Dodaj do ulubionych

sama sie nakręcam

31.01.08, 22:25
Kiedy mój mężczyzna niechcący zostawił po sobie bałagan w moim komputerze
odkryłam, że regularnie odwiedza jeden z portali randkowych. Kiedy odbierał u
mnie swoją pocztę zobaczyłam w skrzynce maila od jego poprzedniej damy. Mam
zbyt dużą i niepotrzebną wiedzę na temat mojej poprzedniczki. Nie rozmawiałam
z nim o tym, żebym nie wyszła na chorą zazdrośnicę. Ale moje bezgraniczne
zaufanie do niego załamało się. Sama się nakręcam, imaginuję na temat jego
poprzedniego związku, szperam w internecie, żeby znaleźć na Niego haka, pilnie
obserwuję jego zachowanie w stosunku do innych kobiet. Popadam w paranoję. On
o mojej zazdrości nie ma bladego pojęcia, chyba nie ma... a ja coraz częściej
robię jakieś niby niewinne aluzje o wierności. Czy ja sama czegoś nie niszczę?
Obserwuj wątek
    • exman Re: sama sie nakręcam 31.01.08, 22:40
      Pieprznij tą znajomość.
      • majolika25 Re: sama sie nakręcam 31.01.08, 22:48
        Nie tak łatwo pieprznąć. Jesteśmy ze sobą szmat czasu. Uwielbiamy być razem. On
        twierdzi, że jestem czymś najlepszym w jego życiu. Ja Go kocham. I teraz tak po
        prostu pieprznąć ?
        • ginger43 Re: sama sie nakręcam 31.01.08, 22:52
          To może zadaj pytanie wprost. Hmmm, czy odpowie prawdę to już inna
          inszość... Ta wiedza w takiej postaci urośnie za chwilę do
          absurdalnych rozmiarów jak sądzę.
          .................................................................
          Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
          przyjemności.
        • obrotowy To sie odkręc :) 01.02.08, 09:15
          Nie sluchaj exmana - bo to stary zazdrosnik :)

          Ja tam na wiesc o tym, ze zona przyprawila mi "rogi" (z zemsty za
          to, ze ja jej wczesniej przyprawilem) spokojnie dokonczylem jedzona
          wlasnie kanapke, popilem jak zwykle swietnym piwem marki Warsteiner
          i bez slowa odszedlem od stolu, by czytac ulubiona lekture.

          A myslala, ze zrobi na mnie wrazenie :)))
          • marijola1 Re: To sie odkręc :) 02.02.08, 14:50
            Super!!!!!!!!
            I jak się teraz macie????????????
            • obrotowy Re: To sie odkręc :) 03.02.08, 15:00
              tak samo, jak wczesniej :)
        • agnes.g Re: sama sie nakręcam 01.02.08, 18:34
          majolika25 napisała:
          >On
          > twierdzi, że jestem czymś najlepszym w jego życiu. Ja Go kocham. I teraz tak po
          > prostu pieprznąć ?

          Czymś? Hmmm.....Skoro tak, to po co siedzi na randkach - a może szuka tylko
          przyjaciół..;P
          Tak jak Ginger mówi, porozmawiaj z nim, powiedz mu wprost co Cię trapi, bo sama
          ze swoimi podejrzeniami dostaniesz na łeb.
        • altinka Re: sama sie nakręcam 02.02.08, 12:58
          majolika25 napisała:

          > Nie tak łatwo pieprznąć. Jesteśmy ze sobą szmat czasu. Uwielbiamy
          być razem. On twierdzi, że jestem czymś najlepszym w jego życiu. Ja
          Go kocham. I teraz tak po prostu pieprznąć ?

          To po jakiego w takim razie on zagląda do tych portali randkowych,
          jak myślisz? Ech, chyba jednak "czymś" najlepszym w jego życiu nie
          jesteś. I podziwiam Cię za cierpliwość - jak można nie porozmawiać o
          tym. Chyba że wychodzisz z założenia że mowa jest srebrem, a
          milczenie złotem. Tylko do czego to prowadzi. Dla mnie facet
          nawyraźniej sobie szuka. Niektórych urozmaicenie bawi. A spokojny
          port zawsze warto mieć.
          • agnes.g a ja dziś sie nakręcam na zabawę do rana! 02.02.08, 13:28
            Witaj Altinko:)

            Dawno Cię tu nie było;)
            Koniec karnawału skrada się złowieszczo... Zaraz lecę zrobić coś na głowie;),
            potem wybieranie kreacji, parę chwil relaksu w wannie, pewnie coś jeszcze mi się
            przypomni;) (kurczę - znowu wszystko na ostatnią chwilę;P) A wieczorem zabawa do
            rana - dołącz się! :))
            • altinka Re: a ja dziś sie nakręcam na zabawę do rana! 02.02.08, 13:33
              agnes.g napisała:

              > Witaj Altinko:)
              >
              > Dawno Cię tu nie było;)
              > Koniec karnawału skrada się złowieszczo... Zaraz lecę zrobić coś
              na głowie;),
              > potem wybieranie kreacji, parę chwil relaksu w wannie, pewnie coś
              > jeszcze mi się przypomni;) (kurczę - znowu wszystko na ostatnią
              >chwilę;P) A wieczorem zabawa do rana - dołącz się! :))

              Agnes, witaj! Mogę jedynie życzyć Ci udanej zabawy - i życzę Ci! Bo
              jak tu Nas połączyć ze sobą :)
              • agnes.g Re: a ja dziś sie nakręcam na zabawę do rana! 02.02.08, 13:42
                altinka napisała:
                >
                > Agnes, witaj! Mogę jedynie życzyć Ci udanej zabawy - i życzę Ci! Bo
                > jak tu Nas połączyć ze sobą :)

                Dzięki dzięki:) No dobra, impreza na ostatnią chwilę zaplanowana, fakt. Ale....
                na wspólnego wirtualnego grzańca dasz się namówić? A może i całkiem realna
                wycieczka po górskich szlakach nam kiedyś się uda:))))
                • altinka Re: a ja dziś sie nakręcam na zabawę do rana! 02.02.08, 13:56
                  agnes.g napisała:

                  > Dzięki dzięki:) No dobra, impreza na ostatnią chwilę zaplanowana,
                  fakt. Ale....na wspólnego wirtualnego grzańca dasz się namówić? A
                  może i całkiem realna wycieczka po górskich szlakach nam kiedyś się
                  uda:))))

                  Na pustej szklanki dnie ... ok, Agnes :) Wiosna w górach ... to
                  tylko Połoniny, na początek.
                  • ginger43 Krokusy 02.02.08, 15:08
                    A krokusy na Chochołowskiej? Piękne!
                    .................................................................
                    Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                    przyjemności.
                    • altinka Re: Krokusy 03.02.08, 13:21
                      ginger43 napisała:

                      > A krokusy na Chochołowskiej? Piękne!

                      Piękne Ginger, piękne ...
    • dziewczyna.z.bagien Re: sama sie nakręcam 03.02.08, 17:16
      Ty chyba za wszelką cenę chcesz być ślepa i nie widzieć tego , co niestety jest
      widoczne.
      • logiczny8 Re: sama sie nakręcam 03.02.08, 19:02
        Temat jest dość frapujący i mało znany przez internautów. Wielu z nich
        nieświadomie wpada w chorobliwe uzależnienie od internetu /komputera/, w tym
        miedzy innymi od randek internetowych. Jest to choroba, z której można wyjść,
        niemniej wymaga ona właściwego podejścia osoby zainteresowanej do swojej
        przypadłości oraz pomocy ze strony najbliższego otoczenia. Proponuję Ci
        Majolika25, abyś kompleksowo zapoznała się z tym tematem /link jest poniżej/
        oraz zaczęła działać, póki nie jest za późno, bo Twój mężczyzna potrzebuje
        pomocy. Życzę powodzenia.
        • logiczny8 Re: Oto ten link... 03.02.08, 19:03

          sympatia.onet.pl/9017,2612,1296985,,internetowe-relacje,artykuly.html
        • majolika25 Re: sama sie nakręcam 04.02.08, 21:16
          Dzięki Ci logiczny8. Link przeczytałam. Zapoznałam się kompleksowo i zajmę się
          moim chorym bo czuję, że warto Go podleczyć. Pozdrawiam Cię.
      • majolika25 Re: sama sie nakręcam 04.02.08, 21:19
        Próbuję obiektywnie spojrzeć na sprawę.
    • z.usmiechem Re: sama sie nakręcam 04.02.08, 09:46
      majolika25 napisała:

      > Kiedy mój mężczyzna niechcący zostawił po sobie bałagan w moim
      komputerze
      > odkryłam, że regularnie odwiedza jeden z portali randkowych. Kiedy
      odbierał u
      > mnie swoją pocztę zobaczyłam w skrzynce maila od jego poprzedniej
      damy. Mam
      > zbyt dużą i niepotrzebną wiedzę na temat mojej poprzedniczki. Nie
      rozmawiałam
      > z nim o tym, żebym nie wyszła na chorą zazdrośnicę. Ale moje
      bezgraniczne
      > zaufanie do niego załamało się. Sama się nakręcam, imaginuję na
      temat jego
      > poprzedniego związku, szperam w internecie, żeby znaleźć na Niego
      haka,

      - nie nakręcaj się tak bo sprężyna nie wytrzyma i pęknie ;)).
      Oczywiście zaufanie to permanentna kontrola, ale daj facetowi i
      sobie trochę luzu.:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka