Dodaj do ulubionych

Romantyczna historia

IP: *.chello.pl 27.05.07, 21:41
Opowieść ta zaczyna się z księciem, który całuje pięknego anioła, a kończy z
łysym mężczyzną, który przez stół patrzy z niechęcią na grubą żonę.
Obserwuj wątek
    • viviene Re: Romantyczna historia 27.05.07, 23:07
      Patrzy i mysli: co ja tu do cholery robię?
      Gruba żonka patrzy na swojego łysego,oblesnego,zarośnietego męża i mówi: zupę
      jedz,no, bo wystygnie i wykrzywia twarz z obrzydzenia.
    • muranof Re: Romantyczna historia 27.05.07, 23:10
      Jakie to 'romantyczne'!I jakie prawdziwe!
    • Gość: 27.05.2007 Re: Romantyczna historia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 23:16
      Nie każda gruba kobieta jest żoną i odwrotnie,
      nie każdy łysy mężczyzna jest mężem i odwrotnie.
    • white.falcon Re: Romantyczna historia 27.05.07, 23:38
      A morał z bajki płynie taki: Trzeba było nie całować się! Jak widać, nie każdy
      pocałunek ropucha zmienia w nadobnego księcia. Bywa i odwrotnie. ;-D
    • szczebiota Re: Romantyczna historia 28.05.07, 00:12
      zaraz tam gruba...
      • prezerwator2 Re: Romantyczna historia 28.05.07, 07:07
        Niestety, dzisiaj coraz częściej gruba, a ten łysy też niczego sobie.
        • viviene Re: Romantyczna historia 28.05.07, 08:04
          Moze byc-wysuszona jędza,której długi ,krzywy nos sięgał prawie podbródka.
          Gdybym tylko miała czym,mysli sobie ,otrułabym ten worek łoju..............
          • Gość: eee Re: Romantyczna historia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.07, 08:42
            piszesz z takim przekonaniem , ze chyba z autopsji?
            • lalka-mi Re: Romantyczna historia 28.05.07, 19:25
              Małe sprostowanie- romantyzm pewnych historii bierze się stąd, że kończą się one
              w odpowiednim momencie...:

              -w momencie wesela (oczywiście hucznego)
              -w momencie, gdy on (lub ona) odchodzi w mrok deszczowej nocy
              -w momencie, kiedy ona wsiada do samolotu...

              itd...

              W ogóle nie ma co udawać- lubimy momenty w życiu i w kinie. Tylko moment się liczy;)
              Romantyczna historia musi wymknąć się prozie życia, inaczej po niej!
              • wertercom Re: Romantyczna historia 28.05.07, 20:47
                Co za paskudna historia,chyba się porzygam?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka