Gość: Robs
IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl
16.06.04, 14:32
Mam fajnego chłopaka,kocham go niesamowicie i...kompletnie nie mam ochoty na
seks.Może powinnam dodać-z nim.Owszem,są faceci na których miałabym się
ochotę rzucić,więc nie znaczy to,że jestem oziębła,bo wiem że nie
jestem.Naprawdę kocham mojego faceta,nie potrafiłabym go zdradzić.Masowo
udaję orgazmy( on się bardzo stara i to ja jestem w łóżku najważniejsza,a nie
on),sama czasem inicjuję seks,ale to dlatego,że mam wyrzuty sumienia.Gdy
nachodzi mnie"ochotka" i zaczynamy to robić,przechodzi mi tak szybko jak się
pojawiła.Chyba coś ze mną nie tak!A on jest naprawdę cudowny i fantastyczny!
Może jego feromony na mnie nie działają?;)