Dodaj do ulubionych

white.falcon... gdzie sie teraz podziewsz??? :(((

14.03.07, 10:53
Na dobry poczatek, cos na rozgrzewke:

- Baco, toć wy macie takiego małego pieska. Dlaczego na płocie wieszacie
tabliczkę "Uwaga pies".
- A bo widzicie panocku, mój pies jest właśnie taki malutki że mi go już
kilka razy przydepnęli.


Obserwuj wątek
    • quickly Re: white.falcon... gdzie sie podziewasz??? 14.03.07, 11:21

      Ten tez jest dobry:
      - Jasiu, dlaczego chowasz strzelbę tatusia?
      - Bo mi żal dziewczynek!
      - Jak to? - dziwi się mamusia.
      - Bo słyszałem jak tatuś z panem Staszkiem umawiali się, że pójdą zapolować na
      dziewczynki!

      • Gość: jmx ;) IP: *.icm.edu.pl 14.03.07, 12:53
        Trzej wczasowicze jadąc dorożką umilają sobie czas pogawędką. Rozmowa
        schodzi na temat żon.
        - Żeby dać panom obraz mojej małżonki - mówi pierwszy - użyję takiego
        porównania: żona moja jest jak Rzym. Co prawda leciwa, ale nadal piękna,
        pełna surowej harmonii, tajemnicza, nie do końca poznana...
        - Moja żona - powiada drugi - jest jak Wenecja. Też niemłoda, ale wciąż
        piękna, romantyczna, wilgotna...
        - Jeżeli już trzymamy się takich porównań - odzywa się trzeci - małżonkę
        moją porównałbym do miasta Paryż. Ma już swoje lata, ale nadal
        urodziwa, frywolna, zalotna, pełna humoru...
        - A wy, gazdo - zwracają się do powożącego górala - macie żonę?
        - No, mom babe.
        - Słyszeliście naszą rozmowę?
        - Słysołek.
        - No to opowiedzcie nam o swojej połowicy. Do jakiej miejscowości
        porównalibyście żonę?
        - A no, panowie, moja baba bedzie jako Murzasichle.
        - ???
        - Bo to wicie, okolica straśnie piykno, ino dziura sakramencko!
        • meduza4 Re: ;) 14.03.07, 13:27
          Znam to w innej, krótszej wersji:

          Rozmawiają trzej dojrzali faceci. Jeden się chwali:
          -Moja żona ciągle jest piękna, egzotyczna i tajemnicza jak Azja...
          -A moja ciągle jest niezbadana, gorąca i namiętna jak Afryka...
          -Eeee, a moja to jest już zjeżdżona jak Europa...
          • Gość: ...... Re: ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 13:29
            - Jak mogłeś porzucić żonę, zostawić ją samą?! - przemawia ksiądz do sumienia
            spowiadającego się mężczyzny.
            - Jak to samą? Zostawiłem ją z dziećmi...
            • meduza4 Re: ;) 14.03.07, 13:47
              Baca przechodzi jednego razu nocą koło domu księgowego (wiadomo, księgowy
              przyjezdny, z miasta) i widzi pozapalane światła w pokoju. Przechodzi znowu za
              kilka dni -to samo, jasność aż się z okna wylewa. I tak za każdym razem przez
              kilka tygodni.

              Baca nie zdzierżył w końcu, poszedł i zapytał po co się to światło tak do późna
              u księgowego pali i czemu aż tyle żarówek.

              -No bo baco, jak muszę coś zrobić, to wiadomo, że wygodniej się przy świetle
              robi -wyjaśnił księgowy.

              Baca bardzo się zdziwił i poszedł do domu sprawdzić czy mu się przy świetle
              będzie wygodniej robiło. Następnego dnia poszedł do księgowego i się pożalił:

              -Eeee, panie, przy świetle czy bez, robi się tak samo... ino przez to całe
              światło bachory miały wczoraj uciechę...

    • meduza4 Jeszcze o bacy 14.03.07, 11:54
      Wchodzi baca do mięsnego i pyta czy jest jakaś tania i dobra kiełbasa.
      Ekspedientka przegląda towar i odpowiada:
      -Została już tylko beskidzka.
      -Bez cego została? -dziwi się baca...
    • Gość: .... Re: white.falcon... gdzie sie teraz podziewsz??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 13:31
      Dorastająca córka pyta matkę:
      - Mamusiu, co się dzieje z miodem z miodowego miesiąca?
      - Wsiąka w męża i tak powstaje stary piernik.
    • Gość: .... Re: white.falcon... gdzie sie teraz podziewsz??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 13:35
      Byłem szczęśliwy. Byłem tak szczęśliwy jak tylko mógłbym to sobie wyobrazić. Z
      moją dziewczyną spotykałem się ponad rok i w końcu zdecydowaliśmy się wziąć
      ślub. Moi rodzice byli naprawdę zachwyceni i pomagali nam we wszystkich
      przygotowaniach do naszego wspólnego życia, przyjaciele cieszyli się razem ze
      mną a moja dziewczyna... była jak spełnienie moich najśmielszych marzeń. Tylko
      jedna rzecz nie dawała mi spokoju - dręczyła i spędzała sen z powiek... jej
      młodsza siostra. Moja przyszła szwagierka miała dwadzieścia lat, ubierała
      wyzywające obcisłe mini i króciutkie bluzeczki, eksponujące krągłości jej
      młodego,pięknego ciała. Często kiedy siedziałem na fotelu w salonie, niby
      przypadkiem schylała się po coś tak, że nawet nie przyglądając się,miałem
      przyjemny widok na jej majteczki. To nie mógł być przypadek. Nigdy nie
      zachowywała się tak kiedy w pobliżu był ktoś jeszcze. Któregoś dnia siostrzyczka
      mojej dziewczyny zadzwoniła do mnie i poprosiła abym po drodze do domu wstąpił
      do nich rzucić okiem na ślubne zaproszenia. Kiedy przyjechałem była sama w domu.
      Podeszła do mnie tak blisko, że czułem słodki zapach jej perfum i wyszeptała, że
      wprawdzie będę żonaty,ale ona pragnie mnie tak bardzo... i czuje, że nie potrafi
      tego uczucia pohamować... i nawet nie chce. Powiedziała, że chce się ze mną
      tylko ten jeden raz, zanim wezmę ślub z jej siostrą i przysięgnę jej miłość i
      wierność póki śmierć nas nie rozłączy. Byłem w szoku i nie mogłem wykrztusić z
      siebie nawet jednego słowa. Powiedziała "Idę do góry, do mojej sypialni. Jeśli
      chcesz, chodź do mnie i weź mnie, nie będę czekać długo" Stałem jak skamieniały
      i obserwowałem ją jak wchodziła po schodach kusząco poruszając biodrami. Kiedy
      była już na górze ściągnęła majteczki i rzuciła je w moją stronę. Stałem tak
      przez chwilę, po czym odwróciłem się i poszedłem do drzwi frontowych. Otworzyłem
      drzwi i wyszedłem z domu, prosto, w kierunku zaparkowanego przed domem samochodu.
      Mój przyszły teść stał przed domem - podszedł do mnie i ze łzami w oczach
      uściskał mówiąc "Jesteśmy tacy szczęśliwi, że przeszedłeś naszą małą próbę. Nie
      moglibyśmy marzyć o lepszym mężu dla naszej córeczki. Witaj w rodzinie!"
      ...A morał z tej historii... Zawsze trzymaj prezerwatywy w samochodzie....
      • meduza4 O prezerwatywach ;-PPP 14.03.07, 13:57
        Dwaj ponurzy drwale szli przez las i siekierami wyrąbywali drzewa. Nagle na
        leśnej drodze zatrzymał się samochód. Wysiadła z niego młoda, atrakcyjna
        dziewczyna i poprosiła o pomoc bo zgasł jej silnik...

        Drwale zajrzeli pod maskę, pogrzebali, postukali, popukali i silnik w końcu odpalił.

        -W takim razie obaj panowie zasłużyli na nagrodę -oznajmiła dziewczyna. -Czy
        macie może prezerwatywy?

        Drwale popatrzyli na siebie jak cielęta, dziewczyna powiedziała skromnie, że nic
        nie szkodzi i że poszuka w samochodzie. Po jakimś czasie odjechała...

        Drwale wyrąbywali las przez kolejny tydzień i w końcu jeden się odezwał:
        -Wiesz co, ciągle myślę o tej dziewczynie...
        -A co, skontaktowała się z tobą, dawała jakiś znak życia?
        -No nie...
        -Słuchaj stary... To my może w takim razie już to zdejmiemy???
    • larix31 Re: white.falcon... gdzie sie teraz podziewsz??? 14.03.07, 13:40
      Przychodzi juhas do bacy międlac w palcach małą brązową kuleczkę...
      - Baco wyście tacy mądrzy, powiedzcie mi czy to jest plastelina?
      Baca wziął do ręki kulkę, pomiedlił w palcach, powąchał, przegryzł, znów
      pomiędlił...i rzecze;
      - Na mój gust to bedzie juhas g...no.
      Juhas - tyż mi się tak wydaje, bo i skąd by się wzięła plastelina w moich
      gaciach...:)
      • meduza4 Re: white.falcon... gdzie sie teraz podziewsz??? 14.03.07, 14:03
        Ubogi ojciec wyskrobał ostatnie grosze, żeby wysłać syna na nauki do miasta. Syn
        poszedł się kształcić i został w końcu wojskowym pilotem. Z wdzięczności
        zaprosił ojca na lot śmigłowcem.

        Ojciec wsiadł, rzecz jasna, syn wystartował i wyprawiał tam w powietrzu wszelkie
        akrobacje. Po wylądowaniu zaczął dopytywać ojca, jak mu się to wszystko podobało...

        -Świetnie, świetnie, wspaniale...-chwalił ojciec -tylko wiesz co, synu, to co
        narobiłem w gacie... to mam teraz przylepione za kołnierzem...
    • jmx Re: white.falcon... gdzie sie teraz podziewsz??? 14.03.07, 14:33

      Wpada do biura Kowalski, tak jak stworzył go Pan Bóg, na głowie
      kapelusz, w ręku teczka. Kierownik krzyczy:

      - Czyście Kowalski zwariowali, nago do pracy?!

      Kowalski:

      - Panie Kierowniku, bo to było tak: byłem na balandze u mojej znajomej.

      W pewnym momencie gaśnie światło i słychać hasło - krawaty na
      żyrandol!

      Światło się zapala, wszystkie krawaty na żyrandolu.

      Gaśnie światło, hasło - Panie do naga.

      Zapala się, wszystkie Panie nago.

      Znowu gaśnie światło, hasło - Panowie do naga.

      Zapala się - Panowie nago.

      Gaśnie po raz kolejny. Hasło - Panowie do roboty...

      No to złapałem teczkę, kapelusz i przybiegłem...
      • meduza4 Na golasa... 14.03.07, 14:48
        Rozbił się statek i jeden z rozbitków dodryfował do maleńkiej wysepki uczepiony
        jakiejś deski. Wyszedł na brzeg, zaczął organizować sobie obozowisko, gdy nagle
        z krzaków wyskoczyła skąpo odziana kobieta i przemówiła do niego zalotnie:

        -Wprawdzie jestem tu od dawna, ale ciągle pamiętam czego potrzebuje prawdziwy
        mężczyzna, a ty mi na takiego wyglądasz, więc mogę ci to dać...

        Rozbitek zerwał się na równe nogi i z blaskiem w oczach, drżącymi ustami wyszeptał:
        -To wspaniale... A teraz powiedz mi gdzie ona jest!
        -Kto?!
        -Jak to kto? Flaszka, kobieto, flaszka!
        • meduza4 Kobiety są z Wenus a mężczyźni z Marsa ;-))) 14.03.07, 14:53
          Zajączek wpada do domu wiewiórki z pistoletem i woła groźnie od progu:
          -Wiewiórko, nie ruszaj się, to napad!

          Wiewiórka ułożyła się na kanapie, rozłożyła nogi i prowokacyjnie odpowiedziała:
          -Zajączku, bierz co chcesz!

          Zajączek rozejrzał się po mieszkaniu, złapał pod pachę kolorowy telewizor (kawał
          jeszcze z komunistycznych czasów) i wyleciał za drzwi. Wieczorem przy kielichu
          opowiadał zajście Niedźwiedziowi.

          Niedźwiedź nie mógł się nadziwić głupocie Zajączka i bez przerwy mamrotał:
          -Takiej okazji nie wykorzystać, takiej okazji nie wykorzystać...

          Zajączek pomyślał, pomyślał, wypił kolejną setkę i nagle w olśnieniu wykrzyknął:
          -No jasne Misiu, że przegapiłem okazję! Jutro pójdziemy tam razem i wyniesiemy
          od niej lodówkę!
    • jmx Re: white.falcon... gdzie sie teraz podziewsz??? 14.03.07, 14:39

      Stoją dwie sąsiadki na balkonie i plotkują. Nagle jedna zauważa:
      - Patrz twój mąż wraca z roboty i kwiaty niesie.
      - Cholera! Znowu będę musiała dać mu dupy!
      - To wy wazonu nie macie...?



      (i taki ładny wątek powstał dla naszej sokółki, ucieszy się jak go zobaczy ;)
    • jmx Re: white.falcon... gdzie sie teraz podziewsz??? 14.03.07, 14:47

      I mój ulubiony ;)

      Myśliwi amerykańscy spotykają myśliwych rosyjskich z upolowanym niedźwiedziem.
      - Grizzly?
      - Niet, strielali
    • gocha033 Falkonka pisuje na forum: 14.03.07, 16:39
      Randki z Internetu.
      • meduza4 Eeeeee 14.03.07, 16:55
        Jakby to było forum w stylu "Seks w wielkim mieście"... ale "Randki z
        internetu"... to chyba żaden grzech? ;-)
        • white.falcon Re: Eeeeee 14.03.07, 21:36
          No właśnie. ;-) A swoją drogą, to nie liczy się nazwa - liczą się ludzie,
          których można spotkać lub też dać się im wywabić na scenę. ;-)
    • white.falcon Wywołana do tablicy... ;-) 14.03.07, 16:53
      Nigdzie się nie podziewam. Jestem, tylko nie piszę zbyt wiele. Miłą mi
      sprawiliście niespodziankę zakładając wątek i wpisując kawały. Poczułam się
      wiosennie i pośmiałam się, choć niektóre kawały znam. Dziękuję. :-)

      Może taki ode mnie:
      Dwóch pijaczków wraca z suto zakrapianej imprezy.
      - Te, Józek, - powiada pierwszy, zataczając się, - Może pójdziemy tym skrótem -
      przez dziurę w siatce?
      - Nieeee, Maniek, - oponuje drugi, - Tu wisi tabliczka "Uwaga, zły pies!"
      - Józek, no ja tego psa znam - jest stary i już nie ma zębów. Nie pogruyzie
      nas, - namawia Maniek kumpla.
      A pies, czychający za siatką, myśli: "Fakt, pogryźć - nie pogryzę, ale obydwu
      ZAMAMŁAM!"

      Pozdrawiam serdecznie i wiosennie pamiętających mnie tutaj! :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka