andrexx
12.12.06, 09:58
Pamiętasz jak z piętek chleba robilismy żaglowce?
Potem odpływaliśmy nimi w dalekie morza.
Przygody, piraci i skarby niezmierzone...
Na końcu zwycięscy zjadalismy radośnie nasze żaglowce
Ty upojony sukcesem
Ja Tobą - moim pięcioletnim sercem
Kiedy odeszłeś z tą co mi świat zniszczyła
Odkładam każdego dnia nieruszony chleb na półkę
Tęsknotą najedzony rozglądam się po pustych morzach
Tak bardzo mi brak tych białych żagli ..., Synku