20.01.08, 18:04
dokąd idziemy, skad przychodzimy... trace wiarę we wsztsko powoli. zycie czasem stoi otworem, czasem pasmem udręk, czasem wyrokiem niesprawiedliwym. zle zyje sie kiedy masz swiadomosc braku pojęcia uczuc serca. jak ciezko czekac od innych na slowa które samemu jest ciężko wypowiedzieć
Obserwuj wątek
    • dziewczyna.z.bagien Re: ehhh 20.01.08, 18:31
      A Ty dlaczego tak ciężko wzdychasz przy niedzieli? Wypada to tak?:)
      • agnes.g Re: ehhh 20.01.08, 18:55
        ..no właśnie, że co?, że jutro już poniedziałek, eeech - przecież za chwilę znów
        obudzimy się w przepięknym, wolnym sobotnim poranku;)
        • dziewczyna.z.bagien Re: ehhh 20.01.08, 19:04
          No i wlaśnie:))) Od razu mi lepiej , jak sobie pomyślę, że już niedlugo sobota:)))
    • altinka Re: ehhh 20.01.08, 19:08
      Od początku do końca
      Wierzę w przyszłość
      Świetlaną
      Bo światło jest życiem
      A przecież wierzę w życie
      Mimo że nie rozpieszcza
      I tylko daje nadzieję
      Albo pozwala wierzyć
      Że nadzieja nas rozpieści

      "Ach kochany Augustynie wszystko minie, minie, minie" - jak to
      Andersen napisał. Pomyślisz optymistyczniej, będzie dobrze, czasem
      niewiele potrzeba, zobaczysz. A tej nadziei Ci życzę. Zawsze.
      • dziewczyna.z.bagien Re: ehhh 20.01.08, 19:09
        W "Świniopasie":)

        Nieźle z tym Augustynem sobie wymyślił:)
        • altinka Re: ehhh 20.01.08, 19:17
          dziewczyna.z.bagien napisała:

          > W "Świniopasie":)
          >
          > Nieźle z tym Augustynem sobie wymyślił:)

          To zdanie towarzyszy mi od lat, nie wiem czemu, powtarzam go sobie
          często. Szczególnie jak mi źle. Tak, to Świniopas" :)
          • agnes.g Re: ehhh 20.01.08, 19:32
            altinka napisała:
            >
            > To zdanie towarzyszy mi od lat, nie wiem czemu, powtarzam go sobie
            > często. Szczególnie jak mi źle. Tak, to Świniopas" :)

            Powtarzasz, bo masz nadzieję, bo wierzysz:) A ja to, jak mantrę: "Kiedy coś
            uparcie gaśnie - zaufaj iskierce nadziei" :)
            • altinka Re: ehhh 20.01.08, 19:53
              agnes.g napisała:

              > A ja to, jak mantrę: "Kiedy coś
              > uparcie gaśnie - zaufaj iskierce nadziei" :)

              Hm ... Warto zaufać i iskierce. Jak bardzo zależy na czymś. Ale
              Agnes, jak gaśnie, to ... to pewnie zgaśnie ...
              • agnes.g Re: ehhh 20.01.08, 20:02
                altinka napisała:

                > agnes.g napisała:
                >
                > > A ja to, jak mantrę: "Kiedy coś
                > > uparcie gaśnie - zaufaj iskierce nadziei" :)
                >
                > Hm ... Warto zaufać i iskierce. Jak bardzo zależy na czymś. Ale
                > Agnes, jak gaśnie, to ... to pewnie zgaśnie ...

                widzisz, ze mnie to już taka bardzo niepoprawna optymistka:). Samo słowo
                "gaśnie" zawiera w sobie iskrę nadziei, bo...jeszcze nie zgasło;). CZasem
                wystarczy podmuchać by znów zaczęło się żarzyć - a w rezultacie rozpaliło
                się.... Sama Altinko niedawno bardzo mocno podniosłaś mnie na duchu:)))

                Życzę jak nawięcej takich ciepłych, ooooptymistycznych podmuchów;))
                • altinka Re: ehhh 20.01.08, 20:20
                  agnes.g napisała:

                  > widzisz, ze mnie to już taka bardzo niepoprawna optymistka:). Samo
                  słowo "gaśnie" zawiera w sobie iskrę nadziei, bo...jeszcze nie
                  zgasło;). CZasem wystarczy podmuchać by znów zaczęło się żarzyć - a
                  w rezultacie rozpaliło się.... Sama Altinko niedawno bardzo mocno
                  podniosłaś mnie na duchu:)))
                  >
                  > Życzę jak nawięcej takich ciepłych, ooooptymistycznych podmuchów;))

                  Agnes, trzeba Wiedzieć, że już nic się nie da - i jest koniec. Ja
                  jestem typem, któremu gdy bardzo zależy, będzie dmuchał w te iskry.
                  Ale jest granica. Dla mnie jest granica. Kiedy już wiem, że to na
                  nic się zda. Że tylko się oszukuję. Agnes, ja Cię wspieram, mocno!

                  Dzięki za życzenia! :)
                  • agnes.g Re: ehhh 20.01.08, 20:32
                    altinka napisała:


                    > Agnes, trzeba Wiedzieć, że już nic się nie da - i jest koniec. Ja
                    > jestem typem, któremu gdy bardzo zależy, będzie dmuchał w te iskry.
                    > Ale jest granica. Dla mnie jest granica. Kiedy już wiem, że to na
                    > nic się zda. Że tylko się oszukuję. Agnes, ja Cię wspieram, mocno!
                    >
                    > Dzięki za życzenia! :)

                    Altinko - oczywiscie, że tak, oczywiście, że jest granica. Jest nią wiara w to,
                    ze się uda, że cos jest mozliwe. Tylko z tym trzeba ostroznie, bo tak jak
                    piszesz, łatwo zacząc siebie oszukiwac, wmawiać sobie coś co tak naprawdę nie
                    istnieje. Wierzyć mądrze, nie naiwnie ...:))
                    • ginger43 Re: ehhh 20.01.08, 20:47
                      agnes.g napisała:
                      > Altinko - oczywiscie, że tak, oczywiście, że jest granica. Jest
                      nią wiara w to,
                      > ze się uda, że cos jest mozliwe. Tylko z tym trzeba ostroznie, bo
                      tak jak
                      > piszesz, łatwo zacząc siebie oszukiwac, wmawiać sobie coś co tak
                      naprawdę nie
                      > istnieje. Wierzyć mądrze, nie naiwnie ...:))

                      Ale tą granicę bardzo trudno jest wyznaczyć, ta wiara czasami trzyma
                      się pazurami jak głupia i nie łatwo określić moment, w którym
                      umarła...
                      .................................................................
                      Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                      przyjemności.
                      • altinka Re: ehhh 20.01.08, 20:54
                        ginger43 napisała:

                        > Ale tą granicę bardzo trudno jest wyznaczyć, ta wiara czasami
                        >trzyma się pazurami jak głupia i nie łatwo określić moment, w
                        którym umarła...

                        Ano tak ... Ale ... mija i ona, bywa że wiesz już, że to koniec
                    • altinka Re: ehhh 20.01.08, 20:50
                      agnes.g napisała:

                      > Altinko - oczywiscie, że tak, oczywiście, że jest granica. Jest
                      >nią wiara w to,ze się uda, że cos jest mozliwe. Tylko z tym trzeba
                      > ostroznie, bo tak jak piszesz, łatwo zacząc siebie oszukiwac,
                      >wmawiać sobie coś co tak naprawdę nie istnieje. Wierzyć mądrze, nie
                      > naiwnie ...:))

                      "Uwikłałam się w oploty scholastycznych wątpliwości, czy miłuję cię
                      z głupoty czy głupieję od miłości" - jakoś tak to było. Agnes, na to
                      nie ma mądrych. Każdy musi przejść swoje. Niech Cię za długo nie
                      trzyma w niepewności :)
                      • agnes.g Re: ehhh 20.01.08, 21:22
                        altinka napisała:
                        Agnes, na to
                        > nie ma mądrych. Każdy musi przejść swoje. Niech Cię za długo nie
                        > trzyma w niepewności :)

                        :) Altinko, dopiero wraca i wciąż nie wie....:)
                        • altinka Re: ehhh 20.01.08, 21:43
                          agnes.g napisała:

                          > :) Altinko, dopiero wraca i wciąż nie wie....:)

                          Pewnie czeka aż się zmęczysz (Nim?), bo na co innego? Agnes, to aby
                          do wiosny, może coś się zmieni ... A póki co, dla Ciebie, ale myślę,
                          że On tym aż tak idealnym nie jest :)

                          humorpix.com/images/804-Waiting-for-the-perfect-man.html
                          • agnes.g Re: ehhh 20.01.08, 22:10
                            altinka napisała:


                            > Pewnie czeka aż się zmęczysz (Nim?), bo na co innego? Agnes, to aby
                            > do wiosny, może coś się zmieni ... A póki co, dla Ciebie, ale myślę,
                            > że On tym aż tak idealnym nie jest :)
                            >
                            :) być może, wiem, że on też chce porozmawiać ...w cztery oczy a nie przez
                            telefon (wiem, że wciąż jest w rozjazdach). Widzisz, ja muszę to z siebie
                            zrzucić-dla własnego, lepszego samopoczucia.. Więc nic innego nie pozostaje mi
                            tylko poczekać na dogranie terminu;). Myslisz, że on po prostu ucieka, bez
                            słowa? Nie sądzę... to nie ten typ:), to realista honorowy i uczciwy. Ale...moze
                            się mylę:)
                            • altinka Re: ehhh 20.01.08, 22:20
                              agnes.g napisała:

                              >Myslisz, że on po prostu ucieka, bez słowa? Nie sądzę... to nie ten
                              >typ:), to realista honorowy i uczciwy. Ale...moze się mylę:)

                              Nie, nie myślę że ucieka, myślę że odwleka bo sam nie wie - z jednej
                              strony nie chce Cię stracić, a z drugiej - pewnie boi się tej
                              przyszłości z Tobą. Tego, że musiałby skoczyć na głęboką wodę.
                              Agnes, dobranoc :) Jutro poniedziałek. Koniec laby weekendowej. I
                              poranna pobudka :) pa pa
                              • agnes.g Re: ehhh 20.01.08, 22:26
                                altinka napisała:

                                > Agnes, dobranoc :) Jutro poniedziałek. Koniec laby weekendowej. I
                                > poranna pobudka :) pa pa

                                Dobranoc Altinko, spokojnych, kolorowych snów:)
          • dziewczyna.z.bagien Re: ehhh 20.01.08, 21:26
            Wiedziałam,że to "Świniopas", ponieważ sama często przypominam sobie to zdanie,
            kiedy opadają mi uszy:)
            • altinka Re: ehhh 20.01.08, 22:22
              dziewczyna.z.bagien napisała:

              > Wiedziałam,że to "Świniopas", ponieważ sama często przypominam
              >sobie to zdanie,kiedy opadają mi uszy:)

              :)
    • anika44 Re: ehhh 20.01.08, 19:16
      ehhh, duzy w tym racji, Zwierzaku:)
      • zwierz_futerkowy Re: ehhh 20.01.08, 19:45
        od zycia odchodze nagle, od zmysó nagle... odejde....
        • anika44 Re: ehhh 20.01.08, 19:59
          Nie przerazaj mnie....
        • altinka Re: ehhh 20.01.08, 20:22
          zwierz_futerkowy napisał:

          > od zycia odchodze nagle, od zmysó nagle... odejde....

          Nie pisz tak. Nie ma takiej dziury na świecie, której nie można
          odetkać.
    • dotyk_wiatru Re: ehhh 20.01.08, 21:56
      Oj Tiiii...
    • ginger43 Re: ehhh 20.01.08, 22:30
      zwierz_futerkowy napisał:

      > jak ciezko czekac od innych na slowa które samemu jest ciężko
      >wypowiedzieć

      Słowa nic nie znaczą, są tylko słowami, ważniejsze od słów są czyny
      (uczucia). Wierz mi, że jeszcze trudniej jest gdy są słowa nie
      znajdujące potwierdzenia w czynach...

      .................................................................
      Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
      przyjemności.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka