Dodaj do ulubionych

Zakochana Analityczka:)

07.04.07, 14:38
Szczęśliwa w świergocie wiosny
Uśmiechnięta od policzka do policzka
Sunąca w obłokach radosnych
Zakochana Analityczka

Entuzjazm z niej bije dzisiaj miłosny
Serce gna ku szczęściu w szerokich uliczkach
Kwitnąca jej dusza w błękicie tej wiosny
Zakochana Analityczka

Gotowa góry dla szczęścia swego przenosić
Na stałe miłości złapała ją dzisiaj kotwiczka
Ona szczescie i radość w swym sercu dziś nosi
Zakochana Analityczka

Z wyrazami sympatii i zyczeniem szczescia dla naszej forumowej koleżanki
Adam
Obserwuj wątek
    • kamea5 Re: Zakochana Analityczka:) 07.04.07, 20:00
      Adamie,oby wiecej tak sympatycznych wierszy...mam nadzieje ,ze wkroce napiszesz
      cos o sobie;)
      Analityczko,graaaaaaaaatulacje,zycze Ci oby ten stan szczesliwosci trwał i
      trwał...trwał jak najdłuzej:)
      pozdrawiam Swiatecznie Adasiowo-Analityczkowo:)
    • Gość: święconka Re: Zakochana Analityczka:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 21:15
      Dzisiaj to mozna się zakochać jedynie w Panu Bogu,
      przwcież Wielka Sobota.
      • kolomyia A 07.04.07, 22:31
        • kolomyia A kto jest analityczka ? 07.04.07, 22:33
          Jakaś miejscowa gwiazda?
          • kolomyia Adama x pamiętam to ten windykator-poeta 7 boleści 07.04.07, 22:37
            • white.falcon Skleroza to Ci nie grozi ;-) 07.04.07, 22:49
              Widzę, że tak go polubiłeś/aś, że w pamięci ugrzązł Ci raz a dobrze. ;-)
              • kolomyia Re: Skleroza to Ci nie grozi ;-) 07.04.07, 23:05
                Trudno nie zapamiętać tego mistrza sztuki poetyckiej,kiedy karmi nasze dusze
                podobnymi arcydziełami,jak wyżej zamieszczone.
                • white.falcon Re: Skleroza to Ci nie grozi ;-) 07.04.07, 23:10
                  To forum publiczne - każdemu wolno zamieścić coś pozytywnego o kimś, komu
                  sympatyzuje. Mi tam nikt duszy niczym nie karmi, ale przynajmniej dowiedziałam
                  się nowości, a tak bym dalej przebywała w nieświadomości, że tu aż takie rzeczy
                  się dzieją.
                  • kolomyia Re: Skleroza to Ci nie grozi ;-) 07.04.07, 23:12
                    Trudną choć wielką sztuką jest umieć cieszyć się tym , co człowiek posiada...
                    "a jak już prawo nie zabrania to może o wstydzie pomyśleć warto..."
                    • white.falcon Re: Skleroza to Ci nie grozi ;-) 07.04.07, 23:22
                      Przypomniało mi się tak świątecznie - ponoć w cudzym oku zauważamy belkę, a we
                      własnym drzazgi nie widzimy. Ponadto - nie sądźmy innych, by nie być
                      osądzonymi. I od siebie dodam - nie sądźmy innych za to, że potrafią cieszyć
                      się szczęściem innych. We współczesnym świecie to rzadka i cenna umiejętność. :-
                      )
                  • Gość: jedna taka ruda Re: Skleroza to Ci nie grozi ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 23:13
                    :)Oj dzieją się dzieją.
                    Od czasu do czasu jakiś halny przechodzi przez to forum ...i na szczęście,
                    ponieważ to ratuje je od śmierci.
                    • white.falcon Re: Skleroza to Ci nie grozi ;-) 07.04.07, 23:20
                      To forum nie umrze dopóki ludzi nurtują uczucia. Może tylko przeżywać zastój. :-
                      )
                      • Gość: jedna taka ruda Re: Skleroza to Ci nie grozi ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 23:28
                        Achaaa:)
                        Więc kiedy -jak nie na wiosnę- powinno się ożywiać?:)
                        To chyba już najwyższa pora!
                        Dlatego napaściom na zakochanych powinniśmy powiedzieć na FR stanowcze "NIE"!:)

                        • white.falcon Popieram :-) 07.04.07, 23:30
                          O wiele sensowniej i zdrowiej napadać na różne wredoty, co by nie wygłupiały
                          się z dziwnymi i szkodliwymi pomysłami. A swoją drogą, no gdzie Zakochani mają
                          uzewnętrzniać się, jak nie tu? Przecież nie na Depresji! ;-)
                          • Gość: jedna taka ruda Re: Popieram :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 23:41
                            Obawiam się , że jak tak dalej pójdzie to jednak na Depresji ;)

                            A tutaj zostaną tylko "tępiciele uczuć" i tacy co im się żadna nie oprze:)
                            • white.falcon Re: Popieram :-) 07.04.07, 23:51
                              A może zazdrośnicy - tacy, co to sami nie mają, a to, że innym udaje się ich
                              tak gryzie, że najchętniej by zadeptali to w zarodku? :-)
                              • kolomyia Re: Popieram :-) 08.04.07, 00:04
                                Porusza/wzruszać musi/głębia tej myśli..

                                "a jak już prawo nie zabrania to może o wstydzie pomyśleć warto..."


                                • white.falcon Re: Popieram :-) 08.04.07, 00:11
                                  Twoim? Nie muszę - mam ciekawsze myśli/rzeczy do przemyślenia.

                                  P.S. "Wcinanie się z komentarzem w cudzą rozmowę jest co najmniej nietaktowne w
                                  sytuacji, gdy do końca nie wie się, jakiego przedmiotu dotyczy wymiana myśli
                                  pomiędzy rozmawiającymi osobami. Najlepiej wtedy upuścić chusteczkę lub napić
                                  się herbaty, kwitując to milczeniem." (poradnik savoire-vivre z 1896r.)
                              • Gość: jedna taka ruda Re: Popieram :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.07, 00:07
                                Zapewne tak musi być, bo żółci w człowieku przybywa wraz z poczuciem niespełnienia.
                                Niespełnienia w szerokim tego słowa znaczeniu.
                                Gdyby chociaż raz byli kochani tak naprawdę, gdyby mieli poczucie, że więcej
                                jest przyjaciół ,niż wrogów, gdyby mogli śmiać się tak głośno, że innych by tym
                                śmiechem zarażali, na pewno nie zerkaliby zza firanki i nienawidzili innych za
                                czułe słowa, gesty, śmiech , "niemądre" zachowanie i "głupie "słowa.



                                • white.falcon Re: Popieram :-) 08.04.07, 00:12
                                  Tylko uchylić kurtyny smutku nad takimi. Potrafią wszystko zepsuć, by tylko
                                  innych pogrążyć w miałkości i szarości pajęczyny swojego dnia.
                                • kolomyia Re: Popieram :-) 08.04.07, 00:18
                                  Tak można by zazdrościć tym, którzy dobrze piszą, gdyby nie stała otworem droga
                                  pisania jeszcze lepiej.
                                  • white.falcon Re: Popieram :-) 08.04.07, 00:22
                                    Liczą się, moim zdaniem, intencje. Nigdy nie pisałeś wierszy miłych komuś?
                                    • kolomyia Re: Popieram :-) 08.04.07, 01:08
                                      Po co chcieć imponować komuś czymś, czego się nie potrafi robić.
                                      • white.falcon Re: Popieram :-) 08.04.07, 01:11
                                        Skąd to wiesz, póki nie spróbujesz? Gdyby tak myślał każdy nie wynaleziono by
                                        niczego i dotąd siedzielibyśmy w jaskiniach. :-)

                                        Dobranoc i Wesołych Świąt! Nie bądź taki malkontent i uśmiechnij się do rzeczy
                                        z dobrymi intencjami, choćby Ci nie podobały się. Nie każdy nadaje na Twojej
                                        fali, więc uszanuj je poprostu. :-)
                                        • ewelinaf Re: Popieram :-) 09.04.07, 03:21
                                          white.falcon napisała:
                                          ..." więc uszanuj je poprostu. :-)"

                                          Najlepiej uszanować je po prostu.
    • Gość: to ja :) Gratuluję! IP: *.adsl.inetia.pl 10.04.07, 17:29
      wspaniałego uczucia i ładnego wierszyka "na temat" :)
    • analityczka Re: Zakochana Analityczka:) 11.04.07, 09:59
      Adaśko dzięki wielkie:))))
      • monnia3 Re: Zakochana Analityczka:) 11.04.07, 10:02
        No bój sie Boga Kochana:)
        w końcu się odezwałas ze swego gniazdka...miłości by nie rzec inaczej;)
        jak po świetach?;)
        • analityczka Re: Zakochana Analityczka:) 11.04.07, 10:10
          Cześć Kurczaczku:))))
          Jestem w pracy dziś dopiero.W domu przygotowania przedświąteczne,cały zgiełk
          świąt,wyjazd itd.spowodowały że nawet nie włączyłam komputera na sekundę:)
          Oj gniazdko faktycznie;)Ale dziś trzeba było wrócić do życia czyli ja do
          pracy,on do domu:(
          Święta jako takie bardzo udane.Miałam gości w sobotę,humor dopisywał
          wszystkim,jedzonko smakowało.A w niedziele pojechaliśmy do mojego Wedla i
          wróciliśmy dopiero w poniedziałek wieczorem(też super).No a wczoraj był
          wreszcie dzię tylko dla nas:)))))
          A jak u Ciebie?Czy byłaś może na "jakimś" spotkaniu??:)
          • monnia3 Re: Zakochana Analityczka:) 11.04.07, 10:21
            No to sielaneczka całą...mordką;)))
            hmmm na spotkaniu powiadasz...wyobraż sobie że nie zdążył na pociąg;)
            mam nadzieję ze znasz go i wiesz że nie wymyśliłby tego sobie?
            • analityczka Re: Zakochana Analityczka:) 11.04.07, 10:26
              Sielaneczka jak cholira;)I oby tak dalej:)Straaasznie to miłe:)
              W kwestii pociągu to baaardzo możliwe.Opcja iż to wymówka nie wchodzi w grę.
              A jak przeżyłaś obżarstwo świąteczne?:)
              • monnia3 Re: Zakochana Analityczka:) 11.04.07, 10:33
                Obżarstwo ufff z ledwością i wielkim trudem bo łakomstwo zazwyczaj bierzę górę
                nad rozsądkiem...;)
                ale moją słabością są słodycze:)
                • analityczka Re: Zakochana Analityczka:) 11.04.07, 10:36
                  Oj to zapraszam.Dostałam od "teścia" caaały wagon ciasta:A
                  • analityczka coś mi "utło" 11.04.07, 10:37
                    ...A że ja na diecie i nie mogę to bardzo chętnie ciasteczko oddam:)
                    • monnia3 Re: coś mi "utło" 11.04.07, 11:00
                      Rozpieszczają Cię widze ponad miarę:))))
                      tylko pozazdrościć:) słodkości nigdy za wiele:)
                      • analityczka Re: coś mi "utło" 11.04.07, 11:12
                        Mój Wedel ma tę fajną właściwość że jest baaardzo słodki a nie tuczy:)Wręcz
                        powiem przeciwnie:)
                        A rozpieszczają mnie bo co tam...mnie można tylko kochać:)
                        • monnia3 Re: coś mi "utło" 11.04.07, 11:13
                          Wiesz co mówisz Kochaniutka:)))
                          nie przeczę boć to tylko czysta prawda:)
                          • analityczka Re: coś mi "utło" 11.04.07, 11:17
                            Podobno zakochane kobiety nie wiedzą co mówią i co robią;)Ale to tylko podobno;)

                            A tak z innej beczki-trza by spotkanko jakie ustalić.Adaś wrócił,kwiecień mija
                            a my co??
                            • monnia3 Re: coś mi "utło" 11.04.07, 11:19
                              A my sie zapewne nie możemy zgrać z terminami:(
                              Kinia ma zajete jakies weekendy...nie pamietam które...
                              • analityczka Re: coś mi "utło" 11.04.07, 11:30
                                Ja rozumiem ale tak to my nie dojdziemy nigdy do porozumienia bo jak nie mnie
                                to Tobie,Tygi,Adasiowi,Helen czy Eli nie będzie pasowało.
                                Trzeba ustalić datę,zaproponować...może ludzie zarezerwuje się jakiś dzień:)
                                • monnia3 Re: coś mi "utło" 11.04.07, 11:34
                                  Ja jestem za:) i otwarta na propozycje:)
                                  • analityczka Re: coś mi "utło" 11.04.07, 11:46
                                    Ciekawe co na to reszta:)W razie czego se zrobimy zlocik dwuosobowy:)
                                    • andrexx Re: coś mi "utło" 11.04.07, 12:20
                                      Analityczko jak czymś takim się zarazić jak "zakochanie " ? :))
                                      • analityczka Re: coś mi "utło" 11.04.07, 12:42
                                        Nie wiem jak się zarazić:)Jeśli "prądkujemy" to tylko szczęściem i iskierką w
                                        oczach:)Może wystarczy popatrzeć a potem robi się wiele by mieć tak samo?Sama
                                        nie wiem;)
                              • khinga Re: coś mi "utło" 11.04.07, 13:32
                                monnia3 napisała:

                                > A my sie zapewne nie możemy zgrać z terminami:(
                                > Kinia ma zajete jakies weekendy...nie pamietam które...

                                Przykro mi babeczki,ale do 15.05 jestem w rozjazdach:))) I pewnie tym razem nie
                                będę mogła towarzyszyć Wam na spotkaniu:((( Adaś cos wspominał o morzu...może
                                byście tak wreszcie odwiedziły Bałtyk np. latem?:))
                                • monnia3 Re: coś mi "utło" 11.04.07, 13:35
                                  Dopiero latem? :(
                                  a Adas bedzie tyle w kraju?
                                  w czerwcu byłoby fajnie:)
                                  • analityczka Re: coś mi "utło" 11.04.07, 13:42
                                    Właśnie moje Drogie skończyłam dyskusję z Adamem.Posiedzi tu dłużej ale obawiam
                                    się że nie aż tak długo:)
                                    Na spotkanie jest chętny,gdziekolwiek by miało być.
                                    • khinga Re: coś mi "utło" 11.04.07, 13:46
                                      A Wy byście przyjechały nad morze? np. w maju?:))
                                      • analityczka Re: coś mi "utło" 11.04.07, 13:49
                                        Ja planuję weekend w okolicach Trójmiasta ale z towarzyszem:)
                                        A dla Was mogę znaleźć jakiś weekend:)
                                        • monnia3 Re: coś mi "utło" 11.04.07, 13:50
                                          Pod koniec maja jak sądzę Kinia,tak? :)
                                          • khinga Re: coś mi "utło" 11.04.07, 13:52
                                            Oczywiście:)) Może więcej towarzyszy się zdecyduje:)
                                            • analityczka Re: coś mi "utło" 11.04.07, 13:54
                                              No to będzie mega zjazd:)
                                              • khinga Re: coś mi "utło" 11.04.07, 14:02
                                                ...to się okaże:)
                                                • kamea5 Re: coś mi "utło" 13.04.07, 01:54
                                                  tylko dłuzszy, niz ten ostatni:)
                                                  • khinga Re: coś mi "utło" 13.04.07, 09:52
                                                    weekend nad morzem:)
                                                    Mam nadzieję, że również na Ciebie możemy liczyć:))
                                      • andrexx Re: coś mi "utło" 11.04.07, 13:51
                                        morze jest od świnoujścia po Krynice morską :)
                                        • khinga Re: coś mi "utło" 11.04.07, 13:53
                                          seriooo?? Hmmm, nie wiedziałam;)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka