05.02.08, 16:47
witam wszystkich serdecznie.
na wstępie chcę podziękować za listy które od czytelników dostaję.
pośrod trzech z nich, ktore nadeszły w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy, jeden szczególnie zwrócił moją uwagę. Z powodu deszczu treść rozlała się kałamażową plamą, był zupełnie nieczytelny więc zmuszony byłem go wyrzucić do kosza. Jeśli rozpoznajesz w tym opisie, swój list, przyślij mi go drogi czytelniku, raz jeszcze.
Ale zobaczmy co tam pozostali czytelicy piszą do doktora Zwierzaka...
Hmmm list bez adresata, czyżby tajemnicza wielbicielka?
Otwieram kopertę.
Hmm ciężko się trochę w tym wszystkim połapać, pełno tu różnokolorowych liter powycinanych z gazet, coś na kształt kolażu. Ooo! jest nawet artykuł z gazety; "Doktor Zwierz oskarżony o z.. " Hm, przejdźmy może do listu kolejnego. Nadawcy odpowiem jedynie iż wiem, że życie bez ucha, z kciukami po przeciwnej stronie dłoni oraz z zestawem narzędzi hirurgicznych zaszytym w brzuchu jest uciążliwe. ale przecież wszyscy jestesmy ludźmi... poza tym zaznaczam iż ja też "straciłem" na tej operacji gdyż pośród narzędzi był mój nowo kupiony iPod.
List kolejny:
"Od zawsze wierzyłam w medycynę..."
ja też droga.... Barbaro ( jak widzę)
"Wierzyłam w lekarzy, podziwiałam ich poświęcajacych swe życie osobiste, czas wolny aby tylko pomóc ludziom..."
Och! nie trzeba... naprawdę, aż mi głupio... Takie komplementy...
"...wierzyłam w to wszystko dopóki nie trafiłam w Pańskie laickie łap..."
Eeee ten list, też sobie... ten, tego, podarujemy ...
Pora na trochę wiadomości ze świata medycyny.
W szpitalu złożyliśmy już choinkę, oddaliśmy bańki siostrom Klaryskom, pozamiataliśmy igły.
Pilnie obserwując pacjentów zaczytalem się dziś w lekturę o porywającym tytule "Szał Feromonów Wśród Mormonów". Fascynująca książka.
Syn sąsiadów poprosił mnie wczoraj abym poprawił mu wypracowanie do szkoły. Takie tam, bazgroły o ostatnio widzianym filmie. Obrazil się kiedy poprawiłem mu wszystkie "Yoda" na "Jodyna". Eee, tam nie będę się kłuć-ić...
Dostalem kartkę od Dr A. Tomby. jest na nartach w Zastrzycznem. Podobno mają tam dobre wyciągi. O wymazach nie wspomniał, muszę zapytać jak wróci.
Z nudów poszedłem do cyrku. Z lekarską ciekawością przyglądalem się "Andree" na linie.
Zdenerwowalem się wczoraj w pracy. Otóż nagle słyszę wołanie " Staszek, otwórz oczy! Nie umieraj!"... Zarzuciłem stetoskop na szyję, zacisnąłem palce u stóp - aby klapki się lepiej trzymały -i pędzę co tchu, ile mi astma pozwala do świetlicy. Tam okazało się że ta idiotka salowa Dorotka przeżywała wylewnie Klan czy inną telenowele. Dostała reprymendę oraz stetoskopem.
Odwiedził mnie Stachu z laboratorium. Przyszedł z flaszką i grupą ... krwi.
po oglądniętym w telewizji meczu zadzwoniłem do "Chudego Krzysia", znajomego z "sercowego". Powiedziałem mu, że "Buli mnie" za przegrany zakład.
Salonowy Mątwa wałęsał się dziś po oddziale; pytam go "co Ci chodzi po glowie?"
"Wesz... sam nie wiem..."
odpowiedział, milczał.
pod wieczór sanepid zamknął oddział. w korytarzu pojawila się siostra Skrupulatka z grzebieniami...
lawinę spekulacji spowodowało echo serca pewnego taternika, leżącego kłodą na odziale wysokiego ryzyka.
nasz biuletyn krzyczy : Trzymanie oka na pacjentach... najczęstszym powodem wad wzroku wśród lekarzy..."
"nietypowe wezwanie wyjazdu do pobliskiej skoczni gdzie w czasie treningu wyskoczył ... staw biodrowy"
doktor Ogrodnik wykonał dziś - jak się później okazało - nie udanego przeszczepu. Pacjentem okazal się dentysta Wiertełko który doktorowi Ogrodnikowi parę lat temu usunął, nie ten co trzeba, korzeń.... czyzby zemsta?
Francuzcy laryngolodzy wychodowali pierwszego sztucznego ślimaka. Sukces zawdzięczają podobno pierogom z serem...
20 letnie badania naukowców z 15 krajów wykazały, że... medycyna poszla do przodu....
wydawało by się że niby wszyscy wiedzą o zakazie palenia... jednakże pewnego cyrkowca upomniano za palenie uchem...
wśród psychiatrow doszło do zbiorowej histeri kiedy... na dorocznym balu przebierańców, dziekan, pojawił się w roz-stroju nerwowym...
z kolei inny stomatolog miał dziś twardy orzech do zgryzienia... Mówiąc wprost, nie wiedział jak problem rozgryść. Krótka wizyta u kolegi na oddziale gastrologicznym rozwiała wszelkie wątpliwośći
Czytam nasz biuletyn;
jak donosi rubryka gastrologiczna; podobno w śląskich aptekach spada zapotrzebowanie na węgiel. Tak trzymać!Pamiętam ten przypadek pewnego robotnika który wylewając beton dostał zatwardzenia.
Podobno na położniczym pojawiły się wolne rodniki. Nic dziwnego, położną okazała się Lebiodka Pospolita... o pomoc poproszono więc Włoską Macierzankę.
W kuchni zastój, kucharz okazał się naczyniowcem.
Nowy lek na katar, dopiero co testowany, wycofano z rynku z powodu dość silnego działania ubocznego. Okazało się bowiem iż oprócz kataru wyleczył u pewnego pacjenta, nieuleczalną chorobę. Dopracwoania trwają co powinno być dobrą wiadomością dla chorych na katar...
wybieramy nowego ordynatora. wśród kandydatów jest nasz psychiatra dr. Neuron. Aby zachęcić do oddawania głosów wydał swój własny biuletyn; "Kozetka Wyborcza".
Urządziliśmy dla pacjentów Quiz z nagrodami. Niechcąco zepsułem zabawę gdy widząc niski poziom zagadki stwierdziłem: "prosta ta zagadka..." Chodzilo o słowo "tata", no powiedzcież sami!...
Podobno Brytyjscy naukowcy wynaleźli robota który w kilka sekund potrafi powiedzieć wszystko o poróbce genetycznej. Nazwali go Gen-Tell-Man.
Podobno zwiększyły się oszczędności szpitala, od kiedy ordynator dostał świnkę.
Profesor Radamer z doktor Goudą popadli w konflikt serrologiczny.
Fatalnie zakończyła się wizyta pewnej pani u swojego męża-pcjenta. Na dzieńdobry dostała buziaka i różyczkę.
Okulista dr. Kret przyjął ostatnio pewną wróżkę która cierpiała na krótkowzrocznosć. Skierowano ją również do ortopedy gdzie dostła nowe kule.
Pewna babcia z zapaleniem ucha środkowego trafiła na oddział neurologiczny... No proszę! jaki dobry zmysł orientacji!
Z kolei pewien etymolog... dostał Molle za ćmy.
I na koniec, naukowo: otóż jak donoszą najnowsze badania, testy ciążowe NIE działają poprawnie na księżycu.
pozdrawiam.

Obserwuj wątek
    • fanka.turystyki Re: dr. Z 05.02.08, 18:30
      zwierz_futerkowy napisał:


      > W szpitalu złożyliśmy już choinkę, oddaliśmy bańki siostrom Klaryskom,

      Słowo daję -nieuleczalny Krakus z tymi bańkami, tfu! ;-PPPPPPP
    • dotyk_wiatru Re: dr. Z 05.02.08, 21:37
      Jezu...
      Ty to masz wenę Zwierzaczku :))
      :)))
      • ginger43 Re: dr. Z 06.02.08, 08:52
        Wenę to ma, ale litości nie :PPP Nie jestem w stanie przebrnąć przez
        takiego tasiemca, wrrrr
        .................................................................
        Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
        przyjemności.
        • dotyk_wiatru Re: dr. Z 06.02.08, 21:59
          ginger43 napisała:

          > Wenę to ma, ale litości nie :PPP Nie jestem w stanie przebrnąć
          przez
          > takiego tasiemca, wrrrr

          To teraz to pikuś Gini :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka