóżka? :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 05.03.04, 08:17
                                                    Z soplami różnie mogło by być, natomiast jeśli chodzi o kubek herbaty do łóżka,
                                                    proponowałbym jakąś hostessę w stroju topless, albo w ogóle less - nie tylko
                                                    top. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 05.03.04, 08:30
                                                    Zaraz, zaraz, dlaczego hostessa topless miałaby podawać herbatę do łóżka, a
                                                    nie jakiś przystojny chipanddales? ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 05.03.04, 08:36
                                                    Wystarczy, że ja jestem przystojny! ;-D ROTFL! :-)))
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 07:47
                                                    No tak, zupełnie o tym zapomniałam! To pewnie dlatego, że tak się szczelnie
                                                    przykryłeś kołdrą, że tego nie widać ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 06.03.04, 08:38
                                                    Taaa, przykryłem się z premedytacją. Lepiej żebyś nie widziała!

                                                    Ależ Ty wcześnie wstajesz! Sobota święta, a Ty już na nogach?! :-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 09:15
                                                    Coś mi się widzi, że nie jestem w tym odosobniona:) Poza tym ile można spać?
                                                    Położyłam się wczoraj krótko po 22:00.

                                                    P.S. Troszeczkę chyba mógłbyś się odkryć? Widzę tylko czubek głowy ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 06.03.04, 09:26
                                                    OK, nie jesteś odosobniona, ale ja mam przynajmniej ku temu jakiś powód -
                                                    bardzo ciekawe zajęcia. ;-)

                                                    Nie będę się odkrywał. Im mniej widzisz, tym lepiej dla Ciebie.
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 09:32
                                                    Moje zajęcia są równie ciekawe, co Twoje! ;)

                                                    Jedno oko chyba mógłbyś wystawić? Czy się boisz, że Ci je wydłubię? :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 06.03.04, 09:37
                                                    Też masz ciekawe zajęcia? Ciekawe... :-)

                                                    Nie chcę wystawiać nawet oka. Boję się, że porazi mnie Twój blask, zazwyczaj
                                                    widoczny jedynie na tym forum. :-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 09:43
                                                    Jakbym miała nieciekawe, to by mnie tu nie było :P

                                                    Widzę, ze nie pozostaje mi nic innego, jak zmienić się w szarą myszkę, wleźć
                                                    pod kołdrę i zobaczyć wszystko z właściwej perspektywy ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 06.03.04, 09:46
                                                    Ale, zauważ, jak wleziesz pod kołdrę, to nic nie będzie widać, bo przecież
                                                    będzie ciemno. ;-)

                                                    No, i muszę przyznać, że szare myszki są OK. :-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 09:52
                                                    Wezmę latarkę, ale na wszelki wypadek krzycz, gdybym niechcący wlazła Ci
                                                    na...odcisk ;)

                                                    Ja nie przepadam za gryzoniami, ale czego się nie robi w celach
                                                    rozpoznawczych :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 06.03.04, 09:54
                                                    OK, sprytnie wymyśliłaś z tą latarką! Proponuję - później dasz mi ją i
                                                    zamienimy się rolami. :-DDD
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 10:01
                                                    A po co Ci latarka do oglądania szarej myszki? Przecież każdy wie, jak ona
                                                    wygląda! :P
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 06.03.04, 10:03
                                                    E, tam. Przecież każda jest inna!
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 10:09
                                                    Raz widziałam stadko, i powiadam Ci- trudno rozróżnić jedną od drugiej ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 06.03.04, 10:11
                                                    OK, ale to tylko na poczatku tak wygląda. Bliźniaków też przy pierwszym
                                                    spotkaniu trudno odróżnić.

                                                    A Ty co być chciała zobaczyć pod tą kordłą? :-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 10:29
                                                    Bliźniaków jest na ogół 2, a szarych myszek całemnóstwo.

                                                    Przede wszystkim chciałabym zobaczyć kolor Twoich oczu pod kołdrą i czy masz
                                                    duże stopy ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 06.03.04, 10:34
                                                    Może i mnóstwo tych myszek, ale po jakimś czasie można rozpoznać, która jest
                                                    która. Tak mi się wydaje, nie znam tego z autopsji.

                                                    Ułatwię Ci zadanie i zdradzę, że nie jestem niestety brązowookim brunetem. Ja
                                                    też bym chętnie zobaczył u Ciebie to i owo. :-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 10:42
                                                    Ciekawe, po co dodałeś "niestety" przy brązowookim brunecie? To szczyt
                                                    marzeń, czy co? ;)

                                                    U szarych myszek z góry wiadomo, że wszystko jest szare, albo popielate :P

                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 06.03.04, 12:57
                                                    Nie wiem, czy taki szczyt marzen, ale takie sa "ogolnie przyjete" preferencje.
                                                    Faceci tez w przewazajacej wiekszosci wola blondynki. :-)

                                                    U myszek z gory wszystko popielate lub szare. OK, a od spodu? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 21:59
                                                    Najnowsze trendy wymagają (podobno), żeby myszki od spodu nic nie miały :P
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 07.03.04, 21:10
                                                    OK, moja raczej nic nie ma, ale jest taka jakaś czerwona od spodu...

                                                    PS: W imieniu własnym i innych użytkowników portalu Gazeta.pl upraszam usilnie
                                                    o niechorowanie! :-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 07.03.04, 21:17
                                                    A psssik! Przepraszam. Sam widzisz, jak jest. Marnie jest. Jedyna nadzieja, że
                                                    kiedyś będzie lepiej :))

                                                    Dziękuję za troskę :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 08.03.04, 08:39
                                                    Na pewno będzie lepiej!

                                                    Mnie łamało dwa razy tej zimy (raz sars, raz ptasia grypa ;-), ale się nie
                                                    dałem! :-)

                                                    A z okazji Dnia Kobiet życzę Ci – Pierwsza Kobieto na forum Gazety :-) –
                                                    wszystkiego najlepszego, teraz zwłaszcza zdrowia, no a tak w ogóle – wielkiej,
                                                    spełnionej, odwzajemnionej miłości, żeby miał Cię kto na rękach nosić. :-)))
                                                  • piecyk.gazowy PS 08.03.04, 08:40
                                                    Sorry, ale ja nie wiem, może już ktoś nosi? :-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 09.03.04, 08:08
                                                    Kiedyś tam nosił. A potem przestał. Pewnie zrobiłam się za ciężka. Teraz chodzę
                                                    sama i na własnych nogach ;)
                                                    Dzięki za życzenia :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: PS 09.03.04, 09:26
                                                    Pozazdrościć... (temu, który nosił). I nie pisz o swoich nogach, bo moja
                                                    wyobraźnia oraz układ krążenia są wystawiane na ciężką próbę! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 09.03.04, 21:38
                                                    Jak sobie pomyślę, co Ty sobie wyobrażasz, pierś mi faluje mocniej
                                                    przyspieszonym oddechem ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: PS 09.03.04, 22:20
                                                    Szanuj moje serce, Debi... Chcesz żebym zawału tutaj dostał?! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 09.03.04, 22:26
                                                    Wolałabym nie, a przynajmniej nie w tej chwili. Poczekaj, aż sobie przypomnę
                                                    zasady reanimacji. Coś tam było o usta-usta i masażu serca ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: PS 09.03.04, 22:30
                                                    Szkoda, że nie ma Cię obok mnie... Natychmiast bym przynajmniej zemdlał. :-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 09.03.04, 22:31
                                                    A nie zapomniałbyś przy tym upaść na wznak? ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: PS 10.03.04, 08:00
                                                    No właśnie. Obawiam się, że przed Tobą mógłbym tylko paść na twarz - byłby to
                                                    odruch bezwarunkowy. :-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 10.03.04, 22:25
                                                    Padanie na twarz na twarde podłoże nie jest wskazane ze względów estetycznych,
                                                    więc czy ewentualnie mógłbyś paść na coś innego? ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: PS 11.03.04, 09:16
                                                    Ja tutaj padanie na twarz rozumiałem jako hołd… :-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 11.03.04, 21:47
                                                    Hołd czy nie hołd, nie chcę, żebyś sobie dla mnie rozkwasił nos! Dlatego
                                                    zachęcam Cię, żebyś może zechciał hołdować jakąś inną metodą, jeśli już się
                                                    decydujesz ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 11.03.04, 23:15
                                                    Pierwsze co mi przyszło do głowy, to całowanie stóp. :-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 12.03.04, 17:26
                                                    Naprawdę, uparciuch z Ciebie! Chyba, że specjalnie zamierzasz zacząć od stóp
                                                    żeby, step by step, piąć się coraz wyżej i w końcu sięgnąć mi do serca? ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 12.03.04, 23:50
                                                    Czemu nie? :-) Ale wydaje mi się, że to długa droga... :-) No i progi
                                                    wysokie! :-) Ach, ten minister Pol! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 13.03.04, 08:58
                                                    Powiem tak: jak najpierw jest pod górkę, to potem musi być z górki ;) Myślę, że
                                                    na odwrót byłoby zdecydowanie mniej przyjemnie, ale może się mylę? :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.pb.bialystok.pl 13.03.04, 10:43
                                                    Rację masz. Ale czasem można się zniecierpliwić... Ile można włazić pod tą
                                                    górkę! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 13.03.04, 10:52
                                                    Aż się dojdzie na sam czubek, albo dopóki się nie znudzi, albo...
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.pb.bialystok.pl 13.03.04, 11:07
                                                    ... Albo co? Drugi szczyt? :-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 13.03.04, 18:47
                                                    No właśnie, nagle dojrzy się drugi szczyt, może bardziej interesujący, może
                                                    łatwiejszy do zdobycia, może ...
                                                    Lubisz morze? :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 13.03.04, 19:37
                                                    Najbardziej interesujący szczyt jest sporo starszy ode mnie (no problem jak
                                                    dala mnie) i oczywiście już dawno zdobyty. :-) A ja nie mam zamiaru się
                                                    pchać "na trzeciego". ;-)

                                                    Czy lubię morze? Nie wiem. Zaskoczyłaś mnie! Nigdy nie byłem. Podobno Bałtyk
                                                    najprzyjemniejszy nie jest, z tego względu, że nieczęsto tam jest naprawdę
                                                    ciepło...
                                                  • debi_bebi Re: PS 13.03.04, 20:14
                                                    Uuuuu, to inne szczyty chyba marne mają szanse... Patrz, a na Mount Everest to
                                                    co raz ktoś się wdrapuje ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 13.03.04, 20:19
                                                    To może i ja kiedyś wybiorę się na Mount Everesta? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 14.03.04, 09:32
                                                    Sam, czy kogoś ze sobą zabierzesz? Poszłabym z Tobą, ale mam lęk przestrzeni i
                                                    z własnej woli za żadne skarby nie wdrapałabym się tak wysoko, trzeba by było
                                                    brać mnie siłą ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 14.03.04, 19:36
                                                    A lubisz jak się Ciebie bierze siłą? ;-)))
                                                  • debi_bebi Re: PS 14.03.04, 19:55
                                                    O nie, jestem absolutną przeciwniczką jakichkolwiek form przemocy. Ze mną można
                                                    wszystko, byle polubownie, pokojowo, i na spokojnie ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 14.03.04, 20:26
                                                    To tak jak ja. Tylko obawiam się, że przy Tobia miałbym problem z utrzymaniem
                                                    się w ryzach! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 14.03.04, 20:38
                                                    Oj tam, zaraz problem ;) Wspólnymi siłami może dalibyśmy mu radę :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 14.03.04, 20:43
                                                    Mam nadzieję, że nie. ;-)))
                                                  • debi_bebi Re: PS 15.03.04, 07:59
                                                    Gdyby nie, to cóż w tym złego? Czy wszystko musi być zawsze dopięte na ostatni
                                                    guzik? ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.04, 08:49
                                                    Nawet chodziło by o to, żeby było jak najmniej dopięte, a najlepiej w ogóle nie
                                                    dopięte – czyli rozpięte. :-)))
                                                  • debi_bebi Re: PS 15.03.04, 20:41
                                                    Tak od razu na "dzień dobry" nie może być rozpięte, bo to by niedobrze
                                                    wyglądało. Poza tym co byśmy wtedy mieli do roboty? A tak, guziczek za
                                                    guziczkiem, hafteczka za hafteczką, napięcie rośnie, zmysły wariują...no a
                                                    potem to już w ogóle odlot ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 15.03.04, 21:55
                                                    Czyli lepiej, żeby było tak jak u Hitchcocka? ;-) Może i masz rację. :-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 15.03.04, 22:38
                                                    Tak jak u Hitchcocka, z wyjątkiem zimnego trupa w łóżku ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 15.03.04, 23:30
                                                    OK, ale na początku mogło by być zimno... ;-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 16.03.04, 07:46
                                                    Po to by na końcu wszystko strawił żar? ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.04, 10:34
                                                    I tak, i nie. Najlepiej, żeby cały czas się tliło... :-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 17.03.04, 07:52
                                                    Żeby się tliło, trzeba cały czas umiejętnie podsycać, i czuwać, bo wystarczy
                                                    wzrok na moment odwrócić, i gotowe zgasnąć :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.04, 10:29
                                                    Zgadza się, ale z drugiej strony jeśli płomień jest silny, nic go nie będzie w
                                                    stanie zgasić… :-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 17.03.04, 20:23
                                                    Widziałeś kiedyś taki ogień?
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.04, 08:01
                                                    Trudne pytanie...
                                                  • debi_bebi Re: PS 18.03.04, 08:15
                                                    Pytanie trudne nie jest, tylko odpowiedź nie bardzo chce przejść przez gardło,
                                                    prawda?

                                                    P.S. jak wyrazić emotikonem smutny uśmiech?
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.04, 09:03
                                                    No, niezupełnie, musiałbym pomyśleć…

                                                    Smutny uśmiech? To chyba będzie coś takiego -> :] To raczej chyba kwaśny
                                                    uśmiech.
                                                  • debi_bebi Re: PS 18.03.04, 23:07
                                                    Nie myśl już. Lepiej mieć nadzieję.
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.04, 08:11
                                                    Nadzieja matką wynalazków! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 20.03.04, 09:19
                                                    A ja myślałam dotąd, że spadające jabłka i tego typu incydenty!
                                                    Niektórzy twierdzą też, że to kobiety są motorem większości wynalazków, które
                                                    panowie wynajdują im na odczepnego ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.pb.bialystok.pl 20.03.04, 10:40
                                                    Nie na odczepnego, tylko po to by im zaimponować. To równiez taki "rycerski"
                                                    odruch. Tak mi się wydaje... :-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 21.03.04, 08:05
                                                    Jak to jest z rycerskością wynalazczą, nie wiem, ale co do imponowania, zgadzam
                                                    się zupełnie. Mężczyzna musi imponować, zdobywać, rywalizować, walczyć i być
                                                    lepszy od innych. Tak, czy nie? :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 21.03.04, 22:44
                                                    Niby tak... Ale jak to być takim najwspanialszym? (he, he)
                                                  • debi_bebi Re: PS 22.03.04, 07:50
                                                    To proste! Trzeba mieć to COŚ ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.04, 08:25
                                                    No, tak. Że też nie pomyślałem.

                                                    A skąd wziąć to coś?...
                                                  • debi_bebi Re: PS 22.03.04, 22:11
                                                    COŚ każdy ma w sobie, a gdy pojawi się KTOŚ, kto bez trudu spostrzeże to COŚ,
                                                    to wtedy dopiero dużo się dziać zaczyna :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 22.03.04, 22:25
                                                    Baaaaaaaardzo optymistyczne założenie. :-) No i w sumie fajna definicja. :-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 22.03.04, 22:34
                                                    Iiii, naprawdę tak bardzo widać mi komary na zębach? :)) (to w nawiązaniu do
                                                    zagadki: po czym poznać motocyklistę -optymistę?) Była jeszcze druga część
                                                    zagadki, pesymistyczna, ale kto by sobie nią pamięć zaśmiecał? Reset! :DD
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 08:08
                                                    Dowcip o motocykliście znam, ale tej drugiej części(?) już nie.

                                                    Ja również jestem optymistą. Ale umiarkowanym. No i jeszcze prócz tego jestem
                                                    realistą…
                                                  • debi_bebi Re: PS 23.03.04, 22:43
                                                    Gdyby to odwrócić, wyszedłby nieumiarkowanie pesymistyczny idealista :))
                                                    Bomba, jak dla mnie ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 24.03.04, 00:23
                                                    Prawde powiedziawszy nie jestem w stanie sobie tego "poskładać",
                                                    tego "nieumiarkowanie pesymistyczego idealistę". Może to kwestia pory? :-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 24.03.04, 07:50
                                                    Chyba to nie jest kwestia pory. Mnie też nie bardzo się udaje. Jak bym nie
                                                    kombinowała, wychodzi, że z optymistą są o wiele większe możliwości ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.04, 08:38
                                                    Tak? Ja się uważam za optymistę, więc… :-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 24.03.04, 22:00
                                                    Wnioski nasuwają się same :) Proszę się nie przepychać! (to do wniosków) ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.04, 10:04
                                                    OK, tylko nie wiem, co miałaś na myśli pisząc o "większych możliwościach". ;-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 25.03.04, 23:01
                                                    Wszystko, co się zawiera między szerokością uśmiechu a wspinaczką na Mount
                                                    Everest :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 26.03.04, 00:07
                                                    Ja się rzadko uśmiecham. Ale jeśli już, to szczerze (zęby ;-). :-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 26.03.04, 08:10
                                                    To wyszczerz jeszcze raz! Ale tylko do mnie :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.04, 09:46
                                                    OK, postaram się, aczkolwiek przedtem zasięgnę konsultacji u dentysty. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 27.03.04, 07:23
                                                    Nie musisz zasięgać konsultacji, przecież i tak Cię nie widzę :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: 212.33.65.* 27.03.04, 08:13
                                                    OK, ale w takim razie po co mam szczerzyć? :-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 27.03.04, 08:20
                                                    Bo Cię o to proszę :) Chyba nie jesteś buntownikiem bez powodu? ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: 212.33.65.* 27.03.04, 10:20
                                                    OK, ale ja nie umiem tak na zawołanie. Musisz mi dać powód. :-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 27.03.04, 10:47
                                                    Mam zamerdać ogonkiem, czy zastrzyc uszami? ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: 212.33.65.* 27.03.04, 10:54
                                                    Nie wiem, czy bym Ci pozwolił merdać ogonkiem. ;-P
                                                  • debi_bebi Re: PS 27.03.04, 10:59
                                                    Nie chcę być niegrzeczna, ale wydaje mi się, że niedużo miałbyś wtedy do
                                                    powiedzenia ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.pb.bialystok.pl 27.03.04, 12:23
                                                    W takim razie nie wiem, czy chciałbym mieć z Tobą do czynienia! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 27.03.04, 19:45
                                                    Czy to już trochę nie za późno? Właśnie stuknęła nam dwusetka ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 27.03.04, 19:59
                                                    No, nie wiem. W sumie może już wystarczy tych "Walentynek"? A może nowy
                                                    wątek? :-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 27.03.04, 20:08
                                                    Ach, w sumie może być i nowy, ale powiem Ci, że przywiązałam się już nieco do
                                                    Walentynek i nie tylko :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 27.03.04, 20:20
                                                    Je w sumie też. Przywiązałem się zwłaszcza do "nie tylko", a w zasadzie powinno
                                                    być "Nie Tylko". :-)))
                                                  • debi_bebi Re: PS 27.03.04, 20:24
                                                    Jejku, jaki Ty miły jesteś :)) Zaraz się stopię o kolejny centymetr, a przecież
                                                    wiesz, że usiłuję być twarda ;)
                                                  • Gość: szymon_a Re: Łeeeee, IP: *.chello.pl 26.02.04, 23:42
                                                    Piecyk, co robisz na tym wątku ;). Przecież Twój żywioł to kompy i internet?
                                                    Czy informatycy mogą byc romantyczni ;)?
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 29.02.04, 08:32
                                                    Dlaczego informatycy nie mieliby być romantyczni? Co prawda znam piecyka tylko
                                                    troszkę, ale nie wydaje mi się, żeby mu czegoś brakowało :)
                                                  • Gość: szymon_a to tylko prowokacja :)))) n/t IP: *.chello.pl 01.03.04, 23:35
                                                  • Gość: szymon_a Re: Łeeeee, IP: *.chello.pl 01.03.04, 23:37
                                                    uściślę - moje stwierdzenie j.w. ;)
    • Gość: piecyk gazowy Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 27.03.04, 20:28
      debi_bebi napisała:

      > Jejku, jaki Ty miły jesteś :)) Zaraz się stopię o kolejny centymetr, a
      przecież
      >
      > wiesz, że usiłuję być twarda ;)

      Miły? Dzięx! :-)))

      Usiłujesz być twarda? Hm... Prawdę mówiąc nie wiedziałem. No i dlaczego
      miałabyś się topić? :-)
      • debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 28.03.04, 08:45
        To prawda, zeskok jest mistrzowski, tym bardziej, że lądowanie odbyło się na
        drugiej stronie :)
        Zawsze się roztapiam w towarzystwie miłych ludzi, taką mam naturalną
        przypadłość. Im ktoś bardziej miły, tym szybciej się stapiam i dlatego staram
        się być twarda, bo jak by to wyglądało, gdyby nagle okazało się, że rozmawiasz
        z kałużą wody? ;))
        • Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 28.03.04, 15:01
          Ja w sumie w podobnej sytuacji też się rozpływam :-), co może być
          niebezpieczne, biorąc pod uwagę moją piecykową konstrukcję. ;-)
          • debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 29.03.04, 07:53
            Ojej! Sugerujesz, że w takich sytuacjach rozszczelniasz się? Nie chcę, żeby
            zostały z Ciebie śrubki, rurki, i inne żelastwo ;))
            • Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.04, 15:00
              Bardzo mi przykro, ale w takich systuacjach rzeczywiście się rozszczelniam. :-)
              • debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 30.03.04, 07:56
                I pomyśleć, ze wtedy wystarczy mała iskra... :)
                • Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.04, 18:14
                  Wystarczy, ale taka iskra nie bierze się ot tak, znikąd... :-)
                  • debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 01.04.04, 18:48
                    O, jak się zmniejszy dystans i odpowiednio naładuje, to nie powinno być
                    trudne ;)

                    P.S. Co ja widzę! :))
                    • Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.04, 19:08
                      Z doświadczenia wiem, że różnie z tym bywa. Przeważnie różnie...

                      [Nadaję od siostry, Tepsa ją zje! ;-)]
                      • debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 02.04.04, 08:00
                        Ale najpierw siostra zje Ciebie i nici będą z iskry ;)
                        • Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.04, 11:50
                          Eee, tam. Z siostrą iskrzyło już dawno. Najpierw ona biła mnie (no bo jakiś
                          nowy nieproszony gość w domu), potem ja ją (jak już trochę podrosłem). :-)))
                          • debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 03.04.04, 19:50
                            A teraz siostry nie ma pod ręką, i trzeba wycieczki robić :)
                            • Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 09:58
                              No! He, he! Dokładnie! :-)))

                              A zdradzę Ci w sekrecie, że tam gdzie mogło iskrzyć, nie iskrzyło. :-)
                              • debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 05.04.04, 20:58
                                Szkoooda! A tak trzymałam kciuki. Wygląda na to, że osobowy łuk elektryczny nie
                                jest sprawą tak prostą, jak się to pozornie wydaje. Ale, ale... czy to możliwe,
                                żebym się myliła? Nie wygladasz na specjalnie zmartwionego :)
                                Fajnie, że wróciłeś :))
                                • Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 09:33
                                  Nie wyglądam na zmartwionego? Hm... zawsze wychodziłem z założenia, że jak boli
                                  mnie brzuch, to jest to tylko mój problem i nikogo to w sumie nie powinno
                                  obchodzić i nie powinien sobie tym zaprzątać głowy...

                                  Też się cieszę, że Cię "widzę".

                                  Mój komp cały czas "stoi na kołkach"...
                                  • debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 07.04.04, 22:01
                                    Zaraz, zaraz! A jak to będzie atak wyrostka robaczkowego?? I nagle patrzysz, a
                                    tu pochyla się nad Tobą urocza pani anestezjolog i już już wydaje Ci sie, że
                                    jej zaraz dotkniesz, gdy...film sie urywa. Budzisz się, patrzysz, a tu kolejna
                                    cudowna pani doktór bada Ci tętno....
                                    Ech, przemyśl to jeszcze :))
                                    • Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.04, 12:02
                                      OK, a Ty jesteś anestozjologiem czy Panią Doktor? :-)
                                      • debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 08.04.04, 18:17
                                        Z moją medyczną wiedzą fachową nadałabym się co najwyżej na salową ;) Dopiero
                                        byś miał emocje, kiedy bym Ci kaczkę podawała :)))
                                        • Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.04, 22:34
                                          Salowa? OK, też fajnie. :-)

                                          Lubię drób, ale kaczki chyba nigdy nie jadłem. Lepiej, żebyś mi od razu
                                          przyniosła pieczonego kurczaka! :-)))
                                          • debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 12.04.04, 08:37
                                            O ranyyyyyy :)) Ty chyba wiesz o medycynie jeszcze mniej, niż ja, skoro chcesz
                                            jeść szpitalną kaczkę ;) Już lepiej przyniosę Ci tego kurczaka, kaczka zostanie
                                            na potem :)
                                            A jak tam Twój dysk się czuje? Domyślam się, że na razie chodzisz na
                                            wypożyczonym implancie?
                                            • Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 12.04.04, 12:57
                                              Well... Ja doskonale wiedziałem, o jaką kaczkę Ci chodziło. :-)))

                                              Tak, zgadza się, "jadę" na implancie. No i mam nowe "bebechy", ale system jest
                                              nadzwyczaj niestabilny i będę ścigał sprawców tego zamieszania ("sprzedawcę
                                              kitu").
                                              • debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 12.04.04, 13:43
                                                Ja też wiedziałam, że Ty wiedziałeś o jaką kaczkę mi chodziło, ale strasznie mi
                                                się podoba, kiedu oboje udajemy, że nie wiemy :))
                                                • Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 12.04.04, 16:23
                                                  Sorry, ale ja chyba nie udawałem. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 12.04.04, 19:42
                                                    Oczywiście, że chyba nie udawałeś! To kaczka udawała kurczaka ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 12.04.04, 19:53
                                                    Nie, nie. "Bo z kaczki zrobił się zając"! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 12.04.04, 19:56
                                                    To kto w końcu udawał, bo już zgubiłam rozeznanie ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 12.04.04, 20:13
                                                    Też się gubię. ;-) To był cytat z Brzechwy. :-)
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 12.04.04, 20:19
                                                    Ten o zającu w buraczkach? No to znów na tapecie mamy kaczkę! ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 12.04.04, 20:27
                                                    Tak, ten o zającu. No i znowu ta kaczka. Może jakaś spontaniczna zmiana
                                                    tematu? ;-)

                                                    Z ptactwa na święta interesujący bywa gąsiorek, ale ja raczej nie używam. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 12.04.04, 20:45
                                                    Czy to znaczy, że temat kaczki uznajemy obopólnie za wyczerpany? Uff :)))
                                                    Bardzom Ci wdzięczna za to, tylko tym razem nie udawaj, że Cię to nie
                                                    dotyczy ;))
                                                    Gąsiorki mnie interesują chyba w równym stopniu, co Ciebie, czego nie mogę
                                                    powiedzieć o Zorro w masce na Banderasie ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 12.04.04, 20:47
                                                    Mnie Banderas ni ziębi ni grzeje. Nie w moim typie. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 12.04.04, 20:53
                                                    Toż nie myślę o Banderasie, a o niejakim don Diego de la Vega alias Zorro :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 12.04.04, 21:01
                                                    Aha... :-) Mój kolega w przedszkolu kiedyś na choinkę się przebrał za Zorro. :-)
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 13.04.04, 21:05
                                                    To ja właśne o nim mówię ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.04, 08:16
                                                    Też tak myślałem. ;-) Dostałaś mego maila, bo mi, nie wiem czemu, zwróciło!
                                                    Wysłałem jeszcze raz.
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 14.04.04, 08:27
                                                    Wyobraź sobie, wczoraj wieczorem dostałam dwa naraz, ten oryginalny i ten
                                                    forwardowany :) Pewnie poczta GW zbyt się "obżarła" na święta i dopiero teraz
                                                    trawi ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.04, 08:40
                                                    Ufff, to dobrze... :-)))

                                                    Ale to chyba nie Gazeta nawala, bo zwroty miałem np. z WP i O2 też (życzenia mi
                                                    cofało! :-).
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 14.04.04, 20:53
                                                    Widać przejadły się wszystkie portale, a GW to nawet jeszcze do dziś się
                                                    odbija :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.04, 20:58
                                                    Pewnie tak. I z tego wniosek, że portal GW jest strasznym obżartuchem. Poza tym
                                                    okrutnie zapracowany! Ciągle "busy" i "busy"! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 14.04.04, 21:18
                                                    O tej porze być "busy" to już lekka przesada! ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 14.04.04, 21:56
                                                    Ale w przypadku Gazeta.pl to normalne. Choć akurat dziś śmiga aż miło. :-)
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 14.04.04, 22:01
                                                    U mnie w porywach. Właśnie jest poryw :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 14.04.04, 22:17
                                                    Oj, nie mów, Debi, nie mów, bo mi się krew buzuje! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 14.04.04, 22:21
                                                    Jak tak, to dołożę jeszcze do pieca, niech zawrze ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 14.04.04, 22:34
                                                    Och, Ty diablico!!! Jakoś "odbiłbym" to "zawrze", ale to by było już zbyt
                                                    obsceniczne chyba... ;-D

                                                    Ależ ja Cię lubię!!! :-)))
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 14.04.04, 22:42
                                                    No wiesz?? Chcesz mnie pozbawić kulminacyjnego punktu? :)) Aaaaa, to ma być
                                                    pewnie stopniowanie napięcia! Przebiegły, czekasz, aż się zagotuję ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 14.04.04, 22:47
                                                    Małe nieporozumienie. A ja myślałem o "zawrze" w zupełnie innym znaczeniu. :-)

                                                    W żadnym wypadku nie chciałbym Cię pozbawić kulminacyjnego punktu. Ale żeby do
                                                    tego doszło, najpierw trzeba by było zacząć, by do tej kulminacji dojść. Jak
                                                    myślisz, gdybyśmy mieli okazję doszlibyśmy? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 14.04.04, 22:58
                                                    Prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest więcej niż duże, choć zawsze jakieś
                                                    ryzyko trzeba wziąć pod uwagę :)
                                                    "Zawrze" w innym znaczeniu? Hmmm...
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 14.04.04, 23:03
                                                    A w razie czego wszystko można by było powtórzyć. :-))) A jakby znowu nie
                                                    wyszło, to jeszcze raz i jeszcze raz, aż do osiągnięcia perfekcji. :-)))

                                                    Teraz to mi zawrzało! W "Twoim" znaczeniu. ;-)))
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 14.04.04, 23:12
                                                    Praktyka czyni mistrza, albo, jeśli wolisz - nie od razu Kraków zbudowano, ale
                                                    zbudowano i stoi.
                                                    Zresztą, gdyby od razu osiągnąć perfekcję, nie byłoby przyjemności w jej
                                                    poszukiwaniu, a ta niech trwa, i trwa...(jak w tej reklamie czekolady Wedla) ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) IP: *.visp.energis.pl 14.04.04, 23:17
                                                    Żałuję, że teraz nie jesteśmy razem, tylko produkujemy się przy tych
                                                    klawiaturach, zamiast z wielką wzajemną atencją opychać się wedlowską
                                                    czekoladą... ;-)

                                                    No i chciałem nieśmiało zauważyć, że teraz nie tylko Kraków stoi! ;-)


                                                    Inne miasta też! ;-D
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok w stylu Małysza! ;-) 14.04.04, 23:26
                                                    No proszę, to znaczy, że budowniczy całkiem zdolni sie okazali :) Co do
                                                    czekolad Wedla, asortyment jest naprawdę urozmaicony, a jak do tego dołożyć
                                                    ptasie mleczko i inne wyroby, może czasu nie starczyć na zakosztowanie
                                                    wszystkiego i wciąż pozostanie niedosyt, czy raczej apetyt? :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 14.04.04, 23:32
                                                    Oczywiście. A z całego asortymentu mnie najbardziej by chyba interesowała
                                                    mieszanka wedlowska. Zasmakować wszystkiego po trochu. :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.04.04, 08:14
                                                    Mmmm, a co powiesz na czekoladki, te w czerwonych serduszkach albo w
                                                    srebrzystych pudełkach z Szopenem? Zjadasz najpierw jedną warstwę, patrzysz, a
                                                    pod spodem druga. I tak do gołego ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.04, 08:23
                                                    Och, jestem za! Chyba będę musiał się bujnąć do stolicy. Mam jeszcze 11 dni
                                                    zaległego! :-D
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.04.04, 21:41
                                                    Tak, tak, a niedługo maj - miesiąc zakochanych :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.04.04, 22:17
                                                    Tak. I można wziąć połówkę i połówkę i wyskoczyć na majówkę. Choć jedna z tych
                                                    połówek zupełnie mnie nie interesuje, a drugiej jakoś nie posiadam póki co ;-).
                                                    A ty masz z kim? I nie mam tu na myśli moich ulubionych insektów. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.04.04, 22:30
                                                    Sęk w tym, że o tę pierwszą połówkę zdecydowanie łatwiej, niż o tę drugą. No
                                                    ale co z tego, kiedy właśnie ta pierwsza zupełnie nie jest w moim typie? A ta
                                                    druga?? ...gdzieś jest, lecz nie wiadomo gdzie... ;))
                                                    Pozostały insekty, w związku z czym może by tak Red Bull?? Doda nam
                                                    skrzyyydeeeeł.. {)i(}
                                                    :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.04.04, 22:38
                                                    No jak to nie wiadomo gdzie?! Adres mam Ci podać??? ;-)

                                                    Ja i bez Red Bulla wykonałem tutaj ewolucję w stylu Małysza! ;-) Poza tym
                                                    wydaje mi się, ba! jestem tego pewien! że - nawet gdyby mi zabrakło energii -
                                                    zamiast Red Bulla wystarczyłby mi Twój widok. :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.04.04, 22:49
                                                    Rzeczywiście, po tej ewolucji wydajesz się być bardzo zrewolucjonizowany :))
                                                    Co do widoku, to nie wiem, jak by na Ciebie podziałał, ale na wszelki wypadek
                                                    będe miała przy sobie coś na ocucenie ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.04.04, 22:52
                                                    OK, i na sobie lepiej też coś miej. W przeciwnym wypadku obawiam się, że moje
                                                    serce mogło by zamrzeć z wrażenia. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.04.04, 22:54
                                                    Eee, bez obawy, na porno pod gołym niebem jeszcze za zimno. Zarzucę sieć! ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.04.04, 22:57
                                                    Prawdę mówiąc nie bardzo rozumiem. Ale w sieć to mogłabyś się ubrać. :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.04.04, 23:03
                                                    Ok, więc dla jasności mówię od razu, że po ulicach (jak dotychczas) nago się
                                                    nie włóczę, w sieci to już całkiem co innego ;) (o rany jak to dwuznacznie
                                                    zabrzmiało!)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.04.04, 23:09
                                                    No, to dobrze że się nago nie włóczysz. Mogłabyś się przeziębić no i są inne
                                                    niebezpieczeństwa... ;-)

                                                    Dwuznacznie zabrzmiało? A czy my coś piszemy tutaj jednoznacznie? :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.04.04, 23:12
                                                    Właśnie, niebezpieczeństwo chodzenia nago jest takie, że potem byłoby wszystko
                                                    na mnie, że niby prowokuję ;)

                                                    Co my tu piszemy, to chyba tylko sami wiemy :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.04.04, 23:16
                                                    Mimo wszystko chciałbym ujrzeć tę niby prowokację. :-) Oczywiście nie trzeba od
                                                    razu wszystkich wokół i publicznie prowokować. ;-)

                                                    Jeśli tylko my wiemy, co tu piszemy - to bardzo mi się to podoba. :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.04.04, 23:27
                                                    Nie ma sprawy, będę Cię prowokować pod przykrywką ;)
                                                    Pewnie, że tylko my wiemy, co tu piszemy, bo komu innemu by się chciało
                                                    otwierać taki długaśny wątek walentynkowy z podwójnym dnem i ekwilibrystyką w
                                                    stylu Małysza? :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.04.04, 23:32
                                                    Dzięki - za przykrywkę. :-))) Tylko żeby za ciemno też nie było! ;-)

                                                    Może i tylko my wiemy, ale ja niekiedy całkiem poważnie "obawiam się" 10.
                                                    punktu:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/1,47474,1617538.html ;-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.04.04, 23:34
                                                    Opublikują nas? Fajnie, zrobimy wspólny wieczór autorski! :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.04.04, 23:38
                                                    OK, wspólny wieczór może być! :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.04.04, 23:42
                                                    No, ja Ci dam autograf, Ty mi dasz autograf, a twórczość zostanie wspólna :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.04.04, 23:46
                                                    OK, najpierw wymienimy autografy, a później zajmiemy się twórczością - przez
                                                    cały wieczór, aż do białego rana! :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.04.04, 23:49
                                                    Lubisz pracowite noce, takie co z nóg zwalają ? :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.04.04, 23:52
                                                    A nie wiem. W każdym razie starałbym się bardzo, żeby wszelkie zadania zostały
                                                    wykonane na jak najwyższym poziomie. :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.04.04, 23:56
                                                    Wierzę i w najwyższy, i w poziom :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 16.04.04, 00:00
                                                    Chyba pomylił Ci się poziom z pionem (darujmy już sobie kilkustopniowe
                                                    niuanse)? ;-)

                                                    Ale jeśli wierzysz, to - rozumiem - znasz również swoje możliwości, bo nic samo
                                                    z siebie się nie dzieje. :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 16.04.04, 00:05
                                                    W pionie na pewno też by było na poziomie, jestem przekonana! Jeśli chodzi o
                                                    moje możliwości, to jeszcze do końca ich nie poznałam :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 16.04.04, 00:10
                                                    Ja to, prawdę mówiąc, nawet nie za bardzo wiem czego można się spodziewać...
                                                    Ech... :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 16.04.04, 00:14
                                                    Oooo, tym też nie ma się co martwić na zapas :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.04, 08:51
                                                    Ależ z Ciebie cudowna optymistka! :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 16.04.04, 16:53
                                                    Przecież nie idziesz pod miecz kata, a jak nie ma zagrożenia utraty głowy, to
                                                    imartwić się czym nie ma :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 16.04.04, 18:30
                                                    Fajne, ale może ja jednak chciałbym w końcu stracić głowę? :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 16.04.04, 18:54
                                                    Tak "ciach", i po wszystkim?
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 16.04.04, 19:00
                                                    Czemu nie? A czy ja przypadkiem już jej nie straciłem? ;-)

                                                    [Znów cofnęło mi maile!!!]
                                                  • troll16 Przepraszam... 16.04.04, 19:02
                                                    Piecyku, czy doszedł mój wczorajszy mail??
                                                  • debi_bebi Re: Przepraszam... 17.04.04, 08:47
                                                    Nie sie nie martw, dojdzie, tylko pewnie z opóźnieniem.
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 16.04.04, 19:05
                                                    Widzę, że piszesz, więc nie straciłeś :) Wcześniej miałam na myśli taką
                                                    fizyczną utratę głowy, albo jeśli wolisz jaśniej - utratę życia lub jego
                                                    zagrożenie. To jest dla mnie prawdziwy powód do zmartwienia, na wszystko inne
                                                    zawsze znajdzie się jakaś rada.

                                                    Wszystko ładnie doszło :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 08:56
                                                    Powód do zmartwienia? Można to też traktować jako rozwiązanie wszystkich
                                                    problemów...

                                                    Aleeeeeeeeeeeee mi się chce spać!....
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 09:01
                                                    Jak dla mnie, trochę zanadto ostateczne to rozwiązanie :)

                                                    Pewnie za późno się położyłeś! ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 09:05
                                                    Ale warto było późno się położyć... :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 09:13
                                                    Skoro tak mówisz :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 09:19
                                                    Nie pierwszy raz z resztą warto było się położyć późno.

                                                    Tak w ogóle to jestem zaszczycony, naprawdę. :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 09:21
                                                    Nie wiem, co powiedzieć... :) Trochę się obawiam, żeby to się jakoś negatywnie
                                                    na Twoim zdrowiu nie odbiło. Wiadomo, sen to podstawa !
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 09:25
                                                    Pewnie, że sen to podstawa. Ale Ty, przepraszam, z innej ulepiona jesteś
                                                    gliny? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 09:26
                                                    Z tej samej, i jak mi snu za mało, to dosypiam kiedy się da :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 09:28
                                                    Ja mam podobnie. A o której bym się nie położył i tak na drugi dzień do godz.
                                                    10 mam spowolnione reakcje. :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 09:32
                                                    Naprawdę? To zupełnie, jak ja, zanim się na dobre rozbudzę. Czasami to bywa
                                                    dla mnie mocno uciążliwe, zwłaszcza pod porannym prysznicem ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 09:34
                                                    Czyli mamy podobnie! :-) Ale ja Cię lubię i jakoś bym się przemógł i chętnie
                                                    pomógł Ci pod tym prysznicem. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 09:36
                                                    Najważniesze, żebyś notował, co już umyłam, a czego nie, bo w półśnie zdarza mi
                                                    sie zapomnieć i myję kilka razy ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 09:41
                                                    Czyli musiałbym wszystko bardzo dokładnie obserwować i kontemplować Twoje
                                                    ruchy. :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 09:44
                                                    Czy to nie byłoby zbyt trudne zadanie o tak wszesnej porze? ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 09:45
                                                    Jestem PEWIEN, że nie! :-DDD
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 09:48
                                                    Aaa, czyli rano jesteś zdecydowanie bardziej przytomny, niż ja, uff, to
                                                    dobrze :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 09:53
                                                    Zależy w jakich oklicznościach bardziej przytomny. :-D Bo generalnie jestem,
                                                    jak napisałem, do 10 "niezbyt kontaktowy". :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 09:55
                                                    Jak sobie z tym radzisz? Bo ja wcale. Po prostu odczekuję ile trzeba, żeby
                                                    zapuścić silnik ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 09:58
                                                    Radzę sobie dokładnie tak jak Ty. Po prostu "śpię" do dziesiątej. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 10:00
                                                    A ja ostatnio opatentowałam taką metodę: wstaję wcześniej i śpię tylko do
                                                    9.00 :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 10:01
                                                    Dobry patent (nawet dzień jest wtedy dłuższy). Ale ja nie lubię wstawać
                                                    wcześniej... :-(
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 10:04
                                                    Ja już nie pamiętam, czy lubię, wiem tylko, że im wcześniej się rozbudzę, tym
                                                    dalej zajadę tak do wczesnego popołudnia, bo potem znów mnie śpiączka dopada ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 10:06
                                                    "Wcześniej się rozbudzę", "dalej zajadę". Oooooooooooooooooooooooch!!! :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 10:09
                                                    Co się stało? Pewnie znów palnęłam jakąś głupotę ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 10:13
                                                    Znów? Wcześniej już coś palnęłaś? Nie przypominam sobie? :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 10:19
                                                    Nie dziwię się, jest dopiero 10.18 :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 10:24
                                                    Fakt. Jeszcze śpię. A godz. 10 to tak orientacyjnie, bo to nie jest zawsze
                                                    10. :-) Ale i tak jakoś nie kojarzę czegoś w Twoim wykonaniu, co można by było
                                                    określić "palnięciem". :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 10:27
                                                    W takim razie to pewnie tylko moje odczucie, że plotę same androny...Bo jak tak
                                                    porównuję z innymi mądrymi wypowiedziami, to...hihi :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 10:31
                                                    No, ja też przez moment myślałem, że trochę teraz przegiąłem (a może tylko
                                                    jestem przewrażliwiony, ale się to "wyprostowało" (albo Ty
                                                    to "wyprostowałaś"). :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 10:35
                                                    Nie zauważyłam żadnego przegięcia made by piecyk! Oboje jacyś ślepi
                                                    jesteśmy ?? ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 10:37
                                                    Być może. :-) Poza tym są jeszcze inne "ślepoty" na tym świecie. Choć
                                                    oczywiście nie chciałbym wyciągać zbyt pochopnych wniosków. :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 10:42
                                                    Masz rację, co nagle, to po diable :) Tacy np. kierowcy-rajdowcy mają spore
                                                    szanse na metę na drzewie.
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 10:44
                                                    Bardzo dobre porównianie. Dziękuję. Naprawdę. Bo akurat samochodem to trochę
                                                    jeździć umiem, choć rajdowiec ze mnie żaden...
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 10:49
                                                    Ja z kolei boję się panicznie kierowców-rajdowców, i dlatego sama nie jeżdżę.
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 10:51
                                                    Nie lubisz kierowców i sama nie jeździsz? Jakaś sprzeczność... Nie rozumiem.
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 10:54
                                                    To nie sprzeczność, boję sie tych rajdowców, bo takim to nie wiadomo co do
                                                    głowy strzeli, a ja mam chyba zbyt wybujałą wyobraźnię, zaraz mi się zdaje, że
                                                    by mnie rozgnietli na miazgę, dlatego sama boję sie prowadzić, ale u boku
                                                    spokojnego kierowcy mogę siedzieć nawet na przednim siedzeniu :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 17.04.04, 10:57
                                                    Kurcze, ja jestem spokojny! Nigdy mnie nie podniecało wciskanie gazu do dechy
                                                    czy palenie gum. :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 11:01
                                                    No i właśnie o to mi chodziło! Przy gazie do dechy wszystko mi podchodzi do
                                                    gardła, a to okropne uczucie :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 17.04.04, 11:19
                                                    Chociaż, tak się zastanawiam teraz, te palenie gumy... ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 11:22
                                                    Po co palić gumy, kiedy można nie?
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 17.04.04, 12:08
                                                    Aaa, no jeśli można! :-) To nawet i lepiej - zarówno dla samochodu jak i dla
                                                    kierowcy! :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 20:45
                                                    A dla pasażera to nie?? ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.04.04, 22:18
                                                    No, sorry, jakże mogłem zapomnieć...

                                                    A bez palenia gumy to znaczy jak, na samych felgach może???
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 22:21
                                                    Guma się "pali", jak nadmiernie trze o asfalt, tak? No to bez tego nadmiernego
                                                    tarcia :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.04.04, 22:27
                                                    Aha, ale ogumienie być musi raczej, nie?

                                                    Się nie znam na samochodach... Na prawdę.
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 22:29
                                                    W samochodach to raczej musi, ale gdzie indziej to nie ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.04.04, 22:31
                                                    Sorry, muszę wyregulować zawory, bo się uduszę z wrażenia. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 22:32
                                                    Nie myślałam, że tramwaje mogą na Tobie takie wrażenie zrobić ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.04.04, 22:35
                                                    Achachachacha! A ja myślałem o tej francuskiej kolei TGV (te że we to się chyba
                                                    czyta). Ponoć jest szybsza niż samolot. Dlatego tak mi dech zaparło. :-DDD
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 22:37
                                                    Uwielbiam szybką jazdę bezpieczną koleją :)) No a jeszcze jak współpasażer
                                                    interesujący, to już w ogóle bosko ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.04.04, 22:41
                                                    Uwielbiasz szybką jazdę koleją? Ale samochodem nie, tak? Tak czy siak, chętnie
                                                    bym Cię przewiózł... :-D

                                                    A jak współpasażer pociągu ma klaser to i znaczki można pooglądać... Co
                                                    ciekawsze okazy. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 22:47
                                                    No, ale mnie wyczułeś tym razem! :) Gdyby u nas była TGV, to dopiero byśmy
                                                    smigali! Ale wolna jazda samochodem tez ma swoje uroki, nie powiem, choć trudno
                                                    wtedy wspólnie pochylać głowy nad klaserem :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.04.04, 22:54
                                                    Może trudno pochylać głowę nad klaserem, ale w czasie jazdy można wzamian
                                                    posłuchać muzyki na przykład. :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 22:56
                                                    Można! Nawet wspólnie ponucić można :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.04.04, 22:58
                                                    A pewnie. Ja jestem muzykalny, ale śpiewać to nie za bardzo. Ale w drodze
                                                    wyjątku moglibyśmy zanucić: "Ach, jak przyjemnie kołysać się...". :-)

                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 23:01
                                                    Wśród fal? Tam potem jest o szumieniu w głowie! ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.04.04, 23:03
                                                    Jak się porządnie wykołysać, to zaszumieć może że hej! I nie tylko w głowie! :-D
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 23:06
                                                    To chyba mówisz o takich szumach życiowych, czy życiodajnych ? ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.04.04, 23:09
                                                    Jakieś trudne pytanie. ;-) Generalnie miałem na myśli chyba życiodajne, ale
                                                    przy dzisiejszej technice... ;-D
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 23:13
                                                    Nic nie trudne, to tylko ja próbowałam poowijać w bawełnę, żeby nie było
                                                    wiadomo, że znów myślę podobnie ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.04.04, 23:18
                                                    Aha, zupełnie niepotrzebnie, bo:
                                                    1. Damie wypada wszystko, nie musisz niczego w nic owijać,
                                                    2. Siedzę teraz w dżinsach - 100 proc. bawełny! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 23:22
                                                    Czyli że szafa gra, jak jeszcze dodasz do tego bawełniany T-shirt, będę miała
                                                    trochę roboty ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.04.04, 23:26
                                                    Ile tej roboty... ;-) A tak w ogóle to Ty taka robotna jesteś? :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 23:29
                                                    W porywach to nawet bardzo ;) A jak jeszcze można połączyc przyjemne z
                                                    pożytecznym ( ze wskazaniem na przyjemne), to jeszcze bardziej ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.04.04, 23:33
                                                    Czyli jesteś pracowita jak pszczółka? :-)

                                                    Przyjemne to ewentualnie mogłoby być, ale co by było pożytecznego? Chyba tylko
                                                    spalenie nadmiaru energii. Coś jeszcze? :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 23:39
                                                    Wiesz, ja sobie myślę, że zaspokojone potrzeby to sam pożytek, nie mówiąc już o
                                                    przyjemności. Wtedy dopiero otwierają się nowe horyzonty :) Mówiąc potrzeby mam
                                                    na myśli ich bardzo szeroki, od samego dołu aż po te tzw. "najwyższe".
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.04.04, 23:45
                                                    Tak, świat nabiera nowych barw, pojawiają się nowe perspektywy, motywacje...
                                                    Może w końcu zachciałoby się ŻYĆ... Dla kogoś i dla siebie...

                                                    A ważne są sprawy i przyziemne i te wyższe. W zasadzie to powinna istnieć
                                                    doskonała harmonia między nimi...

                                                    Ech, rozkleiłem się trochę... :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.04.04, 23:50
                                                    Harmonia daje rzeczywiście optymalne warunki :) Nie wyrzucaj sobie rozklejania,
                                                    to dopada każdego, kto usiłuje harmonijnie komponować.
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.04.04, 23:53
                                                    OK, a weź komponuj, gdy nie ma z czego. Choć widzę światełko w tunelu... To w
                                                    sumie nie światełko, tylko Wielka Świecąca Gwiazda! :-) Ale co z tego
                                                    wyniknie...
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 00:03
                                                    Aj, z tym wynikaniem to nigdy nic nie wiadomo. Czasami naprawdę się chce jak
                                                    najlepiej, a wychodzi to, co wychodzi. Ale wiesz?? Nawiązując do praktykowania-
                                                    każde doświadczenie czegoś tam uczy i w sumie wzbogaca, nawet to z końcowym
                                                    rezultatem negatywnym. Poza tym trzeba próbować dotrzeć do gwiazd, bo one same
                                                    w ręce nam nie spadną :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 00:10
                                                    Dzięki. Ja wiem mniej więcej jak to jest. I wiem, że ważne są również złe
                                                    doświadczenia. Nie będę się tu za bardzo teraz "upubliczniał". :-)

                                                    A do Gwiazdy próbuję dotrzeć, mam jeszcze 11 dni zaległego. :-))) A szkoła w
                                                    weekend też nie zając... :-D
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 00:14
                                                    :)) Nie upubliczniaj się. Jakby to było możliwe, to życzyłabym wszystkim samych
                                                    tylko pozytywnych doświadczeń :))

                                                    11 dni zaległego to cała "kupa" czasu, albo drobna chwilka, zależy od
                                                    spożytkowania ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 00:16
                                                    No właśnie. Zależy. Ciekawe czy w realu też byłoby tak cudnie... Mam obawy... A
                                                    jest cudnie... :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 00:20
                                                    Nie umiem powiedzieć, co będzie w realu, zresztą nie lubię programować na zaś,
                                                    bo tego się po prostu nie da zaprogramować, ani odegrać, to jest żywioł :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 00:22
                                                    Żywioł, albo kluchy lane, ruskie pierogi itp.... ;-]
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 00:26
                                                    W rzeczy samej, zakochać się w ruskich pierogach to by nie było takie cudowne,
                                                    ale lepsze niż w lanych kluchach ;)) (to żarty, oczywiście)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 00:30
                                                    Czy tę teorię odnosisz również do siebie? Byłaby to chyba jakaś zmiana? :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 00:33
                                                    Oczywiście, że odnoszę. Przecież dla jednych moge być żywiołem, a dla innych
                                                    ciepłymi kluchami, to zależy co się komu podoba, czego szuka i jakich kryteriów
                                                    oceny używa :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 00:38
                                                    Święte słowa, Boska Debi! :-) Oby nam się powiodło. :-) Chciałbym... Nam to
                                                    niekoniecznie nam, ale może być i nam. ;-) Nawet fajnie by było! :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 00:43
                                                    Tego też nam życzę, Tobie oddzielnie i sobie oddzielnie jak i nam pospołu, co w
                                                    sumie i tak na jedno wychodzi :)))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 00:47
                                                    Dziękuję. To zabrzmiało jak zakończenie wątku!? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 00:48
                                                    Absolutnie NIE :) Co najwyżej jednej z wielu (mam nadzieję jeszcze) rozmów :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 17:32
                                                    Aha, to trzeba by był rozpocząć nową myśl. Więc spróbuję: zdarza Ci się czasem
                                                    szydełkować, albo coś w tym stylu? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 20:54
                                                    Kiedyś zdarzało mi się szydełkować, robić na drutach, wyszywać. Najczęściej na
                                                    wakacjach. Ale nie powiem, pomagałam tez przy zniwach, zbieraniu truskawek,
                                                    wykopkach ziemniaków. Rowów nie kopałam ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 22:47
                                                    No, ja w wykopkach też uczestniczyłem. Nie wiem czemu to się "wykopki" akurat
                                                    nazywa, bo to polegało na zbieraniu ziemniaków. :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 22:56
                                                    A potem na odpoczynku w sianie? ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 23:06
                                                    Aż tak to nie. Najwyżej ziemniaki pieczone w ognisku. Pyyycha! :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 23:11
                                                    Faktycznie, drugich takich nie znajdziesz :) Nawet zwęglona skórka smakuje jak
                                                    diabli, nie mówiąc o samej przyjemności pieczenia, wygrzebywania z popiołu,
                                                    parzenia sobie palców itp. :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 23:16
                                                    Jedyny problem to przesiąknięte dymem ubranie i włosy. A pieczona skórka
                                                    rzeczywiście jest tha best. :-) Parzenie samo w sobie przyjemne nie jest, ale
                                                    można się poświęcić. :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 23:26
                                                    Pewno, zwłaszcza, że same się w zasadzie pieką :) A ubranka się wypiorą i po
                                                    krzyku, dla takiej przyjemności warto troszkę się przydymić. Ooooo, jak ja
                                                    dawno nie byłam na ognisku :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 23:32
                                                    Ziemniaki są extra. Najgorzej te robale! Tfu! No i nie lubię jak już wieczorem
                                                    zimno się robi przy takim ognisku. Też dawno nie byłem... :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 23:37
                                                    Bo to jest tak, że jak się pracowac zaczyna, to się wpada w takie błędne koło
                                                    praca - dom - coś tam - dom, praca, a "coś tam" to niekoniecznie pieczone
                                                    ziemniaczki ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 23:40
                                                    Masz rację. A my po prostu, Debi, musimy się kiedyś wybrać na pieczone w
                                                    ognisku ziemniaki. :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 23:45
                                                    Doskonały pomysł :)) Mieszkasz na pięknych terenach, niedaleko choćby taki
                                                    Augustów, pełno tam na pewno możliwości ekologicznego wypoczynku, a przy tym
                                                    może i ziemniaczki się trafią. Ale to temat nie na tutaj.
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 23:49
                                                    Aż się sam do siebie teraz uśmiechnąłem. :-))) Jeszcze jest np. Białowieża. Tam
                                                    też ponoć jest bardzo fajnie. Ostatni raz byłem tam w czasach szkoły
                                                    podstawowej! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 23:52
                                                    No ja mniej więcej tak samo, więc przyznaje sobie prawo do nicniepamiętania,
                                                    może oprócz żubrów, które, jak wieść niesie, występuja w lesie ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 23:54
                                                    Tiaaa, za tą reklamę to bym zwolnił cały pion marketingu. A piwa nie piję, bo
                                                    mi nie smakuje. Ty za to powinnaś. Czytałem kiedyś, że jak jest np. randka, to
                                                    kobieta powinna pić alkohol, a mężczyzna nie. Takie jakby zalecenie... :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.04.04, 23:57
                                                    O nie, mój drogi, nie mam zamiaru ryzykować, że mi sie taki piękny film
                                                    urwie! :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.04.04, 23:59
                                                    W tym artykule nie było nic nt. urywania filmu, broń Boże! To była poważna
                                                    gazeta. :-)
                                                  • Gość: Olivka Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.media4.pl 19.04.04, 01:02
                                                    cześć piecyku i debi! Przeczytałam część waszych rozmów i bardzo mi się
                                                    podobają.Myślę,że na jawie nieźle Wam by się gadało,więc musicie coś z tym
                                                    zrobić.Koniecznie!Pozdrawiam i życzę aby Wam się udało.
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.04, 08:09
                                                    Widzisz, Debi, a mówiłaś, że tego nikomu się nie będzie chciało czytać. :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 19.04.04, 08:27
                                                    Myliłam się :)) No, to teraz naprawdę bedziemy musieli się postarać, żeby nie
                                                    zawieść naszych sympatycznych czytelników ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.04, 08:32
                                                    ... których niniejszym serdecznie pozdrawiamy! ;-) Wieczorek autorski będziemy
                                                    mieli jak nic, czy nam to się podoba czy nie! :-)))

                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 19.04.04, 22:06
                                                    Co by sie miało nie podobać, może jakiś nasz fan lub fanka przyjdzie i damy
                                                    autografy? ;))
                                                  • hetacus Wtrącę się, a co mi tam ;-) 19.04.04, 22:28
                                                    Chyba Tyrmand napisał w swoim "Dzienniku 1954" o Dobraczyńskim, że jak sam nie
                                                    mówi to bardzo się nudzi. Ja zazwyczaj nie czytam wątków w których nie
                                                    uczestniczę (ale z innych powodów !).Długość tego nieco mnie jednak
                                                    zaintrygowała - otwarłem i zacząłem Was czytać. Nie przesadzę, jak Wam powiem,
                                                    że poczułem autentyczne piękno coraz bardziej zapoznawanej sztuki konwersacji.
                                                    Dzisiaj w ogóle coraz rzadziej się rozmawia... . Ciągnijcie ten wątek jak
                                                    najdłużej :-) Wstępuję do Fan Clubu :-)
                                                  • debi_bebi Re: Wtrącę się, a co mi tam ;-) 19.04.04, 22:41
                                                    Dziękuję bardzo za tę przychylną i sympatryczną recenzję, zaraz zapytam
                                                    piecyka, czy zechce się dalej tu ze mną użerać ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 19.04.04, 22:24
                                                    Wieczorek - jak najbardziej jestem za, natomiast fanek żadnych ja nie
                                                    potrzebuję. :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 19.04.04, 22:35
                                                    Nie bądź taki! Ja też jestem Twoją fanką i co, chcesz mnie pozbawić uściśnięcia
                                                    Ci dłoni, a może jeszcze czego innego? ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 19.04.04, 22:41
                                                    Jesteś moją fanką? Miło mi to słyszeć! Mi chodziło o inne fanki. (A jedną
                                                    zadeklarowaną już chyba tu mamy. :-) Ja również jestem Twoim fanem i również
                                                    wyściskałbym u Ciebie to i owo. ;-D I ciekawe, że to wszystko wzięło się tak
                                                    nagle przypadkiem ot, tak, znikąd... :-)

                                                    (Oczywiście jest jeszcze mała kwestia do rozstrzygnięcia - co to jest to "to" i
                                                    czy to jest "to". :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 19.04.04, 22:46
                                                    O przepraszam, wzięło się z chmurek o rubensowskich kształtach. To jest nic,
                                                    taki Rubens? ;))
                                                    Co nieco mam do ściskania, to sie nazywają wypustki, ale reszta też da się
                                                    chwycić w dłonie :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 19.04.04, 22:51
                                                    Z chmurek? To ja chyba teraz jestem w chmurkach właśnie. :-) To się nazywa
                                                    chyba siódme niebo? ;-) A przedtem cały czas była szarówa i deszcz... :-)

                                                    Z przyjemnością chwycę w dłonie to i owo, ;-) a póki co będę Cię trzymał
                                                    jedynie za słowo.
                                                    [Adam Mickiewicz ;-)))]
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 19.04.04, 23:02
                                                    Siedem to podobno jakaś specjalna liczba. Siódme niebo, siedem żyć kota, siedem
                                                    grzechów głównych, siedem cudów świata... :)

                                                    Słowo to poważna sprawa do dotrzymania:)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 19.04.04, 23:08
                                                    Krasnoludków też chyba było siedmiu? ;-) Siedem to rzeczywiście niesamowita
                                                    liczba.

                                                    piecyk gazowy '77 :-DDD


                                                    PS: Skoro byłaś harcerzem, to dotrzymanie słowa dla Ciebie nie powinno stanowić
                                                    najmniejszego problemu! :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 19.04.04, 23:13
                                                    Krasnoludków było siedmiu, a żaden z nich nie całował się z królewną! Jakaś
                                                    dziwna ta królewna ;))

                                                    Rzeczywiście, obiecałam Ci na przykład, że nie będziemy chodzić późno spać :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 19.04.04, 23:18
                                                    Albo królewna dziwna, albo po prostu nie lubi karzełków. ;-D

                                                    Nie będziemy późno chodzić spać? A to my jak się spotkamy to w ogóle będziemy
                                                    spać?! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 19.04.04, 23:23
                                                    Jak można nie lubić karzełków, zwłaszcza siedmiu i takich dzielnych? ;)

                                                    No, myślę, że w końcu coś nas może zmoże i padniemy sobie ? :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 19.04.04, 23:27
                                                    A może ta królewna była jakąś taka trochę, wiesz, w drugą stronę... ;-)

                                                    OK, może tam gdzieś kiedyś sobie padniemy! ;-) A teraz może przećwiczymy to
                                                    padanie, OK? Trzy, czte... ry! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 19.04.04, 23:30
                                                    Bum! Spadłam na razie z krzesła. Życie padającej nie zawsze jest usłane
                                                    piernatami ;)

                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 19.04.04, 23:32
                                                    Spadłaś z krzesła? Niedobrze, ale chętnie bym Ci teraz wymasował tę część Twego
                                                    ciała, która najbardziej ucierpiała. :-D
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 19.04.04, 23:34
                                                    Język! Przygryzłam sobie język :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 19.04.04, 23:36
                                                    No, od tego chyba zwykle wypada zacząć... Wydaje mi się. ;-) Ale o tym to ja
                                                    już zaraz będę śnił. :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 19.04.04, 23:38
                                                    Ał! To dobłanoc :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 19.04.04, 23:40
                                                    W tym wątku nie pasuje mówić dobranoc! ;-P

                                                    Ale dobranoc, Debi! :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 07:50
                                                    Ups! Dobranoc nie pasuje? To powiem dzień dobry :))

                                                    Wracając do "wypada - nie wypada", mnie wszystko wypada jak jestem
                                                    rozemocjonowana, ale najczęściej talerze z rąk :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.04, 07:54
                                                    Skoro wypada Tobie, to mnie również wypada. Dzień dobry, Debi! :-)

                                                    Wiesz, wpadłem dzisiaj rano na GENIALNY w swej prostocie pomysł. Uczcijmy
                                                    WSPÓLNIE przystąpnienie naszego kraju do Unii Europejskiej. ;-) A jak dobrze
                                                    pójdzie, to również będzie dzień Konstytucji 3 Maja.

                                                    Jeju!!! Już się cieszę!!! :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 08:02
                                                    Ojej! Pomysł jest doskonały, tylko że ja już wcześniej zaplanowłam co innego na
                                                    ten czas, a mianowicie zjednoczenie z rodziną na działkowym gruncie. Ale w
                                                    obliczu Twojej kuszącej propozycji przemyślę to jeszcze i dam Ci znać :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.04, 08:12
                                                    Aha, nie chciałbym Ci krzyżować planów. Przypomniam, że jeszcze mam 11 dni +
                                                    26. :-D
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 08:15
                                                    A ja mam 5<Xɠ + 32 :)) Wiesz, jaka to fura czasu? :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.04, 08:19
                                                    W sumie to będzie chyba (licząć dni robocze) 3 miesiące(?!) :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 21:23
                                                    Razem, czy osobno? ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 21:37
                                                    Tę kwestię należałoby rozstrzygnąć. :-)

                                                    Miło mi Cię widzieć, Debi! :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 21:42
                                                    Ho, ho, ho! Mamy oboje miłe widoki :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 21:45
                                                    Naprawdę? Ale mojego Widoku, tego który teraz mam, nic nie pobije!!! :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 21:48
                                                    Jakaś śliczna tapeta na pulpicie? Czy tasiemiec nie do rozplątania? ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 21:51
                                                    Tak, śliczna. Mam przysłonięty cały pulpit. W ogóle go nie widać! :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 21:53
                                                    Hipnotyzuje Cię?! Zaraz będę zazdrosna ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 21:54
                                                    Tak? To uważaj, bo popadniesz w narcyzm. :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 21:57
                                                    W narcyzm z powodu tapetki na Twoim pulpicie? Nawet jej nie widzę :(
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 22:02
                                                    Oj, Debi! To nie jest tapeta! To jest Tapeta! Pulpitu za Nią nie widzę. :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 22:07
                                                    Piecyku, czy Ty sie przypadkiem czegoś szkodliwego nie najadłeś?? No w takim
                                                    dziwnym stanie, to Cię do tej pory nie widziałam :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 22:10
                                                    Raczej nie. Ale ostatnimi czasy niekiedy (zwłaszcza teraz, przez ta kilka
                                                    minionych dni), wydaje mi się, że się czegoś solidnie naćpałem... ;-D
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 22:13
                                                    I masz wizje? :)) Nie bądż wiśnia, powiedz chociaż, jakiego są koloru?
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 22:16
                                                    Nie widzę kolorów, raczej widzę kształty. :-)

                                                    Byłem teraz przez moment w lekkiej (lekkiej!) apatii, ale właśnie wróciłem do
                                                    siebie, chyba! :-) Buźka! :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 22:22
                                                    Więc niczego się nie dowiem, bo siedzisz gdzieś w chmurach, machasz nogami i
                                                    może nawet pogwizdujesz pod nosem? ;) Oj, coś mi to poważnie zaczyna
                                                    wyglądać :))

                                                    Na pomoc, piecyka cos mi porwało!!!! :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 22:28
                                                    Pogwizdywać - zdarza się. W chmurach - nie wiem, czy siedzę. :-) Nogami dawno
                                                    mnie machałem. :-) Nawet jak coś mnie na chwilę porwie (ma prawo niestety),
                                                    azymut zawsze pozostaje ten sam. :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 22:48
                                                    Właśnie, azymut! Doradzałabym go w końcu obrać serwerowi GW, bo jak na razie
                                                    nie dość, że nie ma własnego, to jeszcze busolą kręci tak, że posty diabli
                                                    wiedzą, gdzie lądują :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 23:06
                                                    :-)))

                                                    Ale lepsze to, niż mój listonosz! ;-)

                                                    Jesteś piękna, kiedy się złościsz! :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 23:10
                                                    Kurcze, nie wiem, wtedy nigdy nie mam czasu przejrzeć się w lustrze ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 23:13
                                                    To że piękna gdy zła, to w sumie nie takie istotne. Bardziej podoba mi się
                                                    agresja, którą można by w odpowiednich warunkach odpowiednio zagospodarować. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 23:17
                                                    Właśnie, na przyklad na trzepanie dywanów :) Albo na uciszenie tych robót, co
                                                    to mi łomoczą za oknem o tej porze!
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 23:21
                                                    Trzepaniem? OK. Ale o co chodzi z tymi dywanami? ;-)))

                                                    A jak o tej porze łomoczą, to chyba normalne?! Niby kiedy mieliby to robić?
                                                    Tylko dziwne, że robią to pod Twoim oknem. To rzeczywiście może być dla Ciebie
                                                    niezbyt komfortowe! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 23:23
                                                    Niezbyt komfortowe to mało powiedziane! To stresujące! Właśnie się oddawałam
                                                    rozkoszom rozmowy z Tobą a tu jak nie łupnie! Zdekoncentrowało mnie :)))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 23:27
                                                    Gdybym teraz był tam, nie pozwoliłbym Ci się zdekoncentrować. ;-) No,
                                                    przynajmniej mocno starałbym się. :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 23:31
                                                    To fakt, że w pewnych okolicznościach można się całkowicie wyłączyć i skupić
                                                    tylko na wykonywanej czynności, niechby sie nawet paliło i waliło dokoła :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 23:34
                                                    I taka koncentracja na tej czynności może obu stronom przynieść wiele korzyści!

                                                    No, a na koniec wiadro tik-taków (wiadro - bo każdy z nich ma tylko 2 kalorie
                                                    ;-) w celu odrobienia strat... ;-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 23:37
                                                    A czy Ty pomyślałeś, jak te tik-taki przy powtórce grzechotałyby nam w
                                                    brzuchach? :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 23:39
                                                    :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))




                                                    Nie dam rady............... :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 23:42
                                                    To może zapauzujmy :) Bo mięta tryśnie ;))

                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 23:46
                                                    Buachachacha! Te "nie dam rady", to dotyczyło Twego wpisu, tego grzechotania.
                                                    :-)))Myślałem, że umrę ze śmiechu! :-))))))))))))))

                                                    Pauzować? Ja bym nie puzował, póki mięta trzyma. :-))) A trzyma!!!... Oj! :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 23:49
                                                    Pewnie, przy takiej ilości tik-taków ;)) Patrz, że ja wcześniej nie wiedziałam,
                                                    że one są takie rozweselające :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.04.04, 23:52
                                                    Ty też jesteś rozweselająca. :-) Ja zasiadając dzisiaj teraz do pisania tutaj,
                                                    jakoś nie byłem w nastroju, a Ty mnie po prostu rozłożyłaś na łopatki. :-)))
                                                    Dziękuję! :-)

                                                    A te grzechotanie to trzeba będze koniecznie przećwiczyć! Nawet bez tik-
                                                    taków! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.04.04, 23:58
                                                    He, nie wiedziałam, że nie byłeś w nastroju, ale skoro już jesteś, to tamto nie
                                                    ma znaczenia :)

                                                    Zaraz nadejdzie godzina czterech tik-taków ( 00:00), wiesz? Żebyś potem mi nie
                                                    wypominał : obiecałaś, obiecałaś...to już siupaj do łożka :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 21.04.04, 00:01
                                                    OK, to ja już wskakuję do swego legowiska. ;-) A Ty też idź spać i się nakryj
                                                    dokładnie, żeby żaden skrawek Twego ciała tej nocy nie został pozbawiony
                                                    ciepła... :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 21.04.04, 00:02
                                                    Tak zrobię, a przedtem pogubię pantofle i inne czesci garderoby ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 21.04.04, 00:04
                                                    Te zgubione inne części... Aghhhrrrrrrr... :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 21.04.04, 00:08
                                                    Uhm.... Resztę okryje mrok :P
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 21.04.04, 00:09
                                                    Niestety. :-) Dobranoc, Debi, choć przy Tobie nie chce się zasypiać... :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 21.04.04, 07:54
                                                    Pozostaje mi mieć nadzieję, że może chociaż budzić przy mnie się zachce ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.04, 08:05
                                                    No, pewnie, że zechce! :-) Przebudzimy się i zaczniemy robić to, czego z
                                                    wynikłego ze spontaniczności roztargnienia jeszcze nie zdążyliśmy zrobić przed
                                                    snem. ;-D
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 21.04.04, 21:02
                                                    Czyli ziewniemy sobie porządnie :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 21.04.04, 22:25
                                                    He, he, he. Ależ ja się stęskniłem już za Tobą! :-)

                                                    Tak, myślałem właśnie o ziewaniu. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 22.04.04, 07:50
                                                    Waśnie, bo jak człowiek oczy otworzy i wstanie, to się najpierw rozkosznie
                                                    przeciąga i ziewa ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.04, 08:00
                                                    Można robić też jeszcze inne rozkoszne rzeczy z rana. ;-D
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 22.04.04, 08:03
                                                    Można! Jest całe mnóstwo takich rzeczy, np. wspólne śniadanie! :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.04, 08:24
                                                    ... Z wzajemnym podawaniem jedzenia do ust. :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 22.04.04, 08:27
                                                    To dasz się karmić łyżeczką??? A mówiłeś, że nie dasz! ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.04, 08:33
                                                    Łyżeczką, nie łyżeczką - co za różnica? Najważniejsze by zakosztować owocu. No
                                                    i w żadnym wypadku nie jadać samemu. :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 22.04.04, 19:29
                                                    Jedzenie w towarzystwie rzeczywiście lepiej smakuje, czasem na sam widok
                                                    współtowarzysza dostaje się wilczego apetytu :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 22.04.04, 22:28
                                                    Tak! Poza tym w takiej sytacji taka uczta często nawet może się obejść i bez
                                                    jedzenia. :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 22.04.04, 22:48
                                                    Jesteś pewien? ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 22.04.04, 22:53
                                                    Pewien nie, ale mam taką nadzieję... :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 23.04.04, 07:43
                                                    Uczta bez jedzenia jest chyba wtedy, kiedy jedzenie nie smakuje?
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.04, 07:57
                                                    Ale podczas uczty nie trzeba koineczine konsumować jedzenia. Chyba... ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 23.04.04, 08:01
                                                    A tak, można przeżuwać strawę duchową ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.04, 08:32
                                                    Oczywiście. Wiesz, Debi. Nie mogę się doczekać tej chwili kiedy usiądziemy
                                                    razem, kiedy zgasną światła i będę mógł Cię złapać za... serce. :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 23.04.04, 16:57
                                                    Ekhm, ekhm, ekhm.... jak mnie zaczniesz łapać za serce, to mi worek osierdziowy
                                                    rozdziewiczysz! ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 23.04.04, 20:26
                                                    OK, w takim razie spróbują łapnąć mniej lub bardziej dziewiczą część Twego
                                                    ciałka. ;-DDD
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 07:12
                                                    Co to może być, co to może być????? Już wiem! Palec wskazujący! ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 24.04.04, 08:06
                                                    No... Ja bym się tak na Twoim miejscu nie chwalił! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 08:21
                                                    No tak, masz rację:)) Ale mi wstyd! Zapomniałam, że palec wskazujący może różne
                                                    rzeczy robić ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 24.04.04, 08:24
                                                    Nie wiem zupełnie o czym mówisz! ;-) Już na posterunku?! :-)

                                                    [Pik, pik, pik, pik!!!]
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 08:27
                                                    Po dodatkowej sesji snu, jaką sobie urządziłam wczorajszym popołudniem, jestem
                                                    świeża jak poranna rosa :)

                                                    O wytykaniu mówię, na przykład, albo o takim "oj,Ty,Ty..." :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 24.04.04, 08:37
                                                    Twa świeżość, ta Poranna Rosa jest co najmniej interesująca. :-)

                                                    Że też mi nie przyszło do głowy z tym palcem! ;-) To chyba dlatego, że palcem
                                                    można chyba nie tylko wytykać.

                                                    Przy okazji serdecznie pozdrawiam wszystkich karciarzy! (pik, pik, pik, pik ;-).
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 08:45
                                                    Rosa jak rosa, mokra jest, i .... no takie porównanie mi do głowy przyszło, co
                                                    ja poradzę :))
                                                    A palcem też można naciskać guziki, wiesz??
                                                    Co Ty tak te piki zawzięcie licytujesz? Nie widzisz, jak dama kier Ci oczko
                                                    puszcza znacząco? ;)))

                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 24.04.04, 09:03
                                                    Z tą rosą mokrą to ja nawet za bardzo nie wiem o co chodzi. Niby skąd? ;-P A na
                                                    widok Damy Kier wyskakuje mnóstwo pików. Cóż na to poradzić? :-)))

                                                    Co do naciskania guzików... Na nasze spotkanie wezmę aparacik i porobimy
                                                    sobie "kompromitujące" fotki!!! Co Ty na to? ;-DDD
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 09:09
                                                    Musi je ta Dama Kier jakoś wabić tajemnie, że tak każdy pik ją prosto w serce
                                                    pika :)

                                                    Chętnie się z Tobą skompromituję przy użyciu aparaciku ;P
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 24.04.04, 09:17
                                                    Dama wabi cały czas, nic nie jest w stanie tego zmącić... Cóż to jest?!...

                                                    Buachachachachachacha! - to moja reakcja na temat Twojej chęci kompromitacji.
                                                    :-D
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 09:27
                                                    Widocznie czerwone tak działa na czarne, jak (niemal) płachta na byka. To nie
                                                    jest wytłumaczalne ani dla byka, ani dla torreadora, jakiś wzajemny magnetyzm
                                                    chyba nimi powoduje, zupełnie jak między tą Damą Kier a Pikami :)

                                                    Ty się nie śmiej, podobno mieliśmy się razem kompromitować ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 24.04.04, 09:44
                                                    No właśnie. Tego dnie da się racjonalnie wytłumaczyć. Bo to chyba nie jest
                                                    racjonalne. :-)

                                                    A pewnie, że mieliśmy. Chętnie się z Tobą pokompromituję. Całą noc albo i
                                                    dłużej. ;-D
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 10:05
                                                    Świetnie!! Bo samotne kompromitowanie się jest o wiele mniej sympatyczne, nie
                                                    mówiąc już o tym, że wtedy nie ma komu robić zdjęć ;))
                                                    Tylko jak aparacik to wytrzyma?
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 24.04.04, 10:09
                                                    Aparacik mało używany to wytrzyma! :-DDD (No i w ogóle niezłe są te canony!)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 10:16
                                                    W takim razie z ufnością zdaję się na Ciebie i Twój aparacik. Nie jestem
                                                    specjalistką od technicznej obsługi urządzeń, czasami tylko udaje mi się
                                                    odkręcić jakiś kurek ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 24.04.04, 10:24
                                                    Chyba przecieniasz mnie i mój aparacik. Podejrzewam, że mógłby być problem z
                                                    samowyzwalaczem. ;-))) Mógłby być "nadaktywny". ;-) A taka jedna pani, u której
                                                    byłem i się na tym zna, mówiła mi, że ten canon jest naprawdę dobry w swojej
                                                    klasie. ;-DDD

                                                    I uważaj na przyszłość z tymi kurkami. Uważaj Debi, uważaj! :-)

                                                    Po tym zimnym porannym prysznicu nieco mną trzęsie, ale wydaje mi się że
                                                    niewiele się zmienia. Posiedzę trochę spokojnie i się rozgrzeję. :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 10:39
                                                    Może i przeceniam, ale to dlatego, że w sumie nie jestem specjalistką od
                                                    aparacików. Słyszałam wiele dobrego o tych cyfrowych, ale nie widziałam ich w
                                                    eksploatacji.
                                                    U mnie też pada i zrobiło się zimno, za oknem. Weź może jakąś aspirynę, zanim
                                                    zmrozi Cię do kości. Z niepożądanymi i niechcianym przeziębieniami im szybciej
                                                    się rozprawisz, tym lepiej.
                                                    Smutno mi trochę, ale to pewnie wina deszczu. Zdecydowanie bardziej lubię
                                                    słońce, ale rozumiem, że czasem musi popadać. Oby się tylko jak najszybciej
                                                    rozpogodziło, nie mówię, ze chciałabym natychmiast upału, ale ... ziąbu też
                                                    nie :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 24.04.04, 10:49
                                                    :-)))

                                                    Aspiryny nie potrzebuję. Mam silny organizm. Poza tym nie czuję się bym był
                                                    przeziębiony.

                                                    Czy u mnie pada? Nie powiedziałbym. Co prawda nazbierało się trochę chmur, ale
                                                    prześwituje przez nie słoneczny blask.

                                                    Pogoda jest niezależna od nas, cóż na to poradzić. Można się przed nią chronić
                                                    w jakiś sposób - zakrywać się, odkrywać, uciec pod poddasze. Ale na samą pogodę
                                                    wpływu nie ma. Dobrze to czy źle? Któż to wie? Czasem jest tylko tak, że nie
                                                    wiadomo jak się ubrać, bo jak się ubierzesz lekko to jest Ci zimno, a jak
                                                    nałożysz coś trochę cieplejszego, to jest Ci duszno... :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 10:53
                                                    Prawda! Takie są prawa wiosny :)) Czasem taki pierwiosnek kiełkuje bez trudu, a
                                                    czasem musi się tęgo postarać, żeby sie przebic przez zmrożoną ziemię.
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 24.04.04, 11:00
                                                    Niestety ten pierwiosnek czasem nabiera wątpliwości - przebijać się trochę czy
                                                    do końca? Wątpliwości wynikają zarówno z przyczyn obiektywnych jak i z tego
                                                    powodu, że być może to ostatnia wiosna w jego życiu... ;-(
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 11:08
                                                    Niestety, pierwiosnek sam musi o sobie decydować. Musi ocenić sytuację i dobrać
                                                    najlepsze dla niego rozwiązanie. Ogrodnik o tym wie, i nie będzie go na siłę
                                                    wydłubywał z ziemi, ani wpychał pod nią. Ogrodnik będzie czekał :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 24.04.04, 11:12
                                                    No, ale to niestety nie takie proste... A sam ogrodnik, wydaje mi się, nie
                                                    powinien ograniczać się jedynie do czekania. Ten kwiat wyrósł co prawda sam,
                                                    ale w jego ogrodzie...
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 24.04.04, 11:32
                                                    Jeśli to zabrzmiało jak wyrzut, przepraszam. Nie takie były moje intencje.
                                                    Stwierdzenie faktu po prostu. :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 20:17
                                                    Ogrodnik będzie chuchał i dmuchał, podsypywał tłustej ziemi, żeby
                                                    pierwiosnkowi, jak wykiełkuje, rosło się jak na drożdżach :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 24.04.04, 21:50
                                                    Nie wiem, czy wykiełkuje. W każdym razie tęsko mu do wiosny. I do Ogrodnika
                                                    też... :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 22:21
                                                    Ogrodnik właśnie spulchnia ziemię, żeby pierwiosnek miał więcej powietrza :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 24.04.04, 22:43
                                                    O, to ślicznie. A pierwiosnek się powoli budzi do życia. Zobaczymy co z tego
                                                    wyniknie, bo na razie to jeszcze nic do końca nie wiadomo.

                                                    A propos powietrza - mam nadzieję, że ogrodnik ma czym oddychać! ;-D
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 23:01
                                                    Ma płuca i coś na kształt balonów powietrznych z przodu :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 24.04.04, 23:16
                                                    Ach... Z przyjemnością bym sobie pofruwał... :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 23:19
                                                    Ale czego byś sie trzymał? Sznurek z nich żaden nie wystaje ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 24.04.04, 23:23
                                                    Myślę, że gdzieś jakoś bym się zakotwiczył. ;-D
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 23:27
                                                    Zakleszczyć byś się musiał porządnie, żeby nie odpaść :) Tylko co, jakby balony
                                                    pękły? ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 24.04.04, 23:31
                                                    Zakleszczyć? Nie strasz! ;-) I taki balon może pęknąć? Hm...
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 23:32
                                                    No nie wiem, nigdy go nie testowałam w przestrzeni kosmicznej ;) Ale tam się
                                                    podobno pęka!
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 24.04.04, 23:35
                                                    A dlaczego w przestrzeni kosmicznej miałabyś testować? No i dlaczego my jeszcze
                                                    nie śpimy?! :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.04.04, 23:37
                                                    Właśnie! Ty mi zakazałeś mówić na wątku "dobranoc", że niby nie wypada, a ja
                                                    widzę, że wypada ;))
                                                    Dobranoc :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 24.04.04, 23:39
                                                    Dobranoc! I oby jutro było lepiej niż dziś, i oby jutro było tak jak wczoraj...
                                                    :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 25.04.04, 07:40
                                                    Zasadniczo to mnie się podoba, że każdy dzień jest inny :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 25.04.04, 17:52
                                                    Mnie w sumie też. :-) I cieszę się, że w naszym ogrodzie odnalazł się ten
                                                    kwiat, który gdzieś na chwilę zniknął z naszych oczu. Teraz musimy mieć na
                                                    niego oko, podlewać i pielęgnować, by nie zwiądł i nie usechł. :-) Po prostu
                                                    nie możemy go zostawić ot, tak sobie... :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 25.04.04, 19:36
                                                    A pewnie! To lecę po grabki i nawóz, a Ty wyciągaj konewkę, podkarmimy go, a
                                                    potem zabezpieczymy z każdej strony, żeby nam go co nie wydziubało :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 25.04.04, 20:06
                                                    A Tobie tylko konewka w głowie! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 25.04.04, 20:07
                                                    Bo jak się nie podlewa, to usychają, nie wiesz ? ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 25.04.04, 20:15
                                                    Ale mówimy o podlewaniu czego? Gubię się. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 25.04.04, 20:31
                                                    Kwiatów ogrodowych i innych wykwitów ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 25.04.04, 20:42
                                                    Taaaak??? A jak się mają Twoje kwiatki i wykwity? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 25.04.04, 20:58
                                                    Wspaniale! Jednym coraz liści przybywa, a drugie puchną jak na drożdżach ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 25.04.04, 21:08
                                                    Puchną, puchną, żebyś wiedziała! Choć to nie jest ani jedyny ani główny
                                                    priorytet! :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 25.04.04, 21:14
                                                    To Tobie też coś wykwitło? Bo ja to mam takie wykwity od 13 roku życia ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 25.04.04, 21:28
                                                    Najlepiej by te wykwity były w jednym miejscu, a nie gdzieś się roznosiły po
                                                    całym ogrodzie. :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 26.04.04, 06:35
                                                    One są bardzo sprytne, te wykwity, ciekawe świata i...one mnie terrozyzują! Co
                                                    się gdzieś wybieram, patrzą na mnie tymi swoimi oczami, i nie da rady! Muszę je
                                                    pakować do takiego specjalnego plecaczka z przodu (bo nie lubia jazdy do tyłu)
                                                    i wszędzie ze zobą nosić. ;)))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.04, 08:27
                                                    Ja też wszędzie ze sobą noszę taki jeden wiosenny kwiaty. Nigdy się z nim nie
                                                    rozstaję, ale czekam tylko, aby go Komuś dać. :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 26.04.04, 11:22
                                                    Ale to chyba nie jest taki kwiat, ktory przekwitnie wraz z wiosna !
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.04, 14:56
                                                    Chyba nie. Ja w każdym razie mam taką nadzieję. Byłoby mi bardzo smutno, gdyby
                                                    okazało się, że jest inaczej...
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 26.04.04, 18:27
                                                    Nie martw się :) W końcu od czego jest ogrodnik! On na pewno wie, jak kwiat
                                                    pielęgnować, żeby kwitł i kwitł ile tylko wlezie ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 26.04.04, 19:01
                                                    Tak? W takim razie ile on, według Ciebie, mógłby kwitnąć? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 26.04.04, 20:32
                                                    jak tak siedzę i myślę, to tak na oko uuuuuuu, albo i dłużej ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 26.04.04, 21:07
                                                    Aha, to ja bym wolał dłużej. Wiesz, poodrabiać zaległości itd. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 26.04.04, 21:11
                                                    W pączkowaniu? ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 26.04.04, 21:44
                                                    Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. ;-) A ostatnio pączki jadłem w szkole na
                                                    śniadanie. :-) W tamtym sklepie nie ma nic lepszego. :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 27.04.04, 07:54
                                                    Lepszy pączek w brzuchu, niż orkiestra dęta w kiszkach :) Zwłaszcza w sobotę
                                                    rano w szkole :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.04, 08:11
                                                    Lepsza Debi_Bebi kilkaset kilometrów ode mnie, niż Sharon Stone w łóżku! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 27.04.04, 18:26
                                                    Ale mnie zażyłeś! Tego nic nie przebije :)))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 27.04.04, 19:20
                                                    OK, to może to sobie kiedyś odbijemy? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 27.04.04, 20:36
                                                    Mnie już palma odbija na Twój widok, nie ma to tamto ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 27.04.04, 23:01
                                                    Dobra, dobra. ;-) A jak ja sobie przypomnę Twoje "parametry", to mi aż staje
                                                    zegarek!!! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 28.04.04, 06:32
                                                    Jak to miło, że w końcu znalazł się ktoś, kto lubi trzydrzwiowe szafy z
                                                    lustrem ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.04, 08:18
                                                    Tak? Lustro bywa najbardziej interesujące chyba... Można się w nim przejrzeć i
                                                    nie tylko. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 28.04.04, 19:20
                                                    Uhm. Można otworzyć szafe za lustrem i zobaczyć, co jest po drugiej stronie ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 28.04.04, 20:18
                                                    Aż tak? Zobaczyć co jest po drugiej stronie? Nieźle! A do tego pawlacza, czy
                                                    jak to tam nazwać, też można by było zajrzeć? :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 28.04.04, 21:04
                                                    Bez obaw! Tam są same ciuszki, pełno ciuszków, całe mnóstwo ciuszków, po prostu
                                                    zatrzęsienie ciuszków, wiszących i poukładanych w stosiki jak to z ciuszkami
                                                    bywa :))))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 28.04.04, 23:22
                                                    To jak tam jest tyle tych ciuszków, to tam musi być strasznie ciasno. Nic
                                                    więcej nie wlezie! :-(
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 28.04.04, 23:40
                                                    No własnie, nawet strasznie chudy kochanek ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 28.04.04, 23:44
                                                    No, wcale nie taki chudy! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 28.04.04, 23:47
                                                    Jak nie chudy, to tym bardziej nie :) Zresztą po co trzymać kochanka w szafie,
                                                    jak można gdzie indziej? W szafie jeszcze by go mole zjadły! ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 28.04.04, 23:50
                                                    A gdzie można jeszcze tego kochanka trzymać, np. na balkonie? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 28.04.04, 23:57
                                                    Eeee, miałam na myśłi znacznie wygodniejsze sprzęty, np. fotel :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.04, 08:08
                                                    Fotel? OK, ale chyba sam nie będzie na nim bezczynnie siedział? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.04.04, 08:22
                                                    No pewnie, ze nie! Będzie siedział z gazetą i pilotem, a jak się zmęczy, to się
                                                    położy :) Dopiero wtedy będzie pole do popisu ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.04, 08:30
                                                    Tak? A kto się będzie popisywał? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.04.04, 18:06
                                                    Dziewczyna w stroju topless, ta od herbaty do łóżka ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 29.04.04, 20:50
                                                    Z oczywistych względów(!!!) wolałbym Kochana Debi, Ciebie topless! :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.04.04, 21:00
                                                    Chętnie, tylko co na to mały piecyk? Czy by się nie przestraszył i nie schował
                                                    w najciemniejszą dziurkę świata? ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 29.04.04, 21:10
                                                    Mały?! Istnieje taka dziurka, do której mógłby on się schować???!!! :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.04.04, 21:29
                                                    Oczywiście! Każdemu jest przeznaczona taka dziurka :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 29.04.04, 21:34
                                                    Tobie również? :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.04.04, 21:46
                                                    Nieee, mnie to obiecali patyczek :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 29.04.04, 21:50
                                                    Patyczek? Czyli nie masz wielkich wymagań? :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.04.04, 21:56
                                                    Jak to nie mam dużych wymagań? Mam! Chcę, żeby mój patyczek był tylko mój :P
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 29.04.04, 22:04
                                                    A to nie ładnie być taką zaborczą. Trzeba umieć dzielić się z innymi! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.04.04, 22:22
                                                    Miałabym sie łamać patyczkiem na pół z każdym, kto by go chciał?? To co by dla
                                                    mnie zostało???
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 29.04.04, 22:27
                                                    Po co od razu łamać? Można pożyczyć, dać w leasing itp. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 30.04.04, 16:19
                                                    No wiesz? Mnie się już kilka razy zdarzyło coś pożyczyć, a potem wracało do
                                                    mnie uszkodzone, połamane, niezdatne do użytku, albo i wcale nie wracało! Jak
                                                    ktoś chce, niech sobie wypożycza, ale nie ode mnie :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 30.04.04, 19:49
                                                    Ja z reguły jak coś pożyczam to to do mnie nie wraca. Takie mam szczęście. I
                                                    wiesz co? NIE POŻYCZĘ CIĘ NIKOMU!!! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 30.04.04, 20:21
                                                    Eeee... nawet na duży procent? ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 30.04.04, 20:32
                                                    Co mi z procentów?! Zdecydowanie wolę podstawę, od której liczony jest procent!
                                                    :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 30.04.04, 20:41
                                                    Było od razu mówić, że pchasz walory do skarpety! ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 30.04.04, 20:55
                                                    Mnie się cały czas wydawało, że to Ty posiadasz walory! I to jakie! A z
                                                    pchaniem u mnie cienko, oj cienko... ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 30.04.04, 20:58
                                                    Eee, jak wsadzisz na taczki, powinnam ruszyć z kopyta :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 30.04.04, 21:12
                                                    Na taczki mam wsadzić? Hm...
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 30.04.04, 21:21
                                                    No wiesz, zawsze możesz wziąć na plecy i wynieść, gdzie potrzeba ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 30.04.04, 21:30
                                                    Wziąć na plecy, wynieść, gdzie potrzeba i zrobić co trzeba? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 30.04.04, 21:53
                                                    Tak! :) Raz, a dobrze! ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 30.04.04, 21:55
                                                    Tylko raz?! :-(

                                                    ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 30.04.04, 22:00
                                                    potem będą replaye i dopiero nastrzelamy goli :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 01.05.04, 13:30
                                                    Goli powiadasz? Oboje? Ojojoj!!! :-D

                                                    Pozdrowienia dla wszystkich działkowiczów! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 09.05.04, 19:33
                                                    A ja pozdrawiam Piecyka ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 09.05.04, 20:07
                                                    Jakiego piecyka? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 09.05.04, 20:10
                                                    Gazowego!! Tego, który tu ze mną pisze i pisze i pisze... i mam nadzieję, że mu
                                                    się to nie znudziło ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 09.05.04, 20:16
                                                    Może i się nie znudziło, ale tak tylko pisać i pisać?... ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 09.05.04, 20:52
                                                    No rysować to tu się raczej nie da :) Inaczej narysowałabym Ci różyczkę! ;P
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 09.05.04, 20:54
                                                    To Ty umiesz rysować? I to różyczkę? No i co mi z rysowanej różyczki?! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 09.05.04, 21:00
                                                    Jak to co? Chyba mi nie powiesz, że różyczki Ci się znudziły, bo codziennie
                                                    dostajesz je w prezencie od wielbicielek, cooo ??? ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 09.05.04, 21:07
                                                    Wielbicielki, jeśli takie mam to raczej w necie (przynajmniej takie jawne), no
                                                    i żadna z nich nie ofiarowywała mi różyczek. :-(
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 09.05.04, 21:12
                                                    A widzisz! To co kręcisz nosem na moją różyczkę?? ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 09.05.04, 21:21
                                                    Wcale nie kręcę! Ale rysowana mnie jakoś nie jara! ;-)

                                                    Jak się cieszę, że wróciłaś!!! :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 09.05.04, 21:31
                                                    Ja tam nie wiem, kto się bardziej cieszy, Ty czy ja :P
                                                    Ale...stęskniłam się za piecykiem, że uch! :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 09.05.04, 21:36
                                                    Oj, chyba ja się bardziej cieszę!!! :-DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 09.05.04, 23:41
                                                    No faktycznie! Radość niemal Cię rozsadza ;) Tylko nie wybuchij, plisss! Bo jak
                                                    ja potem dam radę rozmawiać z tysiącem kawałków piecyka?? ;)
                                                  • schizoo a w stanach to murzynów biją........... 09.05.04, 23:45

                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.04, 07:41
                                                    OK, postaram się. Ja też wolę Ciebie w jednym kawałku! :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.05.04, 08:08
                                                    Eee, u mnie najfajniejszy jest chyba łepek ;) Reszta to taka sobie.
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.04, 08:19
                                                    Łepek? Który łepek? Co masz na myśli? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.05.04, 08:26
                                                    Taki łepek na samym wierzchu, co go zawsze widać ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.04, 08:28
                                                    Aha, to ja też mam jeden taki, co go zawsze widać! ;-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.05.04, 21:00
                                                    No wiem :) Taki z czuprynką a la Di Caprio ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.05.04, 21:07
                                                    Di Caprio? Tfu! ;-) Ale teraz wyglądam jak The Beatles ;-). Muszę ściąć włosy.
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.05.04, 21:14
                                                    A który Beattles? Może jak Lenon? Mmmmmm ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.05.04, 21:23
                                                    Napisałem "jak The Beatles" - czyli jak wszysy czterej na raz! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.05.04, 21:31
                                                    osz kurdesz! Przestań mnie tu podniecać!! Chcesz, żebym się na Forum publicznym
                                                    rozkwasiła jak przejrzała truskawka? ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.05.04, 21:42
                                                    OK, to TU nie będę Cię podniecał. :-D
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.05.04, 21:57
                                                    A TAM? ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.05.04, 22:18
                                                    Co masz na myśli pisząc "tam"? :-D
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.05.04, 22:56
                                                    Tak myślę, że coś innego, niż "TU" ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.04, 08:19
                                                    A konkretnie to gdzie? ;-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 11.05.04, 20:14
                                                    Tam, gdzie nie sięga wzrok :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 11.05.04, 20:55
                                                    Aha - czyli sięgnę gdzie wzrok nie sięga, jak dobrze pójdzie? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 11.05.04, 21:08
                                                    jak dobrze pójdzie, to może i dalej :) A właściwie, to gdzie zamierzasz siegnąć?
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 11.05.04, 21:26
                                                    No, tam gdzie nie powinienem, zamierzam. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 11.05.04, 21:34
                                                    Nie powinieneś? Uuuu, ktoś tam znak stopu postawił, czy jak ? ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 11.05.04, 21:40
                                                    Hmm... Musiałbym sprawdzić, czy tam jest jakiś znak. Ale jak to sprawdzić, jak
                                                    nie powinienem tam sięgać? Ale problem! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 11.05.04, 21:50
                                                    Jak poczujesz, albo wypatrzysz coś takiego okrągłego z czerwoną obwódką i
                                                    białym kółkiem w środku, to będzie to ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 11.05.04, 21:59
                                                    Aha, czyli jak wyczuję albo wypatrzę... OK, ale ja bym wolał najpierw zobaczyć,
                                                    obejrzeć dokładnie i potem wyczuć. ;-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 11.05.04, 22:12
                                                    Znak drogowy to nie jakaś bułka, żeby go macać! :P
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 11.05.04, 22:14
                                                    A jak ktoś ma problem ze wzrokiem? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 11.05.04, 22:16
                                                    To nie powinien prowadzić pojazdów bez okularów :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.04, 07:49
                                                    OK, czyli w okularach może wjechać na autostradę?
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 12.05.04, 07:58
                                                    Może, ale nie powinien rozwijać nadmiernej prędkości ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.04, 08:03
                                                    A to dlaczego?

                                                    To się chyba nazywa autostrada do nieba? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 12.05.04, 08:04
                                                    Oooo, to tym bardziej powinien zwolnić i uważać, żeby nie pomylić trajektorii ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.04, 08:11
                                                    Trajektorii? To co on będzie w powietrzu śmigał? A co z prawem tarcia? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 12.05.04, 08:14
                                                    No właśnie o to chodzi, żeby nie otarł się tylko o atmosferę, ale w nią
                                                    wszedł ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.04, 08:21
                                                    Ale przy wejściu w atmosferę z dużą prędokścią wskutek tarcia wyzwala się masa
                                                    energii. Może nastąpić nawet całkowite spalenie obiektu. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 12.05.04, 18:19
                                                    Nie no, tego byśmy chyba nie chcieli? Słyszałam, że bardzo ważny jest kąt i
                                                    prędkość wchodzenia w atmosferę ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 12.05.04, 20:40
                                                    He, he, he! Też o tym słyszałem, ale w tym momencie w ogóle mi to nie przyszło
                                                    do głowy! Wiesz, nie miałem, na dobrą sprawę, takiej prawdziwej okazji
                                                    wchodzenia w atmosferę. :-))) To chyba tylko dla wybranych. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 12.05.04, 20:48
                                                    O tak, do tego trzeba być kosmonautą i mieć rakietę :)I jeszcze siłe nośną,
                                                    eeee :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 12.05.04, 21:26
                                                    Kosmonautą to ja niestety nie jestem, ale resztę chyba by się dało jakoś
                                                    załatwić... - ta rakieta i siła nośna! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 12.05.04, 21:51
                                                    Oooo, masz chody w NASA? ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 12.05.04, 22:01
                                                    Chody to za dużo powiedziane, ale mam dostęp do odpowiedniego wyposażenia! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 12.05.04, 22:12
                                                    Najnowsze technologie i te rzeczy? To dopiero! :) Może bys mnie zabrał ze soba
                                                    w jakąś podróż międzyplanetarną? Szykowałabym Ci posiłki w pastylkach... :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 12.05.04, 22:17
                                                    W podróż międzyplanetarną? Z OGROMNĄ PRZYJEMNOŚCIĄ! :-))) Tylko nie zapomnij
                                                    wziąć wazonika z różyczką, żeby nam obojgu było milusio! :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 13.05.04, 07:44
                                                    Myślisz, że ona zniesie taką podróż zamknięta przez cały czas w kosmicznym
                                                    skafandrze? ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.04, 08:25
                                                    :-))) Ale w rakiecie będzie przecież normalna atmosfera, więc nie będzie
                                                    musiała w tym skafandrze siedzieć. Przed startem wyciągniemy ją ze skafandra i
                                                    lecimy! :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 13.05.04, 20:10
                                                    I w ten sposób różyczka się przeleci, albo też "przelecimy różyczkę". Tylko,
                                                    jak ona wróci, to czy będzie tą samą różyczką?? Bo w kosmosie czas inaczej
                                                    płynie i boję się, żeby nie wyłysiała, tzn. nie zwiędła ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.04, 21:15
                                                    Tak, w kosmosie czas płynie wolniej. No i różyczka wróci MŁODSZA! :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 13.05.04, 21:44
                                                    Hurrraaa!!! Zaraz jej to powiem, na pewno się ucieszy :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.04, 21:48
                                                    Ja już też się cieszę! A wraz z nią może jeszcze coś się ucieszy? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 13.05.04, 21:50
                                                    Co to takiego może być, to COŚ ????
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.04, 21:59
                                                    No, takie dwie, hmmm... nie wiem jak to określić? Dwie piwonie? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 14.05.04, 07:56
                                                    O, różyczka, dwie piwonie... To już mały ogród! :) Hej, jeszcze trochę, a nasz
                                                    statek kosmiczny zamieni się w arkę Noego ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.04, 08:08
                                                    No, tak! To może ja jeszcze brata zabiorę młodszego? :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 14.05.04, 08:15
                                                    No, zabierz! :) Tylko czy on się nie będzie z nami nudził? Może niech też z
                                                    koleżanką przyjdzie :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.04, 08:33
                                                    On się będzie nudził? Dlaczego?! No i jaką koleżankę masz na myśli? :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 14.05.04, 16:59
                                                    Aaaa, mówiłam, że myślę wolniej :)) Przecież on już ma koleżankę, Twój młodszy
                                                    brat. Ale trąba ze mnie, zapomniałam, że ją znam osobiście ;) No to w takim
                                                    razie o żadnej nudzie nie ma nawet mowy :)
                                                  • Gość: =] yea IP: *.robikom.com.pl 14.05.04, 18:57
                                                    Jestescie boscy :DDDDDddd Nie wiem, jak mozna sie nauczyc rozmawiac z taka
                                                    elokwencja :D Piecyk i Debi rulez!
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 14.05.04, 21:05
                                                    No właśnie, ma już koleżankę! I tak koleżanka niezwykle mnie (i go również)
                                                    intruguje. Żebyś mogła zobaczyć, jak ona go intryguje w tym momencie! Ooooch!!!
                                                    :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 14.05.04, 21:30
                                                    Pewnie z tego zaintrygowania uczy mu się robia czerwone! ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 14.05.04, 21:42
                                                    Uszy czerwone? No nie wiem, jemu jakby robi się gorąco i pozbywa się
                                                    wierzchniej garderoby! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 14.05.04, 21:46
                                                    Oooo, z opisu wygląda, jakby cierpiał wtedy na nadciśnienie :) Wtedy podobno
                                                    tak się robi nieznośnie ciepło w ubraniu ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 14.05.04, 21:55
                                                    No, i warto się wtedy schronić w jakimś chłodnym, ustronnym miejscu. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 14.05.04, 22:18
                                                    Na przykład w jaskinii lwa! Uuuuaaaaaa! ;) Boisz się?
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 14.05.04, 22:20
                                                    W jaskini lwa?! A któżby się nie bał! ;-) I co, może jeszcze mam lwu włożyć
                                                    głowę do paszczy??? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 14.05.04, 22:32
                                                    To zależy, jak bardzo jesteś odważny, no i na jakiego lwa trafisz :) Bo wiesz,
                                                    możesz stracic głowę na przykład, i co wtedy? Bo ja jeszcze nie słyszałam, żeby
                                                    komus głowę doszywali ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 14.05.04, 22:39
                                                    Eee, to jak to ma być taki groźny lew, to ja może lepiej zostanę w buszu i nie
                                                    będę z niego wyłaził? No i na wszelki wypadek zabiorę ze sobą dzidę. :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 14.05.04, 22:49
                                                    Aaa, skryjesz się w gąszczu i będziesz udawał banana? ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 14.05.04, 23:01
                                                    Banana? Dlaczego akurat banana? Ja się schowam i wyskoczę z dzidą w odpowiednim
                                                    momencie! A wtedy lew może mi naskoczyć! Precz z korupcją! ;-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 14.05.04, 23:13
                                                    Lew to nie małpa, nie da się wziąć na banana, więc korupcja jakby samoistnie tu
                                                    się wyklucza (dlatego banana udawaj!) ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 14.05.04, 23:15
                                                    OK, i ten numer z bananem według Ciebie przejdzie? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 14.05.04, 23:18
                                                    Tobie na sucho na pewno nie! A lwu to nie wiem, a nuż to jakiś amator bananów ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 15.05.04, 08:03
                                                    Strach się bać! ;-) A jeszcze... A bratu na tę podróż w kosmos skafander będze
                                                    potrzebny? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.05.04, 08:18
                                                    Skoro różyczka może bez niego spokojnie podróżować, to brat chyba też, jak
                                                    myślisz?
                                                    Jeszcze nie słyszałam o lwie, który bałby się banana, albo na odwrót :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 15.05.04, 08:28
                                                    Ho, ho, ho! Bratu się nigdy coś takiego nawet nie śniło!!! :-DDD A propos
                                                    różyczki - dodając do niej piwonie przy odrobinie wysiłku można stworzyć -
                                                    wydaje mi się - SZAŁOWY bukiet! :-)))

                                                    Hm... No i w sumie zastanawiam się, po co lwu banany? Przecież to zwierzę
                                                    drapieżne! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.05.04, 08:35
                                                    Ho, ho, ho, mnie się tez nie śniła podróż gwiezdna, a czuję, że już
                                                    wystartowaliśmy, tyle że takie z nas gaduły, że przegapiliśmy moment oderwania
                                                    się od ziemi ;P

                                                    Mieszane bukiety są naprawdę piękne, zwłaszcza, jeśli są dobrane z pasujących
                                                    do siebie kwiatów, nie uważasz?

                                                    Nooo, lew drapieżny jest, i to jak, ale tylko wtedy, kiedy głodny, bo jak nie -
                                                    to całkiem potulne z niego kociątko ;)

                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 15.05.04, 08:47
                                                    Tobie takie podróże się nie śniły? Tobie? Któżby mógł przypuszczać...
                                                    Rzeczywiście wystartowaliśmy, nawet nie wiedząc kiedy. Ale mi to nie
                                                    przeszkadza, wręcz przeciwnie. :-)

                                                    Tak, mieszane bukiety są fajne. Chciałbym nad jednym popracować, poukładać te
                                                    płatki (o tyle o ile trzeba), podopieszczać, zrosić, jeśli trzeba. Wszystko po
                                                    to, żeby wyglądał cudnie i podobał się Tej, której ma być ofiarowany. :-)

                                                    Jak tak czytam o tym drapieżnym lwie, to aż mnie ciarki przechodzą! ;-) A koty
                                                    bardzo lubię, nawet miałem kiedyś jednego, takiego czarnego, z
                                                    białym "krawatem". :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.05.04, 09:01
                                                    Tak mówisz, jakby zaraz wszyscy bez wyjątku byli zobowiązani śnić o podróży aż
                                                    do gwiazd, a tymczasem niektórzy mogą sobie marzyć, żeby wyrwać się gdzieś
                                                    (albo do kogoś) znacznie bliżej :P

                                                    Widzę, że masz zapędy iście artystyczne, jeśli chodzi o bukiety i wiązanki :))
                                                    Jak tak patrzę na pierwotny tytuł wątku, to myślę sobie, że tymczasem już tu
                                                    cały gąszcz kwiatów wyrósł nie wiadomo kiedy ;)

                                                    No, to skoro jesteś "zaprzyjaźniony" z kotami, to i z lwem poradzisz sobie bez
                                                    trudu, obłaskawisz, oswoisz tak, że będzie za Tobą chodził wszędzie i się
                                                    łasił :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 15.05.04, 09:14
                                                    Zobowiązani do tego oczywiście nie jesteśmy. Ja o czymś takim nawet nie śniłem
                                                    i nie wiedziałem, że to może przyjść tak łatwo (choć cały czas oboje wiemy, że
                                                    taka podróż nie jest wcale aż tak wielce istotna). Wystarczyło otworzyć jedynie
                                                    taką jakby klapkę lub, inaczej, wychylić głowę przez okno! ;-)

                                                    Taaak, zapędy mam! I tyle pomysłów w głowie! Ech!!! :-))) A bukiety niech
                                                    rosną, rozrastają się, dla nas. :-) (Och, brat się niecierpliwi! ;-)))

                                                    A kotki to niezwykle milusie stworzonka. Bardzo je lubię! Są takie przytulne.
                                                    Jednego kiedyś miałem, teraz chyba czas na drugiego. :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.05.04, 09:31
                                                    Właśnie! Otworzyć okno, wychylić się i zawołać do kogoś z uśmiechem "dzień
                                                    dobry"! To podobno niekiedy działa jak czary, i można być prawie pewnym, że w
                                                    przyszłości ta pozdrowiona osoba przechodząc pod Twoim oknem będzie zadzierała
                                                    głowę do góry, żeby zobaczyć, czy a nuż w oknie nie pojawi się znowu ten miły
                                                    chłopak i czegoś do niej nie zagada tak, żeby mogła mu też odpowiedzieć :)
                                                    Nooo, a potem, to już z górki jest, albo po schodach :))

                                                    Lubię ukwiecone ogrody :) Zwłaszcza takie, w których kwiaty kwitną niemal przez
                                                    cały rok. (Trzepnij brata po plecach, niech się uspokoi i nie podskakuje tak w
                                                    miejscach publicznych, bo to ponoć nie wypada ;) )

                                                    Koty to rzeczywiście urokliwe zwierzęta. Mnie się jeszcze to w nich podoba, że
                                                    maja silny charakter i własne, tajemne ścieżki :)) Koniecznie pomyśl o drugim!
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 15.05.04, 09:42
                                                    Tak, dobrze mieć... Dobrze mieć się do kogo uśmiechnąć i do kogo wbiec po
                                                    schodach. Chyba każdy chciałby kogoś takiego mieć. :-)

                                                    Też bym chciał mieć swój ogród, który mógłbym pielęgnować i doglądać przez cały
                                                    rok. Nie chodzi tu jedynie o podlewanie (byłoby to zbyt płaskie), ale o ogólną
                                                    pielęgnację, zapewnienie odpowiedniego klimatu, temperatury itd... :-) No i
                                                    bardzo się cieszę się, że w Twoim ogrodzie nie ma psa! ;-)

                                                    Brata postaram się ugładzić, choć ostatnio nie mam nad nim większej kontroli.
                                                    Wiesz, taki wiek, takie warunki i sytuacje. ;-) W sumie jestem nawet
                                                    wyrozumiały w stosunku do niego. ;-)

                                                    O kocie myślę. W zasadzie już go prawie mam. Wydaje mi się, że muszę jedynie
                                                    potwierdzić zawartą wcześniej transakcję. Och, jak ja się cieszę!!! :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.05.04, 09:59
                                                    A pewno, że każdy chciałby! Ja na przykład mam, i odkąd mam - to nic, tylko bym
                                                    się uśmiechała do wszystkich, ale najbardziej do Niego, i to w taki szczególny
                                                    sposób, taki przeznaczony tylko i wyłącznie dla Niego. Żeby zaraz wiedział, co
                                                    i jak :)

                                                    Kiedy piszesz o pielęgnacji ogrodu, to myślę, że doskonale wiesz, jak o niego
                                                    zadbać. Doświadczeni ogrodnicy mówią, że im bardziej się dba o kwiaty i rośliny
                                                    ogrodowe, tym piękniej się one odwdzięczją za troskę :)
                                                    Psa w moim ogrodzie już nie ma, aczkolwiek jeszcze się zdarza, że wraca pod
                                                    furtkę, żeby go obszczekać. A Tym się jednak nie martwię, mam tam założony
                                                    bardzo dobry zamek i nikt nieproszony i niechciany nie ma do niego klucza i
                                                    miał nie będzie :)

                                                    Twój brat to od zawsze taki żywiołowy i niesubordynowany jest? To wisus jeden,
                                                    coś mi się zdaje, że sympatyczne z niego stworzenie :))

                                                    No, ja myślę, że już co nieco zdążyłeś się dowiedzieć o tym kocie, którego
                                                    chcesz mieć, że tak kopmletnie w ciemno go nie bierzesz? Cooo? ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 15.05.04, 10:29
                                                    Ja mam podobnie. Też mam coś podobnego i też się uśmiecham często. :-)
                                                    Wcześniej wydawało mi się to niemożliwe, możliwość zaistnienia takiej sytuacji.

                                                    Nie wiem, czy będe umiał dbać o ogród. Skąd mam wiedzieć? Do tej pory nie
                                                    miałem takiej okazji. W każdym razie zapewniam, że będę się starał. :-) Dobrze,
                                                    że nie ma tego psa, co to sam nie zje i komuś nie da! ;-)

                                                    Brat kiedyś był bardziej aktywny, wiesz, taki łobuz straszny był z niego, nawet
                                                    parę raz w ciągu dnia potrafił nabroić, że aż strach! ;-) Teraz jest
                                                    ugrzeczniony i (nie)cierpliwie czeka, by móc się wykazać swoimi wrodzonymi
                                                    chyba umiejętnościami (choć on jeszcze nie jest za bardzo wprawiony we
                                                    wszystkim). ;-)

                                                    No, Kotek wygląda na zadbanego, mądrego, ładnego i ma miłe futerko. To takie
                                                    niezwykle cieplutkie Stworzonko! :-) Chyba był w dobrych rękach! ;-) Nie czuję
                                                    bym brał go w ciemno. :-))) Ciekawe tylko, czy do mnie się przyzwyczai... ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.05.04, 11:07
                                                    Cieszę się, że masz podobnie z uśmiechaniem :)
                                                    Jeśli chodzi o zajmowanie sie ogrodem - co dwie głowy, to nie jedna. Wtedy
                                                    zawsze łatwiej o właściwą pielęgnację.
                                                    Bratu powiedz, że na wszystko przyjdzie pora, tak jak na tego Telesfora :))

                                                    Nie jestem pewna, czy charater kota zależy od tego, w czyich był wcześniej
                                                    rękach. Natomiast na pewno kot, nawet wcześniej niezadbany, jeśli znajdzie
                                                    przytulny, bezpieczny kąt, to już z niego nie odejdzie. Tak słyszałam o kotach.
                                                    To mi się wydaje (poza wszystkim) całkiem logiczne, no bo kto by odchodził
                                                    skądś, gdzie ma jak u pana Boga za piecem? :))



                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 15.05.04, 12:45
                                                    A pewnie, że się uśmiecham. :-) Tylko, wiesz, w tym ogrodzie jest huśtawka. A na
                                                    huśtawce jak na huśtawce, czasem wyżej, czasem niżej, no i czasem też niezbyt
                                                    dobrze po niej się czuję. Wiadomo chyba, z czego to wynika...

                                                    Kotek bardzo mnie intryguje. Jest niesamowity. Bardzo Go lubię. :-) Mimo
                                                    wspomnianej huśtawki, chciałbym go przygarnąć. Tak mocno, mocno do siebie. :-)
                                                    Pierwszy taki milusi mi się trafił. I sam do mnie się łasi... Ach! To aż się
                                                    wydaje niemożliwe! :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.05.04, 17:10
                                                    No rzeczywiście, niektórzy tak mają z huśtawką, że jak się za długo na nej
                                                    huśtają, to dostają zawrotów głowy, a nawet mdłości. Może powinni po prostu
                                                    unikać huśtawek, skoro powodują u nich tego typu dolegliwości? To mi się zdaje
                                                    rozsądnym rozwiązaniem, tym bardziej, że sama nie lubię huśtania.

                                                    Kotki to zazwyczaj bardzo miłe zwierzątka, no oprócz tych zdziczałych, co to
                                                    nie wiadomo, czego i kiedy można się po nich spodziewać. Czy Twój kotek wygląda
                                                    Ci na zdziczałego?? Powiem, że zaniepokoiłeś mnie solidnie.



                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.05.04, 17:41
                                                    Ja najchętniej tej huśtawki bym się w ogóle pozbył. Za duży jestem! Co nie? :-)

                                                    Mój Kotek wygląda dostojnie, pięknie, intrygująco. :-) Każdy forumowicz
                                                    chciałby go mieć! I wygląda tak, jakby czekał tylko na mnie! :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.05.04, 21:05
                                                    Ależ skąd! Wielu dorosłych uwielbia się huśtać, widać to w parkach, kiedy
                                                    dopadają huśtawek jak małe dzieci i bujają się na całego :) Miło jest choćby na
                                                    chwilke powrócić do dzieciństwa :)

                                                    Kotek wygląda, jakby czekał tylko na Ciebie? O, to zawołaj do niego "kici,
                                                    kici", zobaczymy, czy przybiegnie ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.05.04, 21:09
                                                    A ja tam wolę się nie huśtać! ;-P

                                                    Kici, kici, kici, kici! ;-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.05.04, 21:14
                                                    Też za tym nie przepadam :)

                                                    No i jak, przybiegł? ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.05.04, 21:22
                                                    Stoi w progu i przebiera nóżkami - tak jakbym chciał wejść. :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.05.04, 21:27
                                                    To przycupnij pry nim i wyciagnij rękę, może się skusi i podejdzie bliżej :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.05.04, 21:33
                                                    OK, tak zrobię. Mam nadzieję, że przypadniemy sobie do gustu. :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.05.04, 21:35
                                                    Jak Cię nie oprycha przy próbie zbliżenia, to będzie znaczyło, że przypadliście
                                                    sobie ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.05.04, 21:47
                                                    Tak? To dosyć prosty prosty "test". Myślisz że to wystarczy? :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.05.04, 21:51
                                                    Nie wiem, ale nie zaszkodzi spróbować :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.05.04, 21:57
                                                    W sumie nie mam nic przeciwko! :-DDD
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.05.04, 22:20
                                                    Świetnie, to chyba czas się zabrać do dzieła, jak sądzisz? O ile kotek jeszcze
                                                    tam stoi w progu ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.05.04, 22:25
                                                    Stoi, stoi i się zachowuje tak, jakby zaraz miał do mnie podejść i zacząć się
                                                    łasić. :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 15.05.04, 22:27
                                                    Ciekaw, co go powstrzymuje? :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 15.05.04, 22:36
                                                    Póki co to chyba fizyczna odległość, tak mi się wydaje. Ale jak ją się pokona,
                                                    to potem już z górki (mam nadzieję)! :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 16.05.04, 08:39
                                                    Z górki na pazurki? ;)

                                                    Ciekawe, co myśli sobie taki kotek :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 16.05.04, 14:07
                                                    Kotek się niecierpliwi chyba (mam taką nadzieję). :-))) No i dlaczego od razu z
                                                    górki? Nie można troszkę tam, na tej górce posiedzieć? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 16.05.04, 20:20
                                                    Można, czemu nie? Ale co będzie, jak deszcz zacznie padać i zrobi się zimno i
                                                    mokro? Koty wody nie lubią ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.04, 20:31
                                                    Jak będzie mokro, to trzeba to będzie to jakoś osuszyć. Tak intensywnie i w
                                                    miarę możliwości! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 16.05.04, 20:44
                                                    Będziesz kota ręcznikiem szorował , czy od razu do pieca wsadzisz, żeby
                                                    podsechł?;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.04, 20:48
                                                    Kota wyszorować myślę trzeba, tak czy tak. Swoją drogą suszył będę, jakem
                                                    piec! ;-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 16.05.04, 20:57
                                                    Oj, największym płomieniem? Nie spali mu się czasem futro? Takie przypalone
                                                    futro to nic przyjemnego, ani w zapachu, ani z wyglądu ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 16.05.04, 22:14
                                                    Potem można oczyścić. Tylko słyszałem, że taki kotek podczas czyszczenia jest
                                                    strasznie niespokojny, wierci się, kręci na boki i mruczy!!! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.05.04, 07:45
                                                    Wcale sie nie dziwię. Tobie ktoś dmuchał suszarką w sam pyszczek, albo w ucho
                                                    to też byś "mruczał" ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.04, 08:02
                                                    A w sumie chciałbym, żeby mi ktoś podmuchał suszarką. I pomruczeć też
                                                    chciałbym! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.05.04, 08:17
                                                    To widzę, że i Ty masz coś z kota :) A mleko lubisz?
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.04, 09:14
                                                    A pewnie, że mam. A mleko może być - najlepiej prosto z oryginalnego
                                                    opakowania! :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.05.04, 19:18
                                                    Prosto z krowiego wymienia?? No tak, przynajmniej nie byłoby "ochrzczone".
                                                    Tylko technicznie jakoś mi się to nie widzi ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.05.04, 20:34
                                                    Dlaczego się nie widzi? Wlazę pod krówkę i spróbuję. A nuż się uda? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.05.04, 20:52
                                                    Jak trafisz w samą porę udoju, to może coś Ci samo wytryśnie, ale jak znam
                                                    krowy, to nie liczyłabym na to. Będziesz musiał popracować! ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.05.04, 21:18
                                                    Ja jestem piecyk pracujący, żadnej pracy się nie boję! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 17.05.04, 21:27
                                                    Nie bądź taki w gorącej wodzie kąpany! Czy Ty w ogóle wiesz, jak wygląda krowie
                                                    wymię??? ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 17.05.04, 21:36
                                                    Pewnie że wiem! Widziałem kiedyś na obrazku! I na wideo! :-PPP
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.05.04, 07:46
                                                    Ma ktoś zacięcie, żeby krowie wymię na wideo uwieczniać :)A to nie był
                                                    program "Nowoczesność w domu i w zagrodzie"? Czasem oglądam, można się
                                                    ciekawych rzeczy dowiedzieć, np. jak sobie radzić z wołkiem zbożowym ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.04, 08:27
                                                    "Nowoczesność w domu i w zagrodzie"? Pierwsze słyszę. Nawet nie wiedziałem, że
                                                    jest taki program. :-) Ale to był raczej film taki "weterynaryjny" bardziej. ;-
                                                    ) No i to nie było w TV. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.05.04, 20:26
                                                    To już naprawdę nie wiem, co Ty za filmy instruktażowe oglądasz, że traktują o
                                                    krowim biuście ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.05.04, 20:48
                                                    Ja też nie wiem. Chyba wybiorę się do Ciebie i może Ty mi pokażesz w końcu!!!
                                                    (jakiś film)! ;-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.05.04, 20:52
                                                    A myślałam, że się będziesz tłumaczył starszym kolegą :)Bo wiesz, starsi
                                                    koledzy to nieocenione źródło wszelkiej wiedzy ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.05.04, 21:05
                                                    Eee, tam! Co tam kolega! Nie ma to jak praktyka! (Przynajmiej tak mi się
                                                    wydaje ;-).
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.05.04, 21:23
                                                    Praktykowanie po instruktażu z wideo, no, no. Teraz jest taka szkoła
                                                    korespondencyjna, ESKK sie nazywa , czy coś takiego. Tam też na odległość uczą,
                                                    na przykład jak być asystentka dyrektora. Albo pielęgniarka środowiskową :)Ale
                                                    najbardziej mnie intryguje nauka gry na pianinie :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.05.04, 21:26
                                                    A mnie - kurs kroju i szycia! :-))) Ale ten akurat mnie w sumie nie interesuje.
                                                    No i ja nie chcę tak na odległość... ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.05.04, 21:54
                                                    No to może parapsychologia? Spojrzysz mi głęboko w oczy i... już będę Twoja ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.05.04, 22:06
                                                    O, tak bym chciał, słodka Debi... :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 18.05.04, 22:33
                                                    Miauczy kotek " miauuuu..." Co byś, kotku, chciał? :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 18.05.04, 22:38
                                                    Wszystko bym chciał, Debi... Wszystko... :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 19.05.04, 07:58
                                                    Niemożliwe! Na pewno jest coś, czego byś nie chciał :) Ja bym na przykład nie
                                                    chciała być dewotką :P
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.04, 08:13
                                                    Pewnie. Ja bym nie chciał być Twoim bratem! :-PPP
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 19.05.04, 08:17
                                                    Dlaczego? Miałbyś wtedy naprawdę całkiem do rzeczy siostrę ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.04, 08:34
                                                    A co mi z siostrą do rzeczy? Co ja z taką mógłbym robić? ;-)
                                                  • edzioszka Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 19.05.04, 12:24
                                                    hyhy, cóż za romans wszechczasów! jestem pod wrażeniem ;)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 19.05.04, 20:09
                                                    Jak to co? Kłócić się na przykład mógłbyś z siostrą, i podbierać jej kanapki,
                                                    które sobie zrobiła ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.04, 08:02
                                                    No, pokłócić się z siostrą, niezła atrakcja, taka dawka aderanliny… ;-) A
                                                    kanapek nie muszę podbierać, sam potrafię zrobić, mimo że nie jestem po szkole
                                                    gastronomicznej! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.05.04, 08:15
                                                    Hmmm, to Ty wiesz jak wygląda masło i kiełbaska bez szkoły gastronomicznej?
                                                    Niektórzy nie wiedzą. Otwiera taki lodówkę, gapi się na półki pół godziny, i
                                                    pyta: a co jest do jedzeniaaa, bo nie wieeem? ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.04, 08:38
                                                    Tak jakoś się złożyło, że wiem. :-) Ci co tak stają przed lodówką i pytają, co
                                                    jest do jedzenia to zwykłe lenie. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.05.04, 19:49
                                                    Jak możesz tak mówić! To nie lenie, tylko niezdecydowani ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.05.04, 21:51
                                                    Aha, to może już jutro będzie okazja się zdecydować! ;-D
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 20.05.04, 22:25
                                                    Taaaak :) Wtedy się może zadecyduje sprawa: kiełbaska czy .... A do tej pory
                                                    poburczy w brzuchu ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 20.05.04, 22:35
                                                    No, pewnie że burczy! No i jeszcze pączki, nie zapominajmy o pączkach! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 21.05.04, 06:48
                                                    Nie zapomnimy o pączkach, bo właśnie rozkwitają na całego :) Piekną mamy wiosnę
                                                    tego roku, zieloną i nasyconą :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 08:13
                                                    Tak, piękna wiosna!!! Kwiaty kwitną, słońce świeci, ptaki śpiewają! Och, Debi!
                                                    :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 21.05.04, 08:22
                                                    Co, Piecu? Cieplutko Ci? :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 09:51
                                                    A wiesz, że niekoniecznie? To ciepło, to zimno, sam nie wiem, co o tym
                                                    myśleć. :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 21.05.04, 12:33
                                                    Wiosna taka niezdecydowana w tym roku i to dlatego. W lecie będzie lepiej :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 13:02
                                                    Ja mam taką nadzieję, że będzie ciepło. Ba, mam nadzieję, że będzie gorąco!
                                                    Nawet nie nadzieję, po prostu myślę, że będzie gorąco! :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 21.05.04, 14:52
                                                    Co za entuzjazm u tak umiarkowanego optymisty, i na dodatek realisty :))
                                                    Oj, Piecyku, przyznaj się, co Cię tak rozpala powoli do czerwoności? ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 15:00
                                                    Wysoka, "nogata", biuściata, niebieskooka blondynka! :-DDD Marzenie każdego
                                                    faceta! :-) A tak w ogóle, to dziś wielkie święto! Zerknij do kalendarza! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 21.05.04, 15:04
                                                    Dziś 21 maja. Oczko! Ciekawe, czy to coś znaczy, czy to będzie szczęśliwa
                                                    liczba? :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 15:23
                                                    Nawet nie dopuszczam innej możliwości! :-) Och!... :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 22.05.04, 07:22
                                                    Jak tam wygrana, trafiona zatopiona? I czy wypłacona na pniu? ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 23.05.04, 23:21
                                                    Wygrana niezła, bardzo atrakcyjna. Dostałem zaliczkę. Czekam na
                                                    potwierdzenie. ;-)

                                                    Przepraszam, że tak długo nie pisałem, ale w międzyczasie udało mi się spotkać
                                                    z Bardzo Fajną Dziewczyną... Szczegółów nie będę zdradzał! ;-P
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.05.04, 07:46
                                                    Ooo, ale Ci dobrze! Gratuluję :)Trochę się martwiłam Twoja nieobecnością, ale
                                                    pomyślałam sobie, że pewnie coś ważnego, albo coś przyjemnego robisz ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.04, 07:54
                                                    Martwiłaś się? Miło mi bardzo z tego powodu! ;-) No i fakt, było przyjemnie i
                                                    miło, no i to było ważne. :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.05.04, 08:14
                                                    Martwiłam się, bo nie wiedziałam, czy wrócisz na Walentynki, czy nie... Wiesz,
                                                    z dziewczynami nigdy nie wie, oj nie wie się.... ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.04, 08:47
                                                    No, ale przecież ja nie jestem dziewczyną! ;-) Poza tym - czy ja mógłbym do
                                                    Ciebie, Debi, nie wrócić? :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.05.04, 21:38
                                                    A jakby Ona Ci zabroniła? To co wtedy? No i czy ja bym wtedy mogła pchać się
                                                    pomiędzy Was? No sam powiedz :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 24.05.04, 22:02
                                                    A czemu nie? Dwie taaaaaaaaaaakie dziewczyny!!! :-D
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.05.04, 22:28
                                                    To mi pachne polifonią! ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 24.05.04, 22:47
                                                    Wiesz, lubię Cię bardzo i mogę pójść na układ i dać Ci wyłączość! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.05.04, 23:06
                                                    A na czym by ona miała polegać? Bo ja bym chciała gasić światło ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 24.05.04, 23:13
                                                    Gasić światło?! :-( Ja bym nie chciał przy zgaszonym! :-(
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 24.05.04, 23:18
                                                    Oj tam. Ja o pstrykaniu myślałam :) Bardzo lubię pukać w kontakt ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.04, 09:08
                                                    Tak??? Też bym sobie popstrykał. I popukał w kontakt! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 25.05.04, 20:24
                                                    I powsadzał wtyczkę?
                                                    Mężczyźni mają naprawdę niespotykaną skłonność do wsadzania. Na przykład jeden
                                                    mój znajomy to tak wsadza, że potem znaleźć nie może ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 25.05.04, 21:28
                                                    No, to nieźle... No, ale Ty pewnie pomagasz mu znaleźć?... Czy nie? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 25.05.04, 22:52
                                                    A gdzie tam! Jak wpycha gdzieś nie wiem po co, to niech sobie sam wyjmuje ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 25.05.04, 23:10
                                                    Jak to nie wiesz po co? Do szkoły nie chodziłaś? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 26.05.04, 06:33
                                                    Owszem, chodziłam, i parę lektur też przeczytałam, z których wynikało
                                                    niezbicie, że niektórzy tak chowają swoje skarby, żeby inni ich nie mogli
                                                    odnaleźć :)
                                                    Mnie tam cudze ukryte skarby, których trzeba latami szukać, nie interesują,
                                                    wolę kawę na ławę albo karty na stół ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 07:45
                                                    Tak, niektórzy chowają. Nikomu nie dadzą, sami też nie korzystają -
                                                    taka "sztuka dla sztuki". Zupełnie nie wiadomo po co.

                                                    Też nie lubię długo szukać. W sumie jestem dosyć niecierpliwy. Nie lubię się
                                                    rozdrabniać, tak że zawsze najchętniej mam ochotę od razu przejść do rzeczy. ;-)

                                                    Ojej, o której Ty wstajesz!
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 26.05.04, 07:59
                                                    A wstaję :)
                                                    Wiesz, może ci, co tak chowają, czekają na uczciwego znalazcę, co odpowiedni
                                                    pożytek ze skarbu zrobi? Bo to by wielka szkoda była, gdyby komuś skarby oddać
                                                    na przetracenie.
                                                    A Ty byś chciał na raz cały skarb skonsumować? ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 08:18
                                                    Oj, współczuję (wstawania). ;-)

                                                    OK, można czekać na uczciwego znalazcę. Ale ILE MOŻNA CZEKAĆ? :-)

                                                    Konsumować od razu wszystko? Czemu nie? Tym bardziej, że ten skarb podzielny
                                                    jest jak ogień. Możesz brać i brać i brać i nigdy go nie zabraknie. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 26.05.04, 08:28
                                                    Ależ ja nie chcę, żebyś mi współczuł, bo ja tak lubię !!
                                                    Czekać można w nieskończoność, to prawda, i od tego niekiedy popada się w taką
                                                    desperację...że się idzie do klasztoru, albo na odwrót ;))

                                                    Hej, jak skarb taki podzielny, to go można na wiele osób rozdzielić, jak
                                                    myślisz?
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 08:41
                                                    To jak lubisz, to sobie wstawaj! ;-) Dla mnie coś takiego udręka (gdybym sam
                                                    miał tak wstawać). ;-)

                                                    Jak jest wielki skarb, to go można dzielić na wiele osób, pewnie. Ale taki
                                                    mniejszy to niekoniecznie. ;-)

                                                    Aha, i co jest odwrotnością pójścia do klasztoru? :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 26.05.04, 21:42
                                                    To też ja bym Ci nigdy nie kazała wstawać o 6.00, no chyba, że byłby powód :)

                                                    Każdy skarb da się podzielić, nawet taki maniuni, pytanie tylko czy i jaki to
                                                    ma sens?

                                                    Można pójść do klasztoru albo odwrotnie - na ulicę, ale to pierwsze
                                                    rozwiązanie ma niezaprzeczalna przewagę nad drugim, bo daje dożywotni wikt,
                                                    opierunek i dach nad głową.
                                                    Acha, zapomniałam, że jeszcze można iść do sąsiadki ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 26.05.04, 23:50
                                                    debi_bebi napisała:

                                                    > To też ja bym Ci nigdy nie kazała wstawać o 6.00, no chyba, że byłby powód :)

                                                    Pewnie sam bym wstawał wcześniej, by móc jak najwcześniej delektowąć się Tobą!
                                                    :-)

                                                    > Każdy skarb da się podzielić, nawet taki maniuni, pytanie tylko czy i jaki to
                                                    > ma sens?

                                                    Zależy z kim się dzieli taki skarb. Jeśli z kimś, wtedy wszystko, nawet
                                                    najmniejsza rzecz, uczynek ma sens. :-)

                                                    > Można pójść do klasztoru albo odwrotnie - na ulicę, ale to pierwsze
                                                    > rozwiązanie ma niezaprzeczalna przewagę nad drugim, bo daje dożywotni wikt,
                                                    > opierunek i dach nad głową.

                                                    Choć te drugie rzeczywiście jest lepsze, to jednak oba rozwiązania niezbyt mi
                                                    odpowiadają... ;-)

                                                    > Acha, zapomniałam, że jeszcze można iść do sąsiadki ;)

                                                    Tak, tylko trzeba taką sąsiadkę jeszcze mieć... ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 27.05.04, 07:58
                                                    Dobra, no to można pójść do sąsiada, co to wiosną ci pomoże, jesienią zagada :)

                                                    Chyba się ociepla (daj Boże!). A ja taka nieprzytomna jeszcze jestem....
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.04, 09:54
                                                    Eee, ja to bym nie chciał do sąsiada. Brzydziłbym się nawet! ;-)

                                                    Już ja bym Cię doprowadził do przytomności (I hope), gdybym mógł! ;-D
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 27.05.04, 17:52
                                                    Przecież Ty sam jesteś "nieżywy" do 10.00 :P
                                                    Poza tym znając Twoje radykalne metody działania mogłabym się spodziewać co
                                                    najmniej wiadra zimnej wody na me senne ciało :)

                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 27.05.04, 21:30
                                                    Do 10 tak, niestety! ;-) Ale jakbym Cię zobaczył... Wiesz, to tak jak pijany
                                                    kierowca spowoduje wypadek - wtedy momentalnie trzeźwieje! :-D

                                                    I ja mam jakieś radykalne metody? Ja? Nigdy w życiu! :-) Zresztą nawet jeśli -
                                                    wolałbym Cię budzić jak najmniej radykalnie. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 28.05.04, 06:42
                                                    No tak, w sumie wystarczyłoby, zebyś się trochę powiercił w łóżku. Mam bardzo
                                                    czujny sen. A właśnie, bardzo się wiercisz w łóżku podczas spania? Że o
                                                    zagarnianie kołdry tylko dla siebie nie spytam... ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 08:07
                                                    Oooo, ja chętnie bym się powiercił z Tobą w łóżku! :-DDD

                                                    Ja się raczej nie wiercę podczas spania. A zagarniania kołdry już dawno nie
                                                    miałem okazji trenować – kiedyś, kiedyś czasem z bratem tylko ćwiczyłem. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 28.05.04, 22:36
                                                    Powierciłbyś się? Muszę Cię uprzedzić, że sypiam z różą, więc przy takim
                                                    wierceniu ... hmm...
                                                    I od razu uprzedzam - całej kołdry nie oddam! ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 28.05.04, 22:41
                                                    Z różą? Chciałbym to zobaczyć! :-))) Kołdrą, myślę, jakoś byśmy się podzielili -
                                                    o ile w ogóle zdecydowalibyśmy się w którymś momencie spać! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.05.04, 07:03
                                                    Skoro byśmy nie chcieli spać, to po co w kółko Macieju piszemy o spaniu? ;)
                                                    Nie lepiej byłoby zającsię tą 1/3 życia, która teoretycznie zostaje nam na
                                                    swobodne działanie? :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 29.05.04, 08:34
                                                    Taaa, masz rację. Chciałoby się czasem swobodnie podziałać. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.05.04, 08:44
                                                    Ja już działam! Gotuję właśnie kapuśniaczek z młodek kapusty (jeszcze nie wiem,
                                                    czy smaczny), no i netoholizuję się między etapami :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 29.05.04, 09:06
                                                    Też działam. Wiedzę chłonę! ;-)

                                                    Mam ochotę na ten kapuśniaczek! :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.05.04, 09:10
                                                    Na kapuśniaczek masz ochotę? Uuuu, a ja myślałam, że na coś innego :) Już
                                                    zapomniałeś o pomidorowej? ;)

                                                    Chłonięcie wiedzy to bardzo pożyteczne zajęcie, nawet bardziej, niż pranie ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 29.05.04, 09:30
                                                    Na coś innego też. Ale to po kapuśniaczku! ;-) Pomidorowa też może być! ;-)

                                                    Pranie też jest pożyteczne. Byle nie ręczne! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.05.04, 09:37
                                                    Taaak. A jak ktoś mówi: bo Cię spiorę na kwaśne jabłko, to też ma na myśli coś
                                                    pożytecznego? ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 29.05.04, 09:45
                                                    Hm... To zawoalowana propozycja małej dominacji z Twojej strony? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.05.04, 09:52
                                                    Że też Tobie ostatnio wszystko się z jednym kojarzy ;)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.05.04, 11:00
                                                    I tak oto zamiast Piecyk wiedzę, wiedza pochłonęła Piecyka ;))

                                                    Gość portalu: piecyk gazowy napisał(a):
                                                    > Też działam. Wiedzę chłonę! ;-)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.pb.bialystok.pl 29.05.04, 11:52
                                                    E, tam. Wiedza aż tak mocno nie pochłonęła! ;-) No i skąd wiesz jaką dominacją
                                                    miałem na myśli, z czym mi się ona kojarzy? ;-)

                                                    No i co to za doubleposting? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.05.04, 12:35
                                                    A co to, już sobie podubeltować nie można? ;)
                                                    Jak to, z czym Ci się kojarzy dominacja? Ty mnie o to pytasz? W takim razie
                                                    odpowiadam, że na mój nos ona Ci się kojarzy z tym, co zawsze ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 29.05.04, 18:47
                                                    A dubeltuj! ;-) A co mi się z czym zawsze kojarzy? Bo ja nie wiem... ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 29.05.04, 20:36
                                                    Dominacja ;) Z tym co zawsze :) Aaa, już lepiej będę cicho, bo jeszcze się
                                                    okaże, że myślimy o tym samym :P
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 29.05.04, 23:37
                                                    Okaże się, że myślimy o tym samym? Kurcze, ja nie wiem, kiedy mnie
                                                    podpuszczasz, kiedy nie. :-) Oż Ty! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 30.05.04, 08:11
                                                    Ja też nie wiem, kiedy Ty tak myślisz, ale czasem Cię podpuszczam, to fakt ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 30.05.04, 16:45
                                                    Dobrze, że się chociaż przyznałaś... ;-) No... i ja tak nigdy nie myślę! ;-P
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 30.05.04, 20:18
                                                    Ojej, jaka szkoda! A to takie miłe myślenie jest, żałuję, że Cię omija ta
                                                    przyjemność ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.04, 22:37
                                                    Myślenie może i miłe, ale ja wolałbym przejść do działania! Ile można
                                                    myśleć?! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 30.05.04, 23:11
                                                    Więc chodź, i zakasz rękawy! Zbudujemy nowy dom, jeszcze jeden nowy dom ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.04, 23:40
                                                    OK, warto by było spróbować. No i w środku MUSI być kominek! :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 31.05.04, 20:35
                                                    No jasne, kominek to podstawa! A przed kominkiem - wiadomo, skóra zwierza, albo
                                                    wygodna kanapa, co by można było na niej ten tego, jak to w romantycznych
                                                    filmach jest na porządku dziennym ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 31.05.04, 21:22
                                                    Znaczy co? Jakaś lampka szampana itp.? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 31.05.04, 21:36
                                                    A nie wystarczy soczek jabłkowo-miętowy? :) Żeby przytomność zmysłów zachować
                                                    na ciąg dalszy :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 31.05.04, 21:45
                                                    Soczek jak najbardziej, aczkolwiek jabłkowo-miętowy nie należy do moich
                                                    ulubionych! :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 31.05.04, 22:28
                                                    A jaki należy? Może...pomidorowy albo...z czarnej porzeczki? :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 31.05.04, 22:40
                                                    Zazwyczaj pijam pomarańczowy, ewentualnie jabłkowy lub właśnie z porzeczki. :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 31.05.04, 22:44
                                                    To Ty kwasowość sobie podnosisz takimi soczkami! Specjalnie, czy
                                                    nieświadomie? ;) Och, słodziutki więc jesteś! :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 31.05.04, 22:54
                                                    Nieświadomie! I jak podnoszę kwasowość, to jestem słodziudki? Hm.. czy to to o
                                                    czym myślę? Nie... chyba nie... ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 01.06.04, 22:09
                                                    Tak, tak, to jest własnie to, o czym myślisz! ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 01.06.04, 22:43
                                                    Nie, to niemożliwe! :-DDD
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 01.06.04, 23:02
                                                    A jeśli możliwe? :) Zresztą, czemu to ma być niby takie dziwne, że się nagle o
                                                    tym samym pomyśli? Ludziom to się czasami zdarza, wiesz??? Inaczej nie byłoby
                                                    np. kolejki po lody :P
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.visp.energis.pl 01.06.04, 23:19
                                                    Ciekawe... Wiem, że coś takiego się zdarza, mimo to jest to coś niesamowitego -
                                                    tak zadziwiająco zbieżny tok myślenia. :-) A lody najlepsze są w McDonald'sie,
                                                    z karmelem (to w zasadzie to jedyny produkt, prócz zimnej coli, który zdarza mi
                                                    się w nim kupować). :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 02.06.04, 08:53
                                                    Osobiście wolę takie kręcone, w kulkach, bo sobie mogę wtedy wybrać takie
                                                    smaki, jakie lubię.

                                                    Co do zbieżności myśłi- naprawdę nic w tym dziwnego. Zobacz, ile osób ma
                                                    pomysł, zeby o tej samej porze po ulicy chodzić, ba! - nawet po tej samej
                                                    stronie tego samego chodnika. Zresztą mogę podać więcej takich przykładów ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.04, 07:56
                                                    Też lubię "kulki". Ale te w McD są naprawdę wyjątkowo dobre. :-)

                                                    He, he, he - niezły przykład z tą zbieżnością! Też mogę podać takie przykłady.
                                                    Np. spójrz, ile osób chce np. w tym samym czasie spać! ;-) Albo pomyśl, ilu
                                                    ludzi chce w tym samym czasie iść do pracy! ;-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 03.06.04, 08:13
                                                    Jedno mi sie w tej zbieżności nie podoba, ze prawie wszyscy na przystanku mają
                                                    pomysł, żeby wsiąść do tego samego, co ja, autobusu, i potem jadę w tłoku ;(

                                                    Ale niektóre rzeczy nie wszystkim przychodzą na raz do głowy, i całe
                                                    szczęście ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.04, 10:14
                                                    No, ale w takim autobusie można też zawrzeć nowe, interesujące znajomości!
                                                    ;-))) Niektórym nie przychodzą wszystkie rzeczy na raz do głowy, bo miewają
                                                    opóźnione reakcje. Np. ja czasem miewiam. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 04.06.04, 06:38
                                                    Spóźniłeś się z zawarciem jakiejś autobusowej znajomości i teraz żałujesz? Nie
                                                    żałuj, przecież codziennie masz nową szansę ;)) A co ja gadam! Codziennie masz
                                                    setki takich szans :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.04, 09:34
                                                    Taaaaaak? Ja bardzo rzadko jeżdzę autobusem! :-) Ostatnio tylko w stolicy przez
                                                    jeden dzień intensywnie jeździłem z jedną Osobą (autobusem oczwiście). :-DDD
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 04.06.04, 19:05
                                                    To błąd! Powinieneś korzystać z tego środka transportu jak najczęściej. Wiesz,
                                                    jakie możliwości daje taki autobus? Jak się trafi na kierowcę o odpowiednio
                                                    ciężkiej nodze i na stosowną godzinę, najlepiej szczytu, to bliskie kontakty z
                                                    wybraną Osobą sa możliwe nawet co kilka sekund! Tak, tak, nic nie zmyślam :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 21:03
                                                    Buachachacha! :-))) Ale takie kontakty nie zawsze przez tą drugą osobę mogą być
                                                    pożądane. A ja, jak zapewnie wiesz, narzucać się nie lubię! :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 04.06.04, 21:51
                                                    Autobusem zarzuca w obydwie strony, wiesz?
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 21:55
                                                    W obydwie? W te i nazad? ;-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 04.06.04, 22:13
                                                    Nooo, i rzucający się może być zarzucanym ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 22:20
                                                    Taaa, i raz na wozie raz pod wozem! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 04.06.04, 22:26
                                                    I na boki ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 22:44
                                                    I w dół, i w górę! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 05.06.04, 06:52
                                                    Normalnie trzęsionka i telepanie ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 05.06.04, 10:43
                                                    I rezonanse, i falownie! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 05.06.04, 10:46
                                                    No! Czasami tak rezonuje i faluje, aż mi ściany w domu trzeszczą ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 05.06.04, 11:01
                                                    Aż tak??? No, no! Jestem pod wrażeniem!
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 05.06.04, 11:08
                                                    To wszystko przez urbanistów! To on taki pasztet znajstrowali :)

                                                    p.s. Piecyk, czy Tobie przypadkiem myśli znów nie fiksuja w wiadomym
                                                    kierunku? ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 05.06.04, 11:10
                                                    Coś Ty! Też myślałem o urbanistach! :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 05.06.04, 11:18
                                                    Aaa, to w porządku, możemy więc kontynuować o urbanistach. Wyobraź sobie, nie
                                                    dość, że zaplanowali mi pod nosem ruchliwą ulicę z rezonansami i falowaniem, to
                                                    w dodatku mam wszędzie sąsiadów: nad sobą, pod sobą a nawet z boku. Nie powiem,
                                                    wszyscy są mili i cisi z wyjątkiem tych na górze, co mi w środku nocy
                                                    rezonanse urządzają takie, że spać nie idzie ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 05.06.04, 11:28
                                                    O, to takich sąsiadów mieć... To podpada chyba pod paragraf jakiś! Ja też lubię
                                                    czasem zafundować sąsiodom trochę rezonansów, ale jeśli już to robię, to w
                                                    ustawowo dozwolonych godzinach! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 05.06.04, 11:53
                                                    Ale oni wtedy bynajmniej nie słuchają muzyki! ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 17:38
                                                    Skądże znowu! Wykręcają z pasją nr 997! ;-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 05.06.04, 21:15
                                                    A co to jest, pomoc drogowa? Wiesz, to całkiem możliwe, bo oni tak skaczą (nie
                                                    wiem na czym),że czasami się obawiam, żeby sobie krzywdy nie zrobili, albo
                                                    czego nie zarwali ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 21:32
                                                    Nie, to chyba ta słynna Błękitna Linia! ;-)

                                                    A na czym oni mogą tak skakać? Też bym sobie poskakał! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 05.06.04, 21:41
                                                    Błękitna linia TP S.A.? To oni takimi rzeczami też się zajmują??

                                                    To mi wygląda na trampolinę, ale chyba z demobilu, bo sprężyny rzężą jak
                                                    zażynane :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 22:43
                                                    Mam ulotkę BL i jest napisane "Jeden numer dla wszystkich spraw"! ;-)

                                                    He, he, trampolinę z demobilu? Lepszy rydz niż nic. ;-) A może to jakieś
                                                    sprężyny w czymś rzężą a nie trampolina? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 06.06.04, 08:21
                                                    Mnie tam w sumie mało interesuje, co u nich tak rzęzi, byle tylko przestało ;)

                                                    A co do TP S.A. - wręcz niebywałe, jak skutecznie w sumie odcięli się od
                                                    klienta.
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 06.06.04, 10:45
                                                    U nich niech nie rzęzi i nie skrzypi - lepiej, żeby to już u nas, jak coś... ;-)

                                                    Odcinanie się od klienta Tepsy to chyba taka nowa taktyka. Nawet dla zmylenia
                                                    przeciwnika (abonenta) ostanio logo zmienili! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 06.06.04, 11:12
                                                    O ja bym nie chciała, żeby mi coś rzeziło i zgrzytało, co najwyżej niech mi
                                                    szepcze do ucha aksamitnym głosem ;)

                                                    Własnie natknęłam się ostatnio na reklamowy wywiad pani Czubówny na temat
                                                    nowego logo Tepsy. Oni twierdzą, że to duch postępu i nowoczesności ich do tego
                                                    natchnął, a z miłości do klientów & sobie wrzucili, bo tak ich lubią łączyć.
                                                    Nie powiem, to ostatnie nawet im się czasem udaje ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: 212.33.65.* 06.06.04, 13:02
                                                    Hm... Najbardziej aksamitny głos (obojątnie czy z nowym czy starym logo) ma
                                                    chyba Czubówna właśnie! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 06.06.04, 21:02
                                                    Uuuu, głos aksamitny, ale niech on mi lepiej nie szepcze nocą do ucha ;)Mnie
                                                    się chce innego głosu!!
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 21:11
                                                    :-) Mam podobnie! :-) No i jeszcze chce mi się oddawać ciepło (jakem piecyk ;-)
                                                    i je potem z powrotem odbierać! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 06.06.04, 21:40
                                                    Odbierać ciepło?? Ale chyba nie to samo, tylko jakies inne? To znaczy nie Twoje
                                                    własne? :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 21:46
                                                    No, raczej nie! Po co mi odbierać własne ciepło? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 06.06.04, 22:06
                                                    Tak właśnie sobie myślałam :)) A dużo masz ciepła? Jak oddasz, to zostanie coś
                                                    jeszcze?
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 22:18
                                                    Myślę, że dużo. Tym bardziej, że nie szastam nim na lewo i prawo. Ciężkie czasy
                                                    teraz, nie można sobie na coś takiego pozwolić. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 07.06.04, 21:25
                                                    O tak, racja! Bo za straty przesyłowe też obciążają klienta ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 22:42
                                                    Tak, tak. Albo koszty się rozbija na wszystkich, którzy są przyłączeni do linii
                                                    przesyłowej. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 09.06.04, 06:38
                                                    Myśłisz, że całe mnóstwo ludzi płaci za to, żeby ciepło dotarło do mnie lub do
                                                    Ciebie? Czy oni o tym wiedzą? ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 08:35
                                                    Tak, wydaje mi się, że niektórzy zupełnie nieświadomie płacą za przesył. :-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.06.04, 18:43
                                                    Też mi się tak zdaje, zwłaszcza jak otrzymuję jakieś zupełnie dziwolągowate
                                                    rachunki na 0,00 zł ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 19:35
                                                    Tak. Czasem w telewizji coś takiego pokazują. Znaczek ponad 1 zł + koperta,
                                                    papier itd. i rachunek na 0 zł. Szczyt gospodarności! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.06.04, 20:07
                                                    Hi, hi, ja mam rachunek w banku, na którym mam niecałe dwa dolary.
                                                    Oprocentowanie roczne wynosi 0,01 (rewelacja, jak dla mnie :), a do tego co
                                                    miesiąc przysyłają mi wyciąg z konta. Ja się pytam: PO CO?
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 20:28
                                                    He, he, he. Niezłe! :-))) Ja o takich rzeczach przeważnie z gazet się
                                                    dowiaduję. ;-) Z kolei ja mam lokatę w banku (taka duża, że nie pamiętam ile
                                                    zer jest nawet ;-), to mi w ogóle nic nie przysyłają, chyba że się przejdę do
                                                    banku i poproszę o wyciąg.
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.06.04, 21:47
                                                    O to Ty bogacz jesteś :) Ale uważaj, żeby Ci te zera nie stopnioały, bo banki
                                                    teraz co miesiąc pobierają za obsługę konta :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 21:56
                                                    Tia, bogacz! ;-D Za obsługę tego konta nie pobierają (chyba), ale za to
                                                    pobierają podetek Belki od odsetek, jakby im mało było podatków.
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.06.04, 22:28
                                                    To już jest szczyt wszystkiego i dlatego właśnie wycofałam moje zaoszczędzone w
                                                    pocie czoła miliony z konta. Nie będzie się nikt na mojej krwawicy bogacił
                                                    podstępnie! :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 22:39
                                                    Aha! To ja się teraz zastanawiam czy nie wytransferować sobie teraz swoich
                                                    zysków na konta w bankach szwajcarskich. ;-)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 22:42
                                                    Aha! To ja teraz zastanawiam sie, czy przypadkiem też nie wytransferować swoich
                                                    zysków na konta w bankach szwajcarskich. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 10.06.04, 22:44
                                                    Z tych nerwów finansowych czkawki aż dostałeś, biedaku :) Chcesz łyżeczkę cukru
                                                    do possania? Podobno ulgę przynosi :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 22:58
                                                    Łyżeczkę cukru do possania? A nie masz czegoś innego? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 13.06.04, 22:03
                                                    Mam! Landrynki mam :) Zawsze je za sobą noszę, bo jak jestem zła albo smutna,
                                                    to sobie ssę i zaraz pomagają bez konsultacji z lekarzem czy farnaceutą ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.04, 22:59
                                                    Ooo, to na landrynkę ja się piszę! ;-DDD
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 13.06.04, 23:29
                                                    Ok, to będziesz się musiał skonsultować tylko ze mną co do smaku ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.04, 23:40
                                                    A jakie masz smaki do wyboru? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 13.06.04, 23:45
                                                    Smaki są wg kolorów, od żółtego a kwaśnego do czerwonego i słodkiego, na pewno
                                                    cos sobie wybierzesz :) Osobiście polecam landrynkę malinową.
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 12:06
                                                    ta landrynka tylko do lizania czy do konsumpcji całkowitej ?:)
                                                  • piecyk.gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 26.06.04, 16:23
                                                    debi_bebi napisała:

                                                    > Smaki są wg kolorów, od żółtego a kwaśnego do czerwonego i słodkiego, na
                                                    pewno
                                                    > cos sobie wybierzesz :) Osobiście polecam landrynkę malinową.

                                                    Po pierwsze to przepraszam, ale nie zauważyłem(!!!) tego wpisu. Biję się w
                                                    piersi i pokornie proszę o wybaczenie, Boska Debi!

                                                    Mam swój ulubiony smak, ale z przyjemnością zdam się na ten przez Ciebie
                                                    polecany. :-)))
                                                  • debi_bebi Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 26.06.04, 20:17
                                                    O, piecyk i piecyk :) Chcecie po landrynce?
                                                  • piecyk.gazowy Re: A u nas Walentynki cały rok! :-))) 26.06.04, 20:28
                                                    Głupie pytanie, Towarzyszko! :-DDD
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: ja chcę, ja chcę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 20:35
                                                    być pierwszy :)

                                                    debi_bebi napisała:

                                                    > O, piecyk i piecyk :) Chcecie po landrynce?
                                                  • debi_bebi Re: ja chcę, ja chcę 26.06.04, 20:49
                                                    To tak, jeden dostanie pizzę zamiast landrynki, a drugi landrynkę oraz stanie w
                                                    szeregu i będzie odliczał do jednego :))
                                                  • piecyk.gazowy Re: ja chcę, ja chcę 26.06.04, 20:54
                                                    Jakich dwóch? Jeden jest! Tamten to fałszywka (acz ma swoje pewne zasługi ;-).

                                                    Ja chcę i pizzę i landrynkę - taki jestem zachłanny! ;-) I nie wiem o co chodzi
                                                    z tym stawaniem i odliczaniem! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: ja chcę, ja chcę 26.06.04, 21:06
                                                    Nie mów, że nie umiesz stawać i odliczać! Przysposobienia obronnego w szkole
                                                    nie miałeś, czy jaaaak?
                                                  • piecyk.gazowy Re: ja chcę, ja chcę 26.06.04, 21:19
                                                    Przysposobienie miałem, ale tam musztry nie było, tylko jakieś opatrunki itp.
                                                    ;-) A do wojska też mi się nie udało pójść, mimo pomyślnego kastingu. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: ja chcę, ja chcę 27.06.04, 10:04
                                                    Musztra to podstawa! Można się nauczyć, jak maszerować parami, to się potem
                                                    przydaje, jak się chce z dziewczyna za rękę chodzić ;)
                                                  • piecyk.gazowy Niesmaczny jest ten "żartowniś"... 27.06.04, 19:31
                                                    debi_bebi napisała:

                                                    > Musztra to podstawa! Można się nauczyć, jak maszerować parami, to się potem
                                                    > przydaje, jak się chce z dziewczyna za rękę chodzić ;)

                                                    No to w takim razie bardzo żałuję, że nie miałem musztry. Teraz takie
                                                    zaległości mam... ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Niesmaczny jest ten "żartowniś"... 27.06.04, 20:47
                                                    Nic się nie przejmuj :) Też dopiero niedawno dowiedziałam się, że świnki
                                                    (tak,tak, te świnki, co je najpierw po chamsku tuczymy, a potem zjdamy) są
                                                    parzystokopytne, albo że imstrument dęty drewniany to taki, który ma drewniany
                                                    ustnik, choćby cała reszta była metalowa. Wyobrażasz sobie?
                                                    :))


                                                    piecyk.gazowy napisał:
                                                    > No to w takim razie bardzo żałuję, że nie miałem musztry. Teraz takie
                                                    > zaległości mam... ;-)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Niesmaczny jest ten "żartowniś"... 27.06.04, 21:32
                                                    debi_bebi napisała:

                                                    > Nic się nie przejmuj :) Też dopiero niedawno dowiedziałam się, że świnki
                                                    > (tak,tak, te świnki, co je najpierw po chamsku tuczymy, a potem zjdamy) są
                                                    > parzystokopytne, albo że imstrument dęty drewniany to taki, który ma
                                                    drewniany
                                                    > ustnik, choćby cała reszta była metalowa. Wyobrażasz sobie?
                                                    > :))

                                                    Co do świnek - nigdy się tym nieinteresowałem. Natomiast "problem" dętych
                                                    instrumentów drewianych był mi znany. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Niesmaczny jest ten "żartowniś"... 29.06.04, 07:54
                                                    Świnkami się nie interesowałeś? A schaboszczaki lubisz? ;)
                                                    To Ci jeszcze powiem, jako ciekawostkę, że konie są nieparzystokopytne :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Niesmaczny jest ten "żartowniś"... 29.06.04, 08:37
                                                    debi_bebi napisała:

                                                    > Świnkami się nie interesowałeś? A schaboszczaki lubisz? ;)

                                                    Nooo... schaboszczaki tak! Mniam, mniam. Albo udziec! ;-)

                                                    > To Ci jeszcze powiem, jako ciekawostkę, że konie są nieparzystokopytne :)

                                                    No, no - ciekawe. Coś miałem chyba na ten temat na biologii w podstawówce, ale
                                                    jakoś mnie to nie interesowało. :-)
                                                  • debi_bebi Re: Niesmaczny jest ten "żartowniś"... 30.06.04, 06:49
                                                    A u mnie Pani o konikach nie wykładała, sama się później dokształcałam ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: drugi niech czeka, jak pierwszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 09:58
                                                    skończy :)

                                                    debi_bebi napisała:

                                                    > To tak, jeden dostanie pizzę zamiast landrynki, a drugi landrynkę oraz stanie
                                                    w
                                                    >
                                                    > szeregu i będzie odliczał do jednego :))
                                                  • debi_bebi Re: drugi niech czeka, jak pierwszy 27.06.04, 10:13
                                                    Po co ma czekać? Mógłby w tym czasie robić co innego :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: niech się w takim razie pobawi czymś, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 10:25
                                                    bo może długo czekać :)
                                                  • debi_bebi Zaraz, zaraz! 27.06.04, 10:43
                                                    Po pierwsze to Ty się pojawiłeś jako number two, a po drugie, co miałbyś zamiar
                                                    tak długo robić?
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Kto późno przychodzi, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 16:03
                                                    ten czeka w kolejce na ochłapik z pańskiego stołu :)

                                                    Zgadnij ?

                                                    debi_bebi napisała:

                                                    > Po pierwsze to Ty się pojawiłeś jako number two, a po drugie, co miałbyś
                                                    zamiar
                                                    >
                                                    > tak długo robić?
                                                  • debi_bebi Re: Kto późno przychodzi, 27.06.04, 20:55
                                                    sam sobie szkodzi. Moja odpowiedź na Twoje pytanie brzmi: nie wiem, jestem
                                                    blondynką ;))

                                                    To ja mam być ten "ochłapik"?? Po 4 miesiącach spóźnienia nie liczyłabym, że
                                                    zostało mnie zbyt wiele :P
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Kto późno przychodzi, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 22:08
                                                    mam napisać inaczej blondasku, np. kawał mięcha ?:)
                                                  • debi_bebi Re: Kto późno przychodzi, 29.06.04, 07:55
                                                    Kawał mięcha to określenie nieprecyzyjne, nawet jak na blondynkę :P
    • piecyk.gazowy Zeskok nr 2! ;-) 30.06.04, 08:19
      debi_bebi napisała:

      > A u mnie Pani o konikach nie wykładała, sama się później dokształcałam ;)

      No, no! Ambitna jednostka widzę! :-))) Aha, i co możesz powiedzieć w kwestii
      koników? ;-)
      • debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 01.07.04, 08:07
        Że są kare, siwe, kasztany, gniade, bułane i że nigdy nie śpią na leżąco ani z
        zamknietymi oczyma :)
        • piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 01.07.04, 16:34
          Hm... o bułanych pierwsze słyszę. O spaniu na stojąco słyszałem, ale że z
          otwartymi oczami? Ciekawych rzeczy można się od Ciebie dowiedzieć! :-)
          • debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 02.07.04, 07:13
            To jeszcze Ci powiem na dokładkę, że w finale ME spotka się Portugalia z
            Grecją, ha! To jest dopiero rewelacja :))

            Ale... może masz ochotę na flaki z olejem, albo na nudy na pudy? ;)
            • piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 02.07.04, 07:50
              Portugalia z Grecją? Nie wierzę! ;-)

              Flaki lubię, ale raczej nie z olejem, nudy na pudy też odpadają! ;-)
              • debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 02.07.04, 08:10
                No wiesz? Nie można być za bardzo wymagającym ;) Z drugiej strony zbyt mało
                wymagać też jest niezdrowo...Trzeba by zbilansować jakoś. (gdzie się podział
                Balcerowicz?:)
                • Gość: piecyk gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.04, 10:20
                  No, ale z tym bilansem to znowu wcale nie tak łatwo - to sztuka umieć wszystko
                  wyważyć. A ten Balcerowicz to przypadkiem czegoś nie musi? ;-)
                  • debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 04.07.04, 10:27
                    Niejaki Lepper twierdzi, że B. musi odejść. No, ale o Lepperze też wielu mówi
                    to samo.
                    A Ty wybierasz się gdzieś ? ;)
                    • piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 04.07.04, 11:01
                      Pewnie że się wybieram. 10 lipca. Ale nie powiem gdzie! ;-)
                      • debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 04.07.04, 11:14
                        A ja się domyślam! Będziesz pikietował pod Sejmem! ;)
                        • piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 04.07.04, 11:28
                          No, coś takiego. Już mamy grupę skompletowaną. Okazało się, że to będzie
                          feministyczna demonstracja. ;-)
                          • debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 04.07.04, 12:41
                            Feministyczna?? Piecyk, nie mów mi, że chcesz doprawić sobie piersi ;)

                            • piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 04.07.04, 13:51
                              Nie, no.. Absolutnie! Mam nadzieję, że podzielisz się ze mną swoimi! ;-)
                              • debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 04.07.04, 14:28
                                Mam niczym mityczna Amazonka obciąć sobie pierś i tak po prostu Ci ją dać? He,
                                he, no nie wiem, czy z jedną piersia byłbyś bardziej kobiecy. Jak chcesz,
                                pożyczę Ci biustonosz, napchasz go watą i będzie git ;))
                                • piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 04.07.04, 15:39
                                  Eee, aż o tak drastycznia działania mi w ogóle nie chodziło. Wystarczy że dasz
                                  mi je w leasing. ;-))) A obnosić się nimi wcale nie muszę. :-)
                                  • debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 04.07.04, 16:23
                                    A ja muszę się z nimi obnosić wszędzie! ;)

                                    • piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 04.07.04, 16:39
                                      Masz czym, to się możesz obnosić! :-DDD
                                      • debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 05.07.04, 07:59
                                        Jak tak mówisz, to zaraz sobie myślę, czego bym mogła Tobie pogratulować ;)
                                        • piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 05.07.04, 08:22
                                          He, he! Nie wywołuj wilka z lasu i nie chwal dnia przed zachodem słońca! ;-)))
                                          • debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 06.07.04, 20:22
                                            Eee, tylko hipotetycznie sobie kombinowałam, ale dowodów poszukam przy
                                            najbliższej sprzyjającej okazji, choćby nawet i w lesie ;)
                                            • piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 06.07.04, 20:41
                                              No to zostaje mi chyba tylko życzyć powodzenia? Ale właśnie wpadłem na pomysł -
                                              pójdę z Tobą do tego lasu, tyle że ja poszukam sobie kwiatu paproci! :-))) Co
                                              Ty na to? :-)
                                              • debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 07.07.04, 06:49
                                                Trochę się spóźniłeś, bo kwiatu paproci szuka się w noc świętojańską, więc
                                                chyba trzeba będze porozglądać się za czymś innym. Podobno są już grzyby, może
                                                znajdziemy jakiegoś dorodnego kozaka, albo chociaż kilka kurek? :)
                                                Umiesz chodzić po lesie tak, żeby się nie zgubić?
                                                • piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 07.07.04, 07:58
                                                  Hm... Wygląda na to, że dałem plamę z tym kwiatem paproci. ;-) Po lesie raczej
                                                  chodzić nie umiem, ale wiem, że w razie czego obrośnięte mchem miejsca są dobrą
                                                  wskazówką, pozwalającą zorientować się w terenie. ;-) A zamiast kozaków może
                                                  poszukałbym poziomek i jagódek? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 07.07.04, 20:35
                                                    Bardzo dobry pomysł. Ja pozbieram grzyby na danie główne, Ty zatroszczysz się o
                                                    deser, a na koniec zajmiemy się sobą. Co Ty na to? :))
                                                  • piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 07.07.04, 21:16
                                                    OK, ale czemu tylko na koniec. A na początku to co? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 07.07.04, 21:25
                                                    Jak się na początku zajmiemy sobą, to będzie guzik z obiadu i burczenie w
                                                    brzuchu, a na to nawet tik-taki nie pomogą ;))


                                                  • piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 07.07.04, 23:23
                                                    OK, niech Ci będzie. W sumie lubię dobrze zjeść, choć tego po mnie nie widać.
                                                    ;-))) OK, dobrze - więc najpierw zjemy, a potem deser! A na deser
                                                    oczywiście... ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 09.07.04, 06:45
                                                    Na deser oczywiście skonsumujemy coś, na co obydwoje będziemy mieć ochotę :DD
                                                  • piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 09.07.04, 07:45
                                                    Myślisz, że istnieje coś takiego, na co oboje będziemy mieli ochotę? :-)
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 09.07.04, 22:21
                                                    Dziś wcale nie myślę :)) Na pewno znajdziemy coś, co nas wspólnie zadowoli :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 09.07.04, 22:52
                                                    A pewnie. Mogła by to być np. partyjka szachów! ;-))) Ale ja bym z chętnie i z
                                                    przyjemnością sobie coś pozwiedzał... ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 15.07.04, 22:26
                                                    Chcesz, żebym Cię pooprowadzała po zabytkach? ;) Niektóre znam jak własną
                                                    kieszeń :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 17.07.04, 21:02
                                                    No... Zaskoczę Cię może, ale ja też już znam niektóre... ;-P
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 18.07.04, 07:21
                                                    No, no, całkiem sprytny z Ciebie turysta, skoro udało Ci się w nich nie
                                                    pogubić. Przyznaj się, z przewodnikiem chodziłeś? ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 18.07.04, 11:08
                                                    Oczywiście, że z przewodnikiem! Wiodła mnie atrakcyjna, dobrze "wykształcona"
                                                    Blondynka! ;-DDD
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 18.07.04, 16:26
                                                    Uch! Za taką to się więcej niż przyjemnie chodzi ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 18.07.04, 17:14
                                                    Oczywiście! No, ale kto to mówi! ;-)))
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 18.07.04, 17:33
                                                    Nikogo innego tu nie widzę, więc na dwoje babka wróżyła ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 18.07.04, 20:43
                                                    Wróżyła, wróżyła i wywróżyła! :-) Pozwiedzałem... :-) Fajne było! :-) Żałuję
                                                    tylko, że nie zrobiłem sobie pamiątkowych zdjęć! ;-)))
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 18.07.04, 20:50
                                                    Zwiedzać zabytki i pamiątkowych zdjęć nie zrobić? To o czym Ty myślałeś i gdzie
                                                    głowę miałeś? ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 18.07.04, 21:25
                                                    Oj, wolę nie pisać, gdzie miałem głowę. ;-) W sumie niedobrze wyszło z tymi
                                                    fotkami, przydałaby się mała inwentaryzacja zabytków! ;-)))
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 18.07.04, 21:39
                                                    Coś w stylu spisu tego, co obejrzałeś wraz z dokumentacją zdjęciową? Huuu, dużo
                                                    musiało tego być, skoro chcesz katalogi zakładać ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 19.07.04, 11:58
                                                    Tak, dokumentacja. :-) Dużo obiektów, nie dużo, ale warto mieć dobrą
                                                    dokumentację fotograficzną obiektu w celu przywołania sobie miłych wspomnień.
                                                    ;-)))
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 21.07.04, 20:02
                                                    Prawda! Też lubie wracać do niektórych wspomnień i do fotografii, które mi o
                                                    nich przypominają :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 21.07.04, 20:43
                                                    W sumie jeden Obiekt mam sfotografowany i dzisiaj oglądałem fotki - nawet te co
                                                    niezbyt dobrze wyszły. No i przemiło było powspominać... :-)
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 23.07.04, 07:44
                                                    Ten obiekt był strzeżony, czy niestrzeżony? Bo wiesz, za fotografowanie
                                                    obiektów strzeżonych grozi kara, a jak się w dodatku zdjęcia pokaże obcemu
                                                    wywiadowi, to jeszcze większa ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 23.07.04, 13:24
                                                    Hm... Na wrotach nie było tabliczki "Zakaz fotografowania"! :-DDD A obcym
                                                    wywiadom w życiu bym nic nie pokazał! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 23.07.04, 16:22
                                                    Nawet za całą, gigantyczną masę Eurocentów, za którą pławić się w luksusach do
                                                    końca życia i jeszcze dla potomstwa by zostało?
                                                    :)

                                                  • piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 23.07.04, 18:05
                                                    Ja materialistą raczej nie jestem (przynajmniej tak mi się wydaje). A tak poza
                                                    tym - są rzeczy, których po prostu nie wolno kupić/sprzedać. I to jest jedna z
                                                    takich... :-)

                                                    Ach, jak miło pospominać czasem... ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 23.07.04, 20:21
                                                    Szkoda! Masz doskonałe zadatki na agenta, na przykład skąd wiedziałeś, co teraz
                                                    robię i gdzie? Zrozumiałabym jeszcze skąd takie informacje, gdybyś miał okazję
                                                    podrzucić mi wcześniej parę pluskiew, ale to jest akurat do wykluczenia ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 23.07.04, 21:07
                                                    No, ma się te informacje! ;-) A co do pluskiew - skąd wiesz, czy Ci w
                                                    odpowienim momencie, w odpowiednim czasie nie zaaplikowałem jakiejś pluskwy?
                                                    ;-)))
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 23.07.04, 21:19
                                                    Dobrze widziałam, co mi aplikowałeś i to nie wyglądało na pluskwę. ;DD
                                                    Skoro nie chcesz byś tajnym agentem do zadań specjalnych, to może być
                                                    reflektował na stanowisko męża...zaufania? ;)

                                                  • piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 23.07.04, 21:43
                                                    Mówisz to nie wyglądało na pluskwę? Pochlebiasz mi! ;-DDD

                                                    Zaproponowane stanowisko wygląda bardzo atrakcyjnie. REFLEKTUJĘ! :-)))) Ale
                                                    zadania specjalne też chętnie wykonam! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 23.07.04, 21:56
                                                    Co prawda nigdy nie widziałam porządnej pluskwy, nie licząc obrazków
                                                    poglądowych na lekcjach biologii, więc jakby w ciemno strzelam :)
                                                    Pańska kandydatura na męża zaufania została pozytywnie rozpatrzona, oto odnośna
                                                    nominacja!
                                                    Jak się czujesz w nowej roli?
                                                    ;))
                                                  • piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 23.07.04, 22:52
                                                    Aha, ale mimo wszystko czuję się doceniony! ;-)

                                                    No, no, jestem zaszczycony i nieco zakłopotany tak szybką nominacją. W związku
                                                    z tym w nowej roli czuję się - prawdę mówiąc - nieswojo! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Zeskok nr 2! ;-) 25.07.04, 13:18
                                                    Trzeba się było wolniej zastanawiać nad, cytuję: "REFLEKTUJĘ! :-)))", to i
                                                    nominacja nie byłaby taka natychmiastowa ;P
                                                    Czujesz się nieswojo? A czemuż to? Przecież nie musisz chodzić w krawacie i w
                                                    garniturze?

                                                  • piecyk.gazowy Re: Zeskok nr 2! ;-) 25.07.04, 18:15
                                                    Buachachachachacha!!! :-))) Nie muszę chodzić w krawacie i garniturze?
                                                    DZIĘKI! :-)))

                                                    No, ale czasem trzeba wyglądać lepiej, żeby dostosować się do Otoczenia ;-), bo
                                                    co to za mąż w wymielonym t-shircie i dżinsach! ;-)))
            • Gość: pp Re: Zeskok nr 2! ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 22:31
              up
    • Gość: + Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: 5.5R* / *.ruh.isu.net.sa 15.10.04, 15:19
      już nie gruchacie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka