Dodaj do ulubionych

A co mi tam........

IP: 62.29.253.* 16.10.06, 13:46
po forsie,jak nie ma jej na kogo wydawać,a miłość?????prawdziwa to tylko
relacja matka-dziecko,w inną nie wierzę.
Obserwuj wątek
    • Gość: dali5 Re: A co mi tam........ IP: *.plk.vectranet.pl 16.10.06, 13:49
      anioły są w śród nas , są w ukryciu , kochają czystą bezinteresowną miłością ,
      jedzą dżem i ogórki kiszone :)
      • monnia3 Re: A co mi tam........ 16.10.06, 14:06
        Takimi aniołami mogą być przyjaciele ktorzy idą z nami przez całe życie:))
        A miłość istnieje...ja to wiem:)
        • Gość: drzazga Re: A co mi tam........ IP: 62.29.253.* 16.10.06, 14:43
          nie twierdzę przecież,że miłości nie ma.Ale twierdzę,że najzdrowszą i
          bezinteresowną miłość dostajemy od rodziców.
          • monnia3 Re: A co mi tam........ 16.10.06, 14:47
            To jest wszakże inny rodzaj miłości ,miłość rodzicielska,przyjacielska i miłość
            miedzy kobietą i mężczyzną to zupełnie cos innego:)
            a co do bezinteresowności...to miłość zawsze jest/przynajmniej powinna byc
            beziteresowna...w innym przypadku to nie jest milośc tylko...wygoda,układ..itp
          • wiarusik Re: A co mi tam........ 16.10.06, 14:52
            Rodzice(przynajmniej ci normalni,a nie patologiczni)traktują dzieci jak swoją
            przepustkę do nieśmiertelności(co według mnie jest prawdą,bo na to czym jesteśmy
            "pracowały"całe pokolenia),więc nie do końca ta miłość jest "bezinteresowna".
            Nie ma bezinteresowności,nie istnieje.Jedyną istotą bezinteresowną jest tylko
            Bóg,ale jestem za maluczki by to pojąć.
            Ale filozoficzne pitu pitu co?;)
            • Gość: drzazga Re: A co mi tam........ IP: 62.29.253.* 16.10.06, 14:54
              oszzzzzzzzz kurcze,ale wywody,na tak prosty temat:))
              • tygryska_28 Chcesz prostej odpowiedzi? 16.10.06, 15:10
                Daj wyraźnie do zrozumienia, że kupisz sobie miłość za kasę którą masz -
                znajdzie się chętny/a na pewno...

                No chyba, że jesteś po tej drugiej stronie... ;))
            • monnia3 Re: A co mi tam........ 16.10.06, 14:59
              Cóż Wiarusiku to twoje zdanie na ten temat:) ja jako że jetem nieco ;) starsza
              od ciebie mam wyrobiony nieco inny pogląd na tę kewstię w wyniku doświadczenia
              zyciowego a nie rozważan filozoficznoideologicznych;)))
              choc musze przyznac ze bardzo lubie wyklady z filozofii;)))chodzę na nie z
              prawdziawą przyjemnościa w przeciwieństwei do innych moich kolegów i koleżanek
              którzy uwazają że to tzw.gruszki na wierzbie i nudziarstwo nieprzydatne w
              zwykłym szarym życiu....
              • wiarusik Re: A co mi tam........ 16.10.06, 15:03
                Pamiętaj,że nawet profesor filozofii może się mylić.
                Koncepcje się rodzą i upadają.Sama widzisz co się stało ze szpinakiem,Plutonem,
                teorią ewolucji etc.
                Trzeba piernika wysłuchać,ale prawdy szukać samemu;D
                • monnia3 Re: A co mi tam........ 16.10.06, 15:08
                  Jakiej prawdy? jestem juz tak zdegustowana i zmeczona tym co sie obecnie dzieje
                  ze nic mi sie nie chce...zero motywacji...no moze tylko uczucie do drugiej osoby
                  mnie troszke uskrzydla...infantylne? ale taka prawda...
                  • wiarusik Re: A co mi tam........ 16.10.06, 15:15
                    Nie infantylne,bardzo bezpieczne.
                    Mnie też dużo rzeczy wkurza,a od myślenia łeb boli.
                    Jak człowiek zajmuje się samym sobą(oraz tym na czym mu bardzo zależy)wtedy
                    jest szczęśliwy.W przeciwnym wypadku napotyka na drodze bardzo oporną materię i
                    to on musi się do niej dostosowywać,a konsensus jest wynikiem trudnego
                    kompromisu.
                    • monnia3 Re: A co mi tam........ 16.10.06, 15:21
                      Kompromis jest niezbędny zarówno w polityce jak i w związku dwojga
                      ludzi...inaczej nie ma szans przetrwać ani jedno ani drugie...autorytaryzm nie
                      rodzi niczego madrego i wartościowego...
                      masz racje ze to być moze wygoda...ale juz Platon mówił ze każdy człowiek jest
                      egoistą prawda?
                      • wiarusik Re: A co mi tam........ 16.10.06, 15:24
                        A nie chciałabyś być w związku odpowiedzialna tylko przed Bogiem i historią?;DDD
                        • monnia3 Re: A co mi tam........ 16.10.06, 15:31
                          wiarusik napisał:

                          > A nie chciałabyś być w związku odpowiedzialna tylko przed Bogiem i historią?;DD
                          > D

                          A to niby skąd takie pytanie? bo chyba nie w wyniku dedukcji tego co napisałam
                          poprzednio...kurcze gubie sie;))) przed Bogiem owszem ale historii nic do tego;)
                          • Gość: drzazga Re: A co mi tam........ IP: 62.29.253.* 16.10.06, 15:35
                            Dlaczego w teorii jesteśmy wszyscy tacy mądrzy,a jak przychodzi do praktyki to
                            kicha wychodzi z tej teorii.
                            • monnia3 Re: A co mi tam........ 16.10.06, 15:37
                              Gość portalu: drzazga napisał(a):

                              > Dlaczego w teorii jesteśmy wszyscy tacy mądrzy,a jak przychodzi do praktyki to
                              > kicha wychodzi z tej teorii.

                              Tego to nawet najmądrzejsi górale nie wiedza..ale z praktyka też nie jest tak
                              najgorzej:) przynajmniej u mnie:))
                            • wiarusik Re: A co mi tam........ 16.10.06, 15:46
                              Teoria jest wymyślona w ludzkiej głowie,a człowiek się myli;)
                              Nawet przyroda się myli(ale w ostatecznym rozrachunku nigdy nie przegrywa!).
                              • monnia3 Re: A co mi tam........ 16.10.06, 16:02
                                Troszkę więcej wiary:))) mylic sie jest rzeczą ludzką a jaki byłby nudny swiat
                                gdyby wszyscy byli idealni i nieomylni;))) eszystko przed Toba bo masz jeden
                                wielki atut:) mlodość :)
      • Gość: drzazga Re: A co mi tam........ IP: 62.29.253.* 16.10.06, 14:44
        lubię i dżem i ogórki kiszone:)),ale nie zauważyłam,żebym była aniołem:)
    • szybki_wytrysk Re: A co mi tam........ 16.10.06, 14:12
      Milosc istnieje !!!!! Czasem przechodzimy obok niej , potykamy sie o nia i nadal jej nie widzimy.
      Oprocz milosci oczywiscie - fajne bzykanko , to tez jest cos na co warto zwrocic uwage.
      • Gość: drzazga Re: A co mi tam........ IP: 62.29.253.* 16.10.06, 14:59
        Człowiek bez miłości,jak świeca bez knota,taką zasadę wyznajesz???????:)))
        • szybki_wytrysk Re: A co mi tam........ 16.10.06, 15:34
          Grubciu :) Ja nie mam zasad. Zasada jest fajne bzykanko ;)
    • szubrawiec76 Re: A co mi tam........ 16.10.06, 15:40
      oczywiście jednostronna.. bo z dziecka wyrosnąć może ci taki filmowy Januszek.
      Proponuję abyś się ograniczyła do kochania samej siebie... na pewno się nie zawiedziesz.
      • Gość: drzazga Re: A co mi tam........ IP: 62.29.253.* 17.10.06, 07:51
        znasz to szubrawiec z autopsji?????????
        • szubrawiec76 Re: A co mi tam........ 17.10.06, 09:06
          Gość portalu: drzazga napisał(a):

          > znasz to szubrawiec z autopsji?????????

          częściowo...

          poobserwuj znajomych i ludzi wkoło... jak szukasz idealnej miłości to sama musisz taką dać (i to będzie tylko miłość idealna z twojej strony i tylko wg. Twojego mniemania) i nie oczekiwać w zamian że dokładnie otrzymasz to samo. Dziecko może dać Ci kopa, mąż, rodzina, życie.

          To właśnie prowadzi do wniosku że możesz pokochać miłością jedynie sama siebie.
          • Gość: drzazga Re: A co mi tam........ IP: 62.29.253.* 17.10.06, 09:34
            no właśnie:))miłość polega na tym żeby dawać,więc biorę tylko od faceta
            plemniki:)),a dzieciom daje miłość nie oczekując nic w zamian.Kochać samą
            siebie też się nauczyłam,podobno mówią,żeby umieć kochać trzeba zacząć od
            siebie.A tak wogóle to wielka kicha z tą miłością.
            • szubrawiec76 Re: A co mi tam........ 17.10.06, 10:15
              jedno jest pewne dziecko będzie pod Twoją całkowitą kontrolą... przynajmniej na początku i będzie Cię kochać... również na samym początku. Potem dorośnie i będziesz mogła go wychować na dawcę plemników a jeśli kobieta to wystarczy jak pójdzie do banku nasienia.... po cholerę mają powtarzać Twoje przykre doświadczenia życiowe.

              ....kicha z tą miłością? Nie będę Cię resocjalizował :)) masz prawo tak myśleć, choć inaczej to bym określił.
              • Gość: drzazga Re: A co mi tam........ IP: 62.29.253.* 17.10.06, 10:21
                :))czyżbym w Twoim odczuciu nie nadawała się do resocjalizacji???????:(,a tak z
                boku to bank,nie da tego co pomacanie właściciela:)),aż taka bezduszna to ja
                nie jestem:))
                • szubrawiec76 Re: A co mi tam........ 17.10.06, 10:45
                  resocjalizacja wymaga obopólnej współpracy i wiary a tu widzę że pewne decyzje już zapadły... czyli Twoją decyzję zmieni ewentualny przypadek, los.

                  w banku nasienia istnieje o wiele większe prawdopodobieństwo że otrzymasz zdrowe genetycznie nasienie a poza tym ojciec ewentualnego dziecka nie będzie Cię nachodził (istnieje prawdopodobieństwo że się dowie) + należy wykonać wiele prób do zapłodnienia.

                  Do przyjemności czysto seksualnej zawsze znajdziesz sobie jakiegoś amanta :)
                  • Gość: drzazga Re: A co mi tam........ IP: 62.29.253.* 17.10.06, 11:12
                    na ogół ci do resocjalizacji:))nim zmienią poglądy,mają inne jak osobnik
                    resocjalizujący ich:)).A jeśli chodzi o bank,to najzwyklej w
                    świecie,przyuważę,który oddaje:))i będę miała pewność,że z genami u niego
                    wszystko oki:)) .Z tego co czytam na forach,panowie nie są skłonni do
                    nachodzenia mamuś:)),lecz raczej uciekania:)).A na te próby też są
                    sposoby:)),żeby ich uniknąć:)).
                    • szubrawiec76 Re: A co mi tam........ 17.10.06, 11:33
                      co do do Twojej wypowiedzi a propo resocjalizacji masz poniekąd rację... po prostu w poprzednim poście tego nie ująłem .... podszedłem do kwestii z innej strony.

                      > wszystko oki:)) .Z tego co czytam na forach,panowie nie są skłonni do
                      > nachodzenia mamuś:)),lecz raczej uciekania:)).A na te próby też są

                      być może masz rację, nie wiem... jednak wynika to też z tego że kobiety walczą o dzieci przy rozwodzie i chcą je zatrzymać przy sobie + nie generalizujmy + odwiedzamy różne fora i tam gdzie jest więcej kobiet tam jest większa stronniczość + jesteś kobietą (solidarność jajników) a ja mężczyzną (solidarność fiutów) ;)))

                      co do reszty zdaje się że masz ugruntowane zdanie na każdą kwestię a więc zostaje mi życzyć tylko szczęścia w ich realizacji :)) Życzę zdrowego i nienapastliwego faceta i dziecka :)

                      • Gość: drzazga Re: A co mi tam........ IP: 62.29.253.* 17.10.06, 11:36
                        wielkie dzięki za życzenia"cmok w pierścień":))
    • koaa Re: A co mi tam........ 16.10.06, 22:57
      czy ty jestes ta drzazga co sie kiedys logowała ? adminka erotiki
      ?
      • Gość: drzazga Re: A co mi tam........ IP: 62.29.253.* 17.10.06, 07:52
        nie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka