chantal_
02.02.03, 08:51
„Człowiek bezwiednie pragnie się podobać, pragnie wkupić się w sympatię, więc
szukając do tego dróg, czyni tysiące ustępstw z własnej prawdy” H.
Sienkiewicz „Bez dogmatu”
Co o tym sądzicie? Czy nie jest tak, ze często udajemy kogoś kim nie
jesteśmy, gramy, zakładamy kolejne maski.... a w konsekwencji... doznajemy
rozczarowania w związku jaki tworzymy z drugim człowiekiem (czy to formalnym
czy tez nie). Mamy pretensje do niego / niej a nie widzimy, tego że część
winy leży po naszej stronie. „Myślałam /łem że jest inny/inna? A inna sprawa
to jak długo można udawać kogoś kim się nie jest?
Fakt na początku znajomości zawsze chcemy pokazać się z najlepszej strony. A
potem nam przechodzi. Dlaczego? Bo czujemy się pewni że tak już będzie
zawsze? Że ona / on zawsze będzie obok. A może to cały czas trzeba walczyć o
miłość i stale udowadniać że się kocha bardziej.
Pozdrawiam w ten przepiękny słoneczny aczkolwiek mroźny niedzielny poranek
Chantal
----------------------
Im ciemniej wokół nas tym szerzej musimy otwierać nasze serca na światło z
góry /Edyta Stein/