_viva
24.06.02, 16:04
Wiem, ze nie jestem sama. Spełniam każda z tych ról z miłością oddaniem i
odpowiedzialnością. I za żadne skarby tego swiata nie chciałabym, żeby było
inaczej. No może czasami zamieniłabym tylko rolę żony i kochanki...Czasami jest
trudno, ale trwam.
Jak Wy, podobne do mnie, radzicie sobie w takiej sytuacji? Chętnie posłucham.