Dodaj do ulubionych

mojej sasiadki 15latka jest w ciazy

21.02.04, 00:33
dziewczyna chce dziecko zatrzymac, a matka namawia ja do aborcji, bo
dziewczyna "zepsuje sobie przyszlosc". Rodzice chca by sie uczyla.
Trudne, co byscie zrobili na miejscu matki?

ps ojcem zarodka jest 36letni pijak
Obserwuj wątek
    • dziewczynkaa Re: mojej sasiadki 15latka jest w ciazy 21.02.04, 09:45
      nie jestem jakas tam zagorzala przeciwniczka aborcji, ale moze lepiej zeby
      dziewczyna urodzila dziecko i oddala je do adopcji, duzo malzenstw czeka na
      takie male dzieci
      • gidanka Re: mojej sasiadki 15latka jest w ciazy 21.02.04, 10:19
        dziewczynkaa napisała:

        > nie jestem jakas tam zagorzala przeciwniczka aborcji, ale moze lepiej zeby
        > dziewczyna urodzila dziecko i oddala je do adopcji, duzo malzenstw czeka na
        > takie male dzieci

        nigdy w zyciu. dziewczynka po urodziniu odrazu bedzie miala silne biologiczne
        przywiazanie. Bedzie bardzo cierpiala gdy zabierze jej sie dziecko. Zobacz ile
        jest takich nieszczesliwych kobiet, ktorym to sie przydarzylo.

        Ja uwazam ze lepszym roziwazaniem jest aborcja.
        • dziewczynkaa Re: mojej sasiadki 15latka jest w ciazy 21.02.04, 19:59
          nie bylabym taka pewna czy cierpienie bo aborcji jest duzo mniejsze, tak zle i
          tak niedobrze, dziewczyna jakby nie bylo ma juz te 15 lat dlatego powinna sama
          zadecydowac co bedzie dla niej najlepsze
          • harriet_makepeace Re: mojej sasiadki 15latka jest w ciazy 23.02.04, 09:46
            dlatego powinna sama
            > zadecydowac co bedzie dla niej najlepsze


            ??? naprawde sadzisz ze ta dziewczyna bedzie umiala wybrac? przeciez ona sama
            jest dzieckiem. Moim zdaniem jest zdecydowanie za mloda na ciaze, na porod, na
            doroslosc.
            To potworne na jakim poziomie w Polsce stoi wychowanie seksualne...
            • dziewczynkaa Re: mojej sasiadki 15latka jest w ciazy 23.02.04, 17:08
              > ??? naprawde sadzisz ze ta dziewczyna bedzie umiala wybrac?

              tak, tak wlasnie mysle, nigdy nie bedzie miala do nikogo pretensji, powinna juz
              decydowac o sobie, rodzina moze jej jedynie pomoc dokonac wyboru, ale tylko ona
              moze podjac decyzje, nic na sile
    • taka_tam Re: mojej sasiadki 15latka jest w ciazy 21.02.04, 10:53
      wydaje mi się, że tego typu dylematy, to sprawa niezwykle delikatna i osobista.
      trudno mi się postawić na miejscu dziewczyny czy matki, a jeszcze trudniej coś
      doradzać...
    • Gość: władek Re: mojej sasiadki 15latka jest w ciazy IP: *.acn.waw.pl 21.02.04, 21:18
      Tylko aborcja, bo to dziecko nie ma żadnej przyszłości. Niestety.
      • Gość: piecyk gazowy Re: mojej sasiadki 15latka jest w ciazy IP: *.visp.energis.pl 21.02.04, 21:28
        A słyszałeś np. o adopcji?
        • Gość: władek Re: mojej sasiadki 15latka jest w ciazy IP: *.acn.waw.pl 21.02.04, 22:02
          Adopcja adopcją, ale w tym wypadku słuszniejszym rozwiązaniem zdaje się być
          aborcja. Poza tym jaką masz gwarancję, że ta dziewczyna odda dziecko do adopcji?
          A tak w ogóle, ten cały wątek pachnie podpuchą, bo jakoś ciężko mi sobie
          wyobrazić, w jaki sposób 15-tolatka mogła zajść z 36-cioletnim pijaczyną.
          Chyba, że sama pochodzi z rodziny patologicznej i np. oddała mu się za kasę.
          • gradaczka Re: mojej sasiadki 15latka jest w ciazy 21.02.04, 22:41
            ja jestem za aborcja, bo oddajac dziecko unieszczesliwi i siebie i to oddane
            dziecko.
          • Gość: piecyk gazowy Re: mojej sasiadki 15latka jest w ciazy IP: *.visp.energis.pl 22.02.04, 15:49
            No właśnie, też chciałem zauważyć, że ten wątek to prowokacja. Albo ktoś się
            nudzi, albo jakiś dziennikarz albo studentka psychologii bada nasze reakcje...
    • white.falcon Cyniczne i żałosne :( 22.02.04, 17:49
      Nie słynę z wypowiedzi ostrych, nie używam drastycznych sformułowań wobec
      oponentów, gdyz zawsze mam na względzie, że człowiek, który napisał coś, wobec
      czego się ustosunkowuje, ma swój poziom wrażliwości i swoje racje. Mozna
      dyskutować na temat wizji świata lub poglądów. Złośliwa jestem tylko wtedy, gdy
      ktoś, nie znając osoby, ocenia jej wady i zalety według swojego widzimisię.
      Tyle tytułem wstępu.

      Uważam ten wątek za cyniczną i żałosną prowokację. Dlaczego? A dlatego, że
      przedstawiona tu sytuacja nie grzeszy spójnością. 15-latka jest osobą nieletnią
      i 36-letni pijak wykorzystał dziecko. Tu nie miejsce na zastanawianie się nad
      tym, co począć z całą sprawą, tylko trzeba natychmiast udać się na policję.
      Ponadto, ja nie wierzę, by tak młoda dziewczyna nie należąca do rodziny
      uznawanej za "patologię społeczną" (w takich kręgach nie mają dylematów
      moralnych p.t. "usunąć, nie usunąć"), mogła "skusić się" na zadawanie się z 36-
      letnim alkoholikiem i nikt w rodzinie tego nie dostrzegł. Już szybciej bym
      uwierzyła, że zakochała się na zabój w starszym o kilka lat chłopaku, lub
      rowieśniku i wyszło to, co wyszło. Żenujące jest to, że ktoś chce sprowokować
      dyskusję, która do niczego sensownego nie doprowadzi moim zdaniem. Szkoda czasu
      i atlasu na "bicie piany". Dlaczego wpisałam się? Bo wkurzyłam się na Autora za
      prowokację.
    • wlogra1 Re: mojej sasiadki 15latka jest w ciazy 22.02.04, 18:54
      To gdzie są takie fajne dziewczyny co dają dupy 36 letnim pijaczkom?
    • dojrzalsza Re: mojej sasiadki 15latka jest w ciazy 23.02.04, 08:12
      poprostu wyperswadowac dziewczynie ze jej dziecko moze miec problemy zdrowotne
      z powodu ojca pijaka.
    • paani do white.falcon 24.02.04, 01:12
      Cyniczna i zalosna to Ty jestes white.falcon. Wedlug Ciebie zycie i ludzie
      pasuja do jednego schematu. Nie ma miejsca na odchylenia. Wydajesz sie bardzo
      nudna i osoba.Istny robot.
      • Gość: piecyk gazowy Do White.Falcon!!! IP: *.visp.energis.pl 24.02.04, 22:03
        Drugi raz się nie daj sprowokować.

        Pozdrawiam! :-)
        • white.falcon Do Piecyka :) 24.02.04, 23:04
          Dzięki za troskę. Nie dam się, Piecyku, szczególnie wtedy, gdy argumentacja
          dotyczy nie tego, co napisałam, a stanowi wycieczkę personalną, choć Autorka
          mnie nie zna i w żaden sposób nie może wyciągać wniosków na temat tego, kto
          jaką osobą jest. Forum jest miejscem ustosunkowania się do wyrażonych myśli, do
          opowiedzianych zdarzeń, a nie osób. Z ludźmi, którym te pojęcia się mylą lub
          utożsamiają jedno z drugim, nie dyskutuję, bo nie ma to sensu. Tak więc,
          Piecyku, bez obaw. :)
          • andrzejjewski Re: Do Piecyka :) 25.02.04, 12:17
            Piecyku nie rozpedzaj sie w zalotach, bo Pani White.falcon wiekowo jest dosc
            juz zaawansowana.
            • Gość: piecyk gazowy Re: Do Piecyka :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.04, 12:47
              Za późno. My już jesteśmy po słowie. :-)))
              • white.falcon Re: Do Piecyka :) 25.02.04, 17:08
                A musisz tak odrazu tajemnice zdradzać? ;D Bo jeszcze słowo zwrócę (pierścionka
                nie). ;DDD

                A swoją drogą, Andrzejjewski, skąd możesz wiedzieć, ile mam lat? Muszę
                rozczarować Ciebie - wiekowa nie jestem, choć już drugi wiek na ziemi żyję,
                zresztą, jak wszyscy tu obecni.
                • andrzejjewski Re: Do Piecyka :) 25.02.04, 23:33
                  white.falcon napisała:

                  > A swoją drogą, Andrzejjewski, skąd możesz wiedzieć, ile mam lat? Muszę
                  > rozczarować Ciebie - wiekowa nie jestem,

                  No wiekowa to moze nie, ale 30 z gora tak :-)
              • jmx Kongratulejszyn! ;-) 26.02.04, 01:09
                Gość portalu: piecyk gazowy napisał(a):

                > Za późno. My już jesteśmy po słowie. :-)))

                No pięknie... I biały.sokół stanie się pieczonym... ;-D
                • white.falcon Nie takie hop, hop ;-) 26.02.04, 07:43
                  Nie takie hop, hop, Jmx. Tu jeszcze ważny dylemat nie został rozstrzygnięty.
                  Zucinski by go wskazał natychmiast. Nie bardzo bowiem wiadomo, kto jest "po
                  słowie": Ty, ja, czy obydwie i po jakim słowie. ;)

                  Co zaś dotyczy pieczonego sokołka. O, rzeczywiście - podumać należy: zakopcony
                  sokołek (bo kto wie, czy Piecyk nie kopci), podpalane śmierdzące piórka, a w
                  końcu - upieczony sokołek. Pfuj, jakoś tych dodatkowych atrakcji zbyt dużo.
                  Pozastanawiam się. ;D
                  • andrzejjewski Re: Nie takie hop, hop ;-) 26.02.04, 08:10
                    Piecyk mowie Ci - nie napalaj sie. White.falcon i jmx lataja za kazdymi
                    portkami na Forach, nawet za takimi z poliesteru.
                    • white.falcon Pocieszając Andrzejjewskiego ;-) 26.02.04, 16:47
                      A wolno nam. Poza tym, Andrzejjewski, chyba stanowisz wyjątek - za Tobą nie
                      ganiamy. Rozumiem, że to zazdrość przez Ciebie przemawia, ale pogódź się z tym,
                      postaraj się nie płakać i się nie skarżyć. Po-męsku przyjmij ten cios od
                      losu. ;DDD
                      • jmx a może Andrzejjewski to Zucinski? ;-) 26.02.04, 17:32
                        white.falcon napisała:

                        > A wolno nam. Poza tym, Andrzejjewski, chyba stanowisz wyjątek - za Tobą nie
                        > ganiamy. Rozumiem, że to zazdrość przez Ciebie przemawia, ale pogódź się z
                        tym,
                        >
                        > postaraj się nie płakać i się nie skarżyć. Po-męsku przyjmij ten cios od
                        > losu. ;DDD

                        ...w myśl zasady "co nie zabije to wzmocni" ;-))))

                        Ale wracając do Piecyka - żaden Piecyk słowa mi nie dawał więc to musi chodzić
                        o Ciebie ;-D
                        • andrzejjewski Re: a może Andrzejjewski to Zucinski? ;-) 26.02.04, 23:03
                          zaden ja tam Zucinski.
                          A ciesze sie ze za mna nie latacie, bo nie lubie takich latajek za wszystkimi,
                          niezaleznie co soba przestawiaja.
                          • andrzejjewski Re: a może Andrzejjewski to Zucinski? ;-) 26.02.04, 23:08
                            andrzejjewski napisała:

                            >za wszystkimi,
                            > niezaleznie co soba przestawiaja.

                            wlasnie latacie za kazdym byle jakim facetem.Nie macie duzo wymagan.Desperacja?
                            • white.falcon Re: a może Andrzejjewski to Zucinski? ;-) 27.02.04, 00:10
                              Tyle naszego, że sobie polatamy po Romantice, mącąc w głowach takim jak Ty -
                              poważnym, rozsądnym, dojrzałym, krytykującym, pouczającym, oceniającym,
                              stosującym jakoweś standardy zachowań w ocenach. Widzę, że Ciebie zazdrość
                              zżera, że nie płaczemy po kątkach za Tobą. ;D A może jesteśmy płoche i fiu-
                              bździu nam w łepetynkach? ;D
                              • jmx Re: a może Andrzejjewski to Zucinski? ;-) 27.02.04, 01:47

                                No właśnie - jesteśmy płoche i latamy (a swoją drogą co ma robić sokół jak nie
                                latać??) za każdym tylko nie za Andrzejjewskim/ską(?) więc chyba z naszą
                                desperacją nie jest tak źle...? ;-D
                                • white.falcon Re: a może Andrzejjewski to Zucinski? ;-) 27.02.04, 22:30
                                  Ale Andrzejjewskiego chyba okrutny żal przez to męczy i zazdrość wielka zżera.
                                  Nijak nam wybaczyć nie może, że latamy za wszystkimi, tylko nie za nim
                                  (zakładam, że to Pan, skoro podpisuje się Andrzejjewski i nie prostował). Jmx,
                                  my tu gadu-gadu z mądrym forumowym moralizatorem, a może kogoś zaniedbałyśmy z
                                  tym lataniem? Andrzejjewski, za kim jeszcze nie latałyśmy? ;DDD
    • jmx Re: mojej sasiadki 15latka jest w ciazy 25.02.04, 02:01
      paani napisała:

      > dziewczyna chce dziecko zatrzymac, a matka namawia ja do aborcji, bo
      > dziewczyna "zepsuje sobie przyszlosc". Rodzice chca by sie uczyla.
      > Trudne, co byscie zrobili na miejscu matki?
      >
      > ps ojcem zarodka jest 36letni pijak

      A gdzie matka była wcześniej? Nie widziała co się dzieje? Dlaczego tak młoda
      dziewczyna (prawie dziecko) związała się ze starszym mężczyzną? Bo być może to
      była jedyna osoba, która okazała jej jakieś uczucie, co? A teraz mamausia się
      zastanawia "jak nie zmarnować córce życia"... Rychło w czas ;-/.

      Mam nadzieję, że ten wątek nie jest oparty na prawdzie.
      • clickkey Re: mojej sasiadki 15latka jest w ciazy 26.02.04, 23:44
        No i co z tego, takich przypadków jest w Polsce corocznie kilkadziesiąt.
        Nie ona pierwsza, ani ostatnia. Nawet prawnie dozwolone jest od 15 lat ...
        W Danii od 12.

        Przypomnieć należy, że jeszcze 300 lat temu był to najwyższy czas dla
        prokreacji!!!
        A teraz młodzież dojrzewa szybciej???

        No, na pewno nie te "ptaszki", które fruwaja po FR !!!



        • kobbieta Re: mojej sasiadki 15latka jest w ciazy 27.02.04, 00:58
          clickkey napisał:

          >
          > W Danii od 12.

          Dziecko co Ty za bzdury wygadujesz? W Polsce jest od 16, a co do Danii, to
          chyba gadasz po pijanemu.
          • clickkey Re: mojej sasiadki 15latka jest w ciazy 27.02.04, 03:57
            kobbbbbbieto!!!
            Czyżby w nocy Sejm pracował nad zmianami w prawie? Bo w dzień o tym nie
            słyszałem.

            Art. 200. § 1. Kto doprowadza małoletniego poniżej lat 15 do obcowania
            płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania
            takiej czynności,
            bap-psp.lex.pl/cgi-bin/demo.cgi?id=&comm=jednostka&akt=nr16798683&ver=-1&jedn=-1

            Poza tym wydaje mi się, kobbbbbbieto, że jestem starszy od Ciebie, ale psy na
            lata się nie gryzą...
            Trzeba się uczyć...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka