recber
05.10.02, 03:19
Od czasu, jak kobieta mojego życia po kilku latach w miarę udanego związku
złamała mi serce, nie potrafię się już zakochać w żadnej innej. Po prostu nie
ufam nikomu i w każdej znajduję zawsze jakieś cechy, które ją dla mnie
dyskwalifikują. Moi znajomi pytają "a dlaczego nie jesteś z.. (tu pada jakieś
nazwisko) ???" . A ja po prostu nie potrafię i nawet, jeśli się umówię na
jakąś randkę, to z ulgą przyjmuję fakt, gdy się nie udaje.
Nie chcę rady w stylu "czas leczy rany". Mnie serce boli teraz. Czy ktoś mi
odpowie - czy po stracie kogoś tak ważnego można się jeszcze kiedyś zakochać?
Czy w ogóle jestem zdolny do miłości?