IP: 82.139.26.* 21.03.05, 22:29
Czy koniec studiów oznacza koniec rozrywek, koniec luzackiego życia, koniec
popełniania szalonych głupstw? Boje sie że moja młodość dobiega końca,
chociaz tak naprawde jeszcze sie nie zaczęła :(
Obserwuj wątek
    • Gość: takatam Re: koniec? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 22:41
      też kończę studia...tyle,że mnie sie studia niestety nie kojarza z rozrywkami,
      imprezami.... dla mnie to pociagi, dworzec, wstawanie przed
      świtem...masakra.... ale mimo wszytsko jakoś tak żal....
      • Gość: paranoja Re: koniec? IP: 82.139.26.* 21.03.05, 22:46
        Otóż to, żal kończyć. Najgorsze jest to że będziemy musieli zacząć poważnie
        myśleć o życiu, o pracy, o utrzymaniu sie, poczujemy jak nigdy upływający czas,
        który do tej pory jakby stanął w miejscu... Mnie to przeraża. A może
        niepotrzebnie...
    • Gość: werra ojej mam to samo ale lipaaaaa :((((((((((((((((((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 22:53
    • szybki_wytrysk Re: koniec? 22.03.05, 09:36
      Witamy w prawdziwym świecie!!!!!
      • koni00 Re: koniec? 22.03.05, 12:53
        Ale jaki konic ja dopiero po studiach zacząłem żyć...dobra pensyjka, młode
        chętne koleżanki w pracy i zabawa gdzie tylko chciałem. A na studiach fajnie sa
        plusy i minusy ale zdecydowanie najlepsze były pierwsze 3 lata po studiach...
    • Gość: pszczola Re: koniec? IP: 82.139.26.* 24.03.05, 10:02
      jeszcze jedno jest straszne - koniec studiow to często czas zakładania rodziny -
      mąż, dzieci... :o
      • Gość: exman Re: koniec? IP: *.teleton.pl 24.03.05, 10:12
        I czas obowiązków małżeńskich...co ? Do tej pory to się dawało jak pasowało...
        • Gość: pszczola Re: koniec? IP: 82.139.26.* 24.03.05, 10:25
          wiesz, nie wszyscy mają taki problem (z tym dawaniem). Niektórzy po prostu boją
          sie dorosłości, obowiązków, zmarszczek...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka