Dodaj do ulubionych

A co tu taki spokój?

17.10.07, 11:33
Nie narzekam, że nie ma z kim orgazmów praktykować ale żeby nawet pogadać o
nich nie było z kim?
.... no to...
po prostu...
bez jaj!:)) drodzy panowie:))
Jaj! jaj!
Więcej jaj!
Bo bez,
to kobietki w maju z krzaka same zerwą :))
Obserwuj wątek
    • flegellum Re: A co tu taki spokój? 17.10.07, 11:59
      Bez w październiku? Ja reform szukam , a ty mi bez gatek każesz
      latać.;D
      • dwausmiechy Re: A co tu taki spokój? 17.10.07, 12:05
        Reformy będą zaraz po wyborach :)) Wytrzymaj ten tydzień :))
        Bez bzu się do maja obejdę, ale bez jaj... no jak?.. chlip... jak!?
        • exman Re: A co tu taki spokój? 17.10.07, 13:59
          Bzzz, bzzz, bzzzz, bzykanko znaczy się szykuje. Czuję już ten
          dreszcz niepewności, czekać do orgazmu czy nie ?
          • flegellum Re: A co tu taki spokój? 17.10.07, 14:35
            to już dwóch chętnych tyle że jeden bez jaj. Może pożyczy?;D
            • dwausmiechy Re: A co tu taki spokój? 17.10.07, 16:05
              Nawet makaron jest 4-jajeczny... Więc bez niech jaja przyprawia, mogą być
              sztuczne. Dodadzą smaku jak sztuczny miód, jakiemuś piernikowi :))
              • flegellum Re: A co tu taki spokój? 17.10.07, 16:27
                Piernik piernikowi nierówny. Nie na jednym zęby połamano.;)
          • dwausmiechy Re: A co tu taki spokój? 17.10.07, 16:02
            Czekać,... czekać..... panowie! życie na czekaniu minie a tu praktykować trzeba
            w tej i każdej następnej chwili :))

            Tylko, że .. bzzzzzz.... czy to pszczółką, czy giez, szerszeń, czy truteń, a
            moze mucha tse-tse?... bo ten dreszcz :-?.... bzz. :))
            • asleep_alien Re: A co tu taki spokój? 17.10.07, 16:12
              Może osa z talią osy :)
              • viviene Re: A co tu taki spokój? 17.10.07, 16:16
                asleep_alien napisał:

                > Może osa z talią osy :)

                Żądło namietnosci moze....
                • asleep_alien Re: A co tu taki spokój? 17.10.07, 16:19
                  Zawsze się bałem os - oraz ich żądeł, nawet namiętności. Jakoś tak jest i już.
                  Też mam swoje fobie.
                  • flegellum Re: A co tu taki spokój? 17.10.07, 16:28
                    A pszczółka Maja?;D
                    • asleep_alien Re: A co tu taki spokój? 17.10.07, 16:35
                      A Majaja?
                      • flegellum Re: A co tu taki spokój? 17.10.07, 16:44
                        To była obojnakiem?;)
                  • viviene Re: A co tu taki spokój? 17.10.07, 16:35
                    asleep_alien napisał:

                    > Zawsze się bałem os - oraz ich żądeł, nawet namiętności. Jakoś tak jest i już.
                    > Też mam swoje fobie.

                    ja też,ja tez mam swoje fobie i juz...
                    • asleep_alien Re: A co tu taki spokój? 17.10.07, 16:40
                      Takie życie - może za jakiś czas spojrzymy na pewne sprawy już z troszkę dalszej
                      perspektywy. Przynajmniej ja mam taką nadzieję.
          • Gość: viviene Re: A co tu taki spokój? IP: *.crowley.pl 17.10.07, 16:14
            wow,bzykanko? a cio to???????????????
            • flegellum Re: A co tu taki spokój? 17.10.07, 16:28
              Takie bzzzzzz, bzzzzzz do uszka i chop do łóżka.;D
              • viviene Re: A co tu taki spokój? 17.10.07, 16:36
                no tak,lepiej do niz obok:):)
                • exman Re: A co tu taki spokój? 17.10.07, 16:39
                  Łóżko jest już passe. Dzisiaj winda, most, tory kolejowe - to trzyma mnie tylko
                  przy życiu.
                  • dwausmiechy Re: A co tu taki spokój? 17.10.07, 16:40
                    uff ufff,
                    dobrze że Euro2012 się zbliża, wybudują parę dodatkowych mostów :))
                    • flegellum Re: A co tu taki spokój? 17.10.07, 16:47
                      Propozycja na porę zimową odpada. Jeszcze jaja odmrozicie chłopaki.;D
                    • duszka2 Re: A co tu taki spokój? 17.10.07, 16:56
                      niektóre jajka tylko na patelnię się wrzuca
                      • flegellum Re: A co tu taki spokój? 17.10.07, 17:01
                        albo do wrzątku. brrrr.:(
                        • dwausmiechy Re: A co tu taki spokój? 18.10.07, 09:52
                          jeśli zbuk to nie radzę :)) atmosfera się popsuje
                          • flegellum Re: A co tu taki spokój? 18.10.07, 11:15
                            Zbuka podrzucimy niedobrej sąsiadce.;)
                  • viviene Re: A co tu taki spokój? 17.10.07, 16:47
                    ojej,,chcesz sobie zycie na torach ułozyc????takie małe love story?
                    • flegellum Re: A co tu taki spokój? 17.10.07, 16:52
                      Jedzie po torach lokomotywa... Potem będzie skarżył się że życie mu
                      pociąg rozjechał i wszystko zwali na dróżnika.:(
              • dwausmiechy Re: A co tu taki spokój? 17.10.07, 16:44
                To musiał jakiś niebezpieczny Bzyk być, że tak od razu z gorączką do łóżka
                kładzie :))
                • flegellum Re: A co tu taki spokój? 17.10.07, 16:46
                  Tory kolejowe mnie bardziej pasjonują. Szczególnie bzykanko w biegu
                  przed lokomotywą. Chyba niezpomniane emocje, co?;D
                  • exman Re: A co tu taki spokój? 17.10.07, 17:49
                    Otóz to, w tym jest cały dynks, żeby obsługa parowozu coś z tego miała, a nie
                    tylko hamowała :)
                  • dwausmiechy Re: A co tu taki spokój? 18.10.07, 09:54
                    nie "chybaj" tylko trenuj :)) tylko praktyka czyni "miszcza"
                    • exman Re: A co tu taki spokój? 18.10.07, 12:19
                      I'll do my best :)
    • fanka.turystyki Zaraz zrobię awanturę ;-) 18.10.07, 13:17
      i będzie po spokoju... Miałam w torebce gruszkę i banana. Wydawało mi się, że
      gruszki jeszcze nie zjadłam, zaglądam do torby -nie ma!!!

      Albo skleroza mnie dopadła, albo ktoś mi gruszkę zwędził, bhuuu :-(
      Kto z Was zapierniczył mi gruszkę z torby? Kto to zrobił, chlip chlip :-(
      • fanka.turystyki Awantury ciąg dalszy... 18.10.07, 14:06
        Zbraku gruszki, wyciągam z tej mojej torby pojemniczek z obiadem na zimno...
        Wbijam widelec w sałatkę z kiszonych ogórków, podnoszę do ust -dzwoni telefon.
        Odbieram -sprawa służbowa z Katowic. 10 minut gadania a w brzuchu pusto :-(

        Rozmowa się skończyła, siadam przy stole, wbijam widelec... znowu telefon
        -koleżanka z innego piętra w sprawie służbowej... No więc ledwo skończyłam
        rozmawiać -dopadłam do jedzenia i wchłonęłam tak szybko że się omal nie
        udławiłam... I jak na złość -telefon już nie zadzwonił, a ja cały czas się czuję
        głodna :-(
        • flegellum Re: Awantury ciąg dalszy... 18.10.07, 14:12
          Idź na obiad. Albo może chcesz ogórka? Podzielę się.;)
          • Gość: Aa Takie tam IP: *.centertel.pl 18.10.07, 14:43
            Jak kobieta umie dobrze kisic ogorki, to czeka ja szczesliwe zycie u boku wiernego mezczyzny :)
            • flegellum Re: Takie tam 18.10.07, 16:44
              Gdyby to była reguła to nie byłoby tyle rozwódek i panien.:)
              • asleep_alien Wiesz - to poważne, co piszę 18.10.07, 16:55
                Abstrahując od ukrytego znaczenia kiszenia ogórków ;) myślę, że duża część
                mężczyzn bardzo ceni kobiety, które potrafią dobrze gotować oraz stworzyć
                atmosferę ciepła i spokoju. Mężczyźni tego NAPRAWDĘ CHOLERNIE potrzebują, tylko
                dociera to do nich troszkę później niż dotrzeć powinno. Ale z czasem - to
                docenią, jeden wcześniej, drugi później.

                Troszkę wieje szowinizmem... Jestem tradycjonalistą w tych sprawach, nie w
                sensie, że kobieta ma tylko siedzieć w domu. Bardziej w sensie, że na facecie
                spoczywa odpowiedzialność zapewnienia materialnego bytu, a na kobiecie - bycie
                ciepłą dla jej "wojownika".
          • fanka.turystyki Re: Awantury ciąg dalszy... 18.10.07, 14:51
            He, he, obiad to ja miałam w pojemniczku o ojętości 0,5 litra ;-PPP
            Było tam trochę makaronu, jakieś skrawki mięsa i trochę sałatki...

            Wcześniej, na drugie śniadanie, miałam jogurt, banana i tę nieszczęsną gruszkę,
            której pożarcia nie pamiętam...

            Jak wezmę od Ciebie ogórka... ha! to już chyba będzie na poczet kolacji :-(
            • flegellum Re: Awantury ciąg dalszy... 18.10.07, 16:44
              Nawet dwa - nie zjadłam wszystkich.:)
              • fanka.turystyki Re: Awantury ciąg dalszy... 18.10.07, 17:08
                Strasznie kusisz... A ja strasznie lubię ogórki... Już sama nie wiem co robić...
                hmmm... hmmmm...
                • exman Re: Awantury ciąg dalszy... 19.10.07, 07:31
                  a tymczasem , niejako w tele całej awantury, nie zdając sobie sprawy
                  z wagi całego zajścia, exman stepując śpiewa tak:

                  Wesoło jesienią w ogródku na grządce,
                  Tu ruda marchewka tam strączek,
                  Tu dynia jak słońce, tam głowka sałaty,
                  A w kącie ogórek wąsaty.

                  Ogórek, ogórek, ogórek,
                  Zielony ma garniturek,
                  I czapkę i sandały,
                  Zielony, zielony jest cały.

                  Czasami jesienią na grzadkę w ogrodzie,
                  Deszczowa pogoda przychodzi,
                  Parasol ma w ręku, konewkę ma z chmur,
                  I deszczem podlewa ogórki.
                  • fanka.turystyki No to pośpiewamy trochę :-) 19.10.07, 09:19
                    A mnie się przypomniało:

                    Szczotka, pasta, kubek, ciepła woda
                    -tak się zaczyna wielka przygoda.
                    Myję zęby, bo wiem dobrze o tym:
                    kto ich nie myje, ten ma kłopoty.

                    Szczotko, szczotko, hej szczoteczko, o, o, o!
                    Zatańcz z nami, tańcz w kółeczko, o, o, o!
                    W prawo, w lewo, w lewo, w prawo, o, o,o!
                    Po jedzeniu kręć się żwawo, o, o, o!


                    W sam raz po zjedzeniu ogórków będzie na miejscu :-DDD
                    • asleep_alien Pokojowo w piątek :) 19.10.07, 10:01
                      Ufoludki

                      Mój brat wciąż czyta o kosmitach
                      Gwiazdach, planetach i orbitach
                      O niczym innym nie chce słyszeć
                      Nawet do UFO listy pisze
                      Wreszcie zasłużył na nagrodę
                      I latający ujrzał spodek
                      Bo wylądował dziś w ogródku
                      Pojazd zielonych ufoludków

                      Zielone włosy, zielone butki
                      Całe zielone są ufoludki

                      Kot na ich widok zaraz zmyka
                      Dziwnego boi się ludzika
                      Pierwszy kot przykrył nos ogonem
                      Może to gryzie to zielone
                      A czym się żywi śmieszny tworek
                      Czy zjedzą z nami podwieczorek
                      Kompot dostały, tort dostały
                      Zjadły, wypiły, odleciały

                      Zielone włosy zielone butki
                      Całe zielone są ufoludki
                      • flegellum Re: Pokojowo w piątek :) 19.10.07, 12:33
                        A u mnie deszcz i ogórki zjedzone. Dziś częstuję pomarańczą.:)
                        • fanka.turystyki Re: Pokojowo w piątek :) 19.10.07, 12:57
                          A u mnie słoneczna pogoda i ogórki sama sobie wczoraj kupiłam :-)))
                          • wertercom Re: Pokojowo w piątek :) 19.10.07, 13:18
                            I co robisz z tymi ogórkami droga Fanko - mizerie?
                            • fanka.turystyki Re: Pokojowo w piątek :) 19.10.07, 14:59
                              Nic z tego -zużyłam niekrojone ;-PPPPPPP
                      • Gość: Aa Cd. IP: *.centertel.pl 19.10.07, 15:22
                        Postanowilem, ze prezentacja w Power Point :) pt. "Troszke z mojej ciemnej strony", ktorej w realu bym nie uruchomil, zostanie niniejszym zamknieta przez Alt+F4. Dziekuje za rady.
                        Milego weekendu :)
    • dwausmiechy Re: A co tu taki spokój? 23.10.07, 13:35
      Ciemno wszędzie głucho wszędzie
      czy tej jesieni o...... nie będzie ??
      • greyblue Rys historyczny (2002) 23.10.07, 14:55
        www.przeglad-tygodnik.pl/artykul.php?id=1175
        Niektóre słowa kluczowe:
        Zjednoczona Europa, dziewczęta, damy, artyści, sztuka, niewinność, Walentynki,
        bonusy, orgazmy, wytrwałość, konsekwencja, pracowitość
        • dwausmiechy .. WY faceci 23.10.07, 15:07
          i znowu się wydało, że Wy to tylko o jednym :))
          ja o obiadek pytałam !
          • greyblue Obiadek 23.10.07, 15:10
            Był obiadek.
            Dobry nawet.
            • dwausmiechy Re: Obiadek 23.10.07, 15:16
              no widzisz. A tu niektórzy głodni są, o...... też ;), szczególnie dobrego
              • greyblue Re: Obiadek 23.10.07, 15:22
                Nie czaję fazy.
                Na Saharę Cię wywiało z tym komputerem, czy co :-)))
                Pieniążki masz? Nóżki masz? Telefon masz? Kolegów masz?
                Anoreksja? Bulimia?
                • dwausmiechy Re: Obiadek 23.10.07, 15:29
                  pieprzony schab z wieprza kucharz spieprzył :)) chlip

                  "
                  "Nie pieprz, Pietrze, pieprzem wieprza,
                  Wtedy szynka będzie lepsza."

                  "Właśnie po to wieprza pieprzę,
                  Żeby mięso było lepsze."

                  "Ależ będzie gorsze, Pietrze,
                  Kiedy w wieprza pieprz się wetrze!"

                  Tak się sprzecza Piotr z Piorową,
                  Wreszcie posłał do teściową.

                  Ta aż w boki się podeprze:
                  "Wieprza pieprzysz, Pietrze, pieprzem?

                  Przecież wie to każdy kiep, że
                  Wieprze są bez pieprzu lepsze!"

                  Piotr pomyślał: "Też nielepsza!"
                  No, i dalej pieprzy wieprza.

                  Poszli wreszcie do starosty,
                  Który znalazł sposób prosty:

                  "Wieprza pieprz po prawej stronie,
                  A tę lewą oddaj żonie."

                  Mądry sąd wydała władza,
                  Lecz Piotrowi nie dogadza.

                  "Klepać biedę chcesz, to klepże,
                  A ja chcę sprzedawać wieprze."

                  Błaga żona: "Bądź już lepszy,
                  Nie pieprz wieprza!" A on pieprzy.

                  To Piotrową tak zgniewało,
                  Że wylała zupę całą,

                  Piotr zaś poszedł wprost do Wieprza
                  I utopił w Wieprzu wieprza."J.Brzechwa
                  • greyblue :( 23.10.07, 15:34
                    Jak dobrze nadstawię uszka
                    Usłyszę burczenie Twojego brzuszka :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka