Dodaj do ulubionych

Kochać mimo wad

IP: w3cache.GBNet:* / 10.1.2.* 03.09.03, 17:48
Mam na mysli niedoskonałości fizyczne. Brakuje mi wiele do ideału, jego
poprzednia kobieta miała 90-60-90, była wysoka i miała bajeczną twarz. Ja to
przy niej taka szara myszka, dla wielu facetów nie liczy się fakt, iż jestem
magistrem, znam dwa języki, duzo czytam.Pewnego dnia jednak zjawił się on,
tez nie taki idealny, który chyba przejrzał na oczy i zauważył, że nie tylko
ciało się liczy ale także wnętrze.Dziś jest moim mężem, już prawie rok , a
ja... jestem szczęśliwa.Właśnie sobie z tego zdałam sprawę.
Dziewczyny, głowy do góry, chyba każda znajdzie tego ,kto ją pokocha nie
mając wymagań typu- długonoga blondynka lub kobieta- sarna..pokocha taką,
jaką się jest.
Obserwuj wątek
    • Gość: gb Re: Kochać mimo wad IP: *.toya.net.pl / 10.0.230.* 03.09.03, 19:12
      Podsłuchałam rozmowę 20 latków i bardzo spodobało mi sie to, co usłyszałam.
      Chłopak mówił o tym co go zachwyca u dziewczyny, o idealnym wyglądzie i na
      koniec podsumował, ze gdy polubi dziewczynę, to zaczyna mu sie podobać to, co
      ona ma :))
    • snow.white Re: Kochać mimo wad 03.09.03, 19:55
      przecie kocha sie nie dla zalet,tylko pomimo wad :)) jesli oczywiscie figura
      odbiegajaca od 90-60-90 to wada,bo ja tak nie mysle,moim zdaniem wiecej cm tu i
      tam to akurat zaleta-w koncu jestemy kobietami,prawda? :)

      ja zupelnie na figure mezczyny nie zwracam uwagi-ten,ktory podoba mi sie teraz
      jest duuuuzy-i wspanialy :) zupelnie mi to nie przeszkadza,wrecz przeciwnie :)))
      • Gość: Stefanija Re: Kochać mimo wad IP: w3cache.GBNet:* / 10.1.2.* 03.09.03, 21:04
        Mój tez jest duży... i kocham wszystko w nim;-)
        • messja Re: Kochać mimo wad 03.09.03, 21:43
          Gość portalu: Stefanija napisał(a):

          > Mój tez jest duży... i kocham wszystko w nim;-)

          i tak moj jest najwiekszy.... i kocham go bardziej niz wy swoich razem wziete:)
          • snow.white Re: Kochać mimo wad 03.09.03, 22:30
            no wiesz...na kilogramy facetow mozemy licytowac,ale na uczucia bedzie trudno ;)
      • messja Re: Kochać mimo wad 03.09.03, 21:44
        -ten,ktory podoba mi sie teraz
        > jest duuuuzy-i wspanialy :) zupelnie mi to nie przeszkadza,wrecz
        przeciwnie :))
        > )

        to co bedzie z jankiem:(
        • snow.white Re: Kochać mimo wad 03.09.03, 22:38
          messja napisała:

          > -ten,ktory podoba mi sie teraz
          > > jest duuuuzy-i wspanialy :) zupelnie mi to nie przeszkadza,wrecz
          > przeciwnie :))
          > > )
          >
          > to co bedzie z jankiem:(

          a co ma byc??chyba sie zgubilam :)
          • ja_nek Re: Kochać mimo wad 04.09.03, 00:00
            Nie "za coś", nie "dla czegoś", nie "po coś".
            Ale "pomimo" słabości, wad....

            Pozdrawiam
            janek
            • snow.white Re: Kochać mimo wad 04.09.03, 00:03
              no wlasnie wyzej tak napisalam :)

              dobranoc :)
              • elzbieta28 Re: Kochać mimo wad 04.09.03, 07:40
                Kocha się, bo się kocha, chyba jeszcze nikomu tak naprawdę nie udało się
                wytłumaczyć - dlaczego:)) Pozdrawiam
                • jmx Re: Kochać mimo wad 04.09.03, 17:11

                  Ja spróbuję: kocha się nie za coś, nie pomimo czegoś, ale za to, że ktoś jest,
                  taki jaki jest. Z wadami "w wyglądzie" też :-).
                • Gość: PKK Re: Kochać mimo wad IP: *.ig.pwr.wroc.pl 04.09.03, 17:15
                  "Prawdziwie kochamy wtedy, gdy nie rozumiemy dlaczego" L.Tołsoj (
                  w orygiale brzmi to znacznie ładniej, choć równie prawdziwie)
                  • messja Re: Kochać mimo wad 04.09.03, 17:20
                    Gość portalu: PKK napisał(a):

                    > "Prawdziwie kochamy wtedy, gdy nie rozumiemy dlaczego" L.Tołsoj (
                    > w orygiale brzmi to znacznie ładniej, choć równie prawdziwie)

                    moze to i piekne, ale ja tam rozumiem dlaczego kocham, chociaz... zawsze
                    inaczej sobie wyobrazalam te milosc przez duze M....

                    moze dlatego, ze inaczej jest o milosci snic, a inaczej prawdziwie kochac:
                    czlowieka z "krwi i kosci" i razem z nim w tej milosci sie docierac...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka