Dodaj do ulubionych

Jestem meżatką zakochaną w koledze w pracy.......

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 20:30
Witam
HM HM HM
Nie wiem od czego zacząć. .....
Jestem meżatką i mam dziecko.
I zakochałam się w koledze z pracy z którym siedzę w jednym pokoju. Nigdy bym
tego nie zrobiła gdyby nie on ciągłe komplementy, niewinne flirty i patrzenie
sobie w oczy. I tak poprostu stało sie..... broniłam sie przed tym jak
mogłam.....ale tak mnie podkręcał. Napoczątku była zabawa ale potem cos
zaczęlo się dziać ze mną. Powiedziałam mu by przestał sie tak zachowywac bo
ja nie jestem głazem i mogą mi zacząć motyle fruwać w brzuchu i co bedzie.....
(przecież sie nie przyznam ze juz mi fruwają)...A on dalej swoje.... Oweszem
jest bardzo miło ale co dalej....Powoli zaczynam nawet za nim tęśkinić jak
przychodzą weekendy..... SZOK..... Naszczęscie do niczego jeszcze nie
doszło....SAMA NIE MOGĘ W TO UWIERZYĆ ŻE WŁASNIE MI SIE TO PRZYDARZYŁO.
Ostanio tak sie czułam jakieś 10 lat temu. Chyba powinnam znić pracę.... ale
co dalej....
Obserwuj wątek
    • gszesznica Re: Jestem meżatką zakochaną w koledze w pracy... 21.07.06, 20:36
      przy tym bezrobociu to predzej maz wybaczy Ci zdrade niz znajdziesz prace:)
    • colossus Jestem meżatką zakochaną w koledze w pracy... 21.07.06, 20:40
      Nie napisałaą jak wygląda Twoje małżeństwo?Jeśli z mężem Ci się układa nie
      warto tego ryzykować dla przelotnego romansu.
      • gszesznica Re: Jestem meżatką zakochaną w koledze w pracy.. 21.07.06, 20:46
        dlaczego nie warto..
        maz moze o niczym nie wiedziec a ona bedzie miala fajne wspomnienia..
      • Gość: zauroczona Re: Jestem meżatką zakochaną w koledze w pracy.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 20:46
        Szczerze... kiepścina na maxa.....
        To ze mój mąż jest bardzo przystojny to nie pociąga mnie tak jak ten kolega.....
        Byłam chora nawet na depresje i brałam leki wróciałam do pracy i bach.... nowy
        kolega błysk w oku.... i co po deprasji nie ma śładu i w pracy sie zastanawiaja
        czemu tak dobrze wyglądam i świetny mam humor.... co kiedyś byłam
        ponurakiem.... Chyba tę sytuacje widać .....
        • Gość: zauroczona dodał mi wiary w siebie...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 20:49
          zapomniałam dodać że dodał mi wiery w siebie.... wyluzowałam sie i zrozumiałam
          że mój mąż mnie tak naprawdę nigdy nie doceniał ... jej jak mi przyjemnie na
          duchu ... Teraz idę na urlop na trzy tygodnie nie wiem jak dam sobie radę ze
          swoimi emocjami.....
          PORADZICIE.....
          • gszesznica Re: dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 20:53
            no skoro tak...to ja nawet dla niego bym sie rozwiodla..toc to wymarzony
            partner:)
          • khinga Re: dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 20:54
            W pewnym momencie wkrada się nuda w małżeństwo-codzienność, szarość.
            Jednak trzeba z tym walczyć i robić wszystko, by do tego nie doszło.
            Wiem...łatwo się mówi.
            Cóż, czasami motylki są nam potrzebne, te spojrzenia, mały flirt.
            A zwłaszcza wtedy, gdy w małżeństwie się nie układa.
            Powinnaś jednak zapanować nad swoimi emocjami, choć to trudne.
            Myślę, że ten urlop Tobie pomoże...być może zapomnisz:)
          • colossus dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 20:54
            Nie chce tutaj wyjśc na kogoś kto ma kawał lodu zamiast serca ale to są typowe
            objawy zauroczenia.Nie potępiam Cie, każdy pewnie przeszedł coś takiego.Pociąga
            Cię nowe,nieznajome,masz ochotę spróbować tego zakazanego owocu ale po pewnym
            czasie i on spowszednieje,stanie się normalny w Twoich oczach.
            Wiem,że moralizuje ale trzeba się zastanowić 100 razy niż zrobi się cos czego
            się później będzie żałować.
            • khinga Re: dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 20:58
              Tutaj przyznam Tobie rację:)
              Zawsze coś nowego przyciąga, pociąga, a zwłaszcza przeciwieństwo ideału lub
              osoby z którą żyjesz.
            • Gość: zauroczona Re: dodał mi wiary w siebie...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 21:00
              Kobiety to trwa już prawie 10 misiecy i jest z jednej strony coraz fajniej a z
              drugie coraz gorzej sie z tym czuje.... bo nie ograniam już tego... Czasam mam
              tak ze by sie nawet na niego rzuciała.... ale przeciez w pracy nie mogę a
              wszystkie jego propozycje wyjścia po pracy odrzucam wbraw samej sobie.... ale
              musze dla swojego małzeństwa....Oj mówie wam....
              W ogóle ten facet jest dla mnie jak druga połówka..... nie moge sobie poradzic
              • colossus dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:05
                Tylko nie kobiety:)))))
                • Gość: zauroczona Re: dodał mi wiary w siebie...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 21:11
                  Nikomu nie mogę o tym powiedzieć bo boję sie nawet koleżanek które są wredne i
                  zaraz przekarzą to mojemu mężowi.....Zostało mi tylko forum.....
                  Moze jeden pocałunek był by mi wybaczony tam na górze.... Juz sama nie wiem....
                  • khinga Re: dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:14
                    Od jednego się zaczyna:))
                  • gawin2001 Re: dodał mi wiary w siebie...... 22.07.06, 02:49
                    Żyje sie tylko raz. A czas ucieka. Ja zawsze uważam że należy wszystkiego
                    spróbować, żeby potem nie żałować, że coś nas ominęło.
              • khinga Re: dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:08
                Heh...i tak przez 10miesięcy tylko patrzycie sobie głęboko w oczy:)
                I tylko po tych flirtach możesz ocenić, że to Twoja druga połówka?
                Nie przebywasz z nim 24h/dobę i nie wiesz, jakim może być człowiekiem.

                Hmmm, zazdroszczę Tobie tak szybkiej oceny mężczyzny, że może być twoją drugą
                połówką ;))
                • exman Re: dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:09
                  Dopóki nie zaczniesz prać mu skarpet i prasować koszul....zapomnij o miłości.
                • colossus dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:10
                  Jakbyś z nim pomieszkała pewnie szybko by się okazało,że zostawia brudne
                  skarpetki pod łóżkiem,nie opuszcza klapy na sedesie albo jeszcze coś
                  innego...my faceci tak mamy.I czar szybko pryska:)
                  • khinga Re: dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:12
                    Eeee...uczepiliście się tych skarpet Panowie:)))
                    Wystarczy wrzucić do pralki :P
                    Już w taki sposób zostaliście stworzeni :))
                  • exman Re: dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:12
                    pisz za siebie, colossusie.
                    • colossus dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:16
                      Nie ma się czego wstydzić exman,nikt nie jest doskonały.Ale za to wszystko
                      potrafimy wbić gwóźdź w ścianę:)HA!
                      • khinga Re: dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:19
                        Kobiety też potrafią:) O!
                        • colossus Re: dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:23
                          khinga napisała:

                          > Kobiety też potrafią:) O!
                          >
                          Ale na pewno nie jednym uderzeniem młotka:))
                          • khinga Re: dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:24
                            No może za jednym nie, ale już za drugim rewelacja :))
                            • colossus dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:27
                              Nie ma co,kobieta idealna:)
                              • khinga Re: dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:28
                                Nie istnieją kobiety ani mężczyźni idealni:)
                                • colossus dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:32
                                  Czyli wszyscy,którzy mi to mówili kłamali.Spoko,żartuje.
                                  Ale zawsze się można starać do tego ideału dążyć.
                                  • khinga Re: dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:33
                                    Jak najbardziej:)
                                    Nie należy cofać się, a iść naprzód...do ideału:)
                                    • colossus dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:38
                                      Prawda jest taka,ze my ludzie nie uczymy się na swoich błędach,wciąż popełniamy
                                      te same więc w drodze do ideału stoimy w miejscu.A stanie w miejscu jest
                                      równoznaczne z cofaniem się do tyłu.
                                      • khinga Re: dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:44
                                        To zależy, czy zdajemy sobie sprawę z powtarzanych błędów i czy popełniamy je
                                        świadomie.
                                        Ja widze różnicę pomiędzy staniem w miejscu, a cofaniem się.
                                        Albo krok do tyłu albo stoisz w miejascu...
                                        • colossus dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:52
                                          Gdy wszystko idzie do przodu a my stoimy w miejscu to logicznie rzecz ujmując
                                          cofamy się w stosunku do otaczającej nas rzeczywistości.
                                          Mówimy o popełnianiu tych samych błędów świadomie.Czasmi zdajemy sobie
                                          sprawę,że robimy źle ale nie potrafimy tego powstrzymać,to jest silniejsze od
                                          nas.Nigdy tak nie miałaś?A później mówisz sobie:Cholera,znowu to zrobiłam choć
                                          sobie obiecywałam.
                                          • Gość: zauroczona .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 21:58
                                            colossus- KU masz racje
                                            "Czasmi zdajemy sobie
                                            > sprawę,że robimy źle ale nie potrafimy tego powstrzymać,to jest silniejsze od
                                            > nas."
                                            Tak to jest szczera prawda. Umysł myśli "nie rób tego" a serce kusi do grzechu.
                                            • colossus .... 21.07.06, 22:07
                                              Potem chcesz to odkręcić ale okazuje się,że jest już za późno.Przemyśl jeszcze
                                              wszystko raz baaardzo dokładnie.Czasami nie wszystko złote co się świeci.
                                              • Gość: zauroczona musiałam to z siebie wyrzucić..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 22:18
                                                musiałam to z siebie wyrzucić.....juz nie mogłam zapanowac nad swoimi emocjami
                                                i tym ze nie mogłam nawet nikomu powiedzić o tym co sie ze mną dzieje..... W
                                                ogóle teraz czuje sie jakby ze mnie uszło 100 kg . Jakby cały ciężar spadł
                                                gdzieś w jakś ciemną dziurę.....
                                                Jestem raczej realistką i potrzebowałam oczyszczenia duszy....
                                                Wiem ze każdy ma wady.... chciałabym by mój maz powiedział mi choć jeden
                                                komplement w tygodniu.... On naprawde mnie nie dostrzega... przeciesz jesteśmy
                                                jeszcze młodzi ok 30 lat. Przecież nie mogę zyć ciągle w szarym świecie już raz
                                                miałam załamanie..... Czułam sie wtedy jak bym całe życie nosiła na
                                                plecach....
                                                Dziwny ten świat jest...............
                                                • colossus musiałam to z siebie wyrzucić..... 21.07.06, 22:31
                                                  Czasami dobrze jest się wygadać,czujemy sie lepiej,jakoś tak lżej na
                                                  serduchu.Ale najważniejsze,że możemy spojrzeć na problem pod zupełnie innym
                                                  kątem,takim którego wcześniej nie dostrzegaliśmy.I często okazuje się,że jest
                                                  on do obejścia.Mam nadzieję,że tak będzie w Twoim przypadku,życzę tego z Całego
                                                  serca.
                                                  • Gość: zauroczona dziękuję bardzo za rozmowę- Buźka............ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 22:33
                                                  • colossus Ja również-pa. 21.07.06, 22:34
                                          • khinga Re: dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 22:01
                                            Ojjj miałam.
                                            Myslałam o tym,że są błędy, które popełniasz, bo chcesz. Robisz to z pełną
                                            premedytacją i świadomie.
                                            Najgorsze jest to, że wiesz, iż źle robisz,ale chcesz tego a potem nie żałujesz.
                  • Gość: zauroczona Re: dodał mi wiary w siebie...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 21:15
                    Stary super jesteś..... Dobrze mówisz realistycznie.....
                    Bo mojego męza skarpet nie znoszę ułożonych rózno koło łóżka.... delektule sie
                    i zasypia hi hi hi
                    I dlatego czar naszej miłości prysł....

                    Spędzam z tym facetem z pracy 8 h dziennie- powiedział mi że jeszcze takie
                    długie staszu nie miał z żadna kobietą..... hi hi hi.... On jest na etapie
                    koguta.... pewnie wiesz co to za faza....
                    • colossus dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:22
                      Nie możesz powiedzieć,że przez te skarpety prysł czar miłości z Twoim
                      mężem.Poprostu teraz zaczęło Cię to wkurzać,wcześniej mu to wybaczałaś bo go
                      kochałaś.A będzie jeszcze gorzej:że wyciska paste ze środka tubki,że
                      niedokładnie zmywa talerze itp.To początek końca jak takie drobne sprawy
                      zaczynają nas denerwować.Ale tych dziwnych przyzwyczajeń nikt nie jest
                      pozbawiony,możemy je zaakceptować a jeśli nie.... to nie ma sensu się męczyć.
                    • exman Re: dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:24
                      jesteś blissko, zawaliście blisssko...zrób to teraz
                      • Gość: zauroczona Re: dodał mi wiary w siebie...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 21:30
                        Mam jeszcze skrupuły.... myśle racjonalnie bynajmniej próbuje.
                        Myśle sobie jeszcze tak że boje sie tak naprawdę otworzyć, by nie stac sie
                        ofiarą jakiegoś podstępnego planu. Cały czas mam jeszcze jakieś podejrzenia....
                        czy to nie jest fikcja. Ja podchodze emocjonalnie a on może pragnie mnie tylko
                        zaliczc.... chłopaki mówicie mi szybko jak go rozgryść....
                        • gszesznica Re: dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:34
                          Gość portalu: zauroczona napisał(a):

                          > Mam jeszcze skrupuły.... myśle racjonalnie bynajmniej próbuje.
                          > Myśle sobie jeszcze tak że boje sie tak naprawdę otworzyć, by nie stac sie
                          > ofiarą jakiegoś podstępnego planu. Cały czas mam jeszcze jakieś
                          podejrzenia....
                          >
                          > czy to nie jest fikcja. Ja podchodze emocjonalnie a on może pragnie mnie
                          tylko
                          > zaliczc.... chłopaki mówicie mi szybko jak go rozgryść....


                          a po co Ci emocje:?
                          masz zamiar zrobic go swoim mezem?
                          eee tam..tez ma brudne skarpetki..
                        • colossus dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:35
                          tego nie wziąłem pod uwagę,ale jest to bardzo prawdopodobne.Taki biurowy
                          lowelas!Sama musisz wyczuć czy jest szczery czy nie.
                          • duszka2 Re: dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:42
                            wyluzuj emocje , bo nie będziesz potrafiła ocenić go w miarę obiektywnie. Może
                            ten urlop ci pomoże.To, że w małżeństwie jest źle nie znaczy, że musisz od razu
                            wskakiwac w ramiona adoratora z pracy. Pamiętaj bez względu na to co się dalej
                            wydarzy będziesz tam pracowac dalej, chybaże nie zalezy Ci na pracy.
                            Ja na Twoim miejscu spróbowałabym go poznać poza pracą, na poczatek w miejscach
                            publicznych;-)
                            • khinga Re: dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:46
                              Jasne! w miejscach publicznych...
                              Afera gotowa Duszko!
                              • gszesznica Re: dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:47
                                khinga napisała:

                                > Jasne! w miejscach publicznych...
                                > Afera gotowa Duszko!
                                >

                                np..w parku
                                fajnie by bylo:))
                                • khinga Re: dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:50
                                  Oooo...w parku poznałaby go na pewno dość dobrze:)

                                  Parki to baaaardzo miłe i przyjemne miejsca-potwierdzam :DD
                                  • gszesznica Re: dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:51
                                    khinga napisała:

                                    > Oooo...w parku poznałaby go na pewno dość dobrze:)
                                    >
                                    > Parki to baaaardzo miłe i przyjemne miejsca-potwierdzam :DD
                                    >
                                    znowu jestem tej samej mysli co szanowna kolezanka..
                                    tzn..park to fantastyczny wynalazek,,,potwierdzam
                                    • khinga Re: dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:54
                                      Oczywiście...na ławeczkach można posiedzieć porozmawiać, bliżej poznać się :))
                                      No i przyjemny spacerek:)
                            • Gość: zauroczona Re: dodał mi wiary w siebie...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 21:50
                              Ale zastanawia mnie jeszcze jedno on niechce oglądac moich rodzinnych czyli
                              dziecka i męża zdjęc.... zawsze mówi ze potem. A jak juz ogląda to z taką
                              łaską......
                              Idę zaraz spać , musże przyznać że wyrzucialm to z siebie......uffff lżej mi
                              sie robiło.
                              • gszesznica Re: dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:53
                                Gość portalu: zauroczona napisał(a):

                                > Ale zastanawia mnie jeszcze jedno on niechce oglądac moich rodzinnych czyli
                                > dziecka i męża zdjęc.... zawsze mówi ze potem. A jak juz ogląda to z taką
                                > łaską......

                                no wiesz...nie kazdy moze spojrzec w oczy swojej ofierze tzn ofiarom..
                                a po co mu dajesz do ogladania..
                                idz spac a ja ide z pieskiem:)(
                                > Idę zaraz spać , musże przyznać że wyrzucialm to z siebie......uffff lżej mi
                                > sie robiło.
                              • khinga Re: dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 21:56
                                Gość portalu: zauroczona napisał(a):

                                > Ale zastanawia mnie jeszcze jedno on niechce oglądac moich rodzinnych czyli
                                > dziecka i męża zdjęc.... zawsze mówi ze potem. A jak juz ogląda to z taką
                                > łaską......
                                > Idę zaraz spać , musże przyznać że wyrzucialm to z siebie......uffff lżej mi
                                > sie robiło.


                                Czyli nie tylko patrzycie sobie w oczy?
                                Może nie interesuje go Twoja rodzina.
          • color Re: dodał mi wiary w siebie...... 21.07.06, 23:59
            typowe babskie (za przeproszeniem) rozumowanie ! nie przyszlo ci do glowy ze
            facet moze sie toba bawic ? jakby mial powazne zamiary to (od 10 miesiecy) dawno
            dalby ci do zrozumienia ze jest toba wyraznie zainteresowany. teraz wystawia cie
            na probe - jak sie dasz poniesc emocjom, miej swiadomosc ze zostaniesz bez meza
            i bez obiektu swoich zainteresowan. chyba ludzie powinni stawiac sobie jakies
            granice, do jasnej....
            • duszka2 Re: dodał mi wiary w siebie...... 22.07.06, 13:41
              święta racja my kobiety często tak rozumujemy, zwłaszcza gdy aktualny związek
              jest do kitu. Wystarczy czasem stek pochlebstw, komplementów... i juz nam sie
              wydaje, że facet kocha...a to nic innego jak zwykły podryw.
              ciekawe, że to napisał facet, gratulacje color;-)
              • Gość: ania Re: dodał mi wiary w siebie...... IP: 62.233.167.* 24.07.06, 19:51
                Jestem w takiej samej sytuacji,tylko obiekt moich westchnień jest o 2000 km
                stąd.Codziennie dostaję gorące sms-y.Też były i są motylki w brzuchu,też jest
                mąż na miejscu.Jest też brak zainteresowania z jego strony.Trwa już to 2 lata i
                jest mi dobrze choć wiem że happy endu nie będzie.To oczarowanie dodaje mi
                skrzydeł.Zrobiłam też ten jeden krok za daleko i nie żałuję,za to mam cudowne
                wspomnienia i mam nadzieję że będą dalsze jak się znów kiedyś spotkamy
                • swan5 Re: dodał mi wiary w siebie...... 26.07.06, 12:13
                  Aniu, ja też mam taki problem ale nie chce pisać o tm na forum czy mozesz do
                  mnie napisać na e-maila gazetowego. Chcę porozmawiac z kimś o tym ale nie mam z
                  kim!! Prosż odezwij się do mnie. Z góry dziękuję. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka