Dodaj do ulubionych

najświętsze słowa naszego życia

03.07.02, 17:35

Obudzili się o świcie tak mocno przytuleni do siebie, iż pierwszym
uczuciem , jakiego doznali, było zdziwienie, że całą noc spali twardym i
zdrowym snem, w którym nie przeszkadzała im bliskość. Chłopak
poruszył się i podniósł na łokciu; patrzył przez chwilę na dziewczynę
gorącymi oczyma, potem rzekł:
— Powiedz coś głośno, jeśli to wszystko naprawdę.
Dziewczyna roześmiała się. Objęła jego głowę nagimi ramionami i
przytuliła go do siebie; była ciepła jak chleb. Przez chwilę słuchał
twardego bicia jej serca, potem ona rzekła bardzo cicho:
—Myślisz, że to sen.
—Nic nie wiem — rzekł. — Ty nie wiesz, ile razy przez całą noc byłaś ze
mną, mówiłaś do mnie, śmiałaś się do mnie; wyznawałaś mi takie rzeczy,
o których marzyłem, a kiedy przychodziło rano i budziłem się, widziałem
obok siebie puste miejsce. — Dotknął ręką jej twarzy i powiedział: — Kto
wie?
— Ciągle myślisz, że to sen?
— Mówię ci: kto wie?
Popatrzyła na niego zmrużonymi oczyma. Wiedział, że chce mu coś
powiedzieć i waha się. W nagłym strachu ścisnął jej rękę. Wtedy odezwała
się:
— Więc wiesz, co zrób? Wstań i podejdź do lustra.
— Po co?
—Wstań, mówię ci.
Chłopak wstał. Podszedł do okna i odsunął firankę; dzień był jasny i
czysty, dachy lśniły rosą; godzina była wczesna — zgrzytały dopiero
pierwsze tramwaje. Chwilę patrzył w pustą ulicę, potem rzekł:
— Trochę się boję.
Wyskoczyła z łóżka; wzięła go za rękę i pociągnęła do lustra.
— Wierzysz teraz? — zapytała. — Sny gryzą duszę, ale nie szyję, mój
drogi.
— Nie żałujesz tego?
— Czego?
— Nocy.
— Gdybym żałowała, nie wyglądałbyś tak, jak wyglądasz. Czy myślisz,
że można kogoś tak kochać, jeśli się go nie pragnie?
— Myślałaś o mnie przedtem?
— Często.
— Chciałaś tego?
— Na pewno tak samo jak ty.
Uśmiechnął się gorzko.
— Skąd wiesz — rzekł — jak ja ciebie pragnąłem?
— O, wiem. Ja też muszę jakoś owinąć szyję, żeby ludzie nie zobaczyli.
Ogarnęło go straszne, żałosne wzruszenie — prawie żal.
— Tyle czasu — wybełkotał — czekałem na to wszystko, marzyłem... Aż
strach pomyśleć, że to wszystko już się stało.
Obserwuj wątek
    • merit3 Re: najświętsze słowa naszego życia 04.07.02, 07:43
      Ladne to, co napisalas Mathildae. Trudno mi sie
      ustosunkowac, bo... nie pamietam prawie juz tych
      pierwszych wrazen, ale podoba mi sie Twoja uczuciowosc.
      Czy piszesz to z usmiechem, czy ze lza w oku?
      • Gość: Hanysek Re: najświętsze słowa naszego życia IP: *.hannover.is 04.07.02, 08:55
        Droga mathildae,
        moze tez napiszesz jak Marek zakonczyl te tkliwa historyjke...
        • Gość: merit3 Re: najświętsze słowa naszego życia IP: *.proxy.aol.com 04.07.02, 09:22
          A moze Ty sie zapisz Hanysek do szkoly latania:))
          Na taki krotki kurs, bez szkolenia w ladowaniu:)
          To podobno gdzies na Florydzie:))
          • mathildae Re: najświętsze słowa naszego życia 04.07.02, 10:00
            kiedy czytam Hlaskowera, to zawsze z usmiechem (mimo wszystko....;))

            a teraz ciag dalszy:

            Podszedł do okna i znów spojrzał w ulicę. Nie chciał mówić, bał się słów.
            Z domów wychodzili do pracy pierwsi ludzie; znał ich wszystkich, była to
            mała piaszczysta uliczka — na takiej ulicy ludzie do dziś wzajemnie znają
            swoje sny. Wypełniony dziwnym, ciężkim uczuciem szczęścia, w które nie
            mógł jeszcze do tej chwili uwierzyć, milczał. Odwrócił się dopiero na dźwięk
            jej głosu. Stała za nim i dotykając twarzą jego pleców, mówiła:
            — Pachniesz mlekiem jak mały piesek, tak śmiesznie. I oczy masz
            dziwne... — Wzięła w ręce jego twarz i powiedziała: — Naprawdę jesteś
            małym pieskiem. Żeby tak mogło zostać na zawsze. Z żadnym
            mężczyzną nie byłam tak szczęśliwa. Z nikim nie było mi tak dobrze jak z
            tobą. Przysięgam ci, nie śniło mi się nawet, że będę kiedyś taka
            szczęśliwa.
            — Było ci dobrze? — zapytał czując, że serce z przerażenia podeszło
            mu aż do gardła.
            — Och, nie pytaj — powiedziała. — Teraz mnie się zaczyna zdawać, że
            to wszystko jest po prostu złym snem.
            — Złym?
            — Bo żal tylko dobrych snów, kiedy one się kończą.
            — Powiem ci, co masz zrobić.
            — Podejść do lustra?
            — Właśnie.
            Roześmiali się oboje. Chłopak powiedział:
            — Muszę już lecieć do roboty.
            — Zjedz śniadanie.
            — Nie mogę — rzekł i pokręcił ze smutkiem głową. — Ty wiesz, jak to
            jest, kiedy się człowiek spóźnia do roboty.
            — Poczekaj, naszykuję ci coś, to weźmiesz z sobą.
            Począł się ubierać; nie śmiał przy tym dotknąć własnego ciała. Czuł ją
            ciągle przy sobie; aż po czubki włosów wypełniony był owym dziwnym,
            cięższym od ołowiu, boleśniejszym od męki umierania, słodszym od
            najpiękniejszych wierszy uczuciem, jakie daje noc z kimś, na kogo
            czekało się przez tysiąc chwil, kogo pragnęło się przez wiele bezsennych
            nocy, kogo widziało się w każdej na ulicy spotkanej twarzy, kogo
            oczekiwało się przy każdym pukaniu do własnych drzwi; przez kogo
            nienawidziło się nieba, ziemi i ludzi; i przez kogo kochało się wszystko.
            — Kiedy przyjdziesz? — spytała dziewczyna.
            — Wieczorem. Będziesz czekać?
            — Po co pytasz?
            — Ciągle się boję.
            — Przyjdę pierwsza do domu.
            — Zaświeć światło, odsuń firankę i czekaj na mnie.
            — Zaświecę światło, odsunę firankę i będę czekać na ciebie. A teraz
            powiem ci coś: nie będziemy się żegnać.
            — Dlaczego?
            — Nie chcę się z tobą rozstawać ani na moment.
            Zamknął za sobą drzwi i zbiegł jak burza po schodach. Na ulicy
            zachłysnął się świeżym powietrzem. „Aaaa” — mruknął. Podniósł głowę do
            góry i machnął ręką. Potem ruszył szybko naprzód; do pracy miał spory
            kawałek drogi, a że było późno, musiał się śpieszyć. Przed jednym z
            domów przystanął i krzyknął:
            — Heniek, chodź no tutaj, chodź no! — A że jak każdy warszawski
            cwaniaczek mówił jakby bez zębów, więc brzmiało to: „Enek, ono tutaj,
            ono!”


            • Gość: Myszka-M Re: najświętsze słowa naszego życia IP: *.pbks.pl 04.07.02, 10:25
              Ktoś to napisał za mnie........Dziękuję.
    • merit3 Re: najświętsze słowa naszego życia 04.07.02, 11:06
      Mathildae, moge prosic o ciag dalszy?
      • mathildae Re: najświętsze słowa naszego życia 04.07.02, 12:23
        to już przedostatni fragment:

        Wyszedł Heniek; był niski i krępy, twarz miał dobroduszną i szeroką.
        Ubrany był tak jak i chłopak — w czarny monterski kombinezon; kolorową
        koszulę rozpiętą miał na twardej szyi.
        — Sie masz — powiedział. — Leciem, leciem. Wskoczymy jeszcze po
        Malinowszczaka i po pana Ceńka. Leciem, leciem. Już się w tym miesiącu
        dwa razy spóźniłem do roboty.
        Szli szybko. Słońce stało już wysoko na niebie; drzewa, dachy, liście i
        trawa szybko obsychały z rosy. Ulicą szły kobiety; miały włosy w nieładzie,
        palta narzucone pośpiesznie na szlafroki, w rękach trzymały butelki,
        garnczki i dzbanki na mleko. Heniek powiedział:
        — Wpadnij do nas dziś wieczór. Fanfan przyniesie adapter. Będzie
        flaszka.
        — Nie mogę dziś wieczór — powiedział chłopak. — Dziś wieczór jestem
        zajęty.
        — Będziesz u Baśki?
        — Nie twoja głowa.
        — Ach, Boże — powiedział marzycielsko Heniek. — Jaka to kochana
        dziewczyna. Ach, Boże, jak ja ją kochałem. Ona zawsze do mnie
        mówiła: „Ty pachniesz mleczkiem jak mały kotek”.
        — Kłamiesz, chamie!
        — Żebym ja tak szczęście w życiu miał, widzisz! Ty przecież wiesz, że ja
        nigdy nie zasuwam satyry. Ona mówiła, że jestem podobny do małego,
        puszystego pieska. Spokojna twoja czaszka: ona starsza kurwa jak my
        złodzieje. Ach, Boże, jak ja ją kochałem! I rzuciła mnie.
        — Nie mogła do ciebie tak mówić.
        — Nie?
        — Nie. A bo co?
        — Poczekaj.
        Stanęli przed jakimś domem. Heniek krzyknął:
        — Malinowski, wychodź!
        Malinowski wyszedł. Był to młody człowiek pełen werwy i gracji; nie
        trzeba dodawać, że jak wszyscy chłopcy czesał się na Fanfana, a że miał
        najładniejsze włosy, jemu to właśnie przypadł ów zaszczytny przydomek.
        — Sie masz — powiedział Fanfan.
        — Fanfan — rzekł Heniek. — Powiedz jemu, co ci mówiła Baśka, jak ci
        robiła fleta.
        — Późno — powiedział Fanfan. — Mnie powiedzieli, że jak się jeszcze
        raz spóźnię, to podadzą mnie pod sprawę. Zawsze człowiek się późno
        kładzie i to wszystko z tego. Baśka to porządna dziewczyna, Heniek. Ja
        na nią nie dam złego słowa powiedzieć.
        Heniek się zniecierpliwił.
        — To nie o to chodzi — powiedział z zadyszką; szli szybko, a on miał
        najkrótsze nogi. — Czy ja ci mówię, żebyś na nią złe słowo powiedział? I
        ty wiesz, dlaczego ona mnie rzuciła. Ale ona tak zawsze pięknie mówiła.
        Fanfan poczochrał czuprynę i rzekł:
        — Ty jesteś moim małym, miodowym niedźwiadkiem.
        — A o piesku?
        — Pewnie, że był piesek — powiedział Fanfan. — Ona mówiła, że
        pachnę jak piesek, jak mały piesek. — Zwrócił się do chłopaka: — Ty,
        przyskocz do Heńka dziś wieczór. Pożyczę od szwagra adapter.
        — Nie mogę — powiedział cicho chłopak. — Jestem zajęty dziś wieczór.
        — Idzie pan Ceniek — powiedział Fanfan i krzyknął: — Panie Ceńku,
        poczekaj pan moment!
        Pan Ceniek, mężczyzna idący przed nimi, zatrzymał się. Twarz miał
        kompletnie przepitą, oczy — krwawe.
        — Sie masz — powiedział prztykając palcem w daszek czapki.
        — Sie masz.
        — Sie masz.
        — O, Boże najdroższy — powiedział ochryple pan Ceniek. — Jak mnie
        strasznie pali. Żeby można było gdzie kupić piwa.
        — Późno już. I tak będziemy jechać na cyckach. O tej porze tłok jak
        śmierć — powiedział chłopak.
        Pan Ceniek popatrzył na niego przekrwionymi oczyma i rzekł ze
        współczuciem:
        — Co ci jest kochany? Romans na tle osnuty, tak?
        — Płyń pan dalej — powiedział chłopak.
        — On się zrobił ostatnio bardzo dziwny — powiedział pan Ceniek z
        wyrazem męki na twarzy; dręczyło go ponure uczucie przepicia. Rzekł: —
        Musisz sobie ładną dziewczynę skosić. Przejdzie.
        — Fakt — rzekł Fanfan i splunął.
        — On ma ładną dziewczynę — rzekł Heniek. — Pan zna tę jego lalkę,
        panie Ceńku?
        — Która? Chryste, jak mi się pić chce.
        — Ta z rogu.
        — Baśka?
        — Fakt.
        — Mowa — powiedział pan Ceniek i jego skrzywiona twarz wypogodziła
        się przez chwilę. — Żebyś ty tyle zdrowia miał, ile ja na niej straciłem. To
        najładniejsza lalka tutaj, na Marymoncie. Czekaj, czekaj. Jak ona zawsze
        do mnie mówiła?... Jezu, ja zdechnę z pragnienia!
        — Mleka, panie Ceńku. Najlepsze po przepiciu mleko — powiedział
        Fanfan.
        • merit3 Re: najświętsze słowa naszego życia 04.07.02, 12:36
          Mam nadzieje, ze zdazysz jeszcze zamiescic ostatni fragment zanim sie
          rozlacze. (Musze zejsc z netu:( ). I jak mozesz to powiedz, czy to Ty pisalas?
          Interesujacy jest pomysl tej opowiesci.
          pzdr:)
          • mathildae Re: najświętsze słowa naszego życia 04.07.02, 13:27
            Merit, to jest jedno z opowiadan Marka Hlaski. polecam Ci jeszcze jedno
            (zamieszczone tutaj na Romantice) pt. Sliczna dziewczyna.
            pozdrawiam - Mathilda

            a teraz zakonczenie....


            — Niech to cholera weźmie — zachrypiał pan Ceniek i znów skrzywił
            twarz jak po wypitym occie. — Właśnie o mleku. Wszystkie one coś
            mówią. Jak byłem w waszych latach, to akurat zaczynałem kosić. Wtedy
            jeszcze każda dziewczyna mówiła, że jesteś drugi. Mowa. A pierwszy to był
            zawsze jakiś partyzant, który zginął, ma się rozumieć, w lesie. A już rok
            później, jak się las skończył, to one mówiły, że ten partyzant albo siedzi
            w kiciu, albo go UB rozłupało. Mowa. „Kiedy byłam młoda, spotkałam
            żołnierza, który codziennie patrzył w oczy śmierci, a ja mu chciałam dać
            trochę szczęścia, bo przeczucie mnie mówiło, że zginie...” I tak dalej.
            Mowa. Śliczne historyjki! Mnóstwo takich słyszałem w życiu. Wtedy każda
            dziewczyna miała swojego porucznika Bogdana w AK. Tamta tego nie
            miała, bo jest za młoda. Ale też do mnie wstawiała takie słodkie gadki,
            że ją kosiłem i płakałem; jestem trunkowy, mam miękkie serce. Mowa,
            trawa, Warszawa.
            — To nie o to chodzi — powiedział z rozpaczą chłopak. — To nie o to
            wszystko chodzi. Ale panie Ceńku, czy ona panu mówiła, że z żadnym
            mężczyzną nie było jej tak dobrze jak z panem? Mówiła?
            — Mówiła — powiedział pan Ceniek.
            — Mówiła — powiedział Fanfan.
            — Mówiła — powiedział Heniek.
            — Czy mówiła, że nawet jej się nie śniło, że może być tak szczęśliwa z
            mężczyzną?
            — Mówiła.
            — Mówiła.
            — Mówiła.
            — Czy żegnała się z wami, jak wychodziliście rano do roboty?
            — Nie — powiedział Fanfan. — Myśmy się nigdy nie żegnali.
            — Nie — rzekł Heniek i jego brzydka twarz zrobiła się smutna.
            — Nie — powiedział pan Ceniek. — Czekajcie: krzyknę na szwagra.
            Późno już, późno, cholera.
            Stanęli przed jakimś domem. Był to stary, ohydny, obdrapany dom;
            jeden z tych domów, przed którym wystarczy, abyś stanął i raz spojrzał, a
            zobaczysz kupę nieszczęść i marzyć będziesz, aby drzwi tego domu na
            zawsze były zamknięte przed tobą. Przy piaszczystych i krzywych ulicach
            dzielnicy zwanej Marymont jest jeszcze wiele, wiele takich domów. — Ja
            już pójdę — powiedział chłopak. — Mam jeszcze coś załatwić. Nie będę
            czekał na pańskiego szwagra. Na razie, do wieczora.
            — Miałeś przecież nie przyjść — powiedział Heniek. — Miałeś coś sobie
            załatwić wieczorem.
            — Przyjdę — powiedział chłopak. — Załatwię to teraz. Najwyżej mnie
            wyleją z roboty.
            — Ważna sprawa?
            — Nie twoja głowa. Skombinuj ten adapter, Fanfan. Sie masz! —
            powiedział i odszedł w kierunku, skąd przyszli.
            — Sie masz — rzekł Fanfan.
            — Sie masz — rzekł Heniek.
            — Sie masz — powiedział pan Ceniek i znów skrzywił się straszliwie.
            Potem rzekł kręcąc głową: — Co mu się stało, do cholery? Taki był z
            niego chłopak-równiacha... Pomóżcie mu jakoś. On sobie musi znaleźć
            jakąś dziewczynę, żeby go pokochała, żeby mu powiedziała coś dobrego,
            coś świętego. Jak Boga kocham, że mu jest potrzebna taka dziewczyna.
            Pomóżcie mu. Jesteście jego kolegami czy nie, do cholery?



            • Gość: Hanysek Re: najświętsze słowa naszego życia IP: *.hannover.is 04.07.02, 13:41
              Niezle jest rowniez "Szukajac gwiazd", "Osmy dzien tygodnia", "Pierwszy krok w
              chmurach" i cala reszta szalenie optymistycznych dziel Hlaski... Zachwycam sie
              nimi ciagle na nowo!!!
              • mathildae Re: najświętsze słowa naszego życia 04.07.02, 14:24
                wiesz, Hanysek, to ciekawy poglad, ze dziela Hlaski sa optymistyczne;)
                • Gość: Hanysek Re: najświętsze słowa naszego życia IP: *.arcor-ip.net 04.07.02, 20:09
                  A znasz moze cos bardziej optymistycznie nastrajajacego jak "Brudne
                  czyny", "Cmentarze", "Sowa corka piekarza" i cala reszta jego tryskajacych
                  radoscia dziel??? Czy opowiadanko "Szukajac gwiazd" nie jest optymistyczne???
                  :-)
                  • mathildae Re: najświętsze słowa naszego życia 05.07.02, 11:21
                    pamietasz zdanie konczace 'Szukajac gwiazd'?
                    " chlopiec wiedzial, juz nie nigdy nie bedzie kochal, poniewaz przeciez juz byl
                    zakochany i obiecal wiernosc swojej dzieczynie"
                    (jakos tak to szlo...)

                    ja lubie: Pieknych dwudziestoletnich (te porady, jak przezyc, gdy nie masz kasy
                    sa suuuper;)), Sliczna dziewczyne, Miesiac Matki Boskiej, Osmy dzien tygodnia.
                    a z okresu izraelskiego: Drugie zabicie psa, Wszyscy byli odwroceni, Palcie ryz
                    kazdego dnia.
                    • Gość: Hanysek Re: najświętsze słowa naszego życia IP: *.hannover.is 05.07.02, 13:35
                      Wstyd sie przyznac, ale "Piekni dwudziestoletni" sa jedna z niewielu pozycji
                      Hlaski, ktorych nie czytalem... Trzeba to bedzie koniecznie nadrobic...
                      • mathildae Re: najświętsze słowa naszego życia 05.07.02, 19:26
                        KONIECZNIE!
                        tym bardziej, ze w poradach 'jak przezyc' Hlasko uwzglednia Niemcy (m.in.
                        psychiatryk kolo Monachium - o ile dobrze pamietam;))
                        pozdr. - Mathi
                        • Gość: Hanysek Re: najświętsze słowa naszego życia IP: *.hannover.is 11.07.02, 10:27
                          Droga Mathildae - "Piekni dwudziestoletni" sa wiec dla mnie musem!!! Rezepta
                          jak przezyc Niemcy - hm, hm, pociagajace...
                          • mathildae Re: najświętsze słowa naszego życia 25.07.02, 17:41
                            Hanysek, lektura przerobiona?
                            kaj jestes pierunie?
                            ;)
                            • Gość: Margaret Re: najświętsze słowa naszego życia IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 26.07.02, 00:08
                              Cóz, po lekturze pięknych dwudziestoletnich..-byłam pewna, że - Hłasko
                              samobójstwa nie popełnił.
                            • Gość: mario2 Mathi, czy Ty wiesz w co sie ladujesz? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.07.02, 22:22
                              Droga Mathi,

                              aczkolwiek wydajesz sie zafascynowana postacia Hanysska, to jednak musze Cie
                              przestrzec przed tym osobnikiem znanym w pewnych kregach jako "homo duplex".
                              Dualizm jego charakteru odzwierciedla sie w publikowaniu tekstow o krancowo
                              roznym zabarwieniu, tudziez ladunku emocjonalnym. Znamionuje to sklonnosci
                              schizofreniczne tego osobnika, co w niesprzyjajacych okolicznosciach moze stac
                              sie dla osoby kontaktujacej sie z nim nawet niebezpieczne. Aby przekonac Cie co
                              do slusznosci moich ostrzezen, oraz przestrzec goraco przed nadmiernym
                              zaangazowaniem sie w znajomosc z Hanyskiem prezentuje tutaj probke
                              jego "tfurczosci" z innego forum:

                              Jo je za tym, coby takich Klukszajsrof jak tyn mario sam wcale niy wpuszczac na
                              ta strona! Jo nie poradza skapowac, o co mu wlasciwie biego - takich jakich
                              ausdruckof sam uzywo coby go ludzie richtik niy poradziyli zrozumiec, tego od
                              nigo belkotu... Na pewno go ze Niymiec wyciepli bo bol na duldongu i mu sie
                              skonczol socjal i bestosz sie teroski odgryzo na tych co im sie lepij udalo!
                              Wiysz co mario - fto wierzy we to, cos ty sztudierowol abo uczciwie robiol, tyn
                              wierzy tyz we Krolewna Sniezka i siedym zfergof!!! Drzij zole gorolu! Czimej
                              sie Ducla!!!
                              Hanys
                              Tam kaj je wiecznie cma, I kaj mom tych co sie sam wpisujom - 25.07.2002 godz.
                              09:57:16

                              Tekst zostal ocenzurowany z wszelkich wulgaryzmow, ktorych Hanysek raczej nie
                              unika.

                              Klaniam sie
                              • Gość: messja Re: Mathi, czy Ty wiesz w co sie ladujesz? IP: *.proxy.aol.com 27.07.02, 01:06
                                no i co? zle cos napisal?:))))


                                Gość portalu: mario2 napisał(a):

                                > Droga Mathi,
                                >
                                > aczkolwiek wydajesz sie zafascynowana postacia Hanysska, to jednak musze Cie
                                > przestrzec przed tym osobnikiem znanym w pewnych kregach jako "homo duplex".
                                > Dualizm jego charakteru odzwierciedla sie w publikowaniu tekstow o krancowo
                                > roznym zabarwieniu, tudziez ladunku emocjonalnym. Znamionuje to sklonnosci
                                > schizofreniczne tego osobnika, co w niesprzyjajacych okolicznosciach moze
                                stac
                                > sie dla osoby kontaktujacej sie z nim nawet niebezpieczne. Aby przekonac Cie
                                co
                                >
                                > do slusznosci moich ostrzezen, oraz przestrzec goraco przed nadmiernym
                                > zaangazowaniem sie w znajomosc z Hanyskiem prezentuje tutaj probke
                                > jego "tfurczosci" z innego forum:
                                >
                                > Jo je za tym, coby takich Klukszajsrof jak tyn mario sam wcale niy wpuszczac
                                na
                                >
                                > ta strona! Jo nie poradza skapowac, o co mu wlasciwie biego - takich jakich
                                > ausdruckof sam uzywo coby go ludzie richtik niy poradziyli zrozumiec, tego od
                                > nigo belkotu... Na pewno go ze Niymiec wyciepli bo bol na duldongu i mu sie
                                > skonczol socjal i bestosz sie teroski odgryzo na tych co im sie lepij udalo!
                                > Wiysz co mario - fto wierzy we to, cos ty sztudierowol abo uczciwie robiol,
                                tyn
                                >
                                > wierzy tyz we Krolewna Sniezka i siedym zfergof!!! Drzij zole gorolu! Czimej
                                > sie Ducla!!!
                                > Hanys
                                > Tam kaj je wiecznie cma, I kaj mom tych co sie sam wpisujom - 25.07.2002
                                godz.
                                > 09:57:16
                                >
                                > Tekst zostal ocenzurowany z wszelkich wulgaryzmow, ktorych Hanysek raczej nie
                                > unika.
                                >
                                > Klaniam sie
                                • Gość: mario2 Re: Mathi, czy Ty wiesz w co sie ladujesz? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.07.02, 07:45
                                  IGNOR
                                  • Gość: messja Re: Mathi, czy Ty wiesz w co sie ladujesz? IP: 193.132.126.* 27.07.02, 15:59
                                    Gość portalu: mario2 napisał(a):

                                    > IGNOR

                                    ciesze sie, ze zmadrzales troche:)
                                    • Gość: mario2 Re: Mathi, czy Ty wiesz w co sie ladujesz? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.07.02, 23:33
                                      Tobie to nie grozi- wiec spadaj!
                                      • Gość: messja Re: Mathi, czy Ty wiesz w co sie ladujesz? IP: *.proxy.aol.com 28.07.02, 00:19
                                        Gość portalu: mario2 napisał(a):

                                        > Tobie to nie grozi- wiec spadaj!

                                        bo co? znowu bedziesz grozil biciem?:)))))))
                                        • Gość: mario2 Re: Mathi, czy Ty wiesz w co sie ladujesz? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.07.02, 08:02
                                          biciem konia?

                                          • Gość: messja Re: Mathi, czy Ty wiesz w co sie ladujesz? IP: *.proxy.aol.com 28.07.02, 08:55
                                            Gość portalu: mario2 napisał(a):

                                            > biciem konia?
                                            >

                                            w takim razie dobrej zbawy (z koniem):)))))))))))
                                            • Gość: mario2 Re: Mathi, czy Ty wiesz w co sie ladujesz? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.07.02, 10:40
                                              dzieki, wole z nim niz z toba. Nawet gdybyscie sie na lby pozamieniali
                                              zoataniesz tylko kretynka!
                                              • Gość: zxc1973 Re: Mathi, czy Ty wiesz w co sie ladujesz? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.07.02, 14:29
                                                Gość portalu: mario2 napisał(a):

                                                > dzieki, wole z nim niz z toba. Nawet gdybyscie sie na lby pozamieniali
                                                > zoataniesz tylko kretynka!

                                                Jaki mily... Co ona Ci zrobila??... Napadles na nia bez wyraznego powodu, jak
                                                dresiarz pod remiza w czasie sobotniej zabawy - wziasc sztachete i dac komus w
                                                leb... to tak fajnie?

                                                Mysl troche zanim cos napiszesz :-/
                                                • Gość: mario2 Re: Mathi, czy Ty wiesz w co sie ladujesz? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.07.02, 22:46
                                                  zamknij ryja i spadaj, bo i tobie sie dostanie...
                                                  • Gość: zxc1973 Re: Mathi, czy Ty wiesz w co sie ladujesz? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.07.02, 23:20
                                                    Gość portalu: mario2 napisał(a):

                                                    > zamknij ryja i spadaj, bo i tobie sie dostanie...

                                                    Ok, ok. Juz mnie nie ma. Nie mam zwyczaju zadzierac z netowymi dresami - mija
                                                    sie to z celem.

                                                  • Gość: mario2 Re: Mathi, czy Ty wiesz w co sie ladujesz? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.07.02, 08:52
                                                    a jaki jest twoj cel? Nazrec sie i wypic? To troche za malo do polemiki ze mna!
                                                  • mathildae Marcys 29.07.02, 09:56
                                                    Ty siem nie troskaj, ja sobie poradze!;)
                                                    a btw - nie wydaje Ci sie, ze fascynacja to w tym konkretnym przypadku jest
                                                    dalece na wyrost?!;)))
                                                  • mario2 Re: Marcys 29.07.02, 12:03
                                                    Moze przyznalbym Ci racje, ale w tym przypadku od ponad roku sledze losy i
                                                    kariere tego homo duplex. I to nie tylko na forum GW. To zakompleksiona
                                                    chlopczyna, na codzien pracujaca przy tasmie produkcyjnej w zakladach VW, a
                                                    wieczorami raczaca sie hektolitrami piwa i stukajaca z kafejki internetowej.
                                                    Zawsze ma przy sobie ksiazke "cytaty wieklkich ludzi" i slownik wyrazow
                                                    obcych...
                                                  • messja do 3literki:) 29.07.02, 18:59
                                                    usilowac z nim rozmawiac powaznie to jak brac powaznie napisy w ubikacji:)

                                                    Gość portalu: zxc1973 napisał(a):

                                                    > Gość portalu: mario2 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > zamknij ryja i spadaj, bo i tobie sie dostanie...
                                                    >
                                                    > Ok, ok. Juz mnie nie ma. Nie mam zwyczaju zadzierac z netowymi dresami - mija
                                                    > sie to z celem.
                                                    >
                                              • messja Re: Mathi, czy Ty wiesz w co sie ladujesz? 29.07.02, 19:03
                                                jak zwykle uroczy i galanteryjny... takiego poziomu poczucia humoru, dawno tu
                                                nie bylo, czy musze dodawac, ze zanim zbytnio nie tesknilismy:)


                                                Gość portalu: mario2 napisał(a):

                                                > dzieki, wole z nim niz z toba. Nawet gdybyscie sie na lby pozamieniali
                                                > zoataniesz tylko kretynka!
                                                • Gość: mario2 Re: Mathi, czy Ty wiesz w co sie ladujesz? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.07.02, 19:45
                                                  Nie otwieraj jadaczki, bo smrod z gnijacego mozdzku zeby wykrzywia.
                                                  Moze zajmniesz sie tym, co najlepiej potrafisz?
                                                  Won do miotly, tylko nie odlatuj!
                                                  • anty-mario2 Re: Mathi, czy Ty wiesz w co sie ladujesz? 29.07.02, 20:40
                                                    Wytłumacz dupku skąd tacy jak ty się biorą? Czy twój jad jest wrodzony czy
                                                    nabyty? Jakie to miałeś ciężkie przeżycia w dzieciństwie żeby być takim gburem.
                                                  • mario2 Re: Mathi, czy Ty wiesz w co sie ladujesz? 30.07.02, 10:30
                                                    spotykalem na sciezce zycia takich pawianow jak Ty.
                                                  • hanyssek Re: Mathi, czy Ty wiesz w co sie ladujesz? 30.07.02, 11:38
                                                    Szanowne Wspoldyskutantki, Szanowni Wspoldyskutanci!
                                                    Aczkolwiek nie chcialem juz nigdy wiecej zajmowac sie na tym forum postacia
                                                    mario, to jednak jego niewybredne ataki, jak rowniez bezpodstawne pomowienia
                                                    zmuszaja mnie niejako do riposty.
                                                    Otoz szanowny mario, ksiega cytatow - o ile mnie pamiec nie myli - jest zelazna
                                                    pozycja twojej biblioteki... Chcialbym rowniez pospieszyc z wyjasnieniem, iz
                                                    zmienilem niedawno prace i jesli nawet pracuje w Dolnej Saksonii, to jednak
                                                    praca na tasmach VW, ktora to jak twierdzisz wykonuje, bylaby ze wzgledu na
                                                    moje watle zdrowie zbyt wyczerpujaca, co z pewnoscia nie moze tobie, bohaterowi
                                                    pracy srubujacemu niegdys normy wykonania na wszelakich tasmach Badenii-
                                                    Wirtembergii, byc obce. Wiesz, stwierdzilem ostatnio, iz wiele sie na tym forum
                                                    zmiena - jedyna stala pozostaje jednak twoj od ponad roku plaski dowcip i
                                                    wzrastajaca agresja wobec plci pieknej, ktorej to przykladow dales w tym watku
                                                    wystarczajaca ilosc. Zdziwilo mnie troche, ze zamiesciles na tym forum maly
                                                    wycinek zacnej Zabrzanskiej Ksiegi Gosci, na ktorej lamach sam wielokrotnie
                                                    dawales popisy twej niezaprzeczalnie wielkiej retoryki, ktorej tylko mala
                                                    namiastka sa zamieszczane tutaj dialogi z messaja...
                                                    Mimo wszystko pozdrawiam i rychlego powrotu do stanu psychicznej rownowagi zycze
                                                  • Gość: mario2 Re: Mathi, czy Ty wiesz w co sie ladujesz? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 12:31
                                                    Drogi Hanysku,
                                                    masz niewatpliwie racje, ze zamiescilem tylko malutki wycineczek Zabrzanskiej
                                                    Ksiegi. Reszta w Twoim wykonaniu niestety nie nadawala sie do przedruku.
                                                    Wszelkie Twoje, tak bardzo narcystyczne dywagacje, pozostawilem tam gdzie jest
                                                    ich miejsce- na smietniku historii. Nie dziwi mnie tez Twoja chec
                                                    deprecjonowania wszystkiego co zwiazane jest z moja skromna osoba. Hanyssek juz
                                                    dawno powinien wiedziec, ze Mario jest li tylko malutka namiastka Hanysska
                                                    jesli chodzi ko kontakty damsko meskie, ze wspomne tutaj tylko wybitna
                                                    intelektualistke Forum zabrzanskiego - Trixi. Twoje wobec niej zachowanie,
                                                    impertynencja, oraz brak taktu doprowadzily biedna Trixi do zalamania
                                                    nerwowego, tudziez zubozylo, poprzez jej absencje na Forum, jego wartosci
                                                    intelektualne. Dzialanie to okreslam jako tendencyjne, poniewaz mam
                                                    podejrzenia, ze probowales sciagnac poziom tegoz forum do wlasnych, niezbyt
                                                    wysokich lotow. Udalo Ci sie to w 100%, a zainteresowanych zapraszam do
                                                    sprawdzenia tego stanu rzeczy pod adresem: um.zabrze.pl. Tam to mozna na
                                                    wlasnej skorze doswiadczyc zbawiennego wplywu Hanysska na wspoldyskutantow.

                                                    Wielce cieszy mnie, ze pamietasz, iz integralna czescie mojej biblioteczki jest
                                                    Ksiega Cytatow. Cieszy mnie nawet, ze zdolales ten wielce skomplikowany tytul
                                                    zapamietac. Proponuje Tobie, by stal sie on w Twojej biblioteczce pozycja, do
                                                    ktorej, oprocz serii "poczytaj mi mamo", tytulem po ktory siegasz najczesciej.
                                                    Powinno dac Ci to odpoczynek od wykonywanej przez Ciebie pracy fizycznej, a
                                                    pamietaj, ze tylko harmonia ducha i ciala powoduja mozliwosc odczuwania stanu
                                                    zwanego szczesciem, ktory to stan utarzsamiasz wylacznie z iloscia osuszonych
                                                    butelek podczas dlugich samotnych wieczorow.

                                                    Pozdrawiam niezmiennie serdecznie, zyczac bys w wolnej chwili wejrzal w swoje
                                                    wnetrze i zastanowil sie nad relacjami pomiedzy jego pustka, a pustka butelek
                                                    zalegajacych w roznych zakamarkach.

                                                  • Gość: Hanyssek Re: Mathi, czy Ty wiesz w co sie ladujesz? IP: *.hannover.is 30.07.02, 13:52
                                                    Szanowny mario,
                                                    nie chce sie na tymze szanownym forum rozwodzic nad tym, jak bardzo dyskutanci
                                                    z zabrzanskiego forum ubolewaja nad faktem, iz od tego nieszczesnego dnia,
                                                    kiedy sie tam pojawiles, poziom tego skadinad zabawnego i sluzacego wymianie
                                                    zdan na wszelkie tematy medium, tak bardzo podupadl. Twoje agresywne polemiki,
                                                    ktore nie stronia od osobistych napasci na osoby tak zacne jak pan Rathay,
                                                    ktory staral sie jak mogl nadac zabrzanskiemu forum niepowtarzalna forme i
                                                    tresc, sa jak sadzi wielu wybitnych zabrzanskich wspoldyskutantow li tylko
                                                    wynikiem zyciowych niepowodzen i przerostu ambicji nad zdolnosciami. Gotujaca
                                                    sie w tobie zolc, ktora zmusza cie do ciaglych jakze niefinezyjnych atakow na
                                                    plec piekna, jest z pewnoscia rezultatem przezytych przez ciebie chorob, ktore
                                                    to nie pozwalaja tobie na inne kontakty z plcia piekna jak tylko obrazliwe
                                                    dywagacje slowne pozbawione jakiejkolwiek glebszej tresci. Owa niemoznosc
                                                    spelnienia sie w pewnych nazwijmy to intymnych obszarach zycia, wyzwala z
                                                    ciebie caly jad, ktorym to nasaczasz wiekszosc twych jakze plaskich a czasami
                                                    po prostu ordynarnych wypowiedzi.
                                                    Pozostaje mimo wszystko z uszanowaniem i nadzieja, iz nie przerwiesz raz
                                                    rozpoczetej terapii, ktora to da ci mozliwosc "normalnego" funkcjonowania...



                                                    Gość portalu: mario2 napisał(a):

                                                    > Drogi Hanysku,
                                                    > masz niewatpliwie racje, ze zamiescilem tylko malutki wycineczek Zabrzanskiej
                                                    > Ksiegi. Reszta w Twoim wykonaniu niestety nie nadawala sie do przedruku.
                                                    > Wszelkie Twoje, tak bardzo narcystyczne dywagacje, pozostawilem tam gdzie
                                                    jest
                                                    > ich miejsce- na smietniku historii. Nie dziwi mnie tez Twoja chec
                                                    > deprecjonowania wszystkiego co zwiazane jest z moja skromna osoba. Hanyssek
                                                    juz
                                                    >
                                                    > dawno powinien wiedziec, ze Mario jest li tylko malutka namiastka Hanysska
                                                    > jesli chodzi ko kontakty damsko meskie, ze wspomne tutaj tylko wybitna
                                                    > intelektualistke Forum zabrzanskiego - Trixi. Twoje wobec niej zachowanie,
                                                    > impertynencja, oraz brak taktu doprowadzily biedna Trixi do zalamania
                                                    > nerwowego, tudziez zubozylo, poprzez jej absencje na Forum, jego wartosci
                                                    > intelektualne. Dzialanie to okreslam jako tendencyjne, poniewaz mam
                                                    > podejrzenia, ze probowales sciagnac poziom tegoz forum do wlasnych, niezbyt
                                                    > wysokich lotow. Udalo Ci sie to w 100%, a zainteresowanych zapraszam do
                                                    > sprawdzenia tego stanu rzeczy pod adresem: <a
                                                    href="um.zabrze.pl."target
                                                    > ="_blank">um.zabrze.pl.</a> Tam to mozna na
                                                    > wlasnej skorze doswiadczyc zbawiennego wplywu Hanysska na wspoldyskutantow.
                                                    >
                                                    > Wielce cieszy mnie, ze pamietasz, iz integralna czescie mojej biblioteczki
                                                    jest
                                                    >
                                                    > Ksiega Cytatow. Cieszy mnie nawet, ze zdolales ten wielce skomplikowany tytul
                                                    > zapamietac. Proponuje Tobie, by stal sie on w Twojej biblioteczce pozycja, do
                                                    > ktorej, oprocz serii "poczytaj mi mamo", tytulem po ktory siegasz najczesciej.
                                                    > Powinno dac Ci to odpoczynek od wykonywanej przez Ciebie pracy fizycznej, a
                                                    > pamietaj, ze tylko harmonia ducha i ciala powoduja mozliwosc odczuwania stanu
                                                    > zwanego szczesciem, ktory to stan utarzsamiasz wylacznie z iloscia osuszonych
                                                    > butelek podczas dlugich samotnych wieczorow.
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam niezmiennie serdecznie, zyczac bys w wolnej chwili wejrzal w swoje
                                                    > wnetrze i zastanowil sie nad relacjami pomiedzy jego pustka, a pustka butelek
                                                    > zalegajacych w roznych zakamarkach.
                                                    >
                                                    >
                                                  • Gość: mario2 Re: Mathi, czy Ty wiesz w co sie ladujesz? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 18:18
                                                    Wielce szanowny Hanyssku,

                                                    zaczynam powoli ubolewac nad Twoja niekontrolowana zatrata norm dobrego
                                                    wychowania. Juz wczesniej zauwazylem, ze pisanie prawdy Tobie i o Tobie
                                                    powoduje w Twoich tekstach zanik norm kulturowych i zasad dobrego wychowania.
                                                    Czyzby prawda tak bardzo Cie bolala, ze zapominasz, iz w dobrym tonie jest
                                                    pisanie nickow, chocby nielubianych adwersarzy z duzej litery. Jest to prawda
                                                    niezbita, ze frak lezy dobrze dopiero w trzecim pokoleniu, a zamiana waciaka na
                                                    tenze frak nie zamaskuje slomy z butow wygladajacej na swiat.

                                                    To tyle wzgledem norm, ktore powinny cechowac ludzi kulturalnych. Nie zebym Cie
                                                    za takiego uwazal, ale mam nieskromna nadzieje, ze powoli zaczniesz konotowac i
                                                    przyswajac sobie co wazniejsze zasady wspolzycia i w koncu wyzwolisz sie z
                                                    manier fornali zza Buga.

                                                    Zajmijmy sie teraz miomi polemikami z niejakim panem Rathayem. Nie jest dla
                                                    mnie rzecza dziwna, ze ujmujesz sie za tym indywiduum. Od dawna bowiem wiadomo,
                                                    ze podzielasz jego poglady, a i poziom rozumowania macie bardzo podobny. Daruje
                                                    tutaj sobie przytaczanie jego teorii umieszczanych na lamach Ksiegi Gosci UM
                                                    Zabrze ( a nie jak blednie informujesz na zabrzanskim Forum) wraz z Twoimi
                                                    czolobitnymi peanami wyglaszanymi na jego czasc. Stwierdzam tylko jedno- z
                                                    jakim przestajesz, takim sie stajesz. Miej to na uwadze, ze tak
                                                    wiernopoddancze przyklaskiwanie niepopularnym przeciez pogladom w efekcie moze
                                                    skupic sie na Twojej osobie. Pan Rathay da sobie rade, dzieki wrodzonej
                                                    inteligencji i sprytowi zyciowemu, albo wycofa sie rakiem, co juz nieraz mialo
                                                    miejsce. Za to na Tobie zacznie ciazyc pietno jego duchowego i intelektualnego
                                                    przydupasa. Zastanow sie, czy akurat tego najbardziej chcesz...

                                                    Krytykujesz mnie za moj stosunek do plci pieknej, jednakze to ja z nas dwoch
                                                    jestem w szczesliwym zwiazku z kobieta, czego Ty od lat niejestes w stanie
                                                    zrealizowac. Zastanow sie, czy charakter "homo duplex", ktory tak w sobie
                                                    pielegnujesz, nie jest powodem silnego dzialania odpychajacego, jakie emanujesz
                                                    z siebie w kontaktach z plcia piekna.

                                                    Zycze mimo wszystko sukcesow w zyciu osobistym, bo o sukcesach w zyciu
                                                    zawodowym, przy prezentowanej przez Ciebie postawie nie mozesz niestety liczyc.


                                                  • messja Re: Mathi, czy Ty wiesz w co sie ladujesz? 30.07.02, 18:05
                                                    Gość portalu: mario2 napisał(a):

                                                    > Nie otwieraj jadaczki, bo smrod z gnijacego mozdzku zeby wykrzywia.
                                                    > Moze zajmniesz sie tym, co najlepiej potrafisz?
                                                    > Won do miotly, tylko nie odlatuj!

                                                    ktos faktycznie powinnien wziac miotle i cie przegonic, bo bardzo zanizasz
                                                    poziom forum romantica, na ktorym, przed twoim pojawieniem nie bylo jeszcze
                                                    takiej ciemnoty i chamstwa....
                                                    ale ja sobie daruje....:))))))
                                                    (nie jestes wart mojej uwagi:)))))))))))))

                                                  • Gość: mario2 Re: Mathi, czy Ty wiesz w co sie ladujesz? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 18:22
                                                    messja napisała:

                                                    >
                                                    > ktos faktycznie powinnien wziac miotle i cie przegonic, bo bardzo zanizasz
                                                    > poziom forum romantica, na ktorym, przed twoim pojawieniem nie bylo jeszcze
                                                    > takiej ciemnoty i chamstwa....

                                                    *** jesli ty tu jestes, to pobilas wszelkie rekordy...


                                                    > ale ja sobie daruje....:))))))


                                                    *** Daruj sobie daruj, posyp glowe popiolem, zaloz wlosienice i udaj sie na
                                                    kolanach do jakiegos sanktuarium.


                                                    > (nie jestes wart mojej uwagi:)))))))))))))


                                                    *** szczegolnie wtedy, gdy tropisz mnie stale i usilujesz bezsilnie sie
                                                    miotajac zaprzatac swoja osoba moja uwage...
                                                    >
                                                  • men-tliczek Re: Mathi, czy Ty wiesz w co sie ladujesz? 31.07.02, 18:04
                                                    Pisze to tuz przed smiercia. Musze sie pospieszyc, bo za chwile
                                                    umre ze smiechu. Tfurczosc tego imbecyla mario2, w swojej
                                                    slepocie megalomanskiej powala mnie z nog!
                                                    Co za osobowosc!
                                                    Spojrzcie jak mario2 widzi innych/swiat:

                                                    mario2
                                                    Droga Mathi,

                                                    aczkolwiek wydajesz sie zafascynowana postacia Hanysska, to jednak
                                                    musze Cie
                                                    przestrzec przed tym osobnikiem znanym w pewnych kregach jako "homo
                                                    duplex".
                                                    Dualizm jego charakteru odzwierciedla sie w publikowaniu tekstow o
                                                    krancowo
                                                    roznym zabarwieniu, tudziez ladunku emocjonalnym. Znamionuje to
                                                    sklonnosci
                                                    schizofreniczne tego osobnika, co w niesprzyjajacych okolicznosciach
                                                    moze stac
                                                    sie dla osoby kontaktujacej sie z nim nawet niebezpieczne. Aby
                                                    przekonac Cie co
                                                    do slusznosci moich ostrzezen, oraz przestrzec goraco przed nadmiernym
                                                    zaangazowaniem sie w znajomosc z Hanyskiem prezentuje tutaj probke
                                                    jego "tfurczosci" z innego forum:



                                                    A oto sam mistrz mario2.

                                                    Tekst zaczepniety z mario2:
                                                    ?   Klasyfikacja kupy (11) 20-03-2002, 11:13:25


                                                    DUCH - móg?bys´ przysia˛c, z˙e wysz?o, ale nie ma go
                                                    w kiblu

                                                    CZYS´CIOCH - czujesz, z˙e wysz?o, widzisz je w kiblu, ale
                                                    nie zostawia s´ladów na papierze toaletowym

                                                    MOKRY - podcierasz sie˛ 50 razy, ale wcia˛z˙ czujesz, z˙e
                                                    trzeba jeszcze raz, wie˛c musisz w?oz˙yc´ troche˛ papieru
                                                    do gaci, z˙eby sie˛ nie pobrudzi?y

                                                    POWRACAJA˛CA FALA - kiedy sie˛ wysrasz i podcia˛gniesz
                                                    spodnie, zdajesz sobie sprawe˛, z˙e musisz jeszcze raz

                                                    PANCERNIK POTIOMKIN - wysrywasz tyle, z˙e tracisz 15 kg

                                                    BOA ( vel K?ODA ) - tak d?ugie, z˙e boisz sie˛ sp?ukac´ bez
                                                    wczes´niejszej fragmentacji za pomoca˛ szczotki do kibla

                                                    GAZOWE - jest g?os´ne i kaz˙dy w zasie˛gu s´mieje sie˛ z ciebie

                                                    OCH, JAK CHCIA?BYM SIE˛ WYSRAC´ - kiedy chcesz, ale
                                                    wszystko, co moz˙esz zrobic´, to usia˛s´c´ na kiblu, cisna˛c´
                                                    i pierdna˛c´ kilka razy

                                                    MOKRY POS´LADEK ( vel UDERZENIE MOCY ) - wychodzi tak
                                                    szybko, z˙e spadaja˛c do wody ochlapuje ci dupsko

                                                    P?YNNE ( vel EGZORCYSTA ) - zó?to-bra˛zowa ciecz wystrzeliwuje
                                                    i opryskuje ca?a˛ muszle˛

                                                    S-KLASA - nie s´mierdzi

                                                    SP?AWIK - kiedy jestes´ w kiblu publicznym, a w kolejce czeka
                                                    dwóch ludzi, srasz, spuszczasz dwa razy, ale kilka kulek wielkos´ci
                                                    pi?eczek pingpongowych nadal p?ywa po powierzchni wody

                                                    ZASADZKA - nigdy nie zdarza sie˛ w domu, ale zazwyczaj na imprezie.
                                                    Jest rezultatem próby pierdnie˛cia delikatnie i cicho, ale ostatecznie
                                                    kon´czy sie˛ zabrudzeniem gaci

                                                    KACKUPA - któz˙ jej nie zna...? Naste˛puje rankiem po pijackiej nocy.
                                                    Najbardziej zauwaz˙alne sa˛ znaki zes´lizgiwania sie˛ na dnie muszli

                                                    SZAMPAN´SKIE - masz takie zatwardzenie, z˙e kiedy korek sie˛
                                                    odblokuje,
                                                    wyp?ywa gazowana ciecz

                                                    PRZYLGNIE˛TE - kiedy chcesz sie˛ podetrzec´ ono czeka na brzegu

                                                    WYBUCH - poprzedzone pierdnie˛ciem tak pote˛z˙nym, z˙e po wysraniu
                                                    sprawdzasz, czy na muszli nie ma spe˛kan´

                                                    KURSK - twarde, cie˛z˙kie i b?yskawicznie idzie na dno kibla

                                                    ANAL INTRUDER - wychodzi do po?owy, wraca, wychodzi, wraca...

                                                    KOZIE BOBKI - wychodzi w zgrabnych, okra˛g?ych porcjach ( duz˙e
                                                    ilos´ci ).
                                                    W?as´ciwie nigdy sie˛ nie kon´czy, ale cz?owiek sam przestaje z nudów

                                                    ALFABET - wychodzi powoli, z jedna˛ lub wie˛cej przerwami, a kiedy na
                                                    nie spojrzysz, mys´lisz: "czy nie przypomina litery...?"

                                                    POCHODNIA - tak pali dupe˛, z˙e przysia˛g?bys´, z˙e jest ?atwopalne

                                                    GO?OTA - wypada zanim jeszcze dobiegniesz do kibla


                                                  • men-tliczek Re: Mathi, czy Ty wiesz w co sie ladujesz? 31.07.02, 22:15
                                                    So to sie stalo?

                                                    men-tliczek napisa?:

                                                    > Pisze to tuz przed smiercia. Musze sie pospieszyc, bo za chwile
                                                    > umre ze smiechu. Tfurczosc tego imbecyla mario2, w swojej
                                                    > slepocie megalomanskiej powala mnie z nog!
                                                    > Co za osobowosc!
                                                    > Spojrzcie jak mario2 widzi innych/swiat:
                                                    >
                                                    > mario2
                                                    > Droga Mathi,
                                                    >
                                                    > aczkolwiek wydajesz sie zafascynowana postacia Hanysska, to jednak
                                                    > musze Cie
                                                    > przestrzec przed tym osobnikiem znanym w pewnych kregach jako "homo
                                                    > duplex".
                                                    > Dualizm jego charakteru odzwierciedla sie w publikowaniu tekstow o
                                                    > krancowo
                                                    > roznym zabarwieniu, tudziez ladunku emocjonalnym. Znamionuje to
                                                    > sklonnosci
                                                    > schizofreniczne tego osobnika, co w niesprzyjajacych okolicznosciach
                                                    > moze stac
                                                    > sie dla osoby kontaktujacej sie z nim nawet niebezpieczne. Aby
                                                    > przekonac Cie co
                                                    > do slusznosci moich ostrzezen, oraz przestrzec goraco przed
                                                    nadmiernym
                                                    > zaangazowaniem sie w znajomosc z Hanyskiem prezentuje tutaj probke
                                                    > jego "tfurczosci" z innego forum:
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > A oto sam mistrz mario2.
                                                    >
                                                    > Tekst zaczepniety z mario2:
                                                    > ?   Klasyfikacja kupy (11) 20-03-2002, 11:13:25
                                                    >
                                                    >
                                                    > DUCH - móg?bys´ przysia˛c, z˙e wysz?o, ale nie ma go
                                                    > w kiblu
                                                    >
                                                    > CZYS´CIOCH - czujesz, z˙e wysz?o, widzisz je w kiblu, ale
                                                    > nie zostawia s´ladów na papierze toaletowym
                                                    >
                                                    > MOKRY - podcierasz sie˛ 50 razy, ale wcia˛z˙ czujesz, z˙e
                                                    > trzeba jeszcze raz, wie˛c musisz w?oz˙yc´ troche˛ papieru
                                                    > do gaci, z˙eby sie˛ nie pobrudzi?y
                                                    >
                                                    > POWRACAJA˛CA FALA - kiedy sie˛ wysrasz i podcia˛gniesz
                                                    > spodnie, zdajesz sobie sprawe˛, z˙e musisz jeszcze raz
                                                    >
                                                    > PANCERNIK POTIOMKIN - wysrywasz tyle, z˙e tracisz 15 kg
                                                    >
                                                    > BOA ( vel K?ODA ) - tak d?ugie, z˙e boisz sie˛ sp?ukac´ bez
                                                    > wczes´niejszej fragmentacji za pomoca˛ szczotki do kibla
                                                    >
                                                    > GAZOWE - jest g?os´ne i kaz˙dy w zasie˛gu s´mieje sie˛ z ciebie
                                                    >
                                                    > OCH, JAK CHCIA?BYM SIE˛ WYSRAC´ - kiedy chcesz, ale
                                                    > wszystko, co moz˙esz zrobic´, to usia˛s´c´ na kiblu, cisna˛c´
                                                    > i pierdna˛c´ kilka razy
                                                    >
                                                    > MOKRY POS´LADEK ( vel UDERZENIE MOCY ) - wychodzi tak
                                                    > szybko, z˙e spadaja˛c do wody ochlapuje ci dupsko
                                                    >
                                                    > P?YNNE ( vel EGZORCYSTA ) - zó?to-bra˛zowa ciecz wystrzeliwuje
                                                    > i opryskuje ca?a˛ muszle˛
                                                    >
                                                    > S-KLASA - nie s´mierdzi
                                                    >
                                                    > SP?AWIK - kiedy jestes´ w kiblu publicznym, a w kolejce czeka
                                                    > dwóch ludzi, srasz, spuszczasz dwa razy, ale kilka kulek wielkos´ci
                                                    > pi?eczek pingpongowych nadal p?ywa po powierzchni wody
                                                    >
                                                    > ZASADZKA - nigdy nie zdarza sie˛ w domu, ale zazwyczaj na imprezie.
                                                    > Jest rezultatem próby pierdnie˛cia delikatnie i cicho, ale
                                                    ostatecznie
                                                    > kon´czy sie˛ zabrudzeniem gaci
                                                    >
                                                    > KACKUPA - któz˙ jej nie zna...? Naste˛puje rankiem po pijackiej
                                                    nocy.
                                                    > Najbardziej zauwaz˙alne sa˛ znaki zes´lizgiwania sie˛ na dnie muszli
                                                    >
                                                    > SZAMPAN´SKIE - masz takie zatwardzenie, z˙e kiedy korek sie˛
                                                    > odblokuje,
                                                    > wyp?ywa gazowana ciecz
                                                    >
                                                    > PRZYLGNIE˛TE - kiedy chcesz sie˛ podetrzec´ ono czeka na brzegu
                                                    >
                                                    > WYBUCH - poprzedzone pierdnie˛ciem tak pote˛z˙nym, z˙e po wysraniu
                                                    > sprawdzasz, czy na muszli nie ma spe˛kan´
                                                    >
                                                    > KURSK - twarde, cie˛z˙kie i b?yskawicznie idzie na dno kibla
                                                    >
                                                    > ANAL INTRUDER - wychodzi do po?owy, wraca, wychodzi, wraca...
                                                    >
                                                    > KOZIE BOBKI - wychodzi w zgrabnych, okra˛g?ych porcjach ( duz˙e
                                                    > ilos´ci ).
                                                    > W?as´ciwie nigdy sie˛ nie kon´czy, ale cz?owiek sam przestaje z
                                                    nudów
                                                    >
                                                    > ALFABET - wychodzi powoli, z jedna˛ lub wie˛cej przerwami, a kiedy
                                                    na
                                                    > nie spojrzysz, mys´lisz: "czy nie przypomina litery...?"
                                                    >
                                                    > POCHODNIA - tak pali dupe˛, z˙e przysia˛g?bys´, z˙e jest ?atwopalne
                                                    >
                                                    > GO?OTA - wypada zanim jeszcze dobiegniesz do kibla
                                                    >
                                                    >
                                                  • Gość: messja Re: Mathi, czy Ty wiesz w co sie ladujesz? IP: *.lask.sdi.tpnet.pl 31.07.02, 18:57
                                                    Gość portalu: mario2 napisał(a):

                                                    > messja napisała:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > ktos faktycznie powinnien wziac miotle i cie przegonic, bo bardzo zanizasz
                                                    >
                                                    > > poziom forum romantica, na ktorym, przed twoim pojawieniem nie bylo jeszcz
                                                    > e
                                                    > > takiej ciemnoty i chamstwa....
                                                    >
                                                    > *** jesli ty tu jestes, to pobilas wszelkie rekordy...

                                                    cierpliwosci:)))))
                                                    >
                                                    >
                                                    > > ale ja sobie daruje....:))))))
                                                    >
                                                    >
                                                    > *** Daruj sobie daruj, posyp glowe popiolem, zaloz wlosienice i udaj sie na
                                                    > kolanach do jakiegos sanktuarium.


                                                    zeby tylko bylo takie miejsce, ktorego swietosc bys uszanowal:))))
                                                    >
                                                    >
                                                    > > (nie jestes wart mojej uwagi:)))))))))))))
                                                    >
                                                    >
                                                    > *** szczegolnie wtedy, gdy tropisz mnie stale i usilujesz bezsilnie sie
                                                    > miotajac zaprzatac swoja osoba moja uwage...


                                                    jestes nie tylko prymitywny i glupi, ale czasami nawet smieszny:)))))


                                                  • men-tliczek Re: jeszcze jeden mario boska 31.07.02, 19:26
                                                    messja, siedzisz?


                                                    Autor: Gos´c´ portalu: mario2
                                                    Data: 05-06-2002 19:51

                                                    adres: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
                                                    ----------------------------------------------------------------------
                                                    --
                                                    ja pierdole, jest tak pieknie, ze chuj do tylu stale na widok kurew z
                                                    rozwalonymi cipskami wyjebanymi w dupe.
                                                  • Gość: messja Re: jeszcze jeden mario boska IP: *.lask.sdi.tpnet.pl 31.07.02, 19:29
                                                    chciales mnie zaszokowac?:))))
                                                    marys mnie nie szokuje bardziej niz obrzygany pijaczek, ktory ze zmeczenia spi
                                                    gdzies na laweczce....
                                                    jest tylko, jakby to ujac, malo zachecajacy do jakiekolwiek konwersacji:))))))


                                                    men-tliczek napisał:

                                                    > messja, siedzisz?
                                                    >
                                                    >
                                                    > Autor: Gos´c´ portalu: mario2
                                                    > Data: 05-06-2002 19:51
                                                    >
                                                    > adres: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
                                                    > ----------------------------------------------------------------------
                                                    > --
                                                    > ja pierdole, jest tak pieknie, ze chuj do tylu stale na widok kurew z
                                                    > rozwalonymi cipskami wyjebanymi w dupe.
                                                  • men-tliczek Re: jeszcze jeden mario boska 31.07.02, 19:34
                                                    Poczekaj!
                                                    Zapomnialam dodac.

                                                    deprecjacja ewaluacji elokwencji indywidualnosci,
                                                    O!!!
                                                    Niech wie.

                                                    no nie?

                                                    Juz umieram.
                                                  • men-tliczek Re: z zaswiatow 31.07.02, 19:40
                                                    Nie, nie! To nie szokuje!
                                                    Szokuje tylko wtedy kiedy sie tego nie spodziewasz.
                                                    Jak fura gnoju wywali sie na drodze, to smrod nie
                                                    moze byc szokiem, o nie.
                                                    To nie szokuje.
                                                  • Gość: oona oooooooo... IP: *.dialup.supermedia.pl 31.07.02, 19:57
                                                    tu teraz men-dr-kujesz
                                                    men-tliczku??
                                                  • men-tliczek Re: oooooooo... 31.07.02, 20:16
                                                    ooo-na-pewno nie tak jak nasz mistrz, MARIO2!
                                                    ooon-na-s wszytkich inspiruje!

                                                    z szacunkiem,
                                                    Dr.Kujesz
                                                  • Gość: oona Re: oooooooo... IP: *.dialup.supermedia.pl 31.07.02, 20:49
                                                    mnie nie bardzo:(
                                                    chyba dlatego,ze nie jestem na s
                                                  • men-tliczek Re: oooooooo... 31.07.02, 21:17
                                                    sooona, so sTy sygadujesz! Systko saczyna sie sna ses!
                                                  • Gość: oona Re: oooooooo... IP: *.dialup.supermedia.pl 31.07.02, 21:30
                                                    noooo,sporo,sssswłaszcza ssssseks...tfutfutfu to Roman Tyka
                                                    a nie ero-tyka
                                                    tyktyktyk
                                                  • men-tliczek Re: oooooooo... 31.07.02, 21:37
                                                    Gos´c´ portalu: oona napisa?(a):

                                                    > noooo,sporo,ssssw?aszcza ssssseks...tfutfutfu to Roman Tyka
                                                    > a nie ero-tyka
                                                    > tyktyktyk
                                                    taktaktak
                                                    Scgolnie Roman wtyka
                                                  • Gość: oona Re: oooooooo... IP: *.dialup.supermedia.pl 31.07.02, 21:39
                                                    swintuch

                                                    rzeczywiscie,wszystko zaczyna sie na s:)
                                                  • men-tliczek Re: oooooooo... 31.07.02, 21:44
                                                    sorry, tez na S
                                                  • Gość: oona Re: oooooooo... IP: *.dialup.supermedia.pl 31.07.02, 21:46
                                                    ssa co??
                                                  • men-tliczek Re: oooooooo... 31.07.02, 21:52
                                                    Sa to se saniedbujemy Smistrza!
                                                    Smoze sbyc?
                                                  • Gość: oona Re: oooooooo... IP: *.dialup.supermedia.pl 31.07.02, 21:55
                                                    spoko
                                                    sen smorzył sMistrza,sądze
                                                  • men-tliczek Re: oooooooo... 31.07.02, 22:14
                                                    Sadze se stchorzyl.
                                                  • Gość: oona Re: oooooooo... IP: *.dialup.supermedia.pl 31.07.02, 22:47
                                                    soś sTy!spi i sschrapie,ssłyszysz??
                                                  • Gość: mario2 Re: oooooooo... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.08.02, 08:25
                                                    Nic tak mnie nie bawi, jak dyskusja "Yntelygentow"
                                                    Czy nie przyszlo wam do pustych glow sie spotkac i splodzic nastepne pokolenie
                                                    kretynow. Przeciez dziedziczy sie cechy najbardziej eksponowane u prokreatorow.
                                                    Wasze dziecko byloby wystawiane w Luwrze jako wzorzec kretyna. Dla tej idei
                                                    warto sie poswiecic!
                                                    :o)
                                                  • Gość: oona Re: oooooooo... IP: *.dialup.supermedia.pl 01.08.02, 15:01
                                                    powygłupiac sie nie mozna,
                                                    bo zaraz człowieka od yntelygentów wyzywają:((
                                                  • men-tliczek Re: oooooooo... 01.08.02, 15:26
                                                    Sie soona snie sprzejmuj!
                                                    Skurwysyn, tez na S
                                                  • men-tliczek Re: mario boska zlituj sie 01.08.02, 15:35
                                                    m2,Nie dosc zes cham i idiota, tosc jeszcze uparty
                                                    i jak kazdy megaloman nie widzisz, ze moze z
                                                    toba jest cos zle, ty nasz orle, sokole, slonce na
                                                    niebosach, ty nasz wieszczu, prezesie, liderze naszych
                                                    zblakanych malutkich glowek.

                                                    POPATRZ IMBECYLU JESZCZE RAZ NA SIEBIE!

                                                    Pisze to tuz przed smiercia. Musze sie pospieszyc, bo za chwile
                                                    umre ze smiechu. Tfurczosc tego imbecyla mario2, w swojej
                                                    slepocie megalomanskiej powala mnie z nog!
                                                    Co za osobowosc!
                                                    Spojrzcie jak mario2 widzi innych/swiat:

                                                    mario2:
                                                    Droga Mathi,

                                                    aczkolwiek wydajesz sie zafascynowana postacia Hanysska, to jednak
                                                    musze Cie przestrzec przed tym osobnikiem znanym w pewnych
                                                    kregach jako "homo duplex".
                                                    Dualizm jego charakteru odzwierciedla sie w publikowaniu tekstow o
                                                    krancowo roznym zabarwieniu, tudziez ladunku emocjonalnym.
                                                    Znamionuje to sklonnosci schizofreniczne tego osobnika, co w
                                                    niesprzyjajacych okolicznosciach moze stac
                                                    sie dla osoby kontaktujacej sie z nim nawet niebezpieczne. Aby
                                                    przekonac Cie co do slusznosci moich ostrzezen, oraz przestrzec
                                                    goraco przed nadmiernym zaangazowaniem sie w znajomosc z
                                                    Hanyskiem prezentuje tutaj probke jego "tfurczosci" z innego forum:



                                                    A oto sam mistrz mario2.

                                                    Tekst zaczepniety z mario2:
                                                    ?   Klasyfikacja kupy (11) 20-03-2002, 11:13:25


                                                    DUCH - móg?bys´ przysia˛c, z˙e wysz?o, ale nie ma go
                                                    w kiblu

                                                    CZYS´CIOCH - czujesz, z˙e wysz?o, widzisz je w kiblu, ale
                                                    nie zostawia s´ladów na papierze toaletowym

                                                    MOKRY - podcierasz sie˛ 50 razy, ale wcia˛z˙ czujesz, z˙e
                                                    trzeba jeszcze raz, wie˛c musisz w?oz˙yc´ troche˛ papieru
                                                    do gaci, z˙eby sie˛ nie pobrudzi?y

                                                    POWRACAJA˛CA FALA - kiedy sie˛ wysrasz i podcia˛gniesz
                                                    spodnie, zdajesz sobie sprawe˛, z˙e musisz jeszcze raz

                                                    PANCERNIK POTIOMKIN - wysrywasz tyle, z˙e tracisz 15 kg

                                                    BOA ( vel K?ODA ) - tak d?ugie, z˙e boisz sie˛ sp?ukac´ bez
                                                    wczes´niejszej fragmentacji za pomoca˛ szczotki do kibla

                                                    GAZOWE - jest g?os´ne i kaz˙dy w zasie˛gu s´mieje sie˛ z ciebie

                                                    OCH, JAK CHCIA?BYM SIE˛ WYSRAC´ - kiedy chcesz, ale
                                                    wszystko, co moz˙esz zrobic´, to usia˛s´c´ na kiblu, cisna˛c´
                                                    i pierdna˛c´ kilka razy

                                                    MOKRY POS´LADEK ( vel UDERZENIE MOCY ) - wychodzi tak
                                                    szybko, z˙e spadaja˛c do wody ochlapuje ci dupsko

                                                    P?YNNE ( vel EGZORCYSTA ) - zó?to-bra˛zowa ciecz wystrzeliwuje
                                                    i opryskuje ca?a˛ muszle˛

                                                    S-KLASA - nie s´mierdzi

                                                    SP?AWIK - kiedy jestes´ w kiblu publicznym, a w kolejce czeka
                                                    dwóch ludzi, srasz, spuszczasz dwa razy, ale kilka kulek wielkos´ci
                                                    pi?eczek pingpongowych nadal p?ywa po powierzchni wody

                                                    ZASADZKA - nigdy nie zdarza sie˛ w domu, ale zazwyczaj na imprezie.
                                                    Jest rezultatem próby pierdnie˛cia delikatnie i cicho, ale ostatecznie
                                                    kon´czy sie˛ zabrudzeniem gaci

                                                    KACKUPA - któz˙ jej nie zna...? Naste˛puje rankiem po pijackiej nocy.
                                                    Najbardziej zauwaz˙alne sa˛ znaki zes´lizgiwania sie˛ na dnie muszli

                                                    SZAMPAN´SKIE - masz takie zatwardzenie, z˙e kiedy korek sie˛
                                                    odblokuje,
                                                    wyp?ywa gazowana ciecz

                                                    PRZYLGNIE˛TE - kiedy chcesz sie˛ podetrzec´ ono czeka na brzegu

                                                    WYBUCH - poprzedzone pierdnie˛ciem tak pote˛z˙nym, z˙e po wysraniu
                                                    sprawdzasz, czy na muszli nie ma spe˛kan´

                                                    KURSK - twarde, cie˛z˙kie i b?yskawicznie idzie na dno kibla

                                                    ANAL INTRUDER - wychodzi do po?owy, wraca, wychodzi, wraca...

                                                    KOZIE BOBKI - wychodzi w zgrabnych, okra˛g?ych porcjach ( duz˙e
                                                    ilos´ci ).
                                                    W?as´ciwie nigdy sie˛ nie kon´czy, ale cz?owiek sam przestaje z nudów

                                                    ALFABET - wychodzi powoli, z jedna˛ lub wie˛cej przerwami, a kiedy na
                                                    nie spojrzysz, mys´lisz: "czy nie przypomina litery...?"

                                                    POCHODNIA - tak pali dupe˛, z˙e przysia˛g?bys´, z˙e jest ?atwopalne

                                                    GO?OTA - wypada zanim jeszcze dobiegniesz do kibla

                                                  • oona Re: oooooooo... 01.08.02, 18:05
                                                    sgadza sie,na s
                                                  • Gość: mario2 Re: oooooooo... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.08.02, 18:58
                                                    Czy ty masz jakies niewyleczone kompleksy? Zmien weterynarza, bo ten cie
                                                    oszukuje. Istoty takie jak ty staja sie po usunieciu im jednej szarek komorki
                                                    roslinami. Takiego skretynienia juz dawno nie widzialem.
                                                    na "s" jest tez inny wyraz - spierdalaj. Palancie.
                                                  • men-tliczek Re: mario boska 01.08.02, 19:21
                                                    'Takiego skretynienia juz dawno nie widzialem'.

                                                    Pokaz gdzie jest to skretynienie, ktorego juz dawno nie widziales.
                                                    Staraj sie trzymac tematu.


                                                    Gos´c´ portalu: mario2 napisa?(a):

                                                    > Czy ty masz jakies niewyleczone kompleksy? Zmien weterynarza, bo ten
                                                    cie
                                                    > oszukuje. Istoty takie jak ty staja sie po usunieciu im jednej
                                                    szarek komorki
                                                    > roslinami. Takiego skretynienia juz dawno nie widzialem.
                                                    > na "s" jest tez inny wyraz - spierdalaj. Palancie.
                                                  • Gość: mario2 Re: mario boska IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.08.02, 20:10
                                                    Spojrzyj w lusterko, a zobaczysz.
                                                  • men-tliczek Re: mario boska 01.08.02, 20:21
                                                    Trzymaj sie tematu.
                                                    Unikasz odpowiedzi bo nie masz argumentow.
                                                    Gdzie jest to skretynienie, o ktorym sam napisales?
                                                  • mario2 Re: mario boska 01.08.02, 20:27
                                                    juz przyzwyczailem sie do tego, ze nie rozumiesz co sie do ciebie mowi.
                                                    Ty w swojej wlasnej osobie jestes tym o co pytasz !
                                                  • men-tliczek Re: mario boska 01.08.02, 20:43
                                                    Ciagle nie masz zadnego przykladu na skretynienie.
                                                    Wysil sie troche.
                                                    Nie msz nic do powiedzenia, sokole.
                                                  • mario2 Re: mario boska 01.08.02, 21:03
                                                    Nie chce mi sie z toba gadac imbecylku
                                                  • men-tliczek Re: mario boska 01.08.02, 21:07
                                                    Gadac?
                                                    Ty nie masz nic do powiedzenia. Nigdy nie miales.
                                                    Cala para idzie, sokole, na gwizdek.
                                                    Chcesz przyklad na twoje skretynienie?
                                                    Nie musisz patrzec do lustra.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka