IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 07.01.02, 22:52
Czuję, że się zakochuję. To wspaniały ciepły człowiek. Bardzo dobry i niezwykle
delikatny. Tylko, że ten człowiek to kobieta. Jak ja.
Co ja mam zrobić? Tak bardzo ją szanuję.
Jakie mam prawo burzyć jej życie. Żadne.
Tak bardzo pragnę pozbyć się tego uczucia.
Obserwuj wątek
    • karina07 Re: czuję 07.01.02, 23:12
      Szalenie trudna sprawa dla Ciebie, czy jest ktos kto mial podobne doswiadczenie
      do Ciebie i moglby Ci pomoc, w to bardzo watpie.Walcz z tym uczuciem,zycze Ci
      duzo sily.
      • quickly Re: czuję 07.01.02, 23:42
        Tutaj w Australii nikt sie tym za bardzo nie przejmuje. Duzo ludzi
        (okolo 10-15% spoleczenstwa australijskiego) ma odmienne podejscie do tych
        spraw. To widac na ulicach, plazach, kawiarniach. Calkowity luz. Zadnych
        hipokryzji w stylu "polskich dewotek".

        Od lat zwiazki w takich parach maja moc legalna (np. w wypadku smierci
        partnera, ta druga pani moze otrzymywac po niej emeryture, rente - podobno w
        Europie pierwszym krajem, ktory doganil Australie jest Holandia).

        Sam nigdy nie bylem w podobnej sytuacji - nie wiem jak bym sie zachowal.

        Pozdrowienia.
    • Gość: Duszek Re: czuję IP: 204.38.97.* 08.01.02, 17:45
      dlaczego walczysz? wiesz co czuje ona?
    • Gość: Mokka30 Re: Do Marty IP: *.acn.waw.pl 08.01.02, 20:03
      Ja tez byłam w podobnej sytuacji...ale sychórzyłam przed tym niewygodnym
      uczuciem, potem wyszłam za mąż, próbowałam utrzymać związek hetero...Dzisiaj
      nie jestem już z tym mężczyzną. Przez to usiłowanie udowodnienia sobie, że
      jestem normalna skrzywdziłam nie dwie, nie jedną, ale trzy osoby. Życzę Ci
      powodzenia, z całego serca i odwagi!
      PS Czasem o niej śnię... pachnie wanilią, biszkoptami, ma blond włosy, miękkie
      jak u dziecka.
      • Gość: sombre Re: Do Marty IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 08.01.02, 20:34
        Gość portalu: Mokka30 napisał(a):

        > Przez to usiłowanie udowodnienia sobie, że jestem normalna (...)

        Ale przecież Ty jesteś normalna.

        :)
      • Gość: marta80 Re: Do Marty IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 13.01.02, 12:09
        ja też o niej śnię..., a kiedy jestem obok wydaje mi się, że jestem w stanie
        zrobić wszystko, czuję, że dzieki niej staję się lepszym człowiekiem. Każdy
        gest kryje w sobie tyle znaczeń. Patrzę na nią i jestem niewiarygodnie
        szczęśliwa, że mogę przez moment pobyć w jej cieple i zrozumieniu, jeśli można
        tak się wyrazić.
        Ona nie wie o niczym, ma chłopaka.

        To zabawne - odkrywam, że tak niewiele potrzeba do szczęścia - kilka minut
        rozmowy, przytulenie na powitanie, śmiech usłyszany gdzieś w tłumie, wspólne
        nerwy przed egzaminem.

        Serce bije mi mocniej na samą myśl o niej. Tylko rozum przyzywa do opamiętania.
        No i niestety racja jest po jego stronie. Tylko jak to zrobić?
    • marseille30 Re: Do Sombre... 09.01.02, 10:08
      w sensie-ze 80% jest hetero..Pozdrawiam,
      Marsylka
    • merq Do Marty 13.01.02, 13:09
      ehh, po raz kolejny przekonuję się, że nie jestem sama...
      Wiesz, Marto, szukam odpowiedzi na to samo pytanie, od ponad roku, i jak dotąd
      bez skutku. Naprawde żyję tylko wtedy, gdy jestem przy Niej. Ciesze się tym,
      że jest moją przyjaciółką i chyba nigdy sie nie odważę, żeby powiedzieć Jej co
      czuję. Boję się że stracę to co mam - to, że mogę się z Nią spotkać,
      porozmawiać, przytulić... To nie takie proste "wyleczyć się" z miłości, w moim
      przypadku okazało się to zupełnie niemozliwe. Trzymam kciuki za Twoje uczucie,
      oby życie przyniosło Ci najlepsze rozwiązanie.
      • Gość: maga_ Re: Do Marty IP: *.lubon.sdi.tpnet.pl 13.01.02, 19:47
        ech, jak czytam takie rzeczy, to aż chce mi się płakać z bezsilności. kochasz
        ją i nie możesz być tak blisko jakbyś chciała. a niby miłość przeskoczy
        wszystko. widać nie zawsze. sytuacja skomplikowana strasznie, nie byłam w
        takiej, nie wiem, co mam ci poradzić, a bardzo chciałabym powiedzieć coś
        mądrego, co by ci pomogło. no i mam pusto w głowie. jedyne co mogę poradzić to
        żebyś nie pozwoliła tej miłości zmienić się w gorycz, zgorzkniałość.ta miłość
        to piękne (smutne, ale piękne) uczucie. spróbuj dla tego uczucia stawać się jak
        najlepszą. i skoro nie możesz być z nią tak, jakbyś chciała to bądź nadal jej
        przyjaciółką. wierz mi, że ona na pewno twoją przyjaźń docenia i jako
        przyjaciółka możesz wiele dobrego zrobić w jej życiu.
        uff...bzdury same- co ci z tego, skoro nie będziesz mogła mieć szczęścia na
        jakie zasługujesz? ale tak czy tak jestem pod wrazeniem- silna z ciebie
        kobieta. nie każdy potrafi tak silnie kochać. życzę ci, żeby karta się
        odwróciła, żeby ona może też poczuła coś więcej.
      • maga_ Re: Do Marty 13.01.02, 20:08
        ech, jak czytam takie rzeczy, to aż chce mi się płakać z bezsilności. kochasz
        ją i nie możesz być tak blisko jakbyś chciała. a niby miłość przeskoczy
        wszystko. widać nie zawsze. sytuacja skomplikowana strasznie, nie byłam w
        takiej, nie wiem, co mam ci poradzić, a bardzo chciałabym powiedzieć coś
        mądrego, co by ci pomogło. no i mam pusto w głowie. jedyne co mogę poradzić to
        żebyś nie pozwoliła tej miłości zmienić się w gorycz, zgorzkniałość.ta miłość
        to piękne (smutne, ale piękne) uczucie. spróbuj dla tego uczucia stawać się jak
        najlepszą. i skoro nie możesz być z nią tak, jakbyś chciała to bądź nadal jej
        przyjaciółką. wierz mi, że ona na pewno twoją przyjaźń docenia i jako
        przyjaciółka możesz wiele dobrego zrobić w jej życiu.
        uff...bzdury same- co ci z tego, skoro nie będziesz mogła mieć szczęścia na
        jakie zasługujesz? ale tak czy tak jestem pod wrazeniem- silna z ciebie
        kobieta. nie każdy potrafi tak silnie kochać. życzę ci, żeby karta się
        odwróciła, żeby ona może też poczuła coś więcej.
        • merq Re: 15.01.02, 21:01
          Maga, wcale nie jestem silna, niejedną noc przepłakałam, nie mogę pogodzić sie
          sama ze sobą. To bardzo piękne życzenia, tylko nie wiem, czy mam prawo chcieć,
          żeby się spełniły :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka