ggkk
23.06.05, 00:43
W ciągu swojego krótkiego życia i z doświadczenia widzę,że tzw porządni
faceci, więc: uczciwi, poważnie myślacy o związku, często konserwatywni,
wierzący, nieśmiali mają niski temperament lub jakieś kompleksy niepewność
natury seksualnej.Niestety , wszyscy ci , "sprawni" z ewidentnym
testosteronem są ,jeśli nawet ciekawi , sympatyczni i czuli to niestali na
dłuższą metę.Albo zdradzają, nie mozna im zaufać albo zawsze pozostawiają
sobie otwartą furtkę ,żeby prysnąć bez poczucia winy.
Czy mam w ogóle szansę spotkać ideał? Mądrego , fajnego, angażującego się w
związek mężczyznę na poziomie o duuuuuużym temperamencie, z którego tylko ja
będę korzystać, i to nie dzięki "sprzyjającym okolicznosciom", ale dlatego że
partner ma takie zasady?
Chyba kolejna bajka o rycerzu na białym rumaku...