Dodaj do ulubionych

internetowe znajomosci - sukces czy rozczarowanie?

26.08.04, 11:39
jestem ciekawa, ilu z was ma przyjaciela/przyjaciolke, chlopaka/dziewczyne,
poznanych przez internet? ciekawa jestem, czy ten sposob nawiazywania
znajomosci jest skuteczny, czy wiekszosc znajomosci internetowych konczy sie
rozczarowaniem?
Obserwuj wątek
    • Gość: różyczka Re: internetowe znajomosci - sukces czy rozczarow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 12:34
      ja mam bardzo fajnego znajomego poznanego przez internet
      znamy sie juz jakies cztery lata, spotkaliśmy się po jakichś trzech miesiącach
      znajomości wirtualnej i mam nadzieję, że będzie ta znajomość trwała nadal

      ale tak ogólnie to znajomy jest naprawdę wyjątkiem, bo tylko on okazał się
      normalnym i interesującym i nie wykorzystywał interentu do kreowania siebie na
      niewiadomo kogo, po prostu był sobą cały czas, a to myślę niewielu się udaje tu
      w świecie wirtualnym, myślę, że na ogół to ludzie traktują to jak miejsce w
      którym moża być kimś innym niż jest się w rzeczywistości
      • Gość: różyczka Re: internetowe znajomosci - sukces czy rozczarow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 11:14
        przyznam szczerze, że właśnie przeżyłam totalne rozczarowanie, bo mimo mojej
        jakiejś tam opinii niezbyt pozytywnej na temat tego rodzaju znajomości, przez
        ostatni rok korespondowałam sobie z jednym egzemplarzem, który wydawał mi się
        całkiem interesujący, korepondencja fajna, rozmowy też wydawały się ok, ale
        właśnie wczoraj jednak pokazał swoją "klasę", a raczej jej brak, no niestety
        przyznam, że własnie czuję się rozczarowana - to dobre słowo - ponieważ przez
        tak długi okres czasu ktoś coś udaje, udaje normalengo człowieka, do którego
        rodzi się sympatia (nie tam jakieś wzniosłe słowa ale po prostu sympatia i
        swego rodzaju zaufanie, że to jest fajny człowiek i facet z klasą, a przecież
        takich mało) a okazuje się, że cała ta korespondecja i rozmowy są zwykłą grą,
        zresztą podjerzewać to zaczęłam od jakiegoś ostatnio czasu i po prostu się
        przekonałam, że to zwykły pseudomanipulant, który najwidoczniej udając coś,
        prezentując się i zachowując tak a nie inaczej, ma swego rodzaju przyjemność w
        tym, że kogoś nabiera, udaje coś, a ten ktoś mu wierzy, po protu denny
        manipulant, który pewnie ma jakieś problemy, bo moim zdaniem normanly człowiek
        nie ma problemów i nie wstydzi się być sobą

        ręce opadają
    • ciekawa-zycia rozczarowanie!!!!!!!!! 26.08.04, 17:27
      Zdecydowanie rozczarowanie, bo ludzie klamia w sieci. I mnie to spotkalo wiele
      razy. Myslalam ze super przyjazn, ze wrescie ktos "normalny"........po czym
      okazalo sie porazka. Faceci pisza ze nie szukaja przygod, rozmawiaja 3 miesiace
      i wymiekaja bo wola "latwe lupy"niz kogos na dluzej i szczerego. I do tego te
      zdjecia co sa przesylane............ jedna osoba to wyslala mi 3 rozne zdjecia
      oczywiscie na kazym byl kto innym i za kazdym razem przekonywujaco twierdzac ,
      ze to jest napewno wlasciwie.
      Czemu ludzie tak klamia???????
      Mysle ze ta siec jest wlasnie dla nieudolnikow, dla osob majacych problemy ze
      soba, nie moga tego nikomu przekazac to tkwia w tej sieci wypisujac rozne
      glupoty i opowiadajac jaka im "bieda" w kazdej sytuacji. Oczywiscie nie sa to
      wszyscy ale wiekszosc to jestem pewna ze to ludzie samotni, ktorzy nie moga sie
      odnalezc i boja sie samych siebie. To moje zdanie i moge sie mylic ale z
      perspektywy poznanych znajomosci tak to widze.

      Pozdrawiam,
      • Gość: gb Re: rozczarowanie!!!!!!!!! IP: *.toya.net.pl 26.08.04, 17:36
        Ale faktem jest, ze sporo tu sie dzieje...a przyjaźnie? Tylko twarzą w twarz,
        lub oko w oko.
        • ciekawa-zycia gb- do Ciebie!!!!!! 26.08.04, 17:48
          Jesli masz taka przyjazn ....twarza w twarz lub oko w oko ............to
          jestes "SZCZESCIARZEM". Gdzie jej szukac?????????:)
          • Gość: gb Re: gb- do Ciebie!!!!!! IP: *.toya.net.pl 26.08.04, 17:57
            Pisałam, ze mam? Stwierdziłam tylko, ze taka jest bardziej prawdopodobna. Nie
            wierze w przyjaźn i to mi oszczędza poszukiwań ale czasem lubie pomarzyć i wtedy
            wypełniam obrazek pt. "przyjaźń".
          • Gość: bez ciekawa-zycia, generalizujesz i bledy logiczne tez IP: *.arcor-ip.net 27.08.04, 11:12
            popelniasz... - to nie jest zlosliwa uwaga.

            1. w realnych" przyjazniach najpierw masz kogos jako znajomego i dopiero
            po "odsiewie" moze jeden na 20 zostaje kims, kogo mozna nazwac przyjacielem.

            2. w internecie latwiej o wielkie slowa. Ale dpoiero po REALNYM spotkaniu z
            symapatyczna Ci osoba stwierdzic moze, czy "CHEMIA" zadziala i czy kontakty
            mozna rozwijac dalej.

            Internet, sam Virtual bez realu - to czysta iluzja. Dla kazdego z nas...
            • ciekawa-zycia Re: ciekawa-zycia, generalizujesz i bledy logiczn 27.08.04, 12:20
              A czy ja napisalam, ze na wielka przyjazn nie trzeba pracowac latami??? To
              logiczne co piszesz i zgadzam sie z tym. Jednak mam swoje zdanie nt. znajomosci
              sieciowych, ktore ja widze w kierunku bardziej negatywnym niz pozytywnym. Milo
              jest sie tam "wygadac", mi tez to jest niezbedne ale nic wiecej. Siec wciaga,
              zdaje sie nam ale super sie rozumiemy ale to nasza wyobraznia, zludzenia bo
              akurat w realu nikt nas nie rozumie:)) Choc musze podkreslic, ze kazda
              znajomosc (mialam 3 dluzsze) czegos mnie nauczyla, mimo ze byly sieciowe i
              czysto kolezenskie.
              Pozdrowiam
              • Gość: J.K. Re: ciekawa-zycia, generalizujesz i bledy logiczn IP: *.arcor-ip.net 27.08.04, 12:43
                naturalnie, ale zmierzalem tylko do tego, ze czynnik REALU jest niezbedny.
                Idopiero potem moze nastapic jakakolwiek ocena...

                jezeli ktos mi pisze, ze traktuje mnie powaznie, DOMAGAM SIE,
                chocby krotkiego spotkania w realu.
                Ktos, kto rzeczyywiscie traktuje mnie powaznie, spotyka sie ze mna.
                Kto , kto ODMAWIA, tylko tak pisze, gdyz lubi tak pisac, lub pisze z nudow.
        • kemocik Re: rozczarowanie!!!!!!!!! 12.10.04, 09:05
          Gość portalu: gb napisał(a):

          > Ale faktem jest, ze sporo tu sie dzieje...a przyjaźnie? Tylko twarzą w twarz,
          > lub oko w oko.

          tylko tzreba uwazac by sobie oczu nie powybijac...........heheheh
      • Gość: st0kro-tka Re: rozczarowanie!!!!!!!!! IP: 195.200.15.* 27.08.04, 10:14
        mysle, ze nie wszyscy klamia (przynajmniej mam taka nadzieje...), na pewno jak
        sie ma mnostwo przyjaciol nie trzeba szukac znajomosci przez internet, ale co
        zrobic, jak w czasem spotyka nas rozczarowanie w malzenstwie, przyjazni,
        dobrze, ze jest internet, przynajmniej mozna z kims porozmawiac a tym samym
        nikt cie nie zna, wiec mysle tym bardziej mozna byc szczerym...
        • Gość: różyczka Re: rozczarowanie!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 11:42
          pewnie, że nie wszyscy kłamią, ale tu odsetek tych co mówią prawdę w stosunku
          do odsetka tych co kłamią jest naprawdę masakrująco niski
          jeden osobnik na 500 zachowuje się normalni - czyli nie czuje potrzeby udawania
          kogos innego
          • st0kro-tka Re: rozczarowanie!!!!!!!!! 27.08.04, 12:02
            moim zdaniem to glupota, zeby robic z siebie kogos innego, przeciez przy
            spotkaniu wyjdzie na jaw, ze ktos klamal, i po co?
      • Gość: różyczka Re: rozczarowanie!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 11:49
        > Zdecydowanie rozczarowanie, bo ludzie klamia w sieci. I mnie to spotkalo
        wiele
        > razy. Myslalam ze super przyjazn, ze wrescie ktos "normalny"........po czym
        > okazalo sie porazka. Faceci pisza ze nie szukaja przygod, rozmawiaja 3
        miesiace
        >
        > i wymiekaja bo wola "latwe lupy"niz kogos na dluzej i szczerego.

        NIestety trudno się nie zgodzić.

        > Czemu ludzie tak klamia???????
        > Mysle ze ta siec jest wlasnie dla nieudolnikow, dla osob majacych problemy ze
        > soba, nie moga tego nikomu przekazac to tkwia w tej sieci wypisujac rozne
        > glupoty i opowiadajac jaka im "bieda" w kazdej sytuacji. Oczywiscie nie sa to
        > wszyscy ale wiekszosc to jestem pewna ze to ludzie samotni, ktorzy nie moga
        sie odnalezc i boja sie samych siebie.

        Tak, mnie się też wydaje, że gros tych ludzi - kłamczuchów to ludzie, którzy
        boją się własnych problemów, nie potrafią ich rozwiązać w realu i dlatego mają
        potrzebę grania kogoś innego, niż osoba którą są w rzeczywistości.
        Najgorsze i najperfidniejsze są właśnie takie miłe fajowe korespondencje, gdzie
        zzaczynasz czuć, że człowiek Cię rozumie i nawiązuje się nić sympatii, a nagle
        okazuje się, że to jakieś totalne zero bez klasy, które wymyśla sobie innego
        siebie.
        • ciekawa-zycia Re: rozczarowanie!!!!!!!!! 27.08.04, 12:16
          Dokladnie masz racje. Tez mi sie kiedys wydawalo, ze spotkalam taka osobe.....
          wiec pisze z doswiadczenia, moze mialam pecha poprostu i nie neguje tego. Dwa
          lata znajomosci, wyglad nie ma znaczenia.... piekne slowa a potem na koniec
          okazalo sie, ze ktos malo tego, ze jest pozbawiony klasy to szacunku wobec
          siebie i innych. Wiekszosc ludzi w sieci szuka przygod, sexu.... i dobrze ale
          nie wszyscy. Sa tez wyjatki.... i moze ja naleze do takich. Najwazniejsze na
          poczatku znajomosci jest okreslenie swoich oczekiwan a nie "mydlenie oczu" bo
          potem sa wlasnie te rozczarowania.
          Bardzo chcialabym miec super przyjaciela ale ja w to nie wierze ani tu w sieci
          ani realu. A tym, ktorzy maja takie osoby to zazdroszcze i wiem ze to wymaga
          czasu ale i tak rzadko sie znajduja takie osoby....
          Pozatym patrzac na poglady wiekszosci facetow to ma sie wrazenie, ze rozmawia
          sie z dziecmi.Nie rozumiem wielu rzeczy, facetow.... ale to na inny post
          zdecydowanie.

          Pozdrawiam
          • Gość: st0kro-tka Re: rozczarowanie!!!!!!!!! IP: 195.200.15.* 27.08.04, 13:00
            ja mialam / mam super przyjaciolke, niestety mieszkamy teraz bardzo daleko od
            siebie i mimo ze dalej uwazam, ze jest moja przyjaciolka, brakuje mi kontaktow
            na co dzien, przez telefon, e-mail , to nie to samo.

            wierze, ze mozna nawiazac prawdziwe przyjaznie i wy tez w to wierzcie, nie jest
            to latwe, wymaga czasu, ale jak sie chce, jest to mozliwe - wiem, ze brzmi to
            banalnie, ale to prawda!

            jesli chodzi o internet, chocby z tej 'rozmowy' wynika, ze w sieci sa normalni
            ludzie...
          • kemocik Re: rozczarowanie!!!!!!!!! 12.10.04, 09:09
            ciekawa-zycia napisała:

            > Dokladnie masz racje. Tez mi sie kiedys wydawalo, ze spotkalam taka
            osobe.....
            > wiec pisze z doswiadczenia, moze mialam pecha poprostu i nie neguje tego. Dwa
            > lata znajomosci, wyglad nie ma znaczenia.... piekne slowa a potem na koniec
            > okazalo sie, ze ktos malo tego, ze jest pozbawiony klasy to szacunku wobec
            > siebie i innych. Wiekszosc ludzi w sieci szuka przygod, sexu.... i dobrze ale
            > nie wszyscy. Sa tez wyjatki.... i moze ja naleze do takich. Najwazniejsze na
            > poczatku znajomosci jest okreslenie swoich oczekiwan a nie "mydlenie oczu" bo
            > potem sa wlasnie te rozczarowania.
            > Bardzo chcialabym miec super przyjaciela ale ja w to nie wierze ani tu w
            sieci
            > ani realu. A tym, ktorzy maja takie osoby to zazdroszcze i wiem ze to wymaga
            > czasu ale i tak rzadko sie znajduja takie osoby....
            > Pozatym patrzac na poglady wiekszosci facetow to ma sie wrazenie, ze rozmawia
            > sie z dziecmi.Nie rozumiem wielu rzeczy, facetow.... ale to na inny post
            > zdecydowanie.
            >
            > Pozdrawiam

            hmm jej masz malo czasu na zrozumienie facetow.........bo jak widze ,zanim ich
            zrozumiesz .to juz wyginiemy..........spiesz sie;)))
    • morskie.powietrze taka jedna uwaga po przeczytaniu tego wątku 27.08.04, 12:37
      zazwyczaj ludzie myślą o sobie bardzo pozytywnie a o innych źle. zrobiłam
      kiedyś taki eksperyment z grupa, z którą pracowałam: każdy odpowiadał na
      pytania typu "Czy jesteś otwarty na ludzi? Czy można na tobie polegać? itp". A
      potem każdy dostał inny zestaw pytań: "Czy ludzie w tej grupie są otwarci? Czy
      można na nich polegać? itp." Zgadnijcie, jaki był rezultat...
      • ciekawa-zycia oczywiscie - tak??? 27.08.04, 12:42
        Rezultat hmmmmmmm pewnie OCZYWISCIE, ze mozemy na sobie polegac i indywidualnie
        i grupowo.:)) Tu odzywa sie zapewne cos z asertywnosci. Ludzie boja sie mowic
        to co czuja a jeszcze jak bylo to spotkanie grupowe to pewnie powstala obawa,
        zeby sie zabardzo nie narazic.........:))) Ciekawe!!! Opowiedz jak bylo??
        • morskie.powietrze Re: oczywiscie - tak??? 27.08.04, 12:47
          no nie, niestety, było zupełnie na odwrót. Wyszło, że ludzie o sobie mieli
          bardzo dobre opinie (jesteśmy otwarci, można na nas polegać) a o grupie nie
          (nie są otwarci, nie można na nich polegać...) dla ścisłości: odpowiedzi były
          udzielane na skali od 1 do 6: czyli "Można polegać na mnie/na grupie" - i
          trzeba było zaznaczyć na ile to zdanie odpowiada prawdzie. Różnice punktowe dla
          siebie/dla grupy były bardzo wyraźne.
    • Gość: NIKA:) Re: internetowe znajomosci - sukces czy rozczarow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 10:34
      Ponad pół roku temu poznałam przez internet wspaniałego człowieka,rozmawialismy
      ze soba dniami i nocami na przeróżne tematy.Po 7 tygodniach rozmów przez ekran
      postanowilismy się spotkać. I..... rzeczywistość okazała się jeszcze
      piękniejsza niż wirtualna.Jesteśmy ze soba do dziś,bardzo szczęśliwi i
      zakochani.Mam nadzieję,że będzie to trwało baaaaardzo długo,bo już planujemy
      się ze sobą zestarzeć:)
    • harriet_makepeace Re: internetowe znajomosci - sukces czy rozczarow 16.09.04, 11:53
      poznalam mojego obecnego ukochanego przez internet - cafe gazeta i byl to
      strzal w dziesiatke :)))))) mieszkamy razem od poczatku czerwca i jest
      swietnie :)))))))))))
    • Gość: kemoT_ Re: Oj!!!!!!!! IP: 10.121.0.* 16.09.04, 14:25
      nie powiem ile poznalem osob przez 6lat przebywania na sieci........a mozna by
      bylo kronike napisac .........czatowa......pt: ,,twarze z czatu". A czy mozna
      sie zakochac? pewnie....ze....mozna ,widzialem nie jedna juz milosc,pozegnania
      i rozczarowania.....przeciesz to tez jest nasze zycie;))
    • Gość: joj Pelny sukces IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 17.09.04, 09:27
      Trzy lata temu poznalem w necie kobiete i obecnie jestesmy najlepszymi
      przyjaciolmi. Podkreslam, ze chodzi tu o przyjazn (oboje mamy juz
      swoje "połowki")
      • jmx Re: Pelny sukces 17.09.04, 15:38

        To fajnie :-). Kiedyś się przyjaźniłam z kimś ale przez "połówkę" wszystko się
        rozpadło...

        A co do związków - w sobotę znajoma para ma ślub - więc... da się :-)
        • Gość: mloda Re: Pelny sukces IP: *.l1.c3.dsl.pol.co.uk 18.09.04, 12:13
          mysle, ze z internetowymi znajomosciami jest jak z realnymi, czasami spotyka
          sie kogos naprawde wartosciowego, czasami nie, czasami sie rozczarowujemy, ale
          tak jest przeciez w zyciu
      • Gość: BLEKOTA SEXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.04, 15:15
        A ja włąsnie poznaje duzo dziewczyn z neta i zwykle to sa fajne kobiety.....z
        tym ze wszystkie jak jedna twierdza ze ten sex który sie nam przed chwilką
        zdarzył....na pierwszysm i z regóły ostatnim spotkaniu to "PIERWSZY RAZ W
        ZYCIU"...one nigdy tak jescze i w ogóle kreuja sie na zakonnice. A tak naprawde
        jest tak ze dziewczyny tak jak faceci chca sie zabawić i jak decyduja sie na
        sex z facetem na 1 randce albo nawet nie randce...to jest to zwykłe i
        normalne...Nie wstydzmy sie tego. Aha net do tego jest swietnym instrumentem ,
        sam w ten sposób poznałem i ...posexowałem sie z ok 40 kobietkami i nigdy nie
        sciemniałem ze jestem jaks superman. jestem zwyczajny facet jakich wielu...i
        dziewczyny chyba kreci ta...normalnosc..
        • Gość: JA NIE JESTES NORMALNY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 16.11.04, 16:14
          TYLKO EROTOMANEM!!!!!!!!!
    • Gość: artemida Re: internetowe znajomosci - sukces czy rozczarow IP: 82.160.38.* 19.09.04, 11:18
      rozczarowanie
      • Gość: AIDA Re: internetowe znajomosci - sukces czy rozczarow IP: *.tpgi.com.au / *.tpgi.com.au 20.09.04, 00:12
        Osobiscie przezylam rozczarowania, ale w swoim otoczeniu mam trzy pary
        malzenskie, ktore poznaly sie przez internet i jedna pare, ktora kontynuuje
        blizsza znajomosc juz okolo roku. Mowi sie cos juz o zblizajacym sie slubie.
        Tak wiec ... roznie to bywa. Kwestia spotkania odpowiedniej ososby.
    • malinka48 Re: internetowe znajomosci - sukces czy rozczarow 06.10.04, 12:14
      lepiej być ostrożnym:)),ale warto :))
      • st0kro-tka Re: internetowe znajomosci - sukces czy rozczarow 07.10.04, 17:56
        a pewnie ze warto, coraz popularniejsze staje sie poznawanie ludzi przez
        internet
        • libressa Re: internetowe znajomosci - sukces czy rozczarow 07.10.04, 18:59
          Forma poznania dobra jak każda inna, nawet ma przewagę, gdyż mozemy konkretnie
          wybrać, kogo chcemy poznać i w jakim celu.
          Sukces czy rozczarowanie, przecież to w 50% zależy od nas, to bardzo dużo...
          pozdrawiam
          Libressa
          ---
          Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
          • Gość: pasiak Re: internetowe znajomosci - sukces czy rozczarow IP: 213.199.193.* 10.10.04, 22:05
            warto warto, ja dzięki netowi mam kilku naprawdę juąż sprawdzonych przyjaciół
            ps. miłość damsko-męska naprawdę istnieje...
    • Gość: eve Re: internetowe znajomosci - sukces czy rozczarow IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.10.04, 09:36
      Przez pól roku bawiłam się w poznawanie przez internet...Rozczarowań było
      wiele, ale też wielu ciekawych męzczyzn udało mi się poznać, zaprzyjażniliśmy
      się, chodziliśmy do kina, na kawę, na piwo, godziny spędzaliśmy na gg, świetnie
      spędziłam ten czas z wieloma do tej pory utrzymuje kontakt, naprawdę wspominam
      pozytywnie tamtenb okres. Ale zakończyłam go, bo...
      po pierwsze poznałam JEGO, (to ciekawa historia) Bo właśnie jego poznałam jako
      pierwszego..ale potem kontakt się urwał, bo stwierdziłam, że to nie TEN, a po 5
      miesiącach spotkaliśmy się i...jesteśmy dziś parą. Po drugie jakby się
      wypaliłam...już nie chciało mi się po raz setny pisac o sobie, a rozczarowań
      było coraz więcej. Najlepsze znajomości (przypadek???) zawarłam na samym
      początku...
      Naprawdę warto!! Ale ostrożnie.
      Ewa 23 lata
    • billboy Re: internetowe znajomosci - sukces czy rozczarow 11.10.04, 12:38
      Siemka :))
      Powiem Ci jedno - ja wole rozmawiac przez internet :) Jak jestem z kims oko w
      oko to jestem tak spokojny jak makiem zasial, a na necie jestem otwarty na
      oscierz...hehehe.
      A i jeszcze jedno - wiele osob poznalem przez neta, mniej wiecej 2/3 poznalem
      osobiscie, a w wiekszosci byly to dziewczyny ;]
      Pozdro
      • Gość: mloda Re: internetowe znajomosci - sukces czy rozczarow IP: 195.200.15.* 12.10.04, 14:31
        wlasnie takich jak ty obawiam sie najbardziej...

        na necie wyglada na to, ze facet jest pewny siebie, zaradny itp a w
        rzeczywistosci szara myszka (nie obrazajac nikogo, ale to nie moj styl)
    • ula.z.ula Re: internetowe znajomosci - sukces czy rozczarow 11.10.04, 15:27
      dla mnie sukces
      ale fakt trktowałam net jako formę zabicia czasu nie zamierzałam urealniać
      znajomości nie szukałam przyjaźni
      przyjaźń znalazła się przez przypadek z luźnych rozmów
      to przyjaźń głównie wirtualna
      wiem że to okstymoron ale naprawdę nie wiem jak inaczej nazwać tą relację
      na innych wirtualnyc znajomościach też się nie zawiodłam ale może to dlatego że
      ja nic nie oczekuję po takich znajomościach więc jak jest cokolwiek dobrego to
      umiem się tym cieszyć
      • Gość: B Re: internetowe znajomosci - sukces czy rozczarow IP: *.multicon.pl 11.10.04, 22:54
        No cóż. Poznałam kilka osób, porażki wiekszość okazała sie chamami porostu
        zaraz im tylko sex w głowie a ja nie udaje kogoś innego. Jak rozmawialismy nie
        było mowy o takich rzeczach . To zwykle jednak po pierwszym spotkaniu
        wychodziła. Już chcialam w ogólę nie odpowiadać na zaczepki z netu, ale
        poznałam tak swego przyszłego meża. No cóż, na początku byłam uprzedzona
        róznież do niego , ale okazał się niesamowity, a wiec jest mozliwę i w ten
        sposób trafic na swoja drugą połowę.
    • kemocik Re: internetowe znajomosci - sukces czy rozczarow 12.10.04, 09:06
      st0kro-tka napisała:

      > jestem ciekawa, ilu z was ma przyjaciela/przyjaciolke, chlopaka/dziewczyne,
      > poznanych przez internet? ciekawa jestem, czy ten sposob nawiazywania
      > znajomosci jest skuteczny, czy wiekszosc znajomosci internetowych konczy sie
      > rozczarowaniem?

      skutecznosc nie zalezy od tego czy to internet czy kawiarnia lub jaks
      impreza..tylko od nas wylacznie......a reszta to jak w realu.....
    • Gość: Megana Re: internetowe znajomosci - sukces czy rozczarow IP: *.localdomain / 195.136.246.* 12.10.04, 16:14
      Moje doswiadczenia sa raczej pozytywne. Przez siec poznalam mojego mezczyzne,
      co nie bylo zamierzone, bo poznalismy sie bedac z kims zwiazanym. Coz, zycie
      lubi robic nam niespodzianki.
      Mam kilku dobrych znajomych poznanych w ten sposob. Relacje na zywo nie sa od
      razu tak otwarte jak w sieci. Bo jak tu "dogonic" obraz, kiedy wczesniej padlo
      tyle slow, a w nas przewinelo sie tyle emocji?
      A zakochac sie? Oj mozna, bo wyobrazna jest nieograniczona.
    • Gość: warszawiankaa Re: internetowe znajomosci - sukces czy rozczarow IP: 217.198.33.* 13.10.04, 12:55
      Częściej rozczarowanie. Ale spotkałam też osobę, którą uważam za najbardziej
      wartościową jaką w życiu poznałam!! Niestety, to ja okazałam się nie być w jego
      typie. Ale przez tę przygodę wierzę, że po drugiej stronie też siedzą
      wartościowi ludzie, którym może brak czasu na poznanie kogoś ciekawego na
      codzień. I tak przecież zycie weryfikuje to co o sobie piszemy.
    • Gość: niebrzydki36 Kupa oszustek IP: *.wroclaw.mm.pl 14.10.04, 11:53
      Spotkalem sie z ok 10 dziewczynami z netu - i 9 z nich okazaly sie podlymi
      oszustkami.Kazda mowila ze pragnie milosci uczuc a chodzilo im o wszystko tylko
      nei o uczucia, takze nie ufam juz kobietom i nie zaufam.
      • zgryzliwa_raszpla Re: Kupa oszustek 14.10.04, 12:02
        Gość portalu: niebrzydki36 napisał(a):

        > Spotkalem sie z ok 10 dziewczynami z netu - i 9 z nich okazaly sie podlymi
        > oszustkami.Kazda mowila ze pragnie milosci uczuc a chodzilo im o wszystko
        tylko> nei o uczucia, takze nie ufam juz kobietom i nie zaufam.


        Kochanie, madrze robisz:-/DDD
        nam nie mozna ufac.
        Polecam ci wiec portale dla kochajacych inaczej, tam tylko szczescie swe
        odnalezc mozesz. Daj znac jak juz znajdziesz tego wymarzonego:-//
      • jmx Re: Kupa oszustek 14.10.04, 12:23
        Gość portalu: niebrzydki36 napisał(a):

        > Spotkalem sie z ok 10 dziewczynami z netu - i 9 z nich okazaly sie podlymi
        > oszustkami.Kazda mowila ze pragnie milosci uczuc a chodzilo im o wszystko
        tylko
        >
        > nei o uczucia, takze nie ufam juz kobietom i nie zaufam.

        A Tobie mozna ufac?
        • zgryzliwa_raszpla Re: Kupa oszustek 14.10.04, 12:27
          oczywiscie ze mozna
          przeciez jest niebrzydki!...

          niebrzydkim nalezy ufac odgornie
          (o ile sa mezczyznami) :-//D
        • Gość: niebrzydki36 Re: Kupa oszustek IP: *.wroclaw.mm.pl 14.10.04, 12:28
          Pewnie ze mozna mi ufac - nikogo nigdy nie oszukalem i nie oszukam.
          • zgryzliwa_raszpla Re: Kupa oszustek 14.10.04, 12:28
            Gość portalu: niebrzydki36 napisał(a):

            > Pewnie ze mozna mi ufac - nikogo nigdy nie oszukalem i nie oszukam.


            :-??DDDDDDDDD
            a nie mówilam ?:-///D
            • libressa Re: Kupa oszustek 14.10.04, 12:32
              Jak *stara dobra żona*, bez urazy :DDDDDD
              pozdrawiam
              Libressa
              ---
              Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
              • zgryzliwa_raszpla Re: Kupa oszustek 14.10.04, 12:34
                tylko nie "dobra", tylko niedobra!... :-///DDDD
                • libressa Re: Kupa oszustek 14.10.04, 13:01
                  toz to cytat, bez urazy...
                  modyfikacja "stara niedobra żona", takie przeważnie są,
                  dlatego siegaja po nowsze modele.
                  Nalezy ich o krok wyprzedzic...:)
                  ---
                  Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
            • zabieganab do Raszpli... 14.10.04, 12:34
              a wiecie, ze ja spotkalam ponad rok temu bardzo madrego faceta. Ponieważ mam
              już pewne doświadczenia, to nie szukałam w nim "męża" tylko mężczyzny. Uważam
              go, za bardzo mądrego życiowo i naukowo człowieka.
              Ja, jeszcze rok temu, teżż byłam jak Raszpla: zawsze miałam coś do powiedzenia
              i zawsze kąśliwie... Ale znajomość z nim zmieniła mnie!
              Dziś jestem miła dla otoczenia i już nie kąszę. A jeśli muszę zwrócić komuś
              uwagę, to robię to najdelikatniej jak potrafię i to rusza ludzi najbardziej
              zatwardziałych.
              Tak więc Raszplo.. pomyśl troche... bo czytałam Twoje wypowiedzi już w różnych
              rozmowach i Ty strasznie kąsasz... i zawsze wiesz najlepiej...
              • zgryzliwa_raszpla Re: do Raszpli... 14.10.04, 12:45
                zabieganab napisała:

                > a wiecie, ze ja spotkalam ponad rok temu bardzo madrego faceta. Ponieważ mam
                > już pewne doświadczenia, to nie szukałam w nim "męża" tylko mężczyzny. Uważam
                > go, za bardzo mądrego życiowo i naukowo człowieka.
                > Ja, jeszcze rok temu, teżż byłam jak Raszpla: zawsze miałam coś do
                powiedzenia > i zawsze kąśliwie... Ale znajomość z nim zmieniła mnie!
                > Dziś jestem miła dla otoczenia i już nie kąszę. A jeśli muszę zwrócić komuś
                > uwagę, to robię to najdelikatniej jak potrafię i to rusza ludzi najbardziej
                > zatwardziałych.

                Slonce, jakbysmy wszystkie tu byly mile to by bylo nudno strasznie. :-/DD
                Pozwol kazdemu byc soba w wydaniu ktore uznaje akurat za stosowne.

                > Tak więc Raszplo.. pomyśl troche... bo czytałam Twoje wypowiedzi już w różnych
                > > rozmowach i Ty strasznie kąsasz...

                Ty spotkalas kogos-tam-kiedys i zrobilas sie mila, niebrzydki spotkal 9podlych
                kobiet i jest jaki jest a ja mam nicka zgryzliwa_r i poki co niech tak
                zostanie :-/DD


                > i zawsze wiesz najlepiej...

                to jeszcze nic...najgorsze, ze znowu mialam racje.. :-/PPPPPP




              • jmx Re: do Raszpli... 14.10.04, 12:54
                zabieganab napisała:

                > Dziś jestem miła dla otoczenia i już nie kąszę. A jeśli muszę zwrócić komuś
                > uwagę, to robię to najdelikatniej jak potrafię i to rusza ludzi najbardziej
                > zatwardziałych.
                > Tak więc Raszplo.. pomyśl troche... bo czytałam Twoje wypowiedzi już w
                różnych
                >
                > rozmowach i Ty strasznie kąsasz... i zawsze wiesz najlepiej...

                Cos Ci to slabo w praktyce wychodzi ;-)))))
                • zabieganab Re: do Raszpli... 14.10.04, 13:00
                  wiedziałam, ze będzie mi to wypomniane...
                  ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha
                  • zgryzliwa_raszpla Re: do Raszpli... 14.10.04, 13:06
                    zabieganab napisała:

                    > wiedziałam, ze będzie mi to wypomniane...
                    > ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha


                    nie oklamujmy sie, przez jednego faceta charakteru sie nie zmieni az tak ..
                    ;-/PPPPPPPP
                    • zabieganab Re: do Raszpli... 14.10.04, 13:08
                      oj wiesz...
                      nie chcę powiedzieć, że jestem zupełnie inna, ale on mi szczerze powiedział
                      pewne rzeczy i zrobiłam sobie rachunek sumienia... no i.... przyznałam mu
                      rację... A.... nie zdaża mi się to często... hihi
                      • zgryzliwa_raszpla Re: do Raszpli... 14.10.04, 13:11

                        > pewne rzeczy i zrobiłam sobie rachunek sumienia...

                        bez zalu za grzechy i mocnego postanowienia poprawy i tak nic z tego nie
                        bedzie;-/P
          • jmx Re: Kupa oszustek 14.10.04, 12:52
            Gość portalu: niebrzydki36 napisał(a):

            > Pewnie ze mozna mi ufac - nikogo nigdy nie oszukalem i nie oszukam.

            Siebie oszukujesz...
            • libressa Re: Kupa oszustek 14.10.04, 13:04
              ale to nie jest grzech...to... ;)
              pozdrawiam jmx
              Libressa
              ---
              Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
      • Gość: warszawiankaa Re: Kupa oszustek IP: 212.180.161.* 14.10.04, 22:01
        Czasem zdarza się, że ktoś nam sięnie podoba, czasem my nie odpowiadamy komuś.
        Nie da się generalizować i przykladać jednakowej miarki do wszystkich!!
        Jeśli uczciwie podchodzi się do ludzi, to kiedyś uśmiechnie się szczęście. Ktoś
        mi kiedyś powiedział, że czyniąc dobro - to dobro będzie do niego wracać. Dziś
        wiem, że akurat do niewgo wróciło....;-)
    • Gość: karolina Re: internetowe znajomosci - sukces czy rozczarow IP: *.visp.energis.pl 16.10.04, 17:51
      ja mam juz kilka takich znajoności. Są fajne nawet z dwoma osobami się
      spotkałam w realu. Była świetna zabawa. Oczywiście trzeba uważać, bo do końca
      nikt nie wie z kim ma doczynienia.
    • md0512 OSTRZEGAM WSZYSTKICH !!! 16.10.04, 22:46
      Cześć !!

      Ostrzegam wszystkich. NIGDY NIE WOLNO wykazać nadmiaru zaufania dla osób
      znanych tylko przez internet. W żadnym wypadku nie podawać numerów telefonów,
      adresów, nie przesyłać zdjęć, nie dyskutować na osobiste tematy... Nadmiar
      zaufania do osób poznanych w wirtualnym świecie to pakowanie się w niezłe
      kłopoty !!!
    • Gość: kropka Re: internetowe znajomosci - sukces czy rozczarow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 23:54
      najważniejsza z netowych znajomości przyniosła mi mnóstwo kłamst, upokorzeń i
      bólu. Pomniejsze znajomostki - bardzo pozytywne
      • Gość: robalek28 Re: internetowe znajomosci - sukces czy rozczarow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 12:45
        Gość portalu: kropka napisał(a):

        > najważniejsza z netowych znajomości przyniosła mi mnóstwo kłamst, upokorzeń i
        > bólu. Pomniejsze znajomostki - bardzo pozytywne

        niestety poziom do jakiego zniżają się ludzie w necie jest w moim odbiorrz
        żenujący
        • Gość: kropka Re: internetowe znajomosci - sukces czy rozczarow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 20:46
          nie bardzo rozumiem
    • maniia Re: internetowe znajomosci - sukces czy rozczarow 17.10.04, 04:31
      moje kolezanki uzywaja net na szybki anonimowy seks.
      Sa potem takie rozprezone i zadowolone w domu dla mezow.

      PS acha, nie potepiajcie bez konca facetow. Tyle samo kobiet szuka tyelko seksu
      tez. Tylko ze co do seksu to tez nielatwo tym brzydkim starym babkom.
    • Gość: klepsydra Re: internetowe znajomosci - sukces czy rozczarow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 20:09
      dwie znajomosci zakonczyly sie dla mnei fatalnie,
      jedna ma w sobie sporo magii, 4 lata temu poznalam wspanialego chlopaka,
      spotkalismy sie po2 latach, jest moim najlepszym przyjacielem, ale chyba kims
      wiecej przy nikim tak sie dotad nei czulam, niestety dla niego nei bede nikim
      wiecej niz siostra przyjaciolką:(
    • Gość: kwiatuszek Re: internetowe znajomosci - sukces czy rozczarow IP: 193.30.160.* 19.10.04, 15:45
      Big Porażka! na 7 poznanych facetów (tylko, bo się szybko zniechęciłam):
      jeden przyszedł na randkę podpity i brudny, drugiego się bałam, trzeci robił
      inwestycje ale we włase dzieci których spłodził 3-kę, czwarty był OK ale zbyt
      wiekowy, piąty zaproponował sex analny na 2-giej randce i naciąga nadal
      frajerki na portalach randkowych (on40waw, grandreserva1), szósty okazał się 46
      letnim żonatym facetem o czym się dowiedziałam od jego żony (!) , siódmy był
      nie w moim typie ;)
      • eperfect Warto !! 19.10.04, 18:30
        Znajomości jak kazde inne. Mam za soba około 5-6 spotkań, które okazały się
        porażkami, nieporozumieniami, faceci mnie rozczarowywali zupełnie,

        i jedną ... która okazała sie to najważniejszą w moim 30 letnim życiu ...
        sama siebie rozczarowałam ...

        Ale mimo to chętnie poznaję innych ludzi, a nuż zdarzy się coś ciekawego,
        choćby tu, na tym forum ?

        Pozdrawiam
        • Gość: niebrzydki Re: Warto !! IP: *.wroclaw.mm.pl 20.10.04, 22:22
          To nie jest zle hahah - ja na 10 poznanych kobiet - 10 mnie rozczarowalo.
          • eperfect Re: Warto !! 21.10.04, 21:58
            Dlaczego sie rozczarowales? Czego oczekiwałeś? A one?
            Były zachwycone ?
          • Gość: warszawiankaa Re: Warto !! IP: 212.180.161.* 23.10.04, 20:08
            Warto próbować dalej! Ja poznałam w tym roku chyba ponad 100 facetów,
            nawiązałam kontakt z ok. 300. Spotkałam jedną perełkę, ale niestety, ona minęła
            mnie bez słowa. W każdym razie wierzę że kiedyś się uda! Już to wiem. ;-)
      • Gość: maja Re: internetowe znajomosci - sukces czy rozczarow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 10:01
        to rzeczywiscie w tym przypadku porażka ale życzę powodzenia
    • Gość: lanvin Re: internetowe znajomosci - sukces czy rozczarow IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.10.04, 22:16
      Ja miałam spotkania z 2 ludzmi poznanymi przez internet. Jeden miał 22 lata,
      cholernie przystojny facet ;), niestety sie zakochałam, oczywiście bez
      wzajemności, nie utrzymujemy kontaktów. Drugi też tak z 21 lat miał chyba,
      przeciętny, ale nieźle mi pojechał, powiedził mi prosto w oczy, że jestem
      brzydka ;/, zatkało mnie, powiedziałm że mam sprawe do załatwienia i poszłam
      sobie =). tak więc pierwsze spotkanie to ćwierć sukcesu hehe ;], a drugie
      kompletna porażka, wiec obiecałam sobie, że sie więcej z nikim niee spotkam i
      jak narazie dotrzymuje danej sobie obietnicy. Mam 16 latek :D
    • Gość: helo Re: internetowe znajomosci - sukces czy rozczarow IP: *.lns5-c7.dsl.pol.co.uk 03.11.04, 00:05
      czasami sukces, czasami rozczarowanie, tak jak w zyciu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka