Dodaj do ulubionych

Jak niewiele trzeba...........

23.10.05, 07:30
"..Wystarczy potrącić jedną strunę w duszy kobiecej, aby zadźwięczały
wszystkie inne. Dusza kobiety jest jak przejrzysta toń wody, najlżejszy
ruch- a kręgi fal, biegnąc jedna za drugą, wprawią w ruch całą
powierzchnię..."
-----
Wilhelm von Humboldt
Obserwuj wątek
    • Gość: gb Re: Jak niewiele trzeba........... IP: *.toya.net.pl 23.10.05, 08:22
      Trzeba jednak wiedzieć, którą :-)
      • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 23.10.05, 08:28
        Zgadza się...;))
        Dlatego niestety nie wszyscy
        są wirtuozami;))
        • Gość: gb Re: Jak niewiele trzeba........... IP: *.toya.net.pl 23.10.05, 08:37
          Nie wszyscy, fakt, jednak "muzyka" działa zdecydowanie pozytywnie a poza tym
          trening czyni mistrza. Można więc stworzyć frazę, moze niedoskonała, ale
          brzmiącą autentycznie.
          • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 23.10.05, 09:15
            Ale zawsze będzie ona namiastką wielkości;))
            Powiem tak,grać potrafi wielu......ale kunszt
            Blechacza osiągają nieliczni.;))
            • Gość: gb Re: Jak niewiele trzeba........... IP: *.toya.net.pl 23.10.05, 09:34
              Pytanie więc...sztuka dla sztuki, czy sztuka dla ludzi?
              • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 23.10.05, 11:09
                Odpowiedź........sztuka dobrze zagrać;))
                • wietka Re: Jak niewiele trzeba........... 23.10.05, 12:13
                  caruzzo napisał:

                  > Odpowiedź........sztuka dobrze zagrać;))
                  >
                  o wirtuozie świadczy tez instrument...powinien być najwyższej klasy :))
                  • Gość: ? Re: Jak niewiele trzeba........... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.05, 16:11
                    Wrócę do von Humbolta,którego cytuje Caruzzo.Otóż nie jest to taki oczywiste z
                    tą jedną struną,bowiem od czasów Wilhelma cytowanego,minęło z 200 latek z
                    okładem i przez różne zawirowania ten instrumencik-zwany kobiecą duszą-nieco
                    się skomplikował.Moi Panowie nie tak łatwo,nie tak łatwo...Dziś trzeba
                    wirtuozerii,wytrwałości i jeszcze pomysłu jak te baby podejść...
                    • sprawdzilem.to Oj Wietka, oj Wietka! 29.10.05, 13:00
                      Gość portalu: ? napisał(a):

                      > Wrócę do von Humbolta,którego cytuje Caruzzo.Otóż nie jest to taki oczywiste
                      z
                      > tą jedną struną,bowiem od czasów Wilhelma cytowanego,minęło z 200 latek z
                      > okładem i przez różne zawirowania ten instrumencik-zwany kobiecą duszą-nieco
                      > się skomplikował.Moi Panowie nie tak łatwo,nie tak łatwo...Dziś trzeba
                      > wirtuozerii,wytrwałości i jeszcze pomysłu jak te baby podejść...

                      Oj Wietka, oj Wietka
                      Tys letka jak kozetka
                      Tys piekna jak lilija
                      jak szkoda, zes niczyja!

                      Oj Wietka, oj Wietka
                      Tys szybka jak rakietka
                      Tys bystra jak rakija
                      Twa milosc mnie dobija!
                      • Gość: ? Re: Oj Wietka, oj Wietka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 17:03
                        Oj,tyle sprawdziłeś i tyle już wiesz,a doznania i opinie takie jednostronne?
                        Sprawdź dokładniej,może trafisz na coć ciekawszego,niż Wietka...Chyba,że akurat
                        w tym typie gustujesz?No to w takim wypadku bardzo przepraszam:)
                        • sprawdzilem.to Re: Oj Wietka, oj Wietka! 29.10.05, 19:24
                          Gość portalu: ? napisał(a):

                          > Oj,tyle sprawdziłeś i tyle już wiesz, a doznania i opinie takie jednostronne?

                          - to prawda, co piszesz - i jedno i drugie :)

                          > Sprawdź dokładniej, może trafisz na coć ciekawszego, niż Wietka...
                          Chyba,że akurat w tym typie gustujesz?

                          - tak, w tym wlasnie typie gustuje :)

                          No to w takim wypadku bardzo przepraszam :)

                          - nie masz za co, tylko sie popraw :)
                          • Gość: ? Re: Oj Wietka, oj Wietka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 20:22
                            chętnie się poprawię,gdyż obecnie pracuję nad tym jak być idealną:)bardzo się
                            staram,doceń to i daj mi tę jedną wskazówkę w jaki sposób mogę się
                            poprawić.Proszę....
                            • sprawdzilem.to Re: Oj Wietka, oj Wietka! 30.10.05, 12:44
                              Gość portalu: ? napisał(a):

                              > chętnie się poprawię,gdyż obecnie pracuję nad tym jak być idealną:)bardzo się
                              > staram,doceń to i daj mi tę jedną wskazówkę w jaki sposób mogę się
                              > poprawić.Proszę....
                            • sprawdzilem.to Re: Oj Wietka, oj Wietka! 30.10.05, 12:57
                              Gość portalu: ? napisał(a):

                              > chętnie się poprawię, gdyż obecnie pracuję nad tym jak być idealną :)
                              bardzo się staram, doceń to i daj mi tę jedną wskazówkę w jaki sposób mogę się
                              > poprawić. Proszę....

                              Oj Wietka, oj Wietka,
                              Tys niezla jest kokietka
                              Twe slowa niewstydliwe
                              A przeciez tak trzpiotliwe

                              Oj Wietka, Oj Wietka
                              Lecz tu przesadzasz z letka
                              Tys juz ideal prawie
                              W dyspursie i na trawie :)

                              (Tosmy sie juz do Najswietszej Panienki wystarczajaco pomodlili
                              w tej Czestochowie... :)

                              Nawet nie chcialbym, bys byla idealem, czlowiek z krwi i kosci bez slabosci,
                              bylby zbyt pomnikowy :)
                              Mialem na mysli jedynie poprawe stosunku do mojej skromnej osoby :)
                              No, moze jedna "poprawka" by mnie troche interesowala...
                              Bardzo lubie i wysoko cenie slownosc...
                              I to, ze jak sie cos obiecuje, to sie dotrzymuje :)


                              • wietka Re: Sprawdziłem. to 30.10.05, 14:37
                                Ty mnie z kimś pomylileś, nie znam ciebie i nigdy z Toba nie rozmawiałam.
                                Niczego Tobie nie obiecywalam, a do Częstochowy tez nie zaglądalam przez
                                ostatnich kilkanaście lat.
                                Znakiem zapytania tez nie jestem:)
                                Przykro mi, ale nie jestem tą,za którą mnie uwazasz.
                                • caruzzo Re: Sprawdziłem. to 30.10.05, 14:55
                                  Wietka....podaruj sobie tę sprawę,nie zwracaj
                                  uwagi i nie denerwuj się...;)
                                  pozdrawiam.:)
                                  • Gość: ? Re: Sprawdziłem. to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 15:13
                                    No i jak niewiele trzeba,by się trochę namieszało...Za wszystkie grzechy
                                    serdecznie żałuję,ale niczego nie zrobiłam z premedytacją.Oczywiście,że nie
                                    jestem Wietką,a Wietka mną.Wietka-pozdrawiam!Caruzzo i Sprawdziłem to-również
                                    ślę Wam pozdrowionka jak to śliczne,błękitne jesienne popołudnie.
                                    • caruzzo Re: Sprawdziłem. to 30.10.05, 15:19
                                      Oki....milego popoludnia.;)
                                      • Gość: ? Re: Sprawdziłem. to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 15:21
                                        Już mi lepiej;)
                                        • caruzzo Re: Sprawdziłem. to 30.10.05, 15:23
                                          Oddychaj rowno,zawału nie będzie;))
                                          • Gość: ? Re: Sprawdziłem. to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 15:30
                                            Yhm.Oddychaj równo,i-broń Boże- niezbyt gwałtownie,bo falująca pierś i
                                            trzepotanie rzęsami znów omyłkowo będzie poczytane za kokieterię-a człowiek
                                            może umrzeć;(
                                            • caruzzo Re: Sprawdziłem. to 30.10.05, 15:34
                                              Ale niestety oddychac trzeba pełna piersią....
                                              bez względu na płeć........:))
                                              • Gość: ? Re: Sprawdziłem. to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 15:45
                                                Trudno,nabiorę powietrza uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu i wypuszczę
                                                ppppppppppppppppppppp-ale nie biorę na siebie odpowiedzialności za to co może
                                                się stać z ewentualnym (może przypadkowym) doktorkiem:)Nie byłabym taka
                                                odważna,ale....zostałam podpuszczona.
                                                • caruzzo Re: Sprawdziłem. to 30.10.05, 15:47
                                                  lekarze sa niekiedy leniwi......;)0
                                                  pewien doktorek powiedzial damie tak.:
                                                  "niech sie pani rozbierze do polowy
                                                  bo od polowy nie ma dzisiaj glowy"....taki
                                                  z niego figlarz.;))
                                                  • Gość: ? Re: Sprawdziłem. to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 15:50
                                                    E tam,to jakiś niesprawny zawodowo,czyli jak to mówią-chyba
                                                    niekompetentny,nieelokwentny,czy cóś?
                                                  • caruzzo Re: Sprawdziłem. to 30.10.05, 15:55
                                                    Moze mial przesyt..duzo pacjentek w jednym
                                                    dniu....a ta byla z konca kolejki;)
                                                  • Gość: ? Re: Sprawdziłem. to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 16:02
                                                    To tak jak Ty na forum:)Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru:))))
                                                  • caruzzo Re: Sprawdziłem. to 30.10.05, 16:03
                                                    Heja..wzajemnie;)
                                    • sprawdzilem.to Wiem i przepraszam Wietke :) 30.10.05, 21:34
                                      Oczwiscie, ze te wierszyki nie byly do Wietki , tylko do Ciebie :)

                                      Ale ladnie sie rymowalo :)

                                      Mam zatem nadzieje, ze Wietka sie troche posmieje i mi wybaczy :)
                                      • jula09 Re: Wiem i przepraszam Wietke :) 30.10.05, 22:34
                                        Nie Wietka, czyli kto?
                                        Która dziewczyna się przyzna, że zna Sprawdziłem.to?
                                        • jula09 Re: Wiem i przepraszam Wietke :) 30.10.05, 22:41
                                          I jeszcze przypominam że w necie nie można być w 100% szczerą.
                                          Było dziś ostrzeżenie w tej sprawie na Romantice.
                                          Pozdrawiam i czekamy kto się odkryje.
                                      • caruzzo Re: Wiem i przepraszam Wietke :) 31.10.05, 08:06
                                        sprawdzilem.to napisał:

                                        > Oczwiscie, ze te wierszyki nie byly do Wietki , tylko do Ciebie :)
                                        >
                                        > Ale ladnie sie rymowalo :)
                                        >
                                        > Mam zatem nadzieje, ze Wietka sie troche posmieje i mi wybaczy :)
                                        -----------
                                        Do Ciebie,czyli do kogo.......do mnie:))
                                        Nie widzę tu zadnego związku;)
                                  • wietka Re: Sprawdziłem. to 30.10.05, 20:36
                                    Dzięki Caruzzo, ale jak tu się nie denerwowac, gdy ktoś się zabawia moim
                                    kosztem i to publicznie. Nie lubię takich sytuacji.
                                    Pozdrawiam również.
                                    • caruzzo Re: Sprawdziłem. to 30.10.05, 20:39
                                      Masz rację ,to nieladne zagranie......;)0
                                      Nie podoba mi sie;
                                      pozdrawiam rowniez.;)
                                      • Gość: ? Re: Sprawdziłem. to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 08:27
                                        Nieładne zagranie?Czyje,mam wrażenie,że wolbrzymiacie pomyłkę i chyba nie ja
                                        powinnam się tłumaczyć ani nawet przepraszać.Zrobiłam to,ponieważ jestem
                                        pozytywnie nastawiona,a że ktoś doszukiwał się podstępów tam gdzie ich nie było?
                                        No cóż, wypada przyznać się do błędu i nie szukać kozła
                                        ofiarnego.Ech,myślałam,że to forum dla ludzi raczej pozytywnie
                                        nastawionych.Miłego dnia i dobrego samopoczucia w ten piękny
                                        poniedziałek.Popatrzcie na słońce i rozjaśnijcie się jak ono:)Żegnam.
                                        • sprawdzilem.to Memoria 31.10.05, 12:02
                                          Amerei per ricordarla su ciò, che sono in due giorni ancora una volta lontano
                                          per alcune settimane ed afferrerò soltanto raramente all'internet. Sarei stato
                                          felice tremendamente se lei potrebbe scrivere una volta qualcosa per la
                                          settimana alla mia scatola privata.
    • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 23.10.05, 18:45
      Czasami można potrącić tę strunę całkiem niechcący i nieświadomie i wtedy...
      Och, różnie może być :)
      • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 23.10.05, 21:18
        Wlasnie......improwizjacje powodują
        niekiedy nieprzewidywalne skutki.......w pozytywnym
        znaczeniu tego słowa;)
        pozdrawiam trzpiotku;)
        • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 25.10.05, 08:41
          czasem bywa prawie jak w bajce: całujesz żabę, a tu ci wyskakuje cud dziewica, i
          jeśli wtedy się nie przestraszysz, to połowę sukcesu masz już w garści :)
          Milego dnia, Caruzo :)
          • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 25.10.05, 08:55
            Jest dokladnie tak jak mowisz.........chociaz
            z tą dziewicą to zbytnio bym nie przesadzał......
            zadawala mnie cud.......;))
            • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 25.10.05, 09:12
              Cud to jeszcze nie wszystko. Zresztą myślę sobie, że jak się tak strasznie
              zachce pocałować tę żabę, to widocznie dlatego, że ona już wcześniej wydała się
              cudem, czy nie?
              A poza tym ładne jest wszystko to, co się lubi, bo "nie to ładne, co ładne, ale
              co się komu podoba" :)
              • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 25.10.05, 11:00
                MAsz calkowicie racje.........;))
                Z madrą zabą tez nie jest źle.;))
                • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 25.10.05, 17:31
                  No, i przynajmniej inni się za nią aż tak nie oglądają, żeby człowieka z mety
                  krew zalewała. Nie ma to, jak mieć swój skarb ukryty przed oczami pazernych :)
                  • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 25.10.05, 18:38
                    Dokładnie tak..wystarczy ze o wartosici skarbu
                    wie sie samemu..;))
                    Czasy cieżkie .....nie ma co sie wychylac.;))
                    Drogi niebezpieczne ..hultajstwo sie szerzy...;))
                    • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 26.10.05, 08:56
                      Omijajmy ciemne zaułki i bezludne ulice, tam najłatwiej pożegnać się z dobrami
                      własnymi, choćby się miało w kieszeni tylko kilka zł albo i nie.
                      • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 26.10.05, 15:11
                        Myslę,ze nalezy brac pod uwagę wartosci
                        intelektualne....uczucia.....odczucia..
                        i przeżycia.;))
                        Te uchowac łatwiej;)
                        • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 26.10.05, 20:59
                          Z pewnościa. Tego, co nosimy w sobie nikt nie jest nam w stanie ukraść, chociaż
                          bywa, że jest w stanie znacznie to zmodyfikować, czasami w kierunku, w którym
                          wcale nie chcieliśmy podążać.
                          Miłego wieczoru :)
                          • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 26.10.05, 21:06
                            Tak ,to jest mozliwe........mozna zmodyfikowac,zmienic...
                            lub tez zniszczyc....;)0Wszystkie opcje są mozliwe.;))
                            Dzieki i wzajemnie....niech Ci czas miło płynie;))
                            • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 26.10.05, 21:14
                              A czas sobie płynie powolnie tik -tak... i miło :)
                              • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 26.10.05, 21:17
                                dokladnie tak........o tej porze roku
                                i dnia pospiech nie jest wskazany....;;))
                                Spokojnie nalezy wszystko traktowac..delektować
                                się bezczynnoscią.......;))
                                • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 26.10.05, 21:22
                                  Tak, niekiedy nawet posłuchać ciszy w eterze własnych myśli :)
                                  Nie wiem dlaczego (lecz może się domyślam) ale jesienne wieczory jakoś
                                  specjalnie sprzyjają zadumie i przemyśleniom.
                                  • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 26.10.05, 21:25
                                    To chyba naturalne zachowania;)0
                                    Są dlugie wieczory......szum wiatru i
                                    deszczu.....to odpowiednio nastraja...;)
                                    • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 26.10.05, 21:33
                                      A poza tym przyroda przymierza się do odpoczynku, spowalnia wszelkie procesy
                                      życiowe, powolutku usypia... Jesteśmy jej częścią.
                                      • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 26.10.05, 21:36
                                        wlasnie....funkcjonujemy w wielkim zegarze czasu...
                                        jako drobny element......musimy wiec dostosowac sie
                                        do roli jaką pełnimy;))
                                        • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 26.10.05, 21:46
                                          A pewnie, i nie wyskakiwać z siekierą na bałwana, jakby nas coś parzyło w tyłek ;)
                                          • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 27.10.05, 07:23
                                            Skadze, skoki i szalenstwa są wskazane.....to
                                            najwieksze uroki zycia;)))
                                            Milego dnia Trzpiotku;))
                                            • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 27.10.05, 09:48
                                              Noooo, taki na przykład skok na bank :)
                                              • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 27.10.05, 09:54
                                                Z Tobą........to moje marzenie.......;))
                                                • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 27.10.05, 09:58
                                                  A umiesz manipulować łomem i rozbrajać alarmy? Bo mnie już rozbroiłeś właśnie :))
                                                  • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 27.10.05, 09:59
                                                    wszystko potrafię......mam zlote rączki;))
                                                  • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 27.10.05, 10:00
                                                    O, to jeszcze będę świecić po rozbrojeniu, super! :)
                                                  • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 27.10.05, 10:02
                                                    Tak po rozbrojeniu mozesz wykazywac rozne
                                                    zaskakujace wlasciwosci.na to powinnas byc
                                                    przygotowana;)
                                                  • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 27.10.05, 10:07
                                                    Najbardziej obawiam się, że mogę za głośno krzyczek z radości bądź ze
                                                    zdziwienia, co w bankowym sejfie nie byłoby za bardzo wskazane :)
                                                  • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 27.10.05, 10:09
                                                    Oj nie....kominiarka te twoje zapędy trochę
                                                    stonuje;))
                                                  • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 27.10.05, 10:15
                                                    Pod warunkiem, że dziura wypadnie na ustach ;)
                                                  • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 27.10.05, 10:16
                                                    To znaczy: nie wypadnie ;)
                                                  • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 27.10.05, 10:17
                                                    trzpiot_1 napisała:

                                                    > To znaczy: nie wypadnie ;)
                                                    --------
                                                    Cos pani teraz motasz.......oj nieładnie;))
                                                    a szczęscie bylo tak blisko.....;))
                                                  • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 27.10.05, 10:16
                                                    Oki ...i złamię Twoj szyfr;))
                                                  • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 27.10.05, 10:20
                                                    A potem mnie wybebeszysz? To sejf mamy wybebeszać nie mnie, zapomniałeś? :)
                                                  • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 27.10.05, 12:01
                                                    Mysle,ze Twoją bloladę tez uda mi się
                                                    zlamać;))
                                                  • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 27.10.05, 15:22
                                                    Musiałbyś mi najpierw dostarczyć co najmniej kg galaretki w czekoladzie zwanej
                                                    "Mieszanka krakowska" albo inny odpowiedni ekwiwalent słodyczy:)
                                                  • piotr_321 Re: Jak niewiele trzeba........... 27.10.05, 15:28
                                                    Ale żądania :D
                                                  • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 27.10.05, 15:45
                                                    Cicho, negocjuję :)
                                                  • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 27.10.05, 15:30
                                                    O to widze proponujesz rozwiązania pokojowe..
                                                    nie preferujesz rozwiązan siłowych....;))
                                                    Odnosnie mieszanki musialyby byc dwa pudla....
                                                    tez jestem smakoszemm.;)0
                                                  • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 27.10.05, 15:49
                                                    A po co brać coś siłą, kiedy jest tyle przyjemniejszych sposobów by zdobyć to,
                                                    co się chce? Ba! Niektórzy znają nawet takie metody oddziaływania, że zdobycz
                                                    sama pcha im się w ręce przeświadczona, że niczego innego nie pragnie ;)
                                                  • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 27.10.05, 17:45
                                                    I tu sie z Tobą zgodzę.........bywają takie sytuacje.....
                                                    i to wcale...wcale..... myslę ze przyjemne......;))
                                                  • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 27.10.05, 17:57
                                                    Jak najbardziej, i to dla obydwojga, bo nie ma nic piękniejszego między myśliwym
                                                    a zdobyczą niż gdy on syty a ona w cała w skowronkach :)
                                                  • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 27.10.05, 18:24
                                                    Takiego sloganu reklamowego jeszcze nie
                                                    slyszałem......dobry.;)0
                                                  • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 27.10.05, 18:53
                                                    Hmm, my tu gadu gadu, a sejf bankowy nietknięty stoi i procenty do niego lecą.
                                                  • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 27.10.05, 20:10
                                                    Pieniądze szczęscia nie dają......chyba to wiesz...
                                                    co nie znaczy ze zawsze lepiej je miec.;)
                                                  • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 27.10.05, 21:59
                                                    Wszystko rozumiem, ale za coś trzeba kupić tę galaretkę w czekoladzie, którą
                                                    masz mnie zmiękczać :)
                                                  • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 28.10.05, 07:45
                                                    Bardzo korzystne kredyty ogłaszają......
                                                    mozna pobrać....i nie oddać ( o taka metoda
                                                    Jedrusia marszłka;)
                                                    Potem moze trzeb będzie się ukrywać........będzie frajda.;))
                                                    Miłego dnia zyczę;))
                                                  • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 28.10.05, 13:57
                                                    Och, sęk w tym, że nie lubię od nikogo pożyczać. Ukrywać też się nie lubię.
                                                    Trudno, mieszanki nie będzie.
                                                    Co powiesz na galaretkę w bloku?
                                                    :)
                                                  • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 28.10.05, 16:48
                                                    ja nie jestem czlowiekiem uciązliwym.....
                                                    a wręcz ugodowym.......zgadzam sie na
                                                    kazdą propozycje.......;)
                                                  • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 28.10.05, 18:01
                                                    Ciekawe, czy gdybym zaproponowała Ci poobgryzanie z ptasiego mleczka czekolady
                                                    tak, żebym mogła zjeść sam środek, to też byś był taki ...ugodowy? ;)
                                                  • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 28.10.05, 18:05
                                                    jak mawia desygnowany na premiera....jestem
                                                    otwarty na wszelkie propozycje....;))
                                                  • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 28.10.05, 19:08
                                                    Rzeczywiście, zupełnie jakbym jego samego słyszała. Różnica jest taka, że to on
                                                    lata ponoć z propozycjami jak kot z pęcherzem do królewny, a ta mu w odpowiedzi
                                                    język przez wizjer pokazuje ;)
                                                  • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 28.10.05, 19:11
                                                    ładna zabawa w kotka i myszkę......szkoda
                                                    jedynie ze to tak drogo kosztuje.;)
                                                  • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 28.10.05, 19:17
                                                    Wygląda jednak na to, że królewna jest poważnie obrażona, a tu czas goni...
                                                    Ale oto zza kolumn wynurza się krawat w paski i deklaruje, że jak królewna nie
                                                    chce, to on za nią bardzo chętnie weźmie to i tamto.
                                                  • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 28.10.05, 19:21
                                                    Krawacik az nozkami przebiera........tak mu się
                                                    tron marzy...;))
                                                  • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 29.10.05, 08:45
                                                    Tak, bez żadnych oporów przyznaje się do tego otwarcie.
                                                    Wiesz, czego nie mogę pojąć? Przed przyjęciem mnie do pracy mój pracodawca
                                                    zażądał zaświadczenia o niekaralności.Wiem, że taka praktyka stosowana jest i
                                                    przez innych pracodawców. Dlaczego to nie obowiązuje w parlamencie?
                                                  • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 29.10.05, 08:55
                                                    MAsz rację,toam to powinno byc standardem.
                                                    Ale puki co jest to kabaret a do tego niekaralnosć nie
                                                    niej wymagana.;))
                                                    Miłego dnia trzpiotku;))
                                                  • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 29.10.05, 09:23
                                                    Czy my mamy szansę mieć kiedyś w sejmie i w rządzie nie kabaret? Naprawdę,
                                                    liczyłam na to bardzo tym razem i nie mogę sie doczekać, kiedy politycy
                                                    przestaną płatać figle swoim wyborcom i zajmować się czym innym, niż
                                                    nadmuchiwaniem swych ego i cyrkowymi sztuczkami. Mam tu na myśli wszystkie
                                                    ugrupowania.
                                                  • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 29.10.05, 10:53
                                                    Coz mamy 4 lata mamy pewny ubaw po pachy.......
                                                    OT.TO moze sie uczyc........:))
                                                    Tylko co my komu zrobilismy ,ze musimy na to patrzec;))
                                                  • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 29.10.05, 12:46
                                                    Kolejne 4 lata - dodałabym. Rozważałam sobie wszelkie możliwe scenariusze i
                                                    ciagle wychodzi mi z nich mniejszy lub większy klops.
                                                    Ale co tam - my róbmy swoje.
                                                    :)
                                                  • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 29.10.05, 16:58
                                                    Wlasnie........gdzie są slodycze.....;))
                                                    ja zaczynam sie buntować;)
                                                  • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 29.10.05, 19:06
                                                    Gdzie są słodycze? Widziałam je ostatnio w sklepie ;)
                                                  • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 29.10.05, 19:32
                                                    To jest odwracanie kotka ogonem;))
                                                    ale tez miła zabawa.;)
                                                  • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba........... 30.10.05, 07:42
                                                    Ja żadnego kota nigdy nie odwracałam ogonem, naprawdę. Mój kuzyn w dzieciństwie
                                                    różne rzeczy robił kotom, ciągnął je za ogon i miętolił, ale ja nigdy :)
                                                  • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 30.10.05, 07:45
                                                    W dziecinstwie rozne rzeczy sie sie wyrabia.
                                                    Ja kota uczyłem latac,ale skutki były zadne.
                                                    Pozdrawiam;)
    • Gość: wujek Re: Jak niewiele trzeba by zostac pacanem IP: *.jas.us.edu.pl 27.10.05, 18:02
      Wacek pierdoly tu wypisujesz.
      • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba by zostac pacanem 27.10.05, 18:08
        o burakach wątek jest obok,pacanie.;)
        • kamea5 Re: Jak niewiele trzeba by zostac pacanem 27.10.05, 22:56
          ups,a miało byc tak pieknie:DDD
          • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba by zostac pacanem 28.10.05, 07:45
            OOoooooo....a szczęscie było tak blisko........;'))
            • trzpiot_1 Re: Jak niewiele trzeba by zostac pacanem 28.10.05, 08:49
              Gdzieś sobie poszło? Ale chyba wróci, czy nie ? :)
              • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba by zostac pacanem 28.10.05, 13:43
                Trzpiotku....wroci,wroci........wszystko jest oki;))
                Milego dnia zyczę;))
        • kobietabezserca Re: Jak niewiele trzeba by zostac pacanem 29.10.05, 09:56
          wart palac paca a pac palaca;)))


          Dzien dobry bardzo!!!!
    • frankhestain Re: Jak niewiele trzeba........... 28.10.05, 09:03
      kobieta jest jak łechtaczka czasem smutna czasem radosna wystarczy trafić w
      jeden punkt a będzię jak najgłębsza toń morskiej wody unoszona nad wzgórzami
      tatry gdy owce patrzą w nieruchome zwierciadła miłości która kiedyś była
      nadzieją


      Ferdnard von kugelschraiber
      • serduszkopoprostu Re: Jak niewiele trzeba........... 28.10.05, 17:08
        no!
        ech;)
        • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 28.10.05, 17:58
          ;))
          Powiedział co wiedział.;)
          • facettt Re: Jak niewiele trzeba........... 31.10.05, 20:11
            caruzzo napisał:

            > ;))
            > Powiedział co wiedział.;)

            - to tez :)

            ale serduszko jest sentymentalne i lubi goralskie przyspiewki :)
            >
            • caruzzo Re: Jak niewiele trzeba........... 31.10.05, 20:12
              Serduszko jest Wielkie;))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka