grazyncia 19.08.03, 09:57 i mieczak, w moich oczach robi sie taki zasliniony bobasek. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
messja Re: placzacy mezczyzna to nie mezczyzna - to baba 19.08.03, 19:21 grazyncia napisała: > i mieczak, w moich oczach robi sie taki zasliniony bobasek. kilka tygodni temu idac jedna z ulic na Ursynowie w Warszawie z moim ukochanym slyszelismy taka oto rozmowe mlodej pary idacej w poblizu, a raczej monolog mlodej pani w towarzystwie mlodego pana: "i wiesz k..a, ze on sie poplakal, normalnie k..a, plakal jak baba, k..a rozkleil sie, mowie ci k..a, ze lzy mu lecialy k..a ... itp. itd". ta pani z pewnoscia nie nalezala do "mientkich":))) a powaznie: nie ma nic bardziej meskiego i zaslugujacego na szacunek niz mezczyzna, ktory potrafi czasami sie wzruszyc do lez... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gb Re: placzacy mezczyzna to nie mezczyzna - to baba IP: *.toya.net.pl / 10.0.230.* 19.08.03, 20:45 messja napisała: > grazyncia napisała: > > > i mieczak, w moich oczach robi sie taki zasliniony bobasek. > > kilka tygodni temu idac jedna z ulic na Ursynowie w Warszawie z moim ukochanym > slyszelismy taka oto rozmowe mlodej pary idacej w poblizu, a raczej monolog > mlodej pani w towarzystwie mlodego pana: > "i wiesz k..a, ze on sie poplakal, normalnie k..a, plakal jak baba, k..a > rozkleil sie, mowie ci k..a, ze lzy mu lecialy k..a ... itp. itd". > > ta pani z pewnoscia nie nalezala do "mientkich":))) > > a powaznie: nie ma nic bardziej meskiego i zaslugujacego na szacunek niz > mezczyzna, ktory potrafi czasami sie wzruszyc do lez... Masz rację, do dziś pamiętam jak płakał mój dziadek. Olbrzymi męzczyzna roniący łzy nad skrzywdzonym zwierzęciem. Robi wrażenie i zapada głęboko w serce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oberon Re: placzacy mezczyzna to nie mezczyzna - to baba IP: *.acn.pl 19.08.03, 19:34 grazyncia napisała: > i mieczak, w moich oczach robi sie taki zasliniony bobasek. To ciekawe. Opowiedz nam o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasiulek Re: placzacy mezczyzna to nie mezczyzna - to baba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.03, 20:30 grazyncia napisała: > i mieczak, w moich oczach robi sie taki zasliniony bobasek. Prawdziwa Kobieto! Ty po prostu nie znasz Prawdziwych Męzczyzn. Współczuję. Prawdziwy Facet nie wstydzi się łez. Odpowiedz Link Zgłoś
apf Dresiarze nie płaczą:) 19.08.03, 20:39 Gość portalu: Kasiulek napisał(a): > grazyncia napisała: > > > i mieczak, w moich oczach robi sie taki zasliniony bobasek. > Prawdziwa Kobieto! > > > Ty po prostu nie znasz Prawdziwych Męzczyzn. Współczuję. > Prawdziwy Facet nie wstydzi się łez. Dresiarze nie płaczą, bo twardzi są, nawet gdy im jaja w imadło wkręcają - też nie płaczą:) Odpowiedz Link Zgłoś
zielona_wrona Re: Dresiarze nie płaczą:) 19.08.03, 21:55 Dresiarz też zapłacze... nad pustym portfelem staruszka, którgo własnie w celach rabunkowych zakitrał bejsbolem na przystanku tramwajowym pętli nr 5.... Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Dresiarze nie płaczą:) 19.08.03, 22:51 Co jest wart człowiek, który nie zapłacze nad niczym? Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Dresiarze nie płaczą:) 19.08.03, 23:02 ja_nek napisał: > Co jest wart człowiek, który nie zapłacze nad niczym? > > Pozdrawiam > janek Niekoniecznie ryczeć jak bóbr na oczach wszystkich. Czasem taki płacz wcale nie jest szczery. Mozna płakać w sercu, choc jest to płacz niepocieszony i bardzo samotny. Ludzie często nawet nie zdają sobie sprawy, że płaczą w sercu. Pozdrv.:) Odpowiedz Link Zgłoś
sunrise1 Re: Dresiarze nie płaczą:) 19.08.03, 23:14 myślę, ze grazyncia miała na myśli płacz widoczny, urealniony łzami, a nie płacz ludzkiego ja. Osobiście jestem za nieukrywaniem uczuć, obojętne której płci sprawa dotyczy. Płacz może pomóc, ulżyć, może być sposobem na wyrazenie siebie w danej sytuacji. Już psychologowie zauważyli, że częstym błedem popełnianym przez matki, jest twierdzenie " nie płacz, już taki duży z Ciebie mężczyzna". Poźniej z tych "dużych" mężczyzn wyrastają jeszcze więksi, tyle, że bez jakiejkolwiek, tak niezbędnej i wydawałoby się przecież podstawowej- umiejętności okazywania uczuć. z:)) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Dresiarze nie płaczą:) 19.08.03, 23:16 Kargul powiedział do Pawlaka: "Płacz, i Wy płaczcie, bo kiedy mężczyzna płacze to musi być święto...". ("Sami Swoi"). Pozdrv.:) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Dresiarze nie płaczą:) 19.08.03, 23:16 Ludzie nie zdają sobie często sprawy, że ktoś obok płakać może w sercu... Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drak Re: Dresiarze nie płaczą:) IP: *.pg.com 21.08.03, 11:01 drakulinka napisała: > Drak nigdy nie placze Płaczę ze smiechu. Zdarza mi się wzruszyć - to nic złego. Odpowiedz Link Zgłoś
von-koza Re: placzacy mezczyzna to nie mezczyzna - to baba 20.08.03, 17:35 Nie, to kobieta, która tak uważa, to nie kobieta - to baba. A tak na poważnie, to wszystko zależy od powodu do płaczu. Odpowiedz Link Zgłoś
kokotka Re: placzacy mezczyzna to nie mezczyzna - to baba 21.08.03, 05:16 jak nad zwierzatkiem placze to znaczy ze jest dobry czlowiek, ale nad soba? taki slimak bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee Odpowiedz Link Zgłoś
quickly Co za bzdury wymyslasz dziewczyno... 21.08.03, 07:30 Zastanow sie przez chwile nad tym co napisalas: "...placzacy mezczyzna to nie mezczyzna - to baba!..." Masz cos przeciwko placzacym kobietom (babom!)? Czy Twoja mama nigdy nie plakala? Ty nigdy nie plakalas? Czy nigdy nie bylas w takiej sytuacji, kiedy nie moglas zatrzymac swoich lez... Kiedy same plynely ci po twarzy, wbrew Twojej woli... Widocznie nie liznelas jeszcze zycia, ale i na Ciebie przyjdzie kolej... To ludzka rzecz zaplakac... Zdarzylo mi sie kilka razy w zyciu zaplakac (nie zawsze po stracie kogos bliskiego). Na pewno sie tego nie wstydze, a tym bardziej nie daje mi zadnego powodu tego, zebo szydzic z kogos lez... Odpowiedz Link Zgłoś
bozenik1 Re: placzacy mezczyzna to nie mezczyzna - to baba 21.08.03, 07:22 Ile ty masz lat dziewczyno?!!!! Może zabrzmi to trochę drastycznie, ale wyobraź sobie sytuację gdy twojemu dziecku coś się stało i twój mąż uroni łezkę to też będzie mięczak i baba? Ty jesteś durna baba!!!!!! Ja lubię jak mężczyzna też czasami popłacze, to jest takie słodkie. Ja wtedy uważam się sa osobę silniejszą i mogącą pomóc. <cmok> Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 płaczący mężczyzna to nie mężczyzna - to ... 21.08.03, 07:41 ... to PRAWDZIWY mężczyzna ... Który ma w sobie nie tylko mięśnie i siłę pięści ... Odpowiedz Link Zgłoś
quickly dla ka_27 21.08.03, 07:59 Masz cos przeciwko miesniom i sile piesci? Jak facet zaplacze to go nazwia "baba", jak nie zaplacze to musi miec zylaki od sztangi... Ksztalt, pochodzenie, majetnosc, orientacja seksualna i to czy lubi serek homogenizowany, nie ma nic wspolnego z placzem. Albo facet ma serce i zaplacze (zwlaszcza kiedy powinien to zrobic), albo nie. Wole juz miec kumpla, ktory potrafi sie szczerze wzruszyc i "zabeczec", niz jakiegos "twardego" skurwiela... (ka_27, nie odbierz mnie zle, wiem co chcialas napisac ;))) ...wlasnie skonczylem mecz siatkowki (wygrany!), kilka piw, no i wpadlem na chwile na forum :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 dla quickly 21.08.03, 08:08 quickly, ja dokładnie napisałem to samo co i Ty, ale bardziej skromnie, paroma słowami :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
quickly Re: dla quickly 21.08.03, 08:14 Najwazniejsze, ze sie nie pogniewalas. Bo ja, wiesz wszystkich ostanio na forum denerwuje (a wcale tego nie chce). A zreszta, sam juz nie wiem... wypilem kilka piw, czwartek dzien sportowy (i tak tego nie zrozumiesz - tylko kochana cal-ineczka wie), ale milo bylo Cie poznac... Czy ka_27 znaczy Karolina, lat 27? Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 dla quickly 21.08.03, 08:33 quickly, ka to dwie literki, "k" i "a", a 27 to dwie cyferki, "2" i "7" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
cal-ineczka Re: dla quickly 22.08.03, 12:26 quickly napisał: > Najwazniejsze, ze sie nie pogniewalas. > Bo ja, wiesz wszystkich ostanio na forum denerwuje (a wcale tego nie chce). > > A zreszta, sam juz nie wiem... wypilem kilka piw, czwartek dzien sportowy (i > tak tego nie zrozumiesz - tylko kochana cal-ineczka wie), ale milo bylo Cie > poznac... mam jedna prosbe: nie pij jak do mnie piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
grazyncia Re: dla quickly 22.08.03, 14:07 cal-ineczka napisała: > quickly napisał: > >> > mam jedna prosbe: nie pij jak do mnie piszesz. E tam, facet zasluguje na troche rozrywki:) Siedzi bidak na koncu swiata, teskni do rodakow no to se golnie i pogada na Romantica Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Y Mezczyzni nie placa... IP: 62.233.175.* 21.08.03, 08:33 chociaz zdarza sie, ze casem leca im lzy... O ile jestes w stanie zauwazyc ta drobna roznice to wiesz o czym mysle;-) PZDR P.S.: Zasliniony? Wspolczuje;-) Odpowiedz Link Zgłoś
grazyncia Re: Mezczyzni nie placa... 21.08.03, 10:01 Gość portalu: Y napisał(a): > chociaz zdarza sie, ze casem leca im lzy... O ile jestes w stanie zauwazyc ta > drobna roznice to wiesz o czym mysle;-) PZDR > > P.S.: Zasliniony? Wspolczuje;-) hihihi,same baby sie odezwaly.Oczywiscie.Musza bronic sie. Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Mezczyzni nie placa... 21.08.03, 10:31 > > hihihi,same baby sie odezwaly.Oczywiscie.Musza bronic sie. w takim razie zycze ci, zebys spotykala na swojej drodze facetow, ktorzy nie potrafia okazywac wzruszen.... najwyrazniej o to sie prosisz:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sąsiadka Re: Mezczyzni nie placa... IP: 194.181.60.* 21.08.03, 10:43 Ja również życzę ci mężczyzn bez uczuć i dokładnie takich co jeszcze będą się naśmiewali z twojego nieszczęścia. Ciekawa jestem jak ty będziesz się wtedy czuła? Odpowiedz Link Zgłoś
grazyncia Re: Mezczyzni nie placa... 21.08.03, 10:49 Gość portalu: sąsiadka napisał(a): > Ja również życzę ci mężczyzn bez uczuć i dokładnie takich co jeszcze będą się > naśmiewali z twojego nieszczęścia. Ciekawa jestem jak ty będziesz się wtedy > czuła? czy wrazliwosc zawsze wyraza sie w buczeniu? a jak nie placze to sie nasmiewa? Czegos glupszego nie slyszlalam chyba Postaraj sie sama zrozumiec co napisalas bo to jest przekomiczne w swoim braku logiki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ELVIZ Re: Mezczyzni nie placa... IP: *.mipro.pl 21.08.03, 11:32 Grazynko - widać, że ty w życiu grasz i oczekujesz tego od innych. Ale niestety teatr się kończy i życzę ci takiego skurwiela, co nie pomoże ci, walnie cie kilka razy i powie no trzymaj się głowa do góry. Np. takiego dresa w trzech paskach co twoją kase dodatkowo będzie brał na nowy model telefonu. Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Mezczyzni nie placa... 21.08.03, 11:57 Ale tytuł. W pierwszym odruchu przeczytałam jako "Mężczyźni nie płacą..." ;))) Sądzę, że różnica pomiędzy - niezależnie od płci - rozklejającą się od byle czego, ciamajdowatą osobą, a osobą, która potrafi wyrażać uczucia i okazywać je - jest ogromna. Dlaczego się uważa, że łzy są "przypisane" wyłącznie do kobiecej części społeczeństwa? Może dlatego, że stereotypowo myśli się, że kobieta jest bardziej wrażliwą i delikatną, a mężczyzna - to twardziel, z którego wszystko "spływa jak po gęsi". Znam masę kobiet, które sa twardsze od niejednego faceta, ale zakładaja maski wrażliwych niewiniątek, by potem wykorzystywać ten wizerunek, wyciagając z tego korzyści własne i znam facetów, którzy są wrażliwi, ale na pokaz - zachowują stereotypowy wizerunek "twardziela". Nie ważne, kto płacze, byle płakał szczerze i rzeczywiście było nad czym płakać. Sama zaś wolę płakać ze śmiechu. Jest to o wiele przyjemniejsze. Pozdrv.:) Odpowiedz Link Zgłoś
grazyncia Re: Mezczyzni nie placa... 21.08.03, 13:12 Gość portalu: ELVIZ napisał(a): > Grazynko - widać, że ty w życiu grasz i oczekujesz tego od innych. Ale niestety > > teatr się kończy i życzę ci takiego skurwiela, co nie pomoże ci, walnie cie > kilka razy i powie no trzymaj się głowa do góry. Np. takiego dresa w trzech > paskach co twoją kase dodatkowo będzie brał na nowy model telefonu. Mysle ze placzesz ale jednoczesnie jestes takim skurwielem bo zyczysz mi czegos najgorszego PO drugie - ja pisze ogolnie a dostaje od Ciebie osobisty atak. Po trzecie - logika na bakier- wedlug Ciebie kazdy facet, ktory nie placze to skurwiel, ktory wali kobiety i zabiera im kase. Podsumowanie: nie dosc zes beksa to jeszcze do zlosliwa i niemadra. Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Mezczyzni nie placa... 21.08.03, 13:49 > Mysle ze placzesz ale jednoczesnie jestes takim skurwielem bo zyczysz mi czegos > > najgorszego miedzy tym co myslisz, a tym co jest naprawde moze byc w tym wypadku duza roznica. poza tym, zyczac ci "skurwiela" elvis nie zyczyl ci niczego najgorszego: przeciwnie, poznanie przez ciebie mezczyzny, ktoremu byloby trudno wyrazic wzruszenie np. takiego "skurwiela", mogloby ci tylko wyjsc na dobre - jako swojsta droga poznawania zycia na wlasnej skorze, a nie tylko poslugiwanie sie streotypami. > > PO drugie - ja pisze ogolnie a dostaje od Ciebie osobisty atak. skadze, gdzie tu atak? przeciez chyba nie napisal niczego obrazliwego? > Po trzecie - logika na bakier- wedlug Ciebie kazdy facet, ktory nie placze to > skurwiel, ktory wali kobiety i zabiera im kase. nie gorsza od twojej, bo wedlug ciebie kazdy facet, ktory potrafi sie wzruszyc i to okzac to "obsliniona baba" > > Podsumowanie: nie dosc zes beksa to jeszcze do zlosliwa i niemadra. podsumowujac: nie dosyc, ze zlosliwa i niemadra, to nieumiejaca nabrac wlasciwego dystansu do wlasnej i innych wrazliwosci.... Odpowiedz Link Zgłoś
grazyncia Re: Mezczyzni nie placa... 21.08.03, 13:57 Elwisie, widze ze masz adwokata, ale niestety jest do luftu. Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Mezczyzni nie placa... 21.08.03, 14:58 grazyncia napisała: > Elwisie, widze ze masz adwokata, > ale niestety jest do luftu. nie jestem adwokatem, ale to co powiedzialam, widac nie bylo takie "do luftu" skoro jedyne na co moglas sie zdobyc wobec mojej wypowiedzi, to obrazliwe sformulowanie wobec mnie... a wydawalo mi sie, ze nie podobaja ci sie ataki personalne:PPPP Odpowiedz Link Zgłoś
grazyncia Re: Mezczyzni nie placa... 21.08.03, 15:10 messjo Jezeli lubisz placzliwych - to prosze bardzo.Masz do tego prawo. Ja zawsze mialam do czynienia z porzadnymi meskimi facetami,ktorzy nie plakali. Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Mezczyzni nie placa... 21.08.03, 16:06 grazyncia napisała: > messjo > Jezeli lubisz placzliwych - to prosze bardzo.Masz do tego prawo. nigdzie nie napisalam, ze lubie "placzliwych":)) > Ja zawsze mialam do czynienia z porzadnymi meskimi facetami,ktorzy nie plakali. mamy wiec, najzupelniej inna defincje "Porzadny, meski facet", bo z facetami, ktorzy nie umieli w zdrowy dla siebie i toczenia wyrazic uczuc, spotkalam kilku i jakos za nimi nie tesknie:))) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Ale bzdura... 22.08.03, 10:26 grazyncia napisała: > i mieczak, w moich oczach robi sie taki zasliniony bobasek. A gówno prawda, za przeproszeniem. Facet też człowiek i jak ma powód do łez i jeśli do tego te łzy wylewa w obecności zaufanej osoby, która może służyć mu wsparciem to wszystko jest w porządku. Facet też ma prawo płakać z radości na ślubie, z żalu na pogrzebie, z bólu że kobieta odeszła. To są bardzo ludzkie sprawy, które -przynajmniej w moich oczach -znajdują zrozumienie. Odpowiedz Link Zgłoś
brytan ja jestem prawdziwy facet,bo sie nie rozpadam:-) 22.08.03, 11:21 z Forum Kobieta(autorka:ania) Ostatnio możemy obejrzeć komedię pod tym właśnie tytułem. Bohaterka filmu stara się zniechęcić do siebie mężczyznę. Popełnia więc typowe błędy, którym chcemy się dziś przyjrzeć. Fabuła filmu jest prosta. Młoda dziennikarka pisze artykuł o tym, jakie zachowanie kobiety skutecznie ostudzi każdego faceta. Ma zresztą doskonały wzór, swoją przyjaciółkę, którą porzucali kolejni narzeczeni. Postanawia więc nie tylko opisać jej zachowanie, ale też (by nie być gołosłowną) wprowadzić teorię w życie. Można się zdrowo pośmiać, a przy okazji... pomyśleć, czy przypadkiem my też czasami nie postępujemy podobnie. Bo zdarza się i tak, że właśnie nie chcemy stracić chłopaka, a on z niewyjaśnionych przyczyn odchodzi. A dlaczego? Niestety, my, kobiety mamy inne niż panowie pojęcie o etapach uwodzenia. !Błąd pierwszy Komentarz psychologa ..... !Błąd trzeci Randka z melodramatem Bohaterka zabrała chłopaka do kina na typowe romansidło, na którym kobiety ocierają łzy, a panowie próbują ukryć ziewanie lub chrapią. To dla faceta prawdziwe poświęcenie. Tylko zakochany po uszy da się namówić na oglądanie miłosnej historii. Rzadko który pan lubi melodramaty, bo są dla niego niemęskie (co innego filmy akcji, prawda?). Nie warto więc fundować mu takiej męczarni, a babskie wzruszenia lepiej przeżywać w gronie koleżanek. Zwłaszcza że przecież wolimy, aby potem randka nie kojarzyła się mu się z nudą oraz naszym rozmazanym makijażem. ! Odpowiedz Link Zgłoś
brytan Re: ja jestem prawdziwy facet,bo sie nie rozpadam 22.08.03, 11:23 > to ponizej to komentarz psychologa: > Rzadko który pan lubi melodramaty, bo są dla niego niemęskie (co innego > filmy akcji, prawda?). Nie warto więc fundować mu takiej męczarni, a babskie > wzruszenia lepiej przeżywać w gronie koleżanek. Zwłaszcza że przecież > wolimy, aby potem randka nie kojarzyła się mu się z nudą oraz naszym > rozmazanym makijażem. > > ! Odpowiedz Link Zgłoś