Dodaj do ulubionych

Pewnego X przypadki

28.07.05, 12:17
X nie ubolewa na własna pospolitością.
Odkrycie dokonane przed wielu laty, ze piekno nie jest zawarte w rysach
twarzy nie wzbudza w nim goryczy. Patrząc w lusto, nie widzi nic
nadzwyczajnego i nawet wydaje mu sie przez moment, ze jest wynikiem produkcji
seryjnej. Przyzwyczajenie do tego obrazu pozwala mu nosic swoja przeciętność.
Jednak nie to jest najważniejsze dla X. X brak przyjaciela, kogokolwiek z kim
mógłby sie nawet utożsamić, powiedzieć bez wahania, ze bierze w tym kimś
nowy początek, bo od wiekow nie spotkał nikogo, kogo bez zastrzeżenia
pragnąłby i za kim pobiegłby na złamanie karku. Jednak nieufnośc wobec
przeszłości jest strachem przed tym nowym kimkolwiek.
Czasami bardzo dokucza X ten brak.
Marzy wtedy o kimś tak bardzo nierealnym, kto mogłby służyć przykładem,
wykreślać drogi zachowań, czegoś zabraniać, cos doradzic, ku czemus pchać
X widzi swojego Z...w wirtualnym, zmaglowanym świecie!
W nim X kocha, X rozmawia, X pożąda, X się śmieje, X jest mądry, X doradza...
X to jest ktoś, mając Z przy sobie!
P.s X ma kota, kot nazwywa się Chandra. Zwierze wyhodowane w klatce wyobraźni
X. Chandra łasi sie u stóp i X głaszcze odruchowo.

--
dziekuje państwu za uwage, to by było na tyle

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka