meduza4
21.10.03, 13:21
Nie wiem, czy ktoś mnie jeszcze pamięta
jako wesołą, żywą dziewczynę.
Jak chełbia modra -całkiem zdechnięta
-z butelką wina wśród smutków ginę...
Ja tylko chciałam zalać robala,
zdusić tę chandrę, co mnie dopadła.
Jak morskie fale -coś się przewala
we wnętrzu czaszki... Tam gwiazda spadła,
lecz zanim wstałam -guza nabiłam
na swoim czole i tak zbolałym.
Teraz do reszty w siebie zwątpiłam
-nogi pode mną się rozjechały...
Coś w mojej głowie huczy jak w ulu,
tyłek stłuczony z podłogi zbieram.
Idę pod prysznic a potem lulu...
Zbudźcie mnie jutro -dzisiaj umieram!
20.10.2003 godz 20:55