Dodaj do ulubionych

opowiesci z deszczykiem cd

01.12.07, 20:11
Może gdyby pozbieral listy od razu nie poslizgnal by się na nich uderzajac glowa w drzwi które nie remontowane od lat – ze względu na oszczednosci – otworzyly się szeroko z impetem wypuszczajac kolyszacego się na boki hrabiego na barokowy taras bedacy duma jego posiadlosci. „ piekne sa te hiszpanskie schody, panie hrabio, ale czy nie za strome?” slyszal nie raz od swoich gosci... teraz turlajac się po nich w dol, rozpedzony jak na rozbiegu na skoczni narciarskiej, slizgajc się na mchu, nie skrobanym od lat – z uwago na oszczednosci – znienawidzil ow „cud” architektury.... bedac już nie mal na samym dole niespodzianie, uderzywszy z impetem o hydrant ( pozostawiony tam z uwagi na oszczednosci – za duzo kopania i przesuwania rur) wzbil się nasz hrabia w powietrze niczym pasikonik. Jego zylaste, watle, odwodnione cialo pofrunelo w przestworza, niczym wytrawny tancerz wśród deszczu, w swietle ksiezyca,odbijajac swój rozlozystonogi cien n calej dlugosci zamku. Lecac, hrabia przypomnial sobie iż wszystkie drzewa w okolicy zostaly przeciez wyciete, awiec nic mu nie grozi... pomylil się. Okazalo się bowiem iż nie wiele wyniosl z lekcji profesora Zawilca. Wyladowal bowiem w najbolesniejszej z możliwych odmianie szpagatu, a ze problemy z prostata w drodze, rzecz nie nalezala do najprzyjemniejszych.... jednakze ldowanie na miekim blocie ukoilo bol polamanych zeber. Hrabia slizgal się i zataczal wstajac ociezale.... był obolaly, posiniaczony, zly i przemoczony...
Wszakze;
Padal deszcz.
Chmury zaciemnily niebo, dzescz wzmogl na sile szumiac jednoastajnie w ciemnosci wspomnienie potopu. Nietoperze trzepotaly skrzydlami na poddaszu zamku. W Australii wlasnie dochodzilo poludnie a na wyspie Wielkanocnej jedna z figur przewrocila się zabijajac na miejscu i poza nim lokalnego szamana ( i przerazajac lokalne plemion co w efekcie spowoduje opuszczenie wyspy co stanie się legendarn zagdka dla archeologow) ...hm... wracajac do naszego bohatera;
„gdzie do cholery jest stajenny kiedy go potrzebuje” warkanl hrabia. Po kilku minutach doczolgal się do drzwi. Pewnym acz utykajcym krokiem ruszyl w kierunku kuchni.
Padal deszcz.
Spocone czolo hrabiego marszczylo się w nerwowym ticku kiedy zblizal się do kuchennych drzwi. A tam dalo się slyszec rytmiczne sapanie i czyjes jeczenie. „ czyzbysmy mieli zakladnikow?” przypuscil hrabia. Kopniakiem który wytracil rzepke z hrabiowskiego kolana obdarowujc jego samego niewiarygonym bolem, otworzyl nasz bohater drzwi.
Na kuchennym stole, stajenny wyprezyl swe cialo w ekstazie, odslaniajac pania hrabine jeczaca z rozkoszy.
Padal deszcz.
Nagly grzmot blyskawicy zagluszyl wystrzal z dwururki. Blysk na sekunde oswietlil krople krwi na scianie.
W ciemnym kacie czarna jak wegiel postac odslonila swe popsute żeby w zlowieszczym usmiechu.
Usmiechu zarzadcy finansowego zamku Staleyow.
Usmiechu slepego woznicy.

A deszcz wciąż pdal...
Obserwuj wątek
    • ginger43 Dzień dobroci się skończył :( 01.12.07, 20:27
      A już miałam nadzieję, że nie będziesz pisywał takich taaaasiemców.
      Ale się zawzięłam (energia mi wróciła) i przeczytałam, jak się
      później okazało - ciąg dalszy, początku nie dam rady wybacz...
      poproszę o streszczenie :PPP
      Najbardziej podobał mi się fragment "wzbił się nasz hrabia w
      powietrze niczym pasikonik"
      _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

      "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
    • dotyk_wiatru Re: opowiesci z deszczykiem cd 01.12.07, 20:28
      Makabreski Panie Zwierzaku dzisiaj...:)
      • ginger43 Re: opowiesci z deszczykiem cd 01.12.07, 20:31
        Może miał ciężką noc, albo nieudany dzień? Jakoś trzeba dać ujście
        nagromadzonemu złu, czyż nie?
        _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

        "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
        • zwierz_futerkowy Re: opowiesci z deszczykiem cd 01.12.07, 20:38
          jasnowidz, czy jak?
          • ginger43 Re: opowiesci z deszczykiem cd 01.12.07, 20:41
            Coś jakby :) Mogłeś tego nie wiedzieć, bo Cię ostatnio nie było, ale
            już wiesz, że na mnie trzeba uważać, bo mam dar...
            _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

            "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
            • zwierz_futerkowy Re: opowiesci z deszczykiem cd 01.12.07, 20:43
              az taka jestes straszna?
              • ginger43 Re: opowiesci z deszczykiem cd 01.12.07, 20:44
                Czemu od razu straszna? Prawdy nie należy się bać.

                _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

                "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
                • zwierz_futerkowy Re: opowiesci z deszczykiem cd 01.12.07, 21:35
                  zwlaszcza gdy ma sie okulary( np rozowe), wtedy nie kole w oczy.
                  :)
        • dotyk_wiatru Pod wrażeniem jestem po rz kolejny dzisiaj hihih 01.12.07, 20:48
          No proszę :)) Skąd wiedziałaś Gingi? ;D
      • zwierz_futerkowy Re: opowiesci z deszczykiem cd 01.12.07, 20:38
        a jakos lepszy humor chyba mam :)))
        • dotyk_wiatru Re: opowiesci z deszczykiem cd 01.12.07, 20:49
          Popisales...
          Krwi upusciles...
          Troche skandali obyyczajowych ujawniles...
          Nie dziwie sie, ze od razu lepiej;D:))))
          • zwierz_futerkowy Re: opowiesci z deszczykiem cd 01.12.07, 20:53
            no, teraz winko i film podstawa sobotniego wieczora :)
            • dotyk_wiatru Re: opowiesci z deszczykiem cd 01.12.07, 20:56
              zwierz_futerkowy napisał:

              > no, teraz winko i film podstawa sobotniego wieczora :)

              Jakis konkretny repertuar filmowy? :)
              Winko.. mmm:) Niestety dzisiaj nie ma mowy.. bo woreczek mi nerwowo
              zareagowal:P
              • zwierz_futerkowy Re: opowiesci z deszczykiem cd 01.12.07, 21:04
                " Deck the Halls"
                komedia, jedna z wielu swiatecznych komedii... jest jedna dobra strona; Danny DeVito.
                • dotyk_wiatru Re: opowiesci z deszczykiem cd 01.12.07, 21:10
                  Stary poczciwy Danny;):DDD Nie wiem dlaczego ale od razu widze
                  Pingwina z Batmana:P hahahah
          • niegrzeczna_dziewczyna Przeczytałam dwie części... 01.12.07, 20:54
            uffff... fajne.. , uwazam jednak , że najistotniejszym w tej
            historii jest ten deszcz ; ciągle pada deszcz..bez niego ta opowieść
            byłaby niczym...
            :)
            dziewczyna
            • dotyk_wiatru Re: Przeczytałam dwie części... 01.12.07, 20:57
              niegrzeczna_dziewczyna napisała:

              > uffff... fajne.. , uwazam jednak , że najistotniejszym w tej
              > historii jest ten deszcz ; ciągle pada deszcz..bez niego ta
              opowieść
              > byłaby niczym...
              > :)
              > dziewczyna

              Zastanawiam sie...czy u Niego padal...U mnie i owszem...Znowu
              zmoklam...Z wlosow cieklo...A teraz kicham:P Taki fajny bonus;)))
            • ginger43 Re: Przeczytałam dwie części... 01.12.07, 20:58
              To jest przerażające! U mnie też pada i pada... chyba zacznę się bać.

              _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

              "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
              • zwierz_futerkowy Re: Przeczytałam dwie części... 01.12.07, 21:02
                buuu a ja nie chcialem nikogo przestraszyc... :)
                • ginger43 Re: Przeczytałam dwie części... 01.12.07, 21:04
                  Czasami fajnie się trochę pobać! Zauważ, że małe dzieci tak mają, że
                  lubią się bać - od razu czuję się młodziej :))))
                  _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

                  "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
                  • zwierz_futerkowy Re: Przeczytałam dwie części... 01.12.07, 21:06
                    zalezy ile masz lat. ja czasem czuje sie piecdziesiat lat mlodziej a jednak wciaz staro...:/
                    strach to ja bede mial na emeryturze...
                    • dotyk_wiatru Re: Przeczytałam dwie części... 01.12.07, 21:11
                      zwierz_futerkowy napisał:

                      > zalezy ile masz lat. ja czasem czuje sie piecdziesiat lat mlodziej
                      a jednak wci
                      > az staro...:/
                      > strach to ja bede mial na emeryturze...

                      Rany Julek:P <co ten Zwierzak pisze?> :)
                      • zwierz_futerkowy Re: Przeczytałam dwie części... 01.12.07, 21:14
                        lata zwierzece liczy sie przeciez inaczej niz ludzkie.. :)))
                        • dotyk_wiatru Re: Przeczytałam dwie części... 01.12.07, 21:18
                          Ups...Sorry...Zapomnialam o tym:P;D:D <ale wpadka:P>
                          • zwierz_futerkowy Re: Przeczytałam dwie części... 01.12.07, 21:30
                            hehehe myslalas ze jestem az taki stary??? :)))
                            • dotyk_wiatru Re: Przeczytałam dwie części... 01.12.07, 21:31
                              No co Ty:P Ale czuc mozna sie roznie;) Czasem na 12.latka, czasem na
                              60.latka...
                              • zwierz_futerkowy Re: Przeczytałam dwie części... 01.12.07, 21:37
                                hm.. ja raczej nie patrze na wiek, choc kazdy rok zdjae sie mijac nieco szybciej...:/
                                • dotyk_wiatru Re: Przeczytałam dwie części... 01.12.07, 21:42
                                  Tak myslisz? Jakos nie zwrocilam uwagi:P To chyba dlatego, ze nie
                                  koncentruje sie na tym...Poza tym, dla mnie wiek to tylko
                                  cyferka...Wychodze z zalozenia, ze ma sie tyle lat na ile sie
                                  czuje...Wyglad bywa bardzo mylacy...

                                  • zwierz_futerkowy Re: Przeczytałam dwie części... 01.12.07, 22:02
                                    hmmm najgorzej kiedy czujesz sie starzej niz w rzeczywistosci jest Twoje cialo...
                                    • dotyk_wiatru Re: Przeczytałam dwie części... 01.12.07, 22:09
                                      To prawda...Stan psychiki starszy niż ciało...Mało to przyjemne...
                                      Taki mlody-stary...Wtedy trzeba kuracji:) Muzyka na przyklad albo
                                      wizyta w hiperku w dziale z zabawkami;D
                                      • zwierz_futerkowy Re: Przeczytałam dwie części... 01.12.07, 22:30
                                        spacer nad morzem... relaks dla ciala i duszy....
                                        • dotyk_wiatru Re: Przeczytałam dwie części... 01.12.07, 22:40
                                          Tez :))
                                          Rany...Strasznie dlugo mnie tam nie bylo:( Zreszta teraz jest
                                          wyjatkowo wietrznie i odstraszajaco...
                                          • zwierz_futerkowy Re: Przeczytałam dwie części... 01.12.07, 22:43
                                            zima najlepsza jest w gorach... ale morze kusi przestrzenia...
                                            • dotyk_wiatru Re: Przeczytałam dwie części... 01.12.07, 23:02
                                              Nigdy nie bylam w gorach:(
                                              • zwierz_futerkowy Re: Przeczytałam dwie części... 01.12.07, 23:08
                                                hmm ... gory sa piekne... i potrafia mowic...
                                                • dotyk_wiatru Re: Przeczytałam dwie części... 01.12.07, 23:25
                                                  :(( moze kiedys...
                                                  Ja znam tylko mowe morza...
                                                  • zwierz_futerkowy Re: Przeczytałam dwie części... 01.12.07, 23:28
                                                    hmmm wiesz co, jak bedziesz szla na plaze to dal mi znac, ja tez pojde; podniesiemy muszelki i sobie pogawedzimy... ;)
                                                  • dotyk_wiatru Re: Przeczytałam dwie części... 02.12.07, 10:40
                                                    O! Super! Nie omieszkam skorzystac:)))
                                                • dotyk_wiatru Re: Przeczytałam dwie części... 01.12.07, 23:28
                                                  @
                                                  :)
                                      • zwierz_futerkowy Re: Przeczytałam dwie części... 01.12.07, 22:35
                                        @
                                        • dotyk_wiatru Re: Przeczytałam dwie części... 01.12.07, 23:03
                                          :)) dziekuje:D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka