Dodaj do ulubionych

czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym temperame?

23.06.05, 00:43
W ciągu swojego krótkiego życia i z doświadczenia widzę,że tzw porządni
faceci, więc: uczciwi, poważnie myślacy o związku, często konserwatywni,
wierzący, nieśmiali mają niski temperament lub jakieś kompleksy niepewność
natury seksualnej.Niestety , wszyscy ci , "sprawni" z ewidentnym
testosteronem są ,jeśli nawet ciekawi , sympatyczni i czuli to niestali na
dłuższą metę.Albo zdradzają, nie mozna im zaufać albo zawsze pozostawiają
sobie otwartą furtkę ,żeby prysnąć bez poczucia winy.
Czy mam w ogóle szansę spotkać ideał? Mądrego , fajnego, angażującego się w
związek mężczyznę na poziomie o duuuuuużym temperamencie, z którego tylko ja
będę korzystać, i to nie dzięki "sprzyjającym okolicznosciom", ale dlatego że
partner ma takie zasady?
Chyba kolejna bajka o rycerzu na białym rumaku...
Obserwuj wątek
    • konrado80 Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 23.06.05, 00:47
      widocznie zle trafialas
    • ggkk Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 23.06.05, 00:50
      i chciałam dodac ,ze nie chodzi mi tu o 20 20paroletnich młodzieniaszków ,z
      których popędemm - wiadomo jak jest...Czy można liczyć na takiego już
      dojrzałego męzczyznę po 30stce
      • konrado80 Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 23.06.05, 00:57
        a co ma wiek do dojrzalosci???
        bo moge sie zalozyc ze jest nawet sporo takich co maja 30 i wiecej, a sa tacy ktorych na pewno nie szukasz, a taki w moim wieku, czyli jak to napisalas "20 20paroletni mlodzieniaszkowie" sa bardziej dojrzali
        ja np nie szukam dziewczyny na jedna noc, tylko takiej z ktora spedze reszte zycia, z ktora bede sie cieszyl kazdym dniem i nie mam jeszcze 30 lat
        wiec jak??
        • Gość: Kinga Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 07:13
          Konrado...czyżby to była z Twojej strony propozycja?
          • konrado80 Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 23.06.05, 07:30
            a co, chetna? ;)
        • aleksandra136 Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 12.07.05, 22:48
          fajnie przeczytac cos takiego. Ale jestes rzadkoscia niestety...
      • bigoseczek Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 30.06.05, 03:03
        Czuję się dyskryminowany...;(
        Ale jeśli poczekasz około 7lat to możesz na mnie liczyć;)
    • kwasna_cytryna Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 23.06.05, 07:19
      Jeśli śnisz o ideale, to chyba się rozczarujesz. Bo ideałów nie ma.
      Zresztą czy Ty sama jesteś ideałem ?
      • konrado80 Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 23.06.05, 07:31
        a po co ideal?
        idealy bylyby nudne
      • ggkk Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 23.06.05, 07:55
        Włąsciwie tojak na razie chciałbym uzyskać odpowiedź , czy jest sens liczyć na
        to ,że można poznac mężczyznę na stałe, który dorówna moim
        potrzebom "wiadomym".Tak jak napisałam, wszyscy fantastyczni kochankowie
        jakby dzięki temu czują się bardziej nieskrępowani i ciężko takiego przy sobie
        lub tylko dla siebie zatrzymac.Jesli więc zdecyduję się na stały związek , czy
        pozostanie mi życ juz na zawsze w ciągłym niedoborze lub szukac kochanka?
        Chodzi mi o to ,że mężczyźni ,z ktorymi mialam doskonały kontakt mentalny,
        którzy angażują sie i "poważnie mysla o życiu"- ewidentnie drugoplanowo
        traktują sferę seksualną lub po prostu maja taką malo seksualną naturę".
        • konrado80 Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 23.06.05, 08:04
          to napisze po raz kolejny, bo widze ze jakos ciezko to trafia do Ciebie
          po prostu do tej pory zle trafialas
          • hansii Conrado, zmien kaliber! 23.06.05, 08:22
            konrado80 napisał:

            > to napisze po raz kolejny, bo widze ze jakos ciezko to trafia do Ciebie
            > po prostu do tej pory zle trafialas <

            Conrado, chlopcze, ja Cie zazwyczaj nie tykam...
            ale moze z Toba jest dokladnie na odwrot?
            strzelasz z tak ciezkiej amunicji,
            ze po drugiej stronie, miast chetnych sa same ofiary?
            4techmix.pl/eng/image/amorek_03.jpg
            • krtysia Re: Hansi ,zmien kaliber! 23.06.05, 23:25
              ;))))
          • Gość: nosowa Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe IP: 62.148.94.* 24.06.05, 12:41
            czy konrado to ten od przegrody nosowej?
            • konrado80 Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 24.06.05, 21:34
              pewnie to ja ;)
              a w czym moge pomoc??
    • hansii strzelaj w gwiazdy - trafisz w ksiezyc (amerykansk 23.06.05, 08:12
      (amerykanskie)

      tia...

      no kazdy by tak chcial...

      zdarzac sie zdarza, ale nie czesto...

      a w zyciu, jak to w zyciu - albo jedno, albo drugie.
    • reyals666 Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 23.06.05, 09:22
      Tak są,byłem kiedyś żonaty, rozwiodłem się. Zdradzałem żonę, uciekałem z
      domu.Trzy lata temu poznałem dziewczynę 14 lat młodszą. Kocham ją, jesteśmy dla
      siebie stworzeni. Nie szukam już przygód,teraz jestem wierny, opiekuńczy,
      gotuje dla niej, sprzątam, piorę, uwielbiam to robić dla niej.Odnalazłem w
      sobie taki temperament,że nie poznaje siebie.Jesteśmy ze sobą tak blisko, kiedy
      tylko czas pozwala.W końcu mogę zabrać głos w tym temacie, bo naprawdę jest o
      mnie.Zapewniam Cię musisz znaleźć swoją połówkę, a wtedy to bedzie miłość i
      namietność. Ona jest w pracy a ja marzę by kochać się z nią. I tak jest od 3 lat
      • bellima Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 23.06.05, 09:29
        ......o ile ona jest -naście lat młodsza, a on już był żonaty, oraz się wyszalał
        z innymi kochankami.
        • reyals666 Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 23.06.05, 09:32
          bellima napisała:

          > ......o ile ona jest -naście lat młodsza, a on już był żonaty, oraz się
          wyszala
          > ł
          > z innymi kochankami.
          Nie o to chodzi, moja dziewczyna też jest po przejściach. To po prostu sie w
          danym momencie zaczyna i trwa.
          • bellima Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 23.06.05, 10:07

            > Nie o to chodzi, moja dziewczyna też jest po przejściach. To po prostu sie w
            > danym momencie zaczyna i trwa.


            Zgloście sie za 10 lat.
    • samowolny Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 23.06.05, 09:44
      czy to bajka czy nie bajka myslcie sobie co tam chcecie ale jedno to wam powiem
      że ..szczęśliwe pary są na świecie:)
    • Gość: ktos Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe IP: *.bumar.com 23.06.05, 09:53
      Rozumiem Cie, bo b. ciezko jest spotkac na swojej drodze osobe, o ktorej Ty
      marzysz. Ale nie ma rzeczy niemozliwych, mozew czasem trzeba cierpliwosci i
      akceptacji dla samego siebie w czasie oczekiwania ? Z pewnoscia, aby miec i
      utrzymac przy sobie faceta z jak to ujelas tzw. temperamentem - musisz znalesc
      kogos, kto z jednej strony ma spory potencjal seksualny, jest sprawnym
      kochankiem, lubi seks tak jak Ty - ale jednoczesnie najwazniejsze dla niego w
      czasie zblizenia jest to by byc blisko Ciebie, a nie to, zeby koniecznie
      zaliczyc ten kolejny raz. Seks miedzy ludzmi, ktorzy naprawde cos do siebie
      czuja to pragnienie zblizenia, czucia sie, bycia razem i bardzo blisko siebie -
      a nie tylko chec otrzymywania super orgazmow i doznan za kazdym razem. Bo wtedy
      jest to tylko seks dla przyjemnosci, a nie seks z uczucia. A moze czasem warto
      po prostu obok siebie polezec i popatrzec sobie w oczy..... Wtedy wiesz ze taki
      facet bedzie raczej wierny i lojalny, bo on jest z Toba, a nie dla seksu, a w
      tym ukladzie jego temperament ma znaczenie tylko dla Waszych chwil sam na sam.
      Trudno znalesc takich ludzi.... bo i coraz mniej jest wrazliwosci i uczucia na
      tym swiecie.
      Facet
      • anisua Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 25.06.05, 21:43
        ktosiu pięknie prawisz:)
        aż trudno uwierzyć, że powiedział to facet i że tak myśli....


        Gość portalu: ktos napisał(a):

        > Rozumiem Cie, bo b. ciezko jest spotkac na swojej drodze osobe, o ktorej Ty
        > marzysz. Ale nie ma rzeczy niemozliwych, mozew czasem trzeba cierpliwosci i
        > akceptacji dla samego siebie w czasie oczekiwania ? Z pewnoscia, aby miec i
        > utrzymac przy sobie faceta z jak to ujelas tzw. temperamentem - musisz
        znalesc
        > kogos, kto z jednej strony ma spory potencjal seksualny, jest sprawnym
        > kochankiem, lubi seks tak jak Ty - ale jednoczesnie najwazniejsze dla niego w
        > czasie zblizenia jest to by byc blisko Ciebie, a nie to, zeby koniecznie
        > zaliczyc ten kolejny raz. Seks miedzy ludzmi, ktorzy naprawde cos do siebie
        > czuja to pragnienie zblizenia, czucia sie, bycia razem i bardzo blisko
        siebie -
        >
        > a nie tylko chec otrzymywania super orgazmow i doznan za kazdym razem. Bo
        wtedy
        >
        > jest to tylko seks dla przyjemnosci, a nie seks z uczucia. A moze czasem
        warto
        > po prostu obok siebie polezec i popatrzec sobie w oczy..... Wtedy wiesz ze
        taki
        >
        > facet bedzie raczej wierny i lojalny, bo on jest z Toba, a nie dla seksu, a w
        > tym ukladzie jego temperament ma znaczenie tylko dla Waszych chwil sam na sam.
        > Trudno znalesc takich ludzi.... bo i coraz mniej jest wrazliwosci i uczucia
        na
        > tym swiecie.
        > Facet
        • Gość: l-e-o Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe IP: *.kruk / *.wroclaw.dialog.net.pl 18.08.05, 10:57
          bardzo dobrze to ująłeś - jako facet popieram w 100% - jeśli ktoś traktuje seks
          jako wyraz miłości - to myślę że jest człowiekiem, o którego chodzi autorce
          topiku.
          Od siebie jeszcze dodam, że ważne jest fakie facet ma zasady. Ja na przykład
          nie idę do łóżka bez miłości (i to nie tak, że się juz "wyszalałem" - bo nie
          uznaję czegoś takiego jak "wyszaleć się" w sensie seksualnego wyżycia się), a
          uważam że mam spory "temperament". Więc odpowoadając na pytanie - są, tylko
          trzeba znaleźć odpowiednią osobę - a moim zdaniem zbyt wczesna decyzja o
          pójściu do łóżka tylko zaciemnia wzajemne poznanie.
    • Gość: * Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 09:54
      Jeśli mogę coś doradzić, szukaj faceta pewnego siebie, znającego swoją wartość.
      Zakompleksiony,nieśmiały będzie ciągle szukał potwierdzenia swojej męskości
      w związkach z innymi kobietami.
      • Gość: * Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.05, 09:40
        Nieśmiały mężczyzna wcale nie musi mieć niskiego temperamentu.
        Wiekszość zboczeńców to mężczyźni nieśmiali, spokojni, obawiający się kobiet.
        Mężczyna nieśmiały wcale też nie musi być mało atrakcyjny,
        jego kompleksy mogą mieć inne podłoże niż uroda.
        Tylko mężczyzna pewny swojej wartości będzie wiernym partnerem.
        Facet z kompleksami o bujnym temperamemcie, nie wybiera partnerek,
        będzie czuł się dowartościowany nawet jeśli zainteresuje się nim bardzo mało
        atrakcyjna kobieta. Nie potrafi powiedzieć "nie, dziękuję" nawet jeśli podrywa
        go posztet.
        Warto więc wybrać mężczyznę znającego swoja wartość.
        • junkoh Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 24.06.05, 12:39
          Gość portalu: * napisał(a):

          > Facet z kompleksami o bujnym temperamemcie, nie wybiera partnerek,
          > będzie czuł się dowartościowany nawet jeśli zainteresuje się nim bardzo mało
          > atrakcyjna kobieta. Nie potrafi powiedzieć "nie, dziękuję" nawet jeśli
          podrywa
          > go posztet.

          swieta prawda
    • kaczm77 Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 23.06.05, 14:55
      Tak.

      pozdrawiam.

      -prawie 30latek. ;>
    • Gość: migiel-magiel Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe IP: *.toya.net.pl 23.06.05, 18:30
      Jak duży ma być ten temperament? 20 cm wystarczy, czy nalegasz na co najmniej 30?
      • ggkk 20cm to jeszcze nie temperament.:) 23.06.05, 21:56
        Drogi gościu, który polecasz mi szukania pewnego siebie faceta. Otóż z tego co
        wiem , nawet ewolucjonisci twierdzą że poewne siebie egzemplarze męskie sa
        bardziej bezpardonowe.Natomiast ci niesmiali ,własnie nie szukają potwierdzenia
        swojej męskosci, staraja się utrzymac to co już mają.I własnie o takiej
        prawidłowosci mówię.Nie mam nic przeciwko skromnym cichym mężczyznom, nie
        trawię typu macho.
        Co do tej miłosci i namiętności , ktorą zachwyca się nasz szanowny kolega u
        boku młodszej partnerki.Otóż życzyłabym też sobie ,żeby mój mężczyzna nie
        kierował sie tylko emocjami, bo wtedy trwałosc związku jest oczywista.Wiadome
        nie od dzis że miłosc z czasem przepoczwarza się juz co najwyzej w
        przywiązanie.Wtedy pole do popisu mają zasady , które nie pozwalają zrezygnowac
        ze związku, trwac przy osobie której sie przysięgało.
        ech..w moim przypadku za bardzo wybiegam w przyszłość,Chce miec kogoś na teraz,
        kto bedzie ze mną jak z "narzeczoną" a nie na wyrywki.Przeżyłam związki oparte
        na wiecznych randkach- czyli po miesiazu ,dwoch , trzech...wszystko wyglądało
        tak jak na samym początku- dystans.Co z tego ze miałam sprawnego mężczyznę w
        łóżku, jak czułam że partner pozostawia sobie prawo by w każdej chwili
        pstryknąć palcami i obrócić nasz "związek" w historię...
        • Gość: Tantalus Re: 20cm to jeszcze nie temperament.:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 23:12
          Na podstawie Twoich wypowiedzi ostroznie sądze, ze tkwisz w pewnej pulapce.
          Wydaje mi sie, ze Twoj temperament seksualny, w chwili obecnej nieco wbrew
          Twojej woli, determinuje dynamike rozwoju zwiazkow, w ktore sie angazujesz.

          Relacje te koncza sie one predzej czy pozniej, bo poza sfera seksualna, ktora
          jest bezspornie istotna, istota trwalosci relacji damsko-meskiej jest przyjazn
          zrodzona z milosci. W niej tkwi przeciez przywiazanie, trwalosc, zaufanie.
          Tu brakuje warunkow do powstania trwalosci relacji.

          • ggkk Tantalusie 24.06.05, 15:32
            To fakt ,ze potrzebuję tego jak wody.Ostatni związek stał sie dla mnie męczący
            i dosłownie wyniszczający z tego powodu. Depresja, spadek atrakcyjnosci,
            rozżalenie.Mimo wszystko jestem odpowiedzilna za drugiego człowieka i nie
            chcialam przerywac znajomości ,licząc na zmiany lub na to ze zniechęcimy się do
            siebie i bez sentymentu rozstaniemy.
            Z tego co wiem istnieją związki oparte na porządaniu i wbrew pozorom to bardzo
            udane, sympatyczne relacje,natomiast jeśli partnerzy nie są dobrani seksualnie
            to mimo najwiekszej miłości - zniszczy się ona.
            Jesli chodzi o miłość-przyjaźń damsko męską.Owszem jest to perełka , jesli
            poznają sie ludzie w wieku powwiedzmy 45-50 lat, ale czy myslisz że ja, młoda
            kobieta przed 30stką zdołam się podkarmiać samą przyjaźnią?Przedem mną powinn
            być długie lata zdrowej , seksualnej aktywnosci , na której zbuduje się
            późniejsze uczucie i przywiązanie.Więc powiedziałabym ,ze relacje seksualne
            koncza się, owszem ale raczej później i wczesniej. To tak jakbyś dziecku
            wydzierał misia tłumacząc , że za parę lat i tak będzie wolał
            oglądać "wiadomosc".Każdy etap w zyciu człowieka charakteryzuje się innymi
            potrzebami, Mysle wiec że moje potrzeby , osadzone jeszcze w odpowiednnich
            uwarunkoawaniach( bo przeciez nie chcodzi mi o bylejakich partnerów na 1 noc)
            są całkiem normalne.
            • Gość: Tantalus Re: Tantalusie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.05, 16:16
              Hm, chyba inaczej rozumiemy przyjazn mesko-damska z milosci. Dla mnie wystepuje
              ona powszechnie, bynajmniej tylko u ludzi po 40. To jest ta faza, ktora
              nastepuje po zakonczeniu zauroczenia, fascynacji.

              Na seksualnej aktywnosci nie zbudujesz/odnajdziesz uczucia i przywiazania. To
              nie ta kolejnosc.
              Mimo wszystko zalecam konsultacje z psychologiem.
              • ggkk Re: Tantalusie 24.06.05, 18:37
                Z psychologiem? Raczej z chirurgiem, żeby wyciał mi pewne organy i problem
                zniknie. Naprawdę bez urazy,bo nie chodzi mi o złośliwość, ale zdaje się ,że
                jesteś kolejnym mężczyzną , który potwierdza postawioną przeze mnie tezę
                • Gość: Tantalus Re: Tantalusie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.05, 21:32
                  Eh, marna prowokacja. Ale nie bede jej odpieral, bo to o Twoich problemach sie
                  tu prawi. Poki co, chirurdzy sie jeszcze nimfomania nie zajmuja :-)
                  • ggkk Re: Tantalusie 24.06.05, 22:33
                    zadna prowokacja, czyste wnioski po tym jak popłynęłes w kraine miłosci ,
                    przyjaźni etc..a gdzie miejsce na normalne potrzeby? O nimfomanii raczej mało
                    wiesz, Poczytaj a dowiesz sie wtedy ,że jeden partner na taką nie starcza
                    • Gość: Tantalus Re: Tantalusie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 00:29
                      To i tez sama napisalas, ze "wszyscy ci , "sprawni" z ewidentnym
                      testosteronem są ,jeśli nawet ciekawi , sympatyczni i czuli to niestali na
                      dłuższą metę". I rzeczywiscie jeden partner na taka nie starcza.
                      Ecce iterum femina famosa !
                    • daktylek Re: Tantalusie 25.06.05, 08:23
                      Nimfomania (erotomania, hiperlibidemia, hiperseksualizm, promiskuityzm,
                      satyriasis) to patologiczny stan nasilenia zainteresowań erotycznych i
                      aktywności seksualnej. Normalne kobiety łączą seks z uczuciem. Ty natomiast
                      sprowadzasz wszystko do zaspokojenia swoich potrzeb seksualnych. Faceci boją
                      się takich kobiet, bo po pierwsze - mogą nie podołać oczekiwaniom, po drugie -
                      jak nie podołają, to myślą, że pójdziesz szukać zaspokojenia, gdzie indziej. A
                      żaden facet nie lubi być rogaczem.
                      • ggkk :) 25.06.05, 12:58
                        w jakim punkcie napisałam ,że chodzi mi tylko o potrzeby fizyczne? Przeciez nie
                        trzeba nawet czytac moich wypowiedzi , a wystarczy zapoznać się z samym tematem
                        na stronie glownej, Chyba nie brzmi on "Czy są mężczyźni z temepramentem" ale
                        troche jest szerszy..
    • jmx Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 24.06.05, 02:00

      Nietety nie ma.
      Albo rybki albo akwarium; to w sumie tak samo jak w powiedzeniu o kobietach i
      tłumaczeniach: że piękne nie są wierne, a wierne nie sa piękne... ;)
    • ggkk casting 25.06.05, 00:31
      a może zrobić kasting na takie męskie wyjątki?
      • konrado80 Re: casting 25.06.05, 01:02
        widze ze cos kiepsko Ci idzie
        ale zycze powodzenia, kiedys trafisz na takiego ktorego szukasz
    • ggkk Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 25.06.05, 13:00
      ach i chciałabym dodać że po tych wszystkich wypowiedziach jestem załamana.Po
      to wpisalam temat na gazecie, na forum "romantycznym" bo liczyłam że tu są
      mężczyźni bardziej myślący.I rzeczywiście, nawet tu potwierdza się moja teza,
      że uczuciowi panowie to seksualne niedorajdy , stąd ta nagonka na mnie.Gdyby
      chodziło mi o sam seks wlazłabym na erotykę.
      • konrado80 Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 25.06.05, 13:10
        to ja sie tutaj staram i co
        dowiaduje sie ze jestem seksualnym niedorajda :)
        tylko powiedz mi po czym tak stwierdzasz??
        • Gość: snegnat Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.05, 14:21
          Chyba po tym, że nie napisałeś jej, że byłbyś w stanie kochaś ją nad życie a do
          tego zapewniać jej wielokrotny orgazm co najmniej trzy razy dziennie:P
          • konrado80 Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 25.06.05, 14:36
            bo nie slowa sie licza a czyny ;)
            • Gość: snegnat Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.05, 14:39
              Może zaproponuj autorce wątku, że zaprezentujesz jej swoje umiejętności?:)
              • ggkk Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 25.06.05, 14:54
                autorka wątku boi się młodzieży i z taką nie przystaje:) Wystarczy że pare razy
                młodzik zalazł mi za skórę szczeniackim długim ozorem i wyklepał szczegóły
                znajomosci. Zadnych chłopców.
                • Gość: snegnat Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.05, 15:01
                  Rozumiem, że dla autorki wątku młodzież to każdy przed 30?:) Co do przykrych
                  doświadczeń autorki, to śmiem twierdzić iż to czy ktoś jest godzien zaufania nie
                  zależy od jego wieku, tylko od dojrzałości.

                  Pozdrawiam
                  • konrado80 Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 25.06.05, 15:09
                    i tu sie z Toba musze zgodzic
                    zreszta sama na poczatku pisala ze szuka dojrzalych a nie w danym wieku
              • konrado80 Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 25.06.05, 14:57
                ja nie bede nikomu nic prezentowal
                zreszta nie znajac mnie uwaza mnie za szczeniaka
                wiec tym bardziej nie bede sobie zawracal taka glowy
                • Gość: snegnat Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.05, 15:03
                  Nie przejmuj się. Ja każdej powtarzam, że jestem chłopcem a nie mężczyzną i
                  żadna mi nie wierzy:) Ty to masz szczęście, autorka choć Cię nie zna od razu tak
                  stwierdziła:)

                  Pozdrawiam:)
                  • konrado80 Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 25.06.05, 15:10
                    a czy ja sie czyms przejmuje
                    to nie moja strata, ja mam to gdzies ;)
                    • Gość: snegnat Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.05, 15:17
                      Masz rację, nie ma czym się przejmować:)Szkoda mi tylko autorki, gdyż przy jej
                      podejściu do ludzi to szybko nikogo nie znajdzie.
      • daktylek Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 25.06.05, 21:17
        Może pora zastanowić się, dlaczego tak zostałaś odebrana na forum
        romantycznym ? Utyskujesz, że mężczyźni są tacy czy owacy - może Twój problem
        polega właśnie na niewłaściwym podejściu do mężczyzn. Cóż ci winien naprzykład
        Konrado, że ma tyle lat ile ma, miał dobre chęci, a ty zwyczajnie zmieszałaś
        go błotem ... To nie on zrobił ci w zyciu przykrość, więc dlaczego wyżyłaś się
        akurat na nim ?
    • ggkk chyba zaraz wypadnę z tego wątku 25.06.05, 15:16
      żałuję że taka mała różnorodność w uczestnikach tematu
      • Gość: snegnat Re: chyba zaraz wypadnę z tego wątku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.05, 15:20
        Powinnaś założyć ten sam wątek na kilku różnych forach. Proponuje na forum
        mężczyzna, forum kobieta, oraz jakieś forum o seksie. Będziesz miała dużą
        różnorodność w uczestnikach tematu:)
        • ggkk ; 27.06.05, 21:08
          Czy ja kogos zmieszałam z błotem??? Po prostu inforumę ,że interesują mnie
          mezczyźni w mojej kategorii wiekowej. Inni mi nie dokuczają , bo się z nimi nie
          zadaję.
      • roman.nowy wypadnę z tego wątku ?? - powinnas byc zadowolona! 28.06.05, 13:50
        ggkk napisała:

        > żałuję że taka mała różnorodność w uczestnikach tematu<

        Jezeli ludzie generalnie potwierdzili Twoja teze, ze atrakcyjni i "sprawni"
        mezczyzni sa raczej niewierni, a Ci mniej atrakcyjni sa bardziej wierni ,to
        chyba powinnas byc zadowolona, ze masz racje?
        Ja tez to potwierdzam.
        • ggkk Re: wypadnę z tego wątku ?? - powinnas byc zadowo 28.06.05, 16:16
          Zadowolona nie jestem , bo chciałam żeby ktoś odnowił we mnie nadzieję. I
          jeszcze raz sprostuję, bo widze że w miarę czasu przekręca się moje intencje.
          Chodzi mi o prawidłowość ,że mężczyźni , którzy są bardziej rozwinieci od
          strony "duchowej" , skłonni do poważnych relacji, szlachetni , z zasadami -mają
          braki w potencji. Nie wiem czasem ćzy nie jest to ich sposób nadrabiania tej
          seksualnej niedoskonałosci przymiotami ducha. Natomiast ci "temperamentni" , są
          mniej refleksyjni, nieweierni lub nie chcą się wiązać na dłuzszą metę.
          Co ciekawe wykluczam tu wątek atrakcyjnosci. Chodzi mi tylko o atrakcyjnosc
          seksualną. Miałam świetnych mężczyzn, (choćby mój ostatni), którzy uchodzili za
          atrakcyjnych. Mianowicie :przystojny, "ustawiony" czyli kasa , pozycja, dobre
          wykształcenie.Tej zależności nie właczałabym,
          • Gość: elka Re: wypadnę z tego wątku ?? - powinnas byc zadowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 16:45
            ja znam takich dwoch, ale sa zajeci :)))
            • roman.nowy Re: wypadnę z tego wątku ?? - powinnas byc zadowo 28.06.05, 16:54
              Gość portalu: elka napisał(a):

              > ja znam takich dwoch, ale sa zajeci :)))

              Sadzac po radosnym tonie Twego postu, wnosze, ze przynajmniej jednego z nich
              masz pod swoja piecza?
              • ggkk może jakiś dla mnie trzeci? 28.06.05, 20:01
                chętnie wezmę
                • roman.nowy Re: może jakiś dla mnie trzeci? 28.06.05, 20:13
                  tzn. wierny, jurny, obrotny, chociaz zajety, Ci pasuje?
                  piszesz sie na wierna kochanke?
                  • ggkk zadnych zajetych 28.06.05, 20:23
                    takich to mam powyzej dziurek w nosie, pstrykne palacami i sie przyszwęda coś
                    takiego
                    • roman.nowy Ja to rozumiem, ale Twoja rozmowczyni napisala 28.06.05, 21:20
                      ggkk napisała:

                      > takich to mam powyzej dziurek w nosie, pstrykne palacami i sie przyszwęda coś
                      > takiego<

                      Lecz Twoja rozmowczyni wyraznie napisala, ze zna dwoch takich, jakich chcesz,
                      tylko, ze zajetych.
                      napisalas: to podeslij mi trzeciego...

                      Poza tym, pisanie o "przyszwedaniu sie" specjalnie o Twojej kulturze dobrze
                      nie swiadczy.
                      Obojetne, czy zajety, czy nie, z takim stylem zetknac bym sie osobiscie raczej
                      nie chcial, frustratko.

                      Czytac nie umiesz, czy marzenia przeslaniaja Ci rzeczwistosc?
                      • ggkk widac nie rozumiesz 29.06.05, 16:41
                        że zajęty facet , który ślini się na poboczne kobiety to zwykly pies , i może
                        sie co najwyżej przyszwędać. Takim nie należą się kulturalne zwroty
                        • iwona334 Re: widac nie rozumiesz 29.06.05, 17:02
                          A kto to jest "poboczna kobieta"? Niedopchnieta jestes, czy jak?
                          Jad z Ciebie wobec mezczyzn wyziera. Nie chcesz zonatych, to ich nie bierz,
                          ale polowa facetow zonatych poleci na ladna dziewczyne, gdy ta bedzie tylko
                          chetna. Nazywnie ich "psami", raczej nie czyni Twojego zycia lekkim na tym
                          padole?

                          Ufff! Od stressu, az tu goraco.
                          • ggkk droga iwonko 01.07.05, 20:39
                            żal mi ciebie, widzę że pokutuje w tobie beznadziejna skłonność do
                            usprawiedliwiania zwykłego fiuta.Biedni chłopcy. Przeciez oni są tylko kuszeni
                            przez te suki.Tak to funkcjonowały stereotypy wiek temu. Chyba po
                            lekturze "Chłopów" niczego się nie nauczyłaś. Pewnie sama tak usprawiedliwiasz
                            swojego mężulka- poszkodowany , stał się ofiarą seksualną jakiejś młodej
                            zdziry.Bo przeciez jak suka nie da to pies nie weźmie.
                            • facettt smiech na sali 01.07.05, 20:53
                              ggkk napisała:

                              > żal mi ciebie, widzę że pokutuje w tobie beznadziejna skłonność do
                              > usprawiedliwiania zwykłego fiuta.Biedni chłopcy. Przeciez oni są tylko
                              kuszeni
                              > przez te suki.Tak to funkcjonowały stereotypy wiek temu. Chyba po
                              > lekturze "Chłopów" niczego się nie nauczyłaś. Pewnie sama tak
                              usprawiedliwiasz
                              > swojego mężulka- poszkodowany , stał się ofiarą seksualną jakiejś młodej
                              > zdziry.Bo przeciez jak suka nie da to pies nie weźmie.


                              Rzeczywiscie mam wrazenie, ze masz problemy z mezczyznami. Nikt normalny nie
                              wini kobiet za to, ze staja sie obiektem pozadania seksualnego mezczyzn.
                              Takze tych zonatych. Pozadanie seksualne realnie jednak istnieje.
                              Nie kazdy musi przejmowac sie dekalogiem.
                              Ma racje Iwona. Nie chcesz, to nie bierz zonatych, ale nie pluj na nich,
                              gdyz jestes zwyczajnie smieszna.
                              Co, wolnych Ci brakuje?
                              • ggkk Re: smiech na sali 04.07.05, 17:28
                                pluje na nich, bo się jakiś odezwał. sama niepotrzebnie nie zaczepiam.
                                • facettt Re: smiech na sali 04.07.05, 22:12
                                  nie kontem-pluj,
                                  lecz pluj prosto i sie nie przejmuj!

                                  tylko potem nie placz, ze ci smutno!
                        • Gość: marc Re: widac nie rozumiesz IP: *.crowley.pl 29.06.05, 17:06
                          "Mężczyźni, którzy są bardziej rozwinieci od strony "duchowej",mają braki w
                          potencji..."
                          Wybacz, ale to zbyt stereotypowe stwierdzenie. Nie widzę bezpośredniego związku
                          między życiem duchowym i aktywnością seksualną. Diabeł tkwi w personaliach,
                          czyli w doborze temperamentów dwojga ludzi oraz w tym, czy potrafią sobie seks
                          prawidłowo "zorganizować". Uważam, że jeśli właściwie się dobiorą, to mogą być
                          monogamiczni i szczęśliwi do końca życia. Wbrew stereotypowi, nie każdy facet
                          myśli penisem. A nie każda kobieta "w pewnym wieku" szuka tylko dawcy i ojca
                          dla swoich dzieci. Trzeba się trochę naszukać, ale warto... Powodzenia :)
                          • ggkk dobranie 04.07.05, 17:31
                            Myślę że nie mam specjalnie wybujałego temperamentu. Wystarczy mi jeden,
                            aktywny mężczyzna.Nie jestem nimfomanką ,jak niektorzy chcieli mi
                            weprzeć.Wydaje mi się więc ,że mężzyzn dorównujących mi temperamentem jest
                            tysiące.Problem tkwi w tym,że nie mogę ich dobrać pod innymi względami.Czy to
                            mój pech tylko?
                            • Gość: elka Re: dobranie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 17:39
                              nie przejmuj się, to jakieś zakompleksione typki pisały :)
                              bo jak kobieta mówi otwarcie o swoich potrzebach to zaraz zostaje nimfomanką :P
                              • Gość: Chemical inbalance Re: dobranie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 21:51
                                Brawo, brawo za ta otwartosc. Chetnie zorganizuje Ci konferencje prasowa,
                                powiedzmy na Pl. Zamkowym. To bedzie otwartosc przez duze "O". Like it? :-]
                                • ggkk brawo? 04.07.05, 23:20
                                  Nie rozumiem o jaką chodzi ci otwartość? Uważasz ze jestem za bardzo wylewna????
                                  Przeciez staram się mówić normalnie, bez perwersji czy wyłuszczania jakichś
                                  fantazji! A Ty uważasz że to nawet zbyt wiele???? och , pomocy...
                            • konrado80 Re: dobranie 04.07.05, 22:06
                              a Ty nadal szukazs?
                              mozna sie dowiedziec ile masz lat? ze ja dla Ciebie jestem za mlody
                              oczywiscie nie musisz tutaj pisac, mozesz na priv
                              ale oczywiscie mozesz wogole nie odpowiadac
                              bynajmniej po raz kolejny zycze powodzenia
                              • ggkk mam 26 04.07.05, 23:23
                                Jeszcze jakies parametry?
                                • konrado80 Re: mam 26 04.07.05, 23:25
                                  to jak widzisz jestem tylko o rok mlodszy
                                  wiec nie mow ze jestem dla malolatem
                            • kaczm77 Re: dobranie 15.07.05, 08:23
                              Nie, poprostu szukasz nie tam gdzie trzeba.

                              Szukaj tam, gdzie cenione przez Ciebie wartości (zarówno duchowe i cielesne) są
                              cenione i gdzie można się rozwijać w dobrą stronę.

                              Ze wszystkich Twoich listów wynika, że jesteś kobietą która ceni miłość,
                              wierność, przywiązanie, itp.

                              Cechy te znajdziesz oczywiscie w gronie chrześcijan (ale nie mowie tu o
                              metrykach chrztu). Jeżeli więc duchowość Chrześcijan Ci odpowiada - zmień
                              towarzystwo.

                              Ich jurność - cóż - czasami bywa przedmiotem kpin - jak mają 5-tkę dzieci albo
                              i więcej - ale to dotyczy kościoła katolickiego, gdzie sprawy antykoncepcji są
                              bardzo restrykcyjne.

                              Wierzący protestanci - są: a) bardzo wykształceni b) pracowici c) duchowo
                              rozwinięci d) jurni jak trzeba :) e) bez restrykcji w temacie antykoncepcji.

                              Tyle reklamy....

                              a reasumując konstruktywnie.....

                              musisz wiedzieć czego szukasz, czego chcesz, co Ci odpowiada - i SZUKAĆ TAM
                              gdzie możesz to znaleźć.

                              Jeżeli zależy ci na miłości,wierności,odpowiedzialnosci,rodzinie - to
                              dyskoteka, nie jest najlepszym miejscem. Ani Forum..... co co tu znajdziesz...
                              30 odpowiedzi w stylu : daj spokój 'puść się' na lewo i prawo.... i kilka
                              innych.

                              I pamietaj: wszystkiego trzeba się w życiu uczyć, wszystkiego. Z niczym nie
                              rodzimy się wystarczająco rozwiniętym co by nie potrzebowało dalszego
                              kształcenia. Dotyczy to RÓWNIEŻ kwestii: odpowiedzialności, miłości, okazywania
                              uczuć, szacunku do 2 osoby, opiekuńczości, wierności itp.

                              I dotyczy to również Ciebie.

                              Zadna 'ameryka' - zwykła konsekwencja wyborów.

                              Pozdrawiam
                              Rekinus
                              • bajeczka123 Re: dobranie 15.07.05, 08:29
                                Całkiem sensownie napisane !:D
                        • Gość: l-e-o Re: widac nie rozumiesz IP: *.kruk / *.wroclaw.dialog.net.pl 18.08.05, 11:24
                          jakem facet - potwierdzam i rozumiem Autorkę
    • Gość: gosc Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe IP: *.dip.t-dialin.net 05.07.05, 12:40
      oczywiscie
    • bogulo Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 05.07.05, 13:27
      nie ma aniwiernych mezow, ani wiernych zon
      nawet ci spokojni bez temperamentu tez robia skok w bok (panie oczywiscie nawet
      te spokojne tez)
      • kaya_ja Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 05.07.05, 13:29
        może i racja o tej zdradzie czyli co przejść z tym do porządku dziennego czy
        być czujnym :)
        • bogulo Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 05.07.05, 15:13
          niby przejsc, ale jak juz zdradzi to zabic,
          zabojstwo w afekcie, to kara w zawiasach bedzie :D
    • sonopaolo Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 06.07.05, 00:25
      powiem Ci tak... mozesz wierzyc lu nie ale sa jeszcze tacy "wlasciwy" ja wiem
      ze jest chociaz jeden.......................................
      • bogulo Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 06.07.05, 08:20
        albo nie znasz zycia, albo sie sam oszukujesz odnosnie wlasnej osobowosci
      • ggkk ooo 06.07.05, 11:44
        zabrzmiało jak propozycja
    • Gość: Siostra Leonilla Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 06.07.05, 11:49
      Tak sa na pewno.
    • Gość: 747.b Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe IP: 193.180.216.* 07.07.05, 17:58
      A odwracajac temat:
      Jezeli do wymienionych warunkow dodam 100% kosztow utrzymania (
      jedzenie/dom/samchody/..U name it..)zaangazowanie w prowadzenie domu,
      kreatywnosc pomyslow na wolny czas oraz "gwiazdki z nieba" , wsparcie w
      karierze - o mojej sie nie rozmawia , to tez bedziesz miec pretensje ze
      np. dzisiaj jest obiad na cieplo skoro sa takie upaly ?
      • ggkk obiad na ciepło 07.07.05, 22:12
        rarytas,! sama nie gotuję więc sytuacja - obiad "po prostu jest" to już zaleta:)
        Umiem znaleźć sobie zajęcie i nie marudzę z powodu bzdur, chyba ,że mają być
        prowokacją, a powod niezadowolenia nie jest w istocie tak błahy.
    • Gość: frankhestain Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 15:10
    • frankhestain Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 08.07.05, 15:14
      Po pierwsze tylko prymitywy kierują się w zyciu popędem tak mysląć jesteś
      niewolnicą własnych potrzeb. Czasem trzeba mysleć głową i dokonywać wyborów. Po
      drugie przyciągasz takich mężczyzn jaką sama jesteś. A po trzecie klasyczna
      manipulacja bo zwalasz na nich winę i odpowiedzialność.
      • ggkk Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 08.07.05, 17:43
        Zwalam na nich winę bo - uważam że jestem rozwinięta dwukierunkowo a oni tylko
        jedno- albo rybka albo akwarium, Ruszam głową cały czas. Może to moja wina ,ze
        jestem zdrowa, niepaląca abstynentka, trująca się niestety od czasu do czasu
        konserwami i atmosferą miasta. Ale takie warunki to jeszcze nie przyczyna zebym
        byla seksualnie obojetna jak coniektorzy panowie. Kieruję się więc w życiu
        szczęsciem i ulegam potrzebom strawy zarówno duchowej jak i cielesnej
        • frankhestain Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 08.07.05, 22:19
          Spotykasz takich mężczyzn jaką jesteś kobietą Próbujesz zbudować jakąś teorie
          gdzie winni są mężczyźni natomiast Ty jesteś ok. a tak to nie działa relacja to
          udział po 50% dwóch stron.Nie ma seksu bez konsekwencji zarówno dla kobiet jak
          i mężczyzn. Dostajesz takich mężczyzn na jakich zsługujesz.
          • ggkk Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 08.07.05, 22:31
            okej, a Ty jaki jestes? Może opowiesz i wszystko bedzie jasne , czy aby nie ma
            po prostu przewagi kolesi z felerami
            • frankhestain Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 08.07.05, 23:51
              Ok . jeżeli chcesz się czuć lepiej mysląć w ten sposób to Twoja sprawa. Pytanie
              tylko do czego to ma doprowadzić. Przypisałaś mężczyznom etykietki i każdy z
              nich z góry stoji na przegranej pozycji. Ale to uderza tak naprawde w Ciebie.
              Nawet mnie mowisz że mam się okreslić na Twojch zasadach. Co do ideałów i
              felerów chcesz mieć idealnego mężczyznę stań się idealna kobietą a On sam Cię
              znajdzie.
              • ggkk Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 12.07.05, 21:49
                Mi niczego nie brakuje i mogę zaoferować wszystko , prócz gwiazdki z nieba, więc
                nie muszę niczego ukrywać
                • bocian34 Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 12.07.05, 22:09
                  ggkk napisała:

                  > Mi niczego nie brakuje i mogę zaoferować wszystko , prócz gwiazdki z nieba,
                  wię
                  > c
                  > nie muszę niczego ukrywać
                  Oj, nie wypada kobiety pytać o wiek ale jeśli nie masz 20 lat to nie przejmuj
                  się spotkasz swojego rycerza ale jeśli masz prawie 25lat to troszeczkę za
                  wysoko głowę nosisz no chyba że jesteś księżniczką ,a to przepraszam.
                  • ggkk księżniczka 13.07.05, 12:52
                    drogi bocian, słyszałam teorię - z ust męzczyzny- że po 30stce kobieta podchodzi
                    już pod kategorię B, ale nawet zgodnie z tymi kryteriami , za szybko mnie
                    skreślasz.Jesli idzie o walory cielesne, wyglądam lepiej niż w wieku 18-19 lat,
                    gdy byłam papuśną licealistką z nosem w książkach. Pozdrawiam i mam nadzieję ,że
                    mimo swjego wieku masz mniej zmarszczek ode mnie:)
                    • bocian34 Re: księżniczka & bocian34 13.07.05, 17:52
                      ggkk napisała:

                      > drogi bocian, słyszałam teorię - z ust męzczyzny- że po 30stce kobieta
                      podchodz
                      > i
                      > już pod kategorię B, ale nawet zgodnie z tymi kryteriami , za szybko mnie
                      > skreślasz.Jesli idzie o walory cielesne, wyglądam lepiej niż w wieku 18-19
                      lat,
                      > gdy byłam papuśną licealistką z nosem w książkach. Pozdrawiam i mam
                      nadzieję ,ż
                      > e
                      > mimo swjego wieku masz mniej zmarszczek ode mnie:)


                      Droga księżniczko widzę że poczułaś się urażona czego nie zamierzałem nigdy
                      zrobić, nie przeproszę Cię jednak z jednego tylko powodu , co ma piernik do
                      wiatraka ?? czy ja pisałem coś o urodzie czy o walorach ?? nie zrozumiałaś
                      mnie. A tak apropo wieku to nie jedna czterdziestka wygląda lepiej od
                      dwudziestki. Pozdrawiam.
                      • ggkk Re: księżniczka & bocian34 13.07.05, 18:22
                        więc o czym pisałes stawiając 20stkę przed 25latką? Kazesz sie domyslac, domysły
                        najbardziej logiczne a potem zarzucasz ,ze nie takie intencje. Następnym razem
                        wywalaj kawę na ławę
                        królewna
                        • bocian34 Proszę Cię ......przestań ludzie to czytają....... 13.07.05, 18:59
                          TO MÓJ TEKST ----Oj, nie wypada kobiety pytać o wiek ale jeśli nie masz 20 lat
                          to nie przejmuj
                          się spotkasz swojego rycerza ale jeśli masz prawie 25lat to troszeczkę za
                          wysoko głowę nosisz no chyba że jesteś księżniczką ,a to przepraszam.

                          A TO TWOJA ODPOWIEDŹ-----
                          • ggkk Re: Proszę Cię ......przestań ludzie to czytają.. 13.07.05, 23:05
                            słuchaj bociek- napisałes że 20 latce to wolno , bo i tak każdy na nią poleci, a
                            jak starsza marudzi to powinna obniżyć poprzeczkę, bo już nie te walory i nie
                            nadrobi kaprysów urodą- Tyle miałeś do powiedzenia.
                            • charity Powariowali ludzie.... 14.07.05, 01:29
                              A gdy chodzi o księżniczki, to ja nią jestem...Ale nie mogę pochylić głowy, bo
                              po trzydziestce mi kark "zdrętwiał"...:)
                              Śpijcie słodko słoneczka, miło się czytało....
                            • jmx Re: Proszę Cię ......przestań ludzie to czytają.. 14.07.05, 02:17

                              To chyba nie tak - po dogłębnej analizie ;D tekstu bociana stwierdzam co
                              następuje:
                              1. dziewczyny przed dwudziestką można pytać o wiek
                              2. jak masz więcej niż 25 nie szukaj księcia z bajki (=ideału) bo go nie
                              znajdziesz.

                              tak zrozumiałam, jeśli się mylę to proszę o sprostowanie rzeczonego boćka :).

                              A, jeszcze jedno - uzupełniając mój wcześniejszy post, że nie nie ma takich
                              facetó - wiernych z temperamentem. Czasem temperament u takiego wiernego późno
                              się objawia, mam na mysli dłuższy czas niż słynne trzy randki ;). Częśc
                              mężczyzn, podobnie jak kobiety, tez chcą poznać bliżej, zaprzyjaźnić się z
                              hipotetyczną partnerką a nie od razu hop do łóżka. Bo dziewczyna fajna, bo się
                              poodbamy to po co sobie odmawiać a potem jakoś to będzie. Niektórzy nie
                              chcą "jakoś", szczególnie jeśli dłużej czekali na związek. I to nawet logiczne,
                              że jeśli ktoś czekał to chce ze wszystkich stron poznać drugą osobę nim się na
                              coś poważnego zdecyduje. Więc - kończąc już ten przydługi wpis - to, ze nie ma
                              namiętności na początku nie znaczy, że jej wcale nie ma albo nie będzie. Ona
                              może być, tylko potrzeba trochę czasu by ją dostrzec i uzewnętrznić. Inaczej
                              też się patrzy na człowieka, którego się kocha; wtedy zależy nam na danej
                              osobie jako całości i inaczej patrzymy na "części składowe" że się tak
                              wyrażę ;). Warto też spojrzeć w siebie, być może (ale to tylko przypuszczenie)
                              rację mają ci, którzy zwrócili Ci uwagę, że masz zbyt... przedmiotowe podejście
                              do "tych spraw". Mężczyźni są różni, ale żaden nie chce być maszynką do
                              spełniania seksualnych zachcianek. Nawet jeśli nie miałaś tego na myśli to być
                              może oni tak to odbierali i zamykali się przed Tobą.

                              Trzymaj się, prędzej czy później każdy znajduje swoje przeznaczenie :)


                              PS. Nie przestawajcie... ludziom się podoba ;)))
                              • ggkk zachcianka 14.07.05, 14:01
                                Po raz, to ,że ktoś stawia opór i nie chce się za szybko "podkładać" może
                                świadczyć o silnej woli i zasadach - niekoniecznie o temperamencie.Więc ja nie
                                sugeruję się trzecia randką na której ..on nadal nic. Co zrobić, jeśli
                                mieszkamy ze sobą , mijają długie miesiące a tu seksu jak kot napłakał? Nawet
                                nie dyskutuję o gustach i guścikach i zanim zachcę forsować swoje zachcianki to
                                muszę mieć w ogóle do tego okazję! Zachcianki , eksperymenty itd to już dalszy
                                etap. Nie ma co o nim myslec , jesli pożycie seksualne ,najprostsze nawet jest
                                tak nikłe..hlip, hlip. Mnie nie przeraża fakt ,że musze poczekać aż facet się
                                rozkęci,ale wizja ,ze własnie do konca życia będę z takim "niekręcącym się" .
                                Zęby w puduszkę..? Faktycznie, raz zdarzyło mi się spłoszyć fajnego chłopaka .
                                Poczuł się przyciśniety do muru. Ale przycisnęłam go ,bo wyczułam ,że z nim też
                                bedzie klapa . Sądze ,że gdyby jednak był "pełnowartościowy" nie uciekłby po
                                takiej konfrontacji.Oczywiscie to domysł, dowodów nie mam. Ale później było
                                róninie żałośnie. Euforia pocztąków i rozczarowanie..
                                Może piszę bezpośrednio, ale nie chcę "kwiatkami" zamydlać
                                problemu.Gwarantuje, po raz kolejny, nie traktuję meżczyzny przedmiotowo!! Chcę
                                jenak traktować go płciowo i tym samym planuję przyszłość z nim , a nie np
                                koleżanką.
                                • bellima Re: zachcianka 14.07.05, 14:14
                                  >Więc ja nie
                                  > sugeruję się trzecia randką na której ..on nadal nic. Co zrobić, jeśli
                                  > mieszkamy ze sobą , mijają długie miesiące a tu seksu jak kot napłakał?


                                  przykro mi, nie moge nic poradzic
                                  nie spotkalam takiego osobnika
                                  choc tych "wrecz przeciwnie" owszem:))

                                  co do stałosci i wierności proponuję idealne rozwiązanie:
                                  "ja bylem stały -tylko one sie zmieniały" :))
                                  podobno to sie nazywa "wiernosc linearna"
                                  no:)
                                • Gość: jmx Re: zachcianka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 17:11
                                  No to rzeczywiście miałaś "pecha"...

                                  Trzeba wierzyć, ze gdzieś w świecie jest ktoś kto nam pasuje, nie idealnie, ale
                                  bardziej niż inni... A może ci "niewierni" też nie są tacy źli jak się wydaje
                                  na pierwszy rzut oka? może to tylko poza? jeśli ktoś Cię zdradził to
                                  przepraszam za te słowa. Faceci często dużo gadają a potem nic z tego nie
                                  wynika, wszystko (co się da) trzeba sprawdzać w praktyce ;). A już szczególnie
                                  to co sami mówią ta swój temat, nawet nie, że kłamią jakoś specjalnie... ale w
                                  lustrze wszystko jest na odwrót ;))).
                  • ciekawa-zycia Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 15.07.05, 17:39
                    Ja Ci odpowiem, ze nie ma takich mezczyzn wolnych!! A jesli znajdziesz takiego,
                    napisz koniecznie jak Ci sie to udalo:)) Czy zbyt wiele wymagaja dzisiejsze
                    Panie i Panowie nie zdolaja podolac temu... Sama sie zastanawiam o co tu
                    chodzi... Ciezko znalezc normalnego, szanujacego sie faceta ktory patrzy w tym
                    samym kierunku ..... z celami, ambicjami zyciowymi... nie idacego na latwizne i
                    na skroty:))
                    Pzdr. wszystkich!!!!

                    • Gość: l-e-o Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe IP: *.kruk / *.kruk-inkaso.com.pl 18.08.05, 12:06
                      a ja Ci powiem że są - i to wolni ;)
    • Gość: myszka Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe IP: *.org 15.07.05, 11:08
      wiernych nie ma!:)
      • konrado80 Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 15.07.05, 11:21
        sa
    • ggkk do kaczm77 15.07.05, 12:29
      Masz racje ,ze w środowisku tych prawdziwych chrzescijan są zupełnie inaczej
      skonstruowani moralnie ludzie. Mozna sobie teoretyzować,że ateiści z "zwykłą"
      ludzką moralnością równie cenią sobie pewne wartości.Ale w praktyce dziwnym (?)
      zbiegiem okolicznosci nie nadążają za tymi koscielnymi odpowiedzialnością,
      cierpliwością , poswięceniem. Wydaje mi się ,że w kosciele są ci , z mocnym
      kręgosłupem moralnym, kultywowanie wiary, ograniczanie się zasadami jest
      trudniejszym zadaniem.
      Co do protestatntów - ciekawy pomysł,ale nie wiem jak wkręcić się w to
      środowisko.Znam mało prawdziwych katolików a o protestantów w moim miescie czy w
      ogole w Polsce nie jest tak łatwo, W miare młody , wolny i na dodatek
      podobajacy się mi protestant , ach i jeszcze z wzajemnoscią...trochę to
      skomplikowane.
      Jesli chodzi o jurnośc katolików.Pomijajac fakt antykoncepcji ( jakos bym sobie
      poradziła) to niestety , nie mysl ,ze 5ka dzieci świadczy wielkiej jurnosci.Znam
      rodzinę ,wprawdzie z tylko trojką dzieci- małzenstwo przed 40stką, na poziomie
      , fajne id.ale...to oczywiscie delikatna sprawa, ale mam podstawy twierdzić ,że
      oni - w znacznej mierze ze wzgledow religijnych- spółkuja niemalże wyłacznie w
      celach prokreacyjnych. Koszmar.więc mam sie na bacznosci , zeby nie wkręcić sie
      w taki układ.
      • kaczm77 Re: do kaczm77 04.08.05, 08:22
        Oczywiscie w kazdym środowisku są "owce" :)
        i tak jak wśród ateistów może być człowiek ktory równie gorliwie przestrzega
        siedmiu przykazań - uznane za ogolnoludzkie zasady społecznego życia, o tyle
        wśrod chrzescijan mamy mase tych co są "metrykalni" i żyją po swojemu - choc
        mówią ze wierza.

        pozostaje wiec prawdopodobieństwo w poszukiwaniach. I warto wiedziec gdzie
        można znaleźć to na czym nam zależy.

        co do protestantow, to zapewniam cię ze sa w twojej okolicy. Jak podasz mi
        swoje miasto to nawet podam Ci ulice gdzie się zbierają. PL tylko w
        statystykach jest "katolicka" i po II wojnie św. , wczesniej byl to kraj o
        bogatej różnorodności wyznaniowej.

        jak nie chcesz podawaj e:maila, to zapraszam na
        www.religia.doc.pl tam anonimowo możesz sobie pogadać z takowymi....

        odnosnie katolickich rodzin - mam wielu znajomych w KrzK, w moim wieku (+-30) i
        fakt ograniczenia z antykoncepcja, pokazuje ze kobieta i mezczyzna stosuja
        naturalne metody (NPR). Nie odbiegaja od średniej w dzietnosci - jak na
        razie. :) A na pewno są zdrowsi.

        pozdrawiam

        Rekinus
      • Gość: l-e-o Re: do kaczm77 IP: *.kruk / *.kruk-inkaso.com.pl 18.08.05, 12:09
        to Ci powiem - ze na jakiś dziwnych katolików trafiłaś - jeśli twoje podejżenia
        są słuszne. Normalni katolicy potrafią się cieszyć seksem i o tym normalnie
        mówić. Jestem katolikiem ;)
    • darencjusz Re: czy są wierni,moralni mężczyźni z duzym tempe 08.08.05, 11:53
      Na Marsie ich nie znajdziesz. Żyją jedynie na Ziemi. Jeden to nawet mi się
      codziennie kłania w lustrze, więc myślę, że jest ich więcej:-) Powodzenia w
      poszukiwaniach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka