Dodaj do ulubionych

jak sie odkochac?

IP: *.sownet.gliwice.pl 12.03.02, 16:50
Witam

Pytanie moze glupie, ale dosc adekwatne do tego co czuje. Cuz, zakochalem sie w pewniej dziwczycie. Bylismy pewnien okres czasu razem (wszystko wydawalo sie, ze sie wspaniale rozwija), potem zrobila mi jeden nieciekawy numer. Szkoda opisywac, niemniej po bardzo dlugiej rozmowie postanowilismy jeszcze raz sprobowac (moze tu byl blad) W kazdym badz razie to nie zabardzo wyszlo. Naprawde mocno ja kochalem, ale po kolejnej serii pewnych zdazen wyszlo z niej kilka nie ciekawych rzeczy (cech charakteru i wiazacych sie z tym pewnych dzialan, przez ktore traktowany bylem jak szmata...) i wlasciwie totalnie wbrew temu co mimo wszystko do niej czuje postanowilem z nia zerwac. Moge powiedziec tyle ze wszystko wygladalo tak jakby mi bardzo zalezalo, a ona miala to w swoim poniekad zgrabnym powazaniu robiac cos zupelnie innego do tego co mowila (glupiec!). Szkoda opisywac, niemniej wiem, ze zrobilem dobrze - utrzymywanie tego zwiazku coraz wiecej by mnie kosztowalo, a ona nie zmiennie robila by po swojemu. Albo bym to skonczyl, albo stal sie kims takim jak jej byly - w ogolnym pojeciu jest nazywany "ciota".

Jak napisalem zrobilem to troche wbrew sobie. Bo wladciwie kierujac sie rozumem zrobilem jak najlepiej, ale nadal cos do niej czuje. Mysle o niej, mimo wszystko mysl o niej nie daje mi spokoju. Jak widzicie moje doswiadczenie w tym wzgledzie jest dosc kiepskie..., wlasciwie byla to pierwsza osoba, w ktorej naprawde sie zakochalem, bylem wstanie dla niej zrobic wszystko. To bylo jak udezenie mlotkiem w glowe, tylko bez bolu ;-)) wiecie o co mi chodzi.

Nie chodzi mi o jakis sposob aby przestac o niej myslec. To wszystko wydaje sie idiotyzmem. tymbardziej, ze wiem, ze jest w pewien sposob osoba na ktora szkoda czasu. Ale jednak .... tym gozej ze widuje ja na codzien.

Ale po prostu nie jestem wstanie sie skupic na czymkolwiek innym, ani na pracy, nie jestem wstanie w pewien normalny sposob funkcjonowac. Tak wiem, napewno nie jest to ostatnia dziewczyna w moim zyciu, jak mowia mi przyjaciele, napewno znajdziesz sobie kogos naprawde fajnego, niemniej jakos rozumowe argumenty kiepsko do mnie przemawiaja... Jak Wy sobie radziliscie w takich sytuacjach?

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Danusia Re: jak sie odkochac? IP: *.olkusz.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 18:29
      minęło pół roku ,a ja nadal się nie odkochałam:-),wciąż czekam tylko na co,sama
      przecież tego chciałam:-),chyba na cud.
      Świetnie Cię rozumiem i sama powtarzam sobie ten banał "czas leczy rany"-jak
      dla mnie stanowczo za wolno:-) i jeszcze to "co Nas nie zabije to Nas wzmocni".
      Pozdrawiam:-)))
      Codziennie rano patrząc w lustro mówię sobie nie być kochaną to
      nieszczęście,ale nie umieć kochać to -prawdziwe przekleństwo.
      I cholernie za Nim tęsknię.......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka