Dodaj do ulubionych

a moze by list napisac

15.10.06, 14:13
list = papier pisak koperta znaczek via czerwona skrzynka przeslac do milego
kogos.ej! gdzie tam bledy ortograficzne /zadne bo listy przepelnione myslami
pokropione lzami radosci lub smutku z odrobina melancholii, pocukrzone
usmiechem dobrej wiesci
"Podobno bywalo tak, kiedy ludzie jeszcze listy, a nie e_maile pisali, ze
wypadalo zaczac od wyrazenia wdziecznosci za otrzymana przesylke, opisac
pokrotce okolicznosci towarzyszace wlasnych slow, co ze zdrowiem, z bliskimi,
co z uczuciami... ten sposob uobecnia sie druga osobe w swoim swiecie,
przywoluje sie cos z tego drugiego, kto bedzie za kilka dni dotykal papieru,
moze "wodzil nosem" zeby zlapac jakis "fluid" - taki oid nas laczyacy mysli i
uczucia!
Obserwuj wątek
    • grzanka23 Re: a moze by list napisac 15.10.06, 14:17
      bez sensu!D
      • kobietabezserca Re: a moze by list napisac 15.10.06, 14:27
        grzanka nie powielaj moich stwierdzen!
        u mnie dzis kataralnie, wiec nos ciagle wycieram .. boli mnie od tego bardzo.
        poza tym niedziela jest w porzadku.
        serdecznie Ciebie pozdrawiam
        napisz co u Ciebie poza tym ze bez sensu!
        czekam na slow pare.
        KbS
        • kobietazsercem42 Re: a moze by list napisac 15.10.06, 14:45
          co to jakaś zaraza znowu nad naszym krajem ojczystym!?
          U mnie też nasmark:)
          • kobietabezserca Re: a moze by list napisac 15.10.06, 14:53
            Kobietozsercem!
            Mam tez czasem takie "zarazne" mysli! Kto raniej wstanie ten rzadzi! Wszystkim
            sie przywodztwo w marzeniah udziela.
            Ja jednak po krotkim namysle, wole zyc spokojnym rytmem , taktownym z muzyka za
            pan brat, bez zbednych klopotow i smutkow, ktore wiem ze czesto sama sobie na
            siebie sciagam. Troszcze sie za wiele, gonie za niewiemczym.Wole wiec wsrod
            codziennosci znalezc chwile dla siebie, chocby list mily napisac o tym i o
            owym. Usmiech poslac, na odleglosc tu lepszy bo nie zaraze ... apsik!
            KbS
            • Gość: dali5 Re: a moze by list napisac IP: *.plk.vectranet.pl 15.10.06, 15:01
              Drogi święty Mikołaju
              Pisze za nim dopadnie mnie depresja i zacznę prosić , jak w zeszłym roku o
              głupoty typu baterie do pilota ( a propo , dzięki za telewizor ) w tym roku
              proszę o coś bardziej pożytecznego mianowicie o chusteczki higieniczne dla
              wszystkich kobiet z sercem i bez serca :)
              Pozdrawiam , Piotrek
              • kobietazsercem42 Re: a moze by list napisac 15.10.06, 15:07
                Kobieto !Na zdrówko!
                Dziekuję za napisanie listu do świetego,
                zabierałam sie , ale jak zwykle
                przypomina mi się zbyt pózno i wciąż
                nici z prezentu.Może tym razem będą chociaż
                chusteczki.:))
                • kobietazsercem42 Re: a moze by list napisac 15.10.06, 15:08
                  To było do Piotrka
                  • kobietabezserca Re: Drogi Piotrze 15.10.06, 15:25
                    Dziekuje, ze w pierwszej kolejnosci myslisz o kobietach co w potrzebie sa.
                    Jest to ewidentny dowod, ze nie jestes egoista.
                    Ja nie pisze listow do Swietego Mikolaja, ani do innego Dzieduszki..
                    i choc grzeczna bylam , jestem i obiecuje byc...
                    wzdycham pisemnie do Aniolka, bo przyznam w niego wierze.
                    Uscisnienia przesylam do Ciebie niedzielne
                    miej dobry dzien " Peter'Pan"
                    KbS
                    P.s
                    A co z Twoja Galeria, postanowiles namalowac Aniola, a nie widac nawet skrzydla
                    jednego anielskiego.
                    Czyżbys odrzucil zamysl?
                    • dali5 Re: Drogi Piotrze 15.10.06, 15:38
                      zamysł nadal mam , gorzej z natchnieniem . to miło że zaglądasz do mojej
                      galerii i czekasz , to mnie zmotywuję pomimo że pracuję nad galeonem to wkrótce
                      wrzucę aniołka do galerii.
                      ps. "Peter Pan" :) nikt mnie jeszcze tak ładnie nie nazwał :), dzięki , miłego
                      dnia :)
        • grzanka23 Re: a moze by list napisac 15.10.06, 15:50
          Wspolczuje Ci kataru.Lubie czasami poprzedrzezniac.Tez jestem nie w
          humorze.Jutro mam sprawe w sadzie,wytocz.przez exa.Jestem spiaca bo cala noc
          imprezowalam.
          • kobietabezserca Re: a moze by list napisac 15.10.06, 16:12
            Droga Grzanko!
            G w Twoim nicku pisze w duzej i duza nic nie zmienia w nazwie, a jest dowodem
            mojego szacunku dla Twojej Osoby. Tak mnie uczono, dawno bylo ale to pamietam z
            nauk, jakie wynioslam spod rodzinnego dachu!
            Jesli wolisze jednak z malej, bedzie z malej.
            Jak to sie jesiennie sklada, smetne sprawy sadowe pazdiernik cechuja?
            Wczoraj mialam byc na spotkanku babskim, z okazji Dnia EN, ale katar mnie
            zablokowal w domu.Dawkuje sobie a'katar ale nic lepiej mi nie jest.
            Mam w nosie wszystko! Bede sie leczyc babcina metoda!
            Mam nadzieje, ze impreza Twoja nocna byla sympatyczna i jej ukoronowaniem nie
            bylo oblanie lzami smutku z powodu ex'sprawy!
            Ex to przeszlosc! Jesli ma sie skonczyc to lepiej teraz, z koncem nie nalezy
            czekac do konca!:))) W zimie sie utulisz, a wiosna odrodzisz - bez obciazen.
            KbS
            P.S. Rozbudowalam nieco Twoje slowa o tym sadowym jutrze a Ty mimo chodem tylko
            napomknelas. Na chwile mnie "wzielo" niepohamowane "drazenie"... moj typ tak ma.
            • grzanka23 Re: a moze by list napisac 15.10.06, 16:27
              Impreza byla udana.Poczatkiem jej bylo granie do tanca i jedzonka na bankiecie
              w INTERCONTINENTALU.No i po pracy wszyscy sie spotkali u znajomego.A co do
              sprawy w Sadzie to z gory ex przegra.Bidulek sam zostal i chyba mu sie nudzi
              bo ciagle cos wymysla.
              • kobietabezserca Re: a moze by list napisac 15.10.06, 17:06
                Udane imprezy/dzamprezy sie teraz mowi/ zargonem "roznych"przedzialow wiekowych/
                sa dobra terapia na smety...szczegolnie jesli w doborowym towarzystwie.
                Co do muzyki przy jedzonku - to pamietam taka sympatyczna knajpeczke w
                Kazimierzu D n/Wisla. Skrzypek i akordeonista przygrywali do sledzia po
                japonsku! Jedno z drugim bylo do strawienia. Nie odbija mi sie czkawka! Pewnie
                dlatego, ze zalalam japonczyka setka czystej!
                Dzisiejsza niedziela mija mi miedzy wyrkiem, butla soku malinowego, forum
                listownym i Grechuta. Katar jakos ustepuje.
                A co najwazniejsze , nie jest nudno!
                KbS
                • kobietazsercem42 Re: KOBIetobezserca!!!!!!!!! 15.10.06, 18:03
                  A jednak!Wiedziałam,że pokrewna dusza!
                  Mnie katar zmógł po imprezie z okazji
                  Dnia EN. :))
                  • kobietabezserca Re: Kobietozsercem 15.10.06, 18:17
                    Droga moja!
                    Przejelam z usmiechem...alez katar moj nie z powodu DNE, zupelnie inna geneza.
                    Wczoraj goraczki dostalam zanim jeszcze widzialam ze cos sie "imprezowo" dziac
                    bedzie. Jednak los opatrznie mnie ochronil tym katarem, bo wiekszosc
                    imprezowiczow dzis "zdycha" chrypi, bo choralne toasty nie na struny glosowe
                    belfrow - niestety.
                    Mowisz, ze katar Cie zmogl po imprezie z okazji EN? A w ktorej klasie bylas i
                    czy przemoklas z powodu wystawania pod oknem ukochanego pana od muzyki czy wfu?
                    Kochliwosc uczennic mnie tez kiedys dopadla - nawet chcialam samobojstwo
                    popelnic z powodu nieodwzajemnionej milosci pana od fizyki - ale nieskutecznie
                    zamiast zyl pocielam sobie cyrklem rekaw szkolnego fartucha! zawiesil mnie w
                    czynnosciach ucznia na 3 dni, czym skutecznie mnie w sobie odkochal
                    • kobietazsercem42 Re: Kobietozsercem 15.10.06, 18:28
                      Ech Babo, juz nie pamietam czasów wystawania
                      pod oknem:(Ale pana od w-f pamiętam,obozy też:)
                      A z panem od(nie powiem)który swojego czasu
                      mnie zauroczył(w przeciwieństwie do przedmiotu,
                      którego uczył)przeżylam po latach piękne chwile.
                      No cóż, dziś już tylko można powspominać stare
                      dobre czasy właśnie z okazji takich świąt.
                      • kobietazsercem42 Re: Kobietozsercem 15.10.06, 18:29
                        Ale trzydniówkę też zaliczyłam:(
                        • kobietabezserca Re: Kobietozsercem 15.10.06, 18:35
                          Znowu mam usmiech! Wagary, ech ! nie to bylby "pryszcz". Ty mowisz 3dniowka!!!
                          Kobieto, ja dwudziestolatke mialam. Zaczelo sie zupelnienie niewinnie. Oboz nad
                          jeziorem, pojechalam pelna emocji... na pare dni, zakochana po uszy. Kadre
                          tworzylam, kwatermistrz juz tam byl od miesiaca. Po tygodniu euforii i uniesien
                          nadeszla jesien , potem zima, potem wiosna, lato jesien zima kolejna.
                          I tak trwalam...
                          KbS
                          • kobietazsercem42 Re: Kobietozsercem 15.10.06, 19:15
                            Proszę ,prosze.Czyli juz nie trwasz?
                            • kobietabezserca Re: Kobietozsercem 15.10.06, 19:50
                              nie trwam, takie zawieszenie to i nuda dopada i glupie pomysly przchodza do
                              glowisi. Wiec przerwana zostala ta nic , oj cieniusia byla, cienutka - tylko
                              zauroczenie nas trzymalo w rownowadze a jak tego zabraklo, pekla tak nitka -
                              porozumienia, wspolnoty, zrozumienia no i zmysly prysly.
                              Dzis, po chwilach "dolujacych" mysli - uznaje , ze lepsze przerwanie liny w
                              odpowiednim czasie, poki nie zapozno niz unicestwienie siebie i innych
                              swiadome.
                              A Ty wytrwale w dalszym ciagu
                              • kobietazsercem42 Re: Kobietozsercem 15.10.06, 22:20
                                Gdybym trwała najprawdopodobniej nie
                                byłoby mnie tutaj.
                                Myślałam podobnie i nić pękła.To było
                                tak dawno, że nie pamiętam juz kiedy.
                                A może nie chcę pamiętać.
                                • kobietabezserca Re: Kobietozsercem 16.10.06, 18:49
                                  Wczoraj kataralnie przez lzy myslalam i niepamieci o czasach przeszlych,
                                  niegdysiejszych ... jakby je tak wyrzucic - czy sluszne jest powiedziec
                                  PAMIECI :Precz z przeszloscia! Nie sadze ze dalabym rade kompletnie odrzucic to
                                  co bylo! Bylo! I to co zle i to co lepsze zachowac powinnam, bo zlozylo sie na
                                  dotychczasowe zycie, ale najchetniej przywoluje to co wywoluje usmiech na
                                  wspomnienie!
                                  Dzis poniedzialkowe "szewskie" - to znaczy nicnierobienie, pozorne pracowanie.
                                  W domu milo, nikt nie kicha!
                                  Jesien idzie przez park!
                                  KbS
              • nie_mam_czasu Re: a moze by list napisac 16.10.06, 20:19
                grzanka23 napisała:

                > Impreza byla udana.Poczatkiem jej bylo granie do tanca i jedzonka na bankiecie
                >
                > w INTERCONTINENTALU.No i po pracy wszyscy sie spotkali u znajomego.A co do
                > sprawy w Sadzie to z gory ex przegra.Bidulek sam zostal i chyba mu sie nudzi
                > bo ciagle cos wymysla.

                łał

                w INTERCONTINENTALU powiadasz??

                ja Cieee

                najlepszy w jakim byłem miał dwie gwiazdki, notabene drugą sam domalowałem po
                wyjściu...

                kurcze ale ludzie to maja lajf
                ja Cieeee
                • viernaviera Re: a moze by list napisac 16.10.06, 20:29
                  nie_mam_czasu napisał:

                  > grzanka23 napisała:
                  >
                  > > Impreza byla udana.Poczatkiem jej bylo granie do tanca i jedzonka na bank
                  > iecie
                  > >
                  > > w INTERCONTINENTALU.No i po pracy wszyscy sie spotkali u znajomego.
                  > o




                  > w INTERCONTINENTALU powiadasz??
                  >
                  > ja Cieee kurcze ale ludzie to maja lajf
                  A ten intercontinental in Warsaw? A znajomy to służył swoim
                  Residence Suite?
                  Musiało być naprawdę podniebnie z 5 gwiazdami!:D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka