Dodaj do ulubionych

czasem się zastanawiam...

11.03.04, 01:46
Gadałam sobie własnie z moim byłym (do którego gdzies tam ciagle cos czuje
:(((( no i nie wiem czemu nie moge raz na zawsze zakonczyc tej sprawy,
poprostu zapomniec... tylko raz na jakis czas (chyba za czesto) dopada mnie
jakies dziwne analizowanie, wspominam, roziskrzam. Taak, wiem, ze to
beznadziejne... niby zycze mu szczescia, a boje sie, ze bedzie z kims innym.
Niby go juz nie kocham, ale jednkak cos wiecej niz zwykły sentyment do niego
we mnie jest :( Wiem, ze to brzmi paranoidalnie i pewnie czytajac to stukacie
sie w czoło. a tymczasem ja zastanawiam sie czemu tak sie dzieje... mimo, ze
całe dnie pracuje, spedzam na uczelni, czas mam zajety maxymalnie, jednak te
chwile na roziskrzanie sie znajduja :((

jest 1:45- dopiero koncze prace :) od 9 rano na nogach :( wiec ten post...
czasem trzeba sie komus wyzalic dobranoc...
Obserwuj wątek
    • jmx po rozstaniu 11.03.04, 03:14

      Nie, nie ma w tym nic dziwnego. To co się zdarzyło już na zawsze zostało jakoś
      wpisane w nasze życie i trzeba się z tym pogodzić (że było). To co było czasem
      wraca - i to też jest fakt, który trzeba wkalkulować. Im był ktoś ważniejszy,
      im bardziej byliśmy zaangażowani tym może częściej wracać, w takich powrotach
      ma też znaczenie czas jaki upłynął od rozstania - im krótszy tym... wiadomo
      co ;-).

      Banalne co napiszę ale trzeba sobie sobie dać czas na przeżycie takich a nie
      innych uczuć. I nie ganić się za to. Chyba, że rozstanie nastapiło dziesięc lat
      temu, wtedy rzeczywiście można się niepokoić ale nie sądzę, żeby tak było w
      Twoim przypadku :-).

      Życzę dobrej nocy i miłego dnia :-)
      • troll16 Re: po rozstaniu 11.03.04, 10:05
        dziekuje :)

        Mineło juz kilka miesiecy i dlatego moze... moze juz za edługo mnie to meczy.
        Widze, ze jest juz niby coraz lepiej, ale własnie tak jak mówisz, to był bardzo
        wazny dla mnie człowiek wiec wraca wtedy gdy nie powinno...
        • bart68 Re: po rozstaniu 11.03.04, 17:19
          troll16 napisała:

          > dziekuje :)
          >
          > Mineło juz kilka miesiecy i dlatego moze... moze juz za edługo mnie to meczy.
          > Widze, ze jest juz niby coraz lepiej, ale własnie tak jak mówisz, to był
          bardzo
          >
          > wazny dla mnie człowiek wiec wraca wtedy gdy nie powinno...
          Dziewczyno droga......
          Daj sobie przynajmniej pół roku na ochłonięcie po rozstaniu. Niektórym zajmuje
          to jeszcze więcej czasu. Są też tacy co szybko przeskakują z kwiatka na
          kwiatek, byleby nie być samemu.
    • m_alina Re: czasem się zastanawiam... 15.03.04, 11:55
      Trolinko droga, będzie coraz lepiej, jeszcze troszkę poczekaj. Jeśli był to
      ktoś szczególny jeszcze i po latach nieraz wspomnisz o nim czule, życząc mu
      szczęścia. Nie będzie już jednak tak bolało, zostaną tylko dobre wspomnienia:)
      Trzymaj się:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka