Dodaj do ulubionych

Będę się uczyła

07.02.07, 08:51
optymizmu na nowo...

Mój optymizm umarł przed prawie rokiem, został pogrzebany wraz z wszelkimi
nadziejami, miłością, wiarą w ludzi.
Chyba czas oswoić się z tym i nauczyć się go na nowo...

Więc jeśli zauważycie przejawy mega pesymizmu - malutki dopuszczalny bo taka
nauka idzie powoli - to proszę kopnąć mnie w kostkę (tylko nie za mocno bo
siniaki zostaną)

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za każde dotychczasowe dobre i złe słowa...

Miłego dnia ;))
Obserwuj wątek
    • analityczka Re: Będę się uczyła 07.02.07, 09:01
      Jak w szkolnym pamiętniku:"ucz się,czu-wiedza to potęgi klucz":)
      • kaczkawrydzykach Dlaczego najwspanialsze kobiety na forum... 07.02.07, 09:07
        takie smutne?
        • tygryska_28 Re: Dlaczego najwspanialsze kobiety na forum... 07.02.07, 09:14
          Analityczka smutna? Nie zauważyłam :PP
        • analityczka Re: Dlaczego najwspanialsze kobiety na forum... 07.02.07, 09:15
          Dawno Cię nie było.Gdzie się podziewałeś?
          Ja nie jestem najwspanialszą kobietą tutaj to i humor mam ok:)
          • tygryska_28 Re: Dlaczego najwspanialsze kobiety na forum... 07.02.07, 09:17
            Jesteś, jesteś ;)) Jedną z wielu wspaniałych :)
            Taki film był - siedmiu wspaniałych? czy cuś takiego ;))

            A Ty humor zwykle masz ok ;)
            A ja będę miała ;)
            • analityczka Re: Dlaczego najwspanialsze kobiety na forum... 07.02.07, 09:21
              Na Forum są wspanialsze,więc nie ma co zadzierać nosa:)

              A humor?Zwykle ok,ale nie zawsze-jestem tylko człowiekiem i aż kobietą;)
              • tygryska_28 Re: Dlaczego najwspanialsze kobiety na forum... 07.02.07, 09:24
                Wiem, wiem... :)
                Wspaniałe jesteście wszystkie ;)
                Panowie też są mili ;))
                • analityczka Re: Dlaczego najwspanialsze kobiety na forum... 07.02.07, 09:30
                  Mili tylko milczący:)
                  • tygryska_28 Re: Dlaczego najwspanialsze kobiety na forum... 07.02.07, 09:34
                    bo w milczący zawiera się mili i niestety to pierwsze przeważa ;))
                    słowotwórstwo się odezwało ale takie raczej podchodzące pod radosną twórczosć
                    własną ;))
      • tygryska_28 Re: Będę się uczyła 07.02.07, 09:16
        albo: ucz się ucz a garb ci sam wyrośnie ;)) czy jakoś tak, ale ta nauka to taka
        bardziej życiowa... ;)
        Od wczoraj ma być wszystko na tak... He, he, zobaczymy jak długo wytrzymam ;))
        • analityczka Re: Będę się uczyła 07.02.07, 09:18
          Bardzo chętnie jak będziesz marudzić to kopnę Cię w tą kostkę:)
          • tygryska_28 Re: Będę się uczyła 07.02.07, 09:23
            No od Ciebie to wolałabym nie dostać...
            Będę się pilnowała. :)))
            • analityczka Re: Będę się uczyła 07.02.07, 09:25
              No!:)
        • analityczka I jeszcze: 07.02.07, 09:19
          Z pamiętnika:
          Bądź zawsze wesoła.
          Miej wspaniałą minkę.
          Łap szczęście za ogon.
          I duś jak...cytrynkę;)
      • monnia3 Re: Będę się uczyła 07.02.07, 09:38
        analityczka napisała:

        > Jak w szkolnym pamiętniku:"ucz się,czu-wiedza to potęgi klucz":)

        Witajcie moje kochane:)))))
        Tygisiątko zrobiłaś juz ogromny postep w naucę jak widzę;)PPP
        Może na wiosne będzie łatwiej...oby:) mam nadzieję i trzymam kciuki moje malutkie;)
        • tygryska_28 Dzięki 07.02.07, 09:39
          na wiosnę łatwiej nie będzie ale inaczej. Nie ma znaczenia pora roku, to siedzi
          we mnie i czy to będzie mroźna zima, czy upalne lato ja muszę sobie z tym
          poradzić...

          Jak sesja Twoja?
          • monnia3 Re: Dzięki 07.02.07, 09:42
            Jeszcze w ten weekend sie meczę i nastepny...:(
            obym nie miała poprawek;)
            bo zapał do nauki rzekłabym mizerny...wręcz zerowy
            aż się boje jak ja sie będę ,,uczyła,, do sesji letniej;)
            a jak Twoje pisanie?;)
            • tygryska_28 Re: Dzięki 07.02.07, 09:50
              Moje pisanie - nie ma jeszcze czegoś takiego ;))
              Ale zbieram się bo właśnie dziś po przebudzeniu uświadomiłam sobie, że mamy już
              luty, a czas biegnie nieubłaganie... ;))
              Jedna ksiażka leży otwarta na odpowiednim rozdziale od niedzieli ;)))
              I to by było na tyle ;))
        • analityczka Re: Będę się uczyła 07.02.07, 09:43
          Cześć Kurczątko:)
          Na wiosnę to my się spotkać musimy wreszcie!:)Niech Adaś zjedzie tylko to się
          coś ustali.
          • monnia3 Re: Będę się uczyła 07.02.07, 10:05
            analityczka napisała:

            > Cześć Kurczątko:)
            > Na wiosnę to my się spotkać musimy wreszcie!:)Niech Adaś zjedzie tylko to się
            > coś ustali.

            Hip hip hurrraaa:)
            juz się nie mogę doczekać nazego spotkanka:) wszystkich:)))
            lalalalaaaaa....
            • analityczka Re: Będę się uczyła 07.02.07, 10:12
              Jesli o mnie chodzi to mogłoby i być za tydzień.Ale ciężko ustalić termin by
              wszystkim pasował.Jeśli to ma być początek marca to hihi chyba już powinniśmy
              rzucać hasło:)
      • nowinka28 Re: Będę się uczyła 03.04.07, 10:06
        Cześć wszystkim:)
    • pinacoladaa Re: Będę się uczyła 07.02.07, 09:12
      ..powodzenia i trzymam kciuki :) mi sie udało :))
      • tygryska_28 Re: Będę się uczyła 07.02.07, 09:43
        Tzn, że jest jeszcze dla mnie jakaś szansa? Heh, jeszce jej nie widzę, ale
        kiedyś zobaczę ;))

        Pozdrawiam i życzę utrzymania takiego stanu do końca ;))
        • osv Re: Będę się uczyła 07.02.07, 11:11
          Tips! dla KONIA ; )) o ile dobrze pamietam : ) ...
          " kon ma duza glowe niech sie martwi! " ... choc nie zycze tego tym pieknym
          zwierzetom wcale! : ))

          W razie potrzeby podklej sobie usta w grymasie usmiechu : ) plastrem !!
          / amerykanskie : Keep smiling ! ma sens ! : )) /
          Ten glupi mozg odbiera fizyczny impuls Twoich ust i " mysli ", ze jestes
          zadowolona : D
          ..... i bedziesz! Sprobuj troche " fuska "... oszukiwac mozg: )))
          Jestes tym czym myslisz, ze jestes : ))

          Szklanka jest do polowy pelna ! : )) nawet dla tygryskow ; ))

          osv
          • tygryska_28 Re: Będę się uczyła 07.02.07, 11:14
            :)) pamiętasz dobrze ;))
            No z tym uśmiechem jest ciężko, bo jakoś mi się tak usteczka układają w drugą
            stronę, ale ćwiczę ;))

            Jak to "nawet"!!?? Hm... że niby co, że niby tygryski sobie nie zasłużyły??
            Oj... Zajrzyj do mojej wizytówki, Tygrysy są w bojowym nastroju więc uważaj ;))
            • osv Re: Będę się uczyła 07.02.07, 11:42
              No i wlasnie...jak to nauka kiepsko idzie, oj bo postawie do kata! ; )))
              Kto powiedzial, ze nie zasluzyla ?.....no KTO ??

              Aja baja! zabronione! prosze do lekcji, i odkrecic to od razu ! : ))

              ...a tygrysy jadaja mi z reki, uwierz mi ; ))

              osv : )
              • tygryska_28 Re: Będę się uczyła 07.02.07, 11:53
                osv napisała:

                > No i wlasnie...jak to nauka kiepsko idzie, oj bo postawie do kata! ; )))
                > Kto powiedzial, ze nie zasluzyla ?.....no KTO ??

                nadinterpretacja ;) to u kobiet częste ;))


                > ...a tygrysy jadaja mi z reki, uwierz mi ; ))
                tiaaa... a świstak siedzi... ;))))))

                > osv : )
        • pinacoladaa Re: Będę się uczyła 07.02.07, 11:28
          ..jest jest szansa głowa do góry :)) będzie dobrze :))
      • rycerz.krola.artura no nie wiem... 07.02.07, 20:09
        czy optymizmu można się nauczyć. Wydaje mi się, że się go ma w sobie bądź nie:)
        • tygryska_28 Można 08.02.07, 08:55
          chociaż troszkę, spróbować skierować myślenie w pozytywną stronę, zamiast mówić
          może się uda, mówić i myśleć na pewno się uda.
          Wiem, że nigdy nie będę niepoprawną optymistką, ale może inny sposób myślenia,
          bardziej na tak pomoże mi coś zmienić w sobie i w życiu...

          A optymizmu u mnie jak na lekarstwo, więc od czegoś trzeba zacząć ;))
          Od myślenia optymistycznego i uwierzenia, że można ;)

          Pozdr.
    • iwanowna zanim... 07.02.07, 11:00
      Zanim się wróci do nowej fazy optymizmu należy przejść przez fazę totalnego
      marazmu, potem abnegacji...
      Myślę, iż etap "posiadania wszystkiego w dupie" jest najciekawszy,
      najbrzemienniejszy w idee, teorie, pomysły!
      Potem jak i ten zmęczy, jak Feniks z popiołów, odrodzi się nowy dojrzalszy
      optymizm przefiltrowany przez tą maź goryczy, oczyszczony przez nihilizm...

      I już...

      :D
      • analityczka Re: zanim... 07.02.07, 11:03
        I pewnie mówisz to z doświadczenia:)
        • iwanowna Re: zanim... 07.02.07, 11:18
          oczywiście...

          to znaczy, jeszcze nie wiem, na jakim jestem etapie... hehe
          obawiam się, że silne więzy zniesmaczenia mnie się trzymają i nie wiem, jak
          długo to potrwa! ;)

          lepsze to niż ta konsumująca mnie od środka i wylewna w łzy nadzieja
          poprzeplatana z żalem, że mi "nie wychodzi"... :)))))


      • tygryska_28 Re: zanim... 07.02.07, 11:08
        marazm, abnegacja, wszystko było, jeszcze jest ale już jakby inaczej, bardziej
        świadomie więc już wiadomo z czym walczyć ;))
        gorycz jeszcze pozostała więc chyba potrwa to chwilkę...
        • iwanowna Re: zanim... 07.02.07, 11:22
          potyczki tylko winny wzmacniać siłę i system obronny organizmu...
          wiesz co jest najgorsze?
          najgorsze jest być nagim, takim bez przeżyć, bez pomyłek, bez łez, bez ciosów
          zadanych i tych, które się dostało!

          taka nagość emocjonalna, które niczego nie potrafi trzeźwo ocenić,
          przewartościować!

          trzeba się cieszyć, że się miało... a ból? Cierpienie uszlachetnia!
          Amen.

          • tygryska_28 Re: zanim... 07.02.07, 11:56
            eh, no to mnie uspokoiłaś bom szlachetna że hej :))
            naga nie jestem, ani troszkę ;) ubrana na cebulkę od stóp do głów ;)))

            tylko jeszcez chciałabym taką potyczką w której to ja wygram, chociaż można
            powiedzieć że za każdym razem coś tam wygrywałam, doceniałam to później, może
            teraz też coś wygrałam, tylko jeszcze nie wiem co ;))
    • x_adam Re: Będę się uczyła 07.02.07, 13:54
      tygryska_28 napisała:

      > optymizmu na nowo...
      >
      > Mój optymizm umarł przed prawie rokiem, został pogrzebany wraz z wszelkimi
      > nadziejami, miłością, wiarą w ludzi.
      > Chyba czas oswoić się z tym i nauczyć się go na nowo...
      >
      > Więc jeśli zauważycie przejawy mega pesymizmu - malutki dopuszczalny bo taka
      > nauka idzie powoli - to proszę kopnąć mnie w kostkę (tylko nie za mocno bo
      > siniaki zostaną)
      >
      > Bardzo Wam wszystkim dziękuję za każde dotychczasowe dobre i złe słowa...
      >
      > Miłego dnia ;))


      Popieram popieram popieram:)))
      >
    • sacsahuaman Re: Będę się uczyła 08.02.07, 19:23
      Czasami pomaga w takiej nauce dobra kawa...
      • tygryska_28 Re: Będę się uczyła 08.02.07, 20:37
        z odrobiną cynamonu :)

        ale w tej nauce chyba nie o kawę chodzi ;)) i nie wiem czy tu coś pomoże ;)
        raczej nie zasypiam nad ksiązkami ale ostatnio dość dużo śpię, więc może
        rzeczywiście dobra kawa da mi kopniaka ;))
    • tygryska_28 I co??!! 24.02.07, 19:04
      I nic...

      Potrzebuję jakiegoś bodźca...
      Do działania...
      Jakiegokolwiek działania...
      Żeby tak wstać i wyjść...
    • smutnapatrycja Re: Będę się uczyła 25.02.07, 09:28
      Witam droga kolezanko;-) Jak tam nauka?
      • monnia3 witam witam :)))) 26.02.07, 09:51
        W kolejny poniedziałek...
        Analityczunio kochana masz @ na pryw. pocztę;)
        • analityczka Re: witam witam :)))) 26.02.07, 09:59
          Hej Kurczątko
          Już lecę czytać:)
          • analityczka Odpowiedziałam n/t 26.02.07, 10:05

            • monnia3 Re: Odpowiedziałam n/t 26.02.07, 10:12
              Już byłam na poczcie;))
              teraz pozostaje mi znów czekać;)
              mam nadzieje ze nie tyle co wczoraj;) hi hi
              ale my wariatki jestesmy;)))
              • analityczka Re: Odpowiedziałam n/t 26.02.07, 10:26
                Poszło coś jeszcze:)
                • monnia3 Re: Odpowiedziałam n/t 26.02.07, 11:16
                  Widziałam widziałam...
                  miałas rację ze aktualniejsze są lepsze;)))PPP
                  co nie zmienia tego co napisałam w @ :)
                  teraz czekam na @ ;....ciekawe czy napisze coś?;)))
    • tygryska_28 Wróciłam z wątkiem 03.04.07, 08:49
      bo nawet nie wiecie jakie to trudne...

      Siedziałam wczoraj wieczorem wygodnie w fotelu, czytałam książkę, jadłam
      pomarańcze i naszła mnie taka przykra myśl - czy ja już zawsze będę samotnie
      jadała wieczorem owoce? To okropne uczucie... Nie mieć się z kim podzielić, nie
      mieć z kim wymienić opinii o przeczytanych fragmentach...

      Tak, ja wiem, ludzie mają gorzej, ale...
      Nie wiem czy dam radę...

      Czemu to takie trudne, ta samotność??!!
      • 333a3 Re: Wróciłam z wątkiem 03.04.07, 09:08
        Witaj Tygrysko. Czasami samotność się "dzieje" na własne życzenie.
        Piękne słońce w pięknym mieście, czego i Tobie życzę.
        • tygryska_28 Re: Wróciłam z wątkiem 03.04.07, 09:12
          Ta chyba nie, chociaż im bardziej czegoś pragnę w życiu tym jest to dalej więc
          może...
          Trudno jest uszczęśliwiać kogoś na siłę i zmuszać do czegoś czego nie chce...
          Więc czy na życzenie? Chyba nie...

          U mnie też piękne słońce za oknem...
      • samowolny Re: Wróciłam z wątkiem 03.04.07, 09:24
        tygryska_28 napisała:

        > Czemu to takie trudne, ta samotność??!!

        aby być z kimś to majpierw człowiek powinien nauczyć się bycia ze sobą samym ,
        jak wtedy uzna się że "jest mi dobrze" to można szukać drugiej osoby:)
        • tygryska_28 Re: Wróciłam z wątkiem 03.04.07, 10:00
          samowolny napisał:

          > aby być z kimś to majpierw człowiek powinien nauczyć się bycia ze sobą samym ,
          > jak wtedy uzna się że "jest mi dobrze" to można szukać drugiej osoby:)

          Widzisz, ja zawsze lepiej funkcjonowałam kiedy nie byłam sama, i chyba nadal tak
          jest. Nie każdemu samotność służy i nie można w ten sposób wyznaczać czy już
          jesteśmy gotowi na związek...
          Po prostu czasami nachodzą człowieka takie trudne myśli czy już zawsze tak będzie...
          A mnie dopadło wczoraj po dość długim czasie i trzyma do dziś...
      • samowolny Re: Wróciłam z wątkiem 03.04.07, 09:24
        tygryska_28 napisała:

        > Czemu to takie trudne, ta samotność??!!

        aby być z kimś to majpierw człowiek powinien nauczyć się bycia ze sobą samym ,
        jak wtedy uzna się że "jest mi dobrze" to można szukać drugiej osoby:)
      • osv Re: Wróciłam z wątkiem 03.04.07, 09:35
        " Bede sie uczyla "...

        Prosze, Koniku zamienic czas przyszly na czas terazniejszy! To po pierwsze.
        Po drugie: BEDZIESZ! ..... jak kazdy z nas, bo czlowiek uczy sie /siebie/
        cale zycie.
        " Tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono. "
        Nigdy nie wiesz, jak zareagujesz, kiedy zycie zaskoczy Cie swoimi meandrami...

        Samotnosc moze byc tworcza / i z reguly bywa ! / jest eksluzywnym czasem,
        jakosciowo poswieconym samemu sobie... , odwaga bycia ze soba i mowienie sobie
        rzeczy trudnych, do ktorych nie przyznajemy sie chetnie nawet wobec siebie
        samych...

        Mozesz zmienic swoj punkt widzenia na samotnosc...tak naprawde nie jestes
        przeciez Robinsonem Cruzoe : )
        Gdybys byla mama trojga malych dzieci i musiala zajmowac sie nimi intensywnie
        ...kochalabys te chwile zjedzenia pomaranczy w samotnosci, wiedzac, ze nie
        podzielsz sie swoimi refleksjami nad przeczytana ksiazka z dziecmi, bo sa zbyt
        male...

        Szklanka jest do polowy pelna : )

        ...i jajka sa madrzejsze od kury !: ))
        Wesolych Swiat!

        osv
        • tygryska_28 Re: Wróciłam z wątkiem 03.04.07, 09:45
          Jakoś trudno mi się dziś skupić na odpowiedziach więc tylko Was poczytam a jutro
          przemyślę :)

          Dzięki, Tobie również wszystkiego naj :)
          • swmikolaj5 Re: Wróciłam z wątkiem 03.04.07, 09:57
            Gorący całus dla Ciebie, jak zwykle od Twojego wielbiciela
            • tygryska_28 Re: Wróciłam z wątkiem 03.04.07, 10:06
              Dziękuję, chociaz nie wiem czym sobie zasłużyłam na takie adorowanie :)

              Pozdrawiam równie gorąco :)
              • 333a3 Re: Wróciłam z wątkiem 03.04.07, 10:13
                Strasznie monotematyczny ten mikołaj, a gdyba tak coś merytorycznie.
                • tygryska_28 Re: Wróciłam z wątkiem 03.04.07, 10:21
                  wrrr... ;)
                  Do prostej Kobiety trzeba prostymi słowami :)
                  A kiedy człowiek ma zagwostkę nie zawsze mądrości do niego docierają...
                  Nie złosć się, proszę...
                  W tak pięknym mieście :)
                  • swmikolaj5 Re: Wróciłam z wątkiem 03.04.07, 10:28
                    Dziękuję Tygrysko. Przesyłam Ci jeszcze jednego całuska i tysiąc następnych
                    Kobietę najpierw trzeba zdobyć, a potem przekonać.
                    • tygryska_28 Re: Wróciłam z wątkiem 03.04.07, 10:33
                      Haha, jak to zdobyć?? I do czego chcesz Kobietę przekonać?? Poza tym nieśmiało
                      przypominam, że to nie te święta Mikołaju ;) Te są bardziej
                      kaczuszkowo-kurczaczkowo-zajączkowe i zielone ;)
                      • 333a3 Re: Wróciłam z wątkiem 03.04.07, 10:38
                        Tygrysko szkoda pytać kogoś o nienachalnej inteligencji co chciał właściwie
                        przez to powiedzieć.
                        • tygryska_28 Re: Wróciłam z wątkiem 03.04.07, 10:44
                          Wiesz, ja chyba dziś mam jakiś dół intelektualny bo nie bardzo mogę się skupić
                          na trudniejszych wypowiedziach :)
                          Poza tym dostałam dziwnego maila i nie bardzo wiem jak go zinterpretować. Tzn
                          wiem, ale poczułam się troszkę nieswojo...
                          Jakiś dziwny ten dzień, w nocy śniły mi się jakieś koszmarne głupoty, wstałam
                          bardziej zmęczona niż po mega sprzątaniu i od rana jakaś jestem niespokojna...
                          • 333a3 Re: Wróciłam z wątkiem 03.04.07, 10:51
                            Za mało wiem, żebym Ci mógł coś doradzić. Jeżeli chcesz, to napisz o tym na moją
                            pocztę.
                            • swmikolaj5 Re: Wróciłam z wątkiem 03.04.07, 11:00
                              Ja też dostałem dziwnego maila i też się czuję nieswojo, pozwolę sobie go tutaj
                              zacytować: "witaj prosze o info cena i jak dlugo spedzasz czasu u dzieci....i
                              kim jstes kobieta czy mezczyzna??"
                              • tygryska_28 ??? 03.04.07, 11:03
                                hm, ciekawe... mój był trochę bardziej treściwy, ale jednak zaskakujący...
                                :)
                            • tygryska_28 Re: Wróciłam z wątkiem 03.04.07, 11:01
                              Jak to nie wiesz, wszyscy wiedzą :) Przecież jestem otwarta jak książka z dużymi
                              literami...
                              Dzięki M. ale chyba nie dziś, i jakoś w najbliższych dniach też nie, włączenie
                              komputera w domu to dla mnie ostatnio zbyt duży wysiłek :)
                            • swmikolaj5 Re: Wróciłam z wątkiem 03.04.07, 11:06
                              cha cha 333a3 jak widzisz nie wszyscy chcą doradztwa merytorycznych nudziarzy
                              • tygryska_28 Re: Wróciłam z wątkiem 03.04.07, 11:33
                                Przeginasz kolego...
                                A moze to ja jestem zbyt prostą osobą żeby to wszystko zrozumieć?
                                Zresztą napisałam już, że dziś myślenie nie jest moją mocną stroną...

                                Nie podoba mi się to, postaram się więcej nie wzbudzać takich emocji... Jak
                                zwykle poradzę sobie sama, bo to lepsze niż nieświadome prowokowanie takich
                                tekstów...
                                • jmx Re: Wróciłam z wątkiem 06.04.07, 01:49

                                  Jak faceci chcą się brać za łby, nie poradzisz. Taki schemat - muszą sobie
                                  przyłożyć, żeby później zostać przyjaciółmi do końca życia ;).

                                  Akurat dzisiaj, niemal przed chwilą znalazłam krótką rozmowę z Kingą Rusin w GW
                                  www.gazetawyborcza.pl/1,79769,4040780.html
                                  i takie zdanie:
                                  "Może to egoistyczne podejście, ale kiedy jesteśmy sami, nie musimy iść na tak
                                  dużo kompromisów. Układamy sobie życie tak, jak nam wydaje się ono bezpieczne,
                                  wygodne i szczęśliwe. Nawet jeżeli jest to życie w pojedynkę. Układamy je pod
                                  względem naszych potrzeb - finansowych, emocjonalnych... To niesamowita wygoda."

                                  I to jest niestety prawda. Piszę 'niestety' bo wcale mnie to nie cieszy, ale
                                  tak właśnie jest. Zawsze pisałam, że związek z drugim człowiekm wymaga o wiele
                                  więcej pracy, nakładów, starań z naszej strony niż życie w pojedynkę. Nie chcę
                                  przez to pwoiedzieć, ze masz się obłędnie cieszyć z tego powodu że jesteś sama.
                                  Ale - przekornie powiem że ten ktoś, kto siedziałby z Tobą tego wieczora kiedy
                                  jadłabyś owoce, wcale nie byłby zainteresowany fragmentami książki, Twoimi
                                  przemyśleniam na ich temat... Że o tym się nie myśli będąc samemu? oczywiście.
                                  Chce się optimum, ale coś takiego bardzo rzadko wystepuje w przyrodzie, na tyle
                                  rzadko, że...
                                  • tygryska_28 Re: Wróciłam z wątkiem 06.04.07, 08:20
                                    A niech się za te łby biorą, tylko kto im będzie rany opatrywał? :))

                                    Z pewnością masz rację, trzeba umieć być samemu, ale ja nie potrafię, nie umiem
                                    się do tego przyzwyczaić. Może także dlatego że mam niewielu znajomych, a jeśli
                                    już to są dość zajęci swoimi powiększającymi się rodzinami, mężami, itp... Jakoś
                                    nie trafiam na ludzi tak jak ja samych którcyh zawsze można wszędzie wyciągnąć :)
                                    Ale muszę nauczyć się tak żyć, dla siebie, trochę egoistycznie, bo jak dotąd
                                    tylko tacy ludzie wygrywają swoje życie, tak jak moi byli przyjaciele...

                                    Pozdrawiam cieplutko i dziękuję :)

                                    Teraz to się zaczną bić: gorący całus dla Ciebie jmx :))))))))
                                    • osv Re: Wróciłam z wątkiem 06.04.07, 09:59
                                      " Samotnosc moze byc tworcza / i z reguly bywa ! / jest eksluzywnym czasem,
                                      jakosciowo poswieconym samemu sobie... , odwaga bycia ze soba ....."

                                      ".... Jestem niewyobrażalnie dumna z tego, że poukładałam sobie życie.
                                      Wszystko, co teraz mam, zawdzięczam wyłącznie sobie. To jest ogromna
                                      satysfakcja, która rekompensuje wszystkie emocjonalne niepowodzenia i bóle.
                                      ... dla mnie to jest źródło satysfakcji, wielkiej radości i fantastycznego
                                      samopoczucia..."

                                      Czlowiek czasami nie wybiera swojego losu, zostaje on mu narzucony, chocby i
                                      przez nieszczesliwy zbieg okolicznosci, wazne jest jak sie podnosi, co robi ze
                                      swoim zyciem i ile ma skumlowanego ciepla, dobroci i energii na dalsza droge...

                                      Sa dzielni mezczyzni radzacy sobie samotnie z rzeczywistoscia , sa takie
                                      kobiety. Swietnie, ze mozesz o tym przeczytac....

                                      Nikt nie kaze Ci tak zyc...Koniku... , ale od tego siedzenia/ tu! / i glosnego
                                      zamartwiania sie, nic sie nie zmieni!
                                      Najdalsza podroz zaczyna sie od pierwszego kroku... jest czas lez i czas
                                      dzialania...

                                      Zacznij od najlizszego Tobie zakresu obowiazkow, konkretnych dzialan...
                                      reszta bedzie konsekwencja Twojej pracy...
                                      ... i docen siebie w tym punkcie zycia, w ktorym jestes....nie rezygnujac z
                                      marzen na przyszlosc ! : ))

                                      Nic nie jest niemozliwe! ; ))

                                      Kolorowych Swiat!

                                      osv

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka