Dodaj do ulubionych

Kiedyś...

IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.08, 22:23
Kiedyś nie lubiłam Krakowa... To miasto wydawało mi sie jakieś hermetyczne, zamknięte dla przybyszów. Ale po jakimś czasie, bywania w nim i służbowo i trochę dla przyjemności to się niepostrzeżenie zmieniło. To miejsce z duszą, niełatwą do odkrycia. Trzeba ja poznać, oswoić. Pochodzić po malutkich uliczkach nie odwiedzanych przez turystów, zobaczyć blask latarni i miejskich świateł odbijających się na wyślizganych kocich łbach, powłóczyć się po Kazimierzu, w tłumie gości i miejscowych posłuchać żydowskiej muzyki na festiwalu...
Wczoraj mi się nie udało, tylko się otarłam, ale w przyszłym, ale w przyszłym... :)
Obserwuj wątek
    • facettt tez Kiedyś... 07.07.08, 13:05
      I jeszcze dodam, ze to nieprawda, ze tam nie lubia Warszawiakow.
      Po kilku latach mieszkania wywiozlem z Krakowa jak najlepsze
      wrazenia :)
      • niegrzeczna_dziewczyna Re: tez Kiedyś... 07.07.08, 19:55
        Kraków jest ..cudowny w swoim klimacie , nie zamieniłabym go na
        żadne inne miasto...:)
        dziewczyna
        • Gość: nielogiczna Re: tez Kiedyś... IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.08, 22:48
          Po prostu Magiczne Miasto :) Dla każdego inne ale zawsze wyjątkowe
    • ginger43 Re: Kiedyś... 13.07.08, 02:31
      Kiedyś spędzałam tam mnóstwo czasu. Mam tam najlepszych przyjaciół i
      z radością wracam do Krakowa, choć teraz już nie tak często jak
      kiedyś. Nigdy nie miałam wrażenia, że jest to miasto zamknięte na
      przyjezdnych, wręcz odwrotnie.

      .................................................................
      Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
      przyjemności.
    • kanapony co was tak wzięło?? 13.07.08, 17:30
      na gadki o cudowności Krakowa?
      mieszkam tu od urodzenia i tak się nie zachwycam
      (choc nie wyprowadziłabym się do żadnego innego dużego polskiego
      miasta)
      sio na forum o Krakowie: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=61
      • facettt teskno nam :) 13.07.08, 17:54
        zeby w Krakowie mozna bylo tyle zarabiac, co w Warszawie,
        to w cztery konie nie dalbym sie (po skonczeniu studiow)
        z Krakowa usunac :))
        a mieszkalem tu naprzeciwko:
        www.lindsayfincher.com/gallery/d/14009-2/krakow_kazimierz_23.jpg

        • kanapony Re: teskno nam :) 13.07.08, 23:49
          w Stajni spędziłam kilka bardzo miłych wieczorów
          :)
          do Wawy? nigdy!
    • Gość: niel i znowu IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.09, 17:39
      TAM byłam :)

      "Tyleśmy tu czasu razem przepędzili,
      Że Cię przypominam sobie w każdej chwili.
      Na każdej ulicy i przy każdej bramie
      Zawsze mi Twój obraz przed oczami stanie.
      Zawsze tu będziemy przychodzili razem
      Ty z moim wspomnieniem, ja z Twoim obrazem
      Będziesz mi to winna, będę Ci to winny,
      Choćby była inna, choćbyś była z innym"
    • Gość: niel Re: Kiedyś... IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.09, 22:56
      Ach ten Kraków! potrafi zawrócić w głowie i przyprawić o szybsze bicie serca
      (...i nie tylko on!)
      Pozdrawiam wszystkich Krakusów - tych z urodzenia, z wyboru a także emigrantów :)
      • altinka Re: Kiedyś... 07.02.09, 18:41
        Gość portalu: niel napisał(a):

        > Ach ten Kraków! potrafi zawrócić w głowie i przyprawić o szybsze
        >bicie serca (...i nie tylko on!)

        Coś o tym wiem :)

        > Pozdrawiam wszystkich Krakusów - tych z urodzenia, z wyboru a
        >także emigrantów :)

        Wezmę do siebie też te pozdrowienia, spędziłam tam kilka lat
        życia :)
    • cus27 Re: Kiedyś... 06.02.09, 23:08
      Nielogiczna-zawsze uwielbialam Krakow-bo"on"byl,jest,bedzie-
      logiczny.Nie wiesz o tym?Logiczna?
      • Gość: niel Re: Kiedyś... IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.09, 18:02
        Jak widać po załączonym wątku - nie.
        Dzięki temu mam jeszcze dużo do odkrycia :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka