Dodaj do ulubionych

Miłość ?

IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 14.08.02, 19:57
Ona młoda bardzo i zakochana poważnie chyba po raz pierwszy.On troszkę
starszy .Zakochany także w niej.Więc w czym tu problem? Obiecał małżenstwo
poprzedniej sympatii no a ponieważ jest honorowy to musi dotrzymać danego
słowa i wkrótce żeni się naprawdę.To nie sezon ogórkowy, list blondynki
ani podpucha chociaż i te wyjaśnienia niekoniecznie rozwieją Wasze
wątpliwości.Niewiele szczegółow mogę zdradzić bo chyba nie mam prawa.
Ona pewnie czeka do ostatniej chwili licząc na cud i sceny jak z filmów -
może zadrży mu ręka i nie podpisze i nie powie TAK .Mądre Rady dawane
dziewczynie
nie skutkują- ani ambicja ani nic - rozpaczliwie zakochana.Rozumiem.Też
kiedyś byłam ,różnie bywało i teraz mądrzyć się łatwo/zbyt łatwo/.
Nie wiem jakie naprawdę są powody jego decyzji, zapewnia , że kocha ją,
dotrzyma danego słowa innej. Pieniądze, układy, brak miłości tak naprawdę
Honor???? Kocha obydwie? Nie będę tu jego oceniać,nie o to chodzi choć
żal tych zapłakanych oczu. Może ktoś z Was był w podobnej sytuacji / jej
czy jego / i jak to było i dlaczego własnie tak ?
Obserwuj wątek
    • apf Re: Miłość ? 14.08.02, 20:08
      Widzę takie możliwości:

      -weź tylko cywilny i przed kościelnym rozwiedź się i z nią na kocią łapę (nie
      popełniaj drugi raz tego błędu i nie obiecaj).

      -uznaj, że skoro "jesteś męską szowinistyczną świnią i dla ciebie liczy się
      tylko twój interes i nie dbasz o uczucia innych ludzi". Obiecanki, cacanki.
      Kobiety to lubią jak im się coś obieca. Lubią też być porzucine, przeżywać
      rozpacz, południowoamerykańskie seriale.

      -pokorne ciele dwie matki ssie. Przy jednej dziurze to kot zdechnie. Taka jest
      nasza natura, to "kulturalni" ludzie wymyślili monogamię.
    • m_ona Re: Miłość ? 14.08.02, 20:18
      Gość portalu: Ombrage napisał(a):

      > Ona młoda bardzo i zakochana poważnie chyba po raz pierwszy.On troszkę
      > starszy .Zakochany także w niej.Więc w czym tu problem? Obiecał małżenstwo
      > poprzedniej sympatii no a ponieważ jest honorowy to musi dotrzymać danego
      > słowa i wkrótce żeni się naprawdę.To nie sezon ogórkowy, list blondynki
      > ani podpucha chociaż i te wyjaśnienia niekoniecznie rozwieją Wasze
      > wątpliwości.Niewiele szczegółow mogę zdradzić bo chyba nie mam prawa.
      > Ona pewnie czeka do ostatniej chwili licząc na cud i sceny jak z filmów -
      > może zadrży mu ręka i nie podpisze i nie powie TAK .Mądre Rady dawane
      > dziewczynie
      > nie skutkują- ani ambicja ani nic - rozpaczliwie zakochana.Rozumiem.Też
      > kiedyś byłam ,różnie bywało i teraz mądrzyć się łatwo/zbyt łatwo/.
      > Nie wiem jakie naprawdę są powody jego decyzji, zapewnia , że kocha ją,
      > dotrzyma danego słowa innej. Pieniądze, układy, brak miłości tak naprawdę
      > Honor???? Kocha obydwie? Nie będę tu jego oceniać,nie o to chodzi choć
      > żal tych zapłakanych oczu. Może ktoś z Was był w podobnej sytuacji / jej
      > czy jego / i jak to było i dlaczego własnie tak ?

      Nigdy nie bylam w takiej sytuacji. Nie wiem jakie sa jego prawdziwe
      przeslanki, to wie pewnie tylko on sam. Zreszta za malo danych by wyciagac
      jakies konkretne wnioski, mozna jedynie "pogdybac". Ale skutek jest latwy do
      przewidzenia, jezeli wezmie ten slub - chyba nie bedzie szczesliwy. IMHO
      cokolwiek teraz zrobi, beda targaly nim watpliwosci. Najwyrazniej ta pierwsza
      nie jest mu obojetna.
      Albo po prostu tej mlodej "wciska kit", bo mu z nia dobrze "czasowo", jednak
      uwaza, ze na stale lepsza okazuje sie poprzedniczka.
      Hehe, przypomnialo mi sie, ze znalam kiedys takiego jednego
      • ja_nek Re: Miłość ? 14.08.02, 22:48
        Jeśli się z nią ożeni z obowiązku (honor), to zrobi jej krzywdę. Nie powinno
        się wychodzić za kogoś tylko ze względu na dane słowo.
        Miłość nie polega na dawaniu słowa i wykonywaniu tego słowa. Miłość to coś
        dużo, dużo więcej. To nie może być powód, chyba że traktuje się to jako
        pretekst.
        Jeśli jest zakochany i kocha tą drugą dziewczynę, to powinien głęboko się
        zastanowić, co mówi jego serce A NIE honor. Honor nie ma nic do powiedzenia
        względem wyborów serca.
        To jakieś dziwne pojmowanie miłości. Obiecał małżeństwo więc się żeni. A gdzie
        tu miłość? Miłość to coś więcej niż dawanie słowa.
        Ożeni się z tą pierwszą i co? Powie jej "kocham Cię". Czy nie będzie to obłuda
        i brak honoru?
        Honor to szczerość i prostolinijność, słuchanie głosu serca, a nie trzymanie
        się danych kiedyś słów, skoro JUŻ wiadomo, że kocha kogoś innego.
        Po co on ma teraz brać ślub z ta pierwszą? Zeby złamać jej serce?
        Kiedy człowiek układa sobie życie nie powinien, a nawet nie wolno mu kierować
        się wizją pieniędzy, układów itp.
        To ma znaczenie trzeciorzędne.

        Pozdrawiam
        Janek
        • apf Re: Miłość ? 14.08.02, 23:08
          ja_nek napisał:

          > Jeśli się z nią ożeni z obowiązku (honor), to zrobi jej krzywdę. Nie powinno
          > się wychodzić za kogoś tylko ze względu na dane słowo.
          > Miłość nie polega na dawaniu słowa i wykonywaniu tego słowa. Miłość to coś
          > dużo, dużo więcej. To nie może być powód, chyba że traktuje się to jako
          > pretekst.
          > Jeśli jest zakochany i kocha tą drugą dziewczynę, to powinien głęboko się
          > zastanowić, co mówi jego serce A NIE honor. Honor nie ma nic do powiedzenia
          > względem wyborów serca.
          > To jakieś dziwne pojmowanie miłości. Obiecał małżeństwo więc się żeni. A
          gdzie
          > tu miłość? Miłość to coś więcej niż dawanie słowa.
          > Ożeni się z tą pierwszą i co? Powie jej "kocham Cię". Czy nie będzie to
          obłuda
          > i brak honoru?
          > Honor to szczerość i prostolinijność, słuchanie głosu serca, a nie trzymanie
          > się danych kiedyś słów, skoro JUŻ wiadomo, że kocha kogoś innego.
          > Po co on ma teraz brać ślub z ta pierwszą? Zeby złamać jej serce?
          > Kiedy człowiek układa sobie życie nie powinien, a nawet nie wolno mu kierować
          > się wizją pieniędzy, układów itp.
          > To ma znaczenie trzeciorzędne.
          >
          > Pozdrawiam
          > Janek

          Gdyby Kobiety posiadały twoją mądrość to
          świat byłby piękny i wspaniały.
          • ja_nek Re: Miłość ? 14.08.02, 23:39
            apf napisał:
            > Gdyby Kobiety posiadały twoją mądrość to
            > świat byłby piękny i wspaniały.
            Ale tu problem przecież tkwi w facecie.
            • Gość: Ombrage Re: Miłość ? IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 15.08.02, 00:59
              Apf - masz pewnie rację- takie życie. Fajnie że się odezwałeś - też tak myslę,
              że on tak mysli.Trzeba zacząć chodzić po ziemi,brrr..Ale powinno być tak jak
              mówi Janek i cieszą mnie jego słowa .Ja tez tak uważam.Ona jest uczciwa i
              szczera a on coś kombinuje. I to boli. Bo ja mam 30 lat wiecej niż ona i
              wolałabym aby spotkała ...Janka.Nic nie mozna zrobić.Czekam z niepokojem na
              dramatyczne zakończenie.Każdemu jego los pisany.Oby wyszła z tego silniejsza i
              mądrzejsza a nie okaleczona.
    • Gość: Ombrage Re: Miłość ? IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 15.08.02, 00:43
      Apf - masz pewnie rację - takie życie. Fajnie że się odezwałeś.Też tak myślę,
      że on tak myśli. Ale powinno byćtak jak mówi Janek. I ja tak uważam. Ona jest
      szczera i uczciwa,serce na dłoni a on coś kombinuje. I to boli. Bo ja mam 30
      lat więcej niz ona i wolałabym aby bylo inaczej .I tak niewiele moge zrobić.
      Będzie wkrótce zapewne dramatyczne zakończenie.Każdemu los jego pisany.Oby
      wyszła z tego silniejsza i mądrzejsza a nie okaleczona.
      • Gość: Ombrage Re: Miłość ? IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 15.08.02, 01:07
        Z tym wysyłaniem odpowiedzi czegoś nie rozumiem.Przy pierwszej miałam
        informację ,że nie mogę jej wysłać więc wystukałam ponownie.A są teraz obydwie.
        No ale jak się ma tyle lat co ja to pewnie z netem jest się na bakier.
        Na szczęscie skleroza jeszcze mnie nie dopadła i odpowiedzi są bardzo podobne.
        Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka