Gość: nie wiem
IP: *.dwi.uw.edu.pl
07.09.02, 19:56
Znacie trójczynnikową teorię miłości? Namiętność + przyjaźń + związek?
Lubię dziewczynę (bardzo!) podoba mi się jej charakter, mamy podobne poglądy,
świetnie mi się z nią rozmawia... Wszystko jest super za wyjątkiem tego, że...
Nie jest w moim typie! Niby każdy ma jakieś wady, każda uroda z czasem
przemija, liczy się przede wszystkim wnętrze... Nie mogę się sobie nadziwić,
że wspaniałą dziewczynę odtrzucam z powodu wyglądu... (brakuje mi
namiętności, bo z przyjaźnią i związkiem nie ma problemu) Znacie ten dowcip,
facet nie mógł się zdecydować na narzeczoną, dlatego każdej dał po 5000zł.
Pierwsza kupiła ciuchy i kosmetyki, żeby być dla niego zawsze piękna, druga
kupiła zapas piwa i bilety na mecze, trzecia zainwestowała i pomnożyła
pieniądze... Facet rozważył wszystkie za i przeciw i zdecydował się na
dziewczynę z największym biustem... :)
Co robić? :(((