Dodaj do ulubionych

Gdy noc...

IP: *.27-151.libero.it 14.07.04, 22:27
Gdy noc nadciaga nieuchronnie, szara jak mysz, gleboka jak sen, nieznosna jak
nieprzemyslana partia szachow i przasna jak pierwszomajowy pochod :).
Gdy noc swe matnie tka, zgubne dwa plus dwa, i gwiazdozbior Wielkiej
Niedzwiedzicy...
Gdy noc nieposkladana, nawet malo zachwycona, gdy switem kona, ktoz sie jej
oprzec ma?
Gdzie mysli tok, maly skok w bok, Junona strzala trafiona...
Obserwuj wątek
    • Gość: delusa Popoludnie IP: *.27-151.libero.it 19.07.04, 17:52
      Popoludnie przetrawione zarem jak kwas, nieprzystepne i uroczo melancholijne,
      gdzie tylko czastka duszy jest cwiartka jablka, a owoc z zakazanego drzewa.
      Trzeba mi przeciwnika, ktos, kto by rozegral final. A medal zloty mogl by zebem
      czasu naznaczyc...
      • hrabia_potocki Re: Popoludnie 19.07.04, 18:12
        staję w gotowości, niech starter wzniesie pistolet!;-)


        Gość portalu: delusa napisał(a):
        > Trzeba mi przeciwnika, ktos, kto by rozegral final.

        • Gość: delusa Re: Popoludnie IP: *.27-151.libero.it 19.07.04, 18:26
          Ach, Panie szlachta czy moze mam sie na wyzyny arystokracyii porywac? Niech no
          trebacze zagraja, bowiem polowanie rozpoczac trzeba...
          "Wolnosc i wspaniale nazwy sluza za pretekst i nikt jeszcze nie zapragnal
          niewoli dla drugich, panowania dla siebie, by sie nie poslugiwal wyrazami tego
          rodzaju"
          A Ty jakie makiawelizmy kowasz?
          • hrabia_potocki Re: Popoludnie 19.07.04, 18:36
            obce mi te drogi, nie jestem krętorogi!


            Gość portalu: delusa napisał(a):
            > A Ty jakie makiawelizmy kowasz?
            • Gość: delusa Re: Popoludnie IP: *.27-151.libero.it 19.07.04, 18:41
              Acz, Acan, jaki to sie kierujesz porywem, by wnet mej inteligencyi wzniecic
              pozar? Wszak powiadaja, zes potomek amazonek, a moze hiszpanskiej nawaly...
              Posluze sie panem Sienkiewiczem:" Wnet stanela kwestia na tem, jak pogodzic d...
              z batem".

              Nie chudosc mego posladka mi chodzi, ale o przewodnia sile. Masz zaszle powody,
              by dybac na moj neglizm postaci?
              • hrabia_potocki Re: Popoludnie 19.07.04, 18:44
                dybię, dybię...tylko zwierzyna nader płocha;-)
                • Gość: delusa Re: Popoludnie IP: *.27-151.libero.it 19.07.04, 18:53
                  Wszak polowanie Twoja domena, nieprawdaz to? Li, tylko na grubego zwierza sie
                  Wacpan gwolisz? A na sarenke nie warto?
                  Mam ja wsrod mysliwych znawce. Na niedzwiedzia poszadl tylko z kindzalem.
                  Zdobyl, serce rozoral i nie polegl.
                  "Prawdziwa wiedza to znajomosc przyczyn"
                  • hrabia_potocki Re: Popoludnie 19.07.04, 18:58
                    nie lubię przelewać krwii, to domena leśnych rozbójników...

                    zwierzyną dokarmiam spragnioną, a ona podgchodzi co rano, by obudzić cichutkim
                    pukaniem swojego noska w pałacową szybę...

                    zwierzynę zagarniam i tulę, te córy przepięknej natury...
                    • Gość: delusa Re: Popoludnie IP: *.27-151.libero.it 19.07.04, 19:07
                      Drobna ta zwierzyna, co w palacowe szyby wali pyskiem, nawet niewinnosc gdzies
                      pogubila za jadlem. A ty mnie poszczuj psami, gdzie te setery, charty niemyte?
                      Gdzie naganiacze z trabkami?
                      Och, mamisz, mnie i mamisz, tropem podazasz, ale oredzia nie wydobedziesz.
                      Marne Twe sidla, palaki przegnile i zatrzaski przerdzewiale.
                      Badz mi Fredrem: "Idz, serdenku, bo Cie trzepne".
                      • Gość: delusa Wieczor IP: *.27-151.libero.it 19.07.04, 20:36
                        I znow ktos przeszyl mi odwlok kolczanem strzal, a mial byc bal i cial szal!,
                        Ech, odrzucam te zgubne mysli i zabawie sie w kartografie wlasnego ja.
                        Bo jestem sobie ludkiem, normalnym, zwyczajnym, z niezwykla latwoscia slowa, z
                        pohyblem gramatycznym uwieszonym u szyi. I szczerze nie wierze w internet i te
                        tzw. znajomosci. Nie umiem pisac o przestworach duszy i co mi gra w trzewiach,
                        ale czytam miedzy wierszami calkiem niezle.
                        Zyciorysu pisac nie bede, bo to i tak zbedne. nikt tego nie robi. Ludzie pisza
                        o problemach realnych, ja tego nie umiem, a klopot mam.
                        Szukam tej polowki wirtualnej, co nie schamiala wsrot wertepow zycia i jeszcze
                        ja stac na wzlot intelektualny.
                        I tyle, kochane slodkosci.
                        • kamea5 Re: Wieczor 19.07.04, 20:57
                          ...jakzesz trudno uchwycić te chwile,rozewrzec tan pancerz zasklepły...trzeba
                          przejsc przez siebie...:))
                          • Gość: delusa Re: Wieczor IP: *.27-151.libero.it 19.07.04, 21:01
                            A pozniej ktos mi powie, ze jestem wloskie SB. Ech, ci literaci i szpiedzy od
                            siedmiu bolesci...:) I nawet Wezuwiusz plonie lawa ze wstydu ;)
                            • kamea5 Re: Wieczor 19.07.04, 21:14
                              ..przepraszam Cie ale mój komputer dzisiaj zawodzi,piorun mi narobił wiele
                              szkod w domu i wszysto działa z opoznieniem...a Vezuviusz to żartowniś,wybacz
                              mu te jego wygłupy...:)))
                              • Gość: delusa Re: Wieczor IP: *.27-151.libero.it 19.07.04, 22:48
                                Noc sobie, a my sobie, nawet jesli w cienu wulkanu :)
                                Tak sobie mysle, ze chyba nie dociagne do pierwszej gwiazdki, niebo
                                zachmurzone, a mnie zzera ziemska choroba.
                                Ksie<yc sobie wedruje, a ja grzeje twarz w jego odbiciu. Marnosc nad
                                marnosciami, pesymistycznie dzisiaj tkam...
                                • kamea5 Re: Wieczor 19.07.04, 22:56
                                  ...zobacz ksiezyc ma zadarty nosek i mruga do Ciebie...zaraz gwiazdke przywoła
                                  i opowie Ci bajeczkę na dobranoc...;)))
                                  • Gość: delusa Re: Wieczor IP: *.27-151.libero.it 19.07.04, 22:59
                                    Masz racje, zjadlam ksiezyc na kolacje, nawet mial piernika smak i durzyl o
                                    Krolewnie Sniezce :)
                                    Gdzies mi sie gwiazdy podzialy, chyba szlag je trafil w drodze do kosmosu? :)
                                    • kamea5 Re: Wieczor 19.07.04, 23:05
                                      ...moze Mały Ksiąze je widział...zapytaj go....?:)))
                                      • Gość: delusa Re: Wieczor IP: *.27-151.libero.it 19.07.04, 23:09
                                        Ksiecia juz nie ma, zostal hrabia (niejaki) Potocki, ktore tez wcielo w rozklad
                                        pozycia malzenskiego i zartem i na serio zostalo mi niebo i KAMEA rzezbiona w
                                        koralu. Tak pod neapolem potrafia sztuke zamienic w rzadkosc.

                                        Pozdrawiam,

                                        Delusa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka