Dodaj do ulubionych

Do Panów ;-)

28.07.03, 22:08
Odpowiedzcie mi proszę, co was męczy w zachowaniu kobiet??
Czy powtarzanie wam, że się "już mną zmęczyłeś, masz mnie dość, pewnie
poznałeś kogoś innego" może wyprowadzić z równowagi?? Pewnie tak :-( Ja
jestem po takiej "awanturze", zakoczonej jego słowami "po takich rzeczach
odechciewa mi się wszystkiego". Co robić, by nie popełniać błędów, jak go
przekonać, że się źle postępowało? Czy wybacza się takie pomówienia??
Obserwuj wątek
    • Gość: Oberon Re: Do Panów ;-) IP: *.acn.pl 28.07.03, 22:18
      Mnie w kobietach męczą trzy kropki na końcu wypowiedzi. Niedopowiedziane
      zdania wykańczają mnie. Zawieszony głos. Czasem aż wypada być jednoznacznym.
      Mówić wprost.
      Ale kiedy naprawdę się kocha to ścierpi się wszystko... tak to już jest.
    • jmx Re: Do Panów ;-) 28.07.03, 23:13

      A po co podpuszczać? Tobie byłoby miło słysząc np. takie słowa:
      "Już się mną zmęczyłaś, wolisz kogoś innego, na swoim poziomie, jestem
      dziecinny i nie mogę Ci dać tego czego potrzebujesz" ?
      Wybacza się ale brak pewności co do uczuć drugiej strony boli.
      • sosnowa_igielka Re: Do Panów ;-) 28.07.03, 23:23
        Bo czasami złość bierze górę. Dla mnie ta miesięczna już (ponad!!) przepychanka
        jest męcząca. Wiem, że trafił mi się wspaniały chłopak, wrażliwy, delikatny,
        czuły. Wiem, że nie patrzy na inne kobiety, wiem, że uczucie do mnie dopadło go
        zbyt wcześnie i za bardzo wypełniło jego życie. Jest piekielnie zazdrosny. Ja o
        niego też. Oboje sobie dogryzamy - czasami wet za wet. Byle na swoim postawić,
        ale dziś widziałam że przeholowałam w swoich słowach :-( Skoro już mu nerwy
        puściły. Ale ja bym chciała wszystko naprawić i zrobić tak, by on pewności
        nabrał.
        • jmx Re: Do Panów ;-) 28.07.03, 23:56

          Oj, Igiełko, Igiełko... Co on stanie na nogi to Ty... pac! po głowie.
          Jest sens utrzymywac taki związek? Do tej pory wydawało mi się, że jeśli jest
          miłośc to nie ma miejsca na przepychanki, udowadnianie kto ma rację po prostu
          pragnie się dobra bliskiej osoby i z tej chęci wypływa każdy czyn.
          Ale chyba jestem przesadną idealistką...
    • white.falcon Re: Do Panów ;-) 29.07.03, 00:09
      Ojej, Igiełko, nie dogryzajcie sobie nawzajem. Czasem jakąś wypowiedź warto
      obrócić w żart, bo została wypowiedziana pod wpływem głupiego impulsu.
      Spróbujcie słuchać siebie nawzajem, a nie zaczynajcie rozmów od pretensji i
      roszczeń. Przez głupotę można stracić wiele, ale nie zbuduje się na niej nic
      trwałego. Nie są to wcale czcze słowa. Spróbujcie sforsować w sobie ciągoty do
      pretensji, tylko słuchajcie siebie nawzajem i myślcie nie o sobie, a o tej
      drugiej osobie. Spróbuj się może wczuć w to, co druga osoba może słyszeć i jak
      może interpretować Twoje słowa i nie zadawaj głupich pytań (o których mówisz),
      bo na nie dostaniesz głupie odpowiedzi, wywołujące chaos i prowokujące Ciebie
      samą do głupich reakcji.

      Pozdrv.:)
      • sosnowa_igielka Re: Do Panów ;-) 29.07.03, 08:16
        I właśnie to wczoraj zauważyłam, że na głupie pytania dostaję głupie
        odpowiedzi, a one mnie prowokują do drążenia tematu. Ale człowiek uczy się na
        błędach, teraz kiedy mi powiedział wprost, że to go męczy, wiem, że się
        uspokoję.
        • taka_tam Re: Do Panów ;-) 29.07.03, 10:54
          wprawdzie nie jestem mężczyzną, ale dorzucę swoje trzy grosze :-) ani
          mężczyźni, ani kobiety nie lubią "męczenia kota"... tego ciągłego dopytywania
          się o stan uczuć partnera i doszukiwanie się problemów tam, gdzie ich nie ma.
          daj mu trochę luzu i czas na przemyślenie tej całej sytuacji. związek młodego
          chłopaka z dojrzałą kobietą jest sporym wyzwaniem, więc nie dziw się, że
          przyszedł dla niego czas analiz. ty swoim dopytywaniem się i złośliwostkami
          jeszcze pogarszasz sprawę. chłopak wie, że go kochasz, że jest dla ciebie kimś
          szczególnym, że widzisz was razem w przyszłości, więc nie kombinuj zanadto, bo
          przekombinujesz...
          powodzenia
          • sosnowa_igielka Re: Do Panów ;-) 29.07.03, 11:04
            Dziękuję ;-)
            Może problem w tym, że ja inaczej patrzę na świat, a on jeszcze oczami już
            21latka;-) Wiem, że gdyby to uczucie go dopadło w wieku 26 lat to tez inaczej
            by do niego podszedł. Przeraża mnie to, że on za wszelką cenę chce szybko
            dorosnąć, że pracuje, by jak najszybciej coś osiągnąć, bo chce mi dać wiele
            rzeczy. Ale jednak musi mnie kochać, bo po każdej awanturze wyciąga pierwszy
            rękę do zgody. Inny już by dawno trzasnął drzwiami. A mi na nim bardzo zależy.
            Ale czas by poczuł stabilny grunt pod stopami z mojej głównie strony i chyba
            trzeba go w tym utwierdzić ;-) Choć mi się wydawało, że jest tego pewien.
          • jmx wtrącenie nie na temat ;-) 29.07.03, 11:05
            taka_tam napisała:

            > związek młodego chłopaka z dojrzałą kobietą [...]

            No, nie przesadzajmy ;-)))
            • ja_nek Re: wtrącenie nie na temat ;-) 29.07.03, 11:27
              W kobietach nei znoszę nieprzemakalności i głuchoty na argumenty.
              Nie znoszę ich milczenia.
              Nie znosze słodkich idiotek i pustych, ładnych opakowań.
              Nie znosze oschłości i obrażania się za byle co....

              Pozdrawiam
              janek
              • ka_27 wtrącenie nie na temat ;-) 29.07.03, 11:33
                Janku :-)

                nie lubisz kobiecych kobiet??????
                Kobieta musi chodzic jak w zegarku??????
              • jmx Re: wtrącenie nie na temat ;-) 29.07.03, 11:45
                ja_nek napisał:

                > W kobietach nei znoszę nieprzemakalności i głuchoty na argumenty.
                > Nie znoszę ich milczenia.
                > Nie znosze słodkich idiotek i pustych, ładnych opakowań.
                > Nie znosze oschłości i obrażania się za byle co....


                W mężczyznach nie znoszę dokładnie tego samego...
                (chociaż przyznaję mężczyźni rzadziej bywają "słodkimi idiotami" ;-))
                • ka_27 wtrącenie nie na temat ;-) 29.07.03, 11:49
                  Ponoć nic co ludzkie ...
            • taka_tam Re: wtrącenie nie na temat ;-) 29.07.03, 12:07
              zrozumiałam, że różnica wieku jest spora. nie wiem, ile lat ma igiełka, ale
              kobiety od 25. uznaję już za dojrzałe.
              pzdr.

              jmx napisała:

              > taka_tam napisała:
              >
              > > związek młodego chłopaka z dojrzałą kobietą [...]
              >
              > No, nie przesadzajmy ;-)))
              >
              • jmx Re: wtrącenie nie na temat ;-) 29.07.03, 12:24

                Kobiety po 25 r.ż. są dorosłe ale czy dojrzałe?
                Dojrzałość metrykalna nie zawsze idzie w parze z dojrzałością mentalną...
                • taka_tam Re: wtrącenie nie na temat ;-) 29.07.03, 12:33
                  według prawa dorosłość osiaga się majac 18 lat... chodziło mi oczywiście o
                  dojrzałość w sensie emocjonalnym, co nie oznacza, że można być dojrzałym kilka
                  lat wcześniej i nie być kilka(naście) później, jak zauważyłaś. dla mnie 25 lat
                  to taki średni wiek na osiągnięcie dojrzałości emocjonalnej/mentalnej.

                  jmx napisała:

                  >
                  > Kobiety po 25 r.ż. są dorosłe ale czy dojrzałe?
                  > Dojrzałość metrykalna nie zawsze idzie w parze z dojrzałością mentalną...
                  >
    • Gość: samowolny Re: Do Panów ;-) IP: *.*.*.* 29.07.03, 12:29
      Wkurza mnie jak musze udawadniac kobiecie po sto razy , że nie
      jestem "wielbłądem" i te pytanie " na pewno?" a przecież jak mówie to wiem..
      A tak poza tym podczas kłutni nie zaprzeczam nigdy kobiecie , gdyż sama sobie
      za 5 minut zaprzeczy..:))))
    • Gość: mrumru Re: Do Panów ;-) IP: 217.8.186.* 29.07.03, 14:35
      jeśli facet mówi, że jest już zmęczony kobietą, z którą jest, to znaczy że albo
      w ogóle szybko się męczy, albo w ogóle jest do dupy, co na jedno
      wychodzi ........
      m
      • white.falcon Re: Do Panów ;-) 29.07.03, 16:57
        Chyba lekko odbiegliśmy od tematu (mam nadzieję, że nikogo nie urażę).:)
        Igiełko, wiek mentalny u mężczyzn też wygląda bardzo różnie, jak i u kobiet.
        Znam osoby, które pod względem metrykalnym dawno przekroczyły 30-kę, a dalej
        pozostały w sensie emocjonalnym małymi dziećmi i znam 25-latka, który jest
        wspaniałym Ojcem, jedynym żywicielem swojej miłej rodziny i osobą niezwykle
        odpowiedzialną i pozbieraną. Nie chcę mentorsko twierdzić, ale uzbrój się może
        w cierpliwość i "waż słowa", które kierujesz do swojego miłego sercu. Zapewne
        zaoszczędzi to wielu nieporozumień.
        Powodzenia.:)
        Pozdrv.:)
        • gnilkamarcin Re: Do Panów ;-) 29.07.03, 17:09
          Święta racja
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka