Gość: delusa
IP: *.27-151.libero.it
14.07.04, 22:27
Gdy noc nadciaga nieuchronnie, szara jak mysz, gleboka jak sen, nieznosna jak
nieprzemyslana partia szachow i przasna jak pierwszomajowy pochod :).
Gdy noc swe matnie tka, zgubne dwa plus dwa, i gwiazdozbior Wielkiej
Niedzwiedzicy...
Gdy noc nieposkladana, nawet malo zachwycona, gdy switem kona, ktoz sie jej
oprzec ma?
Gdzie mysli tok, maly skok w bok, Junona strzala trafiona...