fanka.turystyki
15.05.07, 14:57
Umrę a robaki w proch zamienią ciało,
chwasty w nim zapuszczą tysiące korzeni.
W jaki dziwny łańcuch życie się wplątało!
Ono mnie wyciągnie z chłodnych głębin ziemi.
Jeszcze będę drzewem, jeszczę będę kwiatem,
skrzydłami motyla, przestworzy westchnieniem.
Jeszcze będę deszczem -spadnę późnym latem,
będę szumem rzeki, wiecznością, istnieniem...
Stare jak świat (będzie miało tak ze 12 lat) i do tego moje własne. Zatem
proszę się nie czepiać mojej chronicznej depresji... W końcu jakieś ziarno
optymizmu kiełkuje sobie w tym wierszu, gdy robaki zamieniają moje gnijące
ciało w nawóz do kwiatków :-D