malinka48
05.04.06, 18:22
względu na wiek,mówie oczywiście o panach.Z jednej strony mogę zrozumieć ,że
facet po przejściach boi sie nowych związków.Ale nie rozumiem młodych takich
do 30 lat facetów ,którzy jeszcze nie zasmakowali życia w rodzinie.Mam
znajomą mojej córki,sympatyczna ,mądra ,ładna,niezależna dziewczyna,a co
pozna faceta to fiut do entej potęgi.Koszmar czy nie ma już młodych
odpowiedzialnych ludzi?czy tylko łóżko jest dla nich wykładnikiem życia i
zaliczenie panienek?Zresztą codziennie widzę tych niby strong facetów
rozwalonych na siedzeniach w metrze,żałosne.