Dodaj do ulubionych

Moja telenowela

IP: 195.136.112.* 22.06.05, 14:59
Witam.

Mam 25 lat.
Przez 6 lat bylem z dziewczyna, L. W pewnym momencie przestalismy sie
dogadywac, ona uznala, ze lepiej sie rozstac. Rozstalismy sie.

Po kilku tygodniach zaczalem sie spotykac z byla dziewczyna znajomego (co tu
duzo ukrywac, znajomosc troche sie urwala), B. B jest chyba najblizsza mi
osoba na calym swiecie, dogadywalismy sie bardzo dobrze, jest niekonfliktowa,
swietna w lozku, atrakcyjna, czasami cudownie nieporadna, energiczna i
wesola. Bardzo sie do niej przywiazalem, zaczelo we mnie sie tworzyc cos, co
moglbym nazwac miloscia. Ma tez swoje wady, ale to raczej drobnostki, wiem,
ze mi tez daleko do doskonalosci. Ale po pewnym czasie zaczalem sobie
przypominac wszystkie najfajniejsze momenty ze zwiazku z L.,
wszystkie "pierwsze razy", wyjazdy, wakacje, imprezy, itd., przezylem z nia w
koncu poczatki swojej swiadomej mlodosci. Wszystkich (prawie) bliskich
znajomych poznalem przez nia i po rozstaniu tez troche stracilem z nimi
kontakt. Spotkalem sie z nia raz, drugi. L tez nie mogla o mnie zapomniec,
nie potrafila stworzyc zadnego zwiazku z facetem, mowila, ze potrafi byc
tylko ze mna... Myslalem o niej codziennie, zaczalem sie psychicznie odsuwac
od B. No i zakielkowalo znowu. Po ok roku rozstalem sie z B i wrocilem do L.
Jestem z nia teraz jakies 2 miesiace. Nooooo i... Jest inaczej. L duzo
przemyslala, lepiej sie dogadujemy, wiecej rozmawiamy, stala sie troche
bardziej otwarta niz wczesniej. W mojej glowie przez pewien czas bylo
wszystko ok, ale... Tesknie za B. Tesknie za nia. Stracilem przyjaciolke,
kogos bardzo bliskiego. I nie dlatego, ze nie moglem z nia wytrzymac, tylko
chcialem sprobowac jeszcze raz z dziewczyna, z ktora bylem zwiazany przez 1/4
mojego krotkiego zycia. Chcialem zobaczyc, czy nie da sie uratowac tego, co
mnie definiowalo przez tak dlugi okres.

Ostatnie moje zwiazki wiaza sie tylko z wyrzutami sumienia. Najpierw mialem
wyrzuty, ze tak szybko po rozstaniu z L zwiazalem sie z B. Teraz mam wyrzuty,
ze rozstalem sie z B i szybko zaczalem byc z L. Sam juz nie wiem co mam robic.

Wczoraj spotkalem sie z B pierwszy raz od rozstania. Potraktowala mnie bardzo
po przyjacielsku, bez zadnej urazy. Udawala twarda, ze o mnie juz nie mysli,
itd. Ale w koncu tez pekla. Oboje plakalismy...

Nie jestem typem romantyka, nie umiem zrobic romantycznej kolacji przy
swiecach, romantyczna muzyka sprawia, ze wywracaja mi sie flaki na lewa
strone. A mimo to, cala ta sytuacja wyglada jak z marnej telenoweli... Nie
wiem co mam zrobic, rozstac sie znowu z L, zeby wrocic do B? A jesli znowu
zatesknie za L? Pie...nac sie mlotkiem w potylice? Powiesic? Naprawde tesknie
za B, cudowna dziewczyna...

Chyba zasluzylem na cierpienie. Jak to bylo z tym Werterem, kupil klamke i
walnal sobie w leb, nie? Moze to jakies rozwiazanie.

Pomocy?
Obserwuj wątek
    • marecki997 Re: Moja telenowela 22.06.05, 15:13
      Żeby tylko takie zmartwienia ludzie mieli - dwie dziewczyny to kłopoty bogactwa!
    • samowolny Re: Moja telenowela 22.06.05, 15:28
      a co jeśli potem napotkasz dziewczyne W w której sie tez zauroczysz a
      dziewczyna W będzie miała przyjaciółke R też w sumie niczego sobie
      one zkolei bedą należały do chóru dziewczęcego w którym co jedna to milsza
      a wiadomo że chór wyjeżdża za granice i spotyka sie z chórami z innych krajów
      gdzie chórzystki tez niczego sobie...rety wtedy to dopiero będzie telenowela:)))
      Dobrze że chociaż tych liter w alfabecie jest tylko od A do Z...:)))
      • Gość: Antonio Alvarez Re: Moja telenowela IP: 195.136.112.* 22.06.05, 15:31
        To juz mi radzil przyjaciel - znajdz sobie 3 dziewczyne, zupelnie z innego
        towarzystwa (B i L sie znaja - wlasciwie znaly). Nie no, wtedy to bym chyba
        pier...lnal na miejscu. Zatrzymajmy sie tylko na 2 dziewczynach.
        • samowolny Re: Moja telenowela 22.06.05, 15:49
          Gość portalu: Antonio Alvarez napisał(a):

          > Zatrzymajmy sie tylko na 2 dziewczynach.

          fer bedzie jak zatrzymasz sie tylko na jednej....po prostu musisz wiedziec
          czego właściwie chcesz
          • Gość: Antonio Alvarez Re: Moja telenowela IP: 195.136.112.* 22.06.05, 16:32
            Wiesz, w sumie to tak sobie napisalem, zeby wyrzucic to z siebie. Zdaje sobie
            sprawy, ze nikt mi zadnej konstruktywnej rady nie da. Mam wiedziec, czego chce?
            Pewnie gdybym wiedzial, to problem sam by sie rozwiazal. Moze jakos je namowic
            na trojkat uczuciowy? Co? Niezly pomysl.
    • Gość: pani psycholog Re: Moja telenowela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 17:44
      Mówi się do 3x sztuka, więc radzę Ci zapomnieć o Pani L i Pani B (wiem że to nie
      łatwe ale możliwe) i spotać Panią M jak Miłość.Ale najważniejsze postaraj się
      nie wskakiwać z nią do łózka(bedzie łatwiej Ci sie z nią rozstać jak coś nie
      wyjdzie) ale skup się na poznawaniu osobowości tej dziewczyny, jej cechach
      charakteru, celach do jakich dąży gdyż w taki sposób rozwija się w sercu
      sympatia i miłośc a nie pożądanie a wtedy chce się być tylko z tą osobą a nie z
      inną, nie ma rozterek jakie właśnie przezywasz a prawy seks (a więc ten w
      obrębie małżeństwa) daje prawdziwe szczęście!
      • Gość: Antonio Alvarez Re: Moja telenowela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 18:06
        Radiu Maryja dziekujemy. Jesli myslisz, ze jestem z jedna albo z druga dla
        seksu, to zrob sobie trepanacje. Nie wiem, czy pomoze, ale na pewno czyms Cie
        zajmie.
        Pozdrawiam serdecznie.
        • Gość: Kinga Re: Moja telenowela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 18:12
          Oj Antonio Antonio w głowie pusto oj pusto. Chyba nie zrozumiałeś co ta pani
          miała na myśli. Ona nie twierdzi że jestes z dziewczyną tylko dla seksu ale jak
          nie wiesz to seks zobowiązuje. Dzis panuje swoboda seksualna i dlatego ludzie
          nie mogą połapać się w swych uczuciach. Jak tego nie rozumiesz to ja nie
          chciałabym być z Tobą.
          • Gość: Antonio Alvarez Re: Moja telenowela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 18:17
            Tu mi akurat kamien spadl z serca. Mylisz ze mnie obchodzi, czy jakas dziewucha,
            ktorej nie znam chcialaby byc ze mna w zwiazku, czy nie?

            Nie rozumiem, faktycznie. Nie mam pojecia co ma w tym przypadku do rzeczy seks.

            Ja go tutaj odkladam na bok, mowie o swoich uczuciach, a nie o tym, ze chce sie
            bzykac z B albo L. Co wy chcecie wykazac, ze nie wiem co mam zrobic, bo sie
            przespalem z tymi dziewczynami? Bo jest swoboda seksualna? Jestem tak
            rozbawiony, ze w sumie nie wiem, co napisac.
            • k.j Re: Moja telenowela 24.06.05, 11:00
              a ja wspolczuje dziewczynie L. tak samo jak B. Wychodzi na to,ze obecnie
              krzywdzisz je obie, to przykre.. Moim zdaniem powinienes teraz przystopowac,
              nie spotykac sie ani z B ani z L, przemyslec wszystko raz jeszcze, moze wtedy
              poczujesz z ktora chcesz byc, a jesli nie to poszukaj innej
              • Gość: Antonio Alvarez Re: Moja telenowela IP: 195.136.112.* 24.06.05, 12:24
                Taki jest plan.
    • Gość: Antonio Alvarez Re: Moja telenowela IP: 195.136.112.* 23.06.05, 14:34
      No i sie rozje.alo. Wczoraj rozstalem sie z L. Nie wiem, czy B bedzie chciala
      kiedykolwiek byc ze mna jeszcze, ale trudno. musze chyba te wakacje spedzic sam.

      Wiecie, moze jakies zen, tao albo inna medytacja. Plus umartwianie sie i
      biczowanie. Albo pojde na jakies dresiarskie disko i przebiore sie za metala.

      Fontanna pomyslow.
      • Gość: Ja Re: Moja telenowela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 18:18
        Oj biedaczek z Ciebie,aż mi sie Ciebie żal zrobiło...ale młody facet z Ciebie
        wiec nie łam się, wiesz...istnieją też biura matrymonialne jako lekarstwo na
        samotność. pozdrowionka pa!
      • marecki997 Re: Moja telenowela 23.06.05, 18:26
        Miłość ci wszystko wybaczy. Nawet jeśli w tak podły sposób ją porzuciłeś dla
        innej tylko dlatego, że miałeś miłe wspomnienia.
    • Gość: Antonio Alvarez Re: Moja telenowela IP: 195.136.112.* 24.06.05, 10:38
      Ide stad.

      -> www.samotny-facet.blog.onet.pl
      • Gość: A.S Re: Moja telenowela IP: *.bts.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 09:58
        Miałem bardzo podobną przygode, która się teraz, jakieś 3 dni temu skończyła. A
        skończyła się tak że "Justyna" wyjechała do Tunezji, zakochując się i obecnie
        to jest jej stały adres a "Ania" przeprowadziła się do Wrocławia i kontakt
        między nami się całkowicie urwał...
        A ja hmm cóż ja sobie żyje i nawet żałuje że tak się sprawy potoczyły, bo kiedy
        zdałem sobie sprawe na kim mi tak naprawde zależy "Justyna" już była w
        Tunezji...
        PS:(za błędy przepraszam dysleksji się nie wybiera :P)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka