Dodaj do ulubionych

Sympatyczny facet last minute na wakacje

06.07.07, 10:16
Dla wszystkich Pań, które nie wiedzą albo nie mają z kim spędzić fajnego urlopu.
Taplanie się w deszczu w Polsce nie jest najlepszym pomysłem na urlop.
Obserwuj wątek
    • white.falcon Podbijam! :-) 06.07.07, 14:09
      Coś odzewu brak - romantyzm chyba wyginął. Chyba że deszcz go przysłania, no i
      inne wpisy też. Może znajdzie się jakaś odważna i sympatyczna chętna. :-)
      • verneer Re: Podbijam! :-) 06.07.07, 14:19
        Znudził Ci się,ze inne naganiasz?
        • tygryska_28 Re: Podbijam! :-) 06.07.07, 14:22
          A czy Ty jesteś cieniem Sokółki?? Nudzisz się i tylko czekasz aż się pojawi?

          Załóż sobie swój wątek a nie Werterowi robisz czarny PR.

          Werter moze jakieś terminy albo coś więcej :)
          Poza tym Polska w deszczu też jest super!! Zmokniecie a potem trzeba się osuszyć
          i rozgrzać, pomyśl o tym :DD

          Miłego urlopu :)
          • wertercom Re: Podbijam! :-) 06.07.07, 14:37
            Tygrysko ignoruj trolla-śmiecia.
            Polska w deszczu też jest super, ale na dłuższą metę. A ponoć taka pogoda ma być
            przez cały lipiec. A Ty już po urlopie?
            • tygryska_28 Re: Podbijam! :-) 06.07.07, 14:54
              ja na urlopie :( właśnie go kończę :( udało mi się wyrwać cały jeden tydzień i
              pisałam pracę...

              jeśli się we wrześniu obronię (nie jesli tylko jak już się obronię) dopiero
              wtedy może uda mi się gdzies czmychnąć... Ale czy będzie wtedy z kim? No
              własnie, wszyscy urlopy maja teraz, jak normalni ludzie w wakacje tylko ja urlop
              dostaję w listopadzie... Eh.

              Polecam Słowenię :) Byłam tam w zeszłym roku przez chwilę i zakochałam się w
              tych widokach. Może nie ma gorącego morza ani plaż ale ten kraj ma swój urok :)
              Ale Ty chcesz się wygrzać więc znajdź coś cieplejszego :)
              • white.falcon Re: Podbijam! :-) 06.07.07, 18:35
                Tygrysko, to, że obronisz się jestem pewna. :-) Nie wszyscy miewaja urlopy w
                wakacje. Ja uwielbiam końcówkę sierpnia i wrzesień - czas, gdy jesień
                delikatnie zapowiada swoje nadciągnięcie, ale jej jeszcze nie widać. Wtedy
                czuje się jej nadejście - jak uroczej Damy ze starych angielskich romansów,
                przybycie której zapowiada delikatna nutka perfum.

                Dziwi mnie, że otrzymujesz urlopy w listopadzie. Przecież gdzieś tam jest jakaś
                regulacja, że bez wyraźnego życzenia pracownika nie wolno go zmusić do urlopu w
                listopadzie i marcu. Tak słyszałam.
                • polam5 Re: Podbijam! :-) 06.07.07, 19:33
                  Wo..matko a to dopiero ... Regulacje jakies .W glowie sie wam poprzewracalo czy co? . Pracodawca moze sobie robic co chce.. :))) U nas to jeszcze gorzej - namawiaja aby wykorzystywac urlopy w miatki po 15-tej bo wtedy nie potrzeba zastepstw....
                  • white.falcon Re: Podbijam! :-) 06.07.07, 19:38
                    Nie poprzewracało się. Mi, gdy mnie przyjęto do pracy, poinformowano całkiem
                    oficjalnie o tym i trzymają się tego. Do końca marca mam wykorzystać zaległe
                    dni z ubiegłego roku, a tak - ustalamy sobie sami terminy, starając się, by
                    wymieniać się i np. gdy ktoś bierze wolne w okolicach jednych Świąt, by na
                    drugie miał dyżur pod telefonem.
                    • fanka.turystyki Re: Podbijam! :-) 06.07.07, 20:36
                      A u mnie śmieszniej -ja mogę sobie wziąć urlop jedynie w okresie lipiec-sierpień
                      lub druga połowa września. Do tego secyzję muszę podjąć do końca maja... Jak
                      zgłoszę kiedy chcę a potem mi się odwidzi -nie ma bata, urlop wykorzystać muszę,
                      choćby mi przestał być (na gwałt) potrzebny...
                • tygryska_28 Re: Podbijam! :-) 06.07.07, 19:56
                  Eh, szkoda słów na to co się dziac u mnie w pracy zaczyna :( dlatego szukam,
                  szukam dzielnie i wytrwale ale jakoś znaleźć nie mogę :(

                  Pewnie, że się obronię :DD
          • verneer Re: Podbijam! :-) 06.07.07, 15:02
            tygryska_28 napisała:

            > A czy Ty jesteś cieniem Sokółki?? Nudzisz się i tylko czekasz aż się pojawi?
            >
            > Załóż sobie swój wątek a nie Werterowi robisz czarny PR.
            >
            >Wiesz z Tobą rozmawia się czytelnie,więc wyjasnię Ci pewne kwestie. Nie mialem zamiaru psuc temu facetowi watku i nie jest to moim zamiarem,ale skoro mi ubliza to z przeprosin dla niego nici,white to dorosla kobieta a czegos nie rozumie.
            Niech przestanie mnie wywolywac do talicy ( a zrobila to tutaj w swoim poscie)
            i będzie oki.Uwazam ze swoje napisalem i uwazam sprawę za zamkniętą.Pozdr.
            • tygryska_28 Re: Podbijam! :-) 06.07.07, 15:07
              Wybacz, ale ja nie zauważyłam, żeby Sokółka coś wywoływała, a już najmniej Ciebie.
              Uczono mnie czytania miedzy wierszami, ale przy Twoich tekstach to przechodzi
              moje możliwości...
              Daj sobie spokój. Nie doszukuj się tego czego nie ma. Czy każdy jej wpis
              odnosisz do siebie? To chore...
              Zamykamy sprawę, ciekawe na jak długo, do nastepnego wpisu S. Eh.
    • fanka.turystyki Liberum veto!!! 06.07.07, 19:06
      wertercom napisał:

      > Taplanie się w deszczu w Polsce nie jest najlepszym pomysłem na urlop.

      A nie prawda... Może nie taplanie, ale zaliczyłam w otatnią środę bardzo miły
      spacer po mieście (w deszczu) i do tego w bardzo miłym męskim towarzystwie...

      No i tego spaceru (a tym bardziej towarzystwa tej osoby) to ja do końca życia z
      całą pewnością nie zapomnę :-)))

      I tak się zastanawiam teraz, jak temu miłemu panu za ten spacer podziękować, jak
      mu to powiedzieć że jest bardzo bystrym i inteligentnym człowiekiem... no i w
      ogóle...

      No tak, jakoś to załatwię, żeby się ucieszył i uśmiechnął do mnie, jak ja teraz
      uśmiecham się do wspomnienia tego fantastycznego spaceru...

      I moim wielkim marzeniem jest, żeby wybrać się z tym miłym panem na wiele
      podobnych spacerów, na zwiedzanie zabytków po okolicy... Najchętniej słuchałabym
      jego opowiadań z zapartym tchem, bijącym sercem, błyszczącymi oczyma i śledziła
      każdy gest jego ręki, gdy mi tłumaczy co to z tymi wszystkimi kolumnami,
      sklepieniami, wiązaniami cegieł, paleniem czarownic...

      Fantastyczny facet, skarb na wagę złota, tylko cholera jasna, jak sam tego nie
      docenia to i inni ludzie tego w nim na pierwszy rzut oka nie widzą... Może
      chociaż to, że takie zachowałam w pamięci wspomnienie ostatniej środy będzie dla
      niego jakkolwiek pojętą nagrodą za ofiarowanie mi tych kilku godzin własnego
      życia...
      • tygryska_28 Fanko 06.07.07, 19:11
        Czy Ty...
        Nie, niemożliwe :))
        Ale gdyby to...
        Nie.
        No nie.

        Najlepiej podziękuj osobiście zapraszając na kolejny spacer :))

        Powodzenia :)*

        A.
        • fanka.turystyki Re: Fanko 06.07.07, 19:34
          tygryska_28 napisała:

          > Nie, niemożliwe :))

          Zapewne niemożliwe... ale tak było... I ja już zawsze będę pamiętać różnice
          między czerwoną cegłą polską a niemiecką...


          > Najlepiej podziękuj osobiście zapraszając na kolejny spacer :))

          Cały czas zapraszam i zapraszam, ale ten miły pan jakiś taki nieśmiały... a może
          wstydliwy... a może zakompleksiony???

          No ja mu dziękuję, ja go zapraszam, ja jego towarzystwa się (po chamsku i
          bezczelnie) dopraszam, a on myśli, że ja to tylko z grzeczności robię i że nie
          robię tego szczerze :-(((

          A ja tak z wyższej potrzeby duchowej i intelektualnej chciałabym spędzić z takim
          człowiekiem trochę czasu i posłuchać co ma do powiedzenia (a opowiada tak
          pięknie, ze się chyba na dyktafon zapożyczę, albo inne szaleństwo popełnię)...

          > Powodzenia :)

          Będzie mi bardzo potrzebne, żeby namówić takiego smutaska i uparciuszka... A
          poweselałby bardzo na duchu, jakby wiedział, że miłe mi jego towarzystwo :-)))
          • x_adam Re: Fanko 07.07.07, 14:58
            No to i ja sie przyłączę do życzeń. Powodzenia Fanko:)
      • white.falcon Re: Liberum veto!!! 06.07.07, 19:13
        Trzymam kciuki i zasyłam uśmiech. :-)
        • fanka.turystyki Re: Liberum veto!!! 06.07.07, 19:38
          Przyślij więcej uśmiechów, bo wiesz co... stała się tragedia, przez pewne
          niedogadanie i nieporozumienie, którego ja jestem na równi przedmiotem,
          podmiotem jak i główną przyczyną... Ten miły pan myśli teraz, że Ty się na niego
          gniewasz, że go nienawidzisz, że coś tam dalej...

          A ja osiołkowi wytłumaczyć nie potrafię, że jeden gest, jedno słowo, odrobina
          dobrej woli, a wszystko da się naprawić.
          • white.falcon Re: Liberum veto!!! 06.07.07, 19:40
            Rany kota, Fanko, ja mu już mówiłam, że na jego wątku, że niezgadzanie się z
            nim na jakiś temat nie oznacza nielubienia. Ja się wcale na niego nie gniewam i
            nie nienawidzę. Niech nie przesadza. :-)
            • fanka.turystyki Re: Liberum veto!!! 06.07.07, 19:49
              Na ślinę wściekłego psa, Sokółko, ale ten miły pan jest mocny w przesadzaniu i
              tworzeniu nieistniejących problemów, tudzież w komplikowaniu rzeczy prostych...

              No i jak ja mam mu teraz wytłumaczyć, że wszystko w porządku, że ludzie go lubią
              , że tylko trzeba w to uwierzyć, że świat pełen jest życzliwych osób, pięknych
              miejsc, sprzyjających sytuacj??? Jak ja mam przekonać rzeczonego smutaska, że
              gdyby tylko wyciągnął ręcę przed siebie... gwiazdy z nieba same by tam wpadały
              jak dojrzałe śliwki jesienią...

              Smutasek cos mnie nie słucha i niedowierza, bhuuuuuuu :-(
              I co ja teraz mam zrobić???
              • white.falcon Re: Liberum veto!!! 06.07.07, 19:55
                Przekonywać, namawiać choćby wytknięcia różka ze ślimakowej skorupki. A może
                zaciekawić? Ciekawość jest dobrym prowokatorem. :-)
                • fanka.turystyki Re: Liberum veto!!! 06.07.07, 19:59
                  Ja juz prowokowałam, zaciekawiałam jak mogłam, kusiłam, namawiałam i innych
                  łajdactw się dopuściłam wobec tego człowieka... Ja... Ja wszystko wyznam... Ja
                  celowo mapę pewnego pięknego miejsca miałam ze sobą i rozłożyłam tę mapę w
                  celach kuszenia jego niewinnej duszy... Ja tę mapę położyłam w takim dziwnym,
                  niecodziennym miejscu... Ja ją położyłam... pomiędzy dwoma talerzami ruskich
                  pierogów...
                  • white.falcon Re: Liberum veto!!! 06.07.07, 20:01
                    Kuś, kuś. Coś powinno zaskoczyć, bo nie ma takiej wersji, by człowieka nie
                    zaskoczyło, nie skusiło nic.
                    • tygryska_28 Re: Liberum veto!!! 06.07.07, 20:05
                      są takie wersje niestety, ale mam nadzieję, że Fanka trafi na tę zaskakującą :))

                      Ty go tak mapą między talerzami kusiłaś? No wiesz, bezeceństwo, jak mogłaś,
                      porządna kobieta a tu takie rzeczy :PPPP

                      Nie wiem co poradzić... Walcz jeśli to dla Ciebie ważne, może wpadnie tu na
                      chwilę, przeczyta i w końcu zacznie mysleć? :)))

                      Trzymam kciuki :))
                      • fanka.turystyki Re: Liberum veto!!! 06.07.07, 20:12
                        tygryska_28 napisała:


                        > Ty go tak mapą między talerzami kusiłaś? No wiesz, bezeceństwo, jak mogłaś,
                        > porządna kobieta a tu takie rzeczy :PPPP

                        Tak, wyznaję ze wstydem -doprowadzona do rozpaczy i ostateczności wyjęłam z
                        plecaka mapę, celowo i z rozmysłem przygotowaną na okoliczność kuszenia... i
                        ciepnęłam rozłożoną mapą między talerze...


                        > Nie wiem co poradzić... Walcz jeśli to dla Ciebie ważne, może wpadnie tu na
                        > chwilę, przeczyta i w końcu zacznie mysleć? :)))

                        Dziewczyno, w przypadkowe wpadnięcie tu i przeczytanie to ja nie wierzę. Za
                        bardzo lubię rządzić światem i moja w tym głowa, żeby przeczytał ;-PPPPPP

                        Ale do myślenia nie przymuszę, bhuuuuuuuuu :-(
                        I kto mnie teraz pocieszy???
                    • fanka.turystyki Re: Liberum veto!!! 06.07.07, 20:07
                      Kuszę czym mogę i co mi tylko natura do kuszenia dała, ale widzę, że nie tędy
                      droga i że tego typu pokusy nie przekonują jego poczciwej natury, a wręcz wstręt
                      w nim budzą i znaczne zakłopotanie...

                      Toteż nie pozostało mi nic innego jak zwyczajnie przedłożyć sprawy wycieczkowe
                      otwarcie i wprost do jego rozeznania i rozpatrzenia... Lękam się decyzji bo może
                      być dla mnie niekorzystna, a ja jednak chciałabym się gdzieś z tym panem wybrać,
                      odetchnąć świeżym powietrzem, zachwyciś się ziemią, słońcem, wodą...
          • polam5 Re: Liberum veto!!! 06.07.07, 19:41
            No pamietaj ze najlepiej to mezczyznie podniesc ego..... No wiec np porosic go o jakos pomoc (najlpeij jak moze uratowc zycie) gdzie na pewno wiemy ze sie sprawdzi. My bardzo lubimy pomagac i dostawac za to komplementy... Ale prosze tego nie glosic bo mnie meska czesc zlinczuje.... Milego i mokrego (przynajmniej czasami hahahaha) urlopu.
            • fanka.turystyki Re: Liberum veto!!! 06.07.07, 19:51
              polam5 napisał:

              > No pamietaj ze najlepiej to mezczyznie podniesc ego....

              Podniosłam i nie było w tym ani podstępu ani oszukaństwa!!! Na rękę mnie lekko w
              minutę "położył" ;-PPPPPPPPPP
              • polam5 No nie!!! 06.07.07, 20:14
                Fanko no co Ty - to nie podnosi ego - moglby za to zniszczyc jakbys Ty go polozyla.... Obezwladnic Babe to nie rycerskie zwyciestwo...to nie podnosi ego bo to jest oczekiwane..
                Trzeba bylo porosic npo a wyciagniecie drzazgi z paluszka...i zacisnac zebe i udawac ze zrobil to bez bolu a ulzyl ogromnie... Albo zwichanc sobie noge...i dac sie zaniesc (moglabys mu wisiec na szui przez pol godziny) a moze nawet dac sobie naciagnac ta noge - kto wie czym to by sie skonczylo hahahah mam nadzije ze nie wyrwaniem nogi....
                • fanka.turystyki Re: No nie!!! 06.07.07, 20:19
                  Polam, nie szalej... Ja sobie ważę trochę i mam litość nad każdym facetem, nawet
                  silnym... Dopiero by było jakby tak przy noszeniu mnie na rączkach dysk mu w
                  kręgosłupie wyskoczył, albo inna tragedia się stała... A bogata nie jestem,
                  odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu nie mam z czego zapłacić :-(

                  A to siłowanie na rękę było bardzo fajne... i przegrałam z honorem... I trochę
                  zazdroszczę mojej mamie... Ona do dzisiaj ojca na rękę kładzie, a od razu mówię,
                  mój ojciec to nie ułomek. W tej rodzinie nie było cherlaków :-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka