IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 10:48
Wejdę na most łączący dwa brzegi rzeki.
Niebezpieczna droga, spoglądanie wstecz,obawa i przystawanie?
Droga mimo ryzyka, prowadząca do celu jakim jest ten drugi brzeg.
Nie cofne się, bo...

--
trudno, jestem kobietą!
a ty nazywaj mnie jak chcesz

Obserwuj wątek
    • Gość: Romantyczna Re: Most... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.05, 11:22
      Most to uczucie pomiędzy dwojgiem ludzi, dwojgiem dusz.
      Brzegi to oni sami.

      Nie mogą dłużej stać na brzegu. Trzeba wejść na ten Most, aby cieszyć się
      szczęściem:)
      • grey56 Re: Most... 10.05.05, 16:52
        Most jest symbolem połączenia,i wg mnie
        ma wymowę wyłacznie pozytywną.
        ale nie nalezy zapominać,ze stara zasada
        mowi aby nigdy za sobą mostów nie palić.
      • Gość: * Re: Most... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 21:16
        Ażeby tylko nie okazał się mostem zwodzonym.
        • Gość: tak_zwana Re: Most... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 23:33
          Most zwodzony jest wygodny w uzyciu, uruchamiasz go wtedy kiedy jest ci
          potrzebny. Trudniej byloby gdyby to była dziurawa, wąska kładka. Przez taka
          przejśc na ten drugi brzeg nie jest latwo.
          • Gość: & Re: Most... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 23:46
            Most zwodzony ktoś może niespodziewanie zamknąć.
            Nie lubie mostów, nawet jeśli są betonowe,
            czuję sie na nich nieswojo.
            Zawsze jak najszybciej przechodzę na drugą stronę.
            Lubię czuć grunt pod nogami.
            Dobrze jednak że mosty istnieją.
    • roman.nowy Bridge over troubled water? 10.05.05, 17:06
      When You're weary, feeling small
      When tears are in your eyes I will dry them all
      I'm on your site, oh, When times get rough
      And friends just can't be found
      Like a bridge over troubled water,
      I will lay me down,
      Oh, like a bridge over troubled water
      I will lay me down
      When you're down and out, when you're on the streets
      When evening falls so hard, I will comfort you
      I'll take your part when the darkness falls and pain is all around
      Yes, like a bridge over troubled water
      I will lay me down
      Oh, like a bridge over troubled water
      I will lay me down
      Sail on, silver girl, sail on by
      Your time has come to shine
      All your dreams are on their way
      See how they shine
      Oh, if you need a friend,
      I'm sailing right behind
      Yes, like a bridge over troubled water
      I, I will ease your mind
      Like a bridge over troubled water
      I will easy your mind
      • Gość: serduszkopoprostu Re: Bridge over troubled water? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 21:16
        Times is on my side!




        --
        trudno, jestem kobieta!
        • roman.nowy Re: Bridge over troubled water? 10.05.05, 23:43
          hopefully
    • Gość: Życie Re: Most... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 00:00
      Jak udała się przeprawa przez most moje kochane Serduszko?
      Jesteś już po drugiej stronie rzeki?
      Jak widzisz w dalszym ciągu czuwam nad Twoim bezpieczeństwem.
      Pa!
      • grey56 Re: Most... 11.05.05, 08:23
        Przy takiej dozie sentymentu to z
        pewnoscią obędzie sie bez myta.;-)
      • Gość: kondor Re: Most... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 21:20
        Czy można zbudować most prowadzący wprost do serca drugiego człowieka?
        Most niewidoczny nie oparty na stalowej konstrukcji,
        ale na wyobraźni, uczuciu, porozumieniu dusz.
        Most po którym mozna by wędrować bez słów, w jedną i drugą stronę
        ciesząc się swoją bliskością.
        Ważne by jego konserwacją zajmowayły się obie strony.
        Wiele takich mostów zbudowałam,
        dlaczego ten mi się nie udaje.
        • niewybrany Re: Most... 11.05.05, 22:41
          mozna.
          wszakze za tym musza pojsc oficjalne deklaracje i zobowiazania.
          zadna ze stron po obu stronach rzeki nie bedzie pielegnowac sama mostu,
          gdy nie bedzie pewnosci, ze druga strona bedzie rowniez odrabiac swoja dzialke.
          • grey56 Re: Most... 11.05.05, 22:53
            Przy takich dylematach, mozna przyjać
            opcje "mostu zwodzonego".;-)
            • niewybrany Re: Most... 11.05.05, 22:57
              nie ma co przyjmowac.
              on istnieje...
              od dosc dawna.

              tylko - niewygodny to szpagat.
            • Gość: kondor Re: Most... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 23:05
              Wybudowanie mostu zwodzonego nie jest sztuką,
              bez deklararacji, bez zobowiazań, bez obietnic.
              Zamykam most, kiedy mam ochotę i po sprawie.
              Trudnie buduje się trwalszą konstrukcję,
              jest pewniejsza ale i koszty wyzsze.
              Zależy mi na zbudowaniu mostu tradycyjnego
              do czyjegoś serca.
              • Gość: kondor Re: Most... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 23:18
                Nie lubię, kiedy w połowie spaceru
                zwodzony most zaczyna się niespodziewanie zamykać.
                Trochę horroru przed snem.

                • Gość: Ktoś Re: Most... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 00:46
                  W pewnym momencie przeprawa przez most jest nieodwracalna....
                  Nasz czas po TEJ stronie rzeki dobiega końca....
                  Czy drugi brzeg będzie szczęśliwym miejscem....?
                  • Gość: prawda Re: Most... IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 12.05.05, 01:45
                    to tylko od nas zależy....
                    • grey56 Re: Most... 12.05.05, 07:18
                      Przyczółki,podpory moze budowac kazda ze stron osobno,
                      ale spiecie konstrukcji,czyli zwienczenie dziela wymaga
                      wspolpracy i koordynacji obu stron.Poszczegolne elementy
                      musza wlasciwie wspolpracowac,wspolnie ponosic ciezar
                      i wynikajace stad obowiazki.Czyli obydwie strony musza
                      wyrazic wole i chciec wspoldzialac.Inaczej predzej czy
                      pozniej mozolnie budowana konstrukcja runie a prąd rzeki zaniesie
                      w niewiadomo jakie miejsce.
                      • Gość: gabrysia Re: Most... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 08:26
                        Po przejściu mostu najlepiej nie ogladąć się za siebie
                        a raczej zająć zwiedzaniem nowego obszaru,
                        wiele na nim ciekawych nieznanych obiektów.
                        Okolica zawsze jest inna,
                        chociaż to tylko drugi brzeg tej samej rzeki.
                      • Gość: czytelniczka Re: Most... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 08:32
                        Najsmutniejsz widok przedstawiają konstrukcje rozpoczętę
                        i nie dokończone z powodu braku środkow finannsowych
                        lub zmiany planów zagospodarowania przestrzeni.
                        Nie powinno zostawiać się niedokończonych budowli,
                        szczególnie mostów,
                        są one dobrodziejstwem dla okolicznych mieszkanców,
                        poprawiają ich jakość życia.
                        • grey56 Re: Most... 12.05.05, 12:11
                          Z koniecznosci,mozna pontonowy
                          wykorzystac.;)
    • Gość: katarzynka Re: Most... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 22:50
      My budujemy wirtualne mosty a serduszkopoprostu
      dawno przepłynęło rzekę wpław
      i zapomniało o swoim wątku.
      • grey56 Re: Most... 13.05.05, 11:30
        ja się czuje w rzece jak rybka, to co
        w tym złego?.;)
        • Gość: daria Re: Most... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 22:13
          Pływanie w rzece przyjemniejsze niż budowa mostu.
          Raz z prądem, raz pod prąd i miło mieć obok siebie
          rybkę.
          • grey56 Re: Most... 13.05.05, 22:17
            Szczupaczka mowią mieć najlepiej;)
            • Gość: lidia Re: Most... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 23:12
              Preferuje łagodniejsze rybki.
              • grey56 Re: Most... 13.05.05, 23:13
                Welona moze?, albo pielegnicę?..;))
                • Gość: magdalenka Re: Most... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 23:27
                  Najlepsza byłaby złota rybka,
                  w rzece trudno ją spotkać.
                  Kiedyś hodowałam w akwarium,
                  nie spełniała życzeń, ale była złota.
                  A dlaczego szczupaczki są najlepsze?
                  • grey56 Re: Most... 13.05.05, 23:30
                    lepiej pozostańmy przy tej złotej,moze się ona
                    zmieni na lepsze.;))
                    • Gość: klementyna Re: Most... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 00:18
                      Zacznę jej szukać w nurcie rzeki, bo marzenie ciagle nie spełnione,
                      a poprzednia złota rybka juz nie żyje.
                      A moze istnieje inny sposób na realizacje marzeń.
                      Dlaczego rybka nie chciała spełnić mojego marzenia, nierealne?
                      • grey56 Re: Most... 14.05.05, 07:47
                        Moze od razu było zbyt wygórowane?.
                        jak było naprawdę wiesz tylko Ty
                        i tamta ryka.;))
                        • Gość: jula Re: Most... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 17:50
                          Nie. To było jedno ze zwyczajnych marzeń, które do tej pory spałniały się
                          bez pomocy złotych rybek.
                          A tym razem, nie udało się ruszyć marznia do przodu.
                          Może rybka była wybrakowana.
                          • grey56 Re: Most... 14.05.05, 19:06
                            Albo złośliwa;-))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka