elzbieta28 29.08.03, 23:56 Czy mają rację współistnienia? Czy alkoholik może kochać... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cal-ineczka Re: Miłość i alkoholizm 30.08.03, 00:01 > Czy mają rację współistnienia? Czy alkoholik może kochać... Nie może. Alkoholikiem rządzi alkohol, a alkohol nie umie kochać. Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Miłość i alkoholizm 30.08.03, 00:08 Może - moim zdaniem - kochać. Jest przecież człowiekiem. Byle nie bardziej kochał alkohol, niż osobę, którą kocha. Byle zdawał sobie sprawę z uzależnienia i sam się przekonał do tego, że chce przestać kochać alkohol. Pozdrv.:) Odpowiedz Link Zgłoś
cal-ineczka Re: Miłość i alkoholizm 30.08.03, 00:09 przecietny "on" żyje dla "niej" i wtedy alkohol ich kocha natomiast jak "on" żyje dla "alkohol" to zona kogo ma kochać? Odpowiedz Link Zgłoś
taka_tam Re: Miłość i alkoholizm 30.08.03, 10:51 może, ale to jest chora miłość, bo nim/nią włada uzależnienie. alkoholik może dużo dawać, ale trzeba się liczyć z tym, że taki zwiazek, to związek z jego/jej chorobą. alkoholik może dużo chcieć, deklarować, obiecywać zmianę, pracę nad sobą itd. w momencie, gdy jest trzeźwy, albo ma kaca. niestety te deklaracje to zwykle czcze gadanie, bo w momencie "głodu" na pierwszym miejscu staje alk - przed miłością, przed rodziną, przed przyjaciółmi, potem również i pracą (kac - > klin -> poczucie winy -> picie = błędne koło)... choć nie zawsze praca na tym cierpi, bo alkoholicy "z klasą" potrafią w tej sferze funkcjonować ok (utrzymuję rodzinę, mam pieniądze, więc nie mam problemu i niech dadzą mi święty spokój), a jego nałóg ujawnia się w życiu prywatnym, odbija się na najbliższych... alkoholik kocha, ale to miłość chwiejna, trudna i "ucieczkowa", bo uzależnienie - jak każde inne - to rodzaj ucieczki, również przed miłością. nigdy nie będziesz miała psychicznego oparcia w takim partnerze. elu, na rynku wydawniczym jest sporo literatury z tego zakresu, więc jeśli chcesz pogrzebać w temacie, to napewno coś znajdziesz. elzbieta28 napisała: > Czy mają rację współistnienia? Czy alkoholik może kochać... Odpowiedz Link Zgłoś
raperi Re: Miłość i alkoholizm 30.08.03, 11:01 Jezeli sie poznaje kogos na Forum, kto wymienil przykre szczegoly(na Forum) ze swojego zycia, to sie nie wywleka tego na Forum.Ta osoba juz dosyc cierpi!! Odpowiedz Link Zgłoś
taka_tam Re: Miłość i alkoholizm 30.08.03, 11:07 raperi... nie bardzo wiem o czym mówisz i do kogo pijesz. ela ma jakieś tam wątpilwości, więc chyba ma prawo pytać? Odpowiedz Link Zgłoś
raperi Re: Miłość i alkoholizm 30.08.03, 11:09 taka_tam napisała: > raperi... nie bardzo wiem o czym mówisz i do kogo pijesz. ela ma jakieś tam > wątpilwości, więc chyba ma prawo pytać? a Ty jestes Ela??? Odpowiedz Link Zgłoś
taka_tam Re: Miłość i alkoholizm 30.08.03, 11:17 twój wpis pojawił się pod moim, bez zwrócenia się do eli, bez cytowania - stąd reakcja. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
elzbieta28 Re: Miłość i alkoholizm 30.08.03, 12:02 raperi napisała: > taka_tam napisała: > > > raperi... nie bardzo wiem o czym mówisz i do kogo pijesz. ela ma jakieś ta > m > > wątpilwości, więc chyba ma prawo pytać? > > a Ty jestes Ela??? Ja jestem Ela, od wielu lat obserwuję małżeństwo znajomej, ciągłe deklaracje uczucia...z drugiej strony zmiany pracy, znęcanie się nad rodziną. Wczoraj znowu była głośna awantura, i stąd mój wątek. Nie opisałam go dokładnie, stąd wątpliwości. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
elzbieta28 Re: Miłość i alkoholizm 30.08.03, 11:37 raperi napisała: > Jezeli sie poznaje kogos na Forum, kto wymienil przykre szczegoly(na Forum) ze > swojego zycia, to sie nie wywleka tego na Forum.Ta osoba juz dosyc cierpi!! Tak dobrze życia osobistego Forumowiczów nie znam, akurat ten wątek dotyczy rzeczywistości. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Miłość i alkoholizm 30.08.03, 14:03 A rzeczywistość może być smutna. Ale może w smutku można odnaleźć odrobinkę radości? Taki malutki usmiech. Zawsze, jako ludzie, mamy dar pocieszenia, jeżeli juz nic nie da się zrobić innego. Pozdrv.:) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Miłość i alkoholizm 30.08.03, 23:14 Butelka wygrywa z miłością, która dla alkoholika, choć wbrew jemu staje się narzędziem, aby się napić i móc to robić dalej. Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś