minotaur1
01.05.02, 09:48
Tak. Zdarzylo sie to dokladnie rok i piec miesiecy temu. Kochalem ja ale
zmusilem aby odeszla. Zrazilem ja do siebie. Szkoda, ze zrozumialem ta
niegodziwosc dopiero pozniej. Bylem jej kochankiem i przyjacielem i szefem.
Wyjechalem i czuje sie tak samotny, ze mozna sie zapomniec i spasc. W kazdej
kobiecie widze ja. Myslalem ze zapomne o tym ale to jest nie mozliwe. Dlatego
Panowie moja dobra rada pamietajcie aby nie krzywdzic juz zadnej niewiasty. Bo
one naprawde sie staraja sprostac naszym oczekiwaniom. A my dostrzegamy to
dopiero po utracie ich na zawsze. Pozdrawia samotny wedrowiec z krancow znanego
wam swiata ktory przeznaczeniem kierowany poszukuje milosci...