caruzzo Re: Ja cie kocham... 19.05.07, 10:05 wlasnie baranie...strzel sobie baranka z przytupem;) Odpowiedz Link Zgłoś
caprissa Re: Ja cie kocham... 20.05.07, 15:10 Jak to mężczyźni (raczej ten) nie rozumieją, że.. właśnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
evaczarna Re: Ja cie kocham... 20.05.07, 15:34 Nie rozumieją albo udają, że nie rozumieją .... Odpowiedz Link Zgłoś
viviene Re: Ja cie kocham... 20.05.07, 17:10 nie chcą wiedziec ,barany jedne ,no. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tiobez Re: Ja cie kocham... IP: *.chello.pl 27.12.07, 19:57 byczyć się tylko.... Odpowiedz Link Zgłoś
osv Re: Ja cie kocham... 28.12.07, 15:25 " Pilka jest okragla... ; ))) pl.youtube.com/watch?v=KhKSewWtyUQ pl.youtube.com/watch?v=4ohr4P8E_io ...historia o Byczku Fernando... innym razem : )))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cisza Re: Ja cie kocham... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.07, 10:11 0mega1 napisała: > ...baranie...! ...milczenie owiec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art69 Od biurowego poety IP: 212.244.155.* 29.05.07, 11:15 Kochała owieczka baranka jednego Lecz wprost powiedzieć nie umiała mu tego Posłużyła się biedna więc Internetem By jej wyznanie odbiło się echem Skutek jest taki, że stada baranów Skubią swe brody myśląc, że "a nuż O mnie tu chodzi, więc co mi zależy?" W te pędy do biednej owieczki już bieży Baranów setka, a może tysiące I w owczym pędzie... zadeptały na łące Biedną owieczkę, stąd morał ponury Gdy wołasz "Baranie!" uściślij - który? Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 :)))) 29.05.07, 11:22 jesteś niesamowity :) uśmiecham się pełną gębusią :))) biedna owieczka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tryk tryk Re: Od biurowego poety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.07, 12:51 historyja była piękna miłośc kwitła...aże zdechła kochał baran pewną owcę ale zbłądził na manowce tak się łzami wciąż zalewał że drogi pamięć pogrzebał chodził trzy dni i trzy noce obwąch..ąc inne owce one rade, szukające zaraz się kładły na łące barankowi pokazują że chętnie się pomiłują z delikatnym pysiem smutnym płaczącym (lecz bałamutnym- o tym wszak nie mogły wiedzieć chętne do pomocy w biedzie) baran owszem, nie przebiera ach, jak to słońce rozbiera! tamta owca gdzieś daleko za strasznie szeroką rzeką przecież baran jak umoczy futro to i nie przeskoczy takiej rzeki z wartkim nurtem a tu tyle owiec! hurtem meczą w uszko łechcą ego za rzeką on nie ma tego, tylko jedna miłująca ale zbyt wymagająca i tą głębie po kamieniach- tamta warta poświęcenia? ona tak słodko nie meczy ciągle coś gada od rzeczy nie zawsze głaska po głowie jak źle robie- to powie! sic! bezczelna ona przecie! tum najlepszy jest w powiecie! kocham ci ją czy nie kocham? przy tych owcach juz nie szlocham... obiecałem jej że wróce ale czy ja aby musze? no i ta głęboka rzeka... ona na pewno nie czeka! jeszcze w dal pobeczę trochę gdy nie widzą nowe owce. to największa miłość była należy jej się ta chwila. woda wolno sobie spływa na pół cala ta "głębina" baran nad potokiem duma aż podplynęła szczeżuja, z dwóch połówek ściśle zwarta rzekła "fige twoja miłość warta!" baran się strasznie obraził nad strumień więcej nie łaził. owcę z pamięci wyrzucił inną sobie zbałamucił. beeeeeeeeeeeeeeee na drodze spotkał szczeżuję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art69 Re: Od biurowego poety cd. IP: 212.244.155.* 29.05.07, 15:22 > na drodze spotkał szczeżuję "Na nią to zapoluję Choć z innej jest gromady Nie będzie przecie z nią swady Potomstwo mi z nią nie grozi Anatomicznie się przysposobi" Tak myśląc o nowej bogdance Wyczyniać na łące jął harce Zleciały się inne bydlęta "Weźże się opamiętaj! Toć ona z wodnej głębiny A ty z górskiej wyżyny Jakże ta miłość ma kwitnąć?" "Do wody ma baran przywyknąć" Rzecze na to szczeżuja I dawaj w głębinę nura A baran pchany miłością W rzeki toń skoczył z ufnością I więcej się nie wynurzył "Na śmierć jak najbardziej zasłużył" Prawią tak inne barany Że miłość pcha rozum w kajdany I gładzą swe brody z lubością Bo jeden z nich skończył jak... osioł. A statystycznie reszta owieczek Da lepszy stosuneczek Względem pogłowia samczego Więc ucz się, nieletni kolego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art69 Puenta IP: 212.244.155.* 30.05.07, 07:49 Z powyższej powiastki morał w tym sposobie: Można ze szczeżują, byle nie w wodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
gabriella7 Re: Puenta 30.05.07, 10:48 a imć baran nie w ciemię bity wynurzył się dla szczeżui-kobity gdzieżeś, gdzieżeś wybranko ma dla ciebie podniosłem się z dna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art69 Cd. IP: 212.244.155.* 30.05.07, 11:41 Ciekawość w stadzie wzięłą więc górę Nad zdrowym rozsądkiem; skaczą więc w dziurę W szczeżui rozwartą Czy warto? Sprzeciwiac się naturze dla uciechy chwili I chuć popędliwą kierować na głębokość mili Ku tej małży małej Ale jakże śmiałej Tymczasem ten, którego już opłakiwały wszystkie owieczki Jął ze stada pocieszać kolejno dzieweczki Tak się rozochocił w tym pocieszaniu Że zapomniał biedak o drugim śniadaniu Co mu je przyniosła pierwsza jego luba Ta zaś zadrosna o względy już czuba Nadstawia, by rywalki gonić I tu sprawy pilne każą historię spowolnić Odpowiedz Link Zgłoś
gabriella7 Re: Cd. 30.05.07, 11:55 i czas się wreszcie wziął i zatrzymał Tak, tak - nasz baran tak sobie poczynał i lubą pierwszą i rywalkami jej aż któraś jęknęła: o j e j !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art69 Re: Cd. IP: 212.244.155.* 30.05.07, 12:03 Ocknęły się owieczki Z zadurzenia tego Otworzyły się powieczki Na barana lubieżnego Ten zaś spokojnie żuł sobie trawę Myśląc, jak tu później rozwinąć zabawę. Odpowiedz Link Zgłoś
gabriella7 Re: Cd. 30.05.07, 12:09 one zaś w należytym szeregu w czasie bynajmniej nie w biegu rzęsami trzepotały ładnie i myślały: na którą z nas padnie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art69 Re: Cd. IP: 212.244.155.* 30.05.07, 12:15 I tylko biedna, pierwsza owieczka Smutnymi oczka patrzała jak rzeczka Płynie sobie wartko Życząc lubemu By znów skoczył za małżą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meeee Re: Cd. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.07, 13:24 owieczka z tamtej strony strumienia płytkawego pięc lat się zamartwiała gdzież ma szukac lubego barana. ktory kiedyś prawie ze poślubiony chciał sobie jeszcze tryknąć i zbłądził w obce strony. pierwszy rok więc owieczka meczała przyzywając w ten sposób zdarła gardło lubego rok szukając. drugi rok już owieczka cicho łakała na łące podpytywała tylko trzmiele oraz zające czy nie widziały gdzieś tam za łąki horyzontem baraniego poroża na dalekich rozdrożach. trzeciego roku owca poszła szukać za góry przeszła lasy i łąki choć zdarł na niej pazury wilk głodny to nie legła ale cwałem i raćką ratowała się jakoś rozpaczliwą ucieczką. krwawiącą osłabioną baca znalazł na hali do stada przychołubił swojego u górali. czwarty rok tam owieczka leczyła swoje rany. baranów tam ci było bez liku, każdy krasny i jurny i chętliwy... lecz owca bacy za łaski podziękowała miło wełne mu zostawiła i dalej poszła, bo miłość barana w sercu niosła. nie mogła tak o sobie tylko myśleć gdy czasem wyobrazała sobie że on chory pod lasem złapany w sidła może ostatni dech gdzieś składa w imię miłości! boże! owieczce nie wypada porzucać wspomnień tylu gdy przed laty z barankiem przysięgali se miłość... piątego roku nadal watpić nie przestawała listy za oceany jaskółkami posłała bo mogło się tak zdarzyć że ktoś go uprowadził w Andy wywiózł zeby tam agroturystykę prowadzić i tamtej rasy owce z polskimi baranami krzyżować w celu lepszej współpracy międzynarodami? Owieczka więc rok piąty cały świat wręcz sprawdziła Bez wieści. I pod koniec roku sama zwątpiła. Smutno się jej zrobiło popłakała w poduszkę z siana na którym kiedyś z barankiem się za uszkiem drapali bardzo czule. Nad potokiem usiadła łzy jej tak już leciały ze fala powodziowa ruszyła od Wełtawy. Ale nie o tym chciałam. Owieczka w dnie rozpaczy skoczyć w nurt rzeki chciała. bo zycie się skonczyło jesli ma nie zobaczyc juz nigdy więcej swego baranka jedynego. Nad potokiem usiadła, wodą nosek obmyła na łąkę raz ostatni spojrzała smętnym wzrokiem "bądzcie mi wszyscy zdrowi" otarła łzę kopytkiem w nurt potoku swe kroki skierować zamierzała. gdy słyszy gdzieś tam z głębi jakby słowa "ej! uja! czy ty barana szukasz?! gadałam ja z nim kiedyś!" coś do owczej raciczki przylgnęło- alleluja! patrzy owca zdziwiona rany julek! szczeżuja!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gabriella7 Re: Cd. 30.05.07, 13:56 tyle nieszczęść i tułaczek biedaczka zniosła i tu taki scenario meeeeee jej przyniosła ech, zakochana w baranku swym nie rań już wszystkich losem twym weż szczeżujo owieczkę "na barana" płyńta hen szukać tego pacana co skrzywdził swą niebogę że aż pisać już nie mogę ..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art69 Re: Cd. IP: 212.244.155.* 30.05.07, 14:07 I tu historia koło zatacza Bo oto szczeżuja się przeistacza W piękna owieczkę o sierści puszystej W muszlę zamknietą zaklęciem nieczystem Czarnoksiężnikia o złej reputacji (adres: Stawowa 1 - przy stacji) Powodów próżno by dzisiaj szukać Czy zoofilna zazdrość (odpukać)? Czy osobliwie uczucie pojęte? A może dziewką była ci przedtem? Pytań bez liku, brak odpowiedzi A tu nad rzeką już pełno gawiedzi Radej by wiedzieć, jak to się stało Że małża w owieczkę zmienia się małą Jako że życie nie znosi próżni W miejsce szczeżui już inni usłużni Znosić poczęli niechciane żony, Kochanki, nałożnice, matrony A owe mężów niecnych żądają Zmienić w narybek, co go zjadają Inne podwodne stworzenia Tak miłość w nienawiść często się zmienia Lecz jaki tu morał z tego wynika? Nie wiem, chyba se pójdę pobrykać? Odpowiedz Link Zgłoś
gabriella7 Re: Cd. 30.05.07, 15:08 i poszedł se brykać imć art po pracy zmęczony w dalekie strony, a może do żony ? co to z obiadkiem pysznym dziś czeka i z przywitaniem nie zwleka a więc losami owieczek pięknych pozostajemy na jutro spragnieni i chętni. Tu się wpisałam - gabi - córka Tadeusza co smutny los innych ją rani i wzrusza. Odpowiedz Link Zgłoś
osv Moral... 30.05.07, 18:00 ..... marzenia spelniaja sie nawet puszystym owieczkom ; )) " MARZENIE..." Oto jest Bee_rta TRAWA. Bee_rta lubi : ,,,,,,,,,,jesc trawe, jesc trawe, jesc trawe, jesc trawe, ,,,,,,,,,,,,,,,,,,jesc trawe, jesc trawe, jesc trawe, jesc trawe, ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, jesc trawe, jesc trawe, jesc trawe. Pewnego dnia, kiedy Bee_rta jadla trawe, uslyszala slabiutki glosik, ktory blagal : ... " POMOCY ! KOCHANI, POMOZCIE MI ! " To byl ELF*, ktory zaplatal sie w krzaku jezynowym. Bee_rta byla owca o dobrym sercu, wiec zjadla wszystkie galazki, ktore oplatywaly ELFA* tak, aby ten mogl wyzwolic sie z cierni. ... " Po tysiackroc, dziekuje - powiedzial ELF* W nagrode za to, ze pomoglas mi sie oswobodzic, spelnie Twoje jedno marzenie. Powiedz mi: CZEGO PRAGNIESZ ? ....." - " Taaak..." - powiedziala Bee_rta, zamyslajac sie. Najbardziej to ja lubie ,,,,,,,,,,,,,, jesc trawe i spac. " ... " Ale to juz masz ! " - powiedzial ELF* Musi byc cos innego o czym marzysz. " - " Ach, tak! " - odpowiedziala Bee_rta. Ona nigdy z nikim nie rozmawiala o swoim najskrytszym marzeniu, wiec wyszeptala cos cichutko pod nosem. ... " Mow glosniej! " - powiedzial ELF* Nie slysze tego, co mowisz, NIECH WSZYSCY SLYSZA !! " - " Marzy mi sie, ze umiem latac " - powiedziala Bee_rta.... ze lece wsrod przestworzy nocnego nieba.... " I Bee_rta rozejrzala sie gwaltownie dookola, aby zobaczyc czy inne owce nie uslyszaly przypadkiem tego, co powiedziala. Ale one byly zbyt zajete jedzeniem trawy ,,,,, wiec Bee_rta rowniez zaczela jesc trawe,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,. Smakowala wybornie. ... " Kiedy Ksiezyc pojawi sie na nocnym niebie i zablysna GWIAZDY***** ... spelni sie Twoje marzenie " - powiedzial duszek ELF* i odfrunal. Bee_rta byla zbyt zajeta jedzeniem trawy, aby to uslyszec. I kiedy niebo zaplonelo GWIAZDAMI ***** i pojawil sie Ksiezyc, Bee_rta poczula sie tak jakos dziwnie. Miala wrazenie, ze wznosi sie w gore... ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, laki zostaly daleko w dole, pod nia. Na plecach miala pare cudownych skrzydel, takich jak ELF* ....choc rozmiarem dopasowanych oczywiscie dla owcy. Bee_rta machala skrzydlami w gore i w dol......... ....." beee, beee, beee.....patrzcie na mnie ! - " JA LECE !! " Ale inne owce tylko spaly i spaly. Wkrotce Bee_rta wpadla na to, jak mozna latac : ...do przodu ...do tylu ...w gore ...w dol ...w kolka ...i w osemki Frunela ponad zagroda, ponad miastem, ponad oceanem. I bylo cudowne to latanie ....lepsze od tego, o ktorym ona marzyla w swoich snach. W locie, w drodze powrotnej, zauwazyla Bee_rta wilka, ktory zmierzal w strone owiec na lace. " OBUDZCIE SIE !! OBUDZCIE SIE !! WILK SIE DO WAS DOBIERA ! I ON WAS ZJE !! " - ostrzegala. Pomimo tego owce i tak nie obudzily sie ...zreszta i tak juz bylo za pozno. Wilk byl juz na lace. Bee_rta musiala cos zrobic. Leciala w dol, pikujac wprost na wilka. " ZOSTAW MOICH PRZYJACIOL W SPOKOJU !!" - krzyczala. A on uciekajac, wyl : " KOLEDZY POMOCY !! POMOZECIE? " Nastepnego ranka owce robily to, co zwykle maja w zwyczaju robic : ,,,,, jadly trawe ,,,,, jadly trawe ,,,,, jadly trawe ,,,,, jadly trawe,,,,,,,,,,,,, " Wiesz, powiedziala owca Nr.1 ...mialam dziwny sen w nocy "... - " Ja rowniez ! " - odpowiedziala jej owca Nr.2 " Tak samo i ja ! " - powiedziala owca Nr.3 - " Snilo mi sie, ze Bee_rta umiala fruwac !" " Mnie sie snilo TO SAMO ! " -" I mnie !" -" I nam !!!!! " ...... beeeee, zawolaly chorem. I kiedy poszly do Bee_rty, aby ja zapytac o to fruwanie, ona spala slodko nadal. ............. z z z z z z z z z by Ruth Luise Symes David Sim Tlumaczenie: osv ; ) Dla wszystkich milosnikow bajek i Bee_rty ! ...z okazji DNIA DZIECKA ; )) Masz talent art69 ; )) ..... piszesz jak ten historyk, jak mu tam bylo ?... Anonim ? czy jakos tak... : )))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
osv P.S. 30.05.07, 21:27 Na temat barana wypowiadac sie nie bede, bo " jaki baran jest kazdy widzi " ; ) poza tym " kazdy baran na swoj rozum " ; )) Chcialam tylko, abys wzial pod uwage inna interpretacje art69... bo brzmi jak baza wojskowa OMEGA 1 do Barana-kobiety... Bylby to najbardziej optymalnie zaszyfrowany wariant informacji dla myslacych odbiorcow FR... i najbardziej tworczy : ) osv ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 osv :))) 30.05.07, 21:45 Chciałam tylko Ci cichutko powiedziec ze zawsze z przyjemnościa czytam co piszesz:) pozdrawiam ☺☺☺ Odpowiedz Link Zgłoś
osv Tez bardzo cichutko... 31.05.07, 17:34 ...dziekuje moniu3 : )) ... ,ze nie wspomne o Anonimie art69 ; )) Milo mi po prostu. Rowniez pozdrawiam. : ) osv : ) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Tez bardzo cichutko... 05.06.07, 10:35 osv napisała: > ...dziekuje moniu3 : )) ... ,ze nie wspomne o Anonimie art69 ; )) > > Milo mi po prostu. > Rowniez pozdrawiam. : ) > > osv : ) > To nie było kadzenie jak zapewne się domyslasz:) napisałam to co naprawdę myślę:) szkoda ze nie masz wizytówki, zapewne miałabyś miłe wpisy:) ☺ -:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art69 Re: P.S. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.07, 23:21 > Chcialam tylko, abys wzial pod uwage inna interpretacje art69... > bo brzmi jak baza wojskowa OMEGA 1 do Barana-kobiety... Hm, ciekawe... Poprzeczka coraz wyżej... Nie będzie łatwo, ale Gabi na pewno pomoże. PS. Podobnie jak Monnia3 lubię Cię czytać. Sam na tym skorzystałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art69 Wersja 2.0 (by osv) IP: 212.244.155.* 31.05.07, 10:38 Ekrany radarów, słuchawki na uszach W tajnym ośrodku nasłuch wciąż trwa Skupione twarze, chłodne spojrzenia Telebim setką połączeń drga Wciąż elektronów płyną strumienie W eterze chaos milionów depesz Wśród nich ta jedna, ważna szalenie Wysłana przez Omegę1 Już szyfrant "Ja cie kocham..." notuje Znów wielokropek "...baranie...!" - tak! Już kryptologów tłum spekuluje Co znaczyć może tu każdy znak Głowi się zespół do zadań specjalnych Kto adresatem depeszy jest? Pisana szyfrem decymalnym Czy szesnastkowym, kto to wie? Już sztab rozgrzany do czerwoności Nawet Prezydent zna jej treść Cóż mogą znaczyć te słowa proste? Kto zacz ów "baran" i kropek sześć? Śpieszą na pomoc językoznawcy Dlaczego "cie" pisane bez "ę"? Zaimek z małej też coś znaczy? Czy zaraz wojna wybuchnie gdzieś? Gotowość bojową już ogłoszono Wywiad, kontrwywiad, lotnictwo, "o-ce" Prezydent orędzie z miną grobową Wygłasza; w tle słowa "ba-ra-nie" Drugą godzinę biedny poeta Nad tą historią męczy się Potrzebna pomoc, bo głód doskwiera Gdzie jesteś Gabi? Wesprzyj mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
gabriella7 Re: Wersja 2.0 (by osv) 31.05.07, 11:22 a ja tu kanapkę sobie zajadam mój zdolny poeto, mwisz: "nie-młody" ? i z koleżanką sobie zagadam bo cóż mi przyszło ? Same kłody :( Ciebie wspierać, to istna przyjemność Lecz czy potrafię - już sama nie wiem Nie no .. ciemność widzę, ciemność Każdy może być pewien. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art69 Re: Wersja 2.0 (by osv) IP: 212.244.155.* 31.05.07, 11:32 Poeta posilon ma umysł krytyczny Tylko historia poczekać musi Gabi ma problem dendrologiczny Kto drzew nawrzucał mojej Gabusi? Odpowiedz Link Zgłoś
gabriella7 Re: Wersja 2.0 (by osv) 31.05.07, 11:38 takie obłudne szczeżuje co to fałszywe oczka "majo" i niedowartościowane ch... co tylko "bioro", niczego nie "dajo". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art69 Re: Wersja 2.0 (by osv) IP: 212.244.155.* 31.05.07, 11:58 No niech bym je tylko dorwał w swe ręce Wycisnąłbym z nich tę podłość A tak, mają psubraty szczęście Żeś Gabi łagodna, a jam z daleka gość. Odpowiedz Link Zgłoś
gabriella7 Re: Wersja 2.0 (by osv) 31.05.07, 12:06 no ileż człeku mogę być łagodną wśród tej łownej zwierzyny stadnej ileż wytrzymać i być pogodną nie mając perspektywy już żadnej ? Ktoś mi doradza - to oni się demaskują ty siedź i czekaj, uśmiechaj się ładnie to oni siebie sami rujnują i wreszcie to na nich padnie siedzę więc i czekam na odjazd pociągu może spokojna, rada i usmiechnięta ale to pozory, mój Boże bo jestem już ... padnięta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art69 Re: Wersja 2.0 (by osv) IP: 212.244.155.* 31.05.07, 12:32 To dwie mam już koleżanki Które pocieszać muszę Jedna w dalekiej gdzieś Warszawie Druga - tu blisko w biurze. Tej drugiej piszę pocieszankę Od blisko godziny już Chciałbym i pierwszą koleżankę Pocieszyć jakoś móc. Odpowiedz Link Zgłoś
gabriella7 Re: Wersja 2.0 (by osv) 31.05.07, 13:23 to powiedz nie-młody mój kolego taaak - coś prostego, coś miłego nie dywaguj, nie analizuj, nie streszczaj w mem sercu po prostu wesele umieszczaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art69 Mówisz i masz IP: 212.244.155.* 31.05.07, 13:48 Raz pracownica banku pewnego Siedziała smutna w pokoju swym Stroskany tym faktem pewien kolega Na dobry humor napisał jej był: Panieneczko! Tyś dzieweczką Śliczną; odrzuć troski swe Chmurna mina nie przystoi Urodziwej pannie Rozchmurz się! Piszący te słowa męki przeżywał Lecz jakoś z nich wyleczył się Teraz dzień w dzień humorem tryska I ten optymizm wszczepić Jej chce. Odpowiedz Link Zgłoś
gabriella7 Re: Mówisz i masz 31.05.07, 14:46 Bez dziewuch, bez Ciebie Kolego nie pokochałabym optymizmu tego dziękuję Ci z tej wysokiej wieży i niech z tymi sło.wami do Cię gołąb pobieży Niech nadstawi dziubka swego jako symbol buziaka mego i niech uściska Twoją rękę symbolu mego podziękę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art69 Re: Mówisz i masz IP: 212.244.155.* 01.06.07, 08:45 Gołąb już odleciał do Ciebie z posłaniem Że przypadło do gustu mi to ściskanie Rad bym powtórzyć je osobiście Lecz jak tu się spotkać? Telepatycznie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art69 Re: Wersja 2.0 (by osv) IP: 212.244.155.* 31.05.07, 14:57 Ruszyła machina wojenna już w kraju, W Europie i świecie całym też Zbroją się pułki, czekają rozkazu A wszystko przez zwykłe "Kocham cie" Tymczasem nieświadom niczego autor Czeka na odzew swych prostych słów A ich adresat (jakbym skądś znał go) Też nie wie, że świat cały nabrał tchu. A wszystko przez znaki diakrytyczne I wszechobecną dziś skrótomanię Omega1 napisać chciał (błędnie) "Ja kocham Cię, moje baranię" Historia ta jest bez finału Życie dopisze wkrótce go Omega1 pokaże światu Że zna reguły polskie-go. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczezuja onegdaj Re: Ja cie kocham... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.07, 12:08 było tak, słowem nie skłamię: właśnie u wujostwa bawię w rzeczce Bełcie Wielkopolskiej (na lewo od Roli Cholskiej) żeśmy kijanki drażnili żeby się z nami bawiły kiedy nagle coś z hałasem wpadło w potok z przytupasem widzę ci ja- baranisko (nadał by się nad ognisko) prawie, że mi rozgniótł wuja wuj o włos uniknął zbója! przez barana stratowania straszna to śmierć proszę pana... no i tenże baran brodzi po kosteczki w naszej wodzie, mąci nam, kijanki straszy.. poszedłyby się paść pod lasem! Baran nudzi, jęczy, wzdycha, (niczym wuja żona- Krycha) Wsłuch..emu się w zwierzenia baran beczy, ze jedzenia i rozrywek ma tu mnóstwo (i nawet pole z kapustą ) co dzień może skubać wianki coraz to nowej wybranki bo owieczek takie tłumy że tylko baran zrozumie co to znaczy mieć trzy setki w stadzie białych, młodziusieńkich zgodnych i miłospragnionych owiec wciąż zadowolonych. Więc ten baran przemysluje czy ta inna -co miluje go od dawna i tam czeka, tuz za zakretem, gdzie rzeka zmienia nurt w paskudnie rwący czy to sens wystarczajacy żeby wracać w tamtej łąki jeśli tu zakwitły dzwonki i obfitość jest potrawy, tamta łąka nie tak hojna... tam jest kamienista rola a tu żuć może do woli i swawolić! i swawolić! tak ten baran gada gada że -jakom szczeżuja- rada bym mu w głupi łeb barani młotkiem dać, żeby nie chrzanił że o miłość mu chodziło. miłość- której się znudziło? Więc- jeszcze mnie wuj podjudził- rzekłam "baran- przestan nudzić twoja miłość fige warta, jesli inne tobie w głowie, jeśli wianki skubiesz co dzień nie bredź tutaj! że ją kochasz bo fałszywie ciągle szlochasz!" baran wściekły -wnet uchodził znad Bełta Wielkopolskiego jak niepyszny! tak kolego! prawda w oczy powiedziana ciężka jest do udźwigania. I tak mieliśmy go z głowy przez parę lat spokój w rzece z kijankami na wycieczke często sobie pływaliśmy słodko było, spokój, czysto i nawet wujenka Krycha przestała tak smętnie wzdychać! to były czasy! tymczasem... Odpowiedz Link Zgłoś
gabriella7 Re: Ja cie kocham... 31.05.07, 12:14 brawooooo Slicznie i ... pozdrówka dla wujenki Krychy i rubasznie i lirycznie Brawooo - masz EUR dwie dychy :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczeżuj rulez Re: Ja cie kocham... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.07, 10:17 lat kilka po tych zdarzeniach byłam znowu w odwiedzinach u wuja z Bełta, bo jego żona- słynna ujna Krycha na amen przestała wzdychać w kierunku męża swojego Za to zaczęła w innego... I wstyd na całą rodzinę. Przypłynęłam. wuj miał minę niewyraźną, źle wyglądał pancerzyk mu bardzo spodlał jakiś krzywy, byle jaki w ogródku łażą ślimaki i ogólny nieporządek. Zal patrzeć. Tak było w piątek. Dziś wymyślił że zamieszka w butelce "Tequila Brzeska" bo jak fala nią porusza to lepiej się czuje dusza. Niech mu będzie, ujny nie ma ponoć straszna hryja była- męża ujenka rzuciła- zapoznała zeszłej zimy kiedy zimno w domu mieli podrywacza, kawał @!*3#!?!%uja wstydziłaby się szczezuja szanująca się tak puszczac z byle takim!!%^@! pierwszym lepszym który wpłynął z termometrem i wymierzył Krysi szybko że "jakby tylko chciała rybką nawet złotą być by mogła. tylko towarzystwo męża ją hamuja by zwyciężać na salonach i brylować... tylko bez męża to wszystko bo on ma temperature niską".. I, z pierwszą falą od wuja na termometrze szczeżuja małżonka odpłynęła.. z szoku się do dziś nie pozbierał. Więc przybyłam go pocieszyć i do życia jakoś wskrzesić. I tak siedzimy w butelce- "Tequila.. coś tam" na nalepce a nagle przez żale wuja jakieś "meeeeeeee" się przebija... Meczy beczy coś nad nami aż nie słyszą co wuj prawi! więc wypełzłam z tej Tequili słyszę- to owieczka kwili... Przypomniałam sobie zaraz , że przed laty był tu baran! Słucham owcy,słucha wujek, a ta głupia się kieruje w rzeki nurt by się utopić! wujek drogę chiał jej grodzić- Jako żywo zwariowała by umierać przez barana! Razem żeśmy sie zerwali za raciczki ją złapali I hurem do niej wołamy "my barana twego znamy!! ej! mała! czekaj!!" na szczeście usłyszała wreszcie wuja ufff, jego w tym wielka zasługa że owieczka się wstrzymała. Do nóżki się jej przyczepił dobrym słowem wnet pokrzepił Dumna byłam, ten moj wujek wyjątkowym jest szczeżujem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art69 Re: Ja cie kocham... IP: 212.244.155.* 05.06.07, 10:49 Ta historia nie ma końca Tu szczeżuja, a tam owca Czarnoksiężnik, wujna Krycha I Omega, co wciąż wzdycha Baran, wujek (ten od Krychy) I od Gabi też dwie dychy Porcja uczuć maglowana Owca wzdycha do barana Baran wypatruje innej Pan Prezydent czyta e-mail Rzeka wciąga i oddaje Włos na głowie dęba staje! Stan wojenny, wojna stanów Owcę goni sto baranów Albo tysiąc? Tak, prostuję Gabi pomóż, bo zwariuję... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meeeeeee Re: Ja cie kocham... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.07, 12:46 Owieczka cudem zratowana cieszyla się,że barana znów zobaczy stęsknionego. Lecz myśl naszła- "a dlaczego baran tyle czasu wolny w szukaniu jej był powolny?" Wnet owieczka się zmartwiła w lustro wody popatrzyła- "stara jestem, potargana, przez wilka sponiewierana... z czym ja przyjdę do barana taka jakby niezadbana? Jak na łące widać dobrze- -same wypasione owce...!" Ale zaraz wstyd jej było, że tak w barana zwątpiła bo napewno jej baranek ukochany jej wybranek nadal kocha ja szalenie i fryzura bez znaczenia dla miłości wielkiej takiej jaką do niej miał przed laty! Tą myślą podbudowana Szczeżujom podziękowała i w trawy zielonej łąki udała się, by rozłąki z Ukochanym swym Baranem zakończyć tak długie trwanie. meeeee.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art69 Re: Ja cie kocham... IP: 212.244.155.* 14.06.07, 13:03 Wańka-wstańka, rany Julek! Tu barany, tam szczeżuje I ta owca potargana Co miłuje wciąż barana Już myślałem, że to koniec Lecz historia ma ciąg dalszy Teraz to już stado owiec Będzie do baranów... miauczeć. Odpowiedz Link Zgłoś
osv ... ciag dalszy ; )) 15.06.07, 19:22 ... wprowadzamy nowe charaktery ! Brawo, art69 ! ; )) www.youtube.com/watch?v=g4LDez8EXRc Milej zabawy ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art69 Re: ... ciag dalszy ; )) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.07, 20:38 Dzięki. A co z wątkiem militarnym tej historii. Zamykamy? Odpowiedz Link Zgłoś
osv Re: ... ciag dalszy ; )) 15.06.07, 21:45 ..... of course! ; )) To watek rownolegly! Aktion!! www.youtube.com/watch?v=MoNfRsXnLhw osv ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art69 Re: Ja cie kocham... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.07, 22:32 bbb? Odpowiedz Link Zgłoś
osv Nie ! ; ) 16.06.07, 00:54 ...to jest politycznie poprawne, zaszyfrowane: ha, ha, ha! ; ) Sama sie zastanawiam, czy wolno jest sie smiac?! ; ) A Ty jak myslisz art69?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art69 Tak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.07, 17:33 Jest coś, co mnie wręcz do tego zobowiązuje. Śmiech to chyba najtańsza terapia, którą w dodatku możemy sobie sami zafundować. Za wszystko inne zapłacimy (kartą ...) ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
gabriella7 Re: Don´t worry... 18.06.07, 08:56 Są rzeczy, których kupić nie można. Za wszystko inne zapłacisz kartą Mastercard :) Dzień Dobry ?????? Odpowiedz Link Zgłoś
osv Re: Don´t worry... 18.06.07, 11:02 Nie zrozumiales/as kontekstu. Chodzilo o polityczne konsekwencje... pewnych filmow. Nie lubie truizmow. Nie znam Ciebie wcale, ale moge Cie zapewnic, ze sa rzeczy, ktorych nie musze kupowac, poniewaz je otrzymuje, a juz na pewno nie dyskutuje o nich na RF. Tak poza tym, mam karte Visa. Dzien jest baardzo dobry, nastepne beda jeszcze lepsze : )) Milego dnia.... i pozytku z Mastercard ; )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Romantic szczezuj Re: Ja cie kocham... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 09:34 Szczezuja, z wujem szczezujem pozegnała owcę czule bo juz bliska im się stała taka smutna, miękka, biała... romantycznie zakochana i wpatrzona (ech!) w barana (nie to co wujenka Krycha co za wujkiem już nie wzdycha..) wiec zyczyły owcy dobrze zeby wreszcie te manowce ktore drogi im plątaly raz się już wyprostowały. I szczezujom sie marzyło zeby dobrze się skonczylo. taki obrazek wysnuła w główce najmłodsza szczeżuja: Oto na czerwcowej łące kicają sennie zające Bzyka pszczoła trzmiela budzi żadna osa nie marudzi Słońce ciepłem gładzi twarze w cień topoli byczek włazi... A obok czeremchy krzaka coś białego się wyłania- Oto owieczka radosna jakby zjadła wiadro owsa Oto i baran radosny u boku ukochanej owcy! Tak się szczeżujek rozmarzył "Niech owieczce się to zdarzy! Oto ona, rozmarzona cała z miości spełniona!- Na głowie kwietny ma wianek w buzi zielony badylek a przed nią bieży baranek a nad nią lata motyyyleeekk..." yupi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mek po izoldzie Re: Ja cie kocham... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.07, 14:07 Żebyż to tak pięknie było jak się szczeżujom marzyło... Ale wnet się okazało, że na "jupi!" to za mało. Tylko naiwniutka owca gubi samca na manowcach... Taki baran już nie wróci Starą owcę lekko rzuci, Z nową spłodzi w czasie rui sto dwanaście...nie... nie szczeżuji. Sto dwanaście baraniątek, z Mańką, z Wstańką, Z Meczką w piątek... jagnię z Bunią co smętnie żuje, A z Fuzią tylko baraszkuje... Bo barany we krwi mają że wiernymi nie bywają. Zdrada to ich pasja życia A nie po grób wierność w byciu mężem jednej ukochanej owcy... choćby na śmierc zakochanej ... Więc już nie wiem jak powiedzieć- o czym się przyjdzie dowiedzieć naszej głównej bohaterce opwieczce Omedze Wielkiej... (Wielkiej sercem, nie rozmiarem) która swoje życie całe spędziła na odszukanie miłości w jakimś baranie... ...owco.... życie zmarnowane! Kto choć raz Barana spotkał Ten go gubi na manowcach i bardzo się cieszy z tego!! Miast płakać, szukać!!! Wiedz to- Omego! Odpowiedz Link Zgłoś