Dodaj do ulubionych

Pragnienie....

02.02.03, 08:51


„Człowiek bezwiednie pragnie się podobać, pragnie wkupić się w sympatię, więc
szukając do tego dróg, czyni tysiące ustępstw z własnej prawdy” H.
Sienkiewicz „Bez dogmatu”

Co o tym sądzicie? Czy nie jest tak, ze często udajemy kogoś kim nie
jesteśmy, gramy, zakładamy kolejne maski.... a w konsekwencji... doznajemy
rozczarowania w związku jaki tworzymy z drugim człowiekiem (czy to formalnym
czy tez nie). Mamy pretensje do niego / niej a nie widzimy, tego że część
winy leży po naszej stronie. „Myślałam /łem że jest inny/inna? A inna sprawa
to jak długo można udawać kogoś kim się nie jest?
Fakt na początku znajomości zawsze chcemy pokazać się z najlepszej strony. A
potem nam przechodzi. Dlaczego? Bo czujemy się pewni że tak już będzie
zawsze? Że ona / on zawsze będzie obok. A może to cały czas trzeba walczyć o
miłość i stale udowadniać że się kocha bardziej.

Pozdrawiam w ten przepiękny słoneczny aczkolwiek mroźny niedzielny poranek
Chantal

----------------------
Im ciemniej wokół nas tym szerzej musimy otwierać nasze serca na światło z
góry /Edyta Stein/

Obserwuj wątek
    • j#m Re: Pragnienie.... 02.02.03, 16:07
      Trzeba być naturalnym. Nie można budować związku na fałszu, prędzej czy później
      prawda o nas, jacy jesteśmy wyjdzie na jaw. A starać się o związek trzeba
      zawsze, ale to, wg mnie, nie ma wiele wspólnego z pokazywaniem się z najlepszej
      strony. Gdy kochamy chcemy, żeby osobie z którą jesteśmy było dobrze. A gdy
      przestaje nam na tym zależeć....

      Pozdrawiam również :-)
      • chantal_ Re: Pragnienie.... 02.02.03, 17:21
        Gdy kochamy chcemy, żeby osobie z którą jesteśmy było dobrze. A gdy
        > przestaje nam na tym zależeć....
        ..... to znaczy, że to nie była miłość:(

        Każda miłość trwa tak długo na ile zasługuje; miłość nigdy nie konczy sie -
        odchodzi jesli na nią nie zasługujemy..


        Pozdrawiam :-)
        Chantal
        • j#m Re: Pragnienie.... 03.02.03, 02:43
          chantal_ napisała:

          > Gdy kochamy chcemy, żeby osobie z którą jesteśmy było dobrze. A gdy
          > > przestaje nam na tym zależeć....
          > ..... to znaczy, że to nie była miłość:(
          Nooo... nie zawsze... Jednej stronie zależy a drugiej już "przeszło". I co
          wtedy? Z punktu widzenia tej pierwszej jest to jak najbardziej prawdziwe
          uczucie.

          > Każda miłość trwa tak długo na ile zasługuje; miłość nigdy nie konczy sie -
          > odchodzi jesli na nią nie zasługujemy..
          Nie uważam, że można sobie "zasłużyć" na miłość. Do miłości potrzeba dwojga.
          Jeśli ktoś kiedyś od Ciebie odejdzie - czy to będzie znaczyło, że nie
          zasłużyłaś na jego uczucie? Przecież tak nie jest...
          Kiedyś usłyszałam takie porównanie: jeśli miłość jest kwiatem to nie jest to
          nieśmiertelnik, jeśli motylem to prawdziwym a nie przyszpilonym do korka -
          trzeba strzec, żeby nie odleciał...

          Pozdrawiam również :-)
          • chantal_ Re: Pragnienie.... 03.02.03, 16:16

            >
            > > Gdy kochamy chcemy, żeby osobie z którą jesteśmy było dobrze. A gdy
            > > > przestaje nam na tym zależeć....
            > > ..... to znaczy, że to nie była miłość:(
            > Nooo... nie zawsze... Jednej stronie zależy a drugiej już "przeszło". I co
            > wtedy? Z punktu widzenia tej pierwszej jest to jak najbardziej prawdziwe
            > uczucie.
            Oczywiście. Chodziło mi o to że -jesli przestaje mi zależeć na tym by osobie z
            którą jestem było dobrze to znaczy że jej nie kocham, ale to nie jest
            jednoznaczne z tym ze ona nadal nie kocha mnie.

            > > Każda miłość trwa tak długo na ile zasługuje; miłość nigdy nie konczy sie
            > -
            > > odchodzi jesli na nią nie zasługujemy..
            >
            To był cytat, mysle ze kazdy człowiek zasługuje na miłość, ale jeśli kogos
            kocham a on mnie np poniza, bije itp to moja miłośc od niego "odejdzie".


            > Jeśli ktoś kiedyś od Ciebie odejdzie - czy to będzie znaczyło, że nie
            > zasłużyłaś na jego uczucie?
            To znaczy ze jest ktoś kto na nie bardziej zasługuje więc musze szukać dalej aż
            znajde tą osobe właściwą. Bo zasługuje na to by kochac i byc kochana:)

            > Kiedyś usłyszałam takie porównanie: jeśli miłość jest kwiatem to nie jest to
            > nieśmiertelnik, jeśli motylem to prawdziwym a nie przyszpilonym do korka -
            > trzeba strzec, żeby nie odleciał...
            To piekne i jakze prawdziwe:)

            Pozdrawiam
            chantal
            • messja Re: Pragnienie.... 03.02.03, 20:49
              >
              > > > Każda miłość trwa tak długo na ile zasługuje; miłość nigdy nie konczy
              > sie
              > > -
              > > > odchodzi jesli na nią nie zasługujemy..
              > >
              > To był cytat, mysle ze kazdy człowiek zasługuje na miłość, ale jeśli kogos
              > kocham a on mnie np poniza, bije itp to moja miłośc od niego "odejdzie".
              >
              >
              > > Jeśli ktoś kiedyś od Ciebie odejdzie - czy to będzie znaczyło, że nie
              > > zasłużyłaś na jego uczucie?
              > To znaczy ze jest ktoś kto na nie bardziej zasługuje więc musze szukać dalej

              >
              > znajde tą osobe właściwą. Bo zasługuje na to by kochac i byc kochana:)
              >

              podoba mi sie to co napisalas. autentycznie ciesze sie, ze ktos taki jest wsrod
              nas.
              pozdrawiam
              • chantal_ Re: Pragnienie....do messja 04.02.03, 14:19
                :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))
            • j#m Re: Pragnienie.... 05.02.03, 01:32

              > To znaczy ze jest ktoś kto na nie bardziej zasługuje więc musze szukać dalej

              >
              > znajde tą osobe właściwą. Bo zasługuje na to by kochac i byc kochana:)

              To ładne, ale.... nie zawsze możliwe do wcielenia w życiu.
    • Gość: gb Re: Pragnienie.... IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 02.02.03, 16:48
      Ośmielę się spostrzec, że chyba nie w tym problem. Całe życie gramy i to chyba
      nic złego jeżeli role, które przyjmujemy nie odbiegają od rzeczywistości w
      sposób nadmierny. Natomiast błąd jaki popełniamy tworząc związki z innymi
      ludżmi polega na tym, że jasno nie precyzujemy swoich oczekiwań.
      • chantal_ Re: Pragnienie.... 02.02.03, 17:27

        Całe życie gramy i to chyba
        > nic złego jeżeli role, które przyjmujemy nie odbiegają od rzeczywistości w
        > sposób nadmierny.
        Tyko gdzie jest ta granica. Pewne zachowania dla jednych bez znaczenia drugich
        doprowadzaja do granic rozstroju nerwowego:(

        Natomiast błąd jaki popełniamy tworząc związki z innymi
        > ludżmi polega na tym, że jasno nie precyzujemy swoich oczekiwań.
        Popieram, tylko nie wiem czy czasem tak nie jest że w ciagu zycia modyfikujemy
        nasze plany, marzenia, zmieniaja sie nasze oczekiwania. Dodam jeszcze że chyba
        najwazniejsze jest to aby zgadzać sie ze soba w sprawach najistotniejszych np.
        stosunek do powiekszenia rodziny. On chce piecioro ona ani jednego (taki
        przykład pierwszy z brzegu)

        pozdrawiam
        Chantal
        • Gość: gb Re: Pragnienie.... IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 02.02.03, 18:50
          chantal_
          > Tyko gdzie jest ta granica. Pewne zachowania dla jednych bez znaczenia
          drugich
          > doprowadzaja do granic rozstroju nerwowego:(

          to już każdy musi wyczuć indywidualnie
          >
          > Natomiast błąd jaki popełniamy tworząc związki z innymi
          > > ludżmi polega na tym, że jasno nie precyzujemy swoich oczekiwań.
          > Popieram, tylko nie wiem czy czasem tak nie jest że w ciagu zycia
          modyfikujemy
          > nasze plany, marzenia, zmieniaja sie nasze oczekiwania.
          I w tym przypadku zasada pozostaje taka sama, trzeba rozmawiać na ważne dla
          nas tematy.

          Dodam jeszcze że chyba
          > najwazniejsze jest to aby zgadzać sie ze soba w sprawach najistotniejszych
          np.
          > stosunek do powiekszenia rodziny. On chce piecioro ona ani jednego (taki
          > przykład pierwszy z brzegu)

          na pewno, masz rację. :-)
          >
          > pozdrawiam

          też Cię pozdrawiam, skąd wzięłas myśl zamieszczoną na końcu Twojego postu?

          • chantal_ Re: do gb 02.02.03, 19:26
            Z widokówki, zresztą bardzo ładnej, jesli podasz meila to moge Ci przesłac
            całość.
            Pozdrawiam
            Chantal
            • Gość: gb Re: do gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 02.02.03, 19:41
              gb15@gazeta.pl
              dzięki :-)
              • chantal_ Re: do gb 03.02.03, 18:15
                Gość portalu: gb napisał(a):

                > gb15@gazeta.pl
                > dzięki :-)
                Wysłałam , daj znac czy doszło. Jesli nie to będę próbować do skutku:)
                Pozdrawiam
                chantal
                • Gość: gb Re: do gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 03.02.03, 19:02
                  Dostałam Chantal. To klasztor? Przepięknie położony i niedostępny :)
                  Dziękuję i serdecznie Cię pozdrawiam.
                  • chantal_ Re: do gb 04.02.03, 14:22
                    Nie mam pojecia co to jest, chociaz bardziej kojarzy mi się to z zamkiem:)I
                    nie jestem pewna czy takie miejsce wogóle istnieje - oczywiście w realu bo w
                    wyobraźni moze istniec wszystko;)
                    Pozdrawiam
                    chantal
            • Gość: gb Re: do gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 03.02.03, 09:15
              Chantal, niestety Twój post nie doszedł ale moje też często wracaja :(
        • Gość: igła Re: Pragnienie.... IP: 62.233.130.* 02.02.03, 22:10
          chantal_ napisała:

          > Popieram, tylko nie wiem czy czasem tak nie jest że w ciagu zycia
          modyfikujemy
          > nasze plany, marzenia, zmieniaja sie nasze oczekiwania. Dodam jeszcze że
          chyba
          > najwazniejsze jest to aby zgadzać sie ze soba w sprawach najistotniejszych

          ostatnio się zastanawiałam nad nakładaniem masek przeze mnie, oczywiście jest
          tak, że nie chcę żeby pierwsza lepsza osoba znała moje wady, nie jestem
          otwarta,
          nie chcę być zakłamana,
          ale prawda jest taka, że w ciągu życia się zmieniamy i ja czasem mam obawy, że
          ktoś może o mnie pomyśleć, że nie jestem uczciwa
          jest też tak, że nie zawsze wychodzi mi bycie taką jaką bym chciała być, bo
          zależy mi na tym żeby być dobrym człowiekiem, no cóż nie jestem doskonała,
          pracuję nad tym żeby nie udawać, bo to, że chcemy pokazać się idealnymi
          wchodzi w nawyk,
          w głębi duszy pragnę żeby ktoś znał mnie na wylot, nie tylko dobre strony, ale
          i moje upadki, niedoskonałości i taką zaakceptował i pokochał
          • ja_nek Re: Pragnienie.... 03.02.03, 00:38
            Naturalność przede wszystkim.
            Dlatego tak wazne to jest, aby na tym targu, gdzie każdy prezentuje swe
            najlepsze cząstki samego siebie, nie ulegać mirażom i ich nie tworzyć. Zachować
            skromność, nie kryć się z drobnym słabościami, to pomaga.
            Najgorsze jest to, że tak bardzo chcemy widzieć piękno i wartość, że chcemy
            widzieć miraże.
            Maski..... jeśli przez nie nie widać drobnych blizn, jeśli ta maska koncentruje
            wszystko co w tobie dobre - załóż ją, a jeśli tylko używasz jej do kreacji i
            fałszu - odrzuć....

            Pozdrawiam
            janek
            • chantal_ Re: Pragnienie.... 03.02.03, 16:24

              > Maski..... jeśli przez nie nie widać drobnych blizn, jeśli ta maska
              koncentruje
              >
              > wszystko co w tobie dobre - załóż ją, a jeśli tylko używasz jej do kreacji i
              > fałszu - odrzuć....

              Interesujaca rada:) Chyba warta wcielenia w zycie
              pozdrawiam
              chantal
          • chantal_ Re: Pragnienie.... 03.02.03, 16:22


            > w głębi duszy pragnę żeby ktoś znał mnie na wylot, nie tylko dobre strony,
            ale
            > i moje upadki, niedoskonałości i taką zaakceptował i pokochał

            Chyba każdy w głębi duszy o tym marzy:)
            Pozdrawiam i zycze spełnienia marzen
            Chantal
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka