Dodaj do ulubionych

Kochac i BYC

16.01.07, 18:53
Ja wiem, ze wy tu macie kolko rozancowe i w zwiazku z tym ograniczacie osoby,
ktore tu pisza. BO je znacie!
Ja mam taki apel. WYRZUCCIE DO SMIECI TOZSAMOSC REALNA, badzcie soba w
przesterzeni. W koncu to tylko gra. romans na trzy palce, flirt w internecie.
Nikt Was z tego nie rozliczy, chyba ze boicie sie wlasnej twarzy.... (lustra)

Urwijmy sie z postronka. Kto jest za?
Obserwuj wątek
    • delusa Re: Kochac i BYC 16.01.07, 19:23
      Prawie pol godziny i nic. Lokej, jak mawiaja Gorale, zycze Wam szczescia w
      beczce kiszonej kapusty, ale gdyby WOLNOSC zakwitla wam marchewka, to
      KOCHAJCIE!!!
      • kamea5 Re: Kochac i BYC 16.01.07, 19:47
        nikt nikogo nie zna do konca,choc poznawanie bywa zabawne i pełne ekspresji;)
    • kobietabezserca Re: Kochac i BYC 16.01.07, 19:49
      WYRZUCIC DO SMIECI TOZSAMOSC REALNA... hmmm
      nie potrafie
      nie umiem tez sie ograniczac
      ani ograniczac innych
      bez wzgledu
      na to
      czy ich znam dobrze
      troche
      czy wogole nie znam
      net czy real
      kazdy tu jest czlowiekiem
      ten ktory pisze czyta
      jesli mowi
      ktos go slucha
      tak czy inaczej
      napewno mysli
      a w zwiazku z tym
      odczuwa
      przezywa
      slowa
      czy to zgloski
      czy gloski
      czy sylaby
      zdania
      rozumie
      od siebie
      dorzuci
      garsc doswiadczen
      ze kocha
      czy kochal
      ze teskni
      badz tesknil
      ze zazdrosci
      lub wspolczuje
      romans
      flirt...
      hmmm
      byc moze to gra
      swiat przeniesiony
      w szklane oko
      netu
      czy
      jego zrenica
      widzi
      tak samo
      jak moja wlasna
      hmmmm
      .
      urwac sie z postronka
      .
      w szklane
      patrzace
      OKO.... HMMMM



      ...
      • Gość: no...no...no... Re: Kochac i BYC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 20:49
        No i co Ty tam wiesz???
        • kobietabezserca Re: Kochac i BYC 16.01.07, 21:23
          no kto tam wie
    • daktylek Re: Kochac i BYC 16.01.07, 21:29
      Nie ma się po co urywać, bo i tak dawno wszyscy jesteśmy urwani:P
      Nieurwanych zwyczajnie na forach nie ma. Jednemu się urwało to, innej - tamto.
      Tak siedzimy i rozmyślamy, czy jeszcze nam się coś urwie, a może już oberwie?
      • kobietabezserca Re: Kochac i BYC 16.01.07, 21:30
        niektorym nie raz sie oberwalo
        i nie ma sie juz co urywac
        • daktylek Re: Kochac i BYC 16.01.07, 22:38
          To kolejne urywanie się może odnieść odwrotny skutek
          • delusa Wiersz...em pisane uczucia 01.02.07, 20:29
            Kobietabezserca
            napisala wiersz...
            Uwolnienie uczuc
            ja, ty i
            niedomowienie

            a branie obcasem zostawmy tym, ktorzy zagineli we mgle wlasnego cynizmu.
    • firenziano Kochac i BYC - to kontakt z realnym czlowiekiem... 01.02.07, 23:07
      nie mozna kochac Siebie...
      chociaz pelno takich , ktorzy mowia, ze kocha sie swoje odbicie w innych...

      NIE.

      Kocha sie drugiego czlowieka...

      Kocha sie inna innosc...

      buona notte.
      • daktylek Re: Kochac i BYC - to kontakt z realnym czlowieki 01.02.07, 23:11
        Jak siebie nie pokochasz, nie pokochasz też nikogo innego
        • firenziano Re: Kochac i BYC - to kontakt z realnym czlowieki 01.02.07, 23:15
          nie kocham siebie

          ani mi to w glowie...

          Nie jestem Narcyzem :)))

          Kocham innych (inne)...
          za to ze maja to, czego ja nie mam :)
          • daktylek Re: Kochac i BYC - to kontakt z realnym czlowieki 01.02.07, 23:20
            Nie kocha się za coś, kocha się pomimo czegoś :))
            • delusa Re: Kochac i BYC - to kontakt z realnym czlowieki 01.02.07, 23:25
              Firenziano! Eureka, wyszla z Ciebie czlowieka powloka i powieka. To tak dla
              rymowanki. ;)
              Kochac i uciekac przed kochaniem... Byc i chowac sie przed zyciem...
              Firenziano, napisz mi o tym.

              Delusa
          • delusa Re: Kochac i BYC - to kontakt z realnym czlowieki 01.02.07, 23:28
            firenziano napisała:
            > Kocham innych (inne)...
            > za to ze maja to, czego ja nie mam :)

            Czego nie masz, oprocz odwagi?
            • kobietabezserca Re: Kochac i BYC - to kontakt z realnym czlowieki 02.02.07, 18:52
              nie ma zapewne atrybutu kobiecosci
              i jednego malutkiego 'takiego conieco'
              dzieki czemu kobiety sa rodzaju zenskiego
              a firenziano meskiego
              :))))))
      • kobietabezserca Re: Kochac i BYC - to kontakt z realnym czlowieki 02.02.07, 19:09
        firenziano napisała:

        > nie mozna kochac Siebie...
        > chociaz pelno takich , ktorzy mowia, ze kocha sie swoje odbicie w innych...
        >
        > NIE.
        >
        > Kocha sie drugiego czlowieka...
        >
        > Kocha sie inna innosc...
        >
        > buona notte.
        a kiedy poruszylam te kwestie w moim watku - polowa forumowiczow mnie wysmiala!
        dolce vita
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka