Dodaj do ulubionych

co robić?

IP: *.dwi.uw.edu.pl 07.09.02, 19:56
Znacie trójczynnikową teorię miłości? Namiętność + przyjaźń + związek?
Lubię dziewczynę (bardzo!) podoba mi się jej charakter, mamy podobne poglądy,
świetnie mi się z nią rozmawia... Wszystko jest super za wyjątkiem tego, że...
Nie jest w moim typie! Niby każdy ma jakieś wady, każda uroda z czasem
przemija, liczy się przede wszystkim wnętrze... Nie mogę się sobie nadziwić,
że wspaniałą dziewczynę odtrzucam z powodu wyglądu... (brakuje mi
namiętności, bo z przyjaźnią i związkiem nie ma problemu) Znacie ten dowcip,
facet nie mógł się zdecydować na narzeczoną, dlatego każdej dał po 5000zł.
Pierwsza kupiła ciuchy i kosmetyki, żeby być dla niego zawsze piękna, druga
kupiła zapas piwa i bilety na mecze, trzecia zainwestowała i pomnożyła
pieniądze... Facet rozważył wszystkie za i przeciw i zdecydował się na
dziewczynę z największym biustem... :)


Co robić? :(((
Obserwuj wątek
    • messja Re: co robić? 07.09.02, 19:58
      dorosnij:)


      Gość portalu: nie wiem napisał(a):

      > Znacie trójczynnikową teorię miłości? Namiętność + przyjaźń + związek?
      > Lubię dziewczynę (bardzo!) podoba mi się jej charakter, mamy podobne poglądy,
      > świetnie mi się z nią rozmawia... Wszystko jest super za wyjątkiem tego, że...
      > Nie jest w moim typie! Niby każdy ma jakieś wady, każda uroda z czasem
      > przemija, liczy się przede wszystkim wnętrze... Nie mogę się sobie nadziwić,
      > że wspaniałą dziewczynę odtrzucam z powodu wyglądu... (brakuje mi
      > namiętności, bo z przyjaźnią i związkiem nie ma problemu) Znacie ten dowcip,
      > facet nie mógł się zdecydować na narzeczoną, dlatego każdej dał po 5000zł.
      > Pierwsza kupiła ciuchy i kosmetyki, żeby być dla niego zawsze piękna, druga
      > kupiła zapas piwa i bilety na mecze, trzecia zainwestowała i pomnożyła
      > pieniądze... Facet rozważył wszystkie za i przeciw i zdecydował się na
      > dziewczynę z największym biustem... :)
      >
      >
      > Co robić? :(((
      • Gość: nie wiem Re: co robić? IP: *.dwi.uw.edu.pl 07.09.02, 20:00
        :) wielkie dzięki :)
        • messja Re: co robić? 07.09.02, 20:03
          Gość portalu: nie wiem napisał(a):

          > :) wielkie dzięki :)

          tylko zartowalam, rozumiem twoj problem bo niedawno pewien mezczyzna, ktorego
          osobiscie uwazam, za bardzo wartosciowego, inteligentnego, wrazliwego itp.
          przyznal, ze wyglad ma wielkie znaczenie:)
          niesteyt my kobiety jestesmy duzo dojrzalsze:))))
          • Gość: anioł Re: co robić? IP: 62.233.177.* 07.09.02, 22:30
            Messja, a co znaczy: my=TWA?
            (Musze to zgadnąć w wątku obok,
            żeby coś tu się kręciło)
            Pozdrawiam, anioł
            • zxc1973 Re: co robić? 07.09.02, 22:48
              Gość portalu: anioł napisał(a):

              > Messja, a co znaczy: my=TWA?

              Ehhhh... Ci dzisiejsi poczatkujacy szpiedzy... Zadnego pozytku z nich nie
              ma... ;-))))

              Ja, gdybym uczyl sie na szpiega :-P, to bym poszperal w archiwum. Ale ja tam
              jestem w pismie nie uczony i gdzie mi tam do szpiegow ;-)))))))))))))

              • Gość: anioł-ka Re: co robić? IP: 62.233.177.* 08.09.02, 11:11
                Archiwum "X" już oglądałam,
                więc...co znaczy ten skrót?
                O, pan "zxc" napewno wie...
                • messja Re: co robić? 08.09.02, 12:07
                  Gość portalu: anioł-ka napisał(a):

                  > Archiwum "X" już oglądałam,
                  > więc...co znaczy ten skrót?
                  > O, pan "zxc" napewno wie...

                  chodzio o archiwum forum....

                  wszyscy wiedza:))
                  • Gość: aniołka Re: co robić? IP: 62.233.177.* 08.09.02, 15:08
                    A! to, to już dawno temu sprawdziłam,
                    nawet już zapomniałam........
    • Gość: nie wiem Re: co robić? IP: *.dwi.uw.edu.pl 07.09.02, 20:06
      Z tego co wiem dla kobiet wygląd nie jest tak istotny, jak dla mężczyzn! :)
      Mężczyźni to wzrokowcy... :) Ale może tylko się usprawiedliwiam... :(
      • Gość: fazi Re: co robić? IP: *.ipt.aol.com 07.09.02, 20:08
        tez to mam, to nie do przeskoczenia daruj sobie przyjaznijcie sie po prostu
        musi byc namietnosc?
        • Gość: Belbo Re: co robić? IP: *.acn.waw.pl 07.09.02, 20:29
          I racja.. albo wszystko albo nic..
          nie mozna sie rozmieniac na drobne..
        • Gość: nie wiem Re: co robić? IP: *.dwi.uw.edu.pl 08.09.02, 11:25
          Gość portalu: fazi napisał(a):

          > tez to mam, to nie do przeskoczenia daruj sobie przyjaznijcie sie po prostu
          > musi byc namietnosc?

          Wiedziałem, że facet mnie zrozumie! :) Przyjaźń przecież też jest bezcenna.
          • messja Re: co robić? 08.09.02, 12:08
            o ile jej tez tyle wystarczy...


            Gość portalu: nie wiem napisał(a):

            > Gość portalu: fazi napisał(a):
            >
            > > tez to mam, to nie do przeskoczenia daruj sobie przyjaznijcie sie po prost
            > u
            > > musi byc namietnosc?
            >
            > Wiedziałem, że facet mnie zrozumie! :) Przyjaźń przecież też jest bezcenna.
    • Gość: i Re: co robić? IP: 62.233.130.* 07.09.02, 20:57
      kiedys wmawialam sobie, zeby nawet nie starac sie zaprzyjaznic z facetem
      bo "nie tak" wyglada, a kiedy nie myslalam o wygladzie wszystko mowilo to
      swietny czlowiek. To jest dopiero chore!!!
      • Gość: nie wiem Re: co robić? IP: *.dwi.uw.edu.pl 08.09.02, 11:24
        Gość portalu: i napisał(a):

        > kiedys wmawialam sobie, zeby nawet nie starac sie zaprzyjaznic z facetem
        > bo "nie tak" wyglada, a kiedy nie myslalam o wygladzie wszystko mowilo to
        > swietny czlowiek. To jest dopiero chore!!!

        Kiedyś miałem dziewczynę, która fizycznie była idealna, po prostu o takiej
        marzyłem itd., tyle że później się okazało, że w ogóle mnie nie rozumie, była
        ze mną, bo potrzebowała towarzystwa... A gdy poznałem dziewczynę, która mnie
        naprawdę docenia i rozumie, narzekam, że nie jest w moim typie... Jestem
        nienormalny...
    • Gość: ada Re: co robić? IP: *.pwr.wroc.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 07.09.02, 22:18
      Nie prawda ze dla kobiety wyglad faceta nie ma znaczenia , poprostu kieruje
      sie innymi kryteriami ,ale facet musi sie podobac.
      Uwazam ze nie ma sensu zaczynac czegokolwiek jesli juz na poczatku brakuje
      czegos aby stworzyc zdrowy zwiazek , w tym przypadku , fascynacji
      zewnetrznej, mozna spekulowac do czego to doprowadzi.
      Jesli brakuje nam czegos w zwiazku czesto szukamy tego poza nim lub w zupelnie
      innym ukladzie
      • Gość: barti1 Re: co robić? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.02, 22:21
        To prawda, ale ta fascynacja się często rodzi po jakimś czasie,prawda?;)
        • Gość: nie wiem Re: co robić? IP: *.dwi.uw.edu.pl 08.09.02, 11:28
          Gość portalu: barti1 napisał(a):

          > To prawda, ale ta fascynacja się często rodzi po jakimś czasie,prawda?;)

          No właśnie... Postaram się być dla niej przyjacielem i zaczekam...
    • zxc1973 Re: co robić? 07.09.02, 22:46
      Gość portalu: nie wiem napisał(a):

      > Nie jest w moim typie! Niby każdy ma jakieś wady, każda uroda z czasem

      A moze nie chodzi o urode? Moze raczej o ciuchy lub makijaz, ew. fryzyre?
      Co to znaczy, ze nie jest w Twoim typie?

      > Co robić? :(((

      Zastanowic sie ;-)
      • Gość: nie wiem Re: co robić? IP: *.dwi.uw.edu.pl 08.09.02, 11:41
        zxc1973 napisał:

        > A moze nie chodzi o urode? Moze raczej o ciuchy lub makijaz, ew. fryzyre?
        > Co to znaczy, ze nie jest w Twoim typie?

        Hmm... Teraz dopiero mi się zamieszało... :) Rzeczywiście, ostatnio miała na
        sobie fatalny ciuch, oczywiście tylko moim zdaniem... Czasem wygląda naprawdę
        szałowo, ale nawet wtedy czegoś mi brakuje.
        Tak się zastanawiam; przecież kobieta pragnie być podziwiana nie tylko za swój
        intelekt i charakter, ale i urodę (może nawet przede wszystkim za to?), prawda?
        Czyli nie mógłbym jej dać tego, co powinien dawać jej chłopak... :(
        • ja_nek Re: co robić? 08.09.02, 13:38
          Może byłaby najlepszą przyjaciółką, a niekoniecznie dziewczyną do miłości?
          Wiesz, poczekaj trochę, niektóre uczucia przychodzą z czasem. Powoli. Co ma się
          stać - stanie się. A jak nic nie zaiskrzy, będziesz szukał kogoś dalej.

          Pozdrowienia
          Janek
    • krizia Re: co robić? 08.09.02, 14:14
      Jezeli masz takie watpliwosci, to znaczy, ze ona nie
      jest dla Ciebie. I badz szczery z ta dziewczyna, bo moze
      ona sobie cos wyobraza...
      • mock Re: co robić? 08.09.02, 15:04
        Racja, jak nie ma iskry na początku, to potem może już jej nie być. Bedziesz
        miał po jakims czasie pretensje do siebie, że tak wybrałeś i pretensję do niej,
        że nie jest piękna. Potem rzucisz ją przy pierwszej okazji, gdy wyda Ci się, że
        jesteś zakochany w kimś innym. I będzie jeszcze gorzej.
        • Gość: barti1 Re: co robić? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.02, 16:06
          Ona pewnie zastanawia sie teraz, jakie są twoje zamiary...A z tą urodą - nie
          przekonasz do siebie kobiety zaprzyjaźniając się z nią tylko:)Ona MUSI
          wiedzieć,że zależy ci na związku...a skoro nie jesteś pewien, nie będziesz
          przekonujący:)Pozdrawiam!
    • Gość: olka Re: co robić? IP: 212.69.75.* 08.09.02, 16:21
      Wyglada na to, ze jestes dluzszy czas samotny, poznales dziewczyne i na sile
      probujesz sie w niej zakochac! Daj na luz, zostancie przyjaciolmi a jak ma byc
      to przyjdzie i na pewno bedziesz wiedzial.Pa
    • ania1 Re: co robić? 08.09.02, 16:25
      .......a mi sie jakos tak ciśnie ............udanego poszukiwania ideału
      Chłopcy!!..........pomimo że ideały nie istnieją:)).........
      • Gość: nie wiem Re: co robić? IP: *.dwi.uw.edu.pl 08.09.02, 18:25
        Wiecie co? Powiedziałem Jej co czuję. Właściwie nic się między nami nie
        zmieniło, ale nie czuję już presji. A dziś, kiedy pomyślałem o niej, przyszło
        mi do głowy, że bardzo podobają mi się Jej włosy. :) Może jestem nienormalny, a
        może rzeczywiście trzeba zaczekać na iskrę? Cokolwiek się stanie - mam świetną
        przyjaciółkę. :) Dzięki wszystkim za wypowiedzi.
        • zxc1973 Re: co robić? 08.09.02, 19:05
          Gość portalu: nie wiem napisał(a):

          > Wiecie co? Powiedziałem Jej co czuję. Właściwie nic się między nami nie
          > zmieniło, ale nie czuję już presji. A dziś, kiedy pomyślałem o niej, przyszło
          > mi do głowy, że bardzo podobają mi się Jej włosy. :) Może jestem nienormalny,
          a
          >
          > może rzeczywiście trzeba zaczekać na iskrę? Cokolwiek się stanie - mam
          świetną
          > przyjaciółkę. :) Dzięki wszystkim za wypowiedzi.

          Najwazniejsze, to nie czuc presji ;-))). Spokojnie, po malu, bez nacisku... Nic
          na sile i z obowiazku ;-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka